toja997
25.08.06, 10:07
W piątki zawsze jesteś miły,
w piątki różne sprawy się ułożyły
w piątek było pierwsze spotkanie,
w piątke było pierwsze... kochanie,
a jak w piątek zadzwoniłam,
zawsze sobie humor poprawiłam.
W piatki zawsze jesteś miły
a może od dziś co dzień by piątki były,
Dziś jest piątek nowy,
Dziś jest dzień wyjątkowy...
Gdybym przyszła do Ciebie w piątek,
może znów by to był początek?
Może piątek coś w sobie ma?
może któryś piątek coś Nam da.
Dla mnie może to być każdy dzień,
byle zabrał z moich myśli cień,
Cień, który pozostał po Tobie,
gdyż myślę o Tobie, wciąż to robię.
Przychodzę do Ciebie, siedzisz sam,
przychodzę gdy zaproszenie mam,
gdyż tak jak Tobie obiecałam,
grzecznie, wytrwale na to czekałam,
i choć postanowiłeś płomień zagasić,
nie do końca Ci sie udało go ugasić,
gdyż po ogniu pozostał żar,
który ma swój niezwykły czar.
Z tego żaru może powstać ognisko,
wówczas, gdy znów będziemy blisko.
Jakże jasno może się rozpalić,
w tym płomieniu możemy zły czas spalić.
Zostawmy wszystkie niejasności,
teraz jest czas Naszej ... bliskości.
Przyszłam, bo Ty poprosiłeś,
przyszłam, bo Ty zadzwoniłeś.
Jestem z Tobą właśnie tam
i dużo czasu dla Ciebie mam,
W prezencie mi swój czas dajesz,
wówczas, gdy ze mną zostajesz.
Przychodzę, ale sie nie boje,
gdybyś nie chciał nie byylibyśmy tu oboje.
Przychodzę Ty siedzisz i niech tak zostanie,
Przychodzę, Dzień Dobry ! - Miłe powitanie,
noo... i nasze oczy się spotykają,
oczy we wzajemnym spojrzeniu, zostają
Twoje niebieskie, a moje "zielone"
jakże w siebie nawzajem wpatrzone,
Patrzymy na siebie ...
Słonko jak Ja pragnę Ciebie,
Cichutko bez pośpiechu, spokojnie powoli,
nacieszmy się wzajemną bliskością do woli.
Więc już się nie moge doczekać
zacznijmy, po co czekać,
więc proszę siedź i pieść mnie oczami,
niech wzrok będzie Twoimi rękami,
Ja wstałam, stoję i rozpoczynam,
rozpinać bluzeczkę zaczynam,
rozpięłam, patrzysz z zaciekawieniem,
hormony buzują, patrzysz z podnieceniem,
ale nie dotykasz, patrzysz oczami,
niech oczy będą Twoimi rękami,
bluzeczka rozpięta, dalej ją zdejmuje,
czy Ty wiesz co Ja teraz czuję
czuję ciepło Twojego spojrzenia,
pragniesz- spełniasz moje pragnienia,
spódniczkę zsuwam powolutku,
rozbieram się przed Tobą pomalutku,
został mi staniczek i majteczki,
takie jak lubię czrne koroneczki,
sięgam ręką do tyłu staniczek rozpinam,
zdejmować go z moich piersi zaczynam,
już go zdjęłam nic mnie nie krępuje,
gdyż swobodę przy Tobie czuję,
choć go zdjęłam,dłońmi piersi zasłoniłam,
chcąc wzbudzić zainteresowanie, je zakryłam,
i tak zaczynam je masować,
ale nie będę ich przed tobą chować,
teraz je odkrywam byś mógł je pieścić wzrokiem,
byś mógł się cieszyć tym widokim,
Ja w samych majteczkach, Ty cały ubrany,
daj mi chwilkę a będziesz rozebrany,
ale nie będę się z niczym śpieszyć,
chcę się bliskością Twoją nacieszyć.
Dwa kroki i stoję między Twoimi nogami,
i jakże Ja się cieszę, że jestesmy sami,
teraz do Twojej twarzy się zbliżam,
i przechylam głowę, do ust się przybliżam,
i już Nasze usta się całują,
nasze usta się na nowo smakują,
Teraz pszyszedł czas na dotykanie,
hmm... a co się zaraz stanie...
teraz biorę się za koszule,
i już mogę, dotykam Cię czule,
a Twoje ręce błądzą wszędzie,
Słonko tak Cię pragnę, co to będzie?
Zdejmuję Ci spodnie bo przeszkadzają,
i już na podłogę rzucone zostają,
zachłanna jestem Twojego ciała,
dotykam, je tak jakbym tego chciała,
ale powoli, mieliśmy się nie śpieszyć,
mieliśmy się bliskością cieszyć.
I tak zostaliśmy w majteczkach oboje,
sprzyjały temu: uczucia, emocje, nastroje,
To co napisałam to dopiero początek,
późniejszych możliwych zdarzeń zaczątek.
Serdecznie Cię pozdrawiam, i wszystko Tobie pozostawiam...