Dodaj do ulubionych

Mundurek w szkole ja jestem za a Ty??

23.06.05, 15:30
Czy i jak przywrócić szkolne uniformy?

Propozycja pod dyskusję



Praktyka ostatnich dziesięcioleci to praktyka maksymalizowania wolności
obywatelskich, które w swoim założeniu mają i często doprowadzają do
dekompozycji struktur społecznych, a także deprecjacji tradycyjnych wartości,
na których poprzez stulecia był kształtowany naród polski. Wszechobecny kult
liberalizmu doprowadził też do całego szeregu niebezpiecznych zjawisk na
terenie szkól w Polsce.( narkotyki, alkohol, nikotyna, subkultury-
przynależność, do których manifestowana jest odpowiednim ubiorem, zanik
przeświadczenia, iż szkoła jest miejscem gdzie zdobywa się naukę,)
Sądzę , iż tym patologiom może częściowo? Skutecznie? stawić czoła
jednakowy strój szkolny(jego wygląd kolorystyka jest tu sprawą drugo- czy
trzeciorzędną .
Mocnymi stronami tego posunięcia niewątpliwie są;
- wytworzenie się poczucia że szkoła jest miejscem gdzie się uczymy
- ubiór szkolny sprawia iż przemieszczający się do i ze szkoły uczeń
nie jest postacią tak do końca anonimową
- pojawiające się w szkole często niebezpieczne subkultury których
wyróżnikiem jest ubiór nie będą miały dobrych warunków do rozwoju
- nabywanie alkoholu i nikotyny przez młodzież wyróżniającą się swym
ubiorem będzie jeśli nie niemożliwa to przynajmniej znacznie utrudnione
- wspólny ubiór sprzyjać będzie wytworzeniu się więzi ze szkoła oraz z
innymi uczniami tej samej szkolnej zbiorowość
- częściowo przynajmniej zostanie wyeliminowana szkolna moda, poprzez
którą młodzież z bardzo dobrze sytuowanych domów buduje swój często
nieuzasadniony prestiż w szkole



Zdając sobie sprawę z tego, iż u części opinii publicznej propozycja moja
nie znajdzie na dzień dzisiejszy akceptacji, proponuję wywołanie i
przeprowadzenie w mediach dyskusji nad mocnymi i słabymi stronami
wprowadzenia uniformizacji ubiorów w szkołach.A potem jesli VOX POPULI da się
choć w części do tej idei przekonać............


serdecznie pozdrawiam i ciekawy jestem opiniikecaw


Obserwuj wątek
    • fion_a Re: Mundurek w szkole ja jestem za a Ty?? 23.06.05, 18:16
      Cóż za archaiczne poglądy;)
      Nie sadzę, żeby takie "półśrodki" były lekiem na zło młodzieży. Bo złem
      młodzieży sa dorośli, ale tu nie o tym.......

      Ciekawe co potem?Wtócić do rózgi i klęczenia na grochu?;)

      Czy aby napewno prowadzenie lekcji z jednolita masa jest dobre? Na pewno nie
      uczy ani kreatywnosci, ani myslenia. Wrecz przewdiwnie - zabija jakikolwiek
      przejaw autentycznosci i indywidualności. I zalatuje PRL-em.

      Ja sama dobrowolnie nie wyszłabym z domu w mundurku i nie zmuszałabyum niegy i
      nikogo do czegos podopbnego;)Aha i zwolenniczka jestem liberalizmu jak
      najbardziej;)

      a teraz szczególowo:

      > - wytworzenie się poczucia że szkoła jest miejscem gdzie się uczymy
      i gdzie chodzmimy z niechecia, bo trza siedzieć w czyms granatowym na
      grzbiecie. Może jeszcze uczeszmy dziewczynkom 2 kucyczki z wielkimi kokardami a
      chłopców obetnijmy od garnka czy innej miski

      > - ubiór szkolny sprawia iż przemieszczający się do i ze szkoły uczeń
      > nie jest postacią tak do końca anonimową
      jest wiec atakowany przez innych uczniów, np. uczeń szkoły elitarnej atakowany
      przez zawodówkowiczów, okradany, bity itp.

      > - pojawiające się w szkole często niebezpieczne subkultury których
      > wyróżnikiem jest ubiór nie będą miały dobrych warunków do rozwoju
      pojawiajace sie subkultury sa próba wyrazenia siebie i zaaecntowania swojego
      istenienia i przynaleznosci. Często zastępuja rodzine. Nie sadze, zeby unifom
      szkolny potrafił to zmienic. wiem natomiast, ze nikt by się na to nie zgodził;)
      Jest to ingerowanie w wolność kazdego człowieka.
      P.S. Co to w ogóle sa "często niebezpieczne subkultury"?

      > - nabywanie alkoholu i nikotyny przez młodzież wyróżniającą się swym
      > ubiorem będzie jeśli nie niemożliwa to przynajmniej znacznie utrudnione

      znaczy się od rana do wieczora w tym uniformie mieliby chodzic??to moze na
      stałe ich "opancerzyć"??Czy uczen, który bedzie chcial kupic sobie narkotyki,
      papierosy czy alkohol i tak to zrobi. Niewazne czy w uniformnie, czy bez.
      Co to za róznica, skoro sprzedawca i tak łamie zakaz i sprzedaje uczniowi
      papierosy i alkohol?Czy jak uczen bedzie w mundurku, to sprzedawca nie złamie
      zakazu? Czy uczen po szkole mundurka nie zdejmie?

      > - wspólny ubiór sprzyjać będzie wytworzeniu się więzi ze szkoła oraz z
      > innymi uczniami tej samej szkolnej zbiorowość
      a moze to szkole pownno zależec, zeby przez swą admosfere i interwesujace
      zajęcia, program, kółkai mozliwości oferowane uczniom, sprawić, ze uczniwoie
      dobrowolnie się z nia będą identyfikować?
      Nie sądzę, żeby taka identyfikacja z przymusu była czymś dobrym, tym bardziej,
      ze o ile uczniowie szkoł elitarnych (czyt. dla bogatych) może i bedą mieli
      jakąs satysfakcje i większy szpan, ale po co mieliby się ze szkoła
      identyfikować uczniowie zawodówki czy podrzednego LO?
      To dopiero wprowadziłoby podziały między uczniami. Na bogatych i biednych,
      madrych i głupich, ustawionych i frajerów.

      > - częściowo przynajmniej zostanie wyeliminowana szkolna moda, poprzez
      > którą młodzież z bardzo dobrze sytuowanych domów buduje swój często
      > nieuzasadniony prestiż w szkole

      o dominacji młodzieży bogatej pisałam juz powyzej. Moda zawsze bedzie i
      uczniowie zawsze znajdą sposób, by siebie okreslić i zaznaczyć swoja osobowość,
      a takze i pozycję. I nie byoby kolorowo:((Poza tym całe społeczeństwo i swiat
      jest podzielony na bardzo bogatych, bogatych, trochę bogatych, srednich, prawie
      srednich, biednych i bardzo biednych i żaden mundurek tego nie wyeliminuje.
      Przeciez uczniowie ze soba rozmawiaja i dobrze wiedza kto jest kim i kto ile
      ma. Jestem osobiście bardzo przeciwna zrównywaniu wszystkich na siłe i w
      gruncie rzeczy tylko pozornie. Bo w szkole maja udawac, ze nie ma biedy i
      bogactwa, a po szkole jedni wrócą do suchego chleba a inni do swoich
      podmiejskich domów.
      Oczywiscie wszysto pisze w skrócie i uproszczeniu, ale nigdy nie bedzie tak, ze
      przyodzianie wszystkich w uniformy rozwiazenagle wszystkie szkolne problemy, a
      dzieci będą radosne i usmiechniete, cudownie dobre i z sercem na talerzu....
      • gwendal Re: Mundurek w szkole ja jestem za a Ty?? 23.06.05, 19:53
        Całkowicie się z Tobą zgadzam, wprowadzenie mundurków to nic innego jak tylko
        zmiana fasady. Przypomina mi jako żywo wioski potiomkinowskie - z zewnątrz
        wszystko wygląda wspaniale a sedno sprawy jak kulało, tak dalej kuleje.

        A teraz kilka uwag i komentarzy:

        > > - wytworzenie się poczucia że szkoła jest miejscem gdzie się uczymy
        > i gdzie chodzmimy z niechecia, bo trza siedzieć w czyms granatowym na
        > grzbiecie.

        Ponadto może się wytworzyć bardzo wyraźna opozycja: życie w szkole vs. życie
        poza szkołą. To pierwsze to mundurek, odarcie z indywidualności, odrabianie
        obowiązków (niekiedy bez przekonania). To drugie zaś to "cywilny" strój,
        poczucie wolności i indywidualności, innymi słowy "prawdziwe życie". Powstanie
        prosta opozycja: "szkoła, mundurek, odrobienie pańszczyzny", z jednej strony
        oraz "poza szkołą, cywilny strój, ... hulaj dusza" z drugiej. Sądzę, że tego
        typu zjawisko dodatkowo osłabiłoby poczucie więzi ze szkołą.

        > > - ubiór szkolny sprawia iż przemieszczający się do i ze szkoły uczeń
        > > nie jest postacią tak do końca anonimową
        > jest wiec atakowany przez innych uczniów, np. uczeń szkoły elitarnej atakowany
        > przez zawodówkowiczów, okradany, bity itp.

        Ponadto uczniowie bardzo szybko dążyliby do odzyskania owej anonimowości. Zaraz
        po wyjściu ze szkoły szybko podróżowaliby do domu, zmieniali strój i zaczynali
        wcześniej wspomniane "prawdziwe życie". Poza tym, jakie realne korzyści można by
        osiągnąć pozbawiając uczniów anonimowości? Na razie pachnie mi to sztuką dla
        samej sztuki.

        > > - pojawiające się w szkole często niebezpieczne subkultury których
        > > wyróżnikiem jest ubiór nie będą miały dobrych warunków do rozwoju
        > pojawiajace sie subkultury sa próba wyrazenia siebie i zaaecntowania swojego
        > istenienia i przynaleznosci. Często zastępuja rodzine. Nie sadze, zeby unifom
        > szkolny potrafił to zmienic.

        Poza tym, przynależność do subkultury to w istocie podzielanie określonych
        przekonań a strój to kwestia drugorzędna. Co z tego, że na zewnątrz mamy piękny
        mundurek, kiedy w głowie siedzą np. ksenofobiczne i nietolerancyjne przekonania
        lub wręcz kryminalne skłonności? Albo co nam z ucznia, który "odbębniwszy" w
        mundurku dzień w szkole, wraca do domu, wskakuje w dres, adidasy i idzie do
        kolegów wciągnąć nieco amfetaminy, napić się piwa i pozaczepiać przechodniów na
        osiedlu?

        Dodatkowo, zwykły strój daje nam możliwość obserwowania swoich uczniów i może
        nam o nich nieco powiedzieć. Jeśli np. chłopak, który dotychczas normalnie się
        ubierał i zachowywał, nagle zaczyna z zewnątrz przypominać osiedlowego
        "dresiarza", to jest to sygnał dla nauczyciela, że może obraca się w niezbyt
        dobrym towarzystwie i trzeba przedsięwziąć jakieś środki zaradcze - wbicie ludzi
        w uniformy pozbawia nas takich możliwości.

        > P.S. Co to w ogóle sa "często niebezpieczne subkultury"?

        Też chciałbym tutaj przeczytać jakieś konkrety.

        > znaczy się od rana do wieczora w tym uniformie mieliby chodzic??to moze na
        > stałe ich "opancerzyć"??Czy uczen, który bedzie chcial kupic sobie narkotyki,
        > papierosy czy alkohol i tak to zrobi. Niewazne czy w uniformnie, czy bez.
        > Co to za róznica, skoro sprzedawca i tak łamie zakaz i sprzedaje uczniowi
        > papierosy i alkohol?Czy jak uczen bedzie w mundurku, to sprzedawca nie złamie
        > zakazu? Czy uczen po szkole mundurka nie zdejmie?

        Narkotyki są nielegalne i chcąc je kupić zrobi to tak czy owak, nawet w
        mundurku, bo dealerów nie obowiązuje ustawa dot. sprzedaży ich "towaru"
        nieletnim. Co zaś się tyczy alkoholu i wyrobów tytoniowych, to pamiętajmy, że w
        drugiej/trzeciej klasie liceum uczniowie kończą 18 lat i tym samym nabywają
        prawa do kupowania tych używek, kluczową kwestią jest tutaj posiadanie przez
        ucznia dowodu tożsamości potwierdzającego wiek a nie mundurek. Tym w mundurkach
        też trzeba by sprawdzać dowód.

        > a moze to szkole pownno zależec, zeby przez swą admosfere i interwesujace
        > zajęcia, program, kółkai mozliwości oferowane uczniom, sprawić, ze uczniwoie
        > dobrowolnie się z nia będą identyfikować?
        > Nie sądzę, żeby taka identyfikacja z przymusu była czymś dobrym

        Pełna zgoda. Sam kończyłem liceum, gdzie już w głębokich latach 80. dano sobie
        spokój z tzw. "strojem szkolnym" i to właśnie m.in. ten czynnik wpłynął na
        wytworzenie specyficznej atmosfery, dzięki której znakomita większość jej
        absolwentów dalej czuje się z "budą" osobiście związana i wspomina ją z wielkim
        sentymentem.

        > > - częściowo przynajmniej zostanie wyeliminowana szkolna moda, poprzez
        > > którą młodzież z bardzo dobrze sytuowanych domów buduje swój często
        > > nieuzasadniony prestiż w szkole

        Uczę w liceum i wiem, że różnice w statusie majątkowym pomiędzy moimi uczniami
        są bardzo znaczne, choć wiem to z innych źródeł niż obserwacja ich strojów. Nie
        zauważam istotnych różnic w strojach osób z bogatych i biednych domów.

        Gwendal
        • kecawy Re: Mundurek w szkole ja jestem za a Ty?? 23.06.05, 22:12
          Argumenty przytoczone są logiczne. Lecz mam pytanie dlaczego w tak wielu
          krajach świata tak wielu postępuje nielogicznie i podtrzymują ba nawet
          rozwijają to co przez nieuwagę nazwalem mundurkiem( może być np. pulower
          określonego koloru i określona koszula i np czarne spodnie)

          propozycja moja jest jedynie propozycją. Patrzę na to co siędzieje wsród
          gimnazjalistów i uczniów szkuł ponadgimnazjalnych. Idąc jednak dalej-tak
          bronisz owego indywidualizmu a zaraz taki idywidualista wtałacza się w mundurek
          ( bank, biznes, )
          i co mu siędzieje nic!

          kecaw
          • gwendal Re: Mundurek w szkole ja jestem za a Ty?? 23.06.05, 23:04
            > Lecz mam pytanie dlaczego w tak wielu
            > krajach świata tak wielu postępuje nielogicznie i podtrzymują ba nawet
            > rozwijają to co przez nieuwagę nazwalem mundurkiem( może być np. pulower
            > określonego koloru i określona koszula i np czarne spodnie)

            W owych krajach istnieje długa i, co ważniejsze, nieprzerwana tradycja tego typu
            strojów (to czy nazwiemy je mundurkami czy nie, to kwestia bez znaczenia -
            zresztą słowo mundurek jest względnie krótkie i wygodne do wklepania w
            klawiaturę, więc chwilowo całkiem mi odpowiada). U nas zrezygnowano z niej jakiś
            czas temu i ponowne jej wprowadzenie raczej nie spotka się z przychylnym
            przyjęciem. Uczniowie zdają się cenić sobie to poczucie niewielkiej wolności i
            łatwo nie dadzą jej sobie odebrać. Zresztą, wprowadzenie jakichś określonych
            strojów nie będzie stanowić panaceum na problemy drążące polski system oświaty.
            Tego typu propozycje to zabieranie się do sprawy z niewłaściwej strony; trochę
            mi to przypomina charakterystyczne dla całości naszego życia
            społeczno-politycznego próby leczenia nie przyczyn, a zewnętrznych objawów.
            Wprowadzenie mundurków w szkole nie sprawi, że młodzi nauczyciele będą zarabiać
            więcej niż ok. 750 zł, przez co nie będą musieli imać się masy dodatkowych zajęć
            (praca w innych szkołach, szkołach językowych, robienie tłumaczeń, czy
            udzielanie lekcji prywatnych), aby móc jakoś powiązać koniec z końcem. Wszyscy
            nauczyciele nie będą obciążeni mniejszą ilością biurokracji, która z dydaktyką i
            wychowaniem nie ma zbyt wiele wspólnego, a która zajmuje sporo cennego z innych
            względów czasu. Klasy od tego nie staną się mniej liczne itd. itp - bolączki
            można by mnożyć prawie w nieskończoność.

            > Idąc jednak dalej-tak
            > bronisz owego indywidualizmu a zaraz taki idywidualista wtałacza się w mundurek
            > ( bank, biznes, ) i co mu siędzieje nic!

            Pamiętajmy, że w tym momencie mówimy o dorosłych już ludziach, którzy nieco
            inaczej patrzą na świat. Poza tym, łatwiej im wejść w tego typu sytuację, gdyż
            wiążą się z nią określone korzyści (prestiż, zarobki) - nawet indywidualiści
            mogą sobie to zracjonalizować (ustępstwo w zamian za korzyść). Człowiek
            13-18-letni jest zdecydowanie bardziej pryncypialny i bezkompromisowy
            prezentując swoje poglądy (choćby były idealistyczne i naiwne) - nie zgodzi się
            i już! Ponadto odpada tu czynnik racjonalizujący w postaci korzyści, gdyż w
            znakomitej większości przypadków młodzi ludzie nie traktują szkoły jako czegoś,
            co daje im zysk - szkołę, wykształcenie, nauczycieli zaczynają doceniać dopiero
            później z perspektywy określonego czasu.

            Gwendal
        • kecawy Kwestia fasady 24.06.05, 08:46
          Popatrz jak inaczej wygląda i czuje się człowiekw
          -firmir gdzie jest w garnit
          -w wojsku gdzy przebywa w owym munnurku
          - wpolicji gdy jest umundurowany
          - gdy jest kombatante i nosi jakiekolwiek odznaczenie


          Mundurek jest jedynie sposobem pogłębienia identyfikacji ze szkołą.Jego
          wprowadzenie powinno być poprzedzone dyskusją młodzieży, rodziców ba lokalnych
          autorytetów. Nic na siłe . Wybór loga zamówienie w odpowiedniej firmie
          odzieżowej itd

          kecaw
          • gwendal Re: Kwestia fasady 24.06.05, 11:35
            > Popatrz jak inaczej wygląda i czuje się człowiekw
            > -firmir gdzie jest w garnit

            Inaczej wygląda i być może inaczej się czuje, ale czy dobrze, bądź lepiej niż w
            innym stroju?

            > -w wojsku gdzy przebywa w owym munnurku
            > - wpolicji gdy jest umundurowany
            > - gdy jest kombatante i nosi jakiekolwiek odznaczenie

            W którym z tych przypadków ów człowiek ma 15-17 lat? A uczniowie są w tym
            właśnie wieku. Próbujesz porównywać bardzo odmienne sytuacje.

            Gwendal
      • kecawy Re: Mundurek w szkole ja jestem za a Ty?? 23.06.05, 22:06
        To są jakieś argumenty.Ale mam pytanie dlaczego w tak wielu karajach swiata owe
        mundury(raczej chodzi o pulowery i określone koszule) funkcjonują? Ba nawet w
        krajach gdzie liberalizm o którym z namaszczeniem piszesz funkcjonuje .Japonia
        Anglia Filipiny USA Kuwejt Litwa itd itd???

        To co przedstawiłem jest propozycją do przedyskutowania-bo SZKOŁA TONIE.
        Oczywiście są i będą szkoły co przeżyją!! W tym co widać to nie widać nadziei

        kecaw
        • fion_a Re: Mundurek w szkole ja jestem za a Ty?? 23.06.05, 23:13

          wydaje mi się, ze szkoły angielskie i amerykańskie od podstaw funkcjonuja
          inaczej, niz szkoła w Polsce. Byc może oni od mundurków w ogóle nie odeszli, my
          tak i to kilkanaście lat temu. Ciężko byłoby do tego wrócić. Poza tym to nie w
          mundurku tkwi problem. Nasza szkoła wyglada tak samo jak np. słuzba zdrowia czy
          klasa polityczna.
          Co do Japonii to nie wiem, ale wiem jaka moda panuje na ulicach Tokio - niczym
          z wybiegów albo cyrku;))Może tak sobie te mundurki później odbijają?
          Japończycy przeciez w ogóle maja inna mentalność - pracowitość, kultura,
          poczucie obowiazku (mam nadzieje, ze to nie tylko stereotyp;))
          A Polacy? Zwłaszcza teraz przed wyborami to widać. Jeśli lekarz po 6 latach
          ciezkich studiów zarabia z 800 zł, nauczyciel zarabia podobnie to jak moze byc
          szanowany?
          Jaki dorośli daja przykład dzieciom? Czyż nie uczą ich cwaniakowania od małego?
          Przecież młodzież jest bardzo krytyczna i wszystko widzi. Widzi, jak wygladają
          programy nauczania, jak wyglada matura - i maturzysci, i nauczyciele mówią, ze
          jest do ...kitu, a minister mówi, ze na 5-. Przeciez to taka sama obłuda, jak w
          prawie każdej dziedzinie zycia w naszym kraju.
          W tym roku kończę studia (pedagog.). Wiekszość znajomych albo wyjezdza, albo
          juz wyjechała na zachód - sprzątać, opiekować sie dziećmi, do recepcji w
          hotelu, na wakacje zbierać truskawki - z tytułem mgr, po 17 bądź 18 latach
          nauki w naszym cudownym kraju.
          Po co więc ci młodzi maja sie uczyć, skoro to nic nie daje, jak nie masz
          znajomości. A u nas w kraju, jak nie jesteś wybitnie wybitnym, to lepiej mieć
          wykształcenie zawodowe czy srednie, niż mgr - wiecej jest ofert pracy dla osób
          z wyuczonym fachem w reku. U nas z mgr do sprzatania niechętnie przyjmują - w
          Anglii chetnie;) I jak tak o tym wszystkim pomysle, to naprawde załuje, ze nie
          zajełam się czyms bardziej pozytecznym w czasie nauki - rozrywka. Po co mi
          czerwony pasek na swiadectwie maturalnym, dobre wyniki na studiach (tu
          przynajmniej sie opłacało - stypendium -co prawda nie za wysokie, ale kazdy
          grosz sie liczy;) jeśli od lipca wraz ze znajomymi podniesiemy stope bezrobocia
          i procent bezrobotnych osób z tytułem mgr?
          I proszę mi wierzyć, jakby wskoczenie w mundurek miało rozwiazać te problemy -
          to nawet taki ohydny, granatowy włożyłabym juz od jutra;)
          • myslak poczytaj dzisiejszą "rzepę" 23.06.05, 23:23
            Możesz wyjechać :)
            Jest nabór dla polskich nauczycieli do Anglii i Szkocji :)

            A mundurki sa w porządku. U nas w szkole od 5 lat - i nikt nie marudzi.

            • fion_a Re: poczytaj dzisiejszą "rzepę" 24.06.05, 00:09
              Ale ja nie chcę wyjezdzać:)

              Jesli chodzi o mundurki - w moim mieście jest jedno LO z mundurkami - ponoc
              najlepsze (zmienia się w snobistyczne), ale własnie tam przez te mundurki się
              młodzież wyróznia od równieśników z "gorszych" szkół...

              Co innego, gdyby wszyscy mieli je nosic.
              Swoja drogą mnie te mundurki odstraszyły i poszłam do szkoły, gdzie w strój
              nikt nie ingerował. buty zmienne trzeba było tylko mieć, ale nie zadne
              kapcioszki;)Mozna było zmieniać glany na czyste glany;)
          • kecawy Re: Mundurek w szkole ja jestem za a Ty?? 24.06.05, 08:34
            Pesymistycznie patrzysz na świat -to źle .Pewien wielki Polak XX wieku zwykł
            mawiać ''Być zwyciężonym a nie ulec OTO jest prawdziwe zwycięstwo"


            twoje życie twoja wola twoje wybory twoja odpowiedzialność za siebie i OJCZYZNĘ

            kecaw
      • diagnosta7 Re: Mundurek - fion_a 24.06.05, 01:45

        >>Czy aby napewno prowadzenie lekcji z jednolita masa jest dobre? Na pewno nie
        uczy ani kreatywnosci, ani myslenia. Wrecz przewdiwnie - zabija jakikolwiek
        przejaw autentycznosci i indywidualności. I zalatuje PRL-em.

        To nie mundurek tworzy z klasy jednolita masę, tylko podejście nauczyciela.
        Myślenie i kreatywność jest raczej niezależna od ubioru, choć ubiór może być
        przejawem tejże.
        W tym problem, ze jednolity strój kojarzy się z PRL-em. Może
        określenie ”mundurek” jest niefortunne, ale to nie musi być mundur, to mogą być
        bluzy z logo szkoły, zupełnie wyjątkowe koszulki i na pewno nie musi być
        granatowe.
        Dobrze jest wyjść poza stereotypy z czasów minionych. Stroje szkolne mogą być
        fantastyczne. Jeśli uczniowie są dumni, ze chodzą do jakiejś szkoły, będą i
        dumni ze mogą ja w ten sposób reprezentować.

        >>Jest to ingerowanie w wolność kazdego człowieka.

        Dałabym każdej szkole wybór. Niech decydują dzieci wraz z rodzicami. Narzucenie
        tego typu rozwiązania nie przyniesie niczego dobrego, ale uczniowie mogą tego
        chcieć. Mogą tez sami zaprojektować te „mundurki”. Jest sporo rozwiązań
        niekoniecznie związanych z przymusem.



        > - wspólny ubiór sprzyjać będzie wytworzeniu się więzi ze szkoła oraz z
        > innymi uczniami tej samej szkolnej zbiorowość
        >>a moze to szkole pownno zależec, zeby przez swą admosfere i interwesujace
        zajęcia, program, kółkai mozliwości oferowane uczniom, sprawić, ze uczniwoie
        dobrowolnie się z nia będą identyfikować?

        No właśnie. Jeśli szkoła stworzy te warunki to uczniowie mogą chcieć
        podkreślić, ze do tej konkretnej społeczności przynależą.


        >>Nie sądzę, żeby taka identyfikacja z przymusu była czymś dobrym, tym
        bardziej,
        ze o ile uczniowie szkoł elitarnych (czyt. dla bogatych) może i bedą mieli
        jakąs satysfakcje i większy szpan, ale po co mieliby się ze szkoła
        identyfikować uczniowie zawodówki czy podrzednego LO?

        Bo czasem jak się widzi dobry przykład, to chce się zrobić cos podobnego.

        >>To dopiero wprowadziłoby podziały między uczniami. Na bogatych i biednych,
        madrych i głupich, ustawionych i frajerów.

        Nie ma powodu tak sądzić. Często małe, wiejskie szkoły są bardzo dobrymi
        ośrodkami edukacyjnymi i uczniowie te szkoły szanują. Jednolity strój szkolny
        nie musi być związany z bogactwem, tym bardziej, ze mundurek może być po prostu
        skromny.

        >>Przeciez uczniowie ze soba rozmawiaja i dobrze wiedza kto jest kim i kto ile
        ma. Jestem osobiście bardzo przeciwna zrównywaniu wszystkich na siłe i w
        gruncie rzeczy tylko pozornie. Bo w szkole maja udawac, ze nie ma biedy i
        bogactwa, a po szkole jedni wrócą do suchego chleba a inni do swoich
        podmiejskich domów.

        Oczywiście, ze dzieci się orientują kto jest kim w klasie szkolnej. Odpadłby
        jednak element znęcania się nad gorzej ubranymi. To zjawisko jest powszechne i
        to nie tylko w Polsce. Nawet jeśli ktoś wraca to suchego chleba, to nie powód,
        by w szkole był upokarzany.
        Myślę tez, ze to nie jest zrównywanie ani udawanie niczego. To raczej
        podkreślenie roli ucznia, która powinna być nobilitująca (wiem, wiem, ze to w
        wielu przypadkach pobożne życzenia). Warto jednak kreować swoja szkole na
        wyjątkowe miejsce, nawet jeśli to marne liceum. Czasem nowy pomysł daje
        zastrzyk energii i wszystkim zaczyna się chcieć .

        >>Oczywiscie wszysto pisze w skrócie i uproszczeniu, ale nigdy nie bedzie tak,
        ze
        przyodzianie wszystkich w uniformy rozwiazenagle wszystkie szkolne problemy, a
        dzieci będą radosne i usmiechniete, cudownie dobre i z sercem na talerzu....


        Na pewno nie rozwiąże wszystkich problemów, ale jest jakimś pomysłem na
        cząstkowa choćby odnowę. Twórczy ferment naprawdę potrafi zmienić atmosferę.
        Inaczej zanarzekamy się na śmierć:)
    • diagnosta7 Re: Mundurek w szkole -kecawy 24.06.05, 01:41


      Generalnie jestem za, ale niekoniecznie z tych samych powodów co pomysłodawca i
      z ograniczeniami.


      >>- wytworzenie się poczucia że szkoła jest miejscem gdzie się uczymy

      Tego nie załatwi się strojem.


      >>- ubiór szkolny sprawia iż przemieszczający się do i ze szkoły uczeń
      nie jest postacią tak do końca anonimową

      Jeśli będzie chciał pójść na wagary, to mundurek zdejmie.


      >>- pojawiające się w szkole często niebezpieczne subkultury których
      wyróżnikiem jest ubiór nie będą miały dobrych warunków do rozwoju

      Subkultury będą się rozwijać niezależnie od mundurków.

      >>- nabywanie alkoholu i nikotyny przez młodzież wyróżniającą się swym
      ubiorem będzie jeśli nie niemożliwa to przynajmniej znacznie utrudnione

      Nie sadze, by ktoś chciał się zaopatrywać w charakterystycznym umundurowaniu.

      >>- wspólny ubiór sprzyjać będzie wytworzeniu się więzi ze szkoła oraz z
      innymi uczniami tej samej szkolnej zbiorowość

      Sam ubiór tego nie załatwi. To jest prawda tylko wtedy, gdy uczniowie lubią
      swoja szkole, są dumni, ze do niej chodzą i chcieliby to podkreślić. Jeśli
      strój będzie elementem narzuconym, nie spełni tej funkcji.

      >>- częściowo przynajmniej zostanie wyeliminowana szkolna moda, poprzez
      którą młodzież z bardzo dobrze sytuowanych domów buduje swój często
      nieuzasadniony prestiż w szkole

      Mundurek tego problemu całkowicie nie zniesie, ale ograniczyłby w pewnym
      stopniu znęcanie się nad uboższymi uczniami.
      • fion_a Re: Mundurek w szkole -kecawy 24.06.05, 02:50
        >
        > Mundurek tego problemu całkowicie nie zniesie, ale ograniczyłby w pewnym
        > stopniu znęcanie się nad uboższymi uczniami.

        Obecnie nie widać wiekszych różnic w stroju. Mundurek np. butów i plecaka nie
        naprawi. Uczniowie budują swój status raczej gadżetami (najnowszy telefon
        komorkowy, odtwarzacz mp3 itp) niż strojem, choc pewnie dla niektórych nadal
        marki sa ważne.

        Jesli uczniowie czują sie ze szkoła zwiazani, to np. podczas zawodow sportowych
        mają koszulki z logo szkoły, ale bez sensu jest (moim zdaniem) narzucać to
        wszystkim. Ja bym np. mundurka nosić nie chciała. Wolę się sama ubierać;)

        Z resztą postu oczywiście zgadzam sie - mundurek problemów szkoły nie
        rozwiąże...

    • ra_cha jestem z pokolenia mundurkowego 24.06.05, 14:07
      wiem, że nie wszyscy moi współbracia doli i niedoli szkolnej uwielbiali ten
      strój, ale większość to akceptowała, a spora część (w tym ja) była autentycznie
      dumna z faktu uczęszczania do tej, a nie innej szkoły, co mundurek dobitnie
      podkreślał; szkoła była placówką naprawdę dobrą, dawała w kość, ale świetnie
      przygotowywała do egzaminów na studia, wśród naszej niewielkie prowincjonalnej
      społeczności byliśmy więc postrzegani jako kujony; nie przeszkadzało nam to
      jednak, bo przynależność do tej szkoły jednocześnie dawała jakieś poczucie
      wartości (kto chce, może nazwać to snobizmem, ale był to twórczy i zdrowy
      snobizm, motywujący do rozwoju); krótko mówiąc - jestem jak najbardziej za, i
      mówię to z całym przekonaniem.
    • randybvain Nie. 24.06.05, 15:48
      Oprocz argumentow poprzednikow dodam nastepny - koszty. Pelne umundurowanie
      moze byc poza zasiegiem ludzi, w ktorych rodzinie sa sami bezrobotni/rencisci.
      Bo przeciez czy chcialbys, aby dzieci w upale 25 stopniowym siedzialy w klasie
      w gajerkach? Wiec trzeba by i jakies letnie koszulki im dac, stroje sportowe,
      buty - nawet nie wiem, ile to by kosztowalo - moze ktos poda cene?

      W Tewkesbury w Anglii ostatnio ok. 200 uczniow szkoly "mundurowej" protestowalo
      przeciwko restrykcyjnosci w ubiorach - kazano im zaprzestac wygladac "scruffy",
      to znaczy poluznione krawaty, odpiety guzik u koszulki, podwiniete rekawy i tak
      dalej. Siedzieli na boisku i nie chcieli sie ruszyc. NIe wiem jeszcze, jak sie
      to skonczy.

      Do identyfikacji ze szkola wystarczy tarcza. Jest tansza i nie trzeba jej
      produkowac w rozmiarach od S po XXXL.
      • kecawy Re: Nie. 25.06.05, 01:02
        Dziekuję za opinię w tej kwestii

        kecaw
    • teheranwarrior Re: Mundurek w szkole ja jestem za a Ty?? 26.06.05, 11:25
      Tak, jeśli mkundurki będą ZA DARMO. Ludzie taraz nie mają pieniędzy na
      podręczniki i inne książki, a mundurek to wydatek 300-400 zł.
    • belfer_junior nie, ale... 26.06.05, 14:42
      ...jestem za tym, by dzieci w wieku szkolnym nie malowały się, nie farbowały
      włosów, nie malowały paznokci i nie wyglądały wyzywająco. Tyle można na pewno
      oczekiwać.
      • kecawy Re: nie, ale... 26.06.05, 16:46
        Mundurek jest tu tylko przenośnią.Chodzi o jednolity strój zaakceptowany
        poprzez wspólnotę szkolną.Oczywiście podlegali by temu i nauczyciele.Faceci w
        gmarynarkach a kobitki w ..../

        kecaw

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka