baryszka Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 01.07.08, 12:17 Moja w sumie nie jest jakoś potwornie oporna, ale... kocha trjumfa, nie rozumie żeby nie kupować 5 staników bo rozmiar się pewnie i tak zmieni (no i po 2 miesiącach ma 3 triumfy 80E rozciągnięte na karku...) i że DOBRY stanik to nie jest DROGI stanik. Narzeka ciągle na brak kasy, ale woli coś za 200 złotych, niż coś super za 50 - nieważne, że rozmiar ok. Bo tani znaczy dla niej zły jakościowo. Nie da się przetłumaczyć... Ale przynajmniej nie nosi już 85C... Odpowiedz Link
jolka-pol-ka Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 01.07.08, 12:23 Moja mama nie mogła pojąć jak można tyle wydawać na staniki! Metodą podstępną: "przymierz mój nowy" ustaliłam rozmiar i sprezentowałam mamuni nowy biustonosz na Dzień Matki (trochę przed czasem, żeby mieć czas na ewentualną wymianę). Nałożyła prezent i ach!!! te fiszbiny! Piszczała dopóki nie zobaczyła się z profilu i w bluzce. Była posłuszna i bardzo dzielna. Nawet przespała noc w fiszbiniastym staniku. Kiedy wstała rano bez bólu kręgosłupa szyjego pokochała nowy stanik i jego fiszbiny. Teraz ma dwa w dobrym rozmiarze i starych nie może nosić nawet kiedy nowe schną po praniu! Następne kupię już 65, bo początkowe 70 (żeby nie było szoku!) zapina już na ostatnią haftkę. Odpowiedz Link
yovenna Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 01.07.08, 12:47 Moja mamusia, o dziwo, bardzo łatwo dała się przekonac na przejście z 80C najpierw na 75D/DD a teraz ją molestuje o jakąś 70-siątkę. Niestety 70F było za duże i obawam się, że już się nie przekona :// ...zwłaszcza, że właśnie odwiedziła nas ciotka, z biustem na oko 75F, która nosi 85B (czasami 80B) z Triumph'a. Wyśmiała 70F (które faktycznie trochę się marszczyło) i teraz mama nie chce ze mną na ten temat rozmawiać :((( Nie dam jednak za wygraną i zamawiam już 70E :DD Odpowiedz Link
dziwna_dziewczyna Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 01.07.08, 13:13 Moja mama i jej sztandarowe 75C były baaardzo oporne. Zaczęło się od narzekania na moją manię: no przecież dobre jest, tu ci kupilam za 10 zł, zobacz jakie cudeńko, tam przeszyje tu wytne [pół metra materiału] i będzie ślisznie... Po pierwszym zakupie, patrzyła na moją klatę zszokowana, że obwód trzyma, że zebrane wszystko, że nie wyłazi w 3 miejscach. Zadecydowała: mierz. Pomiary uczyniłam, niedowierza w swoje wieeelkie 65F ale jak nie po dobroci to podstępem przekonam. Największy problem jest z tym, że 'mam przecież 3! staniki triumpha, i to przecież taaaka dobra firma, no fakt że się rozciągnęły, no ale to przecież każdy'. No przecież ;) Aha, no i jeszcze po uwadze, że ma dobierać na większą pierś, i nie pozwalać na to by jej połowa miała wlasne życie osobiste poza miską: ale na tej mniejszej zobacz jak ładnie leży... Odpowiedz Link
yavanna86 Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 01.07.08, 16:38 [babcia] faza 1: -ach dzięki dziecko,ja mam taki problem z doborem stanika,choć zawsze miałam mały biust faza 2: zamiast się zmierzyć przynosi stare staniki,na oko jakieś 80B albo C,bo ja wiem... faza 3: okazuje się że powinno być 75G/80F (pomiar) faza 4: -dziecko,ale nic z tego nie będzie! faza 5: pokazuję moje 65E. "to ty masz co w to włożyć?".pokazuję,że mam."ach bo ty masz takie wysokie u góry.."(??) faza 6: dziecko,daj mi przymierzyć swój stanik... faza 7: odmawiam (nie dopnie się za Chiny a nawet jeśli to i tak nie będzie pasował).jak na dziś koniec postępów:P Odpowiedz Link
ottiss tekst mojego taty ;) dla odmiany 08.07.08, 15:53 wczoraj latalam z mama po mieszkaniu przymierzajac narecza stanikow.. po pol godzinie "kibicowania i komentowania" stwierdzil: "Jestem w jakims stanikowym piekle" :) hehe Odpowiedz Link
ottiss swiezutki dzisiejszy komentarz 08.07.08, 15:57 mama(jeszcze szukamy rozmiaru,ale ok85F)..przymierza przesliczny stanik,ktory dla niej upolowalam i..zaczyna: M:ale mi sie tu tak wylewa nad zapieciem.. :( Ja:ale to sa twoje piersi i one wroca na swoje miejsce ,bo uciekly przed uciskiem M: <oczy jak talerze>i zaczela sie smiac z powatpiewaniem Ja:no serio :)musisz je poupychac pod obwod i sama zobaczysz M:a Ty skad to wiesz? Ja:no z F O R U M przeciez,mowilam Ci M; no tak.Ty i te Twoje forum :D chyba sie juz mama gubi skroro jestem na 3forach,choc tylko LB na gazecie ;) Odpowiedz Link
dziudziulek odnośnie forum 08.07.08, 20:01 moja niestety z bardzo krytyczną miną zadała pytanie, na które wcale nie oczekiwała odpowiedzi: po co "to" czytasz?, przecież wiesz jak kupić stanik. W tamtym momencie powiedziałam sobie w duchu; daję spokój, nie dam rady, nie chce nosić dobrego stanika niech nie nosi. Ale dziś nie wytrzymałam jak zobaczyłam ją w starym i trochę brutalnie pokazałam co jest nie tak i dlaczego w nowym wygląda lepiej. Na co odpowiedziała, że musi wyprać i dlatego nałożyła inny. :))). Więc mały sukces jest. Pomijam, że w dalszym ciągu mama uważa, że jeśli pierś nie jest ściśnięta i nie wychodzi górą to oznacza, że miseczka jest za duża. I jak jest w nowym staniku odciąga górę miseczki i pokazuje jak dużo piersi mogłoby się tam jeszcze zmieścić. Na nic moje tłumaczenia. Odpowiedz Link
waiting_for Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 08.07.08, 23:33 moja mama nie znosi swoich staników (obwód na karku, 4 piersi :/), więc chętnie dała się obmierzyć, pokazała co ma w szufladzie, wysłuchała moich teorii, obejrzała mój stanik ("H?! no niemożliwe... w bluzce taki nawet mały ten biust się wydaje, a jak ładnie wygląda...") i przyjęła do wiadomości, że niedługo jej coś upoluję :) zobaczymy jak będzie dalej... Odpowiedz Link
waiting_for Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 30.07.08, 17:08 dzięki sklepowi peachfield i p. Marysi mam cudnie ostanikowaną mamę :))) Odpowiedz Link
heidowata Triumph lekiem na całe zło 08.07.08, 23:45 Przymierzam Emeralda, ale zupełnie mi nie pasuje. Do łazienki wchodzi moja mama. -To ten, który zamawiałaś z internetu? -Ten. -Ładny, ale źle leży. -To go odeślę. -Taaak... A nie lepiej to przejść się do Triumpha? Oni tam mają takie ładnie staniki... Muscicie wiedzieć, że moja mama jest stanikową snobką. Kupuje tylko w Triumphie (ma jedna Felinę, ale kompletnie nie leży. Zresztą moim zdaniem żaden nie leży, skoro nosi 90C, a ja jej wyliczyłam 85F-FF). Na dodatek chwali sobie bardzo ekspedientki w Triumphie, bo one zawsze coś dobiorą (fakt, wciskają złe rozmiary z zadziwiającą skutecznością). Odpowiedz Link
truscaveczka Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 09.07.08, 07:30 To nie moja mama ale znajoma w wieku nieco młodszym :/ (niż mama, nie niż ja :P): z tego twojego kalkulatora wyszło mi 75H (o ile zakład, ze się za luźno zmierzyła - szczupła jest, wygląda na mniej). No ale poszłam do tryumfa i kupiłam sobie 2 80c, widzisz, jak to bez mierzenia się nie da kupić? Jakbym kupiła wg kalkulatora, byłby na pewno niedobry... Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa nawet biusty tygodnia jej nie przekonały... Odpowiedz Link
dziudziulek najświeższe teksty mamy 10.07.08, 21:28 1. "odstąpię Ci komputer jeśli nie będziesz siedzieć w stanikach" (czyt. Lobby), po tym tekście poczułam się jak małe dziecko. Zgodziłam się i otworzyłam biusty miesiąca, żeby dalej drążyć skałę, a mama: 2. "po co mi to pokazujesz? przecież widzę, że wyglądają inaczej bo są w różnych stanikach" Zaczynam mały wykład o wysokości piersi, a rodzona wychodząc z pokoju zamyka temat mówiąc: 3. "wiem, wiem, już dawno wiem" Chyba odniosłam sukces Odpowiedz Link
paulina_h81 teksty mojej siostry... 31.07.08, 12:40 Moja siostra jest niezwykle atrakcyjna babka, fajna, inteligentna, zadbana... tylko biust jej za chwile o kolana zacznie sie obijac chociaz sa male (30G). kazalam jej sie obmierzyc tu i tam, poprosilam dziewczyny z rozmiarowego o wsparcie i juz. napisalam jej, wyjasnilam jak krowie na rowie, a ona mi na to, ze G to jest jakis namiot (ja nosze 32GG wiec powinnam jej chyba szturchanca zrobic) i ze bedzie uwieralo, ze walki jej na plecach wyjda no i teraz najlepsze: on mi siega tak wysoko kolo reki, to co ja mam z moimi bulkami podpachowymi zrobic!!!!!!!!!!!! rece opadly, odpisalam zeby schowala do stanika :)taki dylemat... co zrobic z bulkami w dobrym staniku hehehehe Odpowiedz Link
dirgone Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 31.07.08, 14:50 Moja mama trzy dni temu kupiła oliwkową Eleanor. Z triumfowego 80d (chyba) przeszła na 70FF. I teraz płacze rzewnie, że ma tak piękny stanik i tak piękne piersi w nim, a nie może wszystkim tego pokazać :) Zagląda sobie co chwilę pod bluzkę i wzdycha ze szczęścia, bo myślała, że już zawsze będzie chodziła tylko beżach, bieli lub czerni. Odpowiedz Link
armyofme Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 31.07.08, 14:53 dirgone napisała: > Moja mama trzy dni temu kupiła oliwkową Eleanor. Z triumfowego 80d (chyba) > przeszła na 70FF. I teraz płacze rzewnie, że ma tak piękny stanik i tak piękne > piersi w nim, a nie może wszystkim tego pokazać :) > > Zagląda sobie co chwilę pod bluzkę i wzdycha ze szczęścia, bo myślała, że już > zawsze będzie chodziła tylko beżach, bieli lub czerni. Aż miło coś takiego słyszeć :D Odpowiedz Link
rennya Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 31.07.08, 17:03 tekst teściowej: mam już tyle lat, dobrze znam swoje piersi, próbowałam twój zapiąć - tyyyyyyyyle mi brakowało, zresztą takie ścisłe nie dla mnie bo mam chore serce i mnie duszą tyle zapamiętałam, bo później mi sie pamięć wyłączyła:D:D:D Odpowiedz Link
kantaberka Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 31.07.08, 22:21 "Ty sie tak nie ściskaj, od takiego ściskania to można raka dostać, przecież to tak niezdrowo" albo "Ja już wiem, na czym polega ta cała migracja. Po prostu biust się wyciska i rozciąga, żeby go sztucznie powiększyć. I jak ja mam później kupić na takie toto jakikolwiek stanik? Wolę moje prawdziwe wymiary" Odpowiedz Link
sineira teściowa wcale nie oporna! 31.07.08, 22:53 Moja teściowa okazała się otwarta na wiadomości, i to do tego stopnia, że ostatnio "wsiadła" na ekspedientkę, która wciskała jej w przymierzalni ciemnotę :"Jak to dobrze leży? Czy Pani nie widzi, że to bułkuje? A ten obwód to na biodra!" Za to moja mama lubi, jak jej lekko bułkuje - i już. Obwód nosi dobry, wygarnia starannie, zwisów pod pachami nie ma, ale miseczka MUSI być lekko przymała, bo "w tych dużych mam jakieś mało jędrne, a tak to przynajmniej nie wiszą". Jak mówię, że ma bułki to odpowiada, że to są jabłuszka i mam się odchromolić;) Odpowiedz Link
velika Re: teściowa wcale nie oporna! 31.07.08, 23:36 Oj na teściową(przyszłą) czaję się od dłuższego czasu i jakoś nie mam odwagi zacząć tematu stanikowego:( Widziałam kiedyś paczkę z nowo kupionym białym, brzydkim stanikiem- 80E:( Jak ona powinna mieć jakieś polskie 80K :( Albo i większe. No nic, kiedyś z nią zasiądę przy winku i uświadomię, na pewno będzie wdzięczna;) Mama z kolei jest uświadomiona, wie o co chodzi, ale obwodu mniejszego niż 70 nie chce:) Choć szczupła bardzo. Wytyka mi tylko, że mam za duży biust(taa 30G:P) Odpowiedz Link
kasica_k Re: teściowa wcale nie oporna! 01.08.08, 02:25 sineira napisała: > :"Jak to dobrze leży? Czy Pani nie widzi, że to bułkuje? Super :) Widać, że żargon lobbowy zatacza coraz szersze kręgi. Niedługo wszystkie sklepy będą wiedziały, co to znaczy "bułkować" :) Ciekawe, kiedy usłyszymy w przeciętnym sklepie tekst: "Niech pani weźmie większą miseczkę, skoro już teraz pani bułkuje, to co będzie po migracji?" Odpowiedz Link
mauzonka Kasica:-)) 01.08.08, 03:29 ROTFL, już to sobie wyobrażam:))) Ale przyznam szczerze, że o tych bułeczkach to się pierwszy raz dowiedziałam nie na Lobby, tylko od młodszej siostry, gdzieś pomiędzy "wiksowaniem", "melanżem" i "git majonezem". Myślicie, że to może z teen-slangu pochodzić?:) Odpowiedz Link
myszka.xww Re: teściowa wcale nie oporna! 01.08.08, 10:00 kasica_k napisała: >Ciekawe, kiedy > usłyszymy w przeciętnym sklepie tekst: "Niech pani weźmie większą miseczkę, > skoro już teraz pani bułkuje, to co będzie po migracji?" Ohohoh... jak uslysze toto w bielizniaku obok (gdzie juz chyba wywiesili moja fotke z opisem "tej pani nie obslugujemy"), to padne na kolana, wykonam sklon i zalkam z glebi piersi w radosci swej. Odpowiedz Link
myszka.xww Re: teściowa wcale nie oporna! 07.08.08, 09:49 sineira napisała: [...] Jak > mówię, że ma bułki to odpowiada, że to są jabłuszka [...] .... duszone :D Odpowiedz Link
kasiam306 Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 01.08.08, 10:57 Moja siostra uparcie kupowala 80B, a ja jestem zdecydowanie grubsza od niej i mam 85g wiec sposobem – Agnieszka – przeciez jak to możliwe ze masz 80? – jak ja mam 85 Raz na jakis czas patrzyłam krzywo na jej staniki i fruczalam – wiec poszla do Landu i dala się namowic na 75C – pani powiedziala ze może niedługo będzie D ;) A sama w avocado kupiłam stanik 80G – dalam mamusce do przymierzenia, pił ją podobno strasznie – kupiłam jej 80F albo 80E (już nie pamiętam) – dlugo się opierala żeby nosic bo ją pił!!! A teraz to nosi do pracy tylko do pracy bo jej szkoda na po pracy (i już nie pije – stanik rzecz jasna) Licytuje na allegro jakis tam stanik – jeśli na mnie będzie za maly to dam go mamusce No i czekam z niecierpliowscia na otwarcie sklepu stacjonarnego peachfield żeby mamuskę namowic na przyjazd i kupic jej staniki porządne, bo wiąze się to z jej przyjazdem do 100lycy ;) Odpowiedz Link
aaneczka80 Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 01.08.08, 16:16 A moja mama nie da się namówić na stanik z fiszbinami, bo ją "te druty" kują. Nosi takie straszne kacze dzioby z rynku za jakieś 15 zł i więcej nie da, bo jej za drogo. A przy mniejszym obwodzie by się udusiła- tak twierdzi. No cóż, jest całkiem niereformowalna. Odpowiedz Link
kitten1 Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 01.08.08, 20:08 dajcie spokój..;| moja też taka uparta że hoho.. jak kupiłam sobie pierwszy dobry stanik to mówi krzyczała że taki drogi (75zł) i że więcej mi pieniędzy na taki nie da.. a ja jej na to, że 'w czym mam chodzić skoro mam jeden stanik? ;^-( ' bez zgody zamówiłam sobie kolejny (85zł u melissy) nr135, żeby mieć do dekoltów. rozmiar 65J okazał się porażką totalną bo fiszbiny są genialne ale materiału to bym dodała dwa razy tyle bo cała z niego wypłwam. mama patrzy na mój stanik, ogląda go w rękach i krzyczy oburzona że to dla hipopotama, a nie dla mnie ;( a ja jej na to, że on jest za mały.. ;| nie chciała tego słuchać. ech.. ja bym mojej matuli sama zakupiła nawet jeden staniczek żeby się przekonała, że te bezfiszbinowce w za małej misce są do d***.. koniec świata.. mama wysyła mnie na targ bo tam ponoć szyje jedna pani staniki na miarę.. hm.. pójdę i chyba ją dokształcę.. a jeśli się okaże dobrą gorseciarką to zrobię jej reklamę na całe województwo :) będę w kontakcie i zdam relację ;) Odpowiedz Link
kitten1 Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 01.08.08, 20:10 "ja bym mojej matuli sama zakupiła nawet jeden staniczek żeby się przekonała, że te bezfiszbinowce w za małej misce są do d***" , ale ja nie mam forsy ;/ jestem chyba zdana na ciułanie drobnych chyba haha Odpowiedz Link
kitten1 Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 06.08.08, 00:29 dzisiaj byłam na targu. obwody zaczynają się od 75 a miski są do DD. czyli wszystko gra :D nie rozczarowałam się pozytywnie ;) Odpowiedz Link
ottiss uciekajaca mama.. 03.08.08, 23:33 moja mama zaczela przede mna uciekac :) dzis zaproponowalam ,ze zrobie jej zdjecie w beznadziejnie zlym /lepszym/dobrym staniku zeby zobaczyla roznice.. to zaczela uciekac mowiac:" Ty to mnie wykonczysz" heh :) Odpowiedz Link
bambinooo UDAŁO SIĘ !!! 04.08.08, 09:21 Wczoraj zabrałam mamę do sklepu - niby przypadkiem ;) I udało się namówić ją na pierwszy dobry stanik !!! Akurat była wielka przecena i mama przez resztę dnia chodziła patrząc na swój dekolt i uśmiechając się pod nosem frywolnie :))) Ponad dwa lata nalegania w końcu się opłaciły !!! Odpowiedz Link
charm Re: UDAŁO SIĘ !!! 04.08.08, 10:16 Gratuluję :D Oby jak najwięcej mam dało się zreformować ;) Odpowiedz Link
lenuuusia Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 04.08.08, 11:46 moja jest bardzo podatna na stanikowe zmiany:) nawet nie protestowała, teraz jest dumna że ma staniki 70 pod biustem:) kiedyś nosiła i tak nie tak źle;) bo 75E, po moim gadaniu pokazaniu forum i bra fitterka zaczęła kupować 70G:) jeszcze troche to namówię ją na 65tki:) oby teraz nie wciskała się w stare staniki i będzie dobrze:) Odpowiedz Link
semele2 Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 04.08.08, 15:38 Na moją mamusię - po latach katorgi ze mną i moim biustem (nawet przed przyjściem na Lobby mialam "kosmiczne" polskie 80G, z którego wątek rozmiarowy zrobił bryt. 75HH, a potem to już migracja) - tak naprawdę podziałał jeden argument. Wyciągnięcie z paczki nowiutkiego i oprotestowanego przez siebie przed zakupem Tango II, stwierdzenie, że w życiu się w to nie zapnę i obejrzenie mnie po 5 minutach już w staniku. Jeśli chodzi o doznania stanikowe, nic nie podziała na kobietę z dużym biustem tak zniewalająco, jak widok córki, która ma fiszbiny między piersiami. I stanik pod biustem zamiast biustu pod stanikiem. Teraz mamusia pomyka radośnie w brytyjczyku, kocha fullcupy Fantasie (co kto lubi) i dostaję przez nią nagłego ścisku szczęk. Bo ona nosi bodaj 36GG, może przebierać jak w ulęgałkach i jest zachwycona beżowym fullcupem, a ja tak patrzę na to swoje 32JJ i wyję za czymś czerwonym. A jeszcze lepiej zielonym. Życie jest niesprawiedliwe. Odpowiedz Link
chinchillach Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 06.08.08, 12:00 kiedys kiedy bylam jeszcze mala i pierwszy raz widzialam moja matka pol-nago, z jej wielkimi piersiami, zwisajacymi prawie do pepka, a nade wszystko z bliznami od ramiaczek, moja mama powiedziala mi: to jest nasze przeklenstwo, Ty tez bedziesz to miala. Przerazilam sie i uwierzylam ze duze piersi sa okropne. Do konca zycia kupowala sobie i mi 90D. Teraz z moim 32JJ nie moge uwierzyc, nie moge zrozumiec jak mozna tyle kobiet przez tyle narazac na cierpienia i deformowac. To powinno byc zakazane przez prawo. Odpowiedz Link
dziudziulek Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 06.08.08, 12:05 przykre :( Odpowiedz Link
charm Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 06.08.08, 12:07 > Teraz mamusia pomyka radośnie w brytyjczyku, kocha fullcupy > Fantasie (co kto lubi) i dostaję przez nią nagłego ścisku szczęk. > Bo ona nosi bodaj 36GG, może przebierać jak w ulęgałkach i jest > zachwycona beżowym fullcupem, a ja tak patrzę > na to swoje 32JJ i wyję za czymś czerwonym. A jeszcze lepiej > zielonym. Życie jest niesprawiedliwe. Oj tak, jest niesprawiedliwe... Moja rodzicielka trochę się buntowała, że przecież ma obwisły biust, i nic go nie utrzyma, porcelanka podziała (trzyma bez ramiączek), i teraz może przebierać do woli - 30G... a ja 28J i mogę wybierać tylko kolory tanga... Odpowiedz Link
semele2 Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 06.08.08, 12:39 Jeszcze możemy liczyć na nową kolekcję Panache. Bo tam będzie obłędnie czerwona Ariza do K i dwie nowe wersje kolorystyczne Sienny. Tanga Two Tone nie liczymy jako nowości, to jest tylko kolejny kolor Tanga do wybierania ;). Jeszcze żeby mama korzystała z tego swojego 36GG i wybierała! Ale ona kocha to swoje beżowe Fantasie i podobają jej się najbardziej konserwatywne staniki pod słońcem. Pewnie, nie ma w tym nic złego i gdybym sama nie wlazła w strefę J+, to złego słowa bym nie powiedziała. A tak to żal ściska moje zazdrosne serce, że ja nie mogę, a ktoś może i tego nie robi ;). Odpowiedz Link
eriu Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 06.08.08, 19:42 Muszę przyznać, że moja mama jest ostanikowana prawidłowo. Nie jest już w trakcie migracji więc zaczyna kompletować zestaw staników. I wszystko byłoby pięknie i cudownie gdyby nie jedna rzecz. Ostanikowałyśmy się z mamą w podobnym czasie (ja trochę później, a było to mniej w kwietniu albo na początku maja) i od tego czasu mniej średnio co miesiąc muszę zmieniać stanik z powodu migracji, bo ta jakoś nie ma zamiaru się skończyć. I tu pojawia się problem. Bo moja mama dziwi się, że chcę nowy stanik. Według niej ja po prostu chcę nowy stanik, a nie jest on mi do niczego potrzebny. Przykład? Mam Freyę Margo. Kiedyś była dobra, obecnie robi mi buły. Może nie makabryczne, ale robi. Dodatkowo bolą mnie piersi od fiszbinów, jest mi niewygodnie i widzę, że stanik nie leży już tak jak kiedyś, miska się przesuwa. To był mój najwygodniejszy stanik, który wcześniej wcale się nie przesuwał i nie pozwalał biustowi falować. Według mamy jest dobry i zawsze mi go dolicza do liczy dobrych staników. Dodam, że od momentu prawidłowego ostanikowania mam zawsze tylko jeden dobry stanik (nie liczę zakupionego Inferno, który nie robi efektu jaki powinien, ale zdarza mi się w nim spać). Dziwi mnie to, bo sama jest dobrze ostanikowana, a u mnie nie widzi potrzeby zakupu nowego stanika. Zwłaszcza, że sama przeżyła migrację. Zastanawiające... Mój sposób na mamę - tłumaczę. Chociaż i tak mi nie dowierza. Na szczęście planuję poszukać pracy. W końcu trzeba mieć pieniądze na nowe staniki ;) Macie podobne przeżycia? Odpowiedz Link
evolet Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 06.08.08, 20:02 ja sobie sama finansuję staniki, ale i tak ciągle słyszę, że znowu coś kupuję, przecież mam ich tyle [niewiele, ale mama dolicza też te za małe] i czy w tych starych [sprzed uświadomienia] już nie mam zamiaru chodzić:/ fakt faktem, że kiedyś rzadziej kupowałam bieliznę, a że ciągle w tym samym [złym] rozmiarze, to miałam pełną szufladę. a teraz zanim dojdę do poprzedniego stanu ilościowego, to trochę potrwa. no i tamte staniki miałam po kilka lat, a obecne zbieram od kwietnia dopiero. i 2 razy w miesiącu przychodzi jakaś paczka i co drugą to odbieram po kryjomu;) powodzenia z mamą, skoro przeszła migrację, to pewnie w końcu zrozumie. inna rzecz, że migracja to jednak kosztowna sprawa. się cyckom zachciało fanaberii;) a próbowałaś sprzedać te już niepasujące staniki? albo wytłumaczyć mamie na przykładzie tego, jak Ci się wymiary zmieniły? lub po śladach od fiszbin na ciele - chyba najłatwiej zobaczyć, czy miska dobra, czy fiszbiny nie obejmują całej piersi. 3mam kciuki! Odpowiedz Link
dziudziulek Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 06.08.08, 20:49 moja też zalicza złe staniki do dobrych i pyta po co mi następny. Przestałam informować, że przyszła kolejna paczka, a w niej np. 4 staniki. Odpowiedz Link
nanafaza a mnie się udało :))) 06.08.08, 23:26 Po kilku miesiącach tłumaczenia i przekonywania kupiłam mamie na siłę i trochę na wyczucie czarny balkonik Bridgette Fantasy w rozmiarze 85F. Do tej pory nosiła 95C więc jak zobaczyła "takie ogromne michy" i obwód 85 stwierdziła że "przecież ją to na mostku zadusi". Ale zobaczyłam też błysk w oku na widok ślicznej koronkowej Bridgette ;). Rozmiar okazał się trafiony (aczkolwiek można by się pokusić o obwód 80). Mama przymierzyła i została bez słowa.. Sama byłam zaskoczona jak ładnie jej się piersi ułożyły w tym staniku. Wczoraj zadzwoniła czy mogłabym jej jeszcze ze dwa takie cudeńka skombinować - najlepiej kolorowe ;)) Odpowiedz Link
agacior_ek Kupujesz namioty i pchasz w nie sylikon 07.08.08, 11:26 Moją mamę próbuję ostanikować, odkąd sama odzyskałam biust, dzięki dobrym rozmiarom biustonoszy. Trochę mi się to udało (kupiła biustonosz w avocado 70E), ale nie do końca. W zasadzie mama powinna nosić albo ścisłe 70DD/E albo rozciągliwe 65F/FF. Ma straszne buły pod pachami, asymetrię piersi tak jak ja.. Ale nie umiem jej przekonać, że biustonosz dobiera się do większej piersi, a buły wygarnia się do miski :( Wczoraj mierzyła wyraźnie za mały stanik: imogen 60E, twierdząc, że jest idealny... Tekst roku: "Nie będę jak ty... kupujesz namioty a potem pchasz w nie sylikon". Trochę przykro mi się zrobiło... Ale nic to, walczę dalej.. mam nadzieję, że znajdę w końcu dla niej biustonosz idealny. Odpowiedz Link
kasiorekk Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 11.10.08, 19:55 Właśnie przeżyłam szok związany z próbami ostanikowania mamy... Zaczęło się od tego, że tydzień temu postanowiłam porzucić 75C i zejść na drogę oświecenia (obecnie 65E). Mama mnie pochwaliła mówiąc, że świetnie robię, a to oczywiste, że nie mogę mieć 75, bo ona tyle ma (osóbka mocno zbudowana, dość duży biust). Pomyślałam wtedy, że mam mądrą i dobrze ostanikowaną mamę, a ja taka zacofana... Dziś dzwonię i temat znów schodzi na biustonosze. Pytam mamy, jaki ma rozmiar, a ona - 75B, czasem C. AAA!!! Moje mikropiersi opadły do kolan! Jakim cudem ona się wbija w 75B??? Nastraszyłam, że jak zaraz się nie zmierzy i nie zacznie przymierzy czegoś sensownego, to oddam jej wszystkie moje 75C i będzie za karę nosić skoro tak jej ten rozmiar pasuje (większość to hello kitty z H&M :D). Odpowiedz Link
nikusz Re: teksty naszych mam opornych na ostanikowanie 22.12.08, 19:34 ja nie wiem, jak moją przekonać. przyjechałam na święta z kolekcją staników, paraduję w nich, pokazuję, jaki mam w nich fajny biust, i nic. biust chwali, ale poza tym to maniaczka jestem, oszalałam itp. ona ma dobre staniki. taa, na pewno, najwęższy obwód + największe miski to porozciągany 75D z H&M, o innych to aż szkoda pisać. wsadziłam ją w piękny half-cup Aubade 70F, z którego osobiście wyrosłam tydzień po kupieniu (rozciągliwe dziadostwo, ale śliczne). jest ewidentnie za szeroki w obwodzie, ale przez to nie dotyka mostka, więc moja matka nie widzi, że jest za mały w miskach. już się cieszę, że może metoda małych kroczków pomoże, bo biust od razu lepiej wygląda, podniósł się trochę i w ogóle. a moja matka mówi, że ona nie lubi biustu tak wysoko nosić i się łapie luzować ramiączka... ale może się jeszcze skusi na mierzenie innych moich albo na wizytę w Peachfield, nie tracę nadziei ;) Odpowiedz Link