Dodaj do ulubionych

Jutro wielka rocznica

14.08.15, 17:33
Polscy bohaterowie zatrzymali hordy czerwonych bestii. Gdzie doszli tam gwałcili i mordowali nie zostawiając nic po sobie. Uratowali Europe przed bolszewikami. Po Warszawie byłby Berlin itd. Za co Europa nigdy nie podziękowała.
Obserwuj wątek
    • ja-tarzan Re: Jutro wielka rocznica 14.08.15, 17:40
      Chwała bohaterom!
      • gladysek Re: Jutro wielka rocznica 14.08.15, 18:23
        Wy polaki powinniscie lepiej znac swoja historie. Po ataku wojsk rosyjskich polska armia poszla w rozsypke i w pospiechu wiala na zachod. To prawda ze Pilsudzki pozbieral to rozbrykane ze strachu towarzystwo, ale nie pokonal rosjan ze byl lepszy ale dlatego ze decyzja wladz rosyjskich wiekszosc sil rosyjskich skierowana zostala na Krym a nie na Warszawe. I takim to sposobem doszlo do nadwislanskiego cudu, tyle tylko ze Polska nic nie zyskala a w pozniejszych latach srogo zaplacila za swoja glupote. Tak bedzie i tym razem bo ruski jak polak, pamietliwy i msciwy, w koncu ta sama krew tu i tam kacapska jucha.

        Tak czy inaczej chwala bohaterom, walczyli choc nie bardzo wiedzieli za co.

        • pamietamy3322 Re: Jutro wielka rocznica 14.08.15, 18:43
          Dzięki temu Polska wiele zyskała gladysek. Miedzy innymi to, że w roku 1920 Polska nie została republiką radziecką i dzięki temu teraz połowa Polaków nie gada po rusku jak na Ukrainie czy Łotwie i maja wielki problem te kraje. Dzięki temu tez Polska nie została doszczętnie zniszczona i wymordowana a dobrze widać co czerwoni robili na terenach juz zajętych.
          • gladysek Re: Jutro wielka rocznica 15.08.15, 11:34
            To prawda tyle tylko ze to sa Twoje przypuszczenia. Polska po rozgromieniu Rosjan urosla w sile i tak rosla ze w 39 r Niemcy rozgromili ja w kilka tygodni a w 45 Rosjanie polozyli na niej lape na kilkadziesiat lat. Emocje zwlaszcza w polskim narodzie to prosta droga do nieszczescia. Gloryfikowanie wlasnej slabosci i nieudolnosci to dramat a opieranie przyszlosci narodu na obiecankach innych to tragedia i ...powtorka z historii.
            Polacy maja kilka idiotyzmow w rodzaju :Sobieski uratowal Europe przed turecka nawala, Polska uratowala Europe przed komunistyczna nawala, Solidarnosc uratowala swiat przed czerwona zaraza. ....a Rosja urosla w sile i ma sie calkiem dobrze , na tyle dobrze ze reszta rozsadnego swiata robi co moze by ruskie nie zaczeli rownac ziemi swoimi nuklearnymi plugami.
        • pamietamy3322 Re: Jutro wielka rocznica 14.08.15, 18:59
          Poza tym na tym polega wojna jeden idzie w rozsypke drugi naciera, ten co szedł w rozsypke przegrupowuje sie, Zadaje cios. Pogoniliśmy kacapów aż miło. stalin trząsł porami aż do 1939. Hitler kazał mu atakować a on sie bał
          • gladysek Re: Jutro wielka rocznica 15.08.15, 11:42
            pamietamy3322 - teraz rozumiesz skad sie wziely wywozki, mordy, Katyn ......to cena "cudu " nad Wisla.
            Jak wspominalem ,Ruski jak Polak, nienawistny i pamietliwy . Polska jest skazana na Rosje i nic i nikt tego nie zmieni i tylko duren prowadzi polityke konfrontacji z tak poteznym sasiadem.
            • pamietamy3322 Re: Jutro wielka rocznica 15.08.15, 11:49
              Powody dla ktorych powinnismy swietowac bitwe warszawską juz wymienilem. Polske rozgromili w kilka tygodni? ale z pomocą ruskich kacapów, którzy tchórzliwie zajęli wschodnia Polske. Afrancja ile sie bronila przed samymi szkopami I nie tylko Francja bo jeszcze Belgia i Holandia a takze posiłki angielskie bronily sie miesiac przed samymi szwabami. A my mielismy sami szwabow i do tego ruskich kacapow ze wschodu z tchorzliwym psychopata stalinem na czele. Trolu internetowy, chyba jestes z fabryki troli putinka.
              • ja-tarzan Niebawem wielka rocznica 26.08.15, 15:03
                Młody jeszcze, więc trzeba wybaczyć powierzchowność, lakoniczność, ot takie kilka zdań przemyśleń ... ale w ten skąpy sposób dość dobrze ten czas określa.
                Może też być pewną wskazówką dla niektórych "bojowników".

                Osobiście uważam, że pominął jeden skromny dwuwiersz. Pisząc o niesprawiedliwym podejściu niektórych żydowskich historyków do problemu, powinien - dla uczciwości wspomnieć i tych polskich ich odpowiedników, dla których faktycznie Żydzi byli przekleństwem Polski i powodem naszej udręki pod komunistyczną okupacją.
                Zresztą wspominając tych "zafascynowanych" komunizmem nie sposób pominąć naszych rodaków.

                Podsumowanie bardzo mi się podoba:

                Od wydarzeń tych minęło 76 lat i – w kolejną rocznicę września – warto spokojnie o nich porozmawiać. Porozmawiać o tym, co rzeczywiście wydarzyło się 17 września na ziemiach wschodnich. I o przyczynach tego zjawiska. O nie zawsze fortunnej polityce II RP wobec „mniejszości”, ale również o fascynacji części Żydów, Ukraińców i Białorusinów komunizmem. A wreszcie o wielkim rozczarowaniu, jakie bolszewizm przyniósł wszystkim tym ludziom.

                zychowicz.dorzeczy.pl/id,7006/Fascynacja-komunizmem.html
                • wislocki12 Historical fiction 26.08.15, 22:51
                  Mnie też podsumowanie Żychowicza bardzo się podoba. I aż kusi, by zadać pytanie, jak wyglądałaby Polska po rozgromieniu komuny? Po powrocie wszelkiej maści Potockich, Tyszkiewiczów, Tarnowskich, że o szacownym i wielce zasłużonym ziemiaństwie nie wspomnę? Kim byśmy byli dziś bez nacjonalizacji przemysłu, parcelacji gruntów, industrializacji, elektryfikacji i kolektywizacji rolnictwa, że o 1000 szkół na tysiąclecie nie wspomnę? Myślę, że Żychowicz w konwencji historical fiction mógłby podjąć ten temat! ;-))
                  PS. Nie przesadzałbym z owym "zauroczeniem komunizmem", którego przecież nigdy de facto nie było!
                  PS2. Myślę, że argument wieku oponenta nie jest najszczęśliwszy! :-(
                  • ja-tarzan Re: Historical fiction 26.08.15, 23:26
                    >>jak wyglądałaby Polska

                    No ciekawe.

                    >>Kim byśmy byli dziś bez nacjonalizacji przemysłu, parcelacji gruntów, industrializacji, elektryfikacji i kolektywizacji rolnictwa, że o 1000 szkół na tysiąclecie nie wspomnę?

                    No wiesz, były kraje, które bez komuny do czegoś doszły ;)

                    >>PS. Nie przesadzałbym z owym "zauroczeniem komunizmem", którego przecież nigdy de facto nie było!

                    Oczywiście, że był.

                    >>PS2. Myślę, że argument wieku oponenta nie jest najszczęśliwszy! :-(

                    A niby dlaczego? Młodość to nie tylko ambicja, energia i wiele innych pozytywów. To również brak doświadczenia na przykład.
                    Coś w ty złego?
                    • wislocki12 Wiek a "miękka tkanka" 27.08.15, 00:06
                      Piszesz:
                      "A niby dlaczego? Młodość to nie tylko ambicja, energia i wiele innych pozytywów. To również brak doświadczenia na przykład. Coś w ty złego?"
                      Oczywiście, bo wiek nie może być argumentem. A co z "ową miękką tkanką", która tak gloryfikujesz w innym zresztą wątku? :-((
                      PS. Znam paru młodszych od siebie i pewnie młodszych od Ciebie, którym do pięt nie dorastamy... ;-))
                      PS2. Skoro już tak epatujesz wiekiem, to może napiszesz, ile też wiosenek sobie liczysz? To ważne, bo może nie jesteś wiarygodny ze względu na wiek, co by to nie mogło oznaczać. ;-))
                      • ja-tarzan Re: Wiek a "miękka tkanka" 27.08.15, 10:27
                        >>Oczywiście, bo wiek nie może być argumentem.

                        Oczywiście, że może. Nikt 20-latka nie zatrudni na wysokim odpowiedzialnym stanowisku, 80-latek nie będzie patrolował ulic, a Ty nie ożenisz się z 75-letnią panią.
                        To zupełnie naturalne, każdy był młody, każdy będzie stary, a różne etapy życia wiążą się nie tylko z pozytywami, ale również z pewnymi ograniczeniami.

                        Nie napisałem, że autor jest głupi, a wręcz przeciwnie, więc odniesienie do tkanki miękkiej bezsensowne.

                        >>PS. Znam paru młodszych od siebie i pewnie młodszych od Ciebie, którym do pięt nie dorastamy... ;-))

                        A w czym na przykład? Że IQ wyższe, że sprawniejsi, że wiedzę z jakiejś dziedziny mają większą? Bardzo możliwe, ale ... ja nie o tym pisałem. A o doświadczeniu, które nie pozwala traktować problemów w sposób powierzchowny i "czarno-biały" i tyle.

                        >>PS2. Skoro już tak epatujesz wiekiem, to może napiszesz, ile też wiosenek sobie liczysz? To ważne, bo może nie jesteś wiarygodny ze względu na wiek, co by to nie mogło oznaczać. ;-))

                        Wystarczająco dużo, by o doświadczeniu mówić. A pytanie - zadane zresztą żartem - zbędę, bo bez sensu na nie odpowiadać, drogi Wisłocki ;)
                        • wislocki12 Lekceważenie oponenta? 27.08.15, 21:59
                          Nie żartuj! Przecież nie rozmawiamy tu o rekrutacji "na wysokie odpowiedzialne stanowiska", lecz o równych prawach wszystkich uczestników dyskusji, w której dobrowolnie zdecydowaliśmy się uczestniczyć. ;-))
                          • ja-tarzan Re: Lekceważenie oponenta? 28.08.15, 13:20
                            >>Nie żartuj! Przecież nie rozmawiamy tu o rekrutacji "na wysokie odpowiedzialne stanowiska", lecz o równych prawach wszystkich uczestników dyskusji, w której dobrowolnie zdecydowaliśmy się uczestniczyć. ;-))

                            Ja wspomniałem o młodym wieku, czy braku doświadczenia a propos dziennikarza... a nie uczestnika forumowych pogaduszek ;)
                            • wislocki12 Rekrutacja 28.08.15, 20:59
                              A co z rekrutacją "na wysokie odpowiedzialne stanowiska"? ;-))
                              • ja-tarzan Re: Rekrutacja 29.08.15, 09:49
                                >>A co z rekrutacją "na wysokie odpowiedzialne stanowiska"? ;-))

                                Chodzi Ci o problem wieku? Oczywiście, że ma znaczenie, niektóre stanowiska wymagają doświadczenia. Trudno oczekiwać, by 20-paro-latek sprostał każdemu zadaniu, choćby nie wiem jak był zdolny, czy inteligentny.
                                No taka kolej rzeczy, nie można oczekiwać, że 2 lata po skończeniu szkoły osiągnie się szczyt kariery ;)
                                • wislocki12 Ja jestem emerytem, a Ty? 29.08.15, 22:18
                                  Nie bardzo rozumiem, dlaczego akurat "2 lata po skończeniu szkoły osiągnie się szczyt kariery"? A trzy, że o czterech nie wspomnę? ;-))
                                  PS. Podejrzewam, że tylko panowie w naszym wieku i z naszym doświadczeniem zasługują na osiągnięcie szczytu kariery. Ja jestem emerytem, a Ty? ;-))
                                  • ja-tarzan Re: Ja jestem emerytem, a Ty? 30.08.15, 10:09
                                    >>Nie bardzo rozumiem, dlaczego akurat "2 lata po skończeniu szkoły osiągnie się szczyt kariery"? A trzy, że o czterech nie wspomnę? ;-))

                                    Przeinaczasz moje słowa. I bawisz się swoimi. Trudno odpowiadać na poważnie postawione pytanie, gdy komentarz jest ironiczny.

                                    W większości zawodów, na określonych stanowiskach wymagane jest doświadczenie, nie tylko chodzi o formalne wymogi, ale po prostu umiejętność wykonania rzetelnie swojej pracy, stąd młody, świeży człowiek nie może wziąć na swoje barki pewnej odpowiedzialności.

                                    Czas potrzebny do osiągnięcia tego "poziomu" może być różny w zależności od zawodu. Ale osoba debiutująca w danej dziedzinie nie jest wstanie osiągnąć "szczytu kariery" "od reki", dla przykładu napisałem "2 lata po skończeniu szkoły", ba nawet po 10.

                                    Sam nigdy nie oddałbyś swojego ciała chirurgowi z 2letnim stażem pracy, dentystę wybierasz sprawdzonego, a z pewna dozą niepokoju traktujesz decyzję dyrekcji, gdy wychowawcą Twojego dziecka zostaje nauczyciel w pierwszym roku swojej pracy.

                                    Masz alergię na hasło "potrzeba doświadczenia" lub "za młody", ale niestety prędzej, czy później przyznasz mi rację ;)

                                    >>Ja jestem emerytem, a Ty? ;-))

                                    Masz góra 20 lat. ;)
                                    • wislocki12 20 lat 30.08.15, 12:30
                                      20 lat? Dziękuję! :-))
                                      PS. Jeżeli wszystkie twoje sądy i opinie są tak trafne to... współczuję! :-((
                                      • palacz67 Re: 20 lat 30.08.15, 13:06
                                        Na pewno ma więcej, bo by z taką "staruszką" jak ja nie gadał:-) Chyba jest starszy ode mnie.
                                    • palacz67 Re: Ja jestem emerytem, a Ty? 30.08.15, 13:01
                                      Witam, ja dostałam wychowawstwo w pierwszym roku pracy, 17-osobową grupę 7 latków, poradziłam sobie, pozdrawiam:-)
        • polak1706 Re: Jutro wielka rocznica 14.08.15, 22:08
          >doszlo do nadwislanskiego cudu, tyle tylko ze Polska nic nie zyskala<
          To tak jak po bitwie pod Grunwaldem. Nic nie zyskaliśmy.
          • wislocki12 A ks. Skorupko, że o cudzie nad Wisłą nie wspomnę? 15.08.15, 01:43
            Jak to nic? A ks. Skorupko, że o cudzie nad Wisłą i Matce Boskiej nie wspomnę? ;-))
      • wislocki12 Dlaczego święto? 14.08.15, 20:52
        Cud nad Wisłą! Jak to Polacy w Polsce:
        "Pierwszy raz w debacie publicznej użył go Wincenty Witos i było ono chętnie podnoszone przez politycznych przeciwników Piłsudskiego, kwestionujących zasługi marszałka w przygotowaniu i przeprowadzeniu tej operacji. Przy tym wszystkim sformułowanie to nabrało konotacji religijnej, ponieważ Kościół (również nieprzychylny Marszałkowi) bardzo szybko podchwycił określenie bitwy jako cud i postanowił rozstrzygający jej dzień przypadający na 16 sierpnia połączyć z obchodzonym dzień wcześniej, dniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Królowej Korony Polskiej." :-((
    • wislocki12 Figlarna stylistyka? 14.08.15, 20:40
      Myślę, ze warto pomyśleć, zanim coś napiszesz. Napisałeś bowiem:
      "Polscy bohaterowie zatrzymali hordy czerwonych bestii. Gdzie doszli tam gwałcili i mordowali nie zostawiając nic po sobie." ;-))
      • pamietamy3322 Re: Figlarna stylistyka? 14.08.15, 20:44
        wislocki jesli nie rozumiesz i nie masz sie do czego przyczepić zajmij sie składaniem modeli albo malowaniem krasnali ogrodowych. Myślenie zostaw mądrzejszym.
        • wislocki12 "Myślenie zostaw mądrzejszym." 14.08.15, 21:01
          Chętnie, pod warunkiem, ze nauczą się logicznie myśleć, że o pisaniu nie wspomnę... ;-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka