Stanik, który wystaje spod bluzki

29.08.08, 12:48
Wiem, najlepiej by było, żeby nie wystawał. Ale przy niektórych rozmiarach
staników (i bluzkach) trudno tego wystawania uniknąć, zwłaszcza jak się
jeszcze nie ma Effuniaka :) I dlatego postanowiłam Was podpytać o opinie.

Jakie wg Was są powszechne skojarzenia z wystającym stanikiem?

1) Jeśli stanik wystaje spod bluzki, to dlatego, że kobieta celowo chce go
pokazać (prowokuje)? Czy dlatego, że jest niechlujna (wystający stanik byłby
wtedy czymś na kształt opadających szelek/rozwiązanych sznurowadeł)? Czy
dlatego, że jest roztargniona i nie zwraca uwagi? Czy dlatego, że...?

2) (dotyczy sytuacji nieformalnych - zakupy, spotkania ze znajomymi, wycieczki
itp., ale też randka) Czy wypada świadomie założyć stanik, o którym wiemy, że
będzie wystawał?

3) Czy jeśli już uznamy wystawanie stanika za dozwolony fakt, to czy wypada
dobrać do niego kolorystycznie np. kolczyki? (nie chodzi mi tu o sytuacje
łóżkowe, tylko nieformalne - jw.)
    • aadrianka Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 13:05
      Dla mnie stanik jest pelnoprawna czescia garderoby. Jesli
      przypadkiem wychynie spod bluzki, nie stanowi to dla mnie dramatu.
      Staram sie zazwyczaj dobrac stanik kolorystycznie do reszty
      garderoby, lub go w sposob zamierzony i widoczny z nia
      skontrastowac. Swietnie do tego kontrastowania nadaja sie np
      czerwone ramiaczka Freyi Iony waniliowej, widoczne przy ciemnej
      bluzce z lodkowym dekoltem. Bizuterii nie nosze, ale pomysl dobrania
      kolczykow wydaje mi sie trafiony.
      W sytuacjach nieformalnych wystawanie stanika nie jest dla mnie
      zadnym klopotem. A poniewaz nie usiluje go nerwowo chowac pod
      bluzka, nikt chyba nie zwraca na to uwagi:)
      W sytuacjach "formalnych" (typu egzamin, rozmowa o prace, spotkanie
      z Waznym Klientem) staram sie raczej stanik uniewidocznic pod
      ubraniem. W pozostalych przypadkach - coz, nie po to wyszukuje ladne
      staniki, zeby sie ich potem wstydzic:)

      (Przepraszam za brak polskich znakow, cos mi sie klawiatura
      skitrasila)).
      • maheda Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 13:15
        Dla mnie stanik to - jak dla aadrianki - pełnoprawna część garderoby i się
        staników nie wstydzę.
        Na wyjścia nieformalne (czyli nie do pracy, nie na rozmowę, i tak dalej), mam na
        przykład dopasowanie kolorystycznie opaski na włosy, czy - o zgrozo ;) -
        zrobioną obróżkę z aksamitki z koralikiem, a do tego też zrobione kolczyki.

        Żeby było śmieszniej - moja Mama, która jest przewrażliwiona normalnie na
        punkcie wystającej bielizny, u mnie tej wystające (czy wręcz pokazywanej)
        bielizny wcale nie zauważa - kiedyś Ją o to zapytałam - a Mama na to ze szczerym
        zdumieniem w oczach "no wiesz, Twoje staniki przecież wcale nie wyglądają jak
        bielizna (swoją drogą - SIC!) - są ładne, dobrane/skontrastowane kolorystycznie
        do reszty ubrania, ... wygląda to po prostu normalnie, jak ubranie".
        I myślę, że o to w gruncie rzeczy właśnie chodzi.
        • martvica Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 13:24
          maheda napisała:

          > Na wyjścia nieformalne (czyli nie do pracy, nie na rozmowę, i tak dalej), mam na
          > przykład dopasowanie kolorystycznie opaski na włosy, czy - o zgrozo ;) -
          > zrobioną obróżkę z aksamitki z koralikiem, a do tego też zrobione kolczyki.

          Ha, mam dokładnie to samo, z premedytacją zakładam turkusowy stanik pod czarną
          bluzkę i dobieram biżu pod kolor stanika, nie bluzki ;)
          I też ostatnio znalazłam starą aksamitkę, wydłubałam z niej starą zawieszkę i
          powiesiłam kryształek w odcieniu idealnie dopasowanym do M&S którego na sobie
          miałam ;)

          A co do wystawania... denerwują mnie staniki wyłażące zza bluzek na ramiączkach
          (ta część z ramiączkami), o tak:
          images32.fotosik.pl/234/addb3d7987723556.jpg
          A lubię jak kawałek koronki delikatnie wystaje z dekoltu, o tak:
          images26.fotosik.pl/214/9af52fa4547916fcmed.jpg
    • masza.s Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 13:16
      Dla mnie to niedopuszczalne. Po prostu nie wypada, tak samo jak z majtkami.
      Kojarzy mi się z niechlujnością, prowokacją i brakiem klasy. Oczywiście, czym
      innym jest, kiedy kobieta się nachyli i widać jej stanik, tego przy większych
      dekoltach raczej uniknąć się nie da, szczególnie przy luźniejszych krojach,
      niemniej nigdy specjalnie nie założyłabym stanika od bluzki, spod której będzie
      chamsko wystawał. Moim zdaniem nie wypada.

      Zależy też, co rozumiemy przez wystawanie. Ramiączka dobrane kolorystycznie są
      dopuszczalne według mnie.

      Dlatego czekam na effuniaki.
      • dwukropeczka_mala Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 13:21
        Wystającym brudnobeżowym ramiąchom mówię zdecydowane NIE.
        Ale jeśli mam na sobie coś fajnego w ładnym kolorku, to bardzo lubię jak
        kawałeczek gdzieś wystaje, najlepiej żeby to było ładne ramiączko :)I żeby kolor
        współgrał/kontrastował z ubraniem.
      • evolet niechlujność? nie... 29.08.08, 14:06
        raczej jak pisała martvica, producenci zużywają za dużo materiału.
        poza tym po uświadomieniu, przy tej ilości problemów z dobraniem pasującego
        stanika, dla problemów z wystawaniem bielizny człowiek robi się bardziej
        tolerancyjny;)

        przed uświadomieniem miałam pewnie z 20 staników, po uświadomieniu 5, teraz, po
        migracji o 2 miski został 1-2. ja wydam majątek i stracę mnóstwo czasu, zanim
        będę miała bieliznę pasującą do zawartości szafy.

        poza tym nawet w krawiectwie jest tendencja do szycia sukienek "bieliźnianych",
        albo sweterków z wszytym kawałkiem koronki przy dekolcie, udającym bieliznę. czy
        to też jest niechlujność i prowokacja? wg mnie koronki są urocze i bardzo
        kobiece, a nie chamskie:)
        • kociatko_biusciaste Re: niechlujność? nie... 29.08.08, 21:31
          > poza tym nawet w krawiectwie jest tendencja do szycia sukienek "bieliźnianych",
          > albo sweterków z wszytym kawałkiem koronki przy dekolcie, udającym bieliznę. cz
          > y
          > to też jest niechlujność i prowokacja? wg mnie koronki są urocze i bardzo
          > kobiece, a nie chamskie:)

          Bieliznę i podkoszulki nosi się pod ubraniem.
          Ja bym nigdy nie kupiła swetra, który ma wszyty kawałek koronki, bo ktoś mógłby
          pomyśleć, że to podkoszulek. To, że cos się sprzedaje w sklepach, to nie znaczy,
          że jest to w dobrym guście. Koronki są urocze, ale nie pokazuje się ich obcym
          ludziom.
          • masza.s Re: niechlujność? nie... 30.08.08, 14:04
            To ja jestem pomiędzy. A co np. z koronkowymi sukienkami? Koronki nie są
            przezroczyste, stroje mogą być konserwatywne wręcz. Ja uwielbiam, bo w ogóle
            ubieram się "w starym stylu".

            Ale fakt, nigdy nie dopuściłabym do tego, by specjalnie wystawała mi bielizna w
            miejscach publicznych.
            • kociatko_biusciaste Re: niechlujność? nie... 30.08.08, 19:43
              Uściślam - koronki w bieliźnie są urocze, ale nie pokazuje się ich.
              • masza.s Re: niechlujność? nie... 30.08.08, 23:39
                Tu się z Tobą zgodzę w 100% akurat. :)
    • ocisza Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 13:25
      Jeśli ma się interesujące kusidełko i eksponuje się jego fragment celowo, to
      może dawać fajny efekt. Zwłaszcza, kiedy ramiączka są kunsztownie zdobione, albo
      bielizna jest w odcinającym się kolorze - np. klasycznie czerń/czerwień.

      Niestety w większości przypadków staniki wychodzą spod bluzek/sukienek w sposób
      raczej niechlujny i mi się kojarzy to z tanim zdzirostwem (może trochę
      przesadziłam, ale w przybliżeniu o coś takiego mi chodzi).

      Ja raczej skrzętnie chowam swoją bieliznę, nie lubię, jak mi coś wychodzi. Mam
      kiecki, których nie zakładam, bo nie mam do nich stanika :-( Ale przyznam, że
      tego lata nosiłam bluzeczkę na cieniutkich ramiączkach, a pod nią niebieskie
      Tango II. Kolory obu ciuchów są identyczne i nawet usłyszałam pytanie, czy ten
      staniczek i bluzka są zintegrowane jako jeden ciuszek :-)
    • martvica Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 13:29
      > 1) Jeśli stanik wystaje spod bluzki, to dlatego, że kobieta celowo chce go
      > pokazać (prowokuje)?(...)Czy dlatego, że...?

      Dlatego że producenci staników zużywają zdecydowanie więcej materiału niż trzeba
      ]:->

      > 2) (dotyczy sytuacji nieformalnych - zakupy, spotkania ze znajomymi, wycieczki

      > itp., ale też randka) Czy wypada świadomie założyć stanik, o którym wiemy, że
      > będzie wystawał?

      To zależy jaki. Kolorowe jakoś lepiej wyglądają niż czarne, białe, albo nie daj
      Boże beżowe, wszystko zależy od kontekstu ;) Mnie się zdarza specjalnie wystawiać.

      > 3) Czy jeśli już uznamy wystawanie stanika za dozwolony fakt, to czy wypada
      > dobrać do niego kolorystycznie np. kolczyki? (nie chodzi mi tu o sytuacje
      > łóżkowe, tylko nieformalne - jw.)

      Tak. Oczywiście niekoniecznie jeśli planujemy nieformalne spotkanie z bardzo
      konserwatywną ciotką/babcią (moja mama, liberalna zazwyczaj, czasem jęczy jak
      jej zdaniem noszę stanik za bardzo na wierzchu, ale trudno, nic na to nie poradzę.
      • pierwszalitera Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 13:55
        martvica napisała:

        > To zależy jaki. Kolorowe jakoś lepiej wyglądają niż czarne, białe, albo nie daj
        > Boże beżowe, wszystko zależy od kontekstu ;)


        Beżowe staniki wyglądają rewelacyjnie gdy wystają spod wyzywającej strażackiej czerwieni. Mam kilka takich wyciętych bluzek i żaden inny kolor stanika wystający z dekoltu, nie dodaje temu zestawowi takiego specjalnego smaczku. ;-) A dla oczarownia mężczyzny lubię moją ulubioną niewinną bluzkę koszulową w cielistym kolorze, pod którą wkładam naturalnie dobrze widoczny mocno czerwowny stanik. Nie wiem dlaczego, ale nie mam beżowej traumy. :-)
    • roza_am Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 13:34
      Myślę, że wystający stanik może wywoływać każde z przedstawionych skojarzeń - prowokacja, abnegacja, nieuwaga czy świadomy zabieg stylistyczny. I pewnie interpretacja będzie zależna od intencji "nosicielki". Kobieta, która chce prowokować będzie się zachowywała prowokująco, dążyła do odsłaniania jak największej "połaci" bielizny itp.; abnegatka będzie niechlujna nie tylko "na poziomie" stanika, ale też w ogólnym zachowaniu itd.
      Rozumiem, że sytuacja, o której piszesz, to wystawanie stanika w niewielkim stopniu, w sytuacji, gdy cokolwiek by robić - wystawać będzie. Jeśli chcesz potraktować stanik jako świadomy element dekoracyjny stroju, dobrać go do reszty garderoby kolorystycznie i stylistycznie, to IMO nie powinnaś się tym zbytnio przejmować. Po prostu zachowywać sie naturalnie. Wtedy te wystające elementy też będą wyglądały naturalnie.
    • evolet Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 13:35
      Wystawanie stanika mi nie przeszkadza o ile są to ramiączka lub mały fragment
      górnej części miseczek. Natomiast nie znoszę wystawania w wycięciach pod pachami
      [pomijam staniki i bezrękawniki sportowe].
      Fajnie jeśli ramiączka kontrastują lub pasują kolorystycznie albo są oryginalne
      - uwielbiam ramiączka maskaradkowej antośki:)
      Jeszcze odrzuca mnie jak wystaje stanik, który kiedyś był biały, ale już nie
      jest...

      Zdarza mi się celowo dobierać stanik do dekoltu, żeby fajnie pasował. Ja w ogóle
      mam mnóstwo dekoltów łódkowych, które uwielbiam, a straplessa idealnego jeszcze
      nie trafiłam, więc dobieram ramiączka.
      Chociaż ostatnio to częściej dobieram ciuchy do staników [których ilość zmalała
      mi do 1-2 pasujących:(] ale to już inny temat.

      Pomysł z kolczykami jest kapitalny, muszę wypróbować:)

      Podoba mi się takie wystawanie: [jennifer lopez w "shall we dance"]
      gfx.filmweb.pl/ph/34/89/103489/44779.1.jpg
      www.tinyurl.pl/?UAJeoZ9D
      Tylko coś niewiele staników ma tak cudne cieniutkie ramiączka:/
    • julija_primic Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 13:38
      Powszechne to nie wiem, ale moje
      1. Dla mnie jezeli stanik wystaje spod bluzki, a jest czysty i
      niezniszczony, to oznacza to tylko tyle, ze jest to stanik mocno
      zabudowany a bluzka mocno wycieta. O posiadaczce takowego nic nie
      mysle.
      2. Ja zakladam i sie nie przejmuje.
      3. Ja bym kolczyki dobrala kolorystycznie :)
    • monika3411 Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 13:41
      To ja chyba mam wybitnie niedzisiejsze zdanie w tej sprawie...
      Wystawanie bielizny jest dla mnie absolutnie niedopuszczalne. I nie
      chodzi tu o żaden wstyd - wszak "dorobiłam" się już całkiem
      przyzwoitej kolekcji naprawdę ślicznych staników. Do ich podziwiania
      na mnie mam męża - nie muszę prezentować bielizny każdemu
      przechodniowi.
      Jeśli zakładam bluzkę z głębokim dekoltem - to pod nią tylko i
      wyłącznie plunge.
      Nie podobają mi się wystające ramiączka, choćby najpiękniejsze,
      wystające z dekoltu koronki - choćby najkunsztowniejsze.
      Zaś szczytem złego smaku jest wg mnie czarny stanik prześwitujęcy
      przez białą bluzkę.... paskudny widok.
      Podobne zdanie mam o wystawaniu majtek znad spodni biodrówek -
      brrrr....
      To takie jakieś... nie wiem...
      Kojarzy mi się tak jak którejś przedmówczyni - z niechlujstwem,
      niedbalstwem.
      • pierwszalitera Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 14:02
        monika3411 napisała:

        > Zaś szczytem złego smaku jest wg mnie czarny stanik prześwitujęcy
        > przez białą bluzkę.... paskudny widok.

        Dziwne, dla mnie czarny stanik pod białą bluzką to pewna postawa, o wiele lepsze wyjście niż biały. Takie odznaczanie się niby niewidzialnego białego stanika, to dla mnie pensjonarstwo i zupełny brak stylu. :-)
        • monika3411 Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 14:09
          Co w tym dziwnego pierwszalitero? Podoba Ci się czarna bielizna pod
          białą bluzką - więc tak nosisz, mnie się to nie podoba, więc nie
          noszę :-)
          Dla mnie bielizna osobista, jest jak sama nazwa wskazuje - osobista
          i dla mnie brakiem stylu jest jej wystawanie.
          • maheda Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 14:32
            Przy temperaturze za oknem +35 C w cieniu i noszonym rozmiarze 34HH - 34JJ
            (migracja) masz wybór: albo wystawanie bielizny spod ciuchów, albo gotowanie się
            w bluzkach z krótkim rękawem i z niewielkimi dekoltami.
            • monika3411 Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 15:04
              Wiem, o czym mówisz. Noszę 32HH/32J/34H :-)
              Pewnie wielu z Was wyda się to dziwactwem, ale nigdy nie miałam na
              sobie bluzki na cieniutkich ramiączkach. Właśnie z powodu
              wystających ramiączek. Jeśli kiedykolwiek uda mi się kupić taki bez
              ramiączek - z radością taką bluzeczkę założę... (te z wbudowanymi
              stanikami w Bravissimo odkryłam całkiem niedawno, a że czaiłam się
              całe lato... może za rok...).
              • maheda Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 15:24
                Akurat dla mnie stanik plus bluzka na cieniutkich ramiączkach to nie jest
                zestaw, który bym na siebie włożyła.
                Niestety - ALBO bluzka na cienkich ramiączkach, ALBO stanik.
                Chyba, że komuś by się udało kupić stanik z ramiączkami identycznymi, jak
                ramiączka bluzeczki albo na odwrót - wtedy można by było jeszcze coś takiego
                założyć.

                Myślałam raczej o zwykłych tunikach i koszulkach bez rękawów, z których - jako
                żywo - wystają pod pachą wszelkie zabudowane staniki - a brytyjczyki w tych
                rozmiarach są zabudowane dokładnie wszystkie.
                Przynajmniej Freye - o Panache'ach się nie wypowiadam, bo nie lubią się z moim
                biustem.

                Bluzeczkę na cieniutkich ramiączkach założyłam więc po raz pierwszy od czasów,
                kiedy chadzałam bez stanika - rok temu. Właśnie taką z Bravissimo.
                • monika3411 Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 15:32
                  Właśnie albo bluzka, albo stanik :-)
                  Ponieważ na "bez stanika" ani ja, ani jak sądzę żadna z nas się nie
                  zdecyduje - wybór jest oczywisty.
                  Jeśli chodzi o wystawanie bielizny - nie toleruję tego, więc ubrania
                  kupuję takie, w których nie grozi mi owo wystawanie.
                  A te bluzeczki z Bravissimo - pluję sobie w brodę, że się czaiłam i
                  czaiłam... zwłaszcza na taką czarną z szelką dookoła szyi ostrzyłam
                  sobie zęby... Mam nadzieję, że za rok znów będzie w sprzedaży :-) I
                  że odważę się kupić ją...
                  • maheda Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 15:37
                    > Jeśli chodzi o wystawanie bielizny - nie toleruję tego, więc ubrania
                    > kupuję takie, w których nie grozi mi owo wystawanie.

                    Ja na siebie nie mam szans kupić takich, żeby absolutnie nic nie wystawało.
                    Chyba, że z krótkim rękawkiem - ale ze względu na brak ochoty na gotowanie się w
                    upały - zaczęłam właśnie traktować staniki jako pełnoprawną część garderoby.
                    Zresztą - prawdę mówiąc - koszulki, które obecnie są często noszone przez młode
                    dziewczyny latem, niewiele odbiegają rozmiarami od staników :-)
                    Istotnie natomiast - nie włożyłabym w ten sposób na przykład białego stanika.
                    Ale bez problemu zakładam śliczny gładki niebieski, albo też czerwono-brązowy.
                    Albo fioletowo-ostrygowy ;)
                    • monika3411 Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 15:47
                      Co do młodziutkich dziewczyn - święta racja.
                      Jednak co przystoi 17 latce, to już niekoniecznie
                      trzydziestokilkulatce (mówię o sobie oczywiście). Dla mnie to
                      właśnie, co wypada, a co nie jest dość ważne (pewnie zbiorę za to
                      gromy, no ale tak myślę).
                      Kupowanie ubrań - masz rację - horror. Jak już znajdziesz bluzkę, w
                      którą upchniesz biust - reszta wisi jak na kiju :-(((
                      I ta przygnębiająca, wpędzająca w megakompleksy rozmiarówka...
                      Zawsze pierwszą rzeczą, którą robię po przyniesieniu nowego ciucha
                      do domu jest obcięcie metki z tą ogromną liczbą :-(((
                      • maheda Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 16:24
                        :) Mam 37 lat. I zawsze, od wieków, zwracałam uwagę na co, co wypada, a co nie
                        wypada.
                        Dość tego. Basta.
                        :) To JA się mam dobrze czuć i uważać, że dobrze wyglądam.
                        Jeśli inni z tym mają problem - to nie jest mój problem...

                        Oczywiście - nie dotyczy to sytuacji biznesowych, rodzinnych, pół-oficjalnych
                        czy całkiem oficjalnych. W czasie takich spotkań obowiązuje oczywiście strój
                        skodyfikowany.
                        • monika3411 Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 16:52
                          Właśnie, to jest sedno sprawy. Każda ma się dobrze czuć w tym co
                          nosi.
                          Ja nie lubię czegośtam, to tego nie noszę, ktoś uważa inaczej - jego
                          święte prawo.
                          Jednak fakt, że np lubię szorty i noszę je po domu i tylko po domu,
                          nie upoważnia mnie do pokazywania sporo pozostawiających do życzenia
                          nóg całemu światu. Tak samo sprawa ma się z krótkimi bluzkami,
                          spódnicami... nie będę wymieniać, bo nie o tym rozmowa.
                          No ale to chyba temat kompleksów (no dobra - ogromnych kompleksów),
                          a więc nie mający wiele wspólnego z pytaniem Autorki wątku :-)
                          Aha, TO jest JEDYNE miejsce, w którym wyraziłam swoje zdanie nt
                          wystającej, czy prześwitującej spod bluzki bielizny. Nie czuję się
                          upoważniona do krytykowania kogokolwiek :-)
                          • maheda Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 17:36
                            > nie upoważnia mnie do pokazywania sporo pozostawiających do życzenia
                            > nóg całemu światu.

                            I tutaj się różnimy właśnie.
                            Ja się ostatnio wyzbyłam kompleksów...
                            Stwierdzam, że skoro noszę rozmiar 42-46, a w sklepach są dostępne rozmiary do
                            58, to nie jest ze mną wcale tak źle :)
                            Kiedy będę SIĘ pokazywała... jak będę miała 70lat? :-)
                            • monika3411 Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 17:43
                              Gratuluję i... zazdroszczę chyba :-)
                            • drzazga1 Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 02.09.08, 23:30
                              Popieram Mahede:)

                              Przez lata nie nosilam bluzek na ramiaczkach, bo stanik widac. Inna
                              rzecz, ze to co wtedy musialam wkladac miana stanika nie bylo godne.
                              Teraz nosze sobie np. blekitna bluzke na ramiaczkach z niebieskim
                              stanikiem pod spodem. A ze jest to Harmony, to te rozyczki przyszyte
                              na laczeniu ramiaczek z miseczka radosnie sobie wylaza na swiat z
                              boku ramiaczek bluzki przy kazdym moim poruszeniu. Co im bede
                              swiezego powietrza zalowac;)

                              Do jednego kopertowego sweterka, czarnego, kupilam kiedys specjalnie
                              stanik z wisniowa miesista koronka na gornej czesci misek, wylazi ta
                              koronka posrodku dekoltu i wyglada slicznie.

                              Panaszowy gorset, gladki, czarny, to dla mnie normalny stroj na
                              wieczorna impreze np., a nie bielizna.

                              Oprocz stanikow zdarza mi sie widoczny kawaleczek koronki od
                              ponczoch w bocznym rozcieciu spodnicy, kiedy siadam i spodnica lekko
                              podjezdza do gory - tez stroj imprezowy.
                              Nie uwazam, zebym wygladala wulgarnie, jakos nie zdarza sie, zeby
                              ktos chamsko mnie zaczepil (tak sympatycznie to owszem), no ale moze
                              ja sprawiam wrazenie mistrzyni sztuk walki:D


                              Oczywiscie w sytuacjach oficjalnych zadne rabki bielizny nie maja
                              prawa byc widocznymi.
                              Fragmenty stringow wylazace z biodrowek to inna sprawa, raza mnie
                              niezaleznie od sytuacji i jak dla mnie wygladaja brzydko i wulgarnie.

                              Kawalek gornej czesci miski stanika wygladajacy z dekoltu wkurza
                              mnie, bo przypomina, ze w moim rozmiarze producenci robia prawie
                              same zabudowane:/

                              A co do ubierania sie ogolnie:
                              10 lat temu (a figury na pewno gorszej nie mialam) nosilam wylacznie
                              dluuugie kiecki i spodnie, luzne swetry itp. Wygladalam w tym jak
                              zaniedbana ofiara losu i tak tez sie czulam.

                              Obecnie kupuje kolejna zwiewna spodniczke przed kolano:), co
                              najlepsze, moja mama (ktora w kwestii troskliwego hodowania
                              kompleksow jest w czolowce swiatowej;)) zaczyna przebakiwac, ze
                              ladnie wygladam:D Zreszta sama to widze w lustrze, cala sylwetka
                              nieprzygniatana do ziemi metrami tkaniny wyglada lzej i bardziej
                              proporcjonalnie.
                              A co do nog - nie tylko te wiotkie niczym wierzbowe witki ladnie sie
                              prezentuja. Te masywniejsze tez moga wygladac ladnie, o ile maja
                              zwezenie w kostce, kolanie, a jesli dodasz do tego buty na
                              odpowiednim obcasie i fason spodnicy (szerszy dol) calosc naprawde
                              bedzie fajnie wygladac.
                              • ederlezi1981 Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 03.09.08, 00:26
                                Zależy od sytuacji, stanika, ubrania...czyli w zasadzie nic nowego ;-)
                                czarny stanik czasem wystający spod czarnego topu mnie nie razi, nawet, jeśli prześwituje miseczka, a nie ramiaczko (w takim np. Tango II)
                                Kupiłam sobieniedawno T-shirt z bardzo wycietymi pachami i co? Mam go nie nosić, bo stanik widać? Czarne tango, czy nijako-beżowa Selena wyglądaja do niej ok, ubrałam raz białą fantasie i aż mnie otrzepało (inna rzecz, ze bieli z ogóle nie lubię).
                                Ładny stanik, kawałake podwiązki czy nawet stringów czasem wychylający sie zza ubrania mnie nie razi. ale nie wszystko naraz! Bo granica miedzy erotyka a burdelem jest bardzo płynna
                                Nie znoszę natomiast panien w topach wyciętych z tyłu, gdzie całe zapięcie (zazzwyczaj i tak wiszace na karku) jest na wierzchu.
                                Nie podobają mi się ramiączka silikonowe- i tak je widać, wiec po co udawać, że nie?
                                Wystający trochę stanik nie jest dla mnie tragedią, w przeciwieństwie do ohydnych buł, ktore najgorzej chyba wygladaja pod jasnymi golfami 9i nie wiem juz, co gorsze- buły, golf, czy biele, beże i inne takie kibelkowe kolory...bleeee).
                        • pierwszalitera Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 17:00
                          maheda napisała:

                          > :) Mam 37 lat. I zawsze, od wieków, zwracałam uwagę na co, co wypada, a co nie
                          > wypada.
                          > Dość tego. Basta.
                          > :) To JA się mam dobrze czuć i uważać, że dobrze wyglądam.
                          > Jeśli inni z tym mają problem - to nie jest mój problem...

                          Święte słowa. :-) A moim zdaniem to do pewnych rzeczy, trzeba na dodatek dorosnąć, bo stylowe pokazywanie ładnej bielizny wiąże się jakby nie było z erotyką. Do tego trzeba pewnej dojrzałości, bo nie obrażając tu nikogo, ale co 17-latka może wiedzieć o erotyce? ;-) Zgrabna nastoletnia kobieta pokazująca trochę biustu i stanik może być śliczna i zabawna, zadbana czterdziestolatka za to interesująca i wyemancypowana. :-)
                          • maheda Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 17:42
                            > A moim zdaniem to do pewnych rzeczy, trzeba na dodatek dorosnąć,
                            > bo stylowe pokazywanie ładnej bielizny wiąże się jakby nie było z erotyką.
                            > Do tego trzeba pewnej dojrzałości

                            Też tak właśnie uważam.
                            Erotyka to nie wulgarność, to nie nagość, tylko coś o wiele bardziej delikatnego.
                            I można być całkowicie ubraną, mając głęboki dekolt i np. eksponując stanik, jak
                            i całkowicie rozebraną, mając na sobie powiedzmy długą sukienkę z długim rękawem
                            i zapięciem po uszy.
                          • masza.s Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 14:13
                            Tak jest chyba ze wszystkim. Generalnie ja mam siedemnaście lat i chociaż
                            wyglądam dojrzale, najgłupsza też nie jestem to absolutnie uwielbiam, po prostu
                            uwielbiam na dziś dzień zabawowość, śliczność i dziecięcy urok jeszcze. No bo
                            kiedy później będę mogła się tak bezkarnie zachowywać? Tym bardziej, że w moim
                            towarzystwie jest sporo starszych ode mnie ( mam na myśli wiek studencki, jakieś
                            20-16 lat, żadna pedofilia ;) ) młodzieńców i bycie najmłodszą, uroczą mi
                            odpowiada. Wydaje mi się jednak, że to nie jest kwestia ubrania, ale stylu
                            bycia. Moja mama jest młoda, ma lat 35 ( dzisiaj urodzinki) i bardzo często ona
                            podbiera mi ciuchy albo ja jej. Spokojnie możemy kupić te same sukienki, te same
                            bluzki, ba, te same staniki, tylko w trochę innym rozmiarze, nosić takie same
                            torebki i buty. W dodatku, oprócz kolorystyki, jesteśmy bardzo podobne.

                            Z tym, że ona i tak wygląda inaczej niż ja. To kwestia osobowości, także
                            kształtowanej przez wiek. Notabene, moja mama jest typową kokietką akurat.

                            Niemniej i tak nie lubię wystającej bielizny. Ona chyba zresztą też nie.
                        • ma_go Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 18:54
                          a ja mam 40 z duzym +, kompleksów wyzbyłam się już w wieku
                          nastoletnim.
                          Nie ma to jak przebywanie/studia w 90% męskim towarzystwie.
                          Oni naprawdę nie zwracają uwagi na takie duperele, jak wystające
                          ramiączko, czy parę kg na plusie.
                          Póki psy za mną, z przerażenia nie szczekają, będę chodziła w tym,
                          w czym się dobrze czuję:)
                          • the_mariska ma_go ;) 29.08.08, 19:40
                            Podpisuję się pod każdym twoim słowem, to głównie dzięki polibudzie ze
                            zbuntowanej i ostentacyjnie akobiecej pankówy przeobraziłam się w atrakcyjną i
                            pewną siebie babkę. Męskie towarzystwo uczy zupełnie innego spojrzenia na świat
                            i samą siebie. I faktycznie żaden z moich kumpli nie zauważył że od początku
                            studiów przybyło mi 10 kilo (za to kawałek stanika wyłażący spod bluzki już
                            potrafią... ;)).
                            • kuraiko Re: ma_go ;) 29.08.08, 22:32
                              a wydawało mi się, że kobiety na polibudzie są właśnie
                              takie "męskie" ;)
                              ja chyba nadal pozostanę akobieca... tworzę trzecią płeć :P za
                              brzydka jak na kobietę, za ładna jak na faceta, zbyt męska na
                              kobietę, zbyt kobieca na faceta hehh...
                              • ma_go Re: ma_go ;) 30.08.08, 07:51
                                Oj, wcale nie:), przynajmniej 20 lat temu, teraz chyba tym bardziej.
                                Baba Jaga wcale nie była najładniejsza na naszym wydziale(jak to
                                dowcipy głoszą)
                                Mozesz zerknąc na moją fotkę w wizytówce, co prawda sprzed 4 lat,
                                ale w międzyczasie wcale wąsy mi nie urosły.
                                A że w domu ja wymieniam żarówki i umiem obłużyć piłę spalinową- kto
                                powiedział, że to dla chłopów zarezerwowane?
                                A co do Twojej urody-sama to wymyśliłaś, czy ktoś Ci te głupoty
                                wmówił?
                                Zmień fryzurę, kup sobie jakis kobiecy gadżet-np. ładny kapelusz i
                                generalnie wyluzuj:)))
                                • ma_go Re: ma_go ;) 30.08.08, 07:53
                                  A Mariska jest 100% kobieca, o ile dobrze kojarzę ze zlotu w wawce.
                                  • maheda Ja też po technicznej 30.08.08, 08:07
                                    i też na niski stopień kobiecości jakoś nie narzekam...
                                • kuraiko Re: ma_go ;) 30.08.08, 16:13
                                  hehe sama to wymyśliłam ;) no nie chodzi tylko o wygląd...
                                  cóż kobiecych gadżetów mam masę (uwielbiam biżuterię, kolorowe
                                  kosmetyki), fryzura to mocny problem... niestety.

                                  a co do "męskich" kobiet na polibudzie... cóż, w moim mieście na
                                  pewno noszą się skromniej i bardziej na sportowo niż dziewczyny z
                                  mojej uczelni, gdzie z kolei dominują tipsy i solar :/
                                  oczywiście dziewczyna w dżinsach i zwykłej bluzce może być bardziej
                                  kobieca niż laska ze stringami na wierzchu i połową biustu
                                  widoczną ;)
                                • babajaga87 Re: ma_go ;) ????????????????????????????????? ???? 02.09.08, 19:12
                                  A kto takie "plotki" o Babie Jadze niby rozsiewa?..... ;)
                                  • ma_go Re: ma_go ;) ????????????????????????????????? ?? 02.09.08, 19:26
                                    Wiedziałam, że się odezwiesz:))))
                                    To była ta od Jasia i Małgosi:P , teraz chyba Fiona Shrekowa jest
                                    najładniejsza:)))
                                    A rozsiewają ci sami , co o śwince morskiej.....
                                    • babajaga87 Re: ma_go ;) ????????????????????????????????? ? 02.09.08, 20:18
                                      Hihihihi :) W ogóle nie czytałam tego wątku, ale Mariska dała mi
                                      cynk, że tu się mnie obgaduje ;)

                                      Pozdrawiam Jasia i Małgosię - jeszcze Was kiedyś dorwę :P
        • kantaberka Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 15:40
          > Takie odznaczanie się niby niewidzialnego białego stanika, to dla > mnie
          pensjonarstwo i zupełny brak stylu. :-)

          A mi się zawsze wydawało, że biel w tym wypadku się wybiera nie w kwestii
          "niewidzialności" (bo przecież skóra ma swój kolor i stanik mimo to się
          odznacza) tylko bardziej w kwestii zastosowania tego samego koloru. Jakoś to
          wygląda mi "spójniej". Podobnie jak monika3411, w życiu bym nie założyła
          czarnego stanika pod białą bluzkę. :) Ani to pod kolor, ani to specjalnie
          estetyczne. :)

          Natomiast jeśli już się chce uzyskać "niewidoczność" stanika, to lepszy do
          zastosowania jest beż czy leciutki róż. Ale ja tam czuje się w takim zestawieniu
          (z białą, prześwitującą bluzką) po prostu naga. :D
          • monika3411 Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 15:51
            Właśnie to poradziła mi jedna z forumek, jako świetny sposób na
            niewidzialność stanika pod białą bluzką - czerwony stanik... Nie
            chce mi się w to wierzyć, no ale tyle dziewczyn nie może się mylić...
            Zdaje się, że mam fantastyczny pretekst do kupienia pierwszeo w
            życiu czerwonego stanika (Portii red/lime, na którą ciężko choruję :-
            )))
            • kantaberka Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 16:00
              > Właśnie to poradziła mi jedna z forumek, jako świetny sposób na
              > niewidzialność stanika pod białą bluzką - czerwony stanik...

              Aż poszłam sprawdzić :D
              I powiem Ci szczerze, że jednak go widać. Ta czerwień bardzo łagodnieje pod
              bielą koszuli, ale przy nieopalonym ciele jednak ją widać. Za to z czystym
              sumieniem mogę polecić delikatny beżowy i różowy - przy jasnej skórze pod białą
              bluzką są totalnie niewidoczne. :))
              • monika3411 Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 16:06
                No ale mój pretekst nadal jest świetny... ;-)
                No i mam opaloną skórę, więc może efekt będzie nieco inny niż przy
                jasnej...
                No i różowoy stanik też chętnie nabędę drogą kupna skoro lepiej
                wygląda :-))))) Tylko trochę się boję reakcji męża - z giełdy idzie
                kolejny nabytek, może się nie zorientuje, że w mej szufladzie
                pojawił się nowy stanik (o naiwności...) i kilka obserwuję na
                Allegro (z czego dwa po prostu _muszę_... ).
                Dziękuję za test :-)
                • effuniak Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 16:09
                  ...do "cioci na imieniny" chodzę grzecznie ubrana....
                  ....i jeszcze do takiej jednej koleżanki, ale to już inna bajka :DDD
                • kantaberka Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 16:26
                  monika3411 napisała:
                  > Dziękuję za test :-)

                  A nie ma za co. :)

                  effuniak napisała:
                  > ...do "cioci na imieniny" chodzę grzecznie ubrana....
                  > ....i jeszcze do takiej jednej koleżanki, ale to już inna bajka
                  > :DDD

                  Ja zawsze "grzecznie". ;) Codziennie mam być w kilkunastu miejscach spotykać się
                  z ludźmi w najróżniejszym wieku, a strój spokojny i stonowany ani nikogo nie
                  razi, ani nikogo nie szokuje. I niemalże wszędzie w równym stopniu pasuje. Widać
                  kwestia zawodu i konieczności/chęci zwracania na siebie uwagi. :-)
                  • effuniak Maheda ! 29.08.08, 16:31

                    Brawo !!!!!
                    Świetne podejście !!!!
              • evolet czerwone pod białym:) 29.08.08, 16:51
                u mnie się sprawdza, ale w zależności od materiału bluzki:)
                do jednej idealnie pod spód pasuje gossard berry:D
          • magdalaena1977 Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 18:37
            kantaberka napisała:

            > > Takie odznaczanie się niby niewidzialnego białego stanika, to dla > m
            > nie
            > pensjonarstwo i zupełny brak stylu. :-)
            >
            > A mi się zawsze wydawało, że biel w tym wypadku się wybiera nie w kwestii
            > "niewidzialności" (bo przecież skóra ma swój kolor i stanik mimo to się
            > odznacza) tylko bardziej w kwestii zastosowania tego samego koloru.
            Zresztą ja np. wcale nie chcę stworzyć wrażenia, że nie mam w ogóle stanika pod
            bluzką. Tak jak noszę cieliste rajstopy , żeby wyglądało na to, że mam cieliste
            rajstopy, a nie gołe nogi.
            I dlatego wolę biały stanik do białej bluzki od różowego i beżu
            • kantaberka Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 18:55
              Dokładnie mam takie same wrażenia! :) Dlatego pisałam, że w różowym/beżowym
              staniku pod białą bluzką czuję się po prostu naga.

              A to pierwsze zdanie: "Takie odznaczanie się niby niewidzialnego białego
              stanika, to dla mnie pensjonarstwo i zupełny brak stylu. :-)" to oczywiście
              tylko cytat z jednej wypowiedzi wcześniej, tyle że ten cytat średnio mi wyszedł. ;))

              • effuniak kantaberka:)))) 29.08.08, 19:18
                Św prawda !
                faceci nie są drobiazgowi a kobiety - ojjjjj.... czasem aż
                strach ....
            • pierwszalitera Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 20:01
              magdalaena1977 napisała:

              > > A mi się zawsze wydawało, że biel w tym wypadku się wybiera nie w kwestii
              > > "niewidzialności" (bo przecież skóra ma swój kolor i stanik mimo to się
              > > odznacza) tylko bardziej w kwestii zastosowania tego samego koloru.
              > Zresztą ja np. wcale nie chcę stworzyć wrażenia, że nie mam w ogóle stanika pod
              > bluzką. Tak jak noszę cieliste rajstopy , żeby wyglądało na to, że mam cieliste
              > rajstopy, a nie gołe nogi.
              > I dlatego wolę biały stanik do białej bluzki od różowego i beżu

              Ten niby niewidzialny biały stanik to ode mnie. :-) Może dlatego, że biała bielizna to dla mnie postrach. Kojarzy mi się jakoś ze szpitalem, bladością, słabym zdrowiem i podobnymi strasznymi rzeczami. ;-) Rzadko której kobiecie w takiej śnieżnej bieli naprawdę do twarzy. Biel wymaga moim zdaniem idealnej, nienagannej skóry i czarnych, albo platynowych włosów. Ale to i tak nieważne, bo pod białą bluzkę zakłada się coś cielistego, albo mocno kontrastowego, biały stanik pod białą bluzką po prostu rżnie oczy jak żyletka. Czasem zastosowanie tego samego koloru wypada niepasująco, bo jak mówi już gestaltyzm, czyli psychologia postaci, całość to więcej, niż suma jej poszczególnych części. Ja uwielbiam na przykład zielony, ale jakbym ubrała się kompletnie na zielono, to wyglądałabym jak Robin Hood. ;-)
              • magdalaena1977 Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 21:02
                pierwszalitera napisała:
                > Ale to i tak nieważne, bo pod białą bluzkę zakłada się coś
                > cielistego, albo mocno kontrastowego, biały stanik
                > pod białą bluzką po prostu rżnie oczy jak żyletka.
                To jest Twoja indywidualna opinia.

                Zresztą nie wiem, o jakich białych bluzkach mówimy.
                Dla mnie w ogóle przeźroczyste ubrania spod których widać bieliznę (a nie
                spodnią warstwę ubrania) są zbyt wyzywające i erotyczne, żeby je nosić publicznie.
                A ja pisząc o białych bluzkach, mam na myśli kryjące białe bluzki koszulowe z
                lnu, bawełny, jedwabiu czy poliestru. Przezroczystość takich bluzek jest raczej
                niewielka - owszem czarny czy różowy stanik będzie widoczny, ale biały najwyżej
                odznaczy swój kształt, tak jak kontur podkoszulka widoczny jest pod męską koszulą.
                Takie zestawienie jest dla mnie całkowicie neutralne.
                • pierwszalitera Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 00:39
                  magdalaena1977 napisała:

                  > Zresztą nie wiem, o jakich białych bluzkach mówimy.
                  > Dla mnie w ogóle przeźroczyste ubrania spod których widać bieliznę (a nie
                  > spodnią warstwę ubrania) są zbyt wyzywające i erotyczne, żeby je nosić publiczn
                  > ie.
                  > A ja pisząc o białych bluzkach, mam na myśli kryjące białe bluzki koszulowe z
                  > lnu, bawełny, jedwabiu czy poliestru. Przezroczystość takich bluzek jest raczej
                  > niewielka - owszem czarny czy różowy stanik będzie widoczny, ale biały najwyże
                  > j
                  > odznaczy swój kształt, tak jak kontur podkoszulka widoczny jest pod męską koszu
                  > lą.
                  > Takie zestawienie jest dla mnie całkowicie neutralne.

                  Wygląda na to, że nie będziemy wchodziły sobie w drogę na zakupach. I nasi faceci chyba też nie, bo widzisz, moim zdaniem mężczyzna pod koszulą nie powinien nosić podkoszulka. Fajna to różnorodność na świecie. :-)
              • masza.s Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 14:21
                A ja lubię biały. Jest taki niewinny, czysty i ładnie wygląda. Zapomniałaś
                wspomnieć u rudościach - do rudych włosów biały naprawdę pasuje.

                Ale też pod koszulę stanik musi być około cielisty. Białe mam wrażenie, że widać
                jednak.

        • kociatko_biusciaste Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 22:39
          pierwszalitera napisała:
          >
          > Dziwne, dla mnie czarny stanik pod białą bluzką to pewna postawa,

          Eee... jaka postawa?;)

          o wiele lepsz
          > e wyjście niż biały. Takie odznaczanie się niby niewidzialnego białego stanika,
          > to dla mnie pensjonarstwo i zupełny brak stylu. :-)

          Rozumiem, że noszenie czarnego stanika pod białą bluzką to oznaka własnego
          stylu? Ale tak się ubiera połowa kobiet, to chyba nie "własny";)
          • pierwszalitera Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 00:27
            kociatko_biusciaste napisała:

            > pierwszalitera napisała:
            > >
            > > Dziwne, dla mnie czarny stanik pod białą bluzką to pewna postawa,
            >
            > Eee... jaka postawa?;)
            >
            > o wiele lepsz
            > > e wyjście niż biały. Takie odznaczanie się niby niewidzialnego białego st
            > anika,
            > > to dla mnie pensjonarstwo i zupełny brak stylu. :-)
            >
            > Rozumiem, że noszenie czarnego stanika pod białą bluzką to oznaka własnego
            > stylu? Ale tak się ubiera połowa kobiet, to chyba nie "własny";)

            Kontrastowa bielizna pod ubraniem to postawa pokazująca, że w nosie mamy dobrze wychowane zasady, że niby bielizny i koronek nie pokazuje się obcym. Bo niby dlaczego nie? ;-)
            A styl, to styl i nie zawsze musimy upierać się przy własnym, bo wtedy częściej można mówić o ekstrawagancji. ;-) A gdzie połowa kobiet zakłada czarne staniki pod białą bluzkę? W Polsce?
            • kociatko_biusciaste Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 12:34
              Nie napisze, dlaczego nie pokazuje się koronek ani bielizny, bo nie chcę nikogo
              obrażać. Poza tym dla mnie to kwestia raczej gustu i klasy, niż zasad dobrego
              wychowania;) A czarny stanik pod białą bluzką wygląda jak szara plama z daleka,
              z bliska nie lepiej, i tak, w Polsce mnóstwo kobiet tak się ubiera.
              • ksiezniczka256 Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 14:31
                Kobiet jak kobiet, ale u nastolatek to faktycznie jest popularne zestawienie
                kolorów...
                • dziwna_dziewczyna Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 17:06
                  Wypraszam sobie ;)
                  Jak dla mnie to takie swojskie 'wieś tańczy i śpiewa'. Ale co kto lubi.
                  • winter76 Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 17:39
                    A co ma wieś do tego?Ja akurat mieszkam od urodzenia w mieście,ale takie porównanie mi się nie podoba...
                    • dziwna_dziewczyna Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 17:40
                      Nic nie ma do tego wieś, po prostu tak się mówi :)
                      • winter76 Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 17:44
                        Wiem,że tak się mówi,ale jest to porównanie akurat niezbyt ładne...Tak jak "płaska jak..." obraża pewną grupę osób tak i to może kogoś urazić.
                        • dziwna_dziewczyna Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 18:00
                          Bez przesady ;) Przy każdej wypowiedzi mam dodać że nie chcę urazić żadnej grupy osób? Nie uważam ludzi pochodzących/ mieszkających/ związanych z wsią za mniej inteligentnych czy obytych, nie neguje folkloru. Napisanie krótkiego hasła wydawało mi się lepszym rozwiązaniem niż elaborat na temat, że w mojej opini takie zestawienie jest niesmaczne, niegustowne i kiczowate. Naturalnie trzeba się skupić na złym wydźwięku tego sformuowania i odrzucić to że dla wielu taka właśnie swojskość czy ludowość jest elementem pozytywnym i nie wiąże się ze złym nacechowaniem. Ale każdy rozumie jak chce...
                          Równie dobrze mogę powiedzieć o takim zjawisku że to takie miastowe. Ale to będzie wymagało kolejnego postu pełnego wynurzeń że może to być zrozumiane na wiele sposobów... I po co?
                          • winter76 Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 18:18
                            mojej opini taki
                            > e zestawienie jest niesmaczne, niegustowne i kiczowate.
                            I tak wystarczyło napisać,równie krótko jak to hasło :)
                            Ja po prostu jestem wyczulona na takie powiedzenia,bo mam dużo znajomych mieszkających na wsi i wiem,że niekórym jest przykro,bo w naszym codziennym języku jest używanych duże wiecej takich brzydkich sformułowań.
                            Ok,kończmy przekomarzania,pozdrawiam :)
                            • dziwna_dziewczyna Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 20:45
                              Ja też mam dużo znajomych, rodzinę i szczerze bardziej odnajduje się tam, pomijając dobrodziejstwo internetu. Ale i oni tak mówią i nie uważają tego za obraźliwe. Inną kwestią są przeróżne epitety. No ale to temat na inną dyskusję.
                              Również pozdrawiam :)
          • ocisza Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 01.09.08, 08:46
            Mnie czarny stanik pod białą bluzką kojarzy się jak białe skarpetki do czarnego
            garnituru... Na szczęście nie mam dylematu co pod białą bluzkę, bo nie lubię
            białych bluzek i od czasu egzaminu magisterskiego nie miałam białej bluzki na
            sobie ani razu :-)
    • evolet zdecydowane nie! silikonowym ramiączkom 29.08.08, 13:59
      nie. po prostu. wolę zwykłe.
    • kura17 Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 14:00
      w temacie mam takie samo zdanie jak Aadrianka i Maheda, wiec nic juz nie dodam ;)

      ale napisze, co jest dla mnie (od daaawna) kwitesencja zmyslowosci...

      pamietacie "pulp fiction" i konkurs tanca w knajpce?... i czarny stanik
      wystajacy spod bialej koszulowej, gleboko rozpietej bluzki umy thurman?... mmm... :)
    • kuraiko Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 14:04
      moja mama zawsze powtarzała "wystające poszarzałe ramiączko białego
      stanika wygląda okropnie!!!". dlatego pewnie nie cierpię jak mi
      wystają ramiączka - zwłaszcza białe (nawet nie poszarzałe ;) ). z
      czarnym się potrafię pogodzić, zwłaszcza jak zakładam pod bluzkę na
      ramiączkach lub czarną bluzkę z dużym dekoltem. nie toleruję jednak
      sytuacji kiedy bluzka ma ramiączka wąsko, a stanik idące na linii
      pachy, bo wówczas to rzeczywiście okropnie wygląda (poszerza i
      zakrywa ramiona).
      jasny stanik wystający z dekoltu też mnie wkurza, czarny już mniej,
      oczywiście jeśli widać tylko kawałek mostka.
      a najbardziej nie lubię wystających boczków pod pachami, co w moim
      odczuciu dyskwalifikuje stanik do noszenia pod skąpe bluzki :(
      niestety teraz się szyje staniki głównie z ramiączkami szeroko
      rozstawionymi na linii pachy, czego producenci topów nie
      uwzględniają, jak również wysoko zabudowane... :(
      co do kolorystyki to się nie wypowiem, bo mam tylko 3 kolory -
      buały, czarny i cielisty...
    • kantaberka Nie 29.08.08, 14:13
      Jak dla mnie stanik, jak piękny by nie był, jest bielizną, z samego założenia
      znajdującą się "pod" i nie nadającą się do ogólnego prezentowania. Po prostu.
      Jak mam na sobie ładne majtki, to też muszę się tym pochwalić przed całym światem?

      W sytuacji oficjalnej absolutnie nie powinien być widoczny. Jasne, ogólnie
      dopuszczalne jest nakładanie eleganckiej koszuli z lekko prześwitującego
      materiału i pod tym ładny stanik, ale to tylko tyle. Wystające ramiączko lub -
      nie daj Bóg - skrawek miseczki wygląda w takiej sytuacji po prostu niechlujnie i
      nieprofesjonalnie. Na zasadzie myślenia - "jak ktoś, kto nie potrafi zapanować
      nawet nad swoją garderobą, ma być rzetelnym kontrahentem?". To podstawowa zasada
      ubioru, jaką podaje się na kursach PR.

      W sytuacji nieoficjalnej "nierandkowej", typu spotkania z przyjaciółmi, zakupów,
      wycieczki - przy wyprostowanej sylwetce może wystawać góra ramiączko. Często
      wygląda to wręcz słodko, ale tylko i wyłącznie w sytuacji, gdy daje wrażenie
      efektu niezamierzonego. I nie dopuszczam tu żadnego dobierania kolczyków pod
      kolor stanika itp (w przypadku, gdy stanik jest kontrastujący z kolorystyką
      ubrania).

      W sytuacji randkowej może filuternie wystawać ramiączko czy skrawek miseczki.
      Ale też - tylko skrawek, który sprawia wrażenie, że "przez przypadek" wyjrzał
      zza dekoltu. Dobieranie kolczyków "pod kolor" jest wtedy bardzo seksownym
      pomysłem. :) Moim zdaniem wcale nie oznacza to wprost, że kobieta liczy się z
      zakończeniem wieczoru w łóżku, ale stanowi bardzo przyjemny wabik - znaczy,
      kobieta chciała się poczuć bardzo seksownie również pod tym, co widać "na
      zewnątrz" i mężczyzna ma dopiero "przedsmak" tego, jaka kobieta jest. ;) Takie
      dodatkowe wrażenie tajemniczości. Ale tylko i wyłącznie w sytuacji randkowej.

      :)
      • pierwszalitera Re: Nie 29.08.08, 17:07
        kantaberka napisała:

        Moim zdaniem wcale nie oznacza to wprost, że kobieta liczy się z
        > zakończeniem wieczoru w łóżku,

        Hej, a ja myślałam, że kobietom wolno już przyznawać się do seksualnych życzeń. ;-)
        • monika3411 Re: Nie 29.08.08, 17:12
          Ale chyba nie o "przyznawanie się" chodzi... W sytuacji randkowej
          oczywiście :-) Ileż fajniejsze są niedpoowiedzenia, niż takie
          mówienie wprost... (i nie tylko o kobietach tu myślę).
          No ale to trochę nie na temat :-)
        • kantaberka Re: Nie 29.08.08, 17:19
          > Hej, a ja myślałam, że kobietom wolno już przyznawać się do
          > seksualnych życzeń.
          > ;-)

          Mi wcale nie chodziło o to, że ma to być zawoalowane wyrażenie chęci współżycia!
          :-) Mi chodziło raczej o kwestię niejednoznaczności takiego zabiegu, pewien
          delikatny podtekst, "wabik". ;)

          W kwestie chęci, wolności i wyzwoleń tutaj nie wchodzę. ;))
          • pierwszalitera kantaberka, monika 3411 29.08.08, 18:15
            Eeee, jasne, w wabikach i niedopowiedzeniach jesteśmy mistrzyniami, mnie chodziło tylko o to, że jednoznaczność może być niekiedy bardzo odświeżająca. ;-) Ale to faktycznie inny wątek. ;-)))
    • puellapuellae Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 15:14
      Witajcie!
      To lato bylo dla mnie pierwszym w dobrze dobranym staniku i zdarzylo mi sie pare
      razy, ze zostalam zabita wzrokiem za wystajace ramiaczka lub brzezek mieseczki
      stanika. A zdarzylo sie to za kazdym razem w sytuacjach bardzo nieformalnych-w
      sklepie, na wycieczce, wsrod znajomych. I co najdziwniejsze, wszystkimi
      zabijajcymi byly kobiety, mimo, ze to od mezczyzn można by teoretycznie
      oczekiwac wiekszego braku zrozumienia w kwestiach stanikowych.

      Dla mnie jest tak, jak pisaly forumki wyzej-stanik to pelnoprawna czesc
      garderoby i w sytuacjach nieformalnych moze sobie troszke wystawac. Zreszta
      trudno, zeby nie wystawal spod wycietych bluzek czy sukienek. A co do porownan
      do majtek wystajacych spod spodni, to dla mnie biustonosz jest duzo mniej od
      nich intymna czescia garderoby i mniej razace jest jego wystawanie niz np stringow.
      Jedyny przypadek, ktory jest dla mnie nieladny, to ramiaczka stanika wystajace
      spod amerykanskiego dekoltu-bo ten rodzaj wyciecia bluzki, sluzy eksponowaniu
      lopatek i plecow, a ramiaczka psuja ten efekt.
      Tak, wiec, jesli sytuacja jest nieoficjalna, a staniczek czysty i caly-niech
      wystaje:)
      • effuniak Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 15:59
        A mnie to zupełnie nie przeszkadza, a nawet celowo eksponuję jakieś
        elmenty stanika baaaardzo często... nawet na oficjalne spotkania...
        zreszta .... jaka ze mnie by była projektantka,gdybym czasem nie
        zaszalała tą częścią garderoby....:)
        Ponadto wydaje mi się, że wszystko zależy od charakteru kobiety
        Nie kazda bądzie wyglądała naturalnie z wystającym rąbkiem bielizny
        Uważam, że jednym z piękniejszych trendów w modzie jest bieliźniana
        stylizacja ubrań ... bardzo kobiece i właśnie nie zdzirowate
        Natomiast przeraża mnie widok brudnych(bo zszarzałych) staników i
        porozciaganych bawełnianych gaci w nieokreślonym kolorze Ble !!!!

        A jeśli choidzi o Ciebie, Heliamphorko, to z powodzeniem mozesz
        sobie pozwolić na takie fanaberie jak kawałek stanika w dekolcie
        i nikt nawet nie pomyśli, że to coś złego , bo emanuje z Ciebie
        pewność siebie a takie osoby się naśladuje nie krytykuje :)


        • heliamphora Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 17:25
          Dzięki za miłe słowa :)

          Pewność siebie dobra rzecz, ale są osoby, które krytykują niezależnie od tego.
          Są i zawsze będą - trudno. Chodziło mi o przegląd opinii społecznej na ten temat
          (choć w sumie tutaj jest to opinia uświadomiona stanikowo, co jest na co dzień
          rzadkością...).

          U mnie przeważnie wystaje więcej niż rąbek stanika (chyba że mam na sobie
          golf)... I - tak jak napisałam - w 99% przypadków nie jest to efekt mojej
          ekstrawagancji, fantazji czy niekonwencjonalności, tylko tego, jak są szyte
          staniki w rozmiarze 75 J, a jak są szyte bluzki dające szansę pomieścić tenże
          rozmiar biustu...
          • kantaberka Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 19:33
            A tak się jeszcze po cichu wetnę. :)

            heliamphora, a nie próbowałaś może nakładania pod te bluzki topów? Chodzi mi
            nawet o takie zwykłe, bawełniane, kolorowe, na ramiączkach. Oczywiście nie
            latem, ale rozumiem że z tym wystawaniem borykasz się nie tylko w gorących
            porach roku.

            Bo widzisz, u mnie taki pomysł się całkiem nieźle sprawdza. :) Znaczy - jeśli
            stanik Ci wystaje spod dekoltu, to nakładając pod bluzkę jakąś kolorową, gładką
            koszulkę, siłą rzeczy stanik przestaje być pod tą bluzeczką widoczny, a całość
            wygląda bardzo dobrze... Bo wystaje tylko "góra" topu. A można koszulkę dobrać
            pod kolor, jaśniejszą, ciemniejszą, kontrastową czy nawet białą/czarną. A z
            kupnem takiej zwykłej, rozciągliwej koszulki są dużo mniejsze problemy niż z
            całą resztą i na dobrą sprawę nie trzeba rezygnować z dekoltów lub czuć się w
            nich mniej pewnie, mając świadomość, że coś wystaje bez naszych specjalnych
            intencji w tym kierunku...
            • heliamphora Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 21:10
              O widzisz, to by było dość dobre rozwiązanie zimą. Tylko że bluzka nałożona na
              top niestety układa się już zupełnie inaczej... Ale spróbuję.
              • kantaberka Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 21:15
                Zgadza się, układa się inaczej, ale to można zniwelować np. bardziej sztucznymi
                materiałami - po takim poliestrze bluzka ślizga się w równym stopniu, jak i po
                ciele. :)
                • heliamphora Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 22:52
                  To ja chyba jestem jakas dziwna, bo u mnie się nie ślizga, tylko wspólnie z owym
                  poliestrem zagina, fałduje i tworzy linię godną ludzika reklamującego opony
                  Michelin.

                  Może jedwabny koszulko-top byłby lepszy?
                  • kantaberka Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 22:59
                    Bo widzisz, ja tego topu nie puszczam tak luzem, tylko wkładam w spodnie (żeby
                    spod bluzki nie wystawał). :) Tak luzem to taki jedwabny chyba bardziej się
                    nawet będzie przesuwał. :)
    • magdalaena1977 Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 15:47
      heliamphora napisała:

      > 1) Jeśli stanik wystaje spod bluzki, to dlatego, że kobieta celowo chce go
      > pokazać (prowokuje)? Czy dlatego, że jest niechlujna (wystający stanik byłby
      > wtedy czymś na kształt opadających szelek/rozwiązanych sznurowadeł)?
      To zależy jak wystaje - jeśli czerwone ramiączka wystają z dekoltu seksownej
      bluzki w łódkę, to jest to dla mnie prowokujące i erotyczne.
      Jeśli spod zwykłej bluzki wystaje zwykły stanik (niezależnie od koloru), to jest
      to niestaranność i brak elegancji. Żaden dramat jeśli ramiączko pokaże się w
      trakcie dnia (tak jak niezauważone oczko w pończosze).

      > 2) (dotyczy sytuacji nieformalnych - zakupy, spotkania ze znajomymi, wycieczki
      > itp., ale też randka) Czy wypada świadomie założyć stanik, o którym wiemy, że
      > będzie wystawał?
      Dla mnie poza sytuacjami intymnymi wystawanie stanika jest nieeleganckie. Tak
      samo jak prześwitywanie ciemniejszego stanika spod przeźroczystej bluzki.

      Silikonowe ramiączka są dla mnie ok, jeśli mają się np. schować pod ramiączkami
      topu, ale same są trochę wieśniackie. Kojarzą mi się właśnie z tandetnymi
      sukienkami z gorsetem noszonymi na wiejskich weselach.

      A jeśli ktoś nie ma odpowiednio wyciętego stanika czy topu ze stanikiem, to po
      protu powinien wkładać takie bluzki, żeby bielizny w normalnym ułożeniu ciała
      nie było widać. Mam za sobą zmniejszanie kilku wycięć na pachę w różnych
      bluzkach, żeby nie było widać stanika.
      Ja w zasadzie nie noszę bluzek na ramiączka (1. ze względu na wystawanie
      ramiączek, 2 ze względu na to, że nie chcę eksponować niezbyt szczupłych ramion
      i trądziku na plecach). I wcale nie jest mi latem szczególnie gorąco - wybieram
      cienkie przewiewne bluzki i sukienki. Co więcej z rękawkiem jest mi wygodniej
      niż bez bo nie kleję się do mebli. Tak samo wolę w upał nosić przewiewne długie
      spódnice niż szorty.
      Także nie wierzę, że komuś jest tak gorąco, że nie jest w stanie wytrzymać w
      bluzce z rękawkiem.
      • kuraiko Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 22:57
        należy również wziąć pod uwagę noszenie ciężkiej torebki w lecie -
        noszona na ramieniu nieokrytym materiałem może niemile obcierać.
        dlatego jak mam ciężką torebkę to unikam zakładania topów.
        do tego noszenie torebki przyczynia się u mnie do przesuwania
        dekoltu i wyłażenia ramiączka z jednej strony :/
        • masza.s Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 14:23
          A to wspomniałam w wątku o wakacyjnych radach. Jak odkrywamy ramiona - to
          kopertówka. Raz w życiu nosiłam malusią naprawdę torebeczkę na ramieniu odkrytym
          - brrrrrrr.
    • ma_go Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 15:55
      Dla mnie niedopuszczalne jest wystawanie stanika pod pachami, no i
      zapięcia w bluzkach z dekotem "tylnim":), silikonowym ramiączkom
      mówię nie.Czuję się niekomfortowo.
      To co wystaje innym kobietom mi nie przeszkadza.
      Nie oceniam tego.
    • chocochoco Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 16:06
      Mi w ogóle nie przeszkadza jak komuś widać ramiączko, czy skrawek stanika, dla
      mnie to zupełnie naturalne, sama tak chodzę i nie spotkałam się jeszcze z żadnym
      komentarzem, a nawet krzywym spojrzeniem. Nie jest to ani prowokujące, ani
      niechlujne. Oczywiście dotyczy to sytuacji nieformalnych. Na uczelnię, do pracy,
      do kościoła nie założę przecież bluzeczki bez rękawków, czy z dużym dekoltem,
      więc stanik nie ma skąd wystawać.
    • ekler.ka Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 16:21
      w formalnych sytuacjach moze nie,ale mniej formalne-jak najbardziej. lubie
      kolorowe wystajace ramiaczka. gorzej z wystajacym stanikiem kolo pachy,ale na to
      czasem nie ma wyjscia. z przodu staram sie,zeby nie wystawal,ale tez sie czasem
      cos przesunie ;)
      bialych bluzek nie nosze.
      silikonowych ramiaczek nie trawie.
      i nie trawie jeszcze,gdy stanik wystaje...z tylu,czyli powszechny za szeroki
      obwod i zapiecie na karku,ktore chyba krzyczy "rozepnij mnie!" ;)
    • kasica_k Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 17:30
      Krótko: w sytuacjach formalnych - zero bielizny, nawet najpiękniejszej.

      W sytuacjach nieformalnych - dobrane do reszty ramiączka (byle nie buro-białe! - a "dobrane" obejmuje także przemyślane kontrasty) czy też migający gdzieś tam rąbek koronki jest OK. Bardzo nie lubię natomiast dużych fragmentów miseczek wystających z wycięć pod pachami (czy w ogóle skądkolwiek). Wiem, że to trudne, bo biuściaste staniki są wysokie, a wycięcia w za dużych bluzkach, które często jesteśmy zmuszone kupować, żeby się zmieścić w biuście - z reguły za wielkie (ostatnio z trudem przerabiałam kilka ciuchów, które odsłaniały mi połowę boku - to jakaś plaga).

      O obwodzie na karku już nie mówię, bo to oczywiste.

      Nie lubię też ramiączek silikonowych.
      • mmm-mm Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 19:28
        No coz mi ramiaczka wystajace z bluzek na ramiaczkach zupelnie nie przeszkadzaja
        chyba ze sa brudnobiale lub niechlujnie wisza, bo sa duzo za luzne, co widzialam
        rowniez kiedy wlascicielka miala bluzke z krotkimi rekawami. Tak samo mnie
        denerwuje jak wystajace zapiecie stanika jest np. w kolorze czerwonym, a bluzka
        zolta do tego bardzo obcisle biodrowki i wystajace stringi w kolorze rozowym:)
        Widzialam kiedys kobiete w bluzce z lodkowym dekoltem, spod ktorego wystawala
        wszyta w kontrastujacym kolorze bluzka na cienkich ramiaczkach. I dobrze ze
        kobieta miala zalozone silikonowe ramiaczka, bo po pierwsze nie byly swiecace,
        po drugie ramiaczka kolorowe psulyby calkowicie gore bluzki, gdyz wystawalyby
        miedzy jej ramiaczkami a rekawkami tej drugiej bluzki.
    • rennya Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 19:12
      tak jak napisałaś - lepiej, żeby nie wystawał
      ale nie zawsze jest możliwość zupełnego schowania go i tyle
      jeśli to nie jest "brudny beż" czy inna "brudna biel" - to niech
      sobie wystaje jeśli musi...
    • ellabillie Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 19:33
      A moim zdaniem to w ogóle jest nieporozumienie, żeby takie np Masquerade nosić
      pod spodem :) Taka np biała Casablanca czy Antoinette którakolwiek - no jak tu
      chować takie cuda ;)
      Choć tak naprawdę to chyba lepiej jak nic spod niczego nie wystaje. Mnie raczej
      nie wystaje, ale jak np patrzę na podlinkowane wyżej zdjęcia J. Lopez to myślę
      sobie - a niby dlaczego nie?
    • sorrento_8 Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 19:40
      Niestety zmiana rozmiaru na właściwy i jeszcze brak skompletowania
      wszystkich niezbędnych modeli spowodowała, że w tym roku minimalnie
      chodziłam w bluzkach z dużymi dekoltami.
      Wystający stanik choćby najpięknieszy krępuje mnie bardzo oczywiście
      poza sytuacjami łóżkowymi :) podobne zdanie mam na temat wystających
      majtek. Czasami kiedy wiem, że wystawać będzie minimalnie i tylko
      przy pewnych ruchach :) dobieram go wówczas kolorystycznie do stroju
      i zakładam najbardziej skromny :).
      • blackvenefica Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 20:21
        moja kolezaka uwielbia zestawienie kolorystyczne roz/ czern. nosi
        arabelle hot pink do czarnych bluzek z dekoltem tak ze caly haft na
        gornej czesci miseczki jest widoczny i wyglada to bardzo dobrze,
        fikusnie, seksownie i ladnie. do tego reszta stroju to czern a
        dodatki-kolczyki, torebka etc rozowe. ja z kolei jesli wiem ze jest
        mozliwosc ze ramiaczko stanika bedzie widoczne bardziej niz
        zazwyczaj to z tego korzystam i zakladam Chantilly by Chantelle-w
        tym modelu ramiaczka maja doszyta cieniutka delikatna koronke,
        wlasnie chyba celowo zeby ja eksponowac ;)
        www.femalefirst.co.uk/catalog/images/chantilly-np.jpg
        • ocisza Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 01.09.08, 10:04
          Niekiepski trzeba mieć dekolt, żeby ta koronka fikuśnie wystawała :-P
        • iczanka Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 05.09.08, 13:41
          Ramiączka mi nie przeszkadzają, zresztą widywałam dziewczyny które z wściekle
          zielonych wystających ramiączek uczyniły ozdobę. Fajnie to wyglądało. Nie
          wyobrażam sobie też wyjścia na rower w upalny dzień w bluzce z rękawkiem. Z
          dwojga złego wole sie opalić sie w podwójne cienkie ramiączka, niż w rękawek;)
          Koszmarem jest natomiast wyłażący spod pachy stanik, mi sie nie podoba,
          przeszkadza i staram sie tego unikać (ale pole manewru mam niewielkie. U innych
          mi sie to w oczy jakoś nie rzuca:)
    • idziejoannaoch Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 21:18
      nie lubię, gdy stanik wystaje spod bluzki, dlatego w tym roku porzuciłam
      wszelkie zahamowania i nie noszę stanika pod bluzkami, spod których mógłby
      wystawać. Gdybym miała większy biust, pewnie bym się na to nie porwała (wiem,
      wiem - to forum nie dla mnie :p) poza tym, czekałam na nadejście moich
      pierwszych dobrych staników i do tego czasu nie chciałam zakładać nic w starym
      rozmiarze ;)
    • daslicht Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 21:51
      Mi sie zdarzyło nosić typu czarna bluzka na ramiaczkach, wyłażąca
      spod niej oczojebna Arabelka sorbet, czarna spódniczka, oczojebne
      rajstopy plus oczojebne buty :)

      Wyłażące ramiaczka to już standard, póki dekolt nie sięga biustu to
      i samego stanika nie widać - czyli musi być mini-dekolt lub golf.
      Przy bluzce bez rękawów wiadomo, ze wyjdą boki... no ale nie zawsze
      można nosić rękawy, zwłaszcza latem. Mi chyba bardziej zalezy na
      tym, żeby nic nie wypływało a ciuchy lezały gładko, niz na tym by
      nikt nie widział, ze stanik noszę. No bo nosze, koledzy mnie nie
      będą obśmiewać ("hahaha, Kaśka nosi staniiik!"), nie ten wiek :) a
      samo trzymać się nie bedzie :)
      Majtki mi nie wychodzą, no ale majtki mogę kupić biodrówki, stringi,
      kolor dowolny, bezszwowe, elastyki, koronki....

      A jak bym chciała? Wiadomo, bardziej oficjalnie wszystko pochowane,
      bardziej prywatnie może wystawać mały kawałeczek koronki, gdybym
      miała plunga, to najwyżej kokardka - i ładna kokardka, i ładna
      koronka. Ramiączka zawsze będzie widać, ale im cieńsze, tym lepsze.
      Ogólnie jeśli to, co wystaje, pasuje do stylistyki ubrania, to moze
      być, gorzej jeśli spod eleganckiej sukienki wychodzy babciny wór na
      szelkach :)
      • magdalaena1977 Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 23:55
        daslicht napisała:
        > Przy bluzce bez rękawów wiadomo, ze wyjdą boki... no ale nie zawsze
        > można nosić rękawy, zwłaszcza latem.
        dlaczego nie można nosić latem bluzek z rękawkiem ?
        • szarsz Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 09:23
          magdalaena1977 napisała:
          > dlaczego nie można nosić latem bluzek z rękawkiem ?

          Rękawy obowiązkowym dodatkiem do biustu? ;)
        • martvica Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 10:02
          magdalaena1977 napisała:
          > dlaczego nie można nosić latem bluzek z rękawkiem ?

          W tym roku kupiłam sobie kilka pastelowych, wydekoltowanych T-shirtów z
          rękawkami, ale koszulek na ramiączkach mam pół szuflady, kilkanaście sztuk.
          Lubię je. Nie moja wina, że polscy producenci bielizny damskiej sądzą że 70F
          jest biustem gargantuicznym, wymagającym obudowania materiałem ze wszystkich
          stron i 1,5 cm ramiączek (Ramiączka od moich Gai odcięłam i przyszyłam pętelki z
          gumki, dzięki czemu noszę ramiączka 1-cm). Nie widzę powodu dla których miałabym
          ich nie nosić - owszem, udało mi się nabyć straplessa Panache (bo Gaiowy z
          zeszłego roku jest za mały w miskach, większych nie robią), ale ciśnie mnie w
          mostek i czasem oliwkowa La Senza bardziej mi pasuje do koncepcji.
          • magdalaena1977 Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 11:23
            martvica napisała:

            > magdalaena1977 napisała:
            > > dlaczego nie można nosić latem bluzek z rękawkiem ?
            >
            > koszulek na ramiączkach mam pół szuflady, kilkanaście sztuk.
            (...)
            > Nie widzę powodu dla których miałabym ich nie nosić
            Jak dla mnie OK. Dla Ciebie ważniejsza jest wygoda, wykorzystanie bluzek na
            ramiączkach i nie przejmujesz się wystającymi ramiączkami. Jak widać z tego
            tematu, tak samo postępuje jakaś połowa biuściastych.

            Ale nie podobają mi się wypowiedzi dziewczyn, które MUSZĄ latem chodzić w
            koszulkach na ramiączkach i SĄ SKAZANE na wystawanie stanika. Otóż nie, moje
            drogie - możecie nosić bluzki z rękawkiem cały rok, tylko nie chcecie tego robić.
            • martvica Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 23:16


              > Ale nie podobają mi się wypowiedzi dziewczyn, które MUSZĄ latem chodzić w
              > koszulkach na ramiączkach i SĄ SKAZANE na wystawanie stanika. Otóż nie, moje
              > drogie - możecie nosić bluzki z rękawkiem cały rok, tylko nie chcecie tego robi
              > ć.

              Jak tak stawiamy sprawę - możemy nosić habity z golfem, albo i czadory, ale nie
              chcemy tego robić ;) ;) ;)
              >
    • kociatko_biusciaste Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 21:57
      Ja uważam, że bieliznę nosi sie pod ubraniem i nie powinna ona wystawać. Nawet
      najpiękniejsza. Nie pokazujemy na ulicy gaci ani pończoch, nie pokazujemy tez
      stanika. Jeśli wystaje komuś ramiączko dopasowane kolorystycznie do ubrania lub
      cieliste - to jeszcze ujdzie w sytuacjach nieformalnych (w pracy - nigdy),
      podobnie brzegi stanika podczas pochylania się czy podnoszenia rąk. Ale nic poza
      tym. Jakakolwiek inna część stanika lub ramiączka w innym kolorze niż ubranie
      nie powinna być widoczna. Kojarzy mi sie to różnie. Gdy widać kawał białego
      biustonosza (spod kolorowej odzieży) - z niechlujstwem, gdy kolorowy - z
      tandetą. Ogólnie - z brakiem klasy. Wiem, że biuściaste osoby maja problem ze
      zbyt zabudowanymi stanikami, sama go mam, ale można nad tym popracować (w razie
      potrzeby zrobić zakładkę, dosztukować, skrócić ramiączka etc.). Od razu
      zastrzegam, że absolutnie nie jestem konserwą i mam w zlewie to, co "wypada, bo
      ludzie powiedzą" - po prostu mam taki gust w przypadku ubrań.
      • maheda Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 22:02
        > Nie pokazujemy na ulicy [...] pończoch

        Ośmielę się nie zgodzić - ja pokazuję na ulicy pończochy...
        Powinnam do nich zakładać długie spodnie, względnie spódnice do kostek?
        • kociatko_biusciaste Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 22:07
          Nie, chodziło mi o pasy do pończoch albo te koronki u góry:D
          • maheda Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 22:18
            Aaaaaa no to zupełnie inna sprawa :)
      • puellapuellae Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 22:25
        Zycie jest za krotkie, zebym sie jeszcze miala przejmowac wystajacymi stanikami.
        Pod zimowymi ubraniami nie bedzie wiekszego problemu, a lato jest u nas tak
        krotkie i tych dni slonecznych tak malo, wiec z nich korzystam jak moge, wkladam
        ulubione letnie ciuszki i nic by mi nie przeszkadzalo, gdyby wystajace staniki
        byly bardziej akceptowane spolecznie niz buly. Swoja droga, moje buly sprzed
        uswiadomienia to dopiero byl brak klasy w porownaniu z obecna koroneczka stanika:)
        • heliamphora Święte słowa :) /nt 29.08.08, 22:55

Pełna wersja