Gość: aga.pinezka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
06.11.03, 18:11
Trwaja jeszcze ciagle zapisy do szkol jezykow obcych i dlatego chyba warto
ostrzec "potencjalne ofiary" przed szkola taka jak "Profi". Przez rok uczylam
sie tam wloskiego i wszystko bylo super - zajecia, lektor itd. Problem
pojawil sie, kiedy na pierwszych zajeciach w tym roku pojawil sie zupelnie
nowy lektor! A zeby bylo zabawnie, wczesniej uzyskiwalismy zapewnienia, ze
bedziemy miec zajecia z "naszym" (bardzo dobrym) lektorem, lecz
dyrekcja "Profi" po wakacjach po prostu nie przedluzyla z nim umowy, a nas
pozostawila w blogiej nieswiadomosci z radoscia przyjmujac nasze pieniadze.
Na nic zdaly sie nasze batalie - ustne i na pismie - o powrot lektora, od
poczatku traktowano nas z lekcewazeniem i lekka arogancja, wymyslajac
roznorodne klamliwe wytlumaczenia. A pani dyrektor nie raczyla nawet z nami
sie spotkac.
Aktualnie jest listopad, my zaplacilysmy za nauke, nowy lektor prawie
wogole nie ma doswiadczenia w nauczaniu, z jego zdolnosciami do jezykow tez
nie lepiej, a wyjscia nie mamy. Szkola odmowila nawet czesciowego zwrotu
kosztow. Z tego co sie dowiedzialysmy "kanalami nieoficjalnymi" wynika, ze
szkola, ktora sie tak szczyci kompetencja swoich lektorow, nie zawsze ma w
zwyczaju interesowaniem sie tym, czy posiadaja oni dyplom ukonczenia
filologii!!!
My zatem spisalysmy nasze pieniadze i "Profi lingua" na straty, obiecujac
sobie solennie, ze bedziemy zawsze ostrzegac przed szkola, ktorej bardziej
zalezy na liczbie kursantow (czyli po prostu na pieniadzach) niz na poziomie
nauczania.