wislocki12
09.10.17, 23:09
"W całej Polsce trwa strajk głodowy młodych lekarzy, którzy nie tylko domagają się podwyższenia swoich głodowych pensji, ale i większych kwot na całą ochronę zdrowia. Szans na porozumienie nie widać. Rząd twierdzi, że teraz nie ma pieniędzy.
(...)
Tyle że w tym samym czasie znajdują się one dla 2000 urzędników Instytutu Pamięci Narodowej (średnia pensja wynosi tam 5955 zł brutto!). W ubiegłym tygodniu dostali oni od szefów związków zawodowych mejla: „Pragniemy serdecznie podziękować za decyzję Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosława Szarka o podwyżkach wynagrodzenia dla pracowników Instytutu. Z uwagi choćby na wieloletnie zaniedbania poprzednich władz w tym kierunku, wzrost płac o ok. 1000 zł brutto będzie z pewnością długo oczekiwaną rekompensatą za pracę w ciągłym stresie i napięciu”. Pod pismem podpisali się przewodniczący Organizacji Zakładowej NSZZ „Solidarność’ 80” Rafał Łatka i wiceprzewodniczący dr Rafał Drabik."
Czasami odnoszę wrażenie, że IPN to spadkobierca SB... :-((
www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/gigantyczne-podwyzki-w-ipn-i-dla-urzednikow-od-wody-a-dla-lekarzy-nie-ma/gdekw4q