Dodaj do ulubionych

A RAŚ robi swoje.

29.09.04, 21:15
Warto zajrzeć:
www.raslaska.org
W najbliższym czasie anonsowanych jest szereg imprez związanych z dniem
patronki Śląska, św. Jadwigi. Dla pobożnych msze, dla reszty prelekcje i
wystawa fotograficzna.
Intresująco prezentuje się też strona www.mlodziezgornoslska.org, która
jednak jest chyba w trakcie budowy.
Obserwuj wątek
            • arnold7 Re: A RAŚ robi swoje. 29.09.04, 23:12
              slezan napisał:

              > Ostatnio jakby mniej w tym było polityki, więcej działalności stricte
              > kulturalnej. Może to dobry kierunek, byle bez przesady.

              Na szybko moze warto rozrabiac, ale w sumie nie warto. Chyba obecne wladze RAS
              mysla perspektywicznie. Moze sie tam zapisza?


            • arcykr Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 08:42
              slezan napisał:

              > Ostatnio jakby mniej w tym było polityki, więcej działalności stricte
              > kulturalnej.
              Papiez powiedzial, ze polityka to troska o wspolne dobro.
                • arcykr Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 08:53
                  slezan napisał:

                  > To nie jest klasyczna definicja polityki
                  Ale taka dzialalnosc kulturalna, jak RAsiu, jest polityczna wedlug niejednej
                  definicji.

                  i na pewno nie domena papieża.
                  Dlaczego nie?
                  • slezan Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 08:55
                    arcykr napisał:

                    > slezan napisał:
                    >
                    > > To nie jest klasyczna definicja polityki
                    > Ale taka dzialalnosc kulturalna, jak RAsiu, jest polityczna wedlug niejednej
                    > definicji.

                    Według niejednej definicji każda działalność kulturalna jest polityką.

                    >
                    > i na pewno nie domena papieża.
                    > Dlaczego nie?

                    Bo to rzecz nauki, a nie wiary.
                    • aqua Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 09:06
                      Polityka to "rzecz nauki", jakaż to dyscyplina naukowa, slezan?

                      slezan napisał:

                      > arcykr napisał:
                      >
                      > > slezan napisał:
                      > >
                      > > > To nie jest klasyczna definicja polityki
                      > > Ale taka dzialalnosc kulturalna, jak RAsiu, jest polityczna wedlug niejed
                      > nej
                      > > definicji.
                      >
                      > Według niejednej definicji każda działalność kulturalna jest polityką.
                      >
                      > >
                      > > i na pewno nie domena papieża.
                      > > Dlaczego nie?
                      >
                      > Bo to rzecz nauki, a nie wiary.
                          • slezan Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 12:59
                            Ależ zajmuje się. Bush też się zajmuje, a nie sądzę, by jakaś wymyślona przez
                            niego definicja polityki trafiła do naukowej literatury. Papież jako głowa
                            Kościoła i państwa kościelnego jest praktykiem polityki, a jako przywódca
                            duchowy poucza jak politykę należy uprawiać, by pozostawać w zgodzie z zasadami
                            chrześcijaństwa.
                        • pniok Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 09:21
                          slezan napisał:

                          >
                          "Definiowanie pojęć takich jak polityka to rzecz nauki. A w pierwotnym greckim
                          > rozumieniu polityka sama w sobie jest nauką."

                          To., że w Waszej ideologii nie ma miejsca na naukę Jana Pawła II to jest jakby oczywiście. Gołym okiem widać, ze "myśl" RAŚ-ia nie jest osadzona w społecznej nauce Kościoła.
                          Jednak nie pisz obłudnie, że to kwestia nuaki. Rzadko kiedy zdarza się bowiem środowisko, które tak totalnie ideologizuje rzeczywistość.
                          • slezan Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 09:36
                            Nie zniżaj się do tak taniej demagogii. Wypowiedź papieża to postulat a nie
                            definicja. Resztę Twojej wypowiedzi przyjmuję jako wyraz niezrozumiałej dla
                            mnie frustracji.
                        • aqua Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 09:38
                          Dobrze, że się wycofujesz se swojego błędnego stwierdzenia. Bo właśnie nauka co
                          najwyżej może definiować politykę, ale polityka nie jest dziedziną naukową.

                          slezan napisał:

                          > Definiowanie pojęć takich jak polityka to rzecz nauki. A w pierwotnym greckim
                          > rozumieniu polityka sama w sobie jest nauką.
                          • slezan Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 09:39
                            Nie było żadnego błędnego stwierdzenia z mojej strony, co najwyżej błędne
                            zrozumienie pisanego tekstu z Twojej. Ponadto, jak już napisałem, dla Greków
                            polityka była nauką.
                            • aqua Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 09:55
                              Wychodzi na to że jesteś uczony, jedyny tutaj, jedyny w swoim rodzaju. A Greków
                              mógłyś zostawić w spokoju i nie udawać Greka.

                              slezan napisał:

                              > Nie było żadnego błędnego stwierdzenia z mojej strony, co najwyżej błędne
                              > zrozumienie pisanego tekstu z Twojej. Ponadto, jak już napisałem, dla Greków
                              > polityka była nauką.
                              • slezan Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 11:19
                                Czy trzeba byc uczonym, by nie dać sobie wmówić czegoś, czego się nie
                                napisało? "Zostawienie Greków w spokoju" byłoby barbarzyństwem - w końcu
                                kultura europejska opiera się na greckim fundamencie.
                        • kc.kpzr Definicje definicjami .... 01.10.04, 10:13
                          slezan napisał:

                          > Definiowanie pojęć takich jak polityka to rzecz nauki. A w pierwotnym greckim
                          > rozumieniu polityka sama w sobie jest nauką.

                          Ja bym dodał, że w staroż. Grecji: POLITYKA była niemal tożsama z ETYKĄ, co w
                          świetle współcześnie postrzeganej def. tej pierwszej, czyni mą wypowiedź co
                          najmniej mało wiarygodną....
                    • arcykr Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 09:28
                      slezan napisał:

                      > Według niejednej definicji każda działalność kulturalna jest polityką.
                      No wlasnie.
                      > >
                      > > i na pewno nie domena papieża.
                      > > Dlaczego nie?
                      > Bo to rzecz nauki, a nie wiary.
                      A papiez nie ma prawa mowic o nauce?
                      • slezan Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 09:38
                        Każy ma prawo wypowiadać się w kwestiach, które nie są jego domeną. Gdyby
                        jednak papież chciał przedstawić definicję mikroprocesora, albo planetoidy,
                        należałoby te próby traktować poważnie tylko ze względu na ich autora?
                        • arcykr Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 10:43
                          slezan napisał:

                          > Każy ma prawo wypowiadać się w kwestiach, które nie są jego domeną. Gdyby
                          > jednak papież chciał przedstawić definicję mikroprocesora, albo planetoidy,
                          > należałoby te próby traktować poważnie tylko ze względu na ich autora?
                          To nie jest dobra analogia. Lepiej byloby podac przyklad hipotetycznej
                          wypowiedzi papieza na temat etyki w produkcji mikroprocesorow albo w badaniach
                          naukowych.
                          • slezan Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 11:22
                            I tu się mylisz. Wypowiedź, którą zacytowałeś, stwierdza czym jest polityka, a
                            nie czym powinna być. Oczywiście można się domyślać, że chodzi tu o skrót
                            myślowy, ale odniosłem wrażenie, że z papieskiego postulatu uczyniłeś właśnie
                            definicję. Jako definicja zdanie to jest bezwartościowe, jako pouczenie cenne.
                            • arcykr Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 11:28
                              slezan napisał:

                              > I tu się mylisz. Wypowiedź, którą zacytowałeś, stwierdza czym jest polityka,
                              a nie czym powinna być.
                              Z tego, czym jest, wynika to, jak powinno sie nia zajmowac.

                              Jako definicja zdanie to jest bezwartościowe, jako pouczenie cenne.
                              Cenne, czy papiez sie na temacie nie zna?
                              • slezan Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 11:43
                                arcykr napisał:

                                > slezan napisał:
                                >
                                > > I tu się mylisz. Wypowiedź, którą zacytowałeś, stwierdza czym jest polity
                                > ka,
                                > a nie czym powinna być.
                                > Z tego, czym jest, wynika to, jak powinno sie nia zajmowac.

                                Nie, to jak się nią powinno zajmować zależy od systemu wartości, a nie od tego
                                czym jest polityka.
                                >
                                > Jako definicja zdanie to jest bezwartościowe, jako pouczenie cenne.
                                > Cenne, czy papiez sie na temacie nie zna?

                                Nie wiem. Czy papież zna się na wszystkim? Myślę, że o polityce więcej miał do
                                powiedzenia Arystoteles. Zakładając jednak, że zdanie to jest pouczeniem,
                                wypowiedź papieża dotyczy moralności, a więc sposobu uprawiania polityki a nie
                                jej istoty.
                                  • slezan Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 12:51
                                    Widzisz, sprawność językowa polega na umiejętności cieniowania i wyłapywania
                                    niuansów. Kultura osobista natomiast nakazuje wsłuchać się w to co ma do
                                    powiedzenia druga strona.
                                    Nie dyskutuję tu o kompetencjach papieża w określonych dziedzinach, lecz o
                                    konkretnej wypowiedzi. I jeżeli potraktować tę wypowiedź dosłownie, to trudno
                                    się z nią zgodzić. Innymi słowy polityka nie jest z definicji troską o dobro
                                    wspólne. Uprawiający politykę chrześcijanin zapewne taką troską powinien się
                                    kierować, ale to wszystko.
                                    • arcykr Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 13:06
                                      slezan napisał:

                                      > Nie dyskutuję tu o kompetencjach papieża w określonych dziedzinach, lecz o
                                      > konkretnej wypowiedzi.
                                      Bo tak ci sie podoba?

                                      I jeżeli potraktować tę wypowiedź dosłownie, to trudno
                                      > się z nią zgodzić. Innymi słowy polityka nie jest z definicji troską o dobro
                                      > wspólne.
                                      Dlaczego tak uwazasz?.
                                      • slezan Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 13:12
                                        arcykr napisał:

                                        > slezan napisał:
                                        >
                                        > > Nie dyskutuję tu o kompetencjach papieża w określonych dziedzinach, lecz
                                        > o
                                        > > konkretnej wypowiedzi.
                                        > Bo tak ci sie podoba?

                                        Dokładnie. Dyskutuję z reguły o tym, o czym chcę. Ponadto spierać należy się z
                                        poglądami.

                                        >
                                        > I jeżeli potraktować tę wypowiedź dosłownie, to trudno
                                        > > się z nią zgodzić. Innymi słowy polityka nie jest z definicji troską o do
                                        > bro
                                        > > wspólne.
                                        > Dlaczego tak uwazasz?.

                                        Oto jedna z obiegowych definicji polityki: forma wzajemnych stosunków pomiędzy
                                        państwami, grupami, narodami związana ze zdobyciem i utrzymaniem władzy w celu
                                        realizacji zadań grupowych i narodowych.
                                        Inna definicja mówi, że polityka to sztuka sprawowania władzy.

                                        Gdyby przyjąć, że polityka to troska o dobro wspólne, musielibyśmy uznać, że
                                        np. Hitler czy Stalin nie uprawiali polityki.

                                        • arcykr Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 13:39
                                          slezan napisał:

                                          > > > Nie dyskutuję tu o kompetencjach papieża w określonych dziedzinach,
                                          > lecz o konkretnej wypowiedzi.
                                          > > Bo tak ci sie podoba?>
                                          > Dokładnie. Dyskutuję z reguły o tym, o czym chcę. Ponadto spierać należy się
                                          z poglądami.
                                          A to nie jest poglad?
                                          > >
                                          > > I jeżeli potraktować tę wypowiedź dosłownie, to trudno
                                          > > > się z nią zgodzić. Innymi słowy polityka nie jest z definicji trosk
                                          > ą o dobro wspólne.
                                          > > Dlaczego tak uwazasz?.
                                          >
                                          > Oto jedna z obiegowych definicji polityki: forma wzajemnych stosunków
                                          pomiędzy
                                          > państwami, grupami, narodami związana ze zdobyciem i utrzymaniem władzy w
                                          celu
                                          > realizacji zadań grupowych i narodowych.
                                          Czyli wlasnie wspolnych.

                                          > Inna definicja mówi, że polityka to sztuka sprawowania władzy.
                                          A co to jest wladza?
                                          >
                                          > Gdyby przyjąć, że polityka to troska o dobro wspólne, musielibyśmy uznać, że
                                          > np. Hitler czy Stalin nie uprawiali polityki.
                                          Hitler nie troszczyl sie o dobro narodu niemieckiego?
                                          www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_03.htm
                                          • slezan Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 13:44
                                            arcykr napisał:

                                            > slezan napisał:
                                            >
                                            > > > > Nie dyskutuję tu o kompetencjach papieża w określonych dziedz
                                            > inach,
                                            > > lecz o konkretnej wypowiedzi.
                                            > > > Bo tak ci sie podoba?>
                                            > > Dokładnie. Dyskutuję z reguły o tym, o czym chcę. Ponadto spierać należy
                                            > się
                                            > z poglądami.
                                            > A to nie jest poglad?
                                            > > >
                                            > > > I jeżeli potraktować tę wypowiedź dosłownie, to trudno
                                            > > > > się z nią zgodzić. Innymi słowy polityka nie jest z definicji
                                            > trosk
                                            > > ą o dobro wspólne.
                                            > > > Dlaczego tak uwazasz?.
                                            > >
                                            > > Oto jedna z obiegowych definicji polityki: forma wzajemnych stosunków
                                            > pomiędzy
                                            > > państwami, grupami, narodami związana ze zdobyciem i utrzymaniem władzy w
                                            >
                                            > celu
                                            > > realizacji zadań grupowych i narodowych.
                                            > Czyli wlasnie wspolnych.

                                            Zadania to nie to samo co dobro. Dobro wspólne to nie partykularny interes
                                            danej grupy.

                                            >
                                            > > Inna definicja mówi, że polityka to sztuka sprawowania władzy.
                                            > A co to jest wladza?
                                            > >
                                            > > Gdyby przyjąć, że polityka to troska o dobro wspólne, musielibyśmy uznać,
                                            > że
                                            > > np. Hitler czy Stalin nie uprawiali polityki.
                                            > Hitler nie troszczyl sie o dobro narodu niemieckiego?

                                            Nie. Wręcz przeciwnie.

                                            > www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_03.htm
                                            • arcykr Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 13:54
                                              slezan napisał:

                                              > Zadania to nie to samo co dobro.
                                              Ale jezeli ktos chce jakiegos zadania, to znaczy, ze wedlug niego jest dobre.

                                              Dobro wspólne to nie partykularny interes danej grupy.
                                              Grupy, czyli wspolne.
                                              > >
                                              > > > Inna definicja mówi, że polityka to sztuka sprawowania władzy.
                                              > > A co to jest wladza?
                                              > > >
                                              > > > np. Hitler czy Stalin nie uprawiali polityki.
                                              > > Hitler nie troszczyl sie o dobro narodu niemieckiego?>
                                              > Nie. Wręcz przeciwnie.
                                              Przeciez chcial dla Niemcow jak najlepiej.
                                              • slezan Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 14:13
                                                arcykr napisał:

                                                > slezan napisał:
                                                >
                                                > > Zadania to nie to samo co dobro.
                                                > Ale jezeli ktos chce jakiegos zadania, to znaczy, ze wedlug niego jest dobre.

                                                Obiektywnie dobre, czy dobre dla niego?

                                                >
                                                > Dobro wspólne to nie partykularny interes danej grupy.
                                                > Grupy, czyli wspolne.

                                                To byłoby wspólne dobro, a nie dobro wspólne. To ostatnie jest pojęciem,
                                                którego stosowanie ma już długą tradycję wmyśłi politycznej i społecznej.

                                                > > >
                                                > > > > Inna definicja mówi, że polityka to sztuka sprawowania władzy
                                                > .
                                                > > > A co to jest wladza?
                                                > > > >
                                                > > > > np. Hitler czy Stalin nie uprawiali polityki.
                                                > > > Hitler nie troszczyl sie o dobro narodu niemieckiego?>
                                                > > Nie. Wręcz przeciwnie.
                                                > Przeciez chcial dla Niemcow jak najlepiej.

                                                To ciekawe. Wiele jego wypowiedzi temu przeczy. Nie mówiąc o czynach.
                                                • arcykr Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 15:27
                                                  slezan napisał:

                                                  > > > Zadania to nie to samo co dobro.
                                                  > > Ale jezeli ktos chce jakiegos zadania, to znaczy, ze wedlug niego jest do
                                                  > bre.>
                                                  > Obiektywnie dobre, czy dobre dla niego?
                                                  Wedlug niego.
                                                  > >
                                                  > > Dobro wspólne to nie partykularny interes danej grupy.
                                                  > > Grupy, czyli wspolne.
                                                  >
                                                  > To byłoby wspólne dobro, a nie dobro wspólne. To ostatnie jest pojęciem,
                                                  > którego stosowanie ma już długą tradycję wmyśłi politycznej i społecznej.
                                                  Mianowicie?
                                                  > > > >
                                                  > To ciekawe. Wiele jego wypowiedzi temu przeczy.
                                                  Np. jakich?

                                                  Nie mówiąc o czynach.
                                                  Co innego intencje, co innego efekty.
                                                  • slezan Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 15:32
                                                    arcykr napisał:

                                                    > slezan napisał:
                                                    >
                                                    > > > > Zadania to nie to samo co dobro.
                                                    > > > Ale jezeli ktos chce jakiegos zadania, to znaczy, ze wedlug niego j
                                                    > est do
                                                    > > bre.>
                                                    > > Obiektywnie dobre, czy dobre dla niego?
                                                    > Wedlug niego.

                                                    Czyli subiektywnie. Przy czym subiektywnie może postrzegać je jako dobre dla
                                                    siebie lub jakiejś wąskiej grupy ludzi, a nie dla ogółu czy większości.

                                                    > > >
                                                    > > > Dobro wspólne to nie partykularny interes danej grupy.
                                                    > > > Grupy, czyli wspolne.
                                                    > >
                                                    > > To byłoby wspólne dobro, a nie dobro wspólne. To ostatnie jest pojęciem,
                                                    > > którego stosowanie ma już długą tradycję wmyśłi politycznej i społecznej.
                                                    > Mianowicie?

                                                    Zachęcam do korzystania z google.

                                                    > > > > >
                                                    > > To ciekawe. Wiele jego wypowiedzi temu przeczy.
                                                    > Np. jakich?

                                                    Np. o tym, że jeśli naród niemiecki nie dorośnie do jego programu, to powinien
                                                    zginąć.

                                                    >
                                                    > Nie mówiąc o czynach.
                                                    > Co innego intencje, co innego efekty.

                                                    Czyż nie po czynach ich poznajemy?
                                                  • arcykr Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 15:45
                                                    slezan napisał:

                                                    > arcykr napisał:
                                                    >
                                                    > > slezan napisał:
                                                    > >
                                                    > > > > > Zadania to nie to samo co dobro.
                                                    > > > > Ale jezeli ktos chce jakiegos zadania, to znaczy, ze wedlug n
                                                    > iego j
                                                    > > est do
                                                    > > > bre.>
                                                    > > > Obiektywnie dobre, czy dobre dla niego?
                                                    > > Wedlug niego.
                                                    >
                                                    > Czyli subiektywnie. Przy czym subiektywnie może postrzegać je jako dobre dla
                                                    > siebie lub jakiejś wąskiej grupy ludzi, a nie dla ogółu czy większości.
                                                    >
                                                    > > > >
                                                    > > > > Dobro wspólne to nie partykularny interes danej grupy.
                                                    > > > > Grupy, czyli wspolne.
                                                    > > >
                                                    > > > To byłoby wspólne dobro, a nie dobro wspólne. To ostatnie jest poję
                                                    > ciem,
                                                    > > > którego stosowanie ma już długą tradycję wmyśłi politycznej i społe
                                                    > cznej.
                                                    > > Mianowicie?
                                                    >
                                                    > Zachęcam do korzystania z google.
                                                    >
                                                    > Np. o tym, że jeśli naród niemiecki nie dorośnie do jego programu, to
                                                    powinien zginąć.
                                                    Moze tak wlasnie byloby lepiej.
                                                    > >
                                                    > Czyż nie po czynach ich poznajemy?
                                                    Po owocach, jesli juz.
                                                    Nie chce nikogo osadzac. A sw. Tomasz z Akwinu (i wielu innych) uznalo intencje
                                                    za glowne kryterium oceny danego wyboru moralnego.
                                                  • slezan Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 15:48
                                                    arcykr napisał:

                                                    > slezan napisał:

                                                    > > Czyż nie po czynach ich poznajemy?
                                                    > Po owocach, jesli juz.

                                                    Widziałeś gdzieś wskazówkę, że to cytat?

                                                    > Nie chce nikogo osadzac. A sw. Tomasz z Akwinu (i wielu innych) uznalo
                                                    intencje
                                                    >
                                                    > za glowne kryterium oceny danego wyboru moralnego.

                                                    A wyboru politycznego? Poz tym poglądy Hitlera wskazują na nieczystość jego
                                                    intencji.
                                                  • arcykr Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 15:52
                                                    slezan napisał:

                                                    > > > Czyż nie po czynach ich poznajemy?
                                                    > > Po owocach, jesli juz.
                                                    > Widziałeś gdzieś wskazówkę, że to cytat?
                                                    To dlaczego opowiadasz sie za wersja "z czynami"?
                                                    >
                                                    > > Nie chce nikogo osadzac. A sw. Tomasz z Akwinu (i wielu innych) uznalo
                                                    > intencje za glowne kryterium oceny danego wyboru moralnego.
                                                    >
                                                    > A wyboru politycznego?
                                                    Polityka nie jest wylaczona spod moralnosci.

                                                    Poz tym poglądy Hitlera wskazują na nieczystość jego intencji.
                                                    Co nie znaczy, ze nie chcial dobrze dla narodu niemieckiego.
                                                  • slezan Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 15:57
                                                    arcykr napisał:

                                                    > slezan napisał:
                                                    >
                                                    > > > > Czyż nie po czynach ich poznajemy?
                                                    > > > Po owocach, jesli juz.
                                                    > > Widziałeś gdzieś wskazówkę, że to cytat?
                                                    > To dlaczego opowiadasz sie za wersja "z czynami"?

                                                    Bo te świadczą o człowieku. Słowa się zdewaluowały.

                                                    > >
                                                    > > > Nie chce nikogo osadzac. A sw. Tomasz z Akwinu (i wielu innych) uzn
                                                    > alo
                                                    > > intencje za glowne kryterium oceny danego wyboru moralnego.
                                                    > >
                                                    > > A wyboru politycznego?
                                                    > Polityka nie jest wylaczona spod moralnosci.

                                                    To tylko jeden z poglądów. Bez względu na to, czy go przyjąć, stwierdzić
                                                    wypada, że decyzje polityczne powinny być oceniane przez pryzmat skutków, jakie
                                                    niosą społeczności. Pewne zachowania, uchodzące poza kontekstem politycznym z
                                                    moralne, w polityce moralne nie są.
                                                    >
                                                    > Poz tym poglądy Hitlera wskazują na nieczystość jego intencji.
                                                    > Co nie znaczy, ze nie chcial dobrze dla narodu niemieckiego.

                                                    Ale nie chciał. Chciał dobrze dla siebie, co spotrzegli jego krytycy już w
                                                    latach rzydziestych. POlecam lekturę "Rewolucji nihilizmu" Rauschinga.
                                                  • arcykr Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 16:04
                                                    slezan napisał:

                                                    Bez względu na to, czy go przyjąć, stwierdzić
                                                    > wypada, że decyzje polityczne powinny być oceniane przez pryzmat skutków,
                                                    jakie niosą społeczności.
                                                    Pod wzgledem politycznym - nie moralnym.

                                                    Pewne zachowania, uchodzące poza kontekstem politycznym z
                                                    > moralne, w polityce moralne nie są.
                                                    A co to ma do rzeczy?
                                                    > >
                                                    > Ale nie chciał.
                                                    Skad to wiadomo?
                                                  • slezan Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 16:08
                                                    arcykr napisał:

                                                    > slezan napisał:
                                                    >
                                                    > Bez względu na to, czy go przyjąć, stwierdzić
                                                    > > wypada, że decyzje polityczne powinny być oceniane przez pryzmat skutków,
                                                    >
                                                    > jakie niosą społeczności.
                                                    > Pod wzgledem politycznym - nie moralnym.

                                                    Jeżeli skutkiem tych decyzji jest niepotrzebne cierpienie, to także moralnym.

                                                    >
                                                    > Pewne zachowania, uchodzące poza kontekstem politycznym z
                                                    > > moralne, w polityce moralne nie są.
                                                    > A co to ma do rzeczy?

                                                    Coś jednak ma, bo Kościół od swego upaństwowienia zmaga się z tym problemem.

                                                    > > >
                                                    > > Ale nie chciał.
                                                    > Skad to wiadomo?

                                                    Choćby z wypowiedzi, o której pisałem.
                                                  • arcykr Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 16:21
                                                    slezan napisał:

                                                    >
                                                    > Jeżeli skutkiem tych decyzji jest niepotrzebne cierpienie,
                                                    A kiedy jest potrzebne?

                                                    to także moralnym.
                                                    Dlaczego to ma byc wyjatek?
                                                    > >
                                                    > Coś jednak ma, bo Kościół od swego upaństwowienia zmaga się z tym problemem.
                                                    Mozesz rozwinac ten temat?
                                                    > > > >
                                                    > Choćby z wypowiedzi, o której pisałem.
                                                    Z ktorej?
                                                  • slezan Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 16:27
                                                    arcykr napisał:

                                                    > slezan napisał:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Jeżeli skutkiem tych decyzji jest niepotrzebne cierpienie,
                                                    > A kiedy jest potrzebne?

                                                    Kiedy pozwala uniknąć większego cierpienia.

                                                    >
                                                    > to także moralnym.
                                                    > Dlaczego to ma byc wyjatek?

                                                    Co ma byc wyjątkiem? Cytuj w całości.

                                                    > > >
                                                    > > Coś jednak ma, bo Kościół od swego upaństwowienia zmaga się z tym problem
                                                    > em.
                                                    > Mozesz rozwinac ten temat?

                                                    Choćby problem wojny czy kary śmierci w kontekście piątego przykazania.
                                                    Niewątpliwie wyzwanie dla Kościoła i przedmiot nieustannej refleksji.

                                                    > > > > >
                                                    > > Choćby z wypowiedzi, o której pisałem.
                                                    > Z ktorej?

                                                    Jest w tym wątku. Poszukaj.
                                                  • arcykr Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 16:33
                                                    slezan napisał:

                                                    > > > Jeżeli skutkiem tych decyzji jest niepotrzebne cierpienie,
                                                    > > A kiedy jest potrzebne?>
                                                    > Kiedy pozwala uniknąć większego cierpienia.
                                                    Czy ty jestes hedonista?
                                                    > >
                                                    > > to także moralnym.
                                                    > > Dlaczego to ma byc wyjatek?
                                                    >
                                                    > Co ma byc wyjątkiem? Cytuj w całości.
                                                    Polityka. Myslalem, ze tak inteligentna osoba jak ty to zrozumie. :-)
                                                  • slezan Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 16:45
                                                    arcykr napisał:

                                                    > slezan napisał:
                                                    >
                                                    > > > > Jeżeli skutkiem tych decyzji jest niepotrzebne cierpienie,
                                                    > > > A kiedy jest potrzebne?>
                                                    > > Kiedy pozwala uniknąć większego cierpienia.
                                                    > Czy ty jestes hedonista?

                                                    Mowa tu nie o mnie, ale o politykach, od których decyzji zależy los innych
                                                    ludzi. Uważasz, że człowiekowi, który się umartwia, ascetyczne życie daje prawo
                                                    do narażaniana cierpienie innych?

                                                    > > >
                                                    > > > to także moralnym.
                                                    > > > Dlaczego to ma byc wyjatek?
                                                    > >
                                                    > > Co ma byc wyjątkiem? Cytuj w całości.
                                                    > Polityka. Myslalem, ze tak inteligentna osoba jak ty to zrozumie. :-)

                                                    No i widzisz jak to łatwo się pomylić w ocenie drugiego człowieka. Odpowiedzi
                                                    na swoje pytanie powinieneś poszukać u tych, którzy artykułują tezę o
                                                    wyłączeniu polityki spod zasad moralnych. Ja twierdzę jedynie, że moralność w
                                                    polityce wiąże się nierozerwalnie z odpowiedzialnością za los społeczeństwa.
                                                    Często zachowanie z pozoru niemoralne, jest właśnie wyrazem owej
                                                    odpowiedzialności.
                                                  • arcykr Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 16:59
                                                    slezan napisał:

                                                    > > Czy ty jestes hedonista?
                                                    > Mowa tu nie o mnie,
                                                    Dlaczego nie? Jestes ciekawa postacia.

                                                    ale o politykach,
                                                    Ty tez troche politykujesz. ;-)

                                                    od których decyzji zależy los innych
                                                    > ludzi.
                                                    Wszyscy od siebie jakos zalezymy?

                                                    Uważasz, że człowiekowi, który się umartwia, ascetyczne życie daje prawo do
                                                    narażaniana cierpienie innych?
                                                    Nie.
                                                    > > > >
                                                    > > > > to także moralnym.
                                                    > > > > Dlaczego to ma byc wyjatek?
                                                    > > >
                                                    > > > Co ma byc wyjątkiem? Cytuj w całości.
                                                    > > Polityka. Myslalem, ze tak inteligentna osoba jak ty to zrozumie. :-)>
                                                    > No i widzisz jak to łatwo się pomylić w ocenie drugiego człowieka.
                                                    Ale smiesznie wyszlo. :-)))

                                                    Ja twierdzę jedynie, że moralność w
                                                    > polityce wiąże się nierozerwalnie z odpowiedzialnością za los społeczeństwa.
                                                    Wiadomo.

                                                    > Często zachowanie z pozoru niemoralne, jest właśnie wyrazem owej
                                                    > odpowiedzialności.
                                                    Na przyklad?
                                                  • slezan Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 17:11
                                                    arcykr napisał:

                                                    > slezan napisał:
                                                    >
                                                    > > > Czy ty jestes hedonista?
                                                    > > Mowa tu nie o mnie,
                                                    > Dlaczego nie? Jestes ciekawa postacia.

                                                    Złudzenie.

                                                    >
                                                    > ale o politykach,
                                                    > Ty tez troche politykujesz. ;-)

                                                    Ale tylko trochę.

                                                    >
                                                    > od których decyzji zależy los innych
                                                    > > ludzi.
                                                    > Wszyscy od siebie jakos zalezymy?

                                                    "Jakoś". Od rządzących zależymy jednak w szczególnym stopniu.

                                                    >
                                                    > Uważasz, że człowiekowi, który się umartwia, ascetyczne życie daje prawo do
                                                    > narażaniana cierpienie innych?
                                                    > Nie.
                                                    >
                                                    > Ja twierdzę jedynie, że moralność w
                                                    > > polityce wiąże się nierozerwalnie z odpowiedzialnością za los społeczeńst
                                                    > wa.
                                                    > Wiadomo.
                                                    >
                                                    > > Często zachowanie z pozoru niemoralne, jest właśnie wyrazem owej
                                                    > > odpowiedzialności.
                                                    > Na przyklad?

                                                    Np. zamknięcie murów Mediolanu podczas zarazy 1348 roku, postawa Czechów
                                                    podczas II wojny światowej itp.
                                                  • arcykr Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 17:31
                                                    slezan napisał:

                                                    > Czyli subiektywnie. Przy czym subiektywnie może postrzegać je jako dobre dla
                                                    > siebie lub jakiejś wąskiej grupy
                                                    Czyli sie ze mna zgodziles.
                                                    :-)
                                                    >
                                                    > > > >
                                                    > > > > Dobro wspólne to nie partykularny interes danej grupy.
                                                    > > > > Grupy, czyli wspolne.
                                                    > > >
                                                    > > > To byłoby wspólne dobro, a nie dobro wspólne. To ostatnie jest poję
                                                    > ciem,
                                                    > > > którego stosowanie ma już długą tradycję wmyśłi politycznej i społe
                                                    > cznej.
                                                    > > Mianowicie?>
                                                    > Zachęcam do korzystania z google.
                                                    Badz powazny. Napisz, o co ci chodzi.
                                                    > > > > > >
                                                    > Czyż nie po czynach ich poznajemy?
                                                    Juz pisalem, ze nie.
                                                  • slezan Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 20:44
                                                    arcykr napisał:

                                                    > slezan napisał:
                                                    >
                                                    > > Czyli subiektywnie. Przy czym subiektywnie może postrzegać je jako dobre
                                                    > dla
                                                    > > siebie lub jakiejś wąskiej grupy
                                                    > Czyli sie ze mna zgodziles.
                                                    > :-)

                                                    Nie, jak dotąd z tych dywagacji mogłaby wynikać co najwyżej taka definicja:
                                                    polityka to troska o coś co wydaje się być dobrem i to niekoniecznie wspólnym.

                                                    > >
                                                    > > > > >
                                                    > > > > > Dobro wspólne to nie partykularny interes danej grupy.
                                                    > > > > > Grupy, czyli wspolne.
                                                    > > > >
                                                    > > > > To byłoby wspólne dobro, a nie dobro wspólne. To ostatnie jes
                                                    > t poję
                                                    > > ciem,
                                                    > > > > którego stosowanie ma już długą tradycję wmyśłi politycznej i
                                                    > społe
                                                    > > cznej.
                                                    > > > Mianowicie?>
                                                    > > Zachęcam do korzystania z google.
                                                    > Badz powazny. Napisz, o co ci chodzi.

                                                    Nie będę tu prezentował rozmaitych definicji dobra wspólnego, ktore i tak
                                                    musiałbym przepisać - możes bezpośrednio trafić do nich przez google.

                                                    > > > > > > >
                                                    > > Czyż nie po czynach ich poznajemy?
                                                    > Juz pisalem, ze nie.

                                                    Czyli ja ich poznaję po czynach, a Ty ich nie poznajesz, bowiem ich intencje są
                                                    dla Ciebie tajemnicą.
                                                  • zbigniew_weber Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 21:51
                                                    Bardzo dobrze, że robi swoje, bo właśnie dzisiaj zapisałem tam siebie, żonę,
                                                    rodziców, teściów i brata.

                                                    Przy okazji pozwolę sobie na przekazanie za pośrednictwem forum Gazety wyrazów
                                                    uznania dla pana Gorzelika.

                                                    Z. Weber
                                                  • arnold7 RAS a problemy WPKiW 30.09.04, 22:26
                                                    Dnia 25 września reprezentujący zarząd RAŚ Leon Swaczyna i Jerzy Gorzelik
                                                    wzięli udział w spotkaniu zorganizowanym przez Fundację na rzecz Obrony WPKiW w
                                                    związku z doniesieniami o planowanej wyprzedaży gruntów chorzowskiego parku.
                                                    Fundacja proponuje rozwiązania, które mają w ciągu trzech lat doprowadzić do
                                                    samofinansowania się kompleksu.


                                                  • arnold7 Re: RAS a problemy WPKiW 30.09.04, 22:44
                                                    slezan napisał:

                                                    > Nie mów Arnold, że ta propozycja polega na opodatkowaniu członków RAŚ:-)

                                                    Nie wiem, ale profilaktycznie nie zapisze sie do RAS:))))

                                                    Proponuje zalozyc bramki na Brynicy i pobierac po 1,- pln na WPKiW od kazdego
                                                    turysty zarobkowego dziennie.
                                                  • albrecht1 Re: RAS a problemy WPKiW 30.09.04, 23:05
                                                    arnold7 napisał:

                                                    > Proponuje zalozyc bramki na Brynicy i pobierac po 1,- pln na WPKiW od kazdego
                                                    > turysty zarobkowego dziennie.
                                                    I tu możemy wpaść w błedne koło, bo ktoś będzie musiał sfinansować montaż tych
                                                    bramek, potem poczekać na zwrot tego przedsięwzięcia, a dopiero potem pieniądze
                                                    popłyną tam gdzie trzeba. O rany, ale się zagalopowałem ;-). Może jest prostszy
                                                    sposób?
                                                  • arnold7 Re: RAS a problemy WPKiW 30.09.04, 23:09
                                                    albrecht1 napisał:

                                                    > arnold7 napisał:
                                                    >
                                                    > > Proponuje zalozyc bramki na Brynicy i pobierac po 1,- pln na WPKiW od kaz
                                                    > dego
                                                    > > turysty zarobkowego dziennie.
                                                    > I tu możemy wpaść w błedne koło, bo ktoś będzie musiał sfinansować montaż
                                                    tych
                                                    >
                                                    > bramek, potem poczekać na zwrot tego przedsięwzięcia, a dopiero potem
                                                    pieniądze
                                                    >
                                                    > popłyną tam gdzie trzeba. O rany, ale się zagalopowałem ;-). Może jest
                                                    prostszy
                                                    >
                                                    > sposób?
                                                    >
                                                    >

                                                    Pewnie, - nalepki, jak w Czechach i Austrii:))
                                                    Po 300 pln na rok dla stalych turystow zarobkowych:))
                                                  • arnold7 Re: RAS a problemy WPKiW 30.09.04, 23:25
                                                    albrecht1 napisał:

                                                    > arnold7 napisał:
                                                    >
                                                    > > Pewnie, - nalepki, jak w Czechach i Austrii:))
                                                    >
                                                    > No tak, nalepki są tańsze i nie trzeba płacić za nie składek ZUS :-).

                                                    Ano wlasnie:))
                                                    Mozna zastosowac jakies bonusy,, typu handy za wykup 10-cioletniego abonamentu:)
                                                    >
                                                    >
                                    • arcykr Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 13:10
                                      slezan napisał:

                                      > Widzisz, sprawność językowa polega na umiejętności cieniowania i wyłapywania
                                      > niuansów. Kultura osobista natomiast nakazuje wsłuchać się w to co ma do
                                      > powiedzenia druga strona.
                                      Jakos nie pisales o poziomie kulturalnym arnolda, kiedy obrazal mnie i innych.
                                      • slezan Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 13:16
                                        Kiepska obrona. Nie pozostawaliście Arnoldowi dłużni, a wątki, w których
                                        ścieraliście się z takim zapamiętaniem, były klasycznymi pyskówkami. Poza tym
                                        nie mam poczucia misji wychowawczej i wolę ograniczyć się do wygłaszania uwag o
                                        kulturze w dysksujach, w których sam biorę udział i w jednym celu: by ułatwić
                                        wzajemną komunikację.
                                        • arcykr Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 13:23
                                          slezan napisał:

                                          > Kiepska obrona.
                                          ?

                                          Nie pozostawaliście Arnoldowi dłużni,
                                          A co ja na niego napisalem?

                                          a wątki, w których
                                          > ścieraliście się z takim zapamiętaniem, były klasycznymi pyskówkami.
                                          I to ci nie przeszkadzalo.

                                          Poza tym
                                          > nie mam poczucia misji wychowawczej i wolę ograniczyć się do wygłaszania uwag
                                          o kulturze w dysksujach, w których sam biorę udział
                                          Bronisz tylko sam siebie?
                                          • slezan Re: A RAŚ robi swoje. 30.09.04, 13:26
                                            arcykr napisał:

                                            > slezan napisał:
                                            >
                                            > > Kiepska obrona.
                                            > ?
                                            >
                                            > Nie pozostawaliście Arnoldowi dłużni,
                                            > A co ja na niego napisalem?

                                            Sądzę, że pamiętasz lepiej ode mnie.

                                            >
                                            > a wątki, w których
                                            > > ścieraliście się z takim zapamiętaniem, były klasycznymi pyskówkami.
                                            > I to ci nie przeszkadzalo.

                                            Tego nie możesz wiedzieć.

                                            >
                                            > Poza tym
                                            > > nie mam poczucia misji wychowawczej i wolę ograniczyć się do wygłaszania
                                            > uwag
                                            > o kulturze w dysksujach, w których sam biorę udział
                                            > Bronisz tylko sam siebie?

                                            Jeżeli czegoś bronię, to pewnych zasad prowadzenia sporu.
    • Gość: korn Re: A RAŚ robi swoje. IP: *.chello.pl 30.09.04, 09:10
      Slezan, czy ten watek rzeczywiscie powinien sie znalezc na forum Katowice? Nie
      ma on znamion pewnej prowokacji politycznej? Nawet zakladajac Twoja dobra wole,
      w ktora szczerze watpie, nie sadze by to forum bylo dobrym miejscem na
      agitacje. To troche tak, jakby ludzie zaczeli zakladac watki o Unii Wolnosci,
      Platformie Obywatelskiej, czy Prawie i Sprawiedliwosc. Mysle, ze to forum nic a
      nic by na tym nie zyskalo, natomiast zwiekszyla by sie - i tak juz duza - ilosc
      pyskowek i przepychanek. Z tego co wiem na portalu "Wyborczej" jest miejsce na
      takie watki, ale raczej nie na forach miejskich...

    • slezan Re: A RAŚ robi swoje. 01.10.04, 12:31
      Porównanie stron RAŚ i MG orz ROP"Ś" jest naprawdę pouczające i czerpię z niego
      niemałą satysfakcję. Na stronach autonomistów jest szereg materiałów
      promujących region, a ataki na politycznych przeciwników, nawet na forum, są
      stosunkowo rzadkie. Strona ROP"Ś" kręci się wokół RAŚ. To taki "RAŚ watchdog".
      Przeczytałem sobie zamieszczone artykuły. Z przykrością stwierdzam, że poziom
      tej publicystyki jest żenujący. Zwłaszcza artykuły pana Piotra Pietrasza
      prezentują poziom wypracowań ucznia gimnazjum, który boleśnie przeżywa okres
      dojrzewania. Kwiatki w stylu "idea państowości śląskiej po 1918 r. była
      idiotyczna, bo popierali ją komuniści" , świadczą o lekceważeniu inteligencji
      czytelnika. Niedługo dowiemy się, że antynazim też jest idiotyczny, bo
      popierają go komuniści. Sądzę, że najbardziej idiotyczna byłaby sytuacja, w
      której komuniści poparliby Piotra Pietrasza:-)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka