ant777 29.03.05, 07:20 Bzdura. Jak rektor może zbiorowo ocenić kilka tysięcy studentów? Jak można studentów wrzucić do jednego worka? A kiedy będą opublikowane badania jak studenci oceniają kreatywność, cechy przywódcze i asertywność rektorów? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: dafros Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.chem.uw.edu.pl 29.03.05, 09:34 Nie masz racji, rektor zazwyczaj bardzo dobrze wie jaki poziom prezentuja jego studenci i pracownicy a jesli uczelnia jest ogromna to czerpie ta wiedze od dziekanow poszczegolnych kierunkow. W wiekszosci przypadkow to absolwenci panstwowych uczelni dochodza do najwyzszych stanowisk, zarowno w polityce jak i w biznesie, przeciez to widac dolym okiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daro Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.robbo.pl / *.robbo.pl 29.03.05, 09:45 tak masz rację, zwłaszcza absolwenci pewnej prestiżowej moskiewskiej uczelni są szczególnie widoczni u władzy. Odpowiedz Link Zgłoś
desspo72 Re: niestety przyroda jest taka jaka jest 7% 29.03.05, 11:37 populacji ma mozliwos ukonczenia studiow wyzszych prowadzonych na odpowiednim poziomie mozna zanizyc poziom i wtedy bedzie konczyc studia wyzsze np 14% mlodych ludzi tylko ze to niesie skutki spoleczne nie wiemy kto tak naprawde jest dobry w swoim fachu i moze ciagnac skutecznie polska nauke polska gospodarke polska polityke do przodu bo nie wazne sa papierki wazne jest aby ludzie mogli wskoczyc w swoje miejsca sprawnego spoleczenstwa i mogli wykorzystac na makasa w poczuciu zadowolenia z zycia swoje mozliwosci potrzebna jest sprzataczka jak i prezydent moze bardziej sprzataczka niz prezydent bo bez prezydenta moge sobie wyobrazic ze ten kraj bedzie funkcjonowal lepiej przez lata a bez smieciarzy nie przetrwa miesiaca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beLLiCoSe Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.crowley.pl 29.03.05, 10:40 > panstwowych uczelni dochodza do najwyzszych stanowisk, zarowno w polityce No z tą polityką to chyba nie najlepszy przykład Odpowiedz Link Zgłoś
alatien Re: Nierówne szanse po studiach 29.03.05, 11:32 Zauwaz ze w czasach gdy nasze "elity" sie ksztalcily to nie bylo w Polsce szkol prywatnych (a jesli byly to jakis plankton). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
desspo75 owszem byly wuml moskiewski instytut st.miedzynar 29.03.05, 17:00 i fundacje zydowskie dla TW w US :-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: def Re: Nierówne szanse po studiach IP: 130.60.5.* 29.03.05, 18:38 No... KUL byl de facto prywatna uczelnia. alatien napisał: > Zauwaz ze w czasach gdy nasze "elity" sie ksztalcily to nie bylo w Polsce szkol > prywatnych (a jesli byly to jakis plankton). > > Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lodz31 Re: Nierówne szanse po studiach 30.03.05, 09:04 tak masz rację do stanowisk dochodzą absolwenci uczelni prywatnych, ale w artykule zwrócono uwagę na fakt, że tymi absolwentami najczęściej są dzieci z bogatych i dobrze usytułowanych domów, a co za tym idzie mają wsparcie od rodziców również po studiach. Odpowiedz Link Zgłoś
xanaxy Re: Nierówne szanse po studiach 31.03.06, 19:45 Olenka Kwasniewska. Strudia na U.W. Panstwowe. Kto placil? Tatus. Taka p.Olenka powinna placic, bo ....tatus mial i ma kase, a jak jest n\baaardzxo zdolny Zdzis z ..KoNAROWA NP, to albo zda, albo nie, bo lepsza jest p.Olenka. Dzis tanczaca w "Tancu zgwiazdami", bo " nie wie, co chce robic w zyciu". Szkoda bylo dla niej miejsca na Panstwowej uczelni. WlaSCIWIE MOGLABY NIE STUDIOWAC. nICH TANCZY. mOWIE - SZKODA TEGO MIEJSCA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lajdo Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 09:40 Studia daja lepsze samopoczucie niz ukonczenie samego liceum ogolnoksztalcacego; tak samo nie daja znajomosci zawodu, a ponadto produkuja ludzi szczycacych sie tym, ze nie przeczytali ani jednej ksiazki, udalo im sie przeslizgnac przez uczelnie, nie znaja jezyka ojczystego,reprezentuja zerowa znajomosc jezykow obcych i absolutne pogodzenie sie z tym, ze po 2 fakultetach i tak nic nie znajac i nie reprezentujac soba zadnych umiejetnosci fachowych przyjdzie wlozyc wrotki w supermarkecie lub wykladac w nim towar na polki. Odpowiedz Link Zgłoś
44i Re: Nierówne szanse po studiach 02.08.05, 20:47 Pracuję w szkole jako nauczyciel przedmiotów ścisłych.Uczniowie zdolni, pracowici dostają się na państwowe studia najczęściej w dziennym trybie.Ci mniej zdolni kiedy nie dostają się na uczelnie państwowe, wybierają te prywatne i często je kończą.Raczej mieliby małą szansę ukończyć te państwowe.Ważne, ze chcą wiele w życiu osiągnąc i w niepublicznych im się to udaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oliveira Rektor i ja IP: *.acn.waw.pl 29.03.05, 09:41 Rektora podczas studiów widziałem zdaje się dwa razy, z daleka, podczas inauguracji roku akademickiego. Ciekawe, czy potrafiłby ocenić moje umiejętności, tudzież zdolności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ski Re: Rektor i ja IP: *.chello.pl 29.03.05, 09:45 Gazeta bardzo chętnie promuje uczelnie państwowe - ciekawe, czy też trąbiłaby o tym, gdyby wyniki sondażu byly odwrotne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lester Po studiach prywatnych pracuja tez w Gazecie IP: *.cable.mindspring.com 30.03.05, 06:14 Moj znajomy po studiach prywatnych,bez zadnych koneksji zdobyl prace w Gazecie Wyborczej i o dziwo nie skonczyl zadnej renomowanej panstwowej uczelni. To co sie osiagnie bardziej zalezy od wytrwalosci w dazeniu do konkretnego celu, a mniej od samego papierka (czyt. dyplomu) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zberten Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.icpnet.pl 29.03.05, 09:54 to badanie powinno miec raczej tytul: co rektor mysli o swojej szkole :) a tekst baraki vs piekne stare budynki to zenada, 99% szkol prywatnych w poznaniu ma siedziby w nowoczesnych budynkach, doskonale wyposazonych technicznie a wydzial prawa i administracji uamu np. ma swoje budynki w halach kupionych od zakladow cegielskiego - koszmarna akustyka (takze w starych budynkach) nie mowiac juz o sprzecie - 1 dzialajacy rzutnik na caly wydzial :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mi Re: Nierówne szanse po studiach IP: 5.3R2D* / 213.121.209.* 29.03.05, 10:18 ten tekst jest maksymalnie zenujacy. nierowne szanse? to jakas bzdura. na warszawskiej swps mnostwo jest ludzi, ktorzy wybrali te szkole bo tak CHCIELI, a nie dlatego, ze nie dostali sie na panstwowa uczelnie. swps ma piekny budynek, swietna kadre i gwarantuje rozwoj w bardzo wielu dziedzinach, nie tylko psychologicznych; a jesli ktos sie chce uczyc, to bedzie niezaleznie od tego, na jakiej jest uczelni. panstwowki pelne sa leserow, ktorzy przeslizguja sie przez studia "za wodke"; maja okrojone programy, brakuje miejsc w salach, nie maja kol zainteresowan, samorzadow, inicjatyw uczelnianych. o poziomie jezyka nawet nie wspomne - zalosne lektoraty, po ktorych nikt niczego nie umie. taka nachalna promocja panstwowych, a pograzanie prywatnych uczelni w wykonaniu gazety w momencie, gdy maturzysci musza sie decydowac, pachnie mi sciema na kilometr. a trzeba wszystkim wiedziec, ze kilka najwiekszych uczelni prywatnych ksztalci naprawde dobrych specjalistow w bardzo wielu dziedzinach, ktorzy bez najmniejszych problemow odnajduja sie na rynku pracy, sweitnie zarabiaja i sa mile widziani w zachodnich korporacjach. naprawde zenujacy ten artykul... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kazia Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 10:34 absolwenci swps maja problemy ze znaleziem pracy, bo odbyli zbyt malo praktyk, moze z oszczednosci szkoly a moze przez niedopatrzenie poza tym jakos nie moge uwierzyc w to, ze 100% studentow swps wybralo te uczelnie bo chcialo o nie probowalo wczesniej na panstwowa. Wiem, ze do tej szkoly ida Ci, ktorzy sie na psychologie na panstwowe uniwersytety nie dostana, przynajmniej na dzienne. Gdyby bylo inaczej to roznosiciele ulotek swps nie stali by pod wydzialem psychologii UW w czasie egzaminow i w dniu gdy wywiesza sie liste z nazwiskami przyjetych Odpowiedz Link Zgłoś
wmaker Po psychologii to chyba trzeba mieć znajomości 29.03.05, 17:06 ,żeby robote dostać . he . Ale kierunek jest mimo to oblegany przez chętnch Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Liki Re: Nierówne szanse po studiach IP: 217.153.29.* 29.03.05, 22:41 Witam, tez skonczylam swps. Studiowalam w swpsie z wyboru a nie dlatego, ze nie dostalam sie na psychologie panstwowa. Ukonczylam i zaraz po studiach otrzymalam dobra prace (Bez znajomosci. Z ogloszenia) w branzy, w ktorej chcialam i szybko udalo mi sie awansowac. Mam poczucie, ze wiedza zdobyta na uczelni mi pomaga. Mysle, ze nie mozna patrzec na ta sprawe skrajnie. Wiadomo, ze na prywatnych uczelniach jest sporo osob, ktore nie dostaly sie na panstwowe. Sadze jednak, ze wiele (choc nie wszystkie) z uczelni prywatnych ma pieniadze na to, zeby dobrze wyposazyc sale, "sciagnac" dobrych wykladowcow. To jest moim zdaniem dobre pole do nauki. Pozostaje kwestia motywacji studenta. Mysle, ze jesli zmotywowany student trafi do takiej szkoly, bedzie mial bardzo dobre mozliwosci rozwoju. Ale tez prawda jest, ze dobry student "rozwinie sie" zarowno w prywatnej jak i w panstwowej uczelni. Pozdrawiam, Liki Odpowiedz Link Zgłoś
ufo64 Re: Nierówne szanse po studiach 29.03.05, 22:48 Z tego co mi wiadomo jesteś chyba szczęściarą, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Liki Re: Nierówne szanse po studiach IP: 217.153.29.* 29.03.05, 22:55 Po prostu sie uczylam. A szczescie? Moze przy wyszukiwaniu ofert pracy :) Odpowiedz Link Zgłoś
cleo_1 Re: Nierówne szanse po studiach 29.03.05, 12:14 a ja zgadzam sie z tym, ze uczelnie prywatne (w 90% przypadkow) przyjmuja odrzuty z uczelni publicznych. Kto chcialby placic kilka tysiecy za rok nauki, gdy o wiele wieksze MOZLIWOSCI (podkreslam: mozliwosci) moze miec za darmo? Prawda jest jednak tez to, ze nie kazdy potrafi i chce wykorzystac to, co daje publiczna uczelnia. A daje wiele. Slyszalam kiedys (bylam wowczas na 2 czy 3 roku studiow) dwie rozmawiajace na korytarzu studentki. Jedna byla "prywatna", druga, jej chyba raczej przypadkowa kolezanka, "publiczna". Ta "prywatna" dosc glosno doslownie szmacila studentow "publicznych", jadac w ten desen, ze jestesmy darmozjadami i zebrakami, bo za nauke powinno sie placic i profesorowie tak naprawde szanuja tylko tych, ktorzy placa. Swiadczy to o dwoch sprawach: 1) absolutnym zakompleksieniu tej osoby (co dosc trafnie zauwaza autor artykulu) 2) "sznowaniu" przez profesorow pieniedzy tych ludzi, nie - samych ludzi. Absolwentka UAM. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: druid Jakas ankieta wsrod pracodawcow moze?? :-) IP: *.cust24.qld.dsl.ozemail.com.au 29.03.05, 15:01 Tak sie sklada, ze nie bylo mnie stac na "darmowa" uczelnie (z czegos trzeba bylo przeciez zyc) i wybralem platna, ale mialem dzieki temu czas na prace i praktyke :) Dzieki temu bez problemu zdobywalem prace - i tak pozostalo do dzis :) Ankieta natomiast powinna byc przeprowadzona wsrod pracodawcow, a nie rektorow, przeciez wiadomo, ze kazda sroka swoj ogon chwali :-) A co do twojego postu o rozmowie 2 studentek - twierdzisz, ze slyszalas "jedna rozmowe" i na jej podstawie wyciagasz wnioski dotyczace studentow prywatnych uczelni i tego co o nich mysla rektorzy ?? - gratuluje umiejetnosci syntezy - Absolwentko :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
natural7 Re: Nierówne szanse po studiach 29.03.05, 20:58 moze miec za darmo? jakie za darmo za moje pieniądze i i nnych podatników. Odpowiedz Link Zgłoś
ufo64 Re: Nierówne szanse po studiach 29.03.05, 22:40 Kochanienń(-ka, -ki)! Jakie są szanse absolwenta szacownej SWPS na rynku pracy? czy bez znajomości coś znajdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
agataku Re: Nierówne szanse po studiach 29.03.05, 23:17 ty chyba jesteś bardzo zazdrosny, bo nie dostałeś sie na państwową uczelnię Odpowiedz Link Zgłoś
ufo64 Re: Nierówne szanse po studiach 29.03.05, 22:45 Jakie 99% co ty fanatazjujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: indis Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.lubin.dialog.net.pl 29.03.05, 10:03 "W badaniach nie sprawdzano cech samych absolwentów, ale to, jak absolwenci są postrzegani przez rektorów. Jednak nawet to pośrednie badanie daje pewien ogląd rzeczywistości." Żenada. GW ustanawia nowy, swoisty dla siebie poziom badań socjologicznych. Jeszcze kilka, kilkanaście tego typu publikacji i GW będzie śmiało mogła konkurować z Faktem i SE - nikt "z minimalnymi wymaganiami" nie weźmie jej do ręki. Niestety żona uparła się o kupuje encyklopedię GW. Widząc poziom publikacji ciarki mnie przechodzą na samą myśl o poziomie encylkopedii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ezechiel Re: Nierówne szanse po studiach IP: 217.153.47.* 29.03.05, 11:53 Bez obawy o poziom encyklopedii. GW kupila ja od PWN. Odpowiedz Link Zgłoś
desspo75 Re: to juz swiat bedziemy widziec przez cenzure 29.03.05, 17:02 zydokomuny :-((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: professor Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.alpat.net 29.03.05, 10:07 Jedynym powodem, dla którego istnieją prywatne "szkoły wyższe" jest możliwość dodatkowych zarobków dla edukatorów tam zatrudnionych. Sama młodzież uczęszczająca do takich szkół nie po to tam jest by się uczyć - "płaci i wymaga" - kupuje dyplom i garść złudzeń. To nie domysły, wiem to z autopsji! Odpowiedz Link Zgłoś
ant777 Re: Nierówne szanse po studiach 29.03.05, 10:25 Gość portalu: professor napisał(a): > Jedynym powodem, dla którego istnieją prywatne "szkoły wyższe" jest możliwość > dodatkowych zarobków dla edukatorów tam zatrudnionych. Sama młodzież > uczęszczająca do takich szkół nie po to tam jest by się uczyć - "płaci i > wymaga" - kupuje dyplom i garść złudzeń. To nie domysły, wiem to z autopsji! Z tego samego powodu istnieją szkoły państwowe, w których kierunek, specjalizacje układa się pod profesorów. Mam za sobą licencjat u prywaciarza i magazyniera z państwowej uczelni. Po licencjacie sądziłem że w państówce czeka mnie apokalipsa z domieszką sodomy. Tymczasem było bardzo miło. Przepisywanie ocen, prace zaliczeniowe wątpliwej jakości, bałagan w planie zajęć itd. Teraz po studiach mogę się w końcu zacząć uczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: professor Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.alpat.net 29.03.05, 10:39 Przecież na państwowych uczelniach "pieniądze idą za studentem" - dofinansowanie zależy od liczby studentów. Jak można utrzymać poziom gdy ponad 80% naboru na pierwszy rok uczelni technicznej to konurs świadectw (czytaj nie zdali egzaminu). Czy kogoś jeszcze dziwi, że maturzysta nie potrafi dodawać ułamków i nie słyszł o logarytmach? Za kilka lat stwierdzenia te będą prawdziwe również w przypadku magistrów, a może ... Odpowiedz Link Zgłoś
wmaker Na pierwszym semestrze połowa wylatuje 29.03.05, 17:19 a na drugim druga .. prawie , kierunek kończy (na Politechnice ) max 10 ..15 osób , nie ma zlituj , a więc nie przesadzaj . Odpowiedz Link Zgłoś
sothis666 Re: Nierówne szanse po studiach 29.03.05, 10:27 Dokladnie tak. 99% prywatnych szkol to organizmy pasozytnicze z zalozenia nastawione na zgarniecie kasy. Sa idealnym miejscem dla zrobienia "fuchy" ale poza pewnym dyplomem dla studenta i pewnym zarobkiem dla wykładowcy nie oferują nic - skutki sa widoczne w artykule. Prosze mi wymienic prywatną uczelnie, gdzie mozna uzyskac stopien naukowy wyzszy niz mgr, fundusze na dowolne badania, lub chocby wyjazd konferencyjny. Albo taką, gdzie więcej niż wymagane ustawą minimum wykładowców pracuje na pierwszym etacie:) Szkoly prywatne i panstwowe (zeby nie bylo, tez pekające w szwach od patologii) to 2 rozne swiaty... ps. funkcjonuje tez ciekawa mutacja łącząca wady obu wyzej wymienionych typów - Państwowe Wyższe Szkoły Zawodowe - "fucha państwowa"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rth Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.chello.pl 29.03.05, 10:35 np. WSH w Pułtusku, można zrobić doktorat.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.kabaty.2a.pl 29.03.05, 12:13 PJWSTK w Warszawie. mozna zrobic doktorat. o pieniadze na badania nie ma najmniejszego problemu. tak samo jak nie ma problemu z najnowoczesniejszym sprzetem komputerowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WW Re: Nierówne szanse po studiach IP: 217.153.29.* 29.03.05, 15:34 Tylko, że połowa wykładowców ma "pierwszy etat" na państwowych uczelniach... w tym również na EiTI PW gdzie ja studiuję. A różnice między uczelniami widać na pierwszy rzut oka. Wystarczy się przejść na PJWSTK i na PW i spojrzeć na studentów obu uczelni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Nierówne szanse po studiach IP: 80.246.106.* 29.03.05, 17:52 To fakt. Widac. Prochowce, plecaczki wojskowe, zdarte martensy. Politechnike widac z dosc daleka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ma Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.acn.waw.pl 29.03.05, 20:42 > To fakt. > Widac. > Prochowce, plecaczki wojskowe, zdarte martensy. > Politechnike widac z dosc daleka ;) I czuć niestety, sam jestem po Polibudzie i niedobrze mi się robi na wspomnienie brudasów i śmierdzieli, którzy na pierwszym i drugim roku zasmradzali budynek wydziału. Buraki takie, że aż strach. To samo jest na Elektronice - brudne powyciągane swetry, niechlujne brody i złorzeczenia na Billa GAtesa. A potem dziwnym trafem wylatują :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lodz31 Re: Nierówne szanse po studiach 30.03.05, 09:18 gratuluję-ludzi oceniasz po wyglądzie i wyciągasz wnioski o ich zdolnosciach? Taaak widać jaki poziom reprezentują absolwenci uczelni państwowych.wydaje mi się, że jednak absolwent uczelni prywatnej ma wiecej motywacji choćby z uwagi na takie idiotyczne opinie jak prezentowana powyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: speska Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.modlin.pl / 81.210.87.* 29.03.05, 21:22 np. Collegium Civitas w Warszawie... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wredny Typ Studenci są po prostu....oporniejsi na wiedzę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.05, 10:15 To i tak bez sensu, bo na prywatnych uczelniach uczą ci sami wykładowcy co na państwowych. widocznie w studenstach jest różnica :). Przecież nie zdali na państwowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jurek W końcu ktoś napisał prawdę :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 10:16 Żeby sobie pracodawcy nie myśleli, że cwaniaczek-nieuk, który poszedł na 3 lata na prywatną uczelnię wie tyle samo co ten, który zakuwał na państwowej. A później taki cwaniaczek idzie sobie po 3 latach na studia uzupełniające magisterskie - oczywiście już na uczelnię państwową, żeby mieć "odpowiedni" dyplom. Zeby sie nie obrazili co niektorzy - tak, wiem, że nie wszystkie szkoly prywatne sa luzackie i że nie wszyscy studenci są tacy, jak opisałem powyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sado Re: W końcu ktoś napisał prawdę :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 10:25 Fakt że studenci z państwowych dostają lepszą prace jest oczywisty - rodzice mają większe znajomości. Znam z autopsji. Skończyłem państwową, wielu moich znajomych też a dobra pracę mają ci z ustosunkowanymi rodzinami. Na prywatnych jest dokładnie tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciej Dokladnie - studia z pracą mają niewiele wspólnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 10:27 Dzisiaj samo skończenie studiów gó.. daje - trzeba mieć znajomości. Kto się zgadza niech się tu podpisze :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: professor Re: Dokladnie - studia z pracą mają niewiele wspó IP: *.alpat.net 29.03.05, 10:51 Trzeba mieć trochę wiedzy... Nie każdy zdaje sobie sprawę jak trudno znaleźć pracownika z wymaganą wiedzą i niezbędną dozą odpowiedzialności ... asertywność przydatna w handlu obnośnym nie zawsze wystarcza ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg0,75 Re: Dokladnie - studia z pracą mają niewiele wspó IP: *.net.autocom.pl 29.03.05, 15:42 A może uczciwiej byłoby napisać: "referencje"? Bo goły dyplom rzeczywiście niewiele daje. Odpowiedz Link Zgłoś
natural7 Re: Dokladnie - studia z pracą mają niewiele wspó 29.03.05, 21:30 nie zgadzam się z tobą skończyłem prywatną i mam pracę nawet już trzecią kto wierzy w układy ten nigdy nie znajdzie dobrej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
michw Re: Dokladnie - studia z pracą mają niewiele wspó 18.05.05, 19:43 Nie mam zadnych znajomosci a jako student ostatniego roku Politechniki Warszawskiej (studiow inzynierskich) Prace znalazlem w 2 tyg, i odrzucilem 2 inne oferty. Babka ktora mnie zatrudnila powiedziala ze pomimo tego ze to co mam u niej robic nie jest stricte zwiazane z moim kierunkiem studiow (budownictwo studiuje) to jest przekonana ze sobie dam swietnie rade bo koncze tak prestizowa uczelnie. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bacz Nareszcie GW wystąpiła przeciw oligarchii IP: *.pl / 193.24.200.* 29.03.05, 10:33 "To głównie dzieci wykształconych rodziców, z rodzin o wysokim statusie społecznym i - co za tym z reguły idzie - finansowym, trafiają do liczących się państwowych uczelni. Smutne, że kandydaci z rodzin o niższym statusie zwykle lądują w prywatnych uczelniach, gdzie muszą słono płacić za naukę. Transfer pieniędzy z budżetu państwa wydaje się niesprawiedliwy - zamiast trafić do tych, którzy na starcie mieli mniejsze szanse i potrzebują wsparcia, zasilają kieszenie osób, które wywodzą się z dobrze sytuowanych rodzin i takiego wsparcia najczęściej nie potrzebują." Cieszę się że nie tylko ja widzę jak wielką niesprawiedliwością są studia "bezpłatne" czyli opłacane przez podatników. Jeśli ma być demokracja i wszyscy mamy być równi wobec prawa to wszystkie studia powinny być w 100% płatne. Dość przywilejów dla oligarchii! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dupek A może wszystkie powinny być bezpłatne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 10:35 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też dupek Re: A może wszystkie powinny być bezpłatne? IP: *.alpat.net 29.03.05, 10:45 A może wszystkie powinny być płatne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bacz Wszystkie bezpłatne też były by niesprawiedliwe IP: *.pl / 193.24.200.* 29.03.05, 10:59 Najbiedniejsi zwykle kończą zawodówki i idą do pracy. W tej pracy płacą podatki które idą między innymi na studia ich bogatych kolegów. To jest wyzysk jak średniowieczu, gdy panowie sobie dobrze żyli, a chłopi żyli nędznie i jeszcze musieli na pana pracować. Jeśli wszystkie studia były by opłacane przez podatników to niesprawiedliwośc była by jeszcze większa bo trzeba by podnieść podatki. Teraz ci najbiedniejsi płacą na studia tylko bogatych, a po zmianie musieli by płacić na studia bogatych i średnich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Wszystkie bezpłatne też były by niesprawiedli IP: *.ibch.poznan.pl 29.03.05, 13:17 podstawowki tyez sie utrzymuje z podatkow i sa to czesto podaki od osob ktore w .. nosie maja ulamki i logartmy nie mowiac o strukturze maerii i orbitalach atomowych etc. a wiec - szkoly podstawowe to wyzysk tych co sie taki bzdurami interesuja i chca by stworzyc im miejsce pracy gdzie bada siemogli w takie brednie bawic , wyzysk, wobec ciezko pracujacej warstwy tych ktorzy pracuja w takich "zawodach", na takich stanowiskach gdzie nie potrzeba wedzy fachowej a liczy sie znajomosci, uklady ew. wiedza intuicyjna - jakwyrolowac kliena czy petenta , no i politycy - tu tez nie wazne jest wyksztalcenie fachowe a sama zdolnosc do uczenia sie nowych trikow i nowych sloganow Odpowiedz Link Zgłoś
roo11 Re: Wszystkie bezpłatne też były by niesprawiedli 29.03.05, 15:11 nie przesadzaj. ja studiowalam na panstwowej uczelni, na dobrym kierunku i jakos nie wiedzialam tych tabunow bogatych ludzi z z tzw. dobrych rodzin z kontaktami. tak moze jest w przypadku kierunkow typu prawo, medycyna itp. moi rodzice (a takze rodzice wielu moich kolegow) nie maja wyzszego wyksztalcenia, mam jest po technikum a tata po szkole zawodowej. Nie zarabiaja kokosow, ale nigdy w moim domu nie brakowalo pieniedzy na ksiazki, gry czy programy edukacyjne.rodzice od zachecali mnie do nauki od najmlodszych, rozbudzali ciekawosc swiata. pomagali mi dokonywac waznych wyborow zw. z edukacja. To wszystko zalezy od podejscia, nastawienia rodzicow i od wytworzenia pozytywnego klimatu dla rozwoju dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
radon13 Re: Nareszcie GW wystąpiła przeciw oligarchii 29.03.05, 13:11 Gość portalu: Bacz napisał(a): > Cieszę się że nie tylko ja widzę jak wielką > niesprawiedliwością są studia "bezpłatne" > czyli opłacane przez podatników. > Jeśli ma być demokracja i wszyscy mamy być > równi wobec prawa to wszystkie studia powinny > być w 100% płatne. Dość przywilejów dla > oligarchii! > Możesz uznać dotychczasowy system za pewien rodzaj stypendiów dla zdolniejszych uczniów. Przeciez Ci z uczelni prywatnych po prostu nie dostali się na studia bezpłatne. Oczywiście powinny vbyc jakies dodatkowe kryteria, wyrównywanie szans na samych studiach ale na ogół tak to działa. Abstrahuję od wypaczeń w rekrutacji (np wydział Prawa UG). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bacz Re: Nareszcie GW wystąpiła przeciw oligarchii IP: *.pl / 193.24.200.* 29.03.05, 22:41 radon13 napisał: > Możesz uznać dotychczasowy system za pewien rodzaj stypendiów dla > zdolniejszych uczniów. Przeciez Ci z uczelni prywatnych po prostu nie dostali > się na studia bezpłatne. Oczywiście powinny vbyc jakies dodatkowe kryteria, > wyrównywanie szans na samych studiach ale na ogół tak to działa. > Abstrahuję od wypaczeń w rekrutacji (np wydział Prawa UG). Wszystkie stypendia fundowane z podatków są niesprawiedliwe - uruchamiają transfer od biedniejszych najczęściej mniej zdolnych - do bogatszych z reguły bardziej zdolnych. Jedyne stypendia jakie są moralnie dopuszczalne to pochodzące z darowizn albo student może wziąć kredyt, który potem spłaci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg0,75 Re: Nareszcie GW wystąpiła przeciw oligarchii IP: *.net.autocom.pl 29.03.05, 15:56 Dałeś się podpuścić retoryce GW. Przedstawiany tam obraz nie ma związku z rzeczywistością - np. ja mam rodziców ze średnim wykształceniem, umiarkowanym statusie społecznym i finansowym (jak to na galicyjskiej wsi) a jakoś studia dzienne (skończone 6 lat temu) były dla mnie tańsze od prywatnych - a podobną do mnie sytuację miała pewnie 1/3 mojego roku. Przedstawianie studiów zaocznych czy prywatnych jako tańszej alternatywy jest - łagodnie mówiąc - nieporozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg0,75 Re: Nareszcie GW wystąpiła przeciw oligarchii IP: *.net.autocom.pl 29.03.05, 15:59 a, zapomniałem - można wprowadzić odpłatność za wszystkie rodzaje studiów, ale dopiero wtedy, gdy rozwinie się u nas należycie system fundacji finansujących stypendia dla zdolnych/potrzebujących i zaprowadzi FUNKCJONUJĄCY system kredytowania studiów dla ambitnych. Odpowiedz Link Zgłoś
natural7 Re: Nareszcie GW wystąpiła przeciw oligarchii 29.03.05, 21:35 Brawo głos rozsądku i prawda prosto w oczy. PRECZ z KOMUNĄ. Odpowiedz Link Zgłoś
matkakobiet Re: Nareszcie GW wystąpiła przeciw oligarchii 16.08.06, 13:27 hehe a kto ci mowi ze wykstzalceni to zamozni w polsce? prezpraszam na moim kierunku jest wiele dzicei wyksztalconych ludzi czytaj nauczycieli, lekarzy, jeden moj kumpel zarabia 2 tysiace majac wyzsze budowlane po polibudzie drugi maja sredni 1400 i co wykstzalcenie nie rowna sie kasa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 10:44 Te badania nic nie wnoszą..Od dawna wiadomo ze na prywatnych uczelnich i tzw. kierunkach wieczorowych sa te osoby, ktore nie dostaly sie na panstwowe kierunki...- Selekcja. - Nie widze sensu tych badan.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.chello.pl 29.03.05, 10:52 Na wyższej uczelni to właśnie rektor i profesorowie są od oceniania, a studenci podlegają ocenie. Tak było od początku świata. Chcesz oceniać innych, to udowodnij, że potrafisz - najpierw naucz się czegoś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rektor Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 10:59 Co za bzdura! Znam kilku rektorów i ich wiedza o studentach ogranicza si do kilku studentów! Poza tym przecie| rektorzy uznanych uczelni koloryzuja- pewnie rektor PW napisal o tych kilku studentach ktorzy wygrali Top Coder i chwala im za to ale to ponizej 0,1% ogolu studentow tej uczelni. Hmmm, prywatna gazeta promuje panstwowe uczelnie - jakies porywinowe rozdwojenie jazni. I skad ten czarny PR w okresie przedmaturalnym? Najpierw informacja z UOKiK o "dojeniu studentow" a teraz to... Kochani wiecie, |e prof. na panstwowej uczelni moze otrzymywac nawet 400 zl z budzetu? I to za zajecia ktore prowadzi asystent - bylem swiadkiem... Ale zycze milego wiosennego i naiwnego samopoczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwent 1978 Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 10:59 Czytając wypowiedzi absolwentów i studentów prywatnych uczelni utwierdzam się w tym, że rektorzy mają rację, matołki za kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: quark Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 11:12 widzę, że pełno tu studentów/absolwentów szkół prywatnych którzy starają się udowodnić że białe jest czarne. 90% studentów szkół prywatnych poszło tam po niedostaniu się na studia w szkołach państwowych i to jest prawda która mówi wszystko. Inaczej uważają tylko studenci/absolwenci prywatnych uczelni. Odpowiedz Link Zgłoś
natural7 Re: Nierówne szanse po studiach 29.03.05, 21:52 Ciekawe że w takim USA najlepsze uczelnie to uczelnie PRYWATNE a te tzw państwowe są dla tych co niestać ich na lepsze uczelnie. USA to taki kraj za oceanem który jest mocarstwem (to informacja dla studentów którzy kończyli tzw. bezpłatne platne studia za moje pieniądze i moich rodziców) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HaHa Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.05, 22:28 Wymień uczelnie amerykańskie z czołowki, które są twoim zdaniem prywatne, to będzie się z czego pośmiać;-) Odpowiedz Link Zgłoś
promode Re: Nierówne szanse po studiach 30.03.05, 22:31 Hmmm... Nie trzeba zbyt daleko szukać. Cała tzw. "Ivy League" to uczelnie prywatne (z małym wyjątkiem Cornell University, który jest tak pół na pół:). Poniżej uczelnie należące do tej organizacji. Możesz znać parę z nich... To takie na H to chyba całkiem renomowana uczelnie... na Y też :) Brown University, Columbia University, Cornell University, Dartmouth College, Harvard University, University of Pennsylvania, Princeton University, Yale University Odpowiedz Link Zgłoś
danuta49 Bzdura!!! 13.04.05, 15:11 Jest dokładnie na odwrót - Cornell jest prywatny, a reszta - państwowa.Nie naginaj rzeczywistości do swojej propagandy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cirrus Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 11:47 hehe, nie rozśmieszaj mnie, w USA może i jest jakaś dobra uczelnia prywatna ale USA to USA a Polska to Polska, w Polsce WSZYSTKIE rankingi rok rocznie wygrywają uczelnie państwowe a uczelnie prywatne to 99% kicha i sposób nabicia kasy jej właścicielowi. A ty widzę masz kompleksy, że nie dostałeś się na uczelnie państwową i musisz bulić kasę na nic nie wartą uczelnie prywatną by po jej ukończeniu zostać ćwierćmagistrem którego nikt nie chce zatrudnić :))) >bezpłatne platne studia za moje pieniądze i moich rodziców Było iść na uczelnie państwową i mógłbyś studiować za darmo, ale cóż, jak ktoś jest głąbem i nie potrafi dostać się na studia dzienne na państwowej uczelni to już tylko jego pech. Musi płacic, by ktoś udawał, że go uczy i na końcu wypisał dyplom pseudomagistra. > USA to taki kraj za oceanem który jest mocarstwem nie oceniaj innych wg. własnej miary, to, że ty i twoi koledzy ze studiów nie czegoś nie wiedzą nie świadczy, że innym musisz to tłumaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rektor c. Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 11:13 "Pamiętajmy jednak, że do najlepszych uczelni wcale nie trafia młodzież "zdolna od urodzenia", ale ta, której umiejętności były lepiej trenowane, a trenerami były dobre szkoły podstawowe, dobre licea i prywatni korepetytorzy - zaznacza Jerzy Woźnicki." Dodajmy jeszcze, że taka której rodzice są na odpowiednich stanowiskach we właściwych instytucjach, mówiąc obrazowo i dosadnie - prominencki pomiot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wera Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.05, 11:23 Wypowiedzi studentów uczelni prywatnych potwierdzaja opinię rektorów. Ponieważ nie dostali się na uczelnie państwowe (za wysokie wymagania) są zakopleksieni i sfrustrowani, bo za niebyt wysoką jakość wykształcenia musża płacić duża kasę. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: priver Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.icpnet.pl 29.03.05, 11:53 Tu nie chodzi o zakopleksienie!!!! ucze sie na prywatnej uczelni i jestem zadowolona, wykladowcy są z Uniwersytetu, program, ksiazki, wyklady te same a atmosfera lepsza, nie pochodze z bardzo zamoznej rodziny, ale ciesze sie, że moge kontynuowac nauke, a poza tym opinia,że panstwowe uczelnie są lepsze to w wiekszosci stereotypy!!!! wiadomym jest ,że nie wszystkie prywatne uczelnie są dobre, ale tez nie wszystkie panstwowe reprezentuja soba wysoki poziom nauczania i kształcenia młodych ludzi. Mam wielu znajomych uczących sie na państwowych uczelniach i często bywa tak,że to własnie na mojej uczelni - czyli prywatnej- jest wiecej zajec i terminów, ktore trzeba pilonwać.!!! Jeszcze jedno zarzut,że prywatne uczelnie maja lepsze budynki, nowowczesne itd. to tylko ich plus. Ciesze sie, że wiekszość materiałów potrzebnych do wykładów, ćwiczeń, prelekcji itp. mogę ogladać na sprzecie najwyzszej jakosci, na ten temat mozna by jeszcze pisać i pisać, ale wiadomo, że w walce o prace bedzie liczyc sie nasza komunikatywnosć, i umiejęstność zwrócenia na siebie uwagi!!! pozdrawiam wszystkich uczących się. Odpowiedz Link Zgłoś
cleo_1 Re: Nierówne szanse po studiach 29.03.05, 12:25 co za bzdura. moja mama - nauczycielka w przedszkolu, bez zadnych znajomosci i koneksji. Tato - slusarz, jeszcze gorsza pozycja do startowania na bycie prominentem. Skonczylam prawao na UAM. Bylo roznie, niektorzy oleawli (profesorowie i studencji) inni wymagali (profesorowie) i zakuwali (studenci), bo widzieli w tym sens. Za moich czasow pojawili sie zaoczni idacy w setki. Wiadomo, ze byli to Ci, ktorzy nie zdali na dzienne, lub oblali 1 rok i zaoczne byly dla nich szansa na zostanie na uczelni. "Prywatne" szkoly pojawily sie pozniej, sama prowadze wyklady z Kozminskim, wiem, co to za ludzie, przyszli yulko po papierek, moze 1 promil to ludzie, co maja wieksza wiedze, ambicje, plany. Cala reszta to Ci, co odpadli w starcie na SGGW, SGH, UW. Nie czarujmy sie. Poki system studiow wyzszych sie nie zmieni, nie ma szans na to, aby bylo inaczej. A zey byolo jasne - syste panstwowy tez jest chory: przezarty korupcja, niewydolny, zlodziejski. Studiowalam, wiem. U nas kazdy sadzi, ze musi miec wyzsze studia. To chore. NIe kazdy nadaje sie na magistra, nie kazdy nadaje sie na naukowca, nie kazdy nadaje sie na sklepowa, a sa ludzie, ktorzy swoje proste prace kochaja (moj ojciec, niesamowicie inteligenty czlowiek, zapytany kiedys przeze mnie, dlaczego nie poszedl dalej sie uczyc, do liceum, na studia, powiedzial, ze ... nie chcialo mu sie i lubil to co robil) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byłystudent Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 18:53 jesli naprawde uważacie ze na panstwowych uczelniach sa w przewadze osoby z tzw dobze sytuowanych domów to naprawde jesteście idiotami i nie przepraszam za to stwierdzenie, mówie to z całą odpowiedzialanością . Zgada sie jest tam sporo ludzi z tzw bogatych domów ale znaczną czść stanowią wlasnie ludzie z domó powiedzialabym nawet biednych których poprostu nie stac na prywatne uczelnie a jedyna szanasą na skonczenie studó jest darmowa państwowa uczelnia - tzn zaciśnięcie zębów na 1roku a poten jechanie na tzw pieniądzach rektora czytaj stypandia bo jakoś nie zauważyłam zeby dostawali je ludzie z bogatych domów.Fakt niektóre tzw elitarne kierunki wyglądają inaczej ale najlepiej o faktach świadczą pakingi i jakość stojacych na nich aut to juz chyba nie wymaga komentaży :-)))) pozdr dla państwowych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maturzysta Re: Nierówne szanse po studiach IP: 81.219.117.* 29.03.05, 11:24 Nie do końca prawdą jest że na studiach panstwowych uczą sie dzieci zamożnych ludzi. Ja np. pochodze z biednej rodziny i przyznaje ze jest duzo trudniej cos osiagnac, nigdy nie chodzilem na zadne korepetycje, ale mimo to koncze wlasnie swietne liceum i wybieram sie na studia(panstwowe-politechnika). Racja jest,ze np. na sgh jest wiele osob,ktorzy maja bogatych rodzicow(poniewaz tam jest wymagany jezyk niemiecki i angielski na poziomie R zdawany na maturze-wiadomo ze jak ktos ma bogatych rodzicow i chodzi na korepetycje od 6 roku zycia,jest w jezykach 100 razy lepszy np. ode mnie,dlatego uwazam ze najlepszym przykladem zdolnosci uczniow sa uczelnie techniczne i przxedmioty takie jak matematyka czy fizyka,ktore trzeba zrozumiec,i ktorych jest ciezko sie nauczyc nawet na korepetycjach,majac bogatych rodzicow.Bo naprawde ciezko jest dobrze zdac matematyke na poziomie R (nowa matura) nie majac umiejetnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: twin Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 29.03.05, 11:32 Zgadzam się ze badanie zdecydowanie pozbawione jest obiektywizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
ferein Re: Nierówne szanse po studiach 29.03.05, 11:41 Cóż, taka jest prawda, na studia w szkole prywatnej ludzie idą wtedy, gdy nie dostaną się na studia państwowe. Powód jest prosty, po co płacić za gorszy towar podczas gdy lepszy można dostać za darmo, trzeba jedynie zdać egzamin (lepszy towar bo po takich studiach łatwiej znaleźć pracę). Niestety w Polsce nie ma jeszcze dobrych szkół prywatnych chociaż pojawiło się już kilka która w przyszłości mogą być dobre. Powód jest prosty, właściciele tych szkół prowadząc je mają jeden cel - KASA. Chodzi tylko o to by właściciel zarobił na swoim biznesie, reszta się nie liczy. Pracodawcy dobrze o tym wiedzą i dlatego wolą zatrudniać ludzi po studiach państwowych. Zatrudniając człowieka po studiach prywatnych ryzykuje, że zatrudni kompletnego głąba który poszedł na studia uciekając przed wojskiem i którego przepychano przez studia bo regularnie płacił. Zatrudniając człowieka po studiach państwowych ma gwarancję przynajmniej jakiegoś minimalnego poziomu. Oczywiście jest wielu absolwentów szkół prywatnych którzy solidnie studiowali i mają dużą wiedzę, ale opinia o studiach prywatnych jest jaka jest i kto zechce ryzykować szczególnie gdy ma pod dostatkiem absolwentów szkół państwowych. Za kilka lat, po okresie niżu gospodarczego, gdy większość prywatnych szkółek zwinie działalność, przetrwają te najlepsze i one w przyszłości będą mogły konkurować z uczelniami państwowymi. Na razie jest jak jest, na Wyższej Szkole Pasienia Byków, Turystyki, Informatyki i Zarządzania w Pcimiu Dolnym (oddział zamiejscowy w Zadupiu Górnym) magistrem zostać może każdy, i tacy magistrzy psują opinię o wszystkich magistrach szkół prywatnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zoe Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 13:12 jestem dorosla osoba, ktora zdecydowala sie na ponowne studia..tym razem w szkole prywatnej:)..dlaczego? bo mialam dosyc tej zadufanej kadry uniwersyteckiej, przez momen wierzylam, ze szkola prywatna stworzy nowa jakosc!!! oczywiscie sie pomylilam...ale jak..jesli wszyscy moj wykladowycy sa rownoczesnie wykladowcami pewnego, niezlego uniwerku...i tu jest pies pogrzebany!!!...oni sie malo staraja, poco..przeciez dla nich to tylko fucha!! wkurza mnie to... to prawda, ze na prywatnej uczelni wszyscy dostaja 3 za friko....ale jak chce sie miec dobra srednia to nie jest latwo...musiz udowodnic, ze jestes dobry...bo przeciez pozniej sie ich spotka na uzupelniajacych magisterskich!!! (wykladowcow)... niektorzy wykladowcy u nas zachowuja sie w miare przyzwoicie,nie spozniaja sie itp...i ci sami na uniwerku to straszne sku..ele!!! caly system edukacji w polsce jest popieprzony....najlatwiej to ocenic jak sie postudiuje za granica..na prywatnej badz na panstwowej!!! ta walka miedzy prywatnymi i panstwowymi to niezla szopka dla mnie...hahaha spojrzmy na rankingi swiatowe....i miejsce wyzszych polskich uczelni na takowych;)..tja...i to by bylo na tyle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marteczka Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.03.05, 17:48 Opinia pracodawcow o absolwentach szkol prywatnych nie jest chyba najlepsza. Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze w mojej firmie (zachodnia kancelaria prawna) podczas rekrutacji cv od absolwentow prawa z uczelni prywatnych laduja w koszu od razu po wyjeciu z faksu... Odpowiedz Link Zgłoś
awowro hmm do Marteczki 08.04.05, 21:52 to chyba nie najlepiej swiadczy przede wszystkim o Twojej firmie... A jezeli chodzi o opinie pracodawcow o absolwentach uczelni prywatnych ta ja ze swoich doswiadczen wiem, ze to zalezy o ktorej uczelni mowimy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hermes Re: Nierówne szanse po studiach IP: 62.233.236.* 29.03.05, 11:58 Prawdą jest że na prywatnych uczelniach kupuje się tytuł magistra - naturalnie z małymi wyjątkami. Ale prywatna oświata musi przez to przejść. To choroba wieku dziecęcago w polskim kapitaliźmie. Z tego się wyrasta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hermes Re: Nierówne szanse po studiach IP: 62.233.236.* 29.03.05, 11:58 Prawdą jest że na prywatnych uczelniach kupuje się tytuł magistra - naturalnie z małymi wyjątkami. Ale prywatna oświata musi przez to przejść. To choroba wieku dziecęcago w polskim kapitaliźmie. Z tego się wyrasta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hermes Re: Nierówne szanse po studiach IP: 62.233.236.* 29.03.05, 11:58 Prawdą jest że na prywatnych uczelniach kupuje się tytuł magistra - naturalnie z małymi wyjątkami. Ale prywatna oświata musi przez to przejść. To choroba wieku dziecęcago w polskim kapitaliźmie. Z tego się wyrasta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wykladowca Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 12:28 Artykul jest 100%-wą prawdą. Pracuję na ucz. państwowej i na dużej prywatnej. Na prywatnej uczelnie są może i lepsze warunki do pracy (uczelnia jest elastyczna, jeden komputer - jeden student w sali itp.), ale ze studentami z prywatnej nic się nie da zrobić. Każdą rzecz trzeba łopatologicznie pokazać. Trochę mam wyrzuty sumienia, że przyczyniam się do tego procederu (ten sam dyplom co na państwowej uczelni przy 3-5 razy niższym poziomie). Z drugiej strony ci ludzie nie mieliby szans zetknąć się ze szkolnictwem wyższym, gdyby nie istnienie prywatnych uczelni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.ibch.poznan.pl 29.03.05, 13:22 przeciez moga zapisac swoje cialo po smieci dla akademii medycznej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.chello.pl 29.03.05, 15:41 Uważam, że nie powinni studiować. Szkoły pomaturalne to max ich możliwości intelektualnych. Trudno nie każdy musi mieć wyższe wykształcenie. Zwróc jednak uwagę, że pracodawca często odrzuca kandydata już po przejrzeniu dokumentów. Szansę na pracę ma znacznie większą osoba, która ukończyła państwową uczelnię. Odpowiedz Link Zgłoś
lodz31 Re: Nierówne szanse po studiach 30.03.05, 09:32 nie no tego już nie można czytać wszystkie opinie takie powieszchowne.Uzelnie prywatne nie są złe z założenia, ale jeżeli mają takich "wykładowców", którzy już z założenia uważają, że mają do czynienia z idiotami to czego mozna się spodziewać, Ja ukończyłem uczelnie prywatną (mgr) a doktorat robię na pańtwowej i nikt mi nie zarzuca braku wiedzy, inteligencji, czy tego,że jestem absolwentem uczelni prywatnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.03.05, 12:40 Ja swojego rektora nigdy nie widzialem!! To jak ta ankieta moze byc w porzadku?!?! Odpowiedz Link Zgłoś
desspo75 Re: jako czlowiek inteligentny wyciagnal wnioski 29.03.05, 17:14 z tego ze cie nie widzial matolku :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polski Średniak Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.macrosoft.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.05, 12:41 Uczelnie Państwowe są tak daleko od rzeczywistości gospodarczej ze ludzie po skonczeniu takowej wchodza do firmy z CV i mowia ze 3000 na okres probny bo jestem z dobrej uczelni. I dziwia sie ze nikt nie chce podjac z nimi nawet rozmowy. Ale pytanie ile tej wiedzy ma pokrycie z realiami pracy wydaje sie mi ze z 10% to gora (chyba ze ma sie tatusia na stanowisku ktory wsadzi na dobra posadke). Uczelnie prywantne te wieksze i znane w kraju (np. WSIZ z Rzeszowa), znane kształtuja studenta do rynku, powiem wiecej ucza rzeczy ktore dopiero sa tworzone w naszym kraju np. e-biznes, wykorzystuja dla najlepszych studentów metody nauczania na odleglosc. W jakiej panstwowej uczelni na korytarzach sa terminale z kartami chipowymi, gdzie do kazdych zajec uzywa sie projektora + notebooka(z wyjatkiem moze czystego odczytu), gdzie dla studentów materiały pomiocnicze/cwiczenia w plikach "pdf" sa wystawiane po wykladach. czy z domu czy w terminalu mozna sprawdzic oceny, czy wpisy sa juz w indeksach - bo na uczelni biega sie na profesorem blaga a on robi laske.To nie fantastyka, pytam sie ilu za kase dostaje przejscie w panstwowej uczelni, znam takich wielu. W pracy ludzie po owych szkolach nie wiedza jak i z czym sie temat zaczyna - zero kreatywnosci, brak umiejetnosci wykorzystania wiedzy ktora "ponoc posiadaja". Szzerze mowiac proporcje w tabeli to chyba lista poboznych zyczen rektorów panstwowych uczelni, sa jednak wyjatki np. UJ, politechnika Warszawska, ale jak zawsze najwiecej zaleyz od "stdudenta". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szok Re: Nierówne szanse po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 13:35 Skąd ten bzdurny podział na dobre państwowe i złe prywatne?. Za pieniądze uczą gorzej i studiuje się łatwiej? A przecież na uczelniach państwowych jest masa studentów zaocznych, którzy też płacą - na "rynkowych" kierunkach jest w uczelniach więcej studentów płacących (zaocznych) niż niepłącących (dziennych). Uczelnie państwowe walczą o to, aby tych zaocznych było jak najwięcej - bo to duże pieniądze. I to nie egzaminy wstępne decydują o przyjęciu na te studia. Gdzie jest przewaga tych studiów zaocznych nad studiami w uczelniach prywatnych? A poza tym - uczelnie państwowe mają różne kierunki studiów - o bardzo różnej renomie. Co wyróżnia na uczelniach państwowych "modne" kierunki studiów otwierane masowo w latach 90. Np. mnóstwo uczelni technicznych otworzyło kierunek "zarządzanie i marketing" - bez kadry, programów, materiałów dydaktycznych. Specjalistami stali się wykładowcy z innych dziedzin - ze znajomością zaledwie podstawowego podręcznika, bez własnych doświadczeń i badań. I to tez są kierunki na uczelni państwowej - więc z definicji lepsze??? Dlaczego więc Państwowa Komisja Akredytacyjna wystawiła tak wiele ocen negatywnych i warunkowych także uczelniom państwowym (w tym także takim jak UJ)? Może czas skończyć z tym schematem, że państwowe na pewno jest lepze a prywatne napewno gorsze?! Jakoś przestały nas już razić prywatne przychodnie lekarskie, prywatne przedszkola, szkoły średnie, szkoły językowe, fabryki... Prywatne uczelnie funkcjonują obecnie podobnie jak rzemiosło w czasach socjalizmu. Niby mają zielone światło, mogą działać, ale nie mogą dostać takiego samego "surowca", ogranicza się im dostęp do źródeł finansowania, ich pracowników pozbawia wielu praw, które mają w uczelniach państwowych. I każe konkurować na takich samych warunkach z uczelniami państwowym. Szanse wygrania - mają podobne do szans rzemiosła w latach socjalizmu. Takimi metodami wygrano "bitwę o handel" w polowie XX wieku. I ciekawe dlaczego chcemy iśc tą samą drogą w szkolnictwie wyższym? "Bitwa o handel" okazała się sukcesem? Odpowiedz Link Zgłoś
grlt Re: Nierówne szanse po studiach 29.03.05, 14:18 Stary ja Cie nie rozumiem, czy Ty masz kompleksy? Prónujesz uzależniać poziom studiów od bogactwa wyposażenia? To nie jest najważniejsze... Zresztą przykłady które podałeś są raczej bzdurne, to raczej standart niż jaieś extra-cudo-nie_wiadomo_co U mnie na Politechnice Łódzkiej na FTIMSie też to wszystko jest i nikt się tym specjalnie nie chwali... a nie przepraszam, kart chipowych nie potrzeba do logowania, wystarczy hasło :) ps. do niektórych terminali hasła nie trzeba... :) Odpowiedz Link Zgłoś