Dodaj do ulubionych

platne studia to nie studia

14.10.05, 11:49
wkurza mnie, ze podobno 40% młodzieży studiuje. wydaje im sie, ze nadaja sie
na studia, podczas gdy gucio prawda. kurcze, studia powinny byc tylko dla
najlepszych! jezeli placicie to zastanowcie sie czy sie do tego nadajecie.
nie kazdy musi studiowac. nie potrzeba wykwalifikowanych pracownikow do
sprzatania kibli. miom dzianym znajomym rodzice placa za nauke a oni mysla,
ze przez to sa inteligentniejsi. to zalosne.
Obserwuj wątek
    • billy.the.kid Re: platne studia to nie studia 15.10.05, 10:09
      ci ludkowie raczaj NIE STUDIUJĄ. oni uczęszczają do jakiejś szkólki która ma w
      nazwie WYŻSZA, ale ze studiowaniem nie ma to nic wpólnego. oni się tylko
      UCZĄczegoś może tyrochę więcej niż w szkółkach srednich ale nie jest to
      studiowanie.
      • studentk Re: platne studia to nie studia 16.10.05, 11:04
        Studia medyczne na AM w Warszawie - 17.000 PLN
        Zajęcia razem z dziennymi, nie ma różnicy , nikt nie wie czy płacisz czy nie.

        Czyli AKADEMIA MEDYCZNA w WARSZAWIE to szkółka i ją zamknąć!!!!!!
        A lekarze po niej to GŁĄBY!!!!!!!!!!!!
    • balbiga Re: platne studia to nie studia 15.10.05, 11:24
      zapewna przemawia przez ciebie zazdrość - trochę rozumiem, gdy młody, ambitny
      człowiek chce się uczyć, a nie stać go na to... , ale można spróbować dostać
      się na studia bezpłatne, nieprawdaż? pomyśl o tym; a poza tym zmieniłabym tytuł
      twojego wątku na: "tacy studenci to nie studenci", gdyż jest wiele możliwości
      odpłatnego studiowania na najlepszych polskich uczelniach i to NAPRAWDĘ SĄ
      STUDIA, a tobie przecież nie chodziło o uczrlnie/kierunki/wydziały (bo skąd
      masz je wszystkie znać?) a o ludzi (z twego postu wnioskuję, że znasz tych, na
      temat których się wypowiadasz)
      • billy.the.kid Re: platne studia to nie studia 15.10.05, 22:31
        studia/bezpłatne/ mam już dawno za sobą. cos tak 35 lat temu.
        a ty bidulko musisz płącić za tę freblówkę, bo nie nazwę tego uczelnią.i tak
        zazdrość przez ciebie przemawia ze wiedzy nie stało eby się załapać na
        bezpłatne.i skąd masz wiedzizeć o co biega skoro tylko znajomkowie ci
        opowiadają.
        • balbiga Re: platne studia to nie studia 16.10.05, 10:06
          Studia bezpłatne też mam za sobą (ok. 20 lat temu), drugie, płatne, także (5
          lat temu), a uczelnie to Politechnika Warszawska i Uniwersytet Warszawski; nie
          musisz mnie więc nazywać "bidulką", chwała Bogu stać mnie było na studiowanie
          dziedziny związanej z moją drugą pasją wówczas, gdy z przyczyn rodzinnych i
          zawodowych nie mogłam sobie pozwolić na studia dzienne, a tylko takie bywaja
          bezpłatne; no i mam tę przewagę nad innymi dyskutantami, że NAPRAWDĘ mogę się
          wypowiadać nt. wyższości/"niższości" studiów płatnych nad bezpłatnymi czy
          dziennych nad zaocznymi; jeśli takie doświadczenia są Ci obce, to wytrzymaj
          jeszcze chwilę przy moim poście i przeczytaj co następuje: tak naprawdę prawie
          wszystko zależy od studenta - od jego zainteresowania, zaangażowania,
          systematyczności, chęci poszerzania swej wiedzy, umiejętności łączenia wiedzy z
          różnych dziedzin przy rozwiązywaniu problemów, gotowości stosowania wiedzy
          teoretycznej w praktyce itd. itp.; człowiek z otwartą głową będzie bardzo
          dobrym studentem i absolwentem, zaś ten, którem ww. przeze mnie aspekty są
          obce - na zawsze pozostanie półgłówkiem. Miłej niedzieli życzę (mimi wszystko).
          • billy.the.kid Re: platne studia to nie studia 16.10.05, 10:53
            jakoś tak dziwnie się układa na tym łez padole, ze ci z otwartymi głowami
            załapali sie na te bezpłatne.

            sporo młodzieży łączy naukę /tę płatną/ zpracą.POWAŻNE studia jednak wymagają
            dużo wysiłku . chyba że prześlizgać się.ale to już nie nazywajmy tego
            studiowaniem.raczej zaliczaniem szkoły dla papierka.jakoś nie miogę się
            przekonać że nagle tylu młodych ludzi zapragnęło zgłębiać tajniki wiedzy
            związane z liczeniem pienuiędzy.bo chyba większość prywatnych "uczelni" takie
            kierunki oferuje. a liczące się w tej dziedinie uczelnie są dla tych
            najlepszych-bezpłatne.80% tych prywatnych pozostaje na poziomie dawnych szkół
            pomaturalnych.
            i tu jest pies pogrzebany.
            pies? a jaka rasa?
            • balbiga statystycznie, to może nawet masz rację 16.10.05, 12:04
              tylko że ta statystyka, wpływając dość silnie na odbiór społeczny, wrzuca ogół
              absolwentów płatnych studiów do jednego wielkiego wora z etykietą "niedouki", a
              to już jest bardzo krzywdzące dla sporej grupy tych ludzi.
            • billy.the.kid Re: platne studia to nie studia 16.10.05, 12:05
              studentk. piszesz o zupełnie innej sprwie.realizujesz program normalnego
              dziennego toku studiów. raczej mowa jest o freblówkach otwartych dla zbicia
              kasy.moze te budy się wyjruszą, ale na dzis jeszcze zatrudniają nawert nie
              nauczu\ycieli akademickich a tylko ich nazwiska.

              gdzies tam wyczytałem ze w jakiejś takiej płatnej "akademii" wykładowcą jest
              niejaki krzyszxtof rutkowki pseudoposeł, psuedodtektyw a tak dokładnie
              hochsztapler/. jeśli takie budu nzawiecie, przepraszam za wyrażenie UCZELNI9AMI
              to raczej nie mamy o czym rozmawiać.
              • studentk Re: platne studia to nie studia 16.10.05, 12:17
                Założycielka wątku napisała wyraźnie:
                „jezeli placicie to zastanowcie sie czy sie do tego nadajecie”
                „rodzice placa za nauke a oni mysla, ze przez to sa inteligentniejsi. to zalosne.”

                Nic nie napisała o „freblówkach” tylko o płaceniu za naukę.
                A na Akademii Medycznej w Warszawie za się płaci.
                • billy.the.kid Re: platne studia to nie studia 16.10.05, 17:58
                  o am już chyba napisałem. to zupełbnie inna sprawa. nie ma chyba prywatnych
                  a.m. w to cwaniaki jeszcze nie weszli.
                  bidna ta nasza ojczyzna jako powód do dumy zapodaje 2 mln. studiujących.- z
                  tego ponad połowa ma tych pseudouczelniach. chyba w wiekszości biznesowo-
                  bankowych.te "ucxzelnie" poziomem może deczko przewyższją dawne technika
                  ekonomiczne. i nic dziwnego że licencjał po takiej budzie słyszy od pracodawcy-
                  pan ma niestety w dalszym ci.ągu srednie wykształcenie.
                  • studentk Re: platne studia to nie studia 16.10.05, 18:08
                    W sumie masz rację, jest tylko kilka dobrych. Najgorzej mają ci którzy w
                    dyplomie będą mieli Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Sromotnej Górce, to
                    dopiero jest obciach. Niby dyplom po państwówce a wygląda gorzej niż po
                    prywaciarzu. Bo o Koźmińskim, Łazarskim, CC czy WSEiZ pracowawcy słyszeli....
                    ale po Sromotnej Górce?
                    • billy.the.kid Re: platne studia to nie studia 16.10.05, 18:59
                      jeszcze jedno.
                      rocznie ok.600tys absolwentów. rynek nuie wchłonie nawet połowy tych ludków.
                      naturalnie ze stanowiskami pracy odpowiednimi do "wyższego wykształcenia".
                      • studentk Re: platne studia to nie studia 16.10.05, 19:25
                        Najpierw po SGH, UW, UJ,UMK, później po Koźmińskim, Łazarskim, WESiZ,WIT,
                        później po reszcie pańswowych, później po innych szkółkach prywatnych, a później
                        po najgorszych państwówkach typu PWSZ w Sromotnej Górce.
                        • futuremba Re: platne studia to nie studia 16.10.05, 19:54
                          Może w zaściankowej Polsce.
                          W normalnym świecie to HBS , Wharton, INSEAD... uczelnie z polski sucks.
                          • studentk Re: platne studia to nie studia 16.10.05, 20:11
                            Polska w końcu europa wschodnia, bliżej jej to Rosji niż to normalnego świata.
                            Możemy konkurować z Albanią i trzecim światem, choć nie z całym, część juz nas
                            wyprzedziła.
                            U was na uczelni też studiują takie głąby, które nawet nie znają żadnego jeżyka
                            obcego??? Polskiego też zresztą nie, tylko jakieś zaświadczenia o dysleksji i
                            dysortografii przedstawiają.
              • grzechu20 Re: platne studia to nie studia 17.10.05, 18:13
                Przesadzasz, i to bardzo. Oczywiście - więszkość uczelni prywatnych to kiepawe
                szkółki, dające papierek za kasę. Ale nie generalizuj aż tak. Wrzucasz kilkaset
                tysięcy osób i kilkaset uczelni do jedneg worka i psioczysz na nie. Jest
                naprawdę kilka (naście?) bardzo dobrych uczelni prywatnych (typu WSB-NLU, SWPS,
                WIT, WSPiZ, CC, POU, i inne), któe naprawdę uczą i które pokazują jak powinny
                wyglądać porządne uczelnie prywatne.
                • billy.the.kid Re: platne studia to nie studia 17.10.05, 20:36
                  no i są tio wyjątki potwierdzające...
                  • grzechu20 Re: platne studia to nie studia 18.10.05, 15:55
                    No cóż, niby tak :) Ale po prostu trochę mnie irytuje, kiedy ktoś obrzuca błotem
                    wszystkie uczelnie prywatne, przy okazji brudząc kilka porządnych i naprawdę
                    dobrych uczelni prywatnych, tak jak te wymienione przeze mnei wcześniej. Dobrze,
                    że maja juz swoja renomę i ludzie wiedza, że po nich można oczekiwać jak
                    najlepszych standardów.
      • biedrona20 Re: platne studia to nie studia 17.10.05, 21:13
        studiuje dziennie na UW i wystarczy, ze znam dziennych studentow i widze jacy
        oni sa ciemni
        • billy.the.kid Re: platne studia to nie studia 17.10.05, 21:38
          spytaj ilu z nich przeczytało pana tadeusza lub trylogię. NIE,ONI OBEJRZELI NA
          wydeło.
          • studentk Re: platne studia to nie studia 18.10.05, 08:05
            Wydeło?????
            Raczej na divixie :)))))))))
            • billy.the.kid Re: platne studia to nie studia 18.10.05, 10:11
              starsi raczej na wydeło.młodsi może na defałde.
    • maluszek12 Re: platne studia to nie studia 19.10.05, 19:38
      to zmien znajomych. ja nie mam duzo kasy, moi starzy tez nie, a jestem na dobrej
      prywatnej uczelni, bo wlasnie nie mialem kasy, zeby moc sobie fundowac jakies
      kursy i korki. wszystko z wiedzy wyniesionej z licem. i co tu poradzic, ze
      interesowaly mnie popularne kierunki, jak informatyka i zarzadzanie? nie
      dostalem sie na zadne, to poszedlem do prywatnej. gdzie wiekszosc ludzi pracuje,
      badz studiuje za kredyt studencki i szuka pracy. a nasza "dziana" brac siedzi
      sobie na panstwowkach, ma wszystko w nosie, "studiuje" po akademikach i grzeje
      tylki za kase swoich rodzicow.
      • billy.the.kid Re: platne studia to nie studia 20.10.05, 09:23
        to kiedy ty masz czas na to STUDIOWANIE.
        • maluszek12 Re: platne studia to nie studia 21.10.05, 12:51
          jakos trzeba sobie radzic. jestem na zaocznych - dniami pracuje, nocami zakuwam,
          a w weekendy siedze na wykladach i notuje. studia platne ucza cie
          odpowiedzialnosci, organizacji czasu i prawdziwego zycia. lubie swoj kierunek,
          wiem, ze rzeczy ktorych sie tu ucze przydadza mi sie w przyszlosci w pracy, ale
          wiem tez ze dzieki laczeniu platnych studiow na dobrej uczelni prywatnej i pracy
          zyskuje bardzo duzo wiedzy czysto zyciowej.
          • billy.the.kid Re: platne studia to nie studia 21.10.05, 21:12
            jednak poza tymi rzeczami-na pewno chwalebnymi,pozostaje coś. frajda z
            tzw.życia studenckiego. moja starsza córka aktualnie się zmagistrza-etnologia
            uw.przez cały ciąg pięcioletnich studiów wchodziła w najrózniejsze projekty
            bliżej lub dalej związane z kierunkiem studiów.sporo wyjazdów badawczych-
            ukraina,rosja, łotwa. zreszta na łotwie realizuje badania związane z praca
            magisterską. i dopiero takie wszechstronne studiowanie-nie od strony do strony,
            w pełni pozwala rozwinąć się w zakresie studiów. ucząc się ui pracując na pewno
            nie zeralizowała by połowy tego.

            poza tym płatne-to towar. i tu problem sprzedawcy raczej trudno jest
            zrezygnować z klienta przynoszącego pieniądze. i stąd poziomn tych studió
            raczej zaniży się. nie zabija si.e kurki znoszacej złote jajeczka.
            • billy.the.kid Re: platne studia to nie studia 21.10.05, 21:13
              a o zyciu studenckim ,zwłaszcza w latach mateńki komuny.młodzieży,jeśli tego
              nie przezyliście-nie wiecie że żyjecie.
    • seerena Re: platne studia to nie studia 29.10.05, 20:13
      Biedrona, sama jesteś ciemna jak tabaka w rogu :) Studenci zaoczni - bo tacy
      płacą - o wiele bardziej powaznie podchodzą do studiów, są ambitni, obowiązkowi,
      zwykle mają lepsze wyniki niż dzienni tzw. bezpłatni. Dlaczego? Odpowiedź jest
      banalnie prosta, są to przeważnie ludzie już trochę starsi, którzy pracują i
      uczą się jednocześnie (i za to należy im się chwała bo to piekielnie trudne),
      poza tym skoro za to płacą to nie olewają. Studia zaoczne wymagają wiele pracy
      własnej. Nie ważne jakie studia się skończy, ważne jak potrafi się to
      wykorzystać w życiu.
      • billy.the.kid Re: platne studia to nie studia 29.10.05, 21:22
        biega o to że studenci płątni nie olewają ale sami są olewani przez cwaniaków.
        a tak poza tym czy pobieranie nauki w szkołąch/tych biznesowonarketingowoi
        jeszczeniewiemjkich/ można naazwać STUDIOWANIEM?
        • grzechu20 Re: platne studia to nie studia 30.10.05, 01:07
          Jak już raz wspominałem, jest kilka dobrych uczelni prywatnych. To prawda, że
          większość szkół prywatncyh jest kiepawa, ale nie można zaprzeczać, iż istnieją
          pewne mocno pozytywne wyjątki, np.: WSB-NLU, SWPS, WIT, WSPiZ, CC, POU. Na tego
          typu uczelniach, tak, można nauki pobierane nazwać studiowaniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka