Dodaj do ulubionych

SLD organizacją przestępców i oszustów?

IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 15.11.03, 18:55
Obserwując działania SLD-UP w całym kraju, opisywane codziennie na pierwszych
stronach gazet i biorąc pod uwagę ilość różnych kryminalnych zarzutów, jakie
są skierowane pod adresem polityków SLD-UP, można dojść do przekonania, że w
SLD zakorzenili się masowo przestępcy. Działacze SLD na Podkarpaciu bardzo
aktywnie włączyli się w utrwalanie takiego wizerunku SLD. Prokuratura
postawiła zarzuty Józefowi S., czołowemu działaczowi SLD w powiecie
rzeszowskim. Pan Adam Kozak (radny sejmiku-SLD) okradł budżet na 369 tys. zł.
Tarnobrzeski radny Jan Korczak (radny z SLD) nie płaci czynszu itd. itd. itd.
Naród może podziękować SLD tylko w jeden sposób - nie głosować na komuchów w
żadnych wyborach, ze względu na zbyt duże prawdopodobieństwo wyboru jakiegoś
następnego przestępcy lub oszusta.
Obserwuj wątek
    • Gość: Niku Re: SLD organizacją przestępców i oszustów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.03, 21:36
      a zapomniało się jak to było za panowania rządów Buzka i poprzedników
      prawicowych- było to samo oszustwa, kradzieże czyli to samo co dziś robi rząd
      Millera-nim będziesz kogoś krytykować spójrz co robiły inne rządy.
      • Gość: oszukany Re: SLD organizacją przestępców i oszustów? IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 16.11.03, 00:10
        BUZEK WRÓĆ!!! Kilka potknięć, kilku aferzystów, to drobiazg. Rządząca dziś
        mafia nie potrafi pokazać niczego poza aferami. Od pierwszego dnia ery Millera,
        aż do dzisiaj. Tak będzie do końca. RATUNKU !!!
        • Gość: wiesław u. Re: SLD organizacją przestępców i oszustów? IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 16.11.03, 01:39
          Gość portalu: oszukany napisał(a):

          > BUZEK WRÓĆ!!! Kilka potknięć, kilku aferzystów, to drobiazg. Rządząca dziś
          > mafia nie potrafi pokazać niczego poza aferami. Od pierwszego dnia ery
          Millera,
          >
          > aż do dzisiaj. Tak będzie do końca. RATUNKU !!!


          Słusznie-niejaki Wieczerzak na ten przykład,znany z transferu pieniędzy
          PZU/przepraszam-klientów PZU/na zagraniczne,wyspiarskie konta-to drobiazg.
          Wprawdzie byli ministrowie rządu premiera Buzka-p.Kamila i p.Biernacki byli
          innego zdania-ale nic to,to drobiazg.
          • Gość: rr Re: SLD organizacją przestępców i oszustów? IP: 219.95.208.* 01.03.04, 03:08
            o co z tym wszystkim chodzi?
    • Gość: xyz Re: SLD organizacją przestępców i oszustów? IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 17.11.03, 15:46
      Mieczysław S.(SLD), były starosta starachowicki oraz Marek B.(SLD), były
      wiceszef rady powiatu tego miasta, zostali skazani na rok więzienia oraz
      pięcioletni zakaz zajmowania stanowisk w administracji państwowej. Do czasu
      uprawomocnienia wyroku samorządowcy będą przebywać na wolności.

      Skandal!!! Za działalność w mafii taki wyrok mógł zapaść tylko dla działaczy
      SLD. Czyżby wyrok na zamówienie przewodniej siły narodu.
      • Gość: echo Re: SLD organizacją przestępców i oszustów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.03, 14:29
        Biedny Dziubuś ojciec wielodzietnej rodziny karmionej teraz kredytem
        porręczonym przez urząd czyli nas !!! :
        Jan Dziubiński: - Byłem jak ojciec, który wszystkich dzieci wykarmić nie
        może...


        Prezydent Tarnobrzega, a zarazem były prezes Klubu Sportowego "Siarka" Jan
        Dziubiński oraz dyrektor tegoż klubu Adam Kaltenberg na ławie oskarżonych.
        Zarzut? Uporczywe i złośliwie naruszanie praw pracowników klubu, przez nie
        odprowadzanie ich składek do ZUS-u. Ten długo wyczekiwany proces rozpoczął się
        wczoraj przed tarnobrzeskim Sądem Rejonowym.


        Adwokaci wnioskowali już na początku o zawieszenie postępowania do czasu
        zakończenia prowadzonej obecnie restrukturyzacji klubu, gdyż część zobowiązań
        została już spłacona. Chcieli też, by proces odbywał się za zamkniętymi dla
        dziennikarzy drzwiami. Niepłacenie składek ZUS określali przy tym
        jako "uchybienia", a nie "czyny karalne". Obydwa te wnioski sąd odrzucił.
        Przychylił się tym samym do wniosku prokuratora, który mówił, iż czyn karalny
        został popełniony i nie ma znaczenia, czy obecnie pieniądze są spłacane.
        Jako pierwszy wyjaśnienia składał dyrektor klubu Adam Kaltenberg: - Aby
        ograniczyć wydatki zostało zlikwidowanych kilka sekcji - wyjaśniał. - To były
        bardzo trudne czasy ekonomiczne w całym kraju. Próbowaliśmy robić wszystko, co
        było możliwe, żeby ratować klub. Mieliśmy do wyboru zwolnić część pracowników,
        albo nie płacić ich składek na ZUS. Wybraliśmy mniejsze zło. Ale część składek
        odprowadzaliśmy. Na tyle, na ile starczało pieniędzy. Najważniejsze były jednak
        wypłaty pensji.
        W ocenie dyrektora klubu, gdyby wówczas zlikwidowano kilka innych sekcji,
        przestałyby one istnieć, gdyż nie znalazłyby sponsorów potrzebnych do
        autonomicznej działalności.
        Podobnie uważa były prezes klubu, a obecny prezydent Tarnobrzega Jan
        Dziubiński: - Nie chciałem podjąć decyzji o likwidacji którejś z sekcji. Byłem
        jak ojciec wielodzietnej rodziny, który wie, że wszystkich dzieci wykarmić nie
        może, ale nie chce podjąć decyzji o odtrąceniu jednego z dzieci. Nie czuję się
        winny, bo próbowaliśmy ratować klub. O tym, że nie wystarczy pieniędzy na ZUS
        wiedział cały zarząd klubu i godził się na to z nadzieją, że w niedługim czasie
        uda się te zobowiązania spłacić. Jako włodarz miasta nastawiłem pozytywnie do
        sportu działaczy samorządowych, miasto przejęło część obciążeń finansowych
        klubu i dlatego teraz spłacamy dług.
        Na kolejnej, zaplanowanej na 7 maja rozprawie przed sądem zeznawać będą
        świadkowie - na "pierwszy rzut" pójdą członkowie zarządu klubu.

        Dwustu ludzi bez składek
        556 tysięcy 745 złotych i 31 groszy - dokładnie tyle, nie licząc odsetek,
        wynosiły zobowiązania KS "Siarka" wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w
        chwili, gdy prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia. Klub od maja 1999
        roku do lipca 2001 roku nie płacił składek ubezpieczeniowych za ponad 200
        zatrudnionych pracowników. Dopiero w połowie grudnia ubiegłego roku, gdy
        prokuratura kończyła sporządzanie aktu oskarżenia, władze KS "Siarka" wysłały
        do ZUS-u pismo z wnioskiem o restrukturyzację zadłużenia. Lista pokrzywdzonych
        zawiera ponad dwieście nazwisk zawodników, trenerów i innych pracowników klubu.
    • Gość: sowa Re: SLD organizacją przestępców i oszustów? IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 19.11.03, 06:54
      Szef rzeszowskiej rady powiatowej SLD, podejrzany o wyłudzenie pieniędzy z ZUS,
      przeszedł pomyślnie partyjną weryfikację. Koledzy z koła uznali, że może być
      członkiem SojuszuTakim obrotem sprawy zmartwieni są szefowie SLD na
      Podkarpaciu. - Mamy kłopot z naszym kolegą. Myślałem, że on w ogóle nie złoży
      deklaracji i tym samym przestanie być członkiem SLD - komentuje Krzysztof
      Martens, przewodniczący rady wojewódzkiej SLD w naszym województwie.
    • Gość: czytelnik Re: SLD organizacją przestępców i oszustów? IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 20.11.03, 07:51
      Dochodzenie w sprawie interesów posła Kopcia
      "Rzeczpospolita": Prokuratura Rejonowa w Stargardzie Szczecińskim wszczęła
      dochodzenie w sprawie zakupu lokalu biurowego przez posła Stanisława Kopcia z
      SLD, wiceszefa Sejmowej Komisji Rolnictwa.
      Dochodzenie prokuratury dotyczy zakupu przez posła "lokalu mieszkalnego dla
      syna". "Mieszkanie" - według oświadczenia majątkowego posła - ma powierzchnię
      280 metrów kwadratowych i kosztowało 158 tysięcy złotych.

    • Gość: czytelnik Prywata dygnitarza IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 20.11.03, 07:55
      Wiceszef NFZ łamie prawo?

      "Życie Warszawy": Wiceprezes Narodowego Funduszu Zdrowia Marek Mazur jest
      właścicielem firmy doradczej Dofem, co - w opinii prawników - jest łamaniem
      ustawy antykorupcyjnej.

      Dofem świadczy usługi m.in. na rzecz państwowych przedsiębiorstw. Przedmiotem
      działalności firmy jest także prowadzenie szkoleń w zakresie funkcjonowania
      przedsiębiorstw, instytucji finansowych i funduszy emerytalnych dla polityków -
      informuje gazeta.

      Dziennik pisze, że o biznesowej działalności wiceprezesa nie wiedział do
      niedawna obecny prezes NFZ Krzysztof Pator. Mazur poinformował go dopiero po
      interwencji stołecznej gazety. Wiceprezes uważa, że działa zgodnie z prawem,
      bo - jak podkreśla - ustawa antykorupcyjna nie obejmuje zastępcy prezesa NFZ.

      Rzecznik rządu Marcin Kaszuba powiedział "ŻW", że całemu zamieszaniu winna
      jest luka w prawie. Środowisko prawnicze jest w tej kwestii podzielone. Jedni
      twierdzą, że w takim wypadku można prowadzić działalność, inni, że nie -
      oświadczył Kaszuba. Więcej - w artykule "Prywata dygnitarza".

    • Gość: sojusznik sojusz robotniczo chłopski IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 20.11.03, 21:14
      Tomasz Rusznica, syn podkarpackiego kuratora oświaty, jest nowym pracownikiem
      Urzędu Marszałkowskiego. Studiuje i pracuje na stanowisku podinspektora w
      wydziale promocji i współpracy z zagranicą.

      PS Według danych na koniec czerwca w rzeszowskim Powiatowym Urzędzie Pracy
      zarejestrowanych było 83 bezrobotnych specjalistów ds. marketingu i handlu.
      Mieli nawet wyższe kwalifikacje niż Tomasz Rusznica, bo już ukończone studia.
      • Gość: echo Re: sojusz robotniczo chłopski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.03, 20:54
        POleceni do sądów

        Cała 13-mandatowa opozycja (SLD, LPR, Samoobrona i UW) w Radzie Miasta Gdańska
        wystąpiła w tym tygodniu do wojewody pomorskiego ze wspólnym wnioskiem o
        unieważnienie uchwały rady miasta z 30 października br. w sprawie wyboru
        ławników do sądów rejonowego i okręgowego w Gdańsku. Powodem wniosku jest
        drastyczne, ich zdaniem, złamanie zasad apolityczności i procedury wyboru.

        Rządząca samorządem koalicja PO-PiS (zdominowana przez PO) do pracy w sądach
        desygnowała przede wszystkim swoich kolegów partyjnych.

        - PO z nagła odstąpiła od zaakceptowanego przez wszystkie kluby radnych
        porozumienia, że razem, bez jakichkolwiek politycznych preferencji, spośród 2,5
        tys. zgłoszeń zarekomendujemy 270 kandydatur na ławników -
        powiedział "TRYBUNIE" przewodniczący zespołu radnych ds. opiniowania Aleksander
        Żubrys z klubu SLD. - Gdy jednak doszło do końcowych decyzji, PO, przy
        akceptacji PiS-u, zaczęła wybierać wyłącznie ze swoich kartek, polecając sobie
        wzajemnie swoich znajomków partyjnych. Inne kluby, jak uzgodniono, nie
        popierały tych kandydatów, którzy byli z rekomendacji politycznych.

        Tak więc, niesłowna PO do Sądu Rejonowego na 80 ławników wybrała 46 swoich, a
        do okręgowego - 21 na 45 do wyboru. Wszyscy kandydaci pochodzili spoza listy
        rekomendowanej przez zespół. Na dodatek prawie w pień zostały wycięte
        kandydatury zgłoszone przez sądy. Oznacza to, że nowe zespoły ławników tworzyć
        będą głównie debiutanci z etykietką jednej partii.

        Na dodatek - irytują się przedstawiciele opozycji - komisja skrutacyjna licząca
        głosy pracowała w kompletnym bałaganie, jej członkowie wychodzili z sali, w
        której sumowano wyniki, tolerowali obecność osób postronnych - radnych z klubu
        PO, którzy... dyktowali do protokołu wyniki obliczeń.

        - Problem takiego upolitycznienia wyborów i perspektywę orzekania w gdańskich
        sądach zgłosiłem na piśmie do ministra sprawiedliwości - poinformował A.
        Żubrys. - Ponieważ wiem, że nie tylko w Gdańsku partie, w tym pewnie gdzieś i
        SLD, forsowały "swoich" na ławników, to uważam, że trzeba zająć się tą sprawą.
        Z możliwścią unieważnienia tych wyborów włącznie.

        Donald Tusk w wywiadzie dla jednej z gdańskich gazet sprawę kwituje
        ubolewaniem, bo od radnych PO oczekiwałby "większego wyczulenia na kwestie
        smaku w różnego rodzaju decyzjach". Jarosław Kaczyński, szef PiS-u, w
        regionalnej TV stwierdza zaś lakonicznie, że - owszem - naruszono dobre
        obyczaje, ale stało się, co się stało i niech tak pozostanie.

        Prezesi obu instancji sądowych w Gdańsku obawiają się, że generalna przebudowa
        zespołów ławniczych może spowodować znaczne opóźnienia w rozpatrywaniu spraw
        wpisywanych na wokandy od stycznia przyszłego roku.

    • Gość: echo Re: SLD organizacją przestępców i oszustów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.03, 20:55
      Ruchy za kurtyną

      Afera mostowa wybuchła we wrześniu. "Rzeczpospolita" opisała, jak działacze PO
      wykorzystywali funkcje w samorządzie Warszawy ubiegłej kadencji do robienia
      interesów z biznesmenem Wojciechem Ławniczakiem.

      Politykom Platformy zarzucono, że załatwili Ławniczakowi lukratywne kontrakty -
      m.in. na nadzór nad budową mostu Świętokrzyskiego. Kiedy minął pierwszy szok,
      Platforma, kreująca się na partię "czystych rąk", z medialnym rozmachem
      powołała wewnętrzną komisję śledczą pod dowództwem byłego ministra obrony
      Bronisława Komorowskiego. Komisja nie stwierdzila co prawda, żeby można było
      kogoś z warszawskiej PO podejrzewać o złamanie prawa, ale - jak podkreślał szef
      klubu poselskiego PO Jan Maria Rokita - udało się potwierdzić, że w Warszawie
      funkcjonowała "dość nepotyczna sitwa". - To znaczy bardzo skomplikowany i
      trudny do rozpoznania zestaw powiązań towarzysko-finansowo-personalno-
      familijnych - mówił Rokita w Radiu Zet. Według komisji, te "daleko idące
      powiązania rodzinno-towarzysko-polityczne mogą stanowić nie tylko okoliczność
      sprzyjającą w wysuwaniu nieuzasadnionych podejrzeń i oskarżeń, ale co
      ważniejsze mogą stanowić źródło rzeczywistego zagrożenia".

      Ostatecznie zawieszono w prawach członków partii posłankę Martę Fogler i jej
      męża Piotra Foglera, szefa sejmiku mazowieckiego, posła Jerzego Hertla i jego
      żonę, radną Małgorzatę Ławniczak-Hertel oraz Pawła Bujalskiego, Jerzego Guza i
      Jolantę Skolimowską. Z tej siódemki najbardziej zdecydowanie przeciwko łączeniu
      ich ze sprawą mostową protestowało małżeństwo Foglerów. Natomiast Hertlowi
      złośliwie przypominano, że startował do Sejmu pod hasłem "Buduję mosty i
      zaufanie".

      Jednak po prasowo-radiowo-telewizyjnym spektaklu zawieszeniowym sprawa ucichła.
      Opinia publiczna wiedziała, że sprawą ma się ostatecznie zająć sąd koleżeński
      PO. Liderzy Platformy poinformowali też, że poprosili takie instytucje jak
      prokuratura, NIK i regionalna izba obrachunkowa o informacje na temat afery
      mostowej. Nie działo się jednak nic. Dopiero 12 listopada okazało się, że jeden
      z zawieszonych - Paweł Bujalski - został wybrany zastępcą burmistrza Ursynowa.
      Rekomendował go burmistrz Andrzej Machowski, szef warszawskiej PO, poparła
      partia.

      Bujalski to znana postać w warszawskiej Platformie, a wcześniej UW. Był
      burmistrzem Woli, wiceburmistrzem Gminy Centrum, gdy jej szefem był prezydent
      Warszawy Paweł Piskorski, prezesem zarządu Pałacu Kultury i Nauki. Ostatnio -
      wiceburmistrzem dzielnicy Śródmieście. Teraz partia rzuciła go na Ursynów.

      Czołowi politycy PO niechętnie rozmawiają o aferze mostowej. Zasłaniają się
      niewiedzą lub niekompetencją. Grzegorz Schetyna, sekretarz klubu poselskiego
      PO - jak stwierdził - może się wypowiadać tylko w sprawie dwojga zawieszonych
      posłów. Nie widzi też nic złego w tym, że mimo upływu dwóch miesięcy sprawa nie
      zostala wyjaśniona. - Działacze zostali zawieszeni na trzy miesiące, jest więc
      jeszcze czas - mówi.

      O tym, co słychać w aferze mostowej, nie wie też posłanka Elżbieta
      Radziszewska, która jest znana z bardzo pryncypialnego podejścia do tego typu
      spraw, pod warunkiem wszelako że dzieją się u innych, najlepiej w SLD. Pytana o
      przypadek burmistrza Bujalskiego mówi: - Nie znam pana Bujalskiego, nie wiem
      nic o tej sprawie. Proszę pytać kogoś, kto śledzi sprawy warszawskiej
      Platformy. Pamiętam, że we wrześniu reakcja Platformy była natychmiastowa.
      Platforma podjęła działanie najlepsze, jakie mogło być. Natomiast biegu
      dalszego nie znam.

      Sekretarz generalny PO Paweł Piskorski pytany, kiedy sąd koleżeński zajmie się
      sprawą zawieszonych, odpowiada: - Nie wiem. Innej odpowiedzi pan nie uzyska.

      - Sąd jest samodzielny, władze Platformy nie wyznaczają mu terminów spotkań. Na
      pewno się zajmie sprawą przed 17 grudnia - mówi Piskorski.

      - Nie interesuje się pan tą sprawą? - pytamy.

      - Ja się wszystkim interesuję, natomiast nie naciskam, nie nalegam. Przyjęliśmy
      zasadę, że sąd jest samodzielny. Prawdopodobnie spotka się w listopadzie, ale
      terminy on sam ustala.

      Według Piskorskiego, Platforma dostała już odpowiedzi od instytucji, które
      poprosiła o informacje w sprawie mostowej. - Z tych dokumentów nie wynika żaden
      zarzut w stosunku do osób, ktore były zawieszone. Są osoby marginalnie
      występujące w sprawie. Ale sąd ma wolną rękę w ocenie tych materiałów.

      Pytany o Bujalskiego mówi: - On tam występuje całkowicie marginalnie, nie ma
      sformułowanego żadnego zarzutu. Był w radzie nadzorczej jakiejś spółki 9 lat
      temu, nie pełniąc funkcji samorządowych. Teraz pełnił funkcję w samorządzie i
      został powołany na porównywalną w mniej prestiżowej dzielnicy. Nie budujemy
      wokół tego żadnego problemu. Możemy zapewnić, że jeśli byśmy mieli materiał
      tworzący jakikolwiek zarzut, to zamiana ze Śródmieścia na Ursynów by się nie
      odbyła.

      Pytany, dlaczego partia sama osądziła Bujalskiego nie czekając na samodzielny
      sąd koleżeński, odpowiada, że nie ma problemu, bo nie chodziło o żadną nową
      funkcję, ale podobną do dotychczasowej. - Nie skazujemy ludzi i nie mówimy, że
      ten polityk musi opuścić wszystkie zajmowane stanowiska. On pełni funkcje, na
      które został wybrany i czeka na wyjaśnienie. Tak powinny postępować wszystkie
      partie, włącznie z SLD. Co innego, gdyby się nim zajmował sąd lub prokuratura.
      To jest sprawa koleżeńska a nie karna.



      PO na pokaz i na żywo
      Mówi Marek Dyduch, sekretarz generalny SLD:

      Nie zastanawia Pana cisza wokół afery mostowej?
      - Oczywiście, że zastanawia. Ale taka jest teraz moda. Gdyby ta sprawa
      dotyczyła SLD, to byłaby na pierwszych stronach gazet przez kilka tygodni z
      żądaniem konsekwentnych działań w stosunku do winnych. A jak to dotyczy
      Platformy Obywatelskiej, to jest cisza. Nie wiem, czy taka sytuacja ma coś
      wspólnego z obiektywizmem.

      Ostatni news ze sprawy mostowej jest taki, że jeden z zawieszonych dostał
      rekomendację partii na stanowisko w warszawskim samorządzie.
      - To świadczy o tym, że to są działania pozorowane. Platforma zawsze lubiła się
      przed mediami wybielić i pokazać na pierwszy rzut oka, że jest praworządna - a
      potem i tak robi swoje. W Polsce niejednokrotnie można się spotkać z
      przykładami, kiedy działacze PO nie postępują zbyt etycznie, czy w sposób,
      który można by uznać za uczciwą politykę. Nie chcą być jednak na cenzurowanym,
      za to zawsze lubią cenzurować innych. Tak jest i w tej sytuacji - mamy swoiste
      działanie na pokaz. Jest pokazywanie palcem, jak inni postępują, np. SLD, a
      sami nie są lepsi w tych sprawach. (JRZ)

    • Gość: uczulony Re: SLD organizacją przestępców i oszustów? IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 10.12.03, 18:48
      Złodzieji należy skutecznie zamykać i odbierać majątek ich żonom i konkubinom -
      zlikwidować rozdzielność majątkową którą większość złodzieji za przykładem
      Kwaśniewskiego przeprowadziło
    • Gość: ND Polityk, prezes, szantażysta IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 13.12.03, 20:31
      Członkowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej zamieszani w groźby i szantaż

      Jeden z czołowych działaczy wielkopolskiego SLD, Jan Pakuła, były I sekretarz
      PZPR w wielkopolskim Turku, a obecnie prezes Kopalni Węgla Brunatnego "Adamów" -
      stanie przed sądem. Konińska prokuratura zarzuca mu "wywieranie groźbą wpływu
      na czynności urzędowe organu samorządu terytorialnego". W całą sprawę
      zamieszany jest również poseł Marian Marczewski (SLD), wiceszef sejmowej
      Komisji ds. Służb Specjalnych. Szantażystę i wpływowego posła od lat łączą
      kontakty polityczne i towarzyskie.
    • Gość: Wyborcza SLD w Bydgoszczy też potrafi IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 17.01.04, 00:24
      Bydgoski SLD stanął murem za partyjnymi kolegami zamieszanymi w aferę finansową
      z klubem Polonia.
      Rada miejska SLD po pięciu godzinach czwartkowej debaty postanowiła nie
      wyciągać żadnych konsekwencji wobec b. prezydenta miasta Romana Jasiakiewicza i
      jego zastępczyni Elżbiety Krzyżanowskiej. To m.in. oni - jak ujawniła "Gazeta"
      i TVN - odpowiadają za trwonienie w latach 2000-02 miejskich pieniędzy na
      niezgodne z prawem finansowanie klubu sportowego Polonia Bydgoszcz.
      Bankrutujący klub odwdzięczał się, wydając miejskie dotacje (przeznaczone np.
      na prąd, wodę, c.o.) na kampanię wyborczą samorządowców z SLD, bankiety dla
      nich i kupowanie meczów.
      • Gość: echo Re: SLD w Bydgoszczy też potrafi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 17:14
        Prezydent Tarnobrzega, a zarazem były prezes Klubu Sportowego "Siarka" Jan
        Dziubiński oraz dyrektor tegoż klubu Adam Kaltenberg na ławie oskarżonych.
        Zarzut? Uporczywe i złośliwie naruszanie praw pracowników klubu, przez nie
        odprowadzanie ich składek do ZUS-u. Ten długo wyczekiwany proces rozpoczął się
        wczoraj przed tarnobrzeskim Sądem Rejonowym.


        Adwokaci wnioskowali już na początku o zawieszenie postępowania do czasu
        zakończenia prowadzonej obecnie restrukturyzacji klubu, gdyż część zobowiązań
        została już spłacona. Chcieli też, by proces odbywał się za zamkniętymi dla
        dziennikarzy drzwiami. Niepłacenie składek ZUS określali przy tym
        jako "uchybienia", a nie "czyny karalne". Obydwa te wnioski sąd odrzucił.
        Przychylił się tym samym do wniosku prokuratora, który mówił, iż czyn karalny
        został popełniony i nie ma znaczenia, czy obecnie pieniądze są spłacane.
        Jako pierwszy wyjaśnienia składał dyrektor klubu Adam Kaltenberg: - Aby
        ograniczyć wydatki zostało zlikwidowanych kilka sekcji - wyjaśniał. - To były
        bardzo trudne czasy ekonomiczne w całym kraju. Próbowaliśmy robić wszystko, co
        było możliwe, żeby ratować klub. Mieliśmy do wyboru zwolnić część pracowników,
        albo nie płacić ich składek na ZUS. Wybraliśmy mniejsze zło. Ale część składek
        odprowadzaliśmy. Na tyle, na ile starczało pieniędzy. Najważniejsze były jednak
        wypłaty pensji.
        W ocenie dyrektora klubu, gdyby wówczas zlikwidowano kilka innych sekcji,
        przestałyby one istnieć, gdyż nie znalazłyby sponsorów potrzebnych do
        autonomicznej działalności.
        Podobnie uważa były prezes klubu, a obecny prezydent Tarnobrzega Jan
        Dziubiński: - Nie chciałem podjąć decyzji o likwidacji którejś z sekcji. Byłem
        jak ojciec wielodzietnej rodziny, który wie, że wszystkich dzieci wykarmić nie
        może, ale nie chce podjąć decyzji o odtrąceniu jednego z dzieci. Nie czuję się
        winny, bo próbowaliśmy ratować klub. O tym, że nie wystarczy pieniędzy na ZUS
        wiedział cały zarząd klubu i godził się na to z nadzieją, że w niedługim czasie
        uda się te zobowiązania spłacić. Jako włodarz miasta nastawiłem pozytywnie do
        sportu działaczy samorządowych, miasto przejęło część obciążeń finansowych
        klubu i dlatego teraz spłacamy dług.
        Na kolejnej, zaplanowanej na 7 maja rozprawie przed sądem zeznawać będą
        świadkowie - na "pierwszy rzut" pójdą członkowie zarządu klubu.

        Dwustu ludzi bez składek
        556 tysięcy 745 złotych i 31 groszy - dokładnie tyle, nie licząc odsetek,
        wynosiły zobowiązania KS "Siarka" wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w
        chwili, gdy prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia. Klub od maja 1999
        roku do lipca 2001 roku nie płacił składek ubezpieczeniowych za ponad 200
        zatrudnionych pracowników. Dopiero w połowie grudnia ubiegłego roku, gdy
        prokuratura kończyła sporządzanie aktu oskarżenia, władze KS "Siarka" wysłały
        do ZUS-u pismo z wnioskiem o restrukturyzację zadłużenia. Lista pokrzywdzonych
        zawiera ponad dwieście nazwisk zawodników, trenerów i innych pracowników klubu.


    • madaszka1 Re: SLD organizacją przestępców i oszustów? 17.01.04, 20:07
      Gość portalu: media napisał(a):

      > Obserwując działania SLD-UP w całym kraju, opisywane codziennie na
      pierwszych
      > stronach gazet i biorąc pod uwagę ilość różnych kryminalnych zarzutów, jakie
      > są skierowane pod adresem polityków SLD-UP, można dojść do przekonania, że w
      > SLD zakorzenili się masowo przestępcy. Działacze SLD na Podkarpaciu bardzo
      > aktywnie włączyli się w utrwalanie takiego wizerunku SLD. Prokuratura
      > postawiła zarzuty Józefowi S., czołowemu działaczowi SLD w powiecie
      > rzeszowskim. Pan Adam Kozak (radny sejmiku-SLD) okradł budżet na 369 tys.
      zł.
      > Tarnobrzeski radny Jan Korczak (radny z SLD) nie płaci czynszu itd. itd.
      itd.
      > Naród może podziękować SLD tylko w jeden sposób - nie głosować na komuchów w
      > żadnych wyborach, ze względu na zbyt duże prawdopodobieństwo wyboru jakiegoś
      > następnego przestępcy lub oszusta.

      Coś TY! Niedawno dowiedziałem się, że p. Stanisław Żmuda pomimo, że nie płacił
      czynszu to został wybrany na radnego. Całą zaległośc uregulował jednak w dniu
      wywalenia prezesów "Siarkowca", nie byli z jego opcji politycznej.

    • Gość: mk Re: SLD organizacją przestępców i oszustów? IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 19.01.04, 22:14
      Na trybunie honorowej bydgoskiego klubu Polonia przez lata siadali:
      gangster "Lewatywa", bohaterowie afery alkoholowej bracia Stajszczak, lokalni
      biznesmeni, samorządowcy i parlamentarzyści SLD. Czasami też członkowie
      obecnego rządu.
    • Gość: ada ABW o Huszczy: Słabe państwo, mocna sitwa IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 22:47
      Jako pierwszy skarbnik SdRP Huszcza zajmował się m.in. inwestowaniem dewiz z
      kont PZPR i z tzw. pożyczki moskiewskiej. Na Huszczę wskazuje się jako łącznika
      między światem biznesu a czołowymi politykami SLD. Np. w związku z aferą wokół
      ustawy o grach losowych okazało się, że to właśnie Huszcza skontaktował szefa
      klubu SLD Jerzego Jaskiernię z Maciejem Skórką i innymi osobami z branży
      automatów do gier.
    • Gość: ada SLD partia czy mafia? IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 26.01.04, 23:43
      Nawet 10 lat więzienia grozi Ireneuszowi B., byłemu wiceszefowi SLD w Słupsku.
      Gdańska prokuratura postawiła mu zarzut żądania 3 mln łapówki w tzw. aferze
      wiatrakowej .
    • Gość: cdn Re: SLD organizacją przestępców i oszustów? IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 28.01.04, 21:35
      I na górze i na dole.
    • Gość: as Re: SLD organizacją przestępców i oszustów? IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 00:46
      Układ ostrołęcki
      Prokuratura przygotowuje wniosek o uchylenie immunitetu posłowi SLD
      Stanisławowi Kurpiewskiemu. Kilkunastu osobom już postawiła zarzuty
      współdziałania z nim przy wyłudzeniach dotacji budżetowych.
    • Gość: Ciepły Re: SLD organizacją przestępców i oszustów? IP: *.internet254.sistbg.net 09.02.04, 19:22
      Trzej posłowie SLD oskarżeni
      Posłowie Andrzej Jagiełło, Henryk Długosz i Zbigniew Sobotka zostali oskarżeni
      w sprawie przecieku w tzw. aferze starachowickiej. Prokuratura Okręgowa w
      Kielcach skierowała akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Starachowicach.
      Prokuratura wyłączyła do odrębnego postępowania sprawę składania przez byłego
      szefa policji Antoniego Kowalczyka niezgodnych z prawdą zeznań - poinformował
      zastępca prokuratora okręgowego w Kielcach Janusz Bors.

      Oskarżonym grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności. Prokuratura Okręgowa
      w Kielcach skierowała akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Starachowicach.




    • madaszka1 Re: SLD organizacją przestępców i oszustów? 10.02.04, 17:48
      Prokuratura ma w najbliższych dniach postawić pomorskiemu baronowi SLD Jerzemu
      Jędykiewiczowi zarzut prania pieniędzy w kościelnym wydawnictwie Stella Maris.
      chodzi o kwotę ok 2 milionów złotych.

      Wydawnictwu Stella Maris (firma Archidiecezji Gdańskiej założona przez
      arcybiskupa gdańskiego) firmy z całej Polski zleciły fikcyjne usługi za co
      najmniej 30 mln zł. Do takiej sumy doszła na razie Prokuratura Apelacyjna w
      Gdańsku. Podejrzanych w tej sprawie jest już 20 biznesmenów powiązanych z
      różnymi środowiskami politycznymi, z lewicy i prawicy. Całość afery związanej
      z Stella Maris szacuje się na ok. 30 milionów.

      Energobudowa (Jędykiewicz - Prezes) należy do gdyńskiego biznesmena Ryszarda
      Krauzego, jednego z najbogatszych Polaków, obwinianego przez media o nieudaną
      komputeryzację ZUS. Właściciel Prokomu uchodzi za protektora Jędykiewicza od
      czasu, gdy ten wrócił do polityki w 1999 r.

      Jędykiewicz, budowniczy elektrowni jądrowej w Żarnowcu i ostatni PRL-owski
      wojewoda gdański, dostał na początku lat 90. od sądu zakaz wykonywania funkcji
      publicznych.

      Jędykiewicz poszedł w biznes, a jego mocną pozycję wyznaczają ścisłe związki z
      Krauzem i BIG-Bankiem Gdańskim kojarzonym z postkomunistami. Wydaje też
      dziennik "Głos Wybrzeża"




    • Gość: zez Re: SLD organizacją przestępców i oszustów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.04, 20:05
      Z pewnością "czerwony" musi odejśc! Własnie TVP podała, że aresztowano
      szczecińskiego barona SLD za przekręty finansowe. SOJUSZ LEWYCH DOCHODÓW staje
      się niebezpieczny dla Polski. Jeden baron kradnie, drugi sprzedaje gangsterom
      tajne informacje (Kielec), a Miller opowiada głupstwa o jakiś reformach, które
      mają realizować za dwa lata. Dobry pomysł - tylko SLD będzie wtedy na
      zasłużonej emeryturze. Czarno widzę przyszłość.
    • madaszka1 Re: SLD organizacją przestępców i oszustów? 18.02.04, 19:52
      Pod koniec 2001 roku funkcjonariusze śremskiej policji zatrzymali auto
      Zbigniewa Zabora. Starosta był pod wpływem alkoholu, wobec czego zatrzymano mu
      prawo jazdy. Informacja o tym fakcie trafiła do prasy. Postawiony pod
      pręgierzem opinii publicznej Zabor zrezygnował z funkcji starosty i
      przewodniczącego powiatowego SLD. Decyzją sądu rejonowego w Śremie, Zaborowi
      odebrano prawo jazdy i nałożono na niego grzywnę. Lecz na tym się kłopoty
      byłego starosty nie skończyły.
      Wymiar sprawiedliwości nie pozostawił Zabora w spokoju. Obecnie toczy się
      przeciw niemu sprawa o to, że 19 grudnia 2001 roku usunął i ukrył odebrane mu
      prawo jazdy.
      • Gość: kassssia Re: SLD organizacją przestępców i oszustów? IP: 195.245.226.* 23.02.04, 17:35
        Burmistrza Kościerzyny (Pomorskie)też złapano jesienią ub. roku "po pijaku",
        ale krzywdy mu nie zrobiono (sam też nie wycofał się z życia politycznego), bo
        on nie jest... z SLD. Kiedyś AWS, teraz - oczywiście - jakieś stowarzyszenie
        kaszubskie. Jedni to przestępcy, inni to swojskie chłopy... Boże, nie odbieraj
        nam rozumu!
    • Gość: czytelnik Re: SLD organizacją przestępców i oszustów? IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 26.02.04, 00:01
      Od 20 do 25 milionów złotych straciła Mennica na interesach z firmą b.
      skarbnika PZPR Wiesława Huszczy. Na razie. Szacowanie strat będzie trwało
      lataMennica Państwowa to producent monet, spółka skarbu państwa która
      przechowuje polskie rezerwy złota i działa na rynku metali szlachetnych. Sześć
      lat temu postanowiła zająć się budowaniem domów. Założyła spółkę - córkę
      Mennicę Invest. Ta zbudowała dwa osiedla pod miastem i kilka domów w Warszawie.
      Pomagał jej były kasjer lewicy, Wiesław Huszcza. Skutek: z Mennicy Invest,
      która miała 27 mln kapitału, została wydmuszka: firma bez majątku, za to z 12
      mln zł długów. Niejasne projekty Huszczy z Mennicą Invest spowodowały, że w
      2002 roku również jej notowana na giełdzie spółka matka miała ponad 2 mln zł
      straty.Mennica ocenia, że straty na kontraktach z Huszczą oscylują w tej chwili
      między 20 a 25 mln zł.
    • Gość: Dobrosław R SLD jest partią zbędną! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.04, 18:07
      SLD jest partią nie tylko skompromitowaną, ale po prostu zbędną.
      Polska partia postkomunistyczna, niezależnie od nazw swoich kolejnych wcieleń i
      twarzy liderów, pozostanie tym, czym jest: żywym trupem. Łatwość, z jaką część
      należących do tego środowiska świadków zeznających przed komisją śledczą w
      sprawie Rywina pod przysięgą ukrywała swoją wiedzę lub łgała w żywe oczy, była
      porażająca. Dla osób tego pokroju każdy czyn, który pozostaje bezkarny, jest
      tym samym akceptowalny, a jeśli służy walce politycznej, może stać się nawet
      powodem do dumy. Już choćby z przyczyn czysto kulturowych nie da się z użyciem
      takiego materiału ludzkiego przerobić SLD w partię poważnie traktującą idee i
      własną reputację, choćby hasło uczciwości wypisała sobie na kolejnym
      sztandarze.
    • madaszka1 Re: SLD organizacją przestępców i oszustów? 17.03.04, 16:00
      Polacy mają dość SLD
      Nie ma już na co czekać! Prawie połowa Polaków chce, żeby Sojusz raz na zawsze
      zwinął swoje sztandary i przeszedł do historii


      www.e-fakt.pl/
      • Gość: wiesław u Re: SLD organizacją przestępców i oszustów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.05, 08:29
        Prawie druga połowa Polaków myśli tak o LPR - i co z tego wynika ?
    • Gość: LSD Polacy mają dość SLD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.04, 18:22
      Polacy mają dość SLD
      Nie ma już na co czekać! Prawie połowa Polaków chce, żeby Sojusz raz na zawsze
      zwinął swoje sztandary i przeszedł do historii

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka