dr_rzesz
08.07.10, 14:40
witam
spotkalo mnie dzisiaj niesamowite oswiecenie ze strony panow ze strazy miejskiej w tarnobrzegu na tyle by o tym napisac. jezdze juz tyle lat samochodem i okazalo sie ze nie znam zasad dzialania i interpretacji podstawowych znakow drogowych. dokladnie chodzi o znak "zakaz zatrzymywania sie" taki jak tu www.v10.pl/prawo/znaki/b-36.png cale zdarzenie zaczelo sie na ul. kosciuszki przy piekarni dominikanskiej gdzie wlasciciel tej piekarni notorycznie stawia swoje samochody na zakazie zatrzymywania niszczac przy okazji nowiutkie krawezniki . oczywiscie w tej chwili (po remoncie drogi) nie brakuje miejsc parkingowych na ul kosciuszki ale w dzisiejszych czasach samochod trzeba miec "pod reka"
nizej zamieszczam foto gdzie na pierwszym jest widoczny znak "zakaz zatrzymywania sie" na tym zdjeciu dalej widac zakret a na drugim jest ciag dalszy uliczki gdzie stoja samochody szefa dominikanskiej. zakret ma w tym przypadku bardzo duze znaczenie bo - zdaniem tarnobrzeskiej strazy miejskiej ten zakret uniewaznia znak drogowy "zakaz zatrzymywania sie" - powod - kierowca samochodu nie widzi znaku- <lol>
zdjecie nr 1
img180.imageshack.us/img180/6520/zakaz01.jpg
zdjecie nr 2
img268.imageshack.us/img268/470/zakaz02.jpg