Dodaj do ulubionych

papierochy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 20:18
Mam do Was prośbę. Jak przekonać bliskie mi osoby, żeby przestały palić to g. Rozdawanie broszurek i książeczek o szkodliwości palenia nie skutkuje. Szantaż, że "zabiorę" im dzieci, aby się nie truły też przerabiałam. Zakaz palenia u mnie w domu też nie poskutkował. Częstowanie cukierkami czy winem-też nie. Dopiero do wina papierosek pasuje! (tak się dowiedziałam) . Mówienie o tym , że to drożyzna i lepiej zjeść czekoladę- też nic nie daje. Wkurza mnie to jak matka jedną reką pali papierosa, a drugą prowadzi małe dziecko lub ubiera go. Chociaż powiedzcie jak w takich sytuacjach nie denerwować sie i "ugryżć" się w jezyk, bo mam z tym problem. Czekam na Wasze rady. Mam wkrótce imprezę rodzinną i znów będę musiała na to patrzeć. Chodzi o kobiety (i jeszcze mnie namawiają) Pozdrawiam. znajoma ze wsi
Obserwuj wątek
    • Gość: kaziuk66 Re: papierochy IP: *.tktelekom.pl 17.09.10, 20:43
      Może uświadomienie ,ze palenie w domu gospodyni bez jej zgody to objaw braku kultury cos pomoze. Znam przypadek,ze diagnoza lekarska co poniektórych raz na zawsze odowodzi od palenia. Człowiek który 40 lat palił rzucił to natychmiast gdy na sali szpitalnej obserwował agonie człowieka który umarł na schorzenie gdzie głównym sprawcą był palony tytoń. Ja nie pale i zamist puszczac kase w dym wole z rodziną pojechac na fajny urlop ,zeby zobaczyc np.góry fogarskie :]:):D
      • Gość: gbur Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 20:52
        polecam 'tabex', motywacje do niepalenia i silna wole;
        u mnie dalo to efekt, ale po 2 latach okazalo sie, ze mam slaba silna wole:(
        wystarczyla jedna stresowa sytuacja, jeden papieros, po ktorym o malo nie umarlem, i zaczalem na nowo :(
        • Gość: Ralok Re: papierochy IP: *.server4rent.eu 17.09.10, 21:03
          Bo to tak jak z alkoholikami, mozna nie pic ale i tak dalej bedziesz alkoholikiem tyle ze niepijacym. Tu nie palisz ale jedno podkniecie i wracasz do nalogu. Nie ma czegos takieg jak 1 papierosek do piwka, u palacza tak samo jak 1 wodki kieliszka na urodziny u alkoholika... na jednym nigdy sie niekonczy...

          Znajoma zycze powodzenia, sa gorsze rzeczy od palenia, ale to jest naprawde upierdliwe...
    • Gość: Ralok Re: papierochy IP: *.server4rent.eu 17.09.10, 20:49
      Powiem Ci tak, ze jesli brak im checi do rzucenia to nic nie zdzialasz, nawet jak checi sa to problem z rzuceniem jest duzy. To nalog, a nalog to choroba ktora trzeba leczyc. Ja cale zycie mieszkam z palaczami i staram sie im to wybic z glowy niestety na prozno.
      • Gość: znajoma Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 21:09
        Ja raz zapaliłam papierosa, bez filtra, w wakacje po 1 r.studiów i o mało co nie zemdlałam, kręciło mi się w głowie. Ten tabex to tabletki? Nie kupiłam w życiu papierosów,nawet gdyby mnie ktos poprosił to, bym nie kupiła. Miałam taką sytuację na promie, gdy wracałam z Niemiec. Młoda dziewczyna mnie poprosiła, bym kupiła jej papierosy, skoro sama nie kupuję. Chciała mi dać pieniądze. Można było kupić tylko określoną ilość. Nie kupiłam. wychodzi na to, że będe plotkować z braćmi-oni nie palą. Dzięki za wsparcie. Kurna a może hipnoza?
        • Gość: Andrzej Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 21:16
          Stara, ale - jara...
          • Gość: Do Andrzeja Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 21:21
            Za krótki ten wierszyk!
      • Gość: znajoma Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 21:14
        Do Rolaka. Chodzi mi o ich zdrowie! Nie mogę na to patrzeć! I nic nie mogę zrobić! Wdychasz ten dym? Przecież też szkodzi!
        • Gość: Andrzej Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 21:22
          A ja na forum,
          nigdy nie płaczę.
          Choć czasem jestem,
          - biernym palaczem...
          • Gość: gbur Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 21:29
            tak, tabletki... niby na recepte, ale w niektorych aptekach kupisz bez recepty;
            gdybys nie mogla kupic, to ci polece taka jedna w TBGu, gdzie na pewno kupisz :)

            www.biomedical.pl/komentarze/niepale-dzieki-tabletkom-tabex-1659.html
            • Gość: Do Gbura Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 21:35
              Dzięki. Przekażę tę informację moim rodzinnym palaczkom. Albo jeszcze lepiej sama im kupię!
          • Gość: znajoma Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 21:31
            Teraz lepiej.
            Jak docenisz moje zasługi
            To Ci napiszę wierszyk długi...
            • Gość: Ralok Re: papierochy IP: *.server4rent.eu 17.09.10, 21:53
              Znajoma, teraz na szczescie juz nie wdycham bo sie usamodzielnilem wiec jest ok, ale jak ide do rodzicow to ciuchy mam do prania mimo, ze zalozone przed wyjsciem, bo smierdza strasznie. Tyle co ich oduczylem w samochodzie palic wiecej sie nie dalo. Farmakologiczne specyfiki moim zdaniem lajno dadza jesli kotos nie bedzie chcial rzucic...
              • Gość: Do Rolaka Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 22:00
                Czyli nie kupować na razie tabletek, tylko porozmawiać?
                • Gość: znajoma Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 22:07
                  Sorki, Ralok,jakoś mi tak lepiej pasuje. Nie zrobiłam tego specjalnie.
                • Gość: gbur Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 22:10
                  tak, rozmawiac, najlepiej o szkodliwosci palenia tytoniu... aaaaaaaa i broszurki im dawac... efekt murowany :D

                  sorry za sarkazm;
                  oczywiste, ze jesli ktos nie bedzie chcial rzucic, to i w trumnie poprosi o bucha;
                  tabletki moga TYLKO wspomoc :)
                  • Gość: Do Gbura Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 22:22
                    Nie nabijaj się .Czytałam te materiały .Tam są historie kobiet ,które zachorowały przez papierosy. Mnie to porusza może dlatego, że nie palę. Jest też wypisane,ile substancji rakotwórczych znajduje się itp...Mam też w domu. Wszystkich nie rozdałam. Chyba jednak załatwię te tabletki!
    • Gość: Mirek Re: papierochy IP: *.range86-134.btcentralplus.com 17.09.10, 22:11
      Hej Znajoma!! A może by tak spróbować ze strony ekonomicznej? Np: akcyza, podatki, vaty - a niby dlaczego mam zasilać kasę państwową za którą to kaczki czy inne donaldy lataja sobie do Indii albo kupuja żarcie dla kota? Dlaczego mam uczestniczyć w dofinansowywaniu więźniów (cos koło 2000zł chyba) jeśli się zarabia najniższą krajową? I na koniec - dlaczego mam za własne pieniądze kupować sobie choroby , które i tak za wlasne pieniądze będę musiał leczyć? Życzę powodzenia; no i wiesz...jeszcze kilka dni i trzymaj kciuki. Mirek
      • Gość: Do Mirka Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 22:24
        Ale auta nie będę zmieniać! Kciuki trzymam, będzie dedykacja ale tak bliżej...
        • Gość: Ralok Re: papierochy IP: *.server4rent.eu 18.09.10, 08:02
          Znajoma, jedyne co chce ci uswiadomic to to, ze jedli nie beda chcieli to nimo tych tabletek i tak beda palic. Farmakologia to tylko pomoc nie zastapi chceci. Skuteczne sa ponoc te plastry i gumy nikotynowe, mozesz cos takiego kupic w formie prezentu jakos sugestie i zobaczysz co bedzie. Powodzenia

          Aha, nic sie nie stalo, 2 minuty zastanawialem sie o co chodzi ;-)
          • Gość: znajoma Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.10, 08:12
            Witam. Masz rację. Ja już kilka lat rozmawiam na ten temat i bez efektów. Owszem, na okres ciąży i karmienia była przerwa. Dało się! Ja mam inny nałóg. Lubię słodycze. Chowam to ptasie mleczko, żeby mnie nie kusiło. Kupiłam sobie chrom, który ogranicza apetyt na słodkie. Wzięłam kilka tabletek i na tym się skończyło. Pozdrawiam i życzę wszystkim miłego weekendu. Mieliśmy jechać na giełdę do Sand. ale wszyscy śpią i żal mi ich budzić.
            • Gość: anty anty anty Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.10, 19:58
              Osobiście świadomie dobieram znajomych nie palących,a izoluję się od palaczy. Obrzydzają mnie kobiet,które idą ulicą z "petem w gębie" przykro mi,że z góry mam o takich wyrobioną opinię. Mam "zerową tolerancję" dla wszystkich palaczy.Cieszę się,że palenie jest już niemodne i jest co raz większa świadomość zagrożeń wynikających z tego dziadostwa.No i najważniejsze,smród od potencjalnego palaza jest potworny.Żaden tic tac,ani najmocniejsza guma miętowa nie jest w stanie ukryć smrodu z ust podczas rozmowy. Omijam szerokim łukiem śmierdzieli,a znajomym mówię o tym otwarcie.
              • Gość: Do Anty Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.10, 20:52
                Nie oceniam ludzi wg tego czy palą, czy nie. Co to za "kryterium"?. Sorki, ale dla mnie to dziecinada. Znajomych dobieram wg tego, czy są wobec mnie uczciwi i to jest dla mnie najważniejsze. Wkurzają mnie ludzie nieskromni. Nie liczy się wyznanie, poglądy polityczne czy stan majątkowy. Wykształcenie też nie ma znaczenia. Wiek też się nie liczy. Przykładem tego jest 80-letni człowiek, o którym kiedyś pisałam, z którym mogę porozmawiać o wszystkim: górach, podróżach, zdrowiu, dzieciach, problemach a nawet pożartować. Ale to szeroki temat. Pozdrawiam. Więcej tolerancji wobec drugiego człowieka. Nie wyrabiaj "z góry" o nikim opinii. ŻEBY POZNAĆ CZŁOWIEKA,TRZEBA ZJEŚĆ Z NIM BECZKĘ SOLI.
              • Gość: ant anty any Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.10, 13:59
                Osobiście świadomie dobieram znajomych nie palących,a izoluję się od palaczy. Obrzydzają mnie kobiet,które idą ulicą z "petem w gębie" przykro mi,że z góry mam o takich wyrobioną opinię. Mam "zerową tolerancję" dla wszystkich palaczy.Cieszę się,że palenie jest już niemodne i jest co raz większa świadomość zagrożeń wynikających z tego dziadostwa.No i najważniejsze,smród od potencjalnego palacza jest potworny.Żaden tic tac,ani najmocniejsza guma miętowa nie jest w stanie ukryć smrodu z ust podczas rozmowy. Omijam szerokim łukiem śmierdzieli,a znajomym mówię o tym otwarcie.
                Zadając pytanie na forum powinnaś brać pod uwagę fakt,że odpowiedzi będą różnej maści.Mniemam,że długi czas borykasz się z tym problemem,na dodatek bez większego skutku.Mój sposób,który napiętnowałaś(Twoja sprawa)działa i po problemie :D.Być może niektórzy z palaczy to nieskończenie wartościowi ludzie,ale nie dla mnie.Ziemia ma wielu wartościowych NIE PALĄCYCH,i to im poświęcam swój czas.Powodzenia w poszukiwaniu rozwiązania.
                • Gość: Do Anty Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.10, 17:59
                  A tam, od razu "napiętnowałam". Wyraziłam swoje zdanie. Może te tabletki pomogą. Zobaczymy. Teraz to mam inny problem. Grzyby do obierania. Godzinę kroiłam i niewiele ubyło. Kto chce grzyby? Pozdrawiam.
    • Gość: mktwkr Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.10, 19:53
      Po prostu powiedz, że lekarz zdiagnozował u Ciebie bardzo rzadkie schorzenie układu oddechowego - dym z papierosów, dym z ogniska, nawet tumany kurzu mogą sprawić, że dostaniesz ataku...
      - opowiedz historię o tym jakie doszło do rozpoznania (pieczenie w gardle, poranna chrypka, bóle brzucha, duszności i zawroty glowy... itd.); jeśli jesteś dobrą aktorką za chwilę wszystkie będą mieć podobne obiawy itd.
      - dodaj, że najgorsze jest to, że choroba jest postępująca i sprowadza się do finalnej niewydolności krążeniowo-oddechowej.

      itd...

      LUB powiedz im wprost: U MNIE SIĘ NIE PALI... jeśli to ludzie rozumni, to trafi; jeśli nie, to bardzo przykro ale masz do czynienia z kompletnymi idiotami.

      • Gość: Do MKT Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.10, 20:36
        Ale to jest oszustwo! Nie wchodzę w to. Wolę nie wywoływać wilka z lasu. Mogę rzeczywiście dostać takich objawów.Co Ty lekarz, czy cóś? U mnie się nie pali, raz pozwoliłam, ale to już historia. To nie są moi znajomi tylko rodzeństwo. Jest to dla mnie poważny problem, dlatego zdecydowałam się o tym napisać. Gdyby nawet się wydało, że obgaduję rodzinę, to ja się do tego przyznam. Nie mogę o tym pogadać z rodzicami, bo ukrywają to przed nimi. Nie będę szpiegiem! Ja rzeczywiście dostaję kaszlu jak czuję dym tytoniowy. Może ja już mam tę chorobę? Czy jestem dobrą aktorką? Nawet...
        • Gość: mktwkr Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.10, 20:53

          Zastanów się czy większym oszustwem jest ukrywanie faktów czy manipulacja mająca na celu przerwanie nałogu?

          Życie jest pełne trudnych wyborów - im wcześniej zastosujesz "terapię" tym lepiej.
          - jaką?
          piłka jest po Twojej stronie!

          • Gość: Do MKT Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.10, 21:03
            Jak ja Cię rozumiem. Cel uświęca środki! Masz rację, pomyślę nad tym. Jak jeszcze coś Ci wpadnie do głowy, to chętnie skorzystam z porady. znajoma
            • Gość: Ralok Re: papierochy IP: *.server4rent.eu 18.09.10, 22:30
              Znajoma posluchaj, jestes katoliczka, a skoro nie mowisz swoim rodzicom o nalogu ich dzieci to to chyba jest grzech zaniechania... Dobrze to rozumie?

              Nie wiem w jakim wieku jest twoje rodzenstwo ale wnioskuje, ze raczej sa to ludzie mlodzi (>18?) I jesli chcesz im pomoc to powinnas zrobic co w twojej mocy, nawet jak sie obraza i przez jakis czas nie beda odzywac.
              • Gość: Do Ralocha Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.10, 00:13
                Właśnie wstałam. Jestem katoliczką i wiem, co to jest grzech zaniechania. Są to osoby w wieku 40-50 lat. Rodzice o tym wiedzą, nikt nie jest "głupi" Już nie raz im mówiłam, że są niedpowiedzialne i umrą wcześniej, a dzieci nie będzie miał kto dochować - nie działa. Nikt nie chce się na mnie obrazić, chociaż czasem przesadzam z tą szczerością. Mam na myśli moją rodzinę. Mam dwóch młodszych braci - nigdy nie palili. Coś w tym jest , że kobiety są...Nie będę kończyć , też jestem kobietą. Trzeba zrobić drugie podejście ze spaniem. Dobranoc
                P.s- w wieku ok.18 lat mam siostrzenice i bratanice- żadna nie pali.
                • Gość: sorki Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.10, 00:17
                  Znowu zrobiłam błąd! Gdzie to o tej porze pisać, oczy jeszcze śpią! Radoka! Wyśpij się i idź na grzyby! Miłej niedzieli, bo się zaczęła niedawno!
                  • Gość: Ralok Re: papierochy IP: *.server4rent.eu 19.09.10, 06:38
                    Moze czepiam sie slowek ale:
                    "Nie moge porozmawiac o tym z rodzicami bo ukrywaja to przed nimi"
                    a pozniej:
                    "Rodzice o tym wiedza, nikt nie jest glupi"
                    To dlaczego nie mozesz porozmawiac z rodzicami? Zreszta w tym wieku to i tak by nic nie dalo, szlabanu za pety na kompa i tak nie dostana nie?;-)

                    Grzyby fajna rzecz, ale niestety brak czasu na nie :-/

                    Jaki musialbym miec nick, zebys go nie mylila? ;-)

                    Aha i najwazniejsza kwestia wielce dla mnie nurtujaca... Po co wstajesz o 1 rano?

                    Pozdrawiam
                    • Gość: Ralok Re: papierochy IP: *.server4rent.eu 19.09.10, 06:55
                      Laaaal nawet nie o 1 a o 12... podziwiam
                      • Gość: Do R. Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.10, 09:45
                        Po co wstaję? Mam telewizor w sypialni, czasem mnie wybudzi. Zasnęłam przy telewizorze. Ale się czepiasz.Wyjaśnię Ci. Co znaczy ukrywają? Nie palą oficjalnie przy stole, idą za drzewka czy za dom. Nie ma ich dłuższą chwilę. Mamusia pyta, czego ich tak długo nie ma? Czyżby paliły? U mnie jest uśmiech. O czym tu rozmawiać, wszyscy wiedzą. Założyłam wątek po to, by ktoś mi doradził, jak pomóc osobom palącym. Nie czepiaj się słówek, bo czasem pomiędzy wierszami jest ukryta głębsza treść. To słowo pisane i czasem może być inaczej odebrane. Nie chcę gnębić rodziców tym tematem, bo oni są wrażliwi i zaraz jest im przykro. Ten temat był już poruszany, bez efektów. Czy już Ci wyjaśniłam wszystko? Dzisiaj dopiero zauważyłam, że znów źle napisałam. Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli. znajoma
                        • Gość: Do Z. Re: papierochy IP: *.server4rent.eu 19.09.10, 19:30
                          Oj tam odrazu sie czepiam, poprostu byly niescislosci w tym co pisalas i chcialem je wyjasnic. Nie znam cie osobiscie, nie wiem ile masz lat i ile twoje rodzenstwo, znaczy sie teraz juz wiem ile ma rodzenstwo ;-). Inne porady mozna dac w stosunku do osoby w wieku ok 20 a inne 50 lat, a z tego co pisalas to myslalem, ze sa to osoby mlodsze i tyle...

                          Co do tych papierochow, to odpusc sobie i tak nic nie zdzialasz, osoba wi wieku 50 lat jest juz od dawna psychicznie uksztaltowana i jak zechce rzucic to rzuci, czy bedziesz ja do tego namawiac czy tez nie...

                          Niedziela byla udana.
                          • Gość: ja Re: papierochy IP: 83.1.122.* 19.09.10, 19:41
                            znajoma wiecej stanowczosci-u nas w domu rodzice nie palili nigdy i innym zawsze mowili rodzice ze sa niepalacy i nie zycza sobie by ktos palil w domu i takie osoby zawsze wychodzily na dwor by zapalic
                            • Gość: Do Ja Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.10, 20:29
                              Jestem stanowcza, nie pali się u mnie w domu choćby ze względu na dzieci. Ja też nie lubię zapachu dymu tytoniowego. Nawet w święta w mróz palą na podwórku. Pozostaje jeszcze kotłownia.
                          • Gość: Andrzej Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.10, 19:46
                            By ze zdrowiem się nie kłócić,
                            trzeba papierosy rzucić.

                            Szkoda głową o mur tłuc,
                            jest przysłowie - chcieć to móc..

                            Nie potrzebne czcze mielenie,
                            - ja się idę i dotlenię...
                            • Gość: znajoma Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.10, 20:26
                              Ja się w lesie dotleniałam
                              i pod świerki zaglądałam...
                              • Gość: były palacz Re: papierochy IP: 83.1.124.* 19.09.10, 21:22
                                Rzuciłem palenie 29 lat temu i czuje się doskonale. Tylko silna wola i chęć rzucenia pozwoli wyjść z tego nałogu. Może wyjaśnij im finansowo: Palacz pali średnio jedną paczkę dziennie to koszt 9 zł, za dziesięć dni już jest 90 zł a przez miesiąc 270 zł a w roku 12X270 =3240 zł i przez 10 lat jest dobry samochód 32400 zł do tego jeszcze inne dodatki i koszty są większe. Życzę powodzenia w walce z palaczami
    • Gość: Greg Re: papierochy IP: 83.1.123.* 19.09.10, 22:28
      Do Znajomej:
      Mam Ciebie za inteligentną i zaradną Bestię, dlatego kompletnie nie rozumiem, jak możesz sobie (zwłaszcza jako osoba niepalącą) pozwolić na to, iż przychodzi ktoś do Ciebie i Ci smrodzi?
      Ja jestem nałogowcem w tym temacie, ale sam w mieszkaniu nie palę, i nikomu nigdy na to nie pozwolę. Jak już ktoś musi, to jest balkon (jak będzie -15 stopni Celsjusza wydać wspaniałomyślnie mogę kapcie :))) ).
      Pzdr.
      • Gość: Do Grzesia Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.10, 23:02
        U mnie w domu się nie pali. W Dzień Dziecka siostra zapaliła parę papierosów, była z koleżanką. To było pierwszy i ostatni raz. Zmieniałam firanki i zasłony, bo nie mogłam wywietrzyć domu. Od jutra będę Was tu straszyć, tylko poszukam broszurki!(chyba ,że nie znajdę,to Wasze szczęście).Dobranoc. Ty też jesteś " zaradna Bestia".
      • Gość: Lili Re: papierochy IP: 83.1.122.* 19.09.10, 23:05
        I dokładnie, ja palę mało i zawsze na balkonie...nigdy w domu. Wiem jak śmierdoli fajka a jeszcze gorzej z ust palacza. Pozwalam sobie na palenie od czasu do czasu tylko i wyłącznie. Rzucic jest ciężko i każdy palacz o tym wie, jednak palacz kulturalny pali tylko wtedy gdy inni nie muszą wdychac tych smrodów.Pozdrawiam !
        • Gość: piter Re: papierochy IP: *.smsiarkowiec.pl 19.09.10, 23:55
          Znajoma nie znudziły Ci się jeszcze te grzyby?
          • Gość: Do Pitera Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 06:43
            Zbieranie nie, ale czyszczenie i krojenie owszem! Mnie to sprawia niesamowitą radość. Wczoraj w lesie córka mi powiedziała, że mam ADHD, bo złapałam 2 grzyby i podskakiwałam z radości wymachyjąc nimi. Za chwilę się uspokoiłam, więc stwierdziła, że cieszą mnie małe rzeczy.(wygłupiałam się) Muszę chodzić na grzyby, bo jestem do "przecierania " pajęczyny dla młodszej, która przeraźliwie boi się pająków. Lubię przyrodę, las, spacer i Was. Są straszne doły w lesie, chyba będziemy jeździć rowerami, bo wczoraj coś huknęło w zawieszeniu. Z tego się nie wyrasta. Grzyby to mój nawyk z dzieciństwa. 2 lata temu mieliśmy 15 słoików 0.9 ususzonych prawdziwków. Wiesz jak to ładnie wygląda w piwnicy? Pozdrawiam i życzę miłego grzybobrania! Tylko nie pal w lesie! A palisz w ogóle?
            • Gość: piter Re: papierochy IP: *.smsiarkowiec.pl 20.09.10, 11:09
              Ja tam grzybów nie lubię.wolę pieczarki,choć drogie jak cholera.Nie palę,kiedyś popalałem,ale głównie po to by towarzyszyć kolegom.
              • Gość: znajoma Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 11:33
                Nie palisz-masz plusa!
                Też lubię pieczarki. Kanie są przepyszne. Jak można lubić pieczarki a nie lubić grzybów? A jadłeś w ogóle grzyby? Muszę wywietrzyć dom, bo "jedzie" grzybami. Miłego dzionka. znajoma
                Ps. Właśnie wróciłam od mamusi i pogadałam z nią na temat palenia.W końcu się odważyłam. Jestem "kabel". Od niedzieli będzie akcja "rzuć palenie".
                • Gość: piter Re: papierochy IP: *.smsiarkowiec.pl 20.09.10, 11:41
                  Jadam jedynie grzyby w Wigilię a tak umiem się bez nich obejść.Ale dzisiaj śliczna pogoda...:)
    • Gość: Ralok Re: papierochy IP: *.server4rent.eu 23.09.10, 16:11
      Znajoma dzis w programi 3 polskiego radia bedzie audycja o palaczach, nie pamietam o ktorej dokladnie godzinie, ale jakos niedlugo bo w programie" zapraszamy do trojki" ktory wlasnie sie zaczal. Czestotliwosc dla naszych okolic 96,2 albo przez strone internetowa mozna sluchac.
      • Gość: Do Raloka Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.10, 20:03
        Dzięki, ale dopiero teraz znalazłam czas, chyba już po ptakach. Znalazłam sposób na "Ciebie".Jestem wzrokowcem. Napisałam sobie na panelce ołówkiem"Ralok", parę dni i zapamiętam. Pozdrawiam. znajoma
        • Gość: Ralok Re: papierochy IP: *.server4rent.eu 24.09.10, 11:11
          Nic nie stracilas, jakos zle uslyszalem, ze to o papierosach. Program byl o paleniu smieci w domach jakie to szkodliwe itp. Pouczajace ale nie na temat ;-)
          • Gość: znajoma Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.10, 11:22
            Też ciekawy temat. Ja śmieci nie palę! Kosz jest od tego. Pozdro Ralok! znajoma
    • Gość: Jakub Re: papierochy IP: 80.48.174.* 24.09.10, 13:59
      Świetnym rozwiązaniem jest włożenie obciętego paznokcia (dla zdesperowanych: można i więcej włożyć ;)). Zapewniam, że nie sposób zapomnieć widoku osoby rzygającej po takim papierosie z paznokciem :)
      • palacz67 Re: papierochy 16.02.15, 06:50
        forum.gazeta.pl/forum/w,329,156605641,156642267,Desmoxan.html
        Dzięki, Wisłocki, za poradę. Wstawiłam do mojego wątku, może ktoś skorzysta z Twojej wiedzy. Osoby, którym chciałam pomóc nadal palą papierosy, choć czasem pożyczam im pieniądze, bo im brakuje na chleb. Pomimo wielu rozmów nie potrafiłam ich przekonać do rzucenie palenia. Jestem tylko palaczem piecowym, pozdrawiam:-)
        • edekzgredek99 Re: papierochy 16.02.15, 07:20
          Kurde, ale żem się znowu wzruszył z samego rana. A może te osoby same powinny podjąć decyzję o rzuceniu nałogu. Ja bym im kasy nie pożyczał
          • lechowski51 Re: papierochy 16.02.15, 08:59
            24 lutego minie rok jak wsiadając do samolotu na Balicach,wyrzuciłem pół paczki LM-ów i zapalniczkę.Czasami jeszcze,zwłaszcza po paru drinkach jest ochota...ale daje radę bez papierosa!
            • palacz67 Re: papierochy 16.02.15, 09:11
              Ostatnio w Andrzejki pozwoliłam przyjaciółce zapalić kilka papierosów. Śmierdziało w domu kilka dni.To fajnie, że udało Ci się rzucić palenie. Pozdrawiam
            • edekzgredek99 Re: papierochy 16.02.15, 09:28
              No aż się popłakałem. Rozumiem, że teraz więcej pijesz i dlatego tak mendzisz
              • genia50 Re: papierochy 16.02.15, 18:44
                Za 2 paczki dziennie oplacony czynsz ,gdy sie mieszka w bloku.Zwiekszona potencja,swiezy oddech,potrawy smakuja niezwykle ,nawet te najgorsze,nie ma przyspieszonego pulsu,czlowiek ma wiecej sily, mniej sie przeziebia,ludzie nie patrza na niego jak zloczynce i wiele moge jeszcze wymieniac,bo sama to przechodzilam
    • wislocki12 Kto nie przeżyje, wolnym będzie... 16.02.15, 20:20
      Nie przejmuj się, może dzięki temu łatwiej będzie wygospodarować emerytury, dla tych, co jednak przeżyją... ;-))
      • ja-tarzan Re: Kto nie przeżyje, wolnym będzie... 16.02.15, 20:26
        >>Nie przejmuj się, może dzięki temu łatwiej będzie wygospodarować emerytury, dla tych, co jednak przeżyją... ;-))

        Gdyby tak zechcieć pozbyć się wszystkiego co szkodliwe dla dożycia tej emerytury, to ... pozostałoby się położyć i śmierci czekać ;)
        • wislocki12 Kto nie przeżyje, wolnym będzie... 16.02.15, 20:57
          Może to i trochę cyniczne, ale miałem na myśli owych klientów monopolu tytoniowego, jeżeli coś takiego jeszcze istnieje... :-((
          PS. Zawsze przecież można oszukać raka, że o zawale nie wspomnę!
        • palacz67 Re: Kto nie przeżyje, wolnym będzie... 16.02.15, 21:37
          Tarzanku, nie przynoś mi tu karabinów:-) dobranoc
          • ja-tarzan Re: Kto nie przeżyje, wolnym będzie... 17.02.15, 14:18
            >>Tarzanku, nie przynoś mi tu karabinów:-) dobranoc

            Karabiny? No sorry, poziom agresji zero. ;)

            Jestem za zdrowym stylem życia, ale ... on musi mieć jakieś niezdrowe elementy, tak dla przyjemności, czyli ... zdrowia psychicznego ;)
            • palacz67 Re: Kto nie przeżyje, wolnym będzie... 17.02.15, 16:06
              Mam niezdrowy element na szafie, omijam go z daleka, jeszcze mi życie miłe:-) Pozdrawiam
              • wislocki12 Niezdrowy element 17.02.15, 21:19
                Niezdrowy element na szafie? Naprawdę? Chyba żartujesz... ;-))
                • palacz67 Re: Niezdrowy element 14.05.15, 15:04
                  Chodziło mi o wiatrówkę, Wisłocki:-)
              • palacz67 Re: Kto nie przeżyje, wolnym będzie... 14.05.15, 15:04
                Witam, mam do Was pytanie. Czy ktoś z Was rzucił palenie stosując akupunkturę?
                www.znanylekarz.pl/ewa-laczkowska/specjalista-medycyny-naturalnej-lekarz-medycyny-naturalnej/bydgoszczPozdrawiam
                • wislocki12 Marmar, bierz! 14.05.15, 20:30
                  Czy Ty naprawdę uważasz akupunkturę za panaceum? Chyba Marmar znowu Cię skarci z pozycji ideologicznych, że o religijnych, co na jedno wychodzi, nie wspomnę! ;-))
                  • palacz67 Re: Marmar, bierz! 14.05.15, 22:41
                    Nigdy nie interesowałam się akupunkturą. Przeczytałam ostatnio materiał podany w linku i dlatego pytam.
                    • wislocki12 Kto pyta? 14.05.15, 22:44
                      Kto pyta, nie błądzi? ;-))
                    • e-zybi Re: Marmar, bierz! 14.05.15, 22:45
                      Kto pyta nie błądzi ;-)
    • genia50 Re: papierochy 14.05.15, 15:12
      Tabex ,silna motywacja i po rzuceniu palenia nie siegniecie po papierosa nawet przez wiele lat,lub przejscie na elektroniczne papierosy.
      • wislocki12 A akupunktura? 14.05.15, 20:32
        A akupunktura? Tylko dla katolików? ;-))
      • palacz67 Re: papierochy 28.05.15, 14:04
        Witam, miałam wczoraj okazję być w towarzystwie człowieka, który palił elektronicznego papierosa. Dla mnie to był na pewno przyjemniejszy zapach niż dym ze zwykłego papierosa ale ten człowiek kaszlał po każdym zaciągnięciu. Zastanawiam się, dlaczego. Siedziałam przy stole obok i nie kaszlałam. Zapach przypominał mi kadzidełko. Wywiązała się dyskusja dotycząca "uroków" tego papierosa. Nadal nie wiem, co o tym sądzić. Moja przyjaciółka nadal pali ale już mnie przynajmniej nie namawia do palenia, pozdrawiam:-)
        • genia50 Re: papierochy 28.05.15, 14:09
          Te elektroniczne nie sa uciazliwe dla otoczenia.Maja chyba mniej szkodliwych substancji,ale pewnie nie sa calkiem "zdrowe".
          • subiektyvvna Re: papierochy 28.05.15, 14:11
            są bardziej szkodliwe dla palącego niestety -proszę poczytać o tym w internecie są artukuły

            ps. nie palę !!! :)
            • genia50 Re: papierochy 28.05.15, 14:31
              Trwaja badania,ale lepiej juz,ze palacz truje siebie,a nie otoczenie,poza tym,sa tansze od zwyklych.
            • palacz67 Re: papierochy 28.05.15, 15:25
              lpj.pl/E-pap_lpj.htm
    • e-zybi Re: papierochy 28.05.15, 18:56
      Jeden lubi palić
      drugi trunki lubi
      trzeci paląc-pije
      i jak się nudzić?

      Zabraniać? NIE
      czwarty powie
      bo brak zajęcia
      mąci w głowie.

      Niech każdy robi
      co sam robić lubi
      gorzej gdy czasem
      sens życia zgubi.
    • wislocki12 Tytoń 28.05.15, 20:38
      G... się nie pali, g... się spłukuje! ;-))
      • genia50 Re: Tytoń 28.05.15, 20:56
        Rzeczywiscie papierosy to paskudztwo ,na szczescie nie pale i wszystkich zachecam do zaprzestania tych inhalacji.
        • palacz67 Re: Tytoń 28.05.15, 21:04
          Niedawno mnie prosił małżonek znajomej, bym Jej przegadała, by rzuciła to paskudztwo. Tak mi się wydaje, że coraz więcej pali. Byli chwilkę u mnie i dwa razy wychodziła na papierosa. To chyba trudny do rzucenia nałóg. Nigdy nie paliłam więc nie mam doświadczenia w tym temacie. ale mam alergię na dym tytoniowy, po prostu mi to waniajet:-)
          • wislocki12 Waniajet? To chyba nie po polsku? 28.05.15, 23:14
            "Tak mi się wydaje, że coraz więcej pali. Byli chwilkę u mnie i dwa razy wychodziła na papierosa."
            To może lepiej już jej nie namawiaj? ;-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka