stankiee
01.10.03, 13:35
Zdarzyło mi się ostatni, że musiałam wyjechać (pon, wt) i zabrać ze sobą
dziecko. Syn opuścił dwa dni w szkole. Ponieważ wróciliśmy w środku nocy ,
nie był przygotowany na drugi dzień. Nauczona życiem napisałam
usprawiedliwienie, że z powodu... oraz, że syn nadrobi zaległości na drugi
dzień. Syn dostał ocenę negatywną z każdebo przedmiotu w tym dniu. Ale
najgorsze były dwa komentarze. Jedna z pań powiedziała:"gdybyś był chory to
może wzięłabym to pod uwagę, ale tobie do szkoły po prostu przyjść się nie
chciało". Druga z kolei:"jak się mamusia gdzieś wybiera to niestety ty za to
poniesiesz konsekwencje". Od tego dnia minął tydzień a ja cały czas
zastanawiam się, czy powinnam iść z tym do wychowawcy. Niestety jest to
osoba stojąca całkowicie po drugiej stronie. Jednak dziecko wróciło do domu
zapłakane a ja byłam wściekła za ukaranie go za coś, czemu nie był winien.
Poza tym co będzie, jeśli taka sytuacja się powtórzy? Może odpowie mi jakiś
nauczyciel.