wislocki12
08.12.15, 21:32
"Ratowanie" sześciolatków to dochodowy biznes. Elbanowscy wydali 258 tys. na pensje prawie 70 proc. przychodów.
Pupile nowej władzy wkraczają na salony Ministerstwa Edukacji Narodowej. Media donoszą, że ich wytrwałość się opłaciła. Jak się okazuje, o opłacalności można było mówić już znacznie wcześniej, bo walka o to, by sześciolatki nie chodziły do szkoły to całkiem intratne zajęcie.
Wygląda na to, że zdecydowaną większość pieniędzy otrzymanych przez Fundację Rzecznik Praw Rodziców przeznaczono na wypłatę wynagrodzeń. "Super Express" dotarł do sprawozdań finansowych z których wynika, że w 2014 roku Fundacja zebrała 371 tys. zł., a na wynagrodzenia przeznaczono 258 tys. zł. To blisko 70 proc. przychodów.
Według informacji "SE", najwyższe miesięczne wynagrodzenie członka zarządu Fundacji wynosiło 7706 zł.