Dodaj do ulubionych

industrializacja/pauperyzacja/medycyna/socjologia

04.06.05, 11:57
Jeszcze w okresie 1880-1900 roku warunki na Gornym Slasku
byly dla wielu "roboli", a wiec dla wiekszosci straszne:
materialnie,zdrowotnie,kultralnie.

Wprawdzie zarazy lat 1850tych juz raczej minely,
ale panowala, szczegolnie wsrod licznych wsrod proletariatu dzici,
"tubera", krzywica, anemia, niedowitaminowanie, glód.

Nie tylko niektore rodziny mialy jedna-dwie izby, ktore byly
"przeludnione" - lozka, lepsze ubrania, a nawet buty uzywano
"na zmiany", a dzieci mieszkaly w wilgotnych murach i bawily
sie ciemnych, brudnych podworkach. Ale istnialy klasyczne
slumsy, cale dzielnice byly w niektorych miastach "peryferjami"
w b.negatywnym, niezdrowym znaczeniu.

Temat niedozywienie i zle odzywianie dzieci byl wielkim problemem.
Od kilkudziesieciu lat znano problematyke, starano sie cos polepszyc.
Wladze i liczne organizacje angazowaly sie, ale sie nie dalo.

Koniec wprowadzenia. O czym chcialem, zupelnie spontanicznie,
bo akurat gotujemy mitag, a to w tym kontekscie wazne i stymulujace
- mienowicie: chcialem pisac o pewnej (przypadkowej) REWOLUCJI,
tez u nas na G.Slonsku:

Przemysl dostal zlecenie i byl zainteresowany optymalizacja
wyposazenia i odzywienie wojska - tak jak za Napoleona dla wojska
wynaleziona (swinsko wtedy smakujaca) margaryne (naukowiec nazwal
ja mitologicznie "boginia slonca" czy cos w tym sensie -> margaryna),
tak w okresie, o ktorym mówimy, wynaleziono tzw. kostki maggi.

Byly to poczatkowo wylacznie zmielone i sprasowane odpady "zamordowanych"
i juz w przemysle zywiennym "wykorzystanych" zwierzat, prawdziwy abfal!

Ale te kostki mialy byc tanie (dla wojska), zorganizowano gigantyczna
produkcji, zeby obnizyc koszty, tak ze ludnosc cywilna dostala dostep
do tego "cudu". I nikt tego nie oczekiwal - wszedzie, na podworkach,
w szkole, w pracy, w tramwaju, wszedzie bylo widac dzieci lizace
te slone Maggi-Würfel.

A medycy tarli sobie z zaskoczenia oczy, bo juz po kilku latach
wiele typowych masowych schozen, jak tuberkuloza i krzywica,
zaczely wstatystykach sie "wycofywac na tylne miejsca".

W nastepstwie byly stosunkowo szybko mozliwe dalsze zmieny
- socjologiczne, jak np. redukcja ilosci dzieci. A to mialo
zajs swoje wlasne konsekwencje.



Ojeje, ale sie rozpedzilem! Duzo tekstu, a malo nowego.
Ale jak pisalem, akurat gotujemy obiad, a myslami jestem
u Was na (tzw.brudnym) Slonsku - i mi sie stalo. Koniec.



PS: Moze to powod, ze na Slonsku do dzisiej butelka maggi
stoi zawsze na kazdym stole, zaraz po sw.krzyzyku ?



SMACZNEGO!
Obserwuj wątek
    • rico-chorzow Re: industrializacja/pauperyzacja/medycyna/socjol 04.06.05, 13:32
      Tja,pieronym gryfniy wyglondaliby wszycke bes maggi,vegety i jarzynki.
      • yasmin_ch Re: industrializacja/pauperyzacja/medycyna/socjol 04.06.05, 15:33
        da sie zyc;-)
        ja prawie wcale nie uzywam:-)
        • rico-chorzow Re: industrializacja/pauperyzacja/medycyna/socjol 04.06.05, 15:42
          yasmin_ch napisała:

          > da sie zyc;-)
          > ja prawie wcale nie uzywam:-)


          Co znaczy - prawie -?
          • yasmin_ch Re: industrializacja/pauperyzacja/medycyna/socjol 04.06.05, 18:29
            prawie znaczy, ze rzadko uzywam
            • rico-chorzow Re: industrializacja/pauperyzacja/medycyna/socjol 04.06.05, 18:54
              Więc tylko natura,zioła,sól i pieprz?
              • yasmin_ch Re: industrializacja/pauperyzacja/medycyna/socjol 06.06.05, 00:08
                tak, wole swieze warzywa
                rosol rzadko gotuje, a do innych dan zamiast vegety uzywam innych przypraw
                • rico-chorzow Re: industrializacja/pauperyzacja/medycyna/socjol 08.06.05, 11:24
                  yasmin_ch napisała:

                  > tak, wole swieze warzywa
                  > rosol rzadko gotuje, a do innych dan zamiast vegety uzywam innych przypraw


                  Nie chcesz podprzeć polski przemysł spożywczy(nie chodzi tylko o Vegetę)?
                  • yasmin_ch Re: industrializacja/pauperyzacja/medycyna/socjol 08.06.05, 14:20
                    jak sie domyslam to jest to taki maly zart?

                    no chyba, ze naprawde uwazasz, ze przed kazdym ugotowaniem zupy czy tez
                    zrobieniem salatki powinnam szybko skoczyc do Polski po swieze produkty? albo
                    tez w walizce przywozic ze soba polska sol, cukier, maka itd.
                    ;-)))

                    a moze poprosze Rico co by mi paczki ze spozywka wysylal?;-)
                    • reden6 Re: industrializacja/pauperyzacja/medycyna/socjol 08.06.05, 14:30
                      Rico nigdy niy żartuje....
                    • rico-chorzow Re: industrializacja/pauperyzacja/medycyna/socjol 08.06.05, 16:37
                      yasmin_ch napisała:

                      > jak sie domyslam to jest to taki maly zart?
                      >
                      > no chyba, ze naprawde uwazasz, ze przed kazdym ugotowaniem zupy czy tez
                      > zrobieniem salatki powinnam szybko skoczyc do Polski po swieze produkty? albo
                      > tez w walizce przywozic ze soba polska sol, cukier, maka itd.
                      > ;-)))
                      >
                      > a moze poprosze Rico co by mi paczki ze spozywka wysylal?;-)


                      Droga Yasmin,zauważ proszę,ja piszę o "przemyśle spożywczym" a nie o świeżych
                      produktach,mam takie pytanie,potrafisz w Niemczech ot,tak na szybko,pieprz
                      ziołowy(produkt przemysłu spożywczego)nabyć?,potrafię być żartobliwie poważny
                      Serdeńko.;-)))
                      • yasmin_ch Re: industrializacja/pauperyzacja/medycyna/socjol 08.06.05, 16:46
                        tak, potrafie, dlaczego nie?
                        aktualnie posiadam:pieprz czarny, pieprz bialy i pieprz w ziarenkach co to mieli
                        sie gdy chce go uzyc;-)

                        wszystkie przyprawy jakie posiadam sa niemieckie, nie widze zadnego sensu
                        przywozenia ich z Polski

                        z Polski czasem przywoze wodke, troche wedliny, gazety, ksiazki i plyty z polska
                        muzyka
                        jak mam smak na polskie slodycze to ide do tzw polskiego sklepu w Ffm, sie teraz
                        zastanawiam jaki to przemysl spozywczy wowczas popieram?
                        :-))
                        • rico-chorzow Re: industrializacja/pauperyzacja/medycyna/socjol 08.06.05, 17:48
                          Yasmin,ja znam kolory pieprzu,jak się nie mylę jest nawet czerwony,jednak
                          pytałem o pieprz - ziołowy -,potrafisz ten - ziołowy - pieprz w sklepie za
                          "rogiem" nabyć?
                          • yasmin_ch Re: industrializacja/pauperyzacja/medycyna/socjol 08.06.05, 18:17
                            powiedz, o co Ci chodzi?
                            Ty sobie uzywasz vegety(ktora zbyt zdrowa mowiac prawde nie jest), maggi itd a
                            ja tych przypraw, ktore uwazam za sluszne.
                            i te ktore potrzebuje kupuje bez problemow - w sklepie za "rogiem" lub tez innym.

                            to co gotuje smakjuje tym osobom, ktore to jedza.
                            moze Tobie by nie smakowalo, ale w koncu dla Ciebie nie musze gotowac.
                            • rico-chorzow Re: industrializacja/pauperyzacja/medycyna/socjol 08.06.05, 18:29
                              yasmin_ch napisała:

                              > powiedz, o co Ci chodzi?


                              Serdeńko,O PIEPRZ ZIOŁOWY!;-))))

                        • amoremio Re: industrializacja/pauperyzacja/medycyna/socjol 09.06.05, 08:15
                          > jak mam smak na polskie slodycze to ide do tzw polskiego sklepu w Ffm,

                          cgi.ebay.com/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&category=20472&item=4386348639&rd=1&ssPageName=WDVW

                          :)
    • mr.superlatywny Re: industrializacja/pauperyzacja/medycyna/socjol 08.06.05, 10:27
      No, jak sie dobrze otworzy oczy, to sie w Chorzowie tez dzisiaj
      jeszcze nie tylko magi znajdzie, ale.... tez prawdziwe slumsy!
      • fyrlok Re: industrializacja/pauperyzacja/medycyna/socjol 08.06.05, 10:55
        > jak sie dobrze otworzy oczy
        Nie trzeba, czasami nos wystarczy :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka