Jak długo ?

14.12.09, 10:51

Jak długo polską oświatą będą zarządzać ludzie : albo głupi albo
cyniczni .

Głupi , bo tylko głupek nie widzi, co jest problemem w polskiej
oświacie , a cyniczni , bo może dobrze wiedzą , co jest sporym
problemem , ale publicznie nie powiedzą tego .


Teraz szerzej na przykładzie .

Czy tobie anglisto na lekcji tak bardzo doskiewra brak nowych
podstaw programowych, czy to , że nie ma na każdej ławce
podręcznika , ba nawet jednego na dwóch uczniów .

Brak podręcznika , bo są drogie, brak bo niektórzy rodzice wolą
kupić sobie nową komórę albo halbę, a nie książkę dziecku do szkoły
( zakładam , że to dziecko ma szczerą wolę uczyć się , chociaż
najczęściej jest inaczej ) .

Zobaczmy co powiedział laureat Pokojowej Nagrody Nobla : on musi
prowadzić wojny .

A dzisiaj min. Szczygło o wojnie w Afganistanie : słowami nie pokona
się talibów .


Czy to takie dalekie od oświaty ? Dość , ale i ma coś wspólnego .

Bo i w tym Afganistanie chodzą sobie ludziki , po ulicach, z pozoru
normalni , a jakże pokojowo nastawieni i dopiero w pewnym momencie
jeden z nich odpala bombę , a inni wyjmują kałachy spod tych swoich
sukien i zaczyna się normalna jatka .

A czym w istocie to się różni od sytuacji już szkolnych , kiedy
idzie sobie dyrektor korytarzem to wszyscy a jakże spokojni ,
poważni , niewinni ( przypomnijmi sobie tę kreskówkę " Nu i
pagadi " )
ale kiedy już przejdzie, to X wciąga Y do kąta i opróżnia jego
kieszenie z kasy albo .. itp .
A na lekcji , póki nauczyciel jest odwrócony twarzą do klasy nie
widać , by ktoś miał coś w ręce , ale kiedy się odwróci, to już to
coś ląduje na plecach nauczyciela albo po prostu ni stad ni zowąd
włącza się jakaś głośna muzyka itp .
Ale po chwili , kiedy nauczyciel próbuje dociec , kto to zrobił , to
okazuje się, że nikt nic nie widział nie słyszał ( tak jak w
Afganistanie nikt nikogo nie zna - tych zamachowców czy
terrorystów ) .

I cóż proponują ci spece - cynicy - od oświaty ?
Ano rozmowę z klasą , rozmowę z pedagogiem itp pierdoły .
Uczeń ( czasem złapany na gorącym uczynku ) po takiej rozmowie ,
pokazuje w kierunku nauczyciela ( oczywiście za plecami ale wobec
całej klasy ) gest " fuck you " .
I co ? I polepsza się dyscyplina ? I co ? I już chuligan zmienia się
w normalnego ucznia ?
Nie .
Chuligan czuje się bezkarny .
Bo co to za kara : wpis do zeszytu uwag, obniżenie stopnia z
zachowania , czy nagana .
Olewa to czystym prostym sikiem .
No ale ci spece tylko takie mają środki zaradcze .
No bo inne to już agresja , agresja wobec ucznia .
Chociaż rozumni ludzie w innych sytuacjach twierdzą , że należy
inaczej : aby zlikwidować terroryzm trzeba było zainstalować sporo
wojska w Afganistanie i walczyć z terrorystami, ale nie ślepymi
nabojami .

Stadionowe zwyczaje są już w szkole .
Bo ci stadionowi chuligani widzą, że nawet dobrze wyposażona policja
nie potrafi sobie z nimi poradzić .
To jak ma sobie poradzić z takim samym zachowaniem ( śpiewy
stadionowe, walenie rytmiczne w ławki ) nauczyciel w klasie ,
zwłaszcza, że wg dyrektora to nauczyciel odpowiada za dyscyplinę
odkąd się zamkną drzwi klasy .

Jak długo tak będzie ?
Pełna wersja