08.09.08, 16:37
Dostałam przed chwilą dwie przesyłki z Undercover. To było moje
pierwsze zamówienie u nich. W jednej przesyłce był zwykły biały
Tango Pure. W drugiej miał być mglistoniebieski komplet Gossard.
Przesyłka z białym Tango dotarła w całości, chociaż widać, że ktoś
ją otwierał. Koperta po Gossardzie zawierała jedynie różową ulotkę.
Włożono mi ją do skrzynki pustą i rozerwaną. Co ja mam zrobić w tej
sytuacji?
Obserwuj wątek
    • molowiak Re: kradzież 08.09.08, 16:52
      zgłosić kradzież na policji, nie dać się spławić, że niby przesyłka
      nierejestrowana to można ukraść
      • bogema Re: kradzież 08.09.08, 16:53
        Na policji stracę około dwóch godzin. Czy to mi coś da?
        • bogema Re: kradzież 08.09.08, 16:57
          Zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia. Czy jeżeli płacę za przesyłkę
          z góry, to firma wysyłająca nie jest zobowiązana do takiej wysyłki
          towaru, aby uniemożliwić lub przynajmniej stosownie utrudnić
          kradzież?
        • nancy_callahan Re: kradzież 08.09.08, 19:06
          pytanie "co mi to da?" ma jedną prostą odpowiedź.
          Prawdopodobnie niewiele, bo znalezienie złodzieja przez policję jest
          bardzo mało prawdopodobne, znając porażajace zaangażowanie policji
          w tego rodzju sprawy.
          Ale to nie oznacza, że nie powinnaś zgłaszać, gdyż w takiej sytuacji
          nie ma w ogóle żądnych szans na ujęcie złodzieja, a poza tym nawet
          jeśli nie zostanie on ujety teraz to przestępstwo zostanie wpisane
          do tzw. rejestru i np. jeśli kiedyś wyplynie większa wielowątkowa
          sprawa dotycząca kradzieży na poczcie może udać się sprawy powiązać
          i przypisać komuś również ten czyn.
          Dla Ciebie osobiście korzyśc to praktycznie żadna, ale wykaż
          obywatelską postawę, gdyby wszyscy zaniechali zgłaszania przestęstw
          na zasadzie co mi to da nikt nigdy nie poniósłby konsekwencji swych
          przestępnych czynów.
          A odrębną sprawą jest to, że koniecznie powinnaś zgłosić kradzież na
          poczcie..
    • yaga7 Re: kradzież 08.09.08, 16:58
      Napisz skargę do poczty - można wysłać mailem, znajdziesz na sieci.

      Nie, nic Ci to nie da (bo przesyłka nierejestrowana), ale im więcej skarg, tym
      większa szansa, że ktoś coś z tym zrobi.
      • bogema Re: kradzież 08.09.08, 17:00
        A firma wysyłkowa w żadnym stopniu nie odpowiada za wysłane
        przesyłki? To przecież równie dobrze mogą ich w ogóle nie wysyłać.
        • yaga7 Re: kradzież 08.09.08, 17:04
          Poczytaj regulamin poczty.
          Poczta nie odpowiada za nierejestrowane przesyłki zagraniczne.

          Niestety...

          I przeszukaj wyszukiwarkę - był tu już długaśny wątek o kradzieżach na poczcie,
          bo niestety, nie jesteś jedyna.
          • bogema Re: kradzież 08.09.08, 17:07
            A co na to firma wysyłkowa? Oni nie ponoszą żadnej odpowiedzialności
            za należyte zabezpieczenie przesyłek (polecona itp?)Jakie jest
            stanowisko sklepów internetowych?
            • yaga7 Re: kradzież 08.09.08, 17:13
              Stanowisko sklepu zależy od sklepu.

              Są sklepy, w których możesz wybrać typ przesyłki, czy polecona czy nie - dlatego
              zawsze lepiej przed kupnem poczytać recenzje na temat sklepu, napisać do sklepu,
              czy przesyłka będzie polecona itp itd.

              Teraz przecież do sklepu też możesz napisać - żadna z nas sklepem nie jest, więc
              nie wiemy, co Ci odpiszą ;)
            • jaagna Re: kradzież 08.09.08, 17:16
              Stniczkowe sklepy brytyjskie wysyłają standardowo towar listem zwykłym. Zawsze jednak mozna poprosić o przesyłkę poleconą. Kosztuje to różnie: od 5,5 do 20 funtów (zależy od sklepu).
              Cóż, w Anglii chyba tak często nie kradną i listy zwykłe zazwyczaj dochodzą.
              "Zaginęły" mi dwie przesyłki i od tego czasu zawsze proszę o polecony (signed for delivery).
        • joankb Re: kradzież 08.09.08, 17:13
          Gdybyś w ogóle nie dostała przesyłki możesz reklamować i dostajesz zamienną.
          Moim zdaniem powinnaś reklamować i tak.
          I idź na policję!!!. Składaj skargę na poczcie! Jak nic nie będziemy robić to
          nic się nie zmieni. Wątków kradzieżowych jest tu już kilka, niestety.
          • bogema Re: kradzież 08.09.08, 17:32
            Wątki widziałam, ale o ile się zorientowałam, nikomu nie zginęła
            przesyłka z undercover. Czy jednak?
            • kk345 Re: kradzież 08.09.08, 18:03
              Bogema, bo to nie jest kwestia skąd była przesyłka, ale zasada ogólna: na
              poczcie kradną i tyle. Generalnie mam wrażenie, ze przeglądają sobie wszystkie
              przesyłki zagraniczne i wybierają z nich, co im się podoba. Koniecznie napisz
              skargę i złóż ja na poczcie, zaznaczając, ze Twoja skrzynka nie jest uszkodzona
              i nie było możliwości wyjęcia z niej przesyłki przez osoby niepowołane. Poza tym
              koniecznie napisz do sklepu, może mają ubezpieczenie i prześlą Ci paczkę jeszcze
              raz?
              • mauzonka popieram kk345 08.09.08, 18:06
                Koniecznie złóż reklamację na poczcie i spróbuj napisać do sklepu - ale nie z pretensjami od razu, tylko z prośbą o pomoc w wyjaśnieniu tej sytuacji. Ewentualnie, aby byc bardziej wiarygodną, możesz sfotografować stan przesyłki (rozdarcie koperty itp.) i wysłać undercoverowi - niech sami zobaczą.

                Powodzenia - może poczta pokryje choć 50% wartości przesyłki....:/
                • bogema Re: popieram kk345 08.09.08, 18:11
                  Wiecie co, nienawidzę czegoś takiego. NIENAWIDZĘ. Nie rozumiem tych
                  zlodziei. Powinno im się obcinać ręce. Życzę osobie, która będzie
                  nosiła MOJEGO Gossarda, żeby dostała atopowego zapalenia skóry, a
                  potem żeby jej się wkradł NIEULECZALNY liszaj. I kłykciny kończyste.
                  I żeby STRASZLIWIE swędziało do końca życia.
                  • agastrusia Re: popieram kk345 08.09.08, 18:51
                    bogema napisała:
                    Życzę osobie, która będzie
                    > nosiła MOJEGO Gossarda, żeby dostała atopowego zapalenia skóry, a
                    > potem żeby jej się wkradł NIEULECZALNY liszaj. I kłykciny kończyste.
                    > I żeby STRASZLIWIE swędziało do końca życia.

                    Tyle że nosić go może Bogu ducha winna klientka np. allegro
                  • maith To jak nienawidzisz to nie akceptuj 10.09.08, 14:46
                    Oni kradna dlatego, ze osoby okradane nic z tym nie robia myslac
                    'bo co mi to da'.
                    Jak osoby okradane nic nie robia, to Policja cieszy sie, ze im spada ilosc
                    przestepstw (i nic nie musi robic) i poczta cieszy sie, ze nie ma wielu skarg (i
                    moze nic nie robic).

                    Gdyby osoby okradane na poczcie zglaszaly oficjalnie skargi i na poczcie i na
                    policji, to te przestepstwa nie bylyby takie powszechne.
                    Dlatego na pytania 'co mi to da' odpowiedz jest taka, ze zwiekszasz szanse, ze
                    nastepnym razem Cie nie okradna.

                    Tylko zasada nr 1 - tracisz ten czas na policji po to, zeby miec 100% pewnosci,
                    ze oni to przestepstwo zarejestrowali. Czyli idziesz i nie dajesz sie zbyc.
                    Mowia Ci ze nic nie zrobia, bo co oni moga - ich sprawa - Ty bedziesz miec
                    dowod, ze zglosilas (w domysle dowod na ich olewactwo, jesli nic nie zrobia).
              • joankb Re: kradzież 08.09.08, 18:09
                Gdyby ginęły przesyłki od jednego nadawcy dawno miałybyśmy go na czarnej liście.
                To niestety PP. I bez zgłaszania tego nie zwalczymy.
                • chrumpsowa Re: kradzież 08.09.08, 19:26
                  No wlasnie ja "uspokojona", bo jeden list wyslany jako zwykly dotarl do mojej
                  rodziny z PL bez problemu, stwierdzilam, ze zaryzykuje i kolejna przesylke tez
                  wysle jako zwykla (poleconej nie oplacaloby sie wysylac, bo koszt przesylki
                  przewyzszylby znacznie wartosc paczki). Jednak komus z poczty przesylka chyba
                  bardzo sie spodobala, bo mija juz 3 tydzien i ciagle jej nie ma. Jakos do mnie
                  (mieszkam za granica) zwykle przesylki z UK i PL dochodza bez problemu...
                  Naprawde nie ma bata na tych zlodziei??!! Nie wierze! Komus sie nic nie chce
                  robic, skoro "przesylki byly nierejestrowane"...
    • pieczyste Re: kradzież 08.09.08, 19:26
      Ciarki mnie przeszły, bo też czekam na przesyłkę z Undercover. Ja na Twoim
      miejscu poszłabym na policjię i pisała skargę na pocztę. Przynajmniej nie
      będziesz sobie wyrzucać, że nic nie zrobiłaś.
    • agmani Re: kradzież 08.09.08, 20:03
      Hmmm, to ja czegos nie rozumiem. Zamawialam w undercover do Niemiec i dostalam
      (bez pytania, proszenia itp.-sami z siebie tak zrobili) "international signed
      for". Zaplacilam normalny, standardowy koszt przesylki. A nie wydaje mi sie,
      zeby niemiecka poczta miala gorsza opinie niz polska ->czyli skoro wysylajac do
      Niemiec sie zabezpieczaja, to do PL nie???
      • iw1978 Re: kradzież 08.09.08, 21:23
        Z undercover jest ten problem,że chyba wysyłają jak chcą. Ja prosiłam o signed for a przyszło zwykłym, mimo że w środku (na rachunku) była adnotacja, żeby wysłać rejestrowaną przesyłkę. Paczka oczywiście rozpakowana, z adnotacją, że taka przyszła z zagranicy. Na szczęście zawartość nie znalazła w oczach potencjalnego złodzieja uznania, więc wszystko trafiło do mnie.
    • magdalaena1977 Re: kradzież 08.09.08, 23:18
      Do mnie też idzie z undercover białe Tango Pure (a nawet dwa). cierpnie mi skóra.

      Zwłaszcza, że właśnie zmarnowałam dwie godziny, na odbieranie w centrum książek
      od sprzedawcy na allegro. Kupiłam je na początku sierpnia, sprzedający wysłał, a
      w mojej skrzynce nie było awizo. Jak się zniecierpliwiłam, to okazało się, że
      przesyłkę już zwrócono.
      A co mi powiedziała pani kierownik - że jak następnym razem będę czekać na
      paczkę, to mam dzwonić i sprawdzać, czy aby nie przyszła.
      Kazałam sprzedającemu składać reklamację, żeby im chociaż krwi napsuć.
      NIENAWIDZĘ POCZTY POLSKIEJ !
      • likasia Re: kradzież 08.09.08, 23:49
        Wystraszyłyście mnie. Za jedną zaginioną paczkę Brastop zwrócił mi pieniądze,
        ale druga idzie ósmy dzień. Tutaj to dobrze mieć nietypowe rozmiary: mały obwód,
        spory biust, jak na nikogo z poczty nie będzie pasowało to jest szansa, że
        dotrze. Zastanawia mnie, jak to możliwe, że tam nie ma żadnej kontroli, że
        złodzieje nie wpadają.
        • aniazawieja Brastop 09.09.08, 11:23
          łączę się z Tobą w bólu (a raczej stresie).
          Brastop wysłał do mnie przesyłkę w poprzednią sobotę, zawsze dochodziły w 3-4 dni, więc powinnam dostać w poprzednim tygodniu. A wczoraj był listonosz... i nic. A w środku czarna Saskia i Inferno :(. Chyba tylko PP potrafi dostarczać klientom takich "wrażeń", nigdy nie słyszałam żeby obywatele z innych krajów tak narzekali na swoją pocztę.
          Wrrrrrr
      • kuraiko Re: kradzież 09.09.08, 03:26
        taaak, awizo.... mój facet czekał strasznie długo na zwrot podatku,
        wszyscy naokoło dostali a on nie (a kilkaset zł piechotą nie
        chodzi). w dniu upływu 3 miesięcy od wypełnienia PIT poszedł na
        pocztę i oczywiście kasa się znalazła, a awizo rzekomo było w
        skrzynce. jaaasne. z drugiej strony jak można kraść zwrot podatku :/
        przecież to jest za potwierdzeniem...
    • yo_anka Re: kradzież z TUE 09.09.08, 01:20
      No ładnie, a ja zamówiłam drugą 2X większą przesyłkę z TUE razem z bratanicą i
      umieram z niecierpliwości....{:O}
      Pisałam zresztą w wątku TUE, że mi też otworzyli ostatnio przesyłkę
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=70830383&a=84223407
      A poważnie mam kolegę, który kiedyś pracował na poczcie i radzi wszystko wysyłać
      poleconymi, bo widział jak doręczyciele wyrzucają świąteczne kartki do rzeki, bo
      im się nie chciało już w ten mróz roznosić....
      I powtarza że dla listonosza tylko polecony to świętość, bo tylko z tego są w
      stanie go rozliczyć => a cała reszta to tylko makulatura, której los może
      zależeć od czyjego humoru lub jego braku....

      Sama wszystko przesyłam w Polsce poleconymi a z Bravissimo też prosiłam o sign for

      Zaraz piszę maila do TUE o przesyłkę rejestrowaną (ze też o tym nie pomyślałam
      przy składaniu zamówienia)
      lecę ,pędzę, żeby jeszcze nie przesłali zwykłym listem <><><><>
      • bogema Re: kradzież z TUE 09.09.08, 09:17
        Z prawa pocztowego jednoznacznie wynika, że PP nie ponosi
        odpowiedzialności za przesyłki nierejestrowane. Tym samym moja
        wizyta na poczcie, jak i na policji, jest absolutnie bezcelowa, bo
        nie ma podstaw prawnych do zgloszenia kradzieży. Na poczcie
        straciłabym godzinę a na policji 2 godziny i psa z kulawą nogą by to
        nie zainteresowało. Trzeba sobie jednak jasno uświadomić, że to nie
        POCZTA kradnie, tylko ludzie, ktorzy tam pracują. I to nie "Gdzieś
        tam", bo duże sortownie są zmechanizowane, ale najprawdopodobniej w
        ostatnim ogniwie, czyli w mojej placówce pocztowej. To znaczy, że są
        to osoby, ktore spotykam bardzo często, może ich dzieci chodzą z
        moim do szkoły, może zaopatrujemy się w tym samym warzywniaku. Ci
        ludzie żyją z takich gamoni jak ja. To po prostu kwestia mentalności
        i zasad.
        A na przyszłość będę zamawiać tylko pod warunkiem, że prześlą
        poleconym.
        A może nasze Lobby zalobbowałoby trochę w celu zwiększenia
        bezpieczeństwa przesyłek:)? O ile się zorientowałam, dobrze
        zabezpieczone paczki z bravissimo rzadziej są ograbiane. Na pewno z
        punktu widzenia złodzieja łatwiej (i szybciej, a więc mniej
        ryzykownie) wyciągnąć towar z zaklejonej koperty (Undercover), niż z
        dobrze oklejonego pudełka. Jeśli problem dotyczy wielu z nas, może
        możnaby jakoś "podnieść" tę kwestię?
        • aeyola Dobry pomysł 09.09.08, 09:30
          W ogóle uważam, że powinno się nagłaśniać takie rzeczy i piętnować, bo inaczej nigdy to się nie zmieni, a i będzie jeszcze gorzej. Są kraje, gdzie za kradzież ucinają dłoń. Oczywiście - drastyczne. Jednak trzeba piętnować. Jest jeszcze możliwość nagłośnienia przez media. To bardzo skuteczna metoda i co "najzabawniejsze" - w Polsce bywa skuteczniejsza od wymiaru sprawiedliwości. Też ostatnio przeszły mnie ciarki po plecach, gdy pomyślałam: "a co, jeśli ktoś się dobierze do paczki, którą zamówiłam?" I pierwsze, co mi przyszło do głowy, to że nagłośniłabym to właśnie medialnie. Już zresztą było i w tv i w gazetach nt. notorycznych kradzieży na Poczcie Polskiej, zwłaszcza wśród kurierów przewozowych poczty. I trzeba mówić, pisać - aż do skutku.
          A swoją drogą, to się dziwię zarządowi PP. Ma i tak kiepską reputację, ledwo ciągną, a nic nie robią, aby to zmienić na lepsze.
          • bogema Re: Dobry pomysł 09.09.08, 09:40
            OK, ale żadne media nie zainteresują się "pomówieniem?" PP przez
            Iksińską o kradzież gaci, moglyby się za to zainteresować
            pretensjami poważnego Lobby:)
            • aeyola Zgadzam się :-) n/t 09.09.08, 09:43

              • aniazawieja nie na temat :) 09.09.08, 11:27
                Aeyola, przepraszam, że się wtrącę nie ma temat, ale też jestem wegetarianką (raczej ovo-lakto-wegetarianką). Pozdrawiam.
                • aeyola Re: nie na temat :) 09.09.08, 11:48
                  Jak miło :-)) Ja też lakto-ovo-wege jestem, choć bez mleka, tylko przetwory mleczne. Pozdrawiam!
        • kk345 Re: kradzież z TUE 09.09.08, 11:35
          Bogema, sorry, ale to własnie przez takie podejście poczciarze są
          bezkarni. Jeśli kazda z okradzionych powie, tak, jak Ty, ze nie
          warto zgłaszać, bo to i tak nic nie da, to nigdy nic się nie zmieni.
          Nie zapewnię Cię, ze interwencja pozwoli Ci odzyskać pieniądze, ale
          będzie już ślad na piśmie, ze złożyłas skargę (koniecznie na piśmie
          i ze stemplem kierownika zmiany, który skargę przyjmuje). Tylko
          działanie może coś zmienić, samo narzekanie w internecie nie zmieni
          nic.
          • bogema Re: kradzież z TUE 09.09.08, 11:40
            To nie jest kwestia podejścia, tylko faktów. Za przesyłki
            nierejestrowane poczta nie odpowiada, zatem takie zgłoszenie jest
            warte tyle, co nic. Nawet ze stempelkiem.
            • kk345 Re: kradzież z TUE 09.09.08, 12:09
              No ja to rozumiem, ale nawet, jeśli Ci powiedzą, ze nic Ci sie nie
              należy, nalegaj, aby przyjęli za potwierdzeniem skargę, jesli
              wplynie ich kilka-kilkanaście, to może ktos sie zacznie zastanawiać.
              Acha, zatytuuj to "Reklamacja", musza ją wtedy przyjąc i
              odpowiedzieć w ciągu 30 dni, pisemnie. Nawet, jeśli wiemy, ze
              odpowiedzą odmownie, ktoś tam musi jakąs pracę wykonać i może zacząć
              przyglądac się pracy poczty...
            • turzyca Re: kradzież z TUE 09.09.08, 13:06
              bogema napisała:

              > To nie jest kwestia podejścia, tylko faktów. Za przesyłki
              > nierejestrowane poczta nie odpowiada, zatem takie zgłoszenie jest
              > warte tyle, co nic. Nawet ze stempelkiem.

              Z doswiadczen wynika, ze jak nagle zaczynaja splywac skargi, to w ktoryms
              momencie kierownika trzepie i ustala, kto ma lepkie lapki. Skad ma wiedziec, ze
              ktos ma lepkie lapki, jesli mu o tym nie powiesz? Na poczte i tak w jakims celu
              pojdziesz, wez wtedy pismo i kaz sobie podbic.
              • bogema Re: kradzież z TUE 09.09.08, 13:26
                Pod warunkiem, że to nie kierownik kradnie:)
                OK, zakrzyczałyście mnie. Zgłoszę to przy okazji.
        • zazulla Bravissimo nie zabezpiecza dobrze pudelek 09.09.08, 12:09
          Pudelko jest sklejone w kilku miejscach zwykla, przezroczysta tasma biurowa.
          Zeby otworzyc pudelko, trzeba przeciac tasme na odcinku 1,5 cm w 4 miescach.

          Kiedys pisalam im, czy nie moga zaklejac tego tasma firmowa ale bez odzewu.
          Uwazam, ze skoro maja wlasnie pudelka, ulotki, bibulki to spokojnie mogliby
          zamowic szeroka tasme z logo firmy. Tak robi wiekszosc sklepow netowych np. z
          elektronika. Moze warto pisac do nich o te tasmy? Np do wysylek zagranicznych.
        • agmani Re: kradzież z TUE 09.09.08, 20:40
          bogema napisała:
          Na pewno z
          > punktu widzenia złodzieja łatwiej (i szybciej, a więc mniej
          > ryzykownie) wyciągnąć towar z zaklejonej koperty (Undercover), niż z
          > dobrze oklejonego pudełka. Jeśli problem dotyczy wielu z nas, może
          > możnaby jakoś "podnieść" tę kwestię?


          O rany, to znowu sie zdziwilam, bo mi Undercover przyslal w bardzo porzadnie
          "zespawanej" ciemnej folii, ktore nie daloby sie otworzyc bez
          rozciecia/rozdarcia mocnego, czyli "przypadkiem".

    • ocisza Re: kradzież 09.09.08, 09:24
      Nie wiem, czy pamiętacie, ale była ze dwa lata temu taka akcja, że śledztwo
      policyjne wykryło szajkę złodziei na poczcie. A właściwie na sortowni. Mieli tak
      dużo zgłoszeń o kradzieżach, że się w końcu wzięli za sprawę i znaleźli kilka
      osób kradnących w zmowie. I udało się wtedy odzyskać część rzeczy. Mój znajomy
      był wtedy zaangażowany, bo mu rąbnęli aparat fotograficzny. I poczta wtedy mu
      wypłaciła jakieś odszkodowanie i nawet dostał list z przeprosinami.
      • bogema Re: kradzież 09.09.08, 09:28
        To ja dzisiaj zagadnę o to listonosza. To zaufany facet, pracuje tu
        od lat. W końcu to on włożył mi do skrzynki otwartą kopertę. Jestem
        ciekawa, jak skomentuje tę sytuację. Na pewno będzie wiedział, czy
        warto się "poawanturować".
        • aeyola O! To też dobra myśl Bogema n/t 09.09.08, 09:32

        • anyankaaa Re: kradzież 09.09.08, 11:08
          Powinni obcinać ręce... a poważnie to wszędzie w cywilizowanych krajach złodziej złapany na kradzieży ma zakaz pracowania w państwowym instytucjach... To podpada pod paragraf o wykorzystaniu stanowiska służbowego itd.
          Przykład w mojej rodzinie - mam siostrę w Kanadzie do której rodzice często wysyłają paczki i listy. Oczywiście listy zawsze poleconym. List do 2 kg kosztuje ok. 80 zł, więc cena już łakoma. Moja rodzicielka wysyłała taki list, chłopak w okienku wziął kasę, bardzo wolno wybierał znaczki i delikatnie kazał spadać. Na pytanie mojej mamy dlaczego znaczków nie przykleja i nie stempluje odparł, że jest kolejka i on sobie później to zrobi... List oczywiście nie doszedł (przypominam, że rejestrowany). Po 5 potężnych awanturach na poczcie, rozmowie z naczelniczką i złożeniu reklamacji okazało się, że list nigdy z Torunia nie wyszedł (nie wspomnę, ze poczta najpierw się wykręcała, że to najpierw poczta w Ottawie ma sprawdzić czy to u nich nie zginęło...). Na uwagę mojej matki, że chłopak w okienku zachowuje się nad wyraz podejrzanie nie naklejając i stemplując od razu kupionych znaczków, naczelniczka powiedziała, że jak to można takie kalumnie na człowieka rzucać.
          Przy okazji dowiedziałam się jak u nas wygląda rejestrowanie listów. Mają wpisane w dokumentach, że z miasta powinno wyjść 50 przesyłek, jak wyszło 49 to znaczy, że jedna została ukradziona, czy wyrzucona a pieniądze wzięte, ale nie wiadomo KTÓRA to przesyłka bo oni nie wpisują numerów! Dopiero jak ktoś się awanturuje mocno to to sprawdzają i jak czegoś brakuje to się domyślają, że to akurat ten list.
          Po pół roku wzajemnej korespondencji z pocztą moja rodzicielka dostała odszkodowanie i zwrot kosztów wysyłki, więc awantura się opłacała.
          Naprawdę radzę uważać na wysyłanie listów czy paczek w Toruniu na poczcie głównej (piekary)... Koleś nadal pracuje.
    • pitupitu10 Re: kradzież 09.09.08, 11:45
      Bogema, piszesz, że nie ma sensu iść na pocztę i policję, bo przesyłka nie była
      wysłana poleconym. Tak by było, gdybyś w ogóle jej nie dostała. Ty ją dostałaś:
      otwartą i bez zawartości. Są na niej stemple, wiadomo gdzie i kiedy trafiła do
      Polski, do jakiego urzędu czy sortowni. Przeszła przez ręce ludzi z Poczty,
      żaden sąsiad nie mógł ci jej wyjąć ze skrzynki. Jak nie chcesz iść na policję to
      nie idź, ale przynajmniej złóż reklamację na poczcie! Jestem przekonana, że
      powinnaś dostać odszkodowanie.
      • pitupitu10 Re: kradzież 09.09.08, 11:50
        Jakbyś w ogóle nic nie dostała, to nie ma dowodu na to, że przesyłka została
        "zgubiona" przez pocztę. Mogą stwierdzić, że to Royal Mail ją zgubiła, albo
        nawet że ty ją masz, tylko próbujesz wyłudzić odszkodowanie. Ale skoro dostałaś
        rozerwaną kopertę, to masz dowód, że przesyłka trafiła do Polski, do sortowni /
        urzędu A, i że to Poczta odpowiada za tą kradzież.
        • bogema Re: kradzież 09.09.08, 11:59
          Przesyłki nie przekazano mi osobiście, tylko włożono do skrzynki
          pocztowej. Nie sposób zatem udowodnić, że sobie sama nie wyjęłam tej
          zawartości. Właśnie tu tkwi problem: przy nierejestrowanych
          przesyłkach absolutnie nie ma dowodu, że coś zginęło i nie ma
          podstaw do reklamacji albo zgłoszenia przestępstwa.
          • ocisza Re: kradzież 09.09.08, 12:05
            Jak Cię napadną na ulicy i każą oddać całą kasę z portfela to też nie masz
            dowodu na to, że miałaś portfel albo jakąś kasę w nim. Policja musi się opierać
            na Twoim słowie. I mają obowiązek przyjąć zgłoszenie. Tak samo jest z przesyłką...
          • kk345 Re: kradzież 09.09.08, 12:11
            OK, poddaję się. Wiesz wszystko z gory i wiesz, ze interwencja nic
            nie da... Napisz tylko wyraźnie w tytule wątku, ze chcesz się tylko
            wyżalić i nie masz zamiaru nigdzie interweniować, oszczędzi to nam
            wszystkim sporo czasu i zapewni panom z poczty spokojną "pracę" nad
            kolejnymi okradanymi przesyłkami...
            • bogema Re: kradzież 09.09.08, 12:43
              Ja po prostu uważam, że nie tędy droga. Złodzieje byli, są i będą.
              Trzeba się przed nimi zabezpieczyć, np. wymagając od firm
              wysyłkowych rejestrowania przesyłek. Jeśli ukradną mi portfel, to
              też nie powiem: "no nie, idę na policje, złożę skargę, pokaże tym
              łobuzom" (zwłaszcza jak nie mam świadków ani zielonego pojęcia, kto
              mnie okradł), tylko raczej: "kurczę, muszę bardziej uważać, nie
              powinnam nosić portfela w tylnej kieszeni spodni ani chodzić sama po
              zmroku ciasnymi uliczkami".
              • kk345 Re: kradzież 09.09.08, 12:52
                W ten sposob zgadzamy sie, ze zapłacenie PP za przesyłkę zwykłą nie
                jest zawarciem umowy dostarczenia jej gdziekolwiek w stanie
                nieuszkodzonym, ale pokorna prośbą: tu macie moje pieniądze, może w
                wolnej chwili ktoś dostarczy moją paczkę? Jeśli nie, to nie
                szkodzi... Przecież ze strony PP to zwykłe wymuszenie kupowania
                drogższej przesyłki rejestrowanej i wypięcie się na wszystkich
                pozoatsłych klientów. Znam przyjemniejsze sposoby wyrzucania
                pieniędzy, np. wyrzycanie ich oknem na ulicę ku uciesze
                przechodniów. Nadawca zapłacił za usługę? Zapłacił. Towar do Ciebie
                dotarł? Nie. Więc dlaczego nie próbujesz tego wjaśnić, tylko
                spokojnie przyjmujesz koniecznośc słonej dopłaty do rejestrowanych
                przesyłek? Kropla drąży skałę, tylko interweniujac w sprawie
                drobiazgów cos zmienimy...
              • turzyca Re: kradzież 09.09.08, 13:11
                bogema napisała:

                > Ja po prostu uważam, że nie tędy droga. Złodzieje byli, są i będą.
                > Trzeba się przed nimi zabezpieczyć, np. wymagając od firm
                > wysyłkowych rejestrowania przesyłek. Jeśli ukradną mi portfel, to
                > też nie powiem: "no nie, idę na policje, złożę skargę, pokaże tym
                > łobuzom" (zwłaszcza jak nie mam świadków ani zielonego pojęcia, kto
                > mnie okradł), tylko raczej: "kurczę, muszę bardziej uważać, nie
                > powinnam nosić portfela w tylnej kieszeni spodni ani chodzić sama po
                > zmroku ciasnymi uliczkami".

                A ja ide i zglaszam. Bo nasi rejonowi policjanci tlumaczyli nam wielokroc, ze
                dla nich to cenne. Jak wiedza, ze w jakims rejonie dziala zlodziej to moga cos
                zrobic. Bez informacji od spoleczenstwa nie maja szans.
                W sumie... Nie zglaszajac przestepstwa kryje zlodzieja wiec sama zaczynam lamac
                prawo.
                • bogema Re: kradzież 09.09.08, 13:14
                  Miłej lektury
                  www.alert24.pl/alert24/1,84880,5628931,Irytacja_klientow_Poczty_Polskiej_siegnela_zenitu.html
              • magdalaena1977 Re: kradzież 09.09.08, 13:18
                bogema napisała:

                > Jeśli ukradną mi portfel, to
                > też nie powiem: "no nie, idę na policje, złożę skargę, pokaże tym
                > łobuzom"
                Ja zgłaszałam na Policję kradzież (zerwanie łańcuszka), nie mając większej
                nadziei na odzyskanie go. A nuż kogoś złapią i łańcuszek sie znajdzie ? A nuż
                zaniepokoi ich duża liczba kradzieży ?
                Zresztą po złożeniu zeznań poczułam się psychicznie lepiej - opowiedziałam o
                zdarzeniu komuś, kto uważnie słuchał i przekazałam mój problem odpowiednim władzom.
                • kk345 Re: kradzież 09.09.08, 13:24
                  A przy okazji przekazałaś policji informację, ze na konkretnym
                  terenie dzieje się coś złego, jeśli takich zgłoszen będzie więcej,
                  wystawią np. dodatkowy patrol. Tak własnie działa społeczeństwo
                  obywatelskie, jesli nie ma zgłoszen, to skąd np. policja ma
                  wiedzieć, ze czujemy się zagrozeni?
              • klaviel Re: kradzież 09.09.08, 21:26
                Bogema,rozumując w ten sposób przyznajesz,że to Ty popełniłaś błąd.To tak jakby
                mówić zgwałcili ją bo miała krótką spódniczkę i szła sama w nocy-prosiła
                się.Złodzieje są wszędzie ,ale w Anglii np. nie giną przesyłki.
    • chrumpsowa Ha doszla paczka i to z "gratisem" 09.09.08, 19:44
      No wiec po ponad 3 tygodniach doszla zwykla paczka do Wawy do mojej rodzinki...
      Tak wiec zaden zlodziej sie nie polakomil ani na wloska kawe, ani na produkty do
      decoupag'u. Paczka oczywiscie byla otwierana, a w srodku byl "gratis" - chyba
      jakies Pismo Sw? w jezyku hiszpanskim wydane w USA... Niezle, co? Moze po prostu
      oni otwieraja paczki jak leci a potem nie pamietaja co w ktorej bylo?
      • martulka_s Re: Ha doszla paczka i to z "gratisem" 09.09.08, 20:18
        Taka miła niespodzianka od 'firmy' a ty jeszcze niezadowolona ; )))
    • klymenystra Re: kradzież 09.09.08, 20:26
      Do mnie od trzech tygodni idzie z ebaya Carnival. Czekam do piatku, poteñ prosze
      sprzedawce o skan potwierdzenia nadania i pisze skarge na poczte, chociaz
      teoretycznie podstaw nie mam. Ale ja tak tego nie zostawie. Ciekawe, czy
      zatrudnili kogos nowego, bo do tej pory nic nie ginelo.
    • sineira Re: kradzież 09.09.08, 21:21
      Ostatnio "signed for" doszło do mnie jako uszkodzone, w foliowym worku made by
      Poczta Polska. Ewidentnie było widać, że jakiś parszywy złodziej parszywym
      paluchem rozdarł na narożniku, żeby zajrzeć, co w środku. Żeby mu ten paluch usechł!
      • yarpen111 Re: kradzież 10.09.08, 16:41
        u mnie dzis podobna sytuacja.
        Dostalam przesylke z Brastopu. Mialy byc 3 staniki, byly dwa.
        Paczka ewidentnie byla otwierana, potem zaklejona tasma klejaca.
        Brastop powiedzial,ze dosle mi brakujacy stanik na wlasny koszt, milo z ich
        strony:)
        Zlozylam skarge na poczcie, zastanwiam sie nad policja, moze warto zlozyc skarge.
    • chocochoco Ukradziony signed- for?? 10.09.08, 16:44
      Do mnie już od ponad tygodnia idą dwie przesyłki signed-for z Ebaya. Czyżby już
      nawet rejestrowanie przesyłek nie pomagało?? :-( Boje się bardzo, bo zamówienie
      dosyć spore i zależy mi na nim dużo bardziej niż na zwrocie pieniędzy od
      sprzedawcy. Wcześniej takie przesyłki dochodziły zawsze po ok. 2-3 dniach
      roboczych... Zdarzyła wam sie kiedys taka kradzież??
      • chrumpsowa Yarpen 10.09.08, 18:03
        Koniecznie zgos kradziez!
      • pitupitu10 Re: Ukradziony signed- for?? 11.09.08, 11:18
        Nigdy mi nie ukradli Signed For, ale zdarzało się, że przesyłka szła więcej niż
        tydzień. Możesz się zacząć martwić, jak nie przyjdzie po dwóch tygodniach. Może
        sprzedawca wyjechał? Może wysyła raz czy dwa razy w tygodniu, a nie codziennie?
        • chocochoco Re: Ukradziony signed- for?? 11.09.08, 20:20
          Przyszły dzisiaj moje signed-fory. Jeden był wysłany w zeszły poniedziałek, a
          drugi w zeszły wtorek, widocznie nasza poczta spowodowała to opóźnienie :-).
          Bardzo się cieszę, że wszystko jest ok.
    • kociatko_biusciaste Patrząc z drugiej strony... 10.09.08, 22:30
      Jak już ktoś słusznie zauważył, to nie Poczta kradnie, tylko niektórzy
      pracownicy. Ponieważ lubię równowagę w przyrodzie, chciałbym zwrócić uwagę na
      fakt, że klienci poczty także bywają nieuczciwi. Przeczytajcie sobie poniższe posty:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=82565308&a=82569910
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=82565308&a=84154668
      Każda z tych osób sięga po cudze pieniądze i bez zażenowania pisze o tym na
      forum. Pierwsza osoba radzi, jak wyłudzić większe odszkodowanie od poczty, druga
      weszła w posiadanie cudzych pieniędzy przypadkiem, ale nie oddała ich (ktoś za
      to zapłaci). Jak myślicie, jakie konsekwencje będą miały takie zachowania?
      Jak widać, po obu stronach barykady są różni ludzie... Współczuje osobom
      poszkodowanym, jednak zwykle, gdy słyszę narzekania na czyjąś nieuczciwość i
      potępianie, to mam ochotę przypomnieć, żeby ocenianie zacząć od siebie.
      • chocochoco Re: Patrząc z drugiej strony... 10.09.08, 22:53
        Trochę racji w tym jest, chciałabym uświadomić co niektórym, że kosztów waszych
        odszkodowań nie ponosi poczta jako instytucja, ale konkretna osoba, którą uzna
        się za odpowiedzialna za to zdarzenie, nie wykluczam, że zawsze są to osoby
        niewinne, ale na przykład moja Pani Listonosz, która jest bardzo uczciwą osobą i
        dam sobie rękę uciąć, że nigdy nic nie ukradła, mówiła mi w rozmowie, że już
        parę razy takie odszkodowanie było potrącone z jej pensji, sądzę, że i tak już
        niedużej. Nie mówię, żeby nie zgłaszać reklamacji, ale trzeba zdawać sobie
        sprawę, że nadmierne roszczenia lub bezzasadne są na prawdę nieuczciwe.
    • cielecinka Dziewczyny takie pytanie mam 11.09.08, 21:03
      czy już powinam się zacząć denerować, czy jeszcze mam poczekać? Chłop mi zrobił
      prezent i zamówił mi ciuchy z Bravissimo pod koniec sierpnia przed swoim
      wyjazdem. Nic mi nie powiedział, a wczoraj zadzwonił i pyta sie czy doszły. No i
      nie doszły , zamowił zwykłą przesyłke, nie wiedzial o signed for.Mowi,że
      zamwówienie złozył 29.08, z karty ściągneli mu kasę 03.09. A ja nic nie
      dostałam. Wcześniej jak coś sama zamawiałam to dochodziło w przeciągu tygodnia.
      I co , na te ciuchy ktos się też połakomił?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka