wislocki12
19.05.19, 20:27
"W 22. kompanii zaopatrzenia artyleryjskiego „służył” niedźwiedź Wojtek, nazywany „dużym Wojtkiem” w odróżnieniu od „małego”, czyli Wojciecha Narębskiego, przygarnięty przez żołnierzy w Iranie. – Zwierzę lubi naśladować człowieka. Jak widział, że my nosimy z trudem – jedna skrzynia z czterema pociskami ważyła 100 kg, brał ją w łapy i sam podnosił do góry. Czasami kładł na samochód albo stawiał jedną na drugą, co było dla nas dużą ulgą, bo nie musieliśmy podnosić pakunków do góry – wspomina kombatant."
Szkoda, że nie nauczył się pisać... Może sensowniej niż ów kombatant napisałby o Monte Cassino! :-)
Artykuł opublikowany na stronie: naszdziennik.pl/polska-kraj/208789,gora-polakow.html