palacz67
11.03.16, 07:00
Witam, mam do Was prośbę. Próbuję uratować czyjeś małżeństwo. Napiszcie, z jakimi problemami się borykacie wychowując samotnie małe dzieci. Rozmawiam z osobą, która jeszcze nie podjęła decyzji. Ja na szczęście nie mam takich osobistych doświadczeń, ale widzę, co się dzieje w szkole i jak rozstania rodziców negatywnie wpływają na rozwój dzieci. Zachęcam też do dyskusji mądre osoby z tego forum, które zechcą podzielić się swoimi spostrzeżeniami i zostawią dobre słowo. Przeslę treść dyskusji tej matce o ile słowa, jakie tu zostawicie przejdą moją cenzurę. Mam maila i telefon do tej kobiety, wyraziłam też chęć spotkania i rozmowy. Na razie rozmawiamy mailowo. Szkoda mi tych dzieci, uważam, że będzie Jej trudno wychowywać je bez ojca. Proszę o zostawienie tu życzliwego słowa, pozdrawiam.