Dodaj do ulubionych

Cos dla Bryzy

12.10.05, 15:49
fcmx.net/vec/v.php?i=017755
Obserwuj wątek
    • bryza102 Re: Cos dla Bryzy 12.10.05, 21:28
      Myshko,dzięki wielkie za te cudne koty!
      Wyglądają trochę jak moje "podwórkowce",które tylko czekają aż im wyniosę
      mleczko i jedzonko/kupuję im suchą karmę w Lidlu"-niedroga na szczęście bo bym
      zbankrutowała przez te zwierzaki!/.
      • annah11 Re: Cos dla Bryzy 13.10.05, 00:39
        Caly koci temat jest w Forum Zakopane.
        • mysha_b Re: Cos dla Bryzy 13.10.05, 13:19
          Juz przeczytalam i to wlasnie stamtad sciagnelam te koty. Jest tam sporo
          roznych kocich linkow :)))
          • owcarek_podhalanski Re: Cos dla Bryzy 13.10.05, 14:38
            A jo pytom ino, cobyśmy syćka bocyli o lwak i tygrysak. Dyć to tyz koty, ino
            kapecke więkse. Hau!
            • mysha_b Re: Cos dla Bryzy 13.10.05, 18:00
              Slusznie Owcarku - "ino kapecke". Ale nie chcialabym sie przekonac co moglaby
              oznaczac ta kapecka, gdybym wpadla w ich pazury :)))
              • owcarek_podhalanski Re: Cos dla Bryzy 13.10.05, 18:22
                W bajce pona Ezopa lew wspaniałomyślnie darowoł zycie mysy. Na cym - jak sie
                potem okazało - piknie skorzystoł. Hau!
                • mysha_b Re: Cos dla Bryzy 13.10.05, 18:44
                  Nie znam tej bajki, opowiedz prosze :)))
                  • owcarek_podhalanski Re: Cos dla Bryzy 13.10.05, 18:56
                    W skrócie to było tak. Lew chycił mys i fcioł jom zjeść, ale mys błagała go o
                    darowanie zycia. Błagała i błagała, az wreście ubłagała i lew jom puścił.
                    Uradowana mys obiecała lwu, ze sie odwdzięcy. Hehehe! - zaśmioł sie lew, a jak
                    mnie, królowi zwierząt, moze sie odwdzięcyć takie chuchro!
                    I tak sie śmioł, dopóki nie wdepnął na kolec. Kolec wbił sie głęboko w podeswe
                    stopy i - kruca! - bolało to lwa sakramencko! Próbował se lew ten kolec
                    wyciągnąć, ale co mógł bidok zrobić swoimi wielki niezgrabnymi łapskami? Kie
                    mys to zobacyła, podesła do lwa i swoimi maleńkimi łapkami piknie ten kolec
                    wyciągnęła. W ten sposób połozyła kres cierpieniom króla zwierząt. A morał z
                    tego był taki, ze warto zaskarbić se zycliwość nawet kogoś, fto - jak moze sie
                    wydawać - nigdy nie wyświadcy nom zadnej przysługi. Hau!
                    • owcarek_podhalanski Re: Cos dla Bryzy 14.10.05, 09:32
                      Pardon! Pomyliły mi sie bajki! Ten kolec to był kasi indziej, a w bajce Ezopa
                      lew zaplątoł sie w sieci zastawione bez myśliwyk. No i mys tymi swoimi ząbkami
                      przegryzła sieć i w ten sposób ocaliła lwu zycie.
                      Jest o tym w:
                      www.duboislc.net/read/Aesop/MouseLion.html
                      Polskojęzycnej wersji w internecie niestety nie znalozłek. Hau!
                      • mysha_b Re: Cos dla Bryzy 14.10.05, 13:34
                        Wlasciwie Owcarku nie masz co sie przejmowac, bo niewiele sie pomyliles. Bajka
                        to nie jest, ale powiesc i ma tytul "W pustyni i w puszczy", kolec byl w lapie
                        nie lwa, ale slonia, i nie wyjela go mysz, tylko Nel. Ale co do moralu, to sie
                        zgadza, tyle, ze nie maly odwdzieczyl sie duzemu, ale duzy malemu :)))
                        • owcarek_podhalanski Re: Cos dla Bryzy 15.10.05, 11:36
                          Podobno to "W pustyni i w puszczy" to przestroga lo mnie. Bo w tej ksiązce jest
                          pon Mahdi, ftóry umorł z przejedzenia (o tym akurat pon Sienkiewicz nie
                          wspomnioł, ale to jest fakt historycny). No i ta ksiązka mnie strasy, ze jak
                          tak dalej bede sie objadoł pocęstunkami wyłudzonymi od ceprów, to skońce jako
                          pon Mahdi. Chociaz ... jest jednak między nomi róznica: pon Mahdi nie mieskoł
                          pod Turbaczem i nie spaloł jedzonka ganiając po wierchak i holak. Hau!
                          • mysha_b Re: Cos dla Bryzy 15.10.05, 19:22
                            W takim razie jest to przestroga dla Ciebie i w jeszcze wiekszym stopniu dla
                            Tubylca :)))
                            • rak-pustelnik Re: Cos dla Bryzy 15.10.05, 19:27
                              Będę pamiętał, żeby nie jeść myszy, bo bym się zatruł i przejadł!
                              Tubylec
                              • owcarek_podhalanski Re: Cos dla Bryzy 16.10.05, 10:46
                                Przejeść sie Myseckom?????????????????????? Tubylecku, kielo Ty właściwie mos
                                wzrostu? Hau?
                                • mysha_b Re: Cos dla Bryzy 16.10.05, 17:47
                                  Wzrostu jak wzrostu, ale ten brzuch to pewnie atrapa :)))
                                  • rak-pustelnik Re: Cos dla Bryzy 16.10.05, 18:02
                                    Brzuszysko jest autentyczne, bo ja nie wierzę ZUS-owi i zapuszczam sobie własny
                                    trzeci filar!
                                    Tubylec
                                    • mysha_b Re: Cos dla Bryzy 16.10.05, 22:23
                                      Ty Tubylcu masz glowe na karku. Dzialasz w mysl zasady - nie licz na innych,
                                      licz na siebie. I nie dziwie sie, ze nie dopuszczasz myszy do tego swojego
                                      wyhodowanego trzeciego filaru, bo nigdy nie wiadomo jak mogloby to sie
                                      skonczyc :)))
                                • rak-pustelnik Re: Cos dla Bryzy 16.10.05, 18:01
                                  No to spróbuj Owcarku zjeść jeszcze mniejszego karalucha! Zobaczysz, jaki
                                  poczujesz się przejedzony!
                                  Tubylec
                                  • mysha_b Re: Cos dla Bryzy 16.10.05, 22:28
                                    A mnie sie zdaje, ze juz chwile po zjedzeniu karalucha kazdy poczuje sie bardzo
                                    lekko na zoladku :)))
    • annah11 Re: Cos dla Bryzy 16.10.05, 01:04
      Myszy tancuja, gdy Tubylca nie czuja.hahaha :))))
      • annah11 Re: Cos dla Bryzy/ Myszy a Tybylec 16.10.05, 01:16
        www.tla1.com/Talent/Lisa_Horstman/LH%20mice.JPG
        ten link to dodatek do poprzedniego listu.
        • rak-pustelnik Re: Cos dla Bryzy/ Myszy a Tybylec 16.10.05, 08:55
          Po cichutku tańczą myszy
          A Tybylec ich nie słyszy
          Czy to ładnie Myszo tak
          Zapyta uprzejmie Rak?
          Tubylec
          • mysha_b Re: Cos dla Bryzy/ Myszy a Tybylec 16.10.05, 17:46
            Mysz cichutko w tancu kroczy,
            bo Tubylca nie chce sploszyc,
            bez Tubylca smutno tak -
            niech pamieta o tym Rak.

            Mija dzien i dwa mijaja,
            a Tubylec niby zajac
            trzmychnal gdzies, na koniec swiata
            za nim Bryza, takze lata.

            Lzy ociera smutna mysza
            kiedy w kolo taka cisza,
            odszedl takze gdzies Owcarek
            moze wroci za dni pare?

            Smutna jesien, deszczyk pada,
            gdzies podziala sie gromada
            co wesola i radosna
            bywa, niczym wczesna wiosna.

            Dobrze, ze zostala Ania
            i namawia do spiewania,
            Linka linki rozne sle
            w trojke takze nie jest zle.

            Ale lepiej gdy gromada
            wieksza, smieje sie i gada,
            wiec wracajcie moi mili
            nie zwlekajcie ani chwili!



            • rak-pustelnik Re: Cos dla Bryzy/ Myszy a Tybylec 16.10.05, 18:23
              Zimno już i deszcz zacina
              Jesień, jesień już
              I Rak świszczy u komina
              Schroniskowy stróż.

              Wszyscy sobie odlecieli
              Do kraików ciepłych
              Tylko Mysz i Rak zostali
              Choć są trochę wściekli.

              Niech nie myślą dezerterzy
              Że nam będzie smutno!
              Naleweczkę wypijemy
              Lepiej będzie jutro!
              Tubylec
              • mysha_b Re: Cos dla Bryzy/ Myszy a Tybylec 16.10.05, 22:41
                Naleweczka Rak czestuje?,
                mysh na pewno nie spasuje,
                chlupnie kielich naleweczki
                na te troski, na smuteczki.


        • mysha_b Re: Cos dla Bryzy/ Myszy a Tybylec 16.10.05, 17:50
          Aniu, myszy tancujace sa super :))))))))))
          • annah11 Re: Cos dla Bryzy/ Myszy a Tybylec 17.10.05, 01:38
            Wiedzialam Myszeczko i dlatego nie dalam im czmychnac gdzies do mysiejh dziury
            tylko wsadzilam na to Forum. A tak w ogole
            Lato zamkniete kluczem ptakow na drzewach pajeczyny wiesza....
            • mysha_b Re: Cos dla Bryzy/ Myszy a Tybylec 17.10.05, 13:02
              annah11 napisała:

              > Lato zamkniete kluczem ptakow na drzewach pajeczyny wiesza....

              Ladnie powiedziane :)))
            • mysha_b Re: Cos dla Bryzy/ Myszy a Tybylec 17.10.05, 13:31
              A tancujace myszy od Ciebie dodalam sobie do "Ulubionych" :))))))
              • annah11 Re: Cos dla Bryzy/ Myszy a Tybylec 18.10.05, 02:13
                Mardzo mi milo z tej okazji. u mnie wiadomo gdzie pierwsza zajawka ze Skrzypka
                na Dachu! Sorry za autoreklame - ale moze i Was zainteresuje, a ciag dalszy
                wkrotce tamze.
                • mysha_b Re: Cos dla Bryzy/ Myszy a Tybylec 20.10.05, 17:36
                  No to tak przy okazji szybkiego powrotu do zdrowia, Aniu, Ci zycze!!!
                  Dobrze, ze w naszym wypadku bol gardla nie jest przeszkoda w kontaktowaniu sie.
                  Grunt to zdrowe paluchy :)))
                  • owcarek_podhalanski Re: Cos dla Bryzy/ Myszy a Tybylec 20.10.05, 17:44
                    mysha_b napisała:

                    > Grunt to zdrowe paluchy :)))

                    Zwłasca kie mo sie takie niezgrabne jako jo! Hau!
                    • mysha_b Re: Cos dla Bryzy/ Myszy a Tybylec 20.10.05, 18:20
                      E tam, zgrabne, tylko ktos zle zaprojektowal klawiature. To wielkie
                      niedopatzrenie :)))
                • owcarek_podhalanski Re: Cos dla Bryzy/ Myszy a Tybylec 20.10.05, 17:44
                  annah11 napisała:

                  > u mnie wiadomo gdzie pierwsza zajawka ze Skrzypka
                  > na Dachu!

                  Jo tyz barz lubie Skrzypka na Dachu i casem se nawet śpiewom: If I were a rich-
                  dog!
                  Hau!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka