27.04.17, 23:34
"Legendarny opozycjonista Krzysztof Wyszkowski honorowym obywatelem Gdańska? Taki wniosek złożyli radni PiS. Wydawałoby się, że nic i nikt nie stanie na przeszkodzie do uhonorowania tak zasłużonego człowieka. Tymczasem prezydent Gdańska Paweł Adamowicz już stwarza problemy."
Może ktoś mi wytłumaczy, dlaczego Wyszkowskiemu tak zależy na tytule Honorowego Obywatela Gdańska? O ile pamiętam, to Hitler tez miał taki tytuł! ;-))

niezalezna.pl/97876-wyszkowski-honorowym-obywatelem-gdanska-adamowiczowi-znowu-cos-przeszkadza
Obserwuj wątek
    • wislocki12 Słuszny! 28.04.17, 00:50
      Myślę, że Wyszkowski jest bardziej słuszny! JK, zresztą, też! ;-))
    • wislocki12 Wyszkowski czy Romaszewski? 28.04.17, 01:03
      "Zbigniew i Zofia Romaszewscy wycenili wartość swojego zaangażowania po stronie Solidarności. Należy się im 265 tysięcy złotych plus ustawowe odsetki.
      Gdy tydzień temu warszawski Sąd Okręgowy ogłosił, że kawalerowi Orła Białego, członkowi Trybunału Stanu i senatorowi siedmiu kadencji Zbigniewowi Romaszewskiemu państwo polskie ma wypłacić prawie ćwierć miliona złotych rekompensaty, fora internetowe zawyły z wściekłości. „Prawo do odszkodowania ma – honoru nie ma”; „zgodnie z prawem, ale niegodnie”, „zdumiewająca bezczelność, nawet jak na standardy afrykańskie” – pisali internauci.
      Senator Romaszewski wyjaśniał, że wyrok traktuje jako wyrównanie patologii panującej w Polsce, a pieniądze jako szansę na godne życie (łącznie z żoną mają z emerytur około 6 tys. zł). W piśmie do warszawskiego Sądu Okręgowego były wicemarszałek Senatu napisał, że w opozycji demokratycznej działał od 1976 r. i ma duże zasługi: prowadził biuro interwencji KSS KOR, zakładał Komisję Helsińską, przygotował raport o przestrzeganiu praw człowieka w PRL, a po wprowadzeniu stanu wojennego zszedł do podziemia i zorganizował Radio Solidarność. Za to został skazany i przesiedział w więzieniu 711 dni. Podczas odbywania kary doznawał cierpień psychicznych (próbowano zmusić go do emigracji), a także fizycznych (z powodu bardzo złego oświetlenia celi popsuł sobie wzrok).
      Sąd przyznał Romaszewskiemu 240 tys. złotych. Wcześniej 25 tys. zł odszkodowania za rok więzienia dostała żona senatora Zofia, z którą wspólnie prowadzili Radio Solidarność i wspólnie zostali skazani.
      – Świństwo, wstyd i hańba – denerwuje się Jerzy Borowczak, działacz Wolnych Związków Zawodowych i Solidarności, internowany w stanie wojennym, dziś poseł PO. – Do głowy by mi nie przyszło, że ktoś taki może targać Rzeczpospolitą po sądach."

      www.newsweek.pl/polska/rachunek--za-cierpienie,100581,1,1.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka