Gość: termometr IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 25.10.02, 16:11 Z dyskusji w Tygodniku Powszechnym : 'młodzież nie ma mistrza, który byłby w stanie przekazać pewne wartości, jest pozostawiona sama sobie". Jaka jest wasza opinia na ten temat ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mamosz Re: MŁODZIEŻ NIE MA MISTRZA IP: *.acn.pl / 10.137.128.* 25.10.02, 21:49 Spieprzylismy drodzy rodzice nastolatkow tak się rzucilismy na te dobra świezo odzyskane,na robienie szmalu kupowanie samochodow,mebli, kuchni i wyjazdy na Teneryfe,że dziesieć lat minęlo,dzieci dorosły i co..i nie wpoilismy im żadnych wartosci ani ideałów oprócz szmalu a oni czują sie zagubieni,ale jak moglismy objasnic im swiat ktorego sami nie rozumieliśmy.Ot i przykrość Odpowiedz Link Zgłoś
dandelion Re: MŁODZIEŻ NIE MA MISTRZA 27.10.02, 16:39 A wy jakiego mistrza mieliście???? JAk rodzice nie beda mistrzami to nikt nie będzie. Nie martwicie sie o młodzież,oni sobie dadza radę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zielicz Re: MŁODZIEŻ NIE MA MISTRZA IP: *.polbox.pl / 213.241.34.* 28.10.02, 15:01 Taki twór jak mistrz nie istnieje skoro istnieje zgoda na wszechogarniającą tolerancję i pluralizm totalny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niezapominajka Re: MŁODZIEŻ NIE MA MISTRZA IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 30.10.02, 15:56 posiadanie mistrza nie jest zadną sztuką... ale posiadanie dobrego mistrza juz jest czym trudniejszym...i jedna wrecz idealna postac nie istnieje... wiec powiem tak ze my nie posiadamy zadnych konkretnych autorytetow(są owszem wyjątki) i wybieramy poszczegolne rzeczy, cechy od roznych osob, ktore są według nas najlepsze i najfajniejsze (w opinii doroslych najczesciej te rzeczy wcale nie są najlepsze...) Odpowiedz Link Zgłoś
_dracul Re: MŁODZIEŻ NIE MA MISTRZA 02.11.02, 17:56 Gość portalu: niezapominajka napisał(a): > posiadanie mistrza nie jest zadną sztuką... ale posiadanie dobrego mistrza juz > jest czym trudniejszym...i jedna wrecz idealna postac nie istnieje... wiec > powiem tak ze my nie posiadamy zadnych konkretnych autorytetow(są owszem > wyjątki) i wybieramy poszczegolne rzeczy, cechy od roznych osob, ktore są > według nas najlepsze i najfajniejsze (w opinii doroslych najczesciej te rzeczy > wcale nie są najlepsze...) I to jest własnie problem. A potrafisz wskazać kilka tych najlepszych i najfajniejszych, uzasadnic wybór i powiedzieć dlaczego w opinii dorosłych one takie nie są? Czy np. dązenie do prawdy jest dobre i fajne? A tzw. "uczciwość"? Tu nie idzie o to czy dobre jest palenie trawki, dyskoteka czy sposób spędzania wolnego czasu. Rzecz dotyczy tzw. "wartości". Ja myslę, ze głowna wada nas, dorosłych (dorosłym jestem od dawna) jest zakłamanie. W tym wyrastalismy, a teraz sami nie wiemy co z tym zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamosz Re: MŁODZIEŻ NIE MA MISTRZA IP: *.acn.pl / 10.137.128.* 05.11.02, 19:30 _dracul napisała: > Gość portalu: niezapominajka napisał(a): > > > posiadanie mistrza nie jest zadną sztuką... ale posiadanie dobrego mistrza > juz > > jest czym trudniejszym...i jedna wrecz idealna postac nie istnieje... wiec > > > powiem tak ze my nie posiadamy zadnych konkretnych autorytetow(są owszem > > wyjątki) i wybieramy poszczegolne rzeczy, cechy od roznych osob, ktore są > > według nas najlepsze i najfajniejsze (w opinii doroslych najczesciej te rz > eczy > > wcale nie są najlepsze...) > > I to jest własnie problem. A potrafisz wskazać kilka tych najlepszych i najfajn > iejszych, > uzasadnic wybór i powiedzieć dlaczego w opinii dorosłych one takie nie są? Czy > np. > dązenie do prawdy jest dobre i fajne? A tzw. "uczciwość"? Tu nie idzie o to czy > dobre > jest palenie trawki, dyskoteka czy sposób spędzania wolnego czasu. Rzecz dotycz > y > tzw. "wartości". Ja myslę, ze głowna wada nas, dorosłych (dorosłym jestem od da > wna) jest > zakłamanie. W tym wyrastalismy, a teraz sami nie wiemy co z tym zrobić. Ot co ot co Ja też dorosłam daaaawno temu i powiem tak - nienawidziłam szkoły i belfrów,a teraz po latach myśle ze tam wlasnie byli moi mistrzowie(nie wszyscy nie,raczej nieliczni)np niezapomniany profesor Ratajczak od fizyki,ktory jak stawiał 2 to nie bylo żadnych watpliwosci,że slusznie.Chciałabym być takim nauczycielem- wszechstronnym,pasjonatą swojego przedmiotu,mądrym sprawiedliwym,wymagajacym ale ciepłym, szanujacym KAŻDEGO ucznia a przy tym po prostu dobrym inteligentnym i ciekawym czlowiekiem.Mistrzem jest dla mnie moj ojciec i jeszcze pare osob przeciwko ktorym bardzo sie w młodości buntowałam ,a wszystkie te osoby ,choć różne, miały jedna wspólną cechę- byly opoką mialy zasady,"kosciec moralny" i wiedzę.Czego i wam droga młodzieży życzę Odpowiedz Link Zgłoś
_dracul Re: MŁODZIEŻ NIE MA MISTRZA 14.11.02, 16:45 Gość portalu: Zielicz napisał(a): > Taki twór jak mistrz nie istnieje skoro istnieje zgoda na wszechogarniającą > tolerancję i pluralizm totalny! Masz niestety sporo racji (por. też wypowiedz mamosz(a?) wyzej, ale, do cholery, akceptować tego nie można!!!! Odpowiedz Link Zgłoś