Gość: Jantek
IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl
14.01.13, 19:10
Straż Miejska usiłuje przypisać mi winę za zatrzymanie się na miejscu parkingowym za znakiem zakazu wjazdu, mimo, że znak ten, jak i wisząca pod nim tabliczka informacyjna, były zamalowane farbą i czyniły je zupełnie nieczytelnymi. Wykonałem zdjęcie tego miejsca, jednak dopiero po dwóch miesiącach od zaistnienia zdarzenia a strażnicy twierdzą, że w dacie zrzucanego mi czynu znak nie był zamalowany. Czy ktoś z Was pamięta, że znak ten był zamalowany już w okolicach sierpnia lub może dysponuje jakimś zdjęciem, które by to dokumentowało? Często odbywają się tam śluby, więc może fotograf skadrował ten fragment ulicy przypadkiem, a chodzi mi dokładnie o wylot ulicy Kościuszki na Plac Głowackiego, jest to przesmyk między kościołem Dominikanów a Placem, po prawej - idąc od kościoła jest ciąg kamieniczek (najpierw sklep z zabawkami na końcu zakład fryzjerski), a po lewej boczna ściana Kaprysu. Widać to na tym zdjęciu:
www.panoramio.com/photo_explorer#user=5374021&with_photo_id=57283284&order=date_desc
Chodzi o miejsce, gdzie parkują samochody pod ścianą Kaprysu.