Dodaj do ulubionych

Zlikwidować gimnazja !!!

01.06.08, 22:44
Nie uważacie, że dobrym początkiem na poprawę sytuacji edukacji w Polsce byłoby zlikwidowanie gimnazjów? Przywrócenie systemu 8 lat podstawówki i 4 lata liceum nie dość, że spowodowałoby podwyższenie jakości kształcenia, ale i zahamowało degenerację młodzieży. Teraz jak dzieciak idzie do gimnazjum to myśli sobie "o, ale jestem już dorosły" i pali, pije i pieprzy się z kim popadnie.
Obserwuj wątek
    • soffia75 Re: Zlikwidować gimnazja !!! 02.06.08, 00:21
      Gimnazja to rzeczywiście kompletnie nieudany pomysł, niby miały wyrównywać
      szanse, a tak właściwie to nic nie dają. Zasadniczo zgadzam się z Twoim punktem
      widzenia, jednak gdy pomyślę sobie, jaki chaos zapanowałby przy odkręcaniu tej
      wspaniałej reformy edukacyjnej, to aż mi się słabo robi... Zwłaszcza, że
      polikwidowano mnóstwo podstawówek, żeby mogły na ich miejsce powstać gimnazja.
      Do tego znowu nowe podręczniki... Coś mi się wydaje, że ten pomysł ma szansę
      jedynie na pozostanie w sferze pobożnych życzeń.
      • fizykoterapeuta Re: Zlikwidować gimnazja !!! 02.06.08, 09:02
        Jednak trzeba zauważyć, że kiedy wchodziła ta reforma też zapanował chaos, bo przecież trzeba było stworzyć nową sieć szkół na poziomie ani to podstawówki, ani liceum.
        A co więcej - gimnazja bardzo zmniejszają efektywność uczenia, dla przykładu historii - w podstawówce uczy się jej całej bardzo pobieżnie, w gimnazjum znowu to samo tylko niby trochę bardziej szczegółowo, a w liceum jeszcze raz to samo. Warto by pomyśleć nad zmianą sposobu uczenia.
        • izzo Re: Zlikwidować gimnazja !!! 02.06.08, 12:15
          Wszystkiego się uczy pobieżnie, praktycznie do końca gimnazjum. To
          samo dotyczy też podstawówki. Upchnięcie wszystkiego, co nie jest
          polskim, matematyką i historią pod ładnym pojęciem "przyroda"
          sprawia, że dzieciaki kończące podstawówkę z nauk przyrodniczych nie
          wiedzą absolutnie nic (poza biologią, bo głównie to się tłucze w
          podstawówce i może geografią). Mało kto na lekcjach przyrody zwraca
          uwagę na tematy dotyczące fizyki czy podstaw chemii. Tymczasem w 8-
          latce uczeń kończący klasę szóstą byłby już (o ile pamiętam) po
          dwóch latach nauki fizyki.
          Do likwidacji gimnazjów zapewne nie dojdzie, zwłaszcza że minister
          Hall chce do podstawówek wprowadzić sześciolatki. Za to uważam, że w
          gimnazjach powinna być bardziej wyraźna selekcja uczniów na tych,
          którzy chcą się uczyć i idą zupełnie innym programem niż reszta,
          która gimnazjum uważa za pole do manifestowania swojej nagle
          odkrytej dojrzalości płciowej (i żadnej innej). Inaczej to kompletna
          strata czasu dla tych, którzy rzeczywiście chcą się uczyć.
          • ewa9717 Re: Zlikwidować gimnazja !!! 02.06.08, 15:43
            Nie, izzo. W przedgimnazjalnej podstawówce fizyka była od VI klasy,
            a chemia od VII.
          • kkokos Re: Zlikwidować gimnazja !!! 02.06.08, 18:26
            izzo napisała:

            Za to uważam, że w
            > gimnazjach powinna być bardziej wyraźna selekcja uczniów na tych,
            > którzy chcą się uczyć i idą zupełnie innym programem niż reszta,
            > która gimnazjum uważa za pole do manifestowania swojej nagle
            > odkrytej dojrzalości płciowej (i żadnej innej). Inaczej to kompletna
            > strata czasu dla tych, którzy rzeczywiście chcą się uczyć.


            o, to rozumiem, że nocami płaczesz za Giertychem i jego "zero tolerancji".
            świetnie się zapewne odnajdujesz w świecie urawniłowki, wszyscy przykrojeni do
            jednego modelu, tak samo ubrani i tak samo myślący.

            a słyszałaś ty kiedyś, że dzieci rozwijają się w różnym tempie? nie słyszałaś
            nigdy o tym, że chłopcy często mają gorsze stopnie w podstawówce, a dojrzewają
            do tego, by wziąć się za naukę później? rozumiem, że ty uczyłaś się w system 8+4
            - nie pamiętasz, jak to było, że w szóstej klasie piątki od góry do dołu to
            miały głównie dziewczynki, a w ósmej przybywało wzorowych chłopców?
            • izzo Re: Zlikwidować gimnazja !!! 03.06.08, 08:44
              kkokos napisała:

              > o, to rozumiem, że nocami płaczesz za Giertychem i jego "zero tolerancji".
              > świetnie się zapewne odnajdujesz w świecie urawniłowki, wszyscy przykrojeni do
              > jednego modelu, tak samo ubrani i tak samo myślący.

              Nie płaczę za Giertychem i nie jestem przeciwko myślącym, tak samo czy inaczej
              ubranym. Jestem tylko za możliwością wyboru drogi już od 13 roku roku życia, za
              tym, żeby dzieciak, który chce się uczyć (i nie mam tu na myśli dziewczynek czy
              tylko dziewczynek) nie musiał zmieniać gimnazjum z rejonowego na jakieś
              elitarne, żeby nie wylądować w klasie z bandą dresiarzy z podwórka, którzy
              zamienią jego 3-letni pobyt w gimnazjum w koszmar. Jeśli Tobie jest obojętne, w
              jakim towarzystwie spędzi Twoje dziecko kolejne trzy lata "edukacji" i czego się
              nauczy, to Twoja sprawa. Wśród tych dobrze uczących się też są ludzie myślący,
              jeśli nie zauważyłaś. Zdarzają się nawet artyści, nie same kujony ubrane w mundurki.

              > a słyszałaś ty kiedyś, że dzieci rozwijają się w różnym tempie? nie słyszałaś
              > nigdy o tym, że chłopcy często mają gorsze stopnie w podstawówce, a dojrzewają
              > do tego, by wziąć się za naukę później? rozumiem, że ty uczyłaś się w system 8+
              > 4
              > - nie pamiętasz, jak to było, że w szóstej klasie piątki od góry do dołu to
              > miały głównie dziewczynki, a w ósmej przybywało wzorowych chłopców?

              Akurat w mojej klasie to dwóch chłopców było na czele, nie dziewczynki. Żaden
              nowy wzorowy nie przybył, za to dwóch zaćpało się pod koniec 8 klasy. Owszem,
              wielu chłopców rozwinęło się, ale to raczej w liceum, kiedy trafili na bardziej
              sprzyjające środowisko. To może w takim razie i do liceów przyjmujmy wszystkich
              jak leci, bo przecież niektórzy mogą dojrzeć do nauki w wieku 15-16 lat? Ba,
              niektórym zdarza się ocknąć na studiach. Jak równo, to równo. Nie twierdzę, że
              jak ktoś kończy podstawówkę z wynikiem 5-10 pkt z testu, to nikim wielkim się
              nie stanie, jakimś artystą na przykład czy politykiem. I dobrze, różni ludzie są
              potrzebni. Ale ja mówię o wykształceniu w tej chwili.
              • izzo Re: Zlikwidować gimnazja !!! 03.06.08, 11:39
                A tak w ogóle, nikt normalny nie upiera się, żeby jego dziecko
                uczyło się języków obcych w dostosowanej do jego poziomu grupie.
                Tylko nagle inne przedmioty mają być inne i nauczane równo, jak
                leci, każdego, niezależnie od jego możliwości. Nie jestem za
                szkołami gorszymi i lepszymi, jakimiś giertychowskimi szkołami
                specjalnymi, natomiast chciałabym, żeby w szkole np. lekcje
                matematyki, polskiego, odbywały się na różnym poziomie, jak języka
                obcego. Żeby zdolni uczniowie mogli rozwijać się, a ci mniej zdolni
                bądź mniej zainteresowani mieli czas na opanowanie choćby
                podstawowych umiejętności czy wiadomości zamiast pędzić za resztą
                klasy i programem i pogłębiać swoje zaległości. Albo o szerokiej
                ofercie dodatkowych zajęć dla chętnych, na poziomie rozszerzonym, za
                które nauczycielowi się płaci normalnie, a nie na zasadzie jego
                wolontariatu. Ale to raczej niemożliwe.
                A tak na marginesie, czemu nikt z osób w rodzaju kkokos nie
                protestuje przeciwko selekcji uczniów do szkół muzycznych? Czemu
                nikt nie wyrzuca rodzicom posyłającym tam dzieci, że płaczą za
                Giertychem? Czy to przypadkiem szkoły muzyczne mają świetne
                nauczanie ogólnokształcące? Czy tak jak zdolności do muzyki talent w
                innych dziedzinach ma być traktowany gorzej?
                • kkokos Re: Zlikwidować gimnazja !!! 03.06.08, 12:03
                  ja myślę, osobo w rodzaju izzo, że ty za późno postulujesz dzielenie
                  uczniów na mądrzejszych i głupszych. idąc tym tropem już przedzkola
                  powinny różnicować swoje zajęcia - dla tych,którzy chcą sie uczyć i
                  dla tych, dla których przedszkole i jego wymagania są koszmarem.
                  inaczej to strata czasu, pieniędzy i wysiłku - i dla
                  zainteresowanego, i dla nauczycieli, i dla społeczeństwa.

                  cóż, chyba się musze zgodzić z osobą w rodzaju izzo - każdy
                  człowiek, ledwie od ziemi odrośnie, powinien znać swoje miejsce i
                  możliwości. i tego się trzymać. skoro wiadomo, że i tak literatem
                  nie będzie, to należy przykroić mu program nauczania do prostej
                  znajomości alfabetu. niech wie, niech od pierwszej czy trzeciej
                  klasy szkoły podstawowej ma wpajane, że chodzi do szkoły/klasy dla
                  niezdolnych, leniwych, przeznaczonych w przyszłości do kopania
                  rowów.

                  i jedno mnie cieszy - że mimo iż talenty w innych dziedzinach niż
                  muzyczne mają szansę ujawnić się trochę później niż muzyczny, osoba
                  w rodzaju izzo umie je rozpoznawać. i świetnie by się nadawała na
                  selekcjonerkę.
                  • izzo Re: Zlikwidować gimnazja !!! 03.06.08, 13:21
                    kkokos napisała:

                    > i jedno mnie cieszy - że mimo iż talenty w innych dziedzinach niż
                    > muzyczne mają szansę ujawnić się trochę później niż muzyczny, osoba
                    > w rodzaju izzo umie je rozpoznawać. i świetnie by się nadawała na
                    > selekcjonerkę.

                    Czyżby Twoje dziecko nie raczyło ujawnić do tej pory żadnej zdolności i stąd ta
                    frustracja i protest przeciwko temu, żeby przypadkiem inne dziecko nie umiało
                    więcej?
                    Powiem tak: nauczyciel, który nie potrafi rozpoznać zdolności ucznia i nie
                    potrafi/nie chce ich rozwijać, tylko kierując się wytycznymi sprowadza ucznia
                    zdolnego z czegokolwiek na poziom średniej klasy, jest kiepskim nauczycielem.
              • kkokos Re: Zlikwidować gimnazja !!! 03.06.08, 12:15
                izzo napisała:

                >>Jestem tylko za możliwością wyboru drogi już od 13 roku roku
                życia, za
                > tym, żeby dzieciak, który chce się uczyć (i nie mam tu na myśli
                dziewczynek czy
                > tylko dziewczynek) nie musiał zmieniać gimnazjum z rejonowego na
                jakieś
                > elitarne, żeby nie wylądować w klasie z bandą dresiarzy z
                podwórka, którzy
                > zamienią jego 3-letni pobyt w gimnazjum w koszmar. Jeśli Tobie
                jest obojętne, w
                > jakim towarzystwie spędzi Twoje dziecko kolejne trzy
                lata "edukacji" i czego si
                > ę
                > nauczy, to Twoja sprawa.

                jednak pachnie giertychem - świat jest czarno-biały: albo dresiarze,
                albo gimnazjum elitarne. biedactwo, nie stać cię na elitarne,
                prawda, i stąd ta frustracja? jak dobrze poszukasz, znajdziesz
                gimanzjum nieelitarne, ale przyzwoite. jak masz pecha do rejonu,
                rozejrzyj się dokoła - WSZYSTKIE szkoły są beznadziejne??? akurat
                się pomyliłaś, ja zrobiłam bardzo dokładny wywiad na temat
                gimnazjów, do których mogłabym posłać moje dziecko i zaręczam ci, że
                znalazłam sporo przyzwoitych (owszem, będącym dla kogoś rejonem,
                choć dla mnie akurat nie).
                a jak ty sobie wyobrażasz selekcję, co? na podstawie średniej? ci z
                wyższą do lepszych szkół, ci z niższą do gorszych?jak ktoś jest
                mniej zdolny, ma równie kiepską średnią co chuligan - ale wylądują
                razem, więc problem nie zostanie rozwiązany...


                >>Wśród tych dobrze uczących się też są ludzie myślący,
                > jeśli nie zauważyłaś. Zdarzają się nawet artyści, nie same kujony
                ubrane w mund
                > urki.

                Hi hi - i odwrotnie, i odwrotnie! zdarzają się artyści z kiepską
                średnią w podstawówce, a w klasie mojego dziecka chłopiec
                zdobywający nagrody w międzyszkolnych konkursach ma notorycznie
                obniżaną ocenę ze sprawowania, bo jest nieznośny...



                >> Żaden
                > nowy wzorowy nie przybył, za to dwóch zaćpało się pod koniec 8
                klasy.

                A widzisz, a w mojej wzorowych przybyło, natomiast nikt się nie
                zaćpał. Jest jeden alkoholik, ale stoczył sie dopiero po
                trzydziestce. A była to dzielnica uważana za dość kryminogenną...
                świat uparcie odmawia bycia czarno-białym



                • izzo Re: Zlikwidować gimnazja !!! 03.06.08, 12:42
                  > jednak pachnie giertychem - świat jest czarno-biały: albo dresiarze,
                  > albo gimnazjum elitarne. biedactwo, nie stać cię na elitarne,
                  > prawda, i stąd ta frustracja? jak dobrze poszukasz, znajdziesz
                  > gimanzjum nieelitarne, ale przyzwoite. jak masz pecha do rejonu,
                  > rozejrzyj się dokoła - WSZYSTKIE szkoły są beznadziejne??? akurat
                  > się pomyliłaś, ja zrobiłam bardzo dokładny wywiad na temat
                  > gimnazjów, do których mogłabym posłać moje dziecko i zaręczam ci, że
                  > znalazłam sporo przyzwoitych (owszem, będącym dla kogoś rejonem,
                  > choć dla mnie akurat nie).

                  A ciekawe, czemuż to robiłaś taki wywiad? Czyżbyś nie chciała go posłać do
                  rejonowego? Ciekawe z jakich powodów? Ja również znalazłam (właściwie to dziecko
                  znalazło i wybrało) porządne gimnazjum poza rejonem (aczkolwiek gimnazja poza
                  rejonem dokonują selekcji dzieci spoza rejonu pod kątem średniej, gdybyś
                  przypadkiem nie wiedziała). Choć wolałabym, żeby nie jeździło przez pół miasta
                  tylko dlatego, że w jego rejonowym gimnazjum nie miałoby szansy rozwijać swoich
                  zainteresowań (brak kółek zainteresowań, spory margines i wieczny problem z
                  przemocą w szkole).

                  > a jak ty sobie wyobrażasz selekcję, co? na podstawie średniej? ci z
                  > wyższą do lepszych szkół, ci z niższą do gorszych?jak ktoś jest
                  > mniej zdolny, ma równie kiepską średnią co chuligan - ale wylądują
                  > razem, więc problem nie zostanie rozwiązany...
                  >

                  Masz problemy ze zrozumieniem tego, co ktoś pisze? Pisałam o różnych poziomach
                  przedmiotów, nie klas dzielonych na stałe pod kątem ocen. Czy jak Twoje dziecko
                  zaczyna się uczyć niemieckiego od podstaw, a inne kontynuuje naukę, uważasz to
                  za przejaw giertychowskiego dzielenia na białe-czarne? Masz jakąś paranoję, moim
                  zdaniem. Nie byłoby problemu, żeby ktoś chodził na zajęcia A z fizyki i B z
                  czegoś tam, a inny na odwrót. I zmienił poziom, kiedy sobie z czymś radzi
                  lepiej/gorzej. Skoro test końcowy w dużej mierze decyduje o dalszych losach
                  gimnazjalisty, nie widzę problemu. Problem jest tylko oczywiści w organizacji i
                  programach. Wszedzie się trąbi o indywidualnym podejściu do ucznia, ale
                  niektórzy jak woły uważają, że wszyscy mają się uczyć równo tego samego i w tej
                  samej kolejności. To jest dopiero przejaw urawniłowki, którą sama zarzucasz innym.
                  • kkokos Re: Zlikwidować gimnazja !!! 03.06.08, 21:30
                    izzo napisała:


                    >
                    > A ciekawe, czemuż to robiłaś taki wywiad? Czyżbyś nie chciała go posłać do
                    > rejonowego? Ciekawe z jakich powodów?

                    a tej złośliwości nie rozumiem. szukałam właśnie dlatego, że rejonowe jest
                    beznadziejne. gdybym nie miała pecha i mieszkała dwie przecznice dalej, mój syn
                    byłby w rejonie przyzwoitszego gimnazjum, do którego, mam nadzieję, się
                    dostanie. jest to również gimnazjum rejonowe, tyle że dla kogoś innego. co
                    oznacza, że - eureka - istnieją przyzwoite gimnazja rejonowe! świat nie jest
                    czarno-biały!

                    >>Ja również znalazłam (właściwie to dzieck
                    > o
                    > znalazło i wybrało) porządne gimnazjum poza rejonem (aczkolwiek gimnazja poza
                    > rejonem dokonują selekcji dzieci spoza rejonu pod kątem średniej, gdybyś
                    > przypadkiem nie wiedziała).

                    o cholera, mój sam nie szukał, nawet mu to do głowy nie przyszło! no tak,
                    najwyraźniej nadaje się tylko do uczenia się przedmiotów w wymiarze podstawowym!
                    dziękuję za tę informację na temat zasad rekrutacji, zginęłabym bez niej.

                    Choć wolałabym, żeby nie jeździło przez pół miasta
                    > tylko dlatego, że w jego rejonowym gimnazjum nie miałoby szansy rozwijać swoich
                    > zainteresowań (brak kółek zainteresowań, spory margines i wieczny problem z
                    > przemocą w szkole).

                    cóż, moje będzie jeździło tylko dwa przystanki autobusem.. hm, to chyba za małe
                    poświęcenie, powinien jeździć przez pół miasta metrem, a potem jeszcze tramwajem
                    do prawdziwie dobrej szkoły, bo przecież rejonowa nie może być niezła... a nie,
                    zapomniałam, że mój powinien się uczyć wszystkich przedmiotów na poziomie
                    podstawowym, bo przecież nie jest wystarczająco bystry (aha, i nie ujawnił
                    żadnych zdolności jako sześciolatek, cholerka)


                    > Masz problemy ze zrozumieniem tego, co ktoś pisze? Pisałam o różnych poziomach
                    > przedmiotów, nie klas dzielonych na stałe pod kątem ocen. Nie byłoby
                    problemu, żeby ktoś chodził na zajęcia A z fizyki i B z
                    > czegoś tam, a inny na odwrót. I zmienił poziom, kiedy sobie z czymś radzi
                    > lepiej/gorzej.

                    to chyba ty masz problemy ze zrozumieniem - dzieci w tym wieku są za młode, za
                    mało dojrzałe, by decydować, że czegoś się uczą na poziomie wyższym, a czegoś na
                    poziomie niższym i tym samym zamykają sobie różne ścieżki nauki na przyszłość. a
                    jeśli nie one o tym mają decydować wspólnie z rodzicami, to kto? nauczyciel?
                    wracamy do sytuacji, od której podobno system oświaty chce uciec: ze widzimisię
                    jednej pani decyduje o przyszłości dziecka (stąd zewnętrzny system oceniania).
                    dotychczasowe wyniki? wtedy wracamy do punktu wyjścia - niektóre dzieci
                    rozwijają się wolniej, inne szybciej.

                    > niektórzy jak woły uważają, że wszyscy mają się uczyć równo tego samego i w tej
                    > samej kolejności. To jest dopiero przejaw urawniłowki, którą sama zarzucasz inn
                    > ym.

                    domyślam się, że twoje mądre dziecko nie idzie do klasy wymienianej zwykle na
                    końcu, "i ogólna z niemieckim". a zatem niektórych przedmiotów będzie się uczyć
                    w zwiększonym wymiarze godzin, prawda? może języka, może matematyki, może będzie
                    w klasie kulturowej albo europejskiej. a więc jednak nie "wszyscy tego samego",
                    tylko "wszyscy tego samego, a niektórzy więcej" - czyli dokładnie to, o co ci
                    chodzi.

                    ja wiem, ty byś chciała, żeby w gimnazjum twojego dziecka (a jeszcze lepiej
                    podstawówce) klasa miała 12 osób i każde dziecko szło indywidualnym tokiem
                    nauczania. takie rzeczy to tylko w erze (choć, może jak poszukasz, znajdziesz
                    dla swojego dziecka taką szkołę prywatną).
      • krociech Miały wyrównywać szanse i wyrównują. 02.06.08, 18:27
        W DÓŁ.

        Swoją drogą: podstawówka 6 lat od 6 roku życia, gimnazjum 3 lata od 12 do 15, liceum 4 lata / technikum 5 lat / zawodówka 3 lata od 15 roku życia - czy to naprawdę jest takie niewykonalne??? Dzieci 12-15 w gimnazjum byłyby przynajmniej o 1/3 mniej agresywne i dojrzałe płciowo.
    • truten.zenobi Re: Zlikwidować gimnazja !!! 02.06.08, 15:27
      nie nie uważam.
      To całkowicie niepotrzebne mieszanie. co prawda wprowadzenie gimnazjów miało
      więcej wad niż korzyści ale kolejna reorganizacja będzie pod tym względem podobna.

      myślę że wszelkie reformy należało by zacząć od wygospodarowania większych
      środków na edukację, zmniejszenia liczebności klas i likwidacji nauki na zmiany,
      inwestycje w infrastrukturę i podniesienie pensji i kwalifikacji nauczycieli

      tyle i tylko tyle
    • randybvain Re: Zlikwidować gimnazja !!! 02.06.08, 18:52
      Nie. Za duże koszty. Za dużo zamieszania. Jednak można przekształcić
      je tak, by były rzeczywistym przedłużeniem podstawówki. Nauka
      licealna może być dłuższa. I tak dzisiejsza młodzież to się opieprza
      do trzydziestki, więc co za róznica, jak długo będzie w szkole?
    • kemot1989 Re: Zlikwidować gimnazja !!! 03.06.08, 22:51
      www.iq-test.pl/?d=9145
      Sprawdź swoje IQ
    • fizykoterapeuta Re: Zlikwidować gimnazja !!! 03.06.08, 23:53
      No okej: gimnazja stają się przedłużeniem podstawówki. Mamy wtedy system 9-3. Po rewelacjach pani minister Hall mogłoby być 9-4 (jakby ten rok przepchnął ostatnią klasę już-podstawówki do liceum). Czy wtedy dzieciakom/młodzieży nie uderzyłby do głowy skok dorosłości? W końcu mieliby już po 15-16 lat...

      Zgadzam się z tym, że przede wszystkim trzeba rozwinąć infrastrukturę edukacyjną, czyli lepsza, lepiej opłacona kadra, wyposażenie, po prostu szeroki strumień pieniędzy. (:
      • perrsonanongrata Re: Zlikwidować gimnazja !!! 04.06.08, 00:12
        tutaj nie chodzi o kwestię bycia dorosłym. Jestem tegoroczną absolwentką, więc
        więcej wiem. Przeskok z 6-letniej podstawówki, jako dziecko, do gimnazjum -
        nielada szok, strach, trudna aklimatyzacja. Młodzież często reaguje agresją,
        kiedy po prostu sobie nie radzi, albo wręcz odwrotnie - gdy chce się wtopić w
        nowe towarzystwo, od razu zdobyć kolegów w klasie. Oczywiście skutek jest
        całkiem odwrotny do zamierzonego. Nauczyciele nie pomagają, wręcz przeciwnie -
        dolewają oliwy do ognia.
        Nie róbcie z nas, gimnazjalistów, Terminatorów ze spóźnionym samozapłonem.
        Spróbujcie nas zrozumieć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka