Dodaj do ulubionych

Polscy maturzyści to w 99% głąby

23.10.05, 08:49
Polscy maturzyści to w 99% głąby, nie znają matematyki, fizyki, żadnych
języków obcych, nawet własnego też nie znają tylko jakieś zaświadczenia o
dysleksji i dysortografii u nich dostatek.
Ale jak trzeba napisać podanie, obliczyć podatek czy przeczytać instrukcję
obsługi to TRAGEDIA!!!

Też tak uważacie???
Obserwuj wątek
    • gocha1002 Re: Polscy maturzyści to w 99% głąby 23.10.05, 09:19
      To dobrze, że wśród tych miernot i tępoty są jeszcze wyjątki, czyli tacy
      geniusze jak ty, studencie.
    • fan_gazety Nie b/t 23.10.05, 10:05
    • randybvain Nie 99% 23.10.05, 13:40
      I czemu tragizujesz? A wzięłaś się kiedyś za takiego maturzystę, by go zmienić?
      to co biadolisz?
    • no-surprises Więc polscy studenci to w 99% głąby b/t 23.10.05, 18:02

      • tool7 Re: Więc polscy studenci to w 99% głąby b/t 24.10.05, 18:29
        myslę, że rzecz się tyczy młodszych - gimnajalistów, licealistów.Poza tym duża
        część może i ma nieco pojęcia o matematyce, fizyce i chemi, ale ilu z nich ma
        jakąś pasję? Oprócz picia, palenia i imprezowania?Wystarczy wsiąść do mzk i
        posłuchać tych rozmów. Najgorsze jest to, że nie masz wyboru, bo głośne rozmowy
        stały się normą. Dlatego wolę chodzić pieszo:))
    • hayek_mises ? 25.10.05, 11:22
      mam zajęcia ze studentami I roku studiów, czyli świeżymi maturzystami...
      mniej wiedzą, czasem robi się smutno
      ale wydają się lepiej przystosowani do życia...
      • billy.the.kid Re: ? 26.10.05, 18:01
        szkoła ma dawac wiedze a nie uczyc pisania podań.
        • hayek_mises Re: ? 26.10.05, 18:27
          billy.the.kid napisał:

          > szkoła ma dawac wiedze a nie uczyc pisania podań.

          szkoła powinna po prostu przygotować do życia w społeczeństwie
          wiedza to tylko narzędzie

          • billy.the.kid Re: ? 26.10.05, 20:10
            do życia ma przygotować SAMO ŻYCIE.
            co z tego ze WSZYSTKICH NAUCZĄ pisania podań o pracę-jeżeli tej pracy i tak nie
            ma.
            • studentk Re: ? 26.10.05, 20:52
              Szkoła powinna przygotować do ŻYCIA!!!!!
            • hayek_mises Re: ? 26.10.05, 20:53
              to niech ich uczą TWORZYĆ PRACĘ, a nie na nią czekać
              • billy.the.kid Re: ? 26.10.05, 21:03
                pracy to se można stworzyc skolko ugodno. nie sztuka pracować. sztuka pracować
                żeby coś z tego było. a tu pracujący nie mają nic do powiedzenia.
                jeśli szkoła ma nauczyć zycia-to ktoma q...a nauczyc NAUKI.
                • studentk Re: ? 26.10.05, 21:14
                  Absolwenci nic nie umieją – i to jest problem. Nawet obsługi kompa.
                  • ratyzbona Re: ? 26.10.05, 22:03
                    Wiecie co utopicie się niedługo we wałsnej żółci. POlscy studenci nie są grosi
                    od innych - nie umieją obłsugi kompa powiadasz ? To czemu ostatnimi czasy
                    polscy studenci i uczniowie wygrywają konkursy dla programistów? Nie znają
                    matematyki - bo może w szkołąch jest ona na poziomie który w innych karjach
                    jest na studiach po ostrej selekcji. Obce jezyki? - większośc
                    amerykanów ,anglików i fracuzów mówi tylko w języku ojczystym i jakoś zyją.
                    Fizyki w skzole nie da się nauczyć bo jest rozbieżna z programem mateamtyki.
                    Skzoda że zamist sie zastanowić wszyscy wszystkich wyzywają od głąbów ( a i
                    miałam 2 z matmy a studjuję na dwóch kierunkach )
                    • studentk Re: ? 27.10.05, 07:50
                      To tylko świadczy o szkołach które cię przyjęły. Dalej uważam iż polscy
                      maturzyści są kiepscy, a szkoły wyższe nawet jeszcze gorsze. Dalej uważam iż
                      człowiek po studiach czyli po 17-tu latach nauki nie jest przygotowany do życia
                      - 17 zmarnowanych lat.
                    • gobi03 Re: ? 27.10.05, 08:44
                      Masz dużo racji - oczekiwania wobec absolwentów szkół (od podstawówki po
                      średnią) są "księżycowe", tzn. niezgodne z programami nauczania w tych szkołach.
                      Niech się Państwo Profesorstwo Wyższych Uczelni dowiedzą, jaką drogę edukacyjną
                      przechodzi ich narybek! Podobnie wszyscy inni krytykanci. Nie wolno oceniać
                      człowieka na podstawie *własnych doświadczeń*. To już inny świat i inne
                      nauczanie, niż 20 lat temu. Reforma edukacji wszystko przeorała: zakres
                      wiadomości, metodykę, wychowanie.
                      • tool7 Re: ? 28.10.05, 18:37
                        W podstawówce program tak jest przeładowany, że nauczyciele się nie wyrabiają.
                        Dzieci w trzeciej klasie uczą się rozwiązywac zadania tekstowe z niewiadomą i
                        nie umieją policzyć zadania typu:"masz 30 cukierków podziel je na trzy osoby"
                        bez x! Uczniowie w gimnazjum często nie umieja płynnie czytać, nie znają części
                        mowy czy zdania. Dodawanie ułamków zwykłych czy odejmowanie to tez dla nich
                        czarna magia. Aaa nauczyciel musi realizowac program tak aby uczeń był
                        przygotoeany do egzaminu. do szkół średnich przyjmują już teraz prawie
                        wszystkich, bo jest niz demograficzny. Nauczyciele w liceum tez muszą
                        przygotowac uczniów do matury.Kiedy nadrobic te wszystkie zaległości?. Problem
                        leży w przeładowanych programach, braku korelacji miedzy poszczególnymi typami
                        szkół i niechęci uczniów(sporej grupy)do poszerzania swoich horyzontów
                      • no-surprises Re: ? 01.11.05, 12:10
                        > Masz dużo racji - oczekiwania wobec absolwentów szkół (od podstawówki po
                        > średnią) są "księżycowe", tzn. niezgodne z programami nauczania w tych szkołach

                        W gimnazjum często się nie wie, jakie umiejętności powinien opanować absolwent
                        podstawówki. Wymaga się np. znajomości wszystkich części zdania.
                        Z drugiej jednak strony - programy, podstawa programowa i standardy
                        egzaminacyjne są bardzo "odchudzone" w porównaniu choćby z tym, co było przed
                        reformą. Dzieci dobre i bardzo dobre spoczywają wcześnie na laurach - bo to, co
                        przekazuje nauczyciel jest nudne=znane. Co się potem dzieje? Zdolnym
                        rozleniwionym przerważnie nie chce się uczyć, bo jakoś to będzie. Potem trudno
                        wrócić do nawyku systematyczności.
                        Jeśli mam w klasie 30 uczniów i 15 słabo czyta, a 5 prawie wcale, zaś 10 rwie
                        się do przodu - kim się zajmę przede wszystkim? O sprawach wychowawczych, ADHD,
                        trudnościach w porozumieniu się z rodzicami nie wspomnę.
                        Dołóżmy do tego trzy często stracone lata w gimnazjum.
                        Kto nie idzie do przodu - cofa się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka