Pocieszcie mnie

19.10.08, 14:30
Zaczelam szyc nie tak dawno temu, dotychczas jedynym moim skonczonym w pewni
projektem jest spodnica. Teraz pracuje nad sukienka. I zaczynam sie zalamywac.
Generalnie mam wrazenie, ze zrobilam kazdy z mozliwych bledow, nie mowiac juz
o tym ze znajmuje mi to dramatycznie duzo czasu, w sumie spodnice szylam ok 12
h - cztery spotkania po trzy godziny (robie kurs), sukienke robie juz ponad 6
spotkan i jeszcze nie jest skonczona. A jest to prosty model! Jedna zaszewke
wtopilam i korygowalam kilka godzin, teraz widze ze dekolt jest jakis
asymetryczny. Nie wiem moze ja jestem beztalenciem, a tak lubie to robic i
wymyslam nowe rzeczy, lubie lazic i ogladac materialy i wymyslac co z nich
zrobie. Skad wiedziec ze ma sie jakies zdonosci, moze sobie dac spokoj, mam
juz dosc tym bardziej ze jakos sama nigdy nie moge wymyslic jak skorygowac
moje bledy.
Sorry za te wypociny, dziekuje za wysluchanie.
    • vivictoria Re: Pocieszcie mnie 19.10.08, 15:10
      To jest zjawisko występujące w przyrodzie i najbardziej naturalne.
      Począki to rozpacz, płacz, nawet histeria i cięcie w szale na
      strzępki. Sporo pomagają przymiarki lewą stroną do wierzchu i
      upinanie poprawek - w ten sposób uczymy się korygować potem na
      pamięć, ale to potem wypada jakieś 'pićdziesiąt' sukienek dalej.
      Tylko proszę się nie zniechęcać!
      • marienka1 Re: Pocieszcie mnie 19.10.08, 17:28
        O gdybyś Ty wiedziała ile moich zaczętych kreacji wylądowało na strychu?( żal
        wyrzucić -może się na coś jeszcze nada). Nie zniechęcaj sie tylko szyj. Jak mówi
        moja przedpiszczyni za 50 sukienek będziesz fachura.
    • anaisanais Re: Pocieszcie mnie 22.10.08, 09:43
      Dziekuje dziewczyny, moja nieszczesna sukienke na razie zostawilam i
      wroce do niej jak sie uspokoje :) Zreszta powiedziano mi ze material
      wybralam za lekki i ciezko sie szyje z takiego.

      Zabralam sie za w prosta spodnice z gruszego materialu i czuje ze
      znow mi sie podoba :)
Pełna wersja