byłam dziś w Fundacji Rodzić po Ludzku na wykładzie lekarki homeopatki o tym,
jak wspomóc odporność malucha przed jesienią.
Ta babeczka stosuje medycynę chińską i kuchnię pięciu przemian w profilaktyce
i głównie było właśnie o diecie, jako sposobie zapobiegania przeziębieniem
dzieciaków.
I tak:
-powoli zaprzestać dawania zimnych potraw, bo to wychładza i osłabia
organizm, wszytsko gotować, podgrzewać.
-najlepsze są dość długo (nawet do 2 h) gotowane zupy warzywno-mięsne
-zupy gotować na rozgrzewających warzywach - marchwi, dyni, cukinii
-najlepsza jest KASZA JAGLANA - najbardziej zrównoważona energetycznie, daje
dziecku większą odporność, dodawać do zup, dań
-dbać o dobry poziom cynku i selenu, te pierwiastki są w zbożach, rybach,
jajkach, czosnku
-nie przegrzewać dziecka, nie kąpać w gorącej wodzie, raczej w chłodniejszej,
niż za gorącej
-dbać o to, żeby temperatura w domu zimą było ok. 20 stopni
-chodzić na spacery w każdą pogodę, chyba, że bardzo wieje i leje, mróz nie
jest przeszkodą, pomaga dziecku się zahartować
Więcej nie słyszałam, bo pełzałam za moim synem po Fundacji, a między
krzesłami jakoś mniej było słychać

Wniosek mam jeden - będę dłużej podgrzewać słoiczki, hihihihi

A tak na serio, to chyba zastosuję tę kaszę jaglaną.