wislocki12
17.05.18, 22:19
"Moje nagrody to - według billboardów Platformy - 32 tysiące złotych. Proszę pana, to jest tyle, ile z pieniędzy publicznych wydzwoniła Hanna Gronkiewicz-Waltz. Ja mogę zwracać, publikować, nie mam z tym problemu."
Ciekawe, czy zwróciłby te 32 tysiące bez dyskretnej pomocy prezesa Kaczyńskiego? ;-)