Dodaj do ulubionych

żarty, kawały, anegdoty, przypowieści

29.04.07, 21:49
Zegor sie czai, Leszek tez ma w zapasie, jak mniemam ,ich sporo, może reszta
społecznosci forumowej też cos z czasem dorzuci i bedzie sie działo, pisownia
winna być - zaznaczam - taka jak w kawale, żarcie itp.
Obserwuj wątek
    • zegor Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 29.04.07, 22:21
      Czy wiecie
      jak żegna się okulista ze swoją pacjentką ?

      Do zobaczenia !!!!!

      A laryngolog ?

      Do usłyszenia !!!!!

      A ginekolog ???????????




      Jeszcze do Pani...zajrzę !

      ;-)
      • baja88 Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 29.04.07, 22:22
        ruszylo, wiedziałam że przyjdziesz tu :))))
        • zegor Zakochani....;-) 29.04.07, 22:26
          Zakochani spacerują po parku rozmawiając:

          ONA: Kochany, pocałuj mnie jak Romeo piękną Julię..
          ON: To znaczy?
          ONA: Hmm... a może przytul jak Abelard swą Heloizę..
          ON: A to jak?
          ONA: Jak?! Srak !!! Czytałeś coś w ogóle?
          ON: Tak, Naszą Szkapę. Ugryźć cię w dupę?
          • baja88 Re: Zakochani....;-) 29.04.07, 22:28
            hahahahahahahahahahahahahahah
            • zegor W szkole... 29.04.07, 22:30
              Opowiem Wam o Jasiu...
              Lekcja rysunków.Temat "Panika"
              Wszystkie dzieci rysują,
              jedno płonacy dom,ludzie skaczą...
              drugie tonący statek,
              a Jasiu nerysował dużą czerwoną kropkę....
              Jasiu,co to jest ???? pyta Pani
              A bo,psze Pani,u nas w kuchni jest kalendarz
              I co miesiąc siostra maluje w nim taką czerwoną kropkę
              W zeszłym nie namalowała....
              Kurwa!,ale była panika !!!!!!!!!
              • reivena Re: W szkole... 29.04.07, 22:45
                :DDDDDD super!!! Zakochani :)
                • zegor Re: W szkole... 29.04.07, 22:55
                  Zadanie domowe
                  Nauczycielka zadała pracę domową :
                  Napisać zdanie złożone,w którym dwa razy będzie użyte słowo "pięknie"
                  Na drugi dzień Zosia czyta :
                  Wiosną pięknie słoneczko świeci i wszystko pięknie rozkwita.
                  Asia : Przed domem drzewko pięknie urosło i ptaszki na nim pięknie śpiewają.
                  Jasio : Wczoraj przy kolacji siostra powiedziała : jestem w ciąży,
                  a ojciec na to : pięknie,kurwa,pięknie......
                  ;-))))
      • le_szek Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 29.04.07, 22:54
        Ginekolog patrzy swojej pacjentce w oczy, a powinien?
        • zegor Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 29.04.07, 22:56
          Okulista,
          rzecz to całkiem oczywista !
          • le_szek Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 29.04.07, 22:58
            Następnym razem zastrzegę, że nie możesz odpowiadać ;-)
            • zegor Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 29.04.07, 22:59
              :(
              • le_szek Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 29.04.07, 23:02
                No dobra, nie będę okrutny, ale odczekaj chociaż pięć minut, może komuś innemu
                sie uda :-)
              • zegor Jak w rodzinie.... 29.04.07, 23:03
                Tatusiu,jak mamusia złamała rączkę
                to dostaliśmy 1000 zł,
                a jakby złamała nóżkę ?
                To dostalibyśmy 2000 zł.
                A jakby złamała nóżkę i rączkę ?
                No policz :1000 + 2000 = 3000 zł !!!!!
                Tatusiu,a jakby złamała obie rączki
                i obie nóżki ????
                Marzycielu........!!!!!!!!!
                • reivena Re: Jak w rodzinie.... 29.04.07, 23:07
                  A masz coś o dentystach? :)
                  • zegor Re: Jak w rodzinie.... 29.04.07, 23:08
                    Nie...,raczej nie.....
                    Może kiedys do Leszka trafię,po co mi świerzy wróg ;-)))))))
                    • zegor Re: Jak w rodzinie.... 29.04.07, 23:09
                      Sorrry,świeży........;-)
                    • le_szek Re: Jak w rodzinie.... 29.04.07, 23:10
                      O moje poczucie humoru się nie obawiaj :-)
                  • le_szek Re: Jak w rodzinie.... 29.04.07, 23:10
                    Ja mam, ale będę pisał jutro (luz w pracy się zapowiada), teraz mi się nie chce.

                    No, może jeden (ulubiony dowcip mojego kolegi):

                    -Panie doktorze, te sztuczne zęby, co mi pan wstawił bolą!
                    -A nie mówiłem, że będą jak prawdziwe?
                    • baja88 Re: Jak w rodzinie.... 29.04.07, 23:11
                      łoł !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      • reivena Re: Jak w rodzinie.... 29.04.07, 23:12
                        A po co Ty wogóle idziesz do pracy, przecież ludzie wyjechali na łikend.
                        zobaczysz że znów Ci zadzwonią i odwołają wizyty.
                        • le_szek Re: Jak w rodzinie.... 29.04.07, 23:14
                          Będzie więcej postów :-)

                          Dialog:

                          -Kochanie, czy ty jesteś chirurgiem czy anestezjologiem?
                          -Przecież wiesz, że chirurgiem.
                          -To mnie rżnij, a nie usypiaj!
                          • zegor Re: Jak w rodzinie.... 29.04.07, 23:17
                            Wraca gościu nad ranem
                            z delikatnej libacji
                            leciutkim zygzaczkiem.....
                            Spojrzał w górę
                            a tam przepiękny księżyc zza chmurek
                            I ten księżyc świeci
                            a za chwilkę
                            myk za chmurkę !
                            No to stanął sobie równiutko
                            opierając się o latarnię
                            i ogląda ten księżyc
                            komentując jego pojawianie się i znikanie
                            Wlazł......wylazł
                            ......wlazł....wylazł
                            ...........wlazł....wylazł....
                            Wtem otwierają się drzwi balkonowe na pierwszym piętrze
                            wyskakuje facecik w gatkach
                            i drze się :
                            Ty ...kutafonie !!!!!!
                            Co mi będziesz tempo dyktował ??????????
                            • le_szek Re: Jak w rodzinie.... 29.04.07, 23:24
                              Piękne :-D
                            • reivena Re: Jak w rodzinie.... 29.04.07, 23:34
                              Ten może słyszeliście, ale napiszę.

                              Przychodzą trzy pedały do lekarza. Jeden mówi: "Panie doktorze, chcielibyśmy,
                              aby pan doktor zbadał wrażliwość naszych odbytów".
                              Doktór poprosił jednego myśli , myśli, po czym wsadził mu do dupy łyżeczkę.
                              Pacjent odpowiada: "Srebro, dziewiętnastowieczy wzorek, żłobienie na 2
                              milimetry"
                              Podchodzi drugi gej,lekarz myśli co mu zaaplikować. Po chwili zastanowienia
                              odkręcił noge od krzesła. Pacjent na to: "To będzie 400 letni dąb, po zcięciu
                              leżakował 2 lata".
                              Trzeciemy doktor nalał płyn i usłyszał taką odpowiedź: "Herbata Lipton, szkoda
                              tylko że gorzka"
                              • baja88 Re: Jak w rodzinie.... 29.04.07, 23:38
                                no i potwierdza sie,że geje to bardzo uwrażliwieni ludzie , a jacy subtelni
      • korek77 Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 29.12.07, 22:58
        Dwóch kolesi siedzi sobie przy wódeczce.W pewnym momencie jeden pyta
        drugiego:Edziu,czy czasami posuwasz żone w tę drugą dziurkę????? No co ty Stefan
        ,żeby w ciąże zaszła:-)))
    • le_szek Szczyt chamstwa 29.04.07, 22:52
      Zagłosować w wyborach na PIS i wyjechać do pracy za granicę
      • baja88 Re: Szczyt chamstwa 29.04.07, 22:53
        w pissssdu
        • baja88 Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 29.04.07, 23:21
          cisza w domu, że słychać jak muchy się bzykaja, a ja się smieję w głos....
          na śmiech to chyba nie obowiązuje cisza nocna, coooo?
          • niedobry_duszek Nie,ale o północy.... 29.04.07, 23:27
            O północy ja się mogę pojawić....

            Na cmentarzu w Pacanowie
            wszystkie duszki poszły spać
            tylko jeden mały duszek
            ściągnął majtki,poszedł srać
            wtem mogiła się otwiera
            i wychodzi siny trup
            i tak pyta się malucha
            Czemu srasz tu na mój grób ?
            Mam cię w dupie
            stary trupie
            ja tu zawsze chodzę srać !
            I podrapał się po dupie
            wciągnął majtki
            poszedł spać !

            ;-))
            • baja88 Re: Nie,ale o północy.... 29.04.07, 23:33
              zaplułam monitor, a wczoraj przeciez dopiero co windowem plus go potraktowałam
              :)))))))))
              • niedobry_duszek Re: Nie,ale o północy.... 29.04.07, 23:35
                Siedzi baba na cmentarzu
                trzyma nogi w kałamarzu
                przyszedł duch,
                babę buch !
                baba fik !
                a on ...znikł

                ;-))
                • baja88 Re: Nie,ale o północy.... 29.04.07, 23:37
                  fiku miku i juz jestes w moim pamiętniku n/t
                  • niedobry_duszek Re: Nie,ale o północy.... 29.04.07, 23:38
                    Siedzi duszek na dachu
                    i spogląda przez lupę
                    księżyc się odwrócił
                    i pokazał mu doopę !
                    • zegor Bajka na poniedziałek ;-) 30.04.07, 00:10
                      Opowiem wam bajkę.Chcecie????
                      .......................
                      Możecie nie chcieć i tak opowiem !!!!!!
                      Był sobie Rycerz.
                      Rycerz,jak to rycerz,lubił wędrować.Konno ;-)
                      Pewnego razu dotarł do rozstajnych dróg,
                      jak to w bajkach bywa
                      w cztery strony świata.
                      Obejrzał się do tyłu
                      a tam pisze :
                      Co,wracać chcesz? Dupa z ciebie,nie rycerz!
                      Pewnie,że się nie cofnę!!!!!!
                      W prawo : Tu znajdziesz sławę !
                      A po cholerę mi sława?Jestem piękny,
                      każda panienka mnie chce...ten,tego..
                      W lewo : Tu znajdziesz fortunę !
                      No,panienki mam za darmo
                      a złoto tylko obciąga kieszenie
                      i maczugą w łeb można od zbója zarobić...Nie !
                      A prosto :Tu cię pojebie !
                      Co !!!!Mnie ?? MNie ????Rycerza ????
                      To wyzwanie dla mnie ! Jadę!!!!
                      I pojechali !
                      Jadą dzień...
                      Jadą drugi...
                      Jałowcóweczka się skończyła...
                      Kacorek co,nieco daje znać o sobie...
                      Człowiek by się coś napił,
                      nawet ..pfuuu...wody...
                      Czwarty...
                      Pią....nagle wierny rumak zastrzygł uszami !
                      Czuje wodę ! Ucieszył się Rycerz
                      i ruszyli z kopyta !!!!!!!!!
                      Za chwilę dotarli do czyściuśkiego,błękitnego jeziora !!!
                      Obaj rzucili się do wody
                      gdy wtem z zarośli wyszedł Trójgłowy Smok !
                      Rycerz dobył miecza
                      i ciaaach jedną głowę
                      siaaaach drugą głowę
                      A na to trzecia się odzywa :
                      Tyyyy!!! Coooo????? Pojebało cię ????????
                      Chcesz to pij.........!!!!!
    • los.super.ktos Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 00:36
      zaslyszane w irlandii

      jaki jest szczyt chamstwa:

      zaglosowac na kaczynskich i sp.. dolic z Polski ;)
      • niedobry_duszek Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 00:39
        Chyba jednak nie czytasz wszystkiego.....;-))
        • los.super.ktos Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 00:43
          niedobry_duszek napisał:

          > Chyba jednak nie czytasz wszystkiego.....;-))

          Czyli, jakas gafe popelnilem??
          • le_szek Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 10:10
            > > Chyba jednak nie czytasz wszystkiego.....;-))
            >
            > Czyli, jakas gafe popelnilem??

            No, nie czytasz tego, co ja piszę ;-)
            Było (w tym wątku nawet) półtorej godziny wcześniej :-)
        • los.super.ktos Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 01:18
          niedobry_duszek napisał:

          > Chyba jednak nie czytasz wszystkiego.....;-))

          Ok i ostatni na dzisiaj

          Wchodzi Lepper do biura poselskiego, patrzy, a tam woda sie leje, poslowie
          niektorzy juz w sztok pijani, ogorki na stole, a wszyscy szczesliwi.
          Endrju wkurzony:
          - To jak to, notowania leca na pysk, afera goni afere, a wy tu swietujecie? Co
          sie stalo?
          - Iksinska dostala okresu.
          Lepper, po chwili:
          - A to i mi polejcie.

          ;)

          P.S.

          Mam nadzieje ze niedobry_duszek wyjasni mi o co mu chodzilo ;)

          Dobranoc
      • los.super.ktos Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 00:50
        Przychodzi baba do lekarza .......
        ..... a lekarz w Irlandii
        • los.super.ktos Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 00:52
          Stało się!!! Nie-do-wiary...!!!
          Taj jak PiS głosił w swoim programie wyborczym, tak tez tego dokonał. Mamy
          3000000 mieszkań
          (Po Polakach, którzy wyjechali do pracy na Zachód).
        • los.super.ktos Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 00:53
          Do znakomitego lekarza specjalisty przychodzą rodzice pewnego młodego
          człowieka i biadolą:
          - Panie doktorze, nie możemy odciągnąć syna od komputera.
          - No cóż - wyrokuje lekarz - trzeba będzie go leczyć.
          - Ale czym?
          - Normalnie! Dziewczętami, papierosami, piwem...
        • los.super.ktos Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 00:54
          Cześć tato, wróciłem!
          Ojciec siedzący przed komputerem, nie odrywając wzroku od monitora pyta:
          - A gdzieś ty był?
          - W wojsku tato
        • los.super.ktos Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 00:54
          Świątynia Shaolin, Uczeń pyta Mistrza:
          - Mistrzu, jaka jest różnica między perłą a kobietą?
          - Różnica jest taka, że perłę można nawlec z dwóch stron, a kobietę z jednej
          tylko...
          Uczeń zmieszany:
          - Chciałbym zaprzeczyć mądrości jego wspaniałości Mistrza, ale słyszałem o
          kobietach, które można nawlec z obu stron.
          Na co mistrz odrzekł:
          - To nie kobiety, to PERŁY!
        • los.super.ktos Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 00:56
          Cos na temat niemieckiej druzyny pilki noznej na ostatnim mundialu:

          - Niemieccy piłkarze są jak niemieckie jedzenie, żeby byli dobrzy muszą być
          przywiezieni z Polski ;)
        • los.super.ktos Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 00:57
          Wiecej na temat niemcow: ;)

          Ostatnio tynkowałem dom pewnego satyryka z Niemiec. Jego żona mówiła na do
          widzenia, że ma dzięki mnie najpiękniejszy tynk w całym mieście , oraz pierwsze
          orgazmy od 5-ciu lat.

          -Dlaczego Niemcy nie radzą sobie z powodziami? Bo nie da się ich rozstrzelać.

          -Niemcy wymyślili nowa mikrofalówkę, ma 10 miejsc siedzących.

          -Jedźcie do Niemiec, majątek waszych dziadków już tam jest.

          -Jak to jest, że w Niemczech produkują tyle dobrych samochodów? Jak się ma takie
          żony, czymś trzeba się zająć.

          -Dlaczego Niemcy lubią Mercedesy? Bo mają celownik i czują się jak w Tygrysie.

          -Jak odróżnić niemiecką kobietę od niemieckiej krowy? Po kolczykach.

          -Dlaczego narodowy test inteligencji Niemców wypadł tak słabo? Bo pisali ludzie,
          a nie krasnale ogrodowe.

          -Dlaczego Niemiec nie złapie AIDS? Bo nie ma przyjaciół.

          -Po czym poznać postępowego Niemca? Nie odwozi dziadków do domu starców tylko na
          zabieg eutanazji.

          -Gdzie leżą Niemcy? Pod Stalingradem.

          -Dlaczego Krzyżacy przegrali pod Grunwaldem? Bo mieli wtedy paradę równości.

          -Wiecie, że na 10 kobiet niemieckich 12 jest brzydkich?

        • los.super.ktos Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 01:00
          Podczas nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu IV RP zdarzyl sie tragiczny
          wypadek: zawalil sie budynek Sejmu, grzebiac wszystkich
          parlamentarzystów. Przestal istniec Rzad, zgineli najwybitniejsi
          mezowie stanu - Lech i Jaroslaw Kaczynski, Andrzej Lepper, Roman
          Giertych. W uznaniu zaslug wszyscy trafili do nieba. Na wiesc o tym
          smutnym, a zarazem wesolym wydarzeniu, Pan Bóg pospieszyl wyjsc na
          spotkanie nowo przybylym. Skaczac z jednej chmurki na druga spotkal
          Adama i Ewe z walizkami w rekach.
          - Czesc Adam, czesc Ewa, a wy gdzie sie wybieracie? - zapytal Pan
          Bóg.
          - Do Irlandii!
        • los.super.ktos Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 01:02
          - Co moze byc gorszego od kamyczka w bucie?
          - Ziarenko piasku w prezerwatywie.
        • los.super.ktos Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 01:03
          Siedzi w pokoju Irlandczyk Polak Kubanczyk Szkot
          Kubanczyk pali cygaro i wyrzuca polowe przez okno na co oburzony Irlandczyk co
          ty robisz to przeciez cygaro, Kubanczyk eee tam mamy ich duzo, Szkot bierze łyka
          szkockiej i wywala także przez okno na co Irladczyk pyta co ty robisz to
          przecież szkocka, - ee tam mamy jej dużo, po czym Irlandczyk bierze Polaka i
          wywala go przez okno , zdziwieni obserwatorzy pytaja co tobisz to przeciez
          Polak, na co Irladczyk ee tam mamy ich wielu ;)
        • los.super.ktos Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 01:08
          Jutro sobota, czas porządków domowych. Cały dzień sprzątania, ścierania,
          odkurzania, trzepania dywanów, wynoszenia śmieci itd.
          Żeby się do tego dobrze przygotować kupiłem orzeszki, chipsy, piwo i nowe
          baterie do pilota.

          ***

          Stara ludowa prawda - wyślij głupka po flaszkę to przyniesie jedną...

          ***

          Polityków powinny łączyć wspólne cele...
          z pryczami i bez telewizora.

          ***

          Kwaśniewski pokazał, jak należy rządzić,
          Jaruzelski pokazał, jak nie należy rządzić,
          Wałęsa pokazał, że każdy [beeep] moze rządzić,
          Kaczyński pokazał, że nie każdy...;)
          • baja88 Re: są super,super.ktosiu :))) 30.04.07, 09:30
            aaaaj, to lepsze coś nocą spłodził niżli ta kawa :)
            • timsen Re::))) 30.04.07, 10:07
              Noc w hotelu sejmowym, wszyscy śpią, a w jednym pokoju libacja i zabawa na
              całego. Obudzony krzykami Andrzej Lepper wstaje i idzie sprawdzić co się
              dzieje. Wchodzi do tego pokoju a tam posłowie z samoobrony tańczą, piją itp.
              - Co tu się dzieje, co to za impreza ? pyta.. Przecież teraz jesteśmy na
              widelcu, wszystkie gazety o nas piszą, musimy się zachowywać kulturalnie..
              -Panie przewodniczący bo posłanka Kowalska okresu dostała !!!
              - Zajebiście, mówi zadowolony Lepper - to i mnie polejcie !!!!!
              • timsen Re::))) 30.04.07, 10:09
                Ja to bym chciał mieć spokojną śmierć jak mój dziadek, a nie jak pasażerowie
                autobusu którym kierował...:-))
              • baja88 Re::))) 30.04.07, 10:27
                .....ale to juz bylo......la la la la

                no własnie, nie ma co w ten sposob, miast smiać sie, wytykać.........
                wierzę,że wątek rozrosnie sie, więc absurdem byloby wracać do tego, co wyżej
                napisane, by przypadkiem nie strzelic dubla...
                celowo napisałam o tym, bo nocą było drobne nieporozumienie n/t
                a więc VOILA
                kawalarze, satyrycy, kpiarze, anegdoci do roboty !!!!!!!!!!!
                • baja88 post wyżej, instrukcja obsługi wątku :)) 30.04.07, 10:29
                • timsen Re::))) 30.04.07, 10:39
                  baja88 napisała:

                  > .....ale to juz bylo......la la la la
                  >
                  baja, gdzie zostałem uprzedzony że zrobiłem dubla ? bo jakoś nie mogę
                  jeszcze..oczu otworzyć :-))
                  • baja88 Re::))) timsen 30.04.07, 10:45
                    otworz, nic takiego się nie stalo, a post specjalnie dla naszych dzisiejszych
                    nocnych marków "niedobrego" i "ktosia" :_))__
    • le_szek Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 10:35
      IV Folwark Zwierzęcy (RP)
      Kiedy zwierzęta ustanowiały IV Folwark Zwierzęcy, na drzwiach stodoły spisały
      zasady:
      - Nie będzie przestępców w rządzie
      - Koniec z PZPR-owcami u władzy
      - Będzie tanie państwo
      - Obniżymy podatki
      - Nie będą nasi ginąć w obcych wojnach
      - Wybudujemy 3 mln mieszkań
      - Nie będzie korupcji

      Któregoś ranka zwierzeta zauważyły slady świeżej farby na drzwiach stodoły, więc
      czytają i oczom nie wierzą ...

      - Nie będzie przestępców w rządzie (chyba że z partii Koalicyjnych)
      - Koniec z PZPR-owcami u władzy (o ile nie wstąpia do PiS)
      - Będzie tanie państwo (ale nie kosztem władzy)
      - Obniżymy podatki (jak będziemy odchodzić - za 4 lata)
      - Nie będą nasi ginąć w obcych wojnach (o ile USA nie postanowi inaczej)
      - Wybudujemy 3 mln mieszkań (w ciągu 10 lat - może następni wam zbudują...)
      - Nie będzie korupcji (opisywanej w mediach, no chyba że polityczna)

      ***********************************

      Kiedy zwierzęta tłumnie zarządały wyjaśnień od świń, Napoleon stwierdził, że to
      tylko wyjaśnienia, bo tak miało być od początku, tylko nie wszyscy zrozumieli i
      trzeba było wyjaśnić !
      • baja88 Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 10:58
        napisy z woliery ptaszarni :)))))
    • le_szek Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 10:38
      Ironia losu... Wyspa Lesbos znajduje się na morzu eGejskim...
      • zegor Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 11:12
        Ile razy Polak śmieje się z kawału ?????

        Trzy razy....

        Pierwszy raz-gdy opowiadają

        drugi raz-gdy tłumaczą

        a trzeci raz-gdy zrozumie !
        • baja88 Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 11:19
          Zegor, to do mnie ????
          a skąd wiedziałes, że tak mam :)))))
          • niedobry_duszek Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 11:24
            baja88 napisała:

            > Zegor, to do mnie ????
            > a skąd wiedziałes, że tak mam :)))))

            Umieć śmiać się z samego siebie
            to wspaniała cecha
            ;-)
        • le_szek Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 11:20
          Polityk dwa razy: pierwszy raz gdy opowiadają, drugi raz, gdy tłumaczą. Ale
          zrozumieć nie jest w stanie ;-)
          • baja88 Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 11:22
            hej, chlopaki, jak mi wesolo, dobrze,że urodził sie wątek :))))))))))))))))
        • timsen Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 11:25
          Stoi na ulicy 10 letnia dziewczynka i płacze, przechodzi obok niej mężczyzna i
          pyta:
          - dlaczego płaczesz ? coś Ci się stało ? nie płacz..głodna jesteś ? może chcesz
          na pączka ?
          - a jak jest "na pączka" ?


          Dlaczego kobieta ma o jedn szarą komórkę więcej niż koń?
          Żeby podczas mycia podłogi nie piła wody z wiadra...


          Maż: A może dla odmiany szybki numerek ?
          Żona: Odmiany od czego ...?


          Dlaczego chirurg zawsze operuje w maseczce ?
          - Żeby nie oblizywać skalpela.

          Córeczka budzi się o trzeciej w nocy i prosi:
          - Mamo, opowiedz mi bajkę.
          - Zaraz wróci tatus i opowie nam obu...

          Gosiu! Znalazłem pod łóżkiem naszego syna takie pisemko
          sado-maso, wiesz... związani ludzie, maski, pejcze...
          - No i co zrobimy?
          - Nie wiem, ale klaps nie jest chyba najlepszym pomysłem...

          Przeprowadzono ankietę wśród młodzieży, która wykazała, że 42%
          młodych ludzi patrzy optymistycznie w przyszłość. Pozostałe 58%
          nie ma pieniędzy na narkotyki...


          Siedzi chłopak z dziewczyną w kinie, oglądają film i po pewnym
          czasie chłopak odzywa się do dziewczyny.
          - Siedzimy już 30 minut a Ty nawet mnie nie pocałowałaś.
          - No co Ty przecież przed chwilką zrobiłam Ci laskę!
          - Mnie???




    • zegor Baja napisała ...;-) 30.04.07, 15:26
      Baja napisała w wątku "Ale cisza..",
      że zegor pewnie rower odstawił,
      więc napiszę....o hulajnodze ;-))
      Za moich czasów hulajnoga to był dla chłopca szczyt marzeń !
      żeby dostać hulajnogę,
      wszystko by się zrobiło !
      No i był sobie taki Jasiu,
      co bardzo klął....
      Mieli na niedzielny obiad przyjechać goście,
      więc w domu wszyscy kombinowali,
      co zrobić,żeby Jasia uciszyć....
      Ojciec wymyślił !
      Jasiu,jak nie będziesz klął przy gościach ,
      tatuś kupi ci hulajnogę !
      W Jasia "dobre" wstąpiło !
      Dziękuję,przepraszam,Proszę cioci....nikt Jasia nie mógł poznać !
      Wreszcie niedzielny obiad,pogoda piękna,
      okna pootwierane....
      W pewnej chwili nad talerzem Jasia
      zaczenają się bzykać dwie muchy.....
      Jasiu obserwuje,zagryzając wargi....
      No i nieszczęście,wpadły do talerza !
      Jasio nie wytrzymał
      i pociągnął :
      Kurwa,noga,chuj,podłoga
      w pizdę poszła hulajnoga,
      ale muchom w mym rosole
      pierdolić się nie pozwolę !!!!!!
      I po ptokach ;-))
      • baja88 Re: Baja napisała ...;-) 30.04.07, 15:44
        Kurwa,noga,chuj,podłoga
        w pizdę poszła hulajnoga,
        ale muchom w mym rosole
        pierdolić się nie pozwolę !!!!!!
        I po ptokach ;-))

        :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • waniliowa77 Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 17:55
      żona do męża po kolejnej kłótni - napiszę nad łóżkiem że jesteś idiotą, niech
      całe miasto się dowie!!!
      • los.super.ktos Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 22:29
        Poniedziałek 7:00
        Allah Akbar Cały świat się o nas dowie. Dziś zamach na okupantów z Polski. Tym
        razem na ich ziemi. Cel - Okęcie. Tradycyjnie porwiemy samoloty - cztery. Jeden
        spadnie od razu, trzy sparaliżyją pozostałe porty lotnicze. Zwycięstwo jest nasze!!!

        Poniedziałek 17:00
        Cały czas nie możemy znaleźć bagaży. Nici z ataku, na dodatek
        możemy już stąd nie wyjechać... To nic - jutro atak na Balice - tam musi się udać!

        Wtorek 7:00
        Dziś bracia wyjechali do Balic. Nie mamy bagaży, ale sterroryzujemy
        obsługę plastikowymi nożami i widelcami. Będzie dobrze.

        Wtorek 18:00
        Bracia talibowie wrócili - śmierdząca sprawa: kazano im zapłacić za
        autostradę, a jak byli przy lotnisku (15 minut później) kazali im
        zapłacić znowu. Wycofaliśmy się żeby nie budzić podejrzeń. Zresztą
        podobno i tak w polskich samolotach nie dają sztućców, bo je
        się tylko kanapki.
        PS Jutro atakujemy siedzibę polskiego rządu.

        Środa 8:00
        Dziś atak na polski parlament - mamy już dwa autobusy z przyczepami załadowane
        karbidem. Trotyl ukradli nam w poniedziałek na lotnisku, nic innego nie dało się
        skombinować. Autobusy wyjeżdzają o 8:30 - godziny wyjazdu przyczep jeszcze nie
        znamy - tajemnica. Plan jest prosty - przejeżdzamy przez warszawę i pierdut.
        Allach jest wielki!!!

        Środa 17:30
        Znów coś poszło nie tak. Bez problemów dotarliśmy do celu, ale
        droga była zablokowana przez samochody. Na wszystkich biało-czerwone wstążki. W
        każdym jeden kierowca-samobójca . Chyba przewidzieli nasz atak i wystawili
        swoich żołnierzy (prawie sami faceci, żadnych starców i dzieci - elita).
        PS Te dziury po drodze to chyba też nie przypadek - czyżby
        planowali zaminować drogę? Jutro zmiana planów - cel: Pałac kultury. Tymczasem
        wycofamy się pod Warszawę...

        Czwartek 7:00
        Wstaliśmy rano bo plan wymaga szybkich posunięć, poza tym
        zadekowaliśmy się pod Warszawą. Wyjazd o 7:10, prejazd przez Janki, Raszyn,
        wysadzamy Pałac Kultury Nauki i (na) Sztuki, po czym pryskamy do Klewek, gdzie
        bracia talibowie podstawią helikoptery. BUŁKA Z MASŁEM.

        Czwartek 17:30
        Oddam życie za bułkę z masłem. Stoimy od rana w Raszynie. Jakieś
        pacany w biało-czerwonych krawatach w kółko chodzą po pasach. Nie da sie
        przejechać - próbowaliśmy ich staranować, na szczęście Ahmed zauważył leżące po
        drugiej stronie odwrócone brony. Dobrze że nie szarżowaliśmy - nie byłoby jak
        wrócić do Janek do McDonalda...
        PS Tym razem rzucili przeciwko nam starców i baby - widocznie nas
        lekceważą. Ale my mamy plan - wrócimy w nocy

        Piątek 6:30
        Wreszcie przechytrzyliśmy wroga - przyjechaliśmy w nocy. Siedzimy
        przed stadionem Legii (X-ciolecia był większy, ale jakieś męty się
        kręciły).

        Piątek 7:30
        Super wiadomość - namówiliśmy na akcję jakąś wycieczkę -
        przyjechała autokarami i od razu zgodziła się na akcję. Mają nawet własne
        siekiery, materiały wybuchowe i transparenty. Idzie nam jak z płatka. Allach nam
        sprzyja.

        Piątek 16:30
        Nie, noooo. Co za ludzie - nie dość, że sami dostali pałami, to
        jeszcze pobili naszych braci talibów. LUDZIE JAK KTOŚ MA BRODĘ TO JESZCZE NIE
        ZNACZY ŻE JEST ŻYDEM. Żydzi mają PEJSY!!!!! Patrzcie trochę uważniej... Mam tego
        dość. Kit z polską. Jutro atakujemy SALWADOR!

        Sobota 1:30
        Jak podaje rzecznik Straży Granicznej, niedaleko przejścia granicznego w
        Kołbaskowie zatrzymano grupę wychudzonych, obdartych i głodnych starców. Umyto
        ich i ubrano. Na migi prosili, żeby nie strzyc bród. Niestety - nawet tłumaczom
        z ośrodka dla zbiegłych rumunów nie dało się ze starcami dogadać. Tyle tylko
        wiadomo, że chcieli jechać do Ameryki z jakąś "pracą". Zapewne to kolejna grupa
        Pakistańczyków z jakiejś ubogiej wioski. Odsyłamy
        ich dziś LOT-em. Wyglądają na wzruszonych.
      • los.super.ktos Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 22:31
        Przykazania francuskie dla kobiet:
        1) jesli robisz to dla zabawy - wypluwaj.
        2) jesli z miło�ci - połykaj.
        3) jesli chcesz się popisać - przed połknięciem pogulgotaj!

        Przewiń w dół...
















        Tak się moi drodzy smakuje wino!!!
        ___________________________________________

        Dzwoni tato do córki będącej na studiach zagranic
        - Cze córeczko, co słychać?
        - Zostałam prostytutką
        - Co?????????????????? Jak mogłaś?...... Ty szmato, Ty k........, Ty
        taka i owaka...
        - Ależ tato! Tato: Ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów? Mam czesne i
        studia opłacone już do końca. Jeżdżę jaguarem. Siostrę zapraszam do mnie na
        wakacje, a Wam z mamą wykupiłam miesięczne wczasy na Majorce i kupiłam najnowszą
        Omegę - już tam czeka na Was...
        - Czekaj, czekaj........to mówisz, że kim zostałaś?
        - Prostytutką
        - AAAAA, przepraszam. A ja zrozumiałem, że protestantką...
        ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
        Wczoraj siedzimy z żoną w pokoju gościnnym i gadamy o różnych rzeczach.
        Stopniowo zeszła rozmowa na temat życia i śmierci. Mówię: "Nie dopuść kochana do
        sytuacji, bym był w położeniu "roślinki", zależnym od aparatów i kroplówek
        ściekających z butelki. I jeżeli znajdę się w takim stanie — odłącz mnie od tych
        przyrządów, które podtrzymują we mnie życie".
        Nagle ona wstała, wyłączyła telewizor i wyrzuciła na śmietnik moją butelkę z piwem.
        ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
        Mojżesz z Góry przyniósł na tablicy wykute tylko jedno przykazanie:
        "NIE z czasownikami piszemy osobno, np.: "Nie cudzołóż, Nie kradnij...""
        ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
        - W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta:
        - Co, pierwsza randka?
        - Gorzej - odpowiada chłopak - pierwsza wizyta u mojej dziewczyny.
        - Rozumiem - mówi aptekarz - masz tu prezerwatywę.
        Chłopak się rozochocił:
        - Panie, daj Pan dwie, jej Mama to podobno też fajna pupa.
        Po gościnę dziewczyna mówi do chłopaka:
        - Gdybym wiedziała, że Ty jesteś taki niewychowany, cały wieczór nic nie
        powiedziałeś
        i patrzyłeś na podłogę, nigdy bym Ciebie nie zaprosiła.
        - Gdybym wiedział ze twój ojciec jest aptekarzem, nigdy bym do Ciebie nie
        przyszedł !
        ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
        Małgosia ma pierwszą miesiączkę, nie wie biedna co się stało i pokazuje swój
        problem Jasiowi. Jasio ogląda z wielkim zainteresowaniem i rzecze :
        - Nie wiem, Małgośka, ale na mój gust to ci jaja urwało.
        ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
        Kobieta slyszy dzwonek do drzwi. Po chwili otwiera je i widzi kolege
        meza, który pracuje z mezem w browarze.
        - Mam dla pani zla wiadomosc. W browarze byl wypadek i pani maz zginal.
        - O Boze! Jak to sie stalo?
        - Wpadl do kadzi z piwem i sie utopil.
        Kobieta pyta przez lzy:
        - Ale czy przynajmniej mial szybka smierc?
        - Obawiam sie, ze nie. Zanim utonal, wylazil z kadzi piec razy, zeby sie
        odlac.
      • los.super.ktos Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.04.07, 22:44
        Warszawa, korek na Jerozolimskich, do jednego kierowcy odzywa się drugi:
        - słuchaj, porwali prezydenta Kaczyńskiego, żądają 100 000 000 złotych, bo
        inaczej obleją go benzyną i podpalą, robimy właśnie zbiórkę...
        - Tak? A po ile dają inni kierowcy?
        - No tak po...




        2 - 3 litry...
        ________________________________________________

        Ojciec pyta się córki:
        - Kiedy wreszcie znajdziesz sobie męża?
        - Nie potrzebny mi mąż. Mam wibrator.
        Pewnego dnia córka wróciwszy z pracy, widzi na stole skaczący wibrator i z
        oburzeniem pyta się ojca:
        - Tato co Ty u licha robisz?
        - Pije z zięciem!!
        _____________________________________________

        Mąż z żoną jedzą obiad w wykwintnej restauracji,
        kiedy nagle do ich stolika podchodzi oszałamiająco
        piękna, młoda dziewczyna, całuje faceta w usta,
        mówi, że zobaczą się później i wychodzi. Żona patrzy na męża z wściekłością:
        - Kto to był?!
        - Moja kochanka - odpowiada mąż.
        - Wystarczy! Chcę rozwodu!
        - Dobrze - odpowiada mąż - ale zauważ, że po
        rozwodzie nie będzie już wycieczek do Paryża na
        zakupy, nie będzie wakacji na Karaibach, nie będzie
        mercedesa w garażu i nie będzie weekendów na jachcie. Ale oczywiście możesz
        zrobić jak zechcesz.
        - W tym momencie żona zauważa ich wspólnego
        znajomego wchodzącego do restauracji z młodą, ładną dziewczyną:
        - Kim jest ta dziewczyna obok Karola?
        - To jego kochanka - informuje ją mąż.
        - Nasza jest sympatyczniejsza.
        _________________________________________________

        - Co powiedzieć Mikołajowi, kiedy zamiast prezentu będzie dawał rózgę?
        - Ty głupia małpo w czerwonym!
        __________________________________________________

        - Nauczycielka prosi Jasia:
        - Jasiu wytrzyj tablice
        - Nie
        - Jasiu wytrzyj
        - No dobra. Ale gdzie jest szmatka?
        - Poszukaj gdzieś w szafce
        - Przez ten czas nauczycielka pyta się dzieci:
        - Kochane dzieci co byscie napisali na moim grobie gdybym umarła?
        A Jasiu znalazł szmatę i mówi:
        - Tu leży ta szmata!
        _______________________________________________

        Czym sie rozni kobieta od komara?
        -Komar jak ssie to nie trzeba go glaskc po glowie ;)
        ________________________________________________

        Cos odnosnie kobiet irlandzkich ;)
        wymiary typowej Irlandki??
        90-60-90



        i druga noga to samo
        :-)
        ________________________________________________

        Na porodówce szczęśliwy ojciec fotografuje swojego nowonarodzonego synka: z
        góry, z dołu, z lewej strony, z prawej......
        Pielęgniarka pyta:
        - To pana pierwsze dziecko?
        - Nie, trzecie. Ale pierwsza cyfrówka.
        ________________________________________________

        Na egzamin z politologii na Uniwersytecie Warszawskim wchodzi mloda studentka.
        Blond wlosy, niebieskie oczy i lekko nieobecny wzrok. Egzaminator, profesor,
        bardzo znana i powazana persona, wskazuje jej krzeslo, po czym zaczyna pytac:
        - Na jakich zalozeniach opieral swoj plan naprawy finansow minister Belka?
        Dziewczyna ewidentnie nie wie, o co chodzi.
        - Co doprowadzilo do upadku rzadu Leszka Millera?
        Zero reakcji.
        - To moze potrafi mi Pani powiedziec cos o plusach i minusach wejscia Polski do
        Unii Europejskiej?
        Studentka kreci glowa. Profesor nie wytrzymuje:
        - A Kwasniewski? Kwasniewski! Czy to nazwisko cos Pani mowi?!
        Dziewczyna po chwili wydusza z siebie cichutkie "nie..." .
        - Skad Pani jest? - pyta profesor.
        - Z Bieszczad.
        Profesor zamysla sie. Wstaje. Podchodzi do okna. Otwiera je i zapala papierosa.
        Przez chwile patrzy w niebo. W koncu mruczy pod nosem:
        - u, a moze pie+++lic to wszystko i jechac w Bieszczady?...
        _____________________________________________________

        Po nieudanym urlopie w Szkocji niezadowolony Amerykanin jedzie taryfą na
        lotnisko. W końcu nie wytrzymuje i pyta
        kierowcy:
        - Przepraszam bardzo, czy u was w kraju kiedykolwiek świeci słońce?
        - Skąd miałbym wiedzieć proszę pana. Mam dopiero 28 lat.
        _________________________________________________________________

        Programista dostał zapis kodu DNA. Przygląda się i komentuje:
        - Co za lamer tak koduje?!
        ___________________________________________________________________

        - Jakie można zrobić największe świństwo koledze, co ma piękną żonę?
        - Wmówić jej, że orgazmy powodują tycie.;)
        ___________________________________________________________________

        Gabinet Putina. Prezydent rozmawia przez telefon. Nagle mówi do rozmówcy.
        - Chwileczkę! - i zakrywa słuchawkę dłonią, sięga po inną i mówi:
        - Dowództwo marynarki wojennej? Mieliśmy dzisiaj jakieś straty? Nie? To dobrze -
        i odkłada telefon, wracając do
        przerwanej rozmowy:
        - George? Już jestem... A4? Pudło!
        _______________________________________________________________________

        Irlandia. Polak wszedł do Pizza Express i powiedział:
        «I'm looking for a job».
        Irlandczyk na to:
        «Przepraszam — nie ma pracy»
        • baja88 Re: ktosiu wolnygooooooo!!!! 30.04.07, 23:08
          bo nadążyć nie mogę, a o śmianiu już mowy nie ma, czasu brakuje :))))
          • los.super.ktos Re: ktosiu wolnygooooooo!!!! 01.05.07, 00:10
            no ok nie to nie :(

            ;)

            Od dzis bede wolniej
            • le_szek Re: ktosiu wolnygooooooo!!!! 01.05.07, 00:13
              No i patrz, Baja, jaka mimoza - obraził się ;-)
              • baja88 Re: ktosiu wolnygooooooo!!!! 01.05.07, 00:18
                zaraz obraził sie, gdzie tam, on szanuje staruszki :))))
                • le_szek Re: ktosiu wolnygooooooo!!!! 01.05.07, 00:34
                  > zaraz obraził sie, gdzie tam, on szanuje staruszki :))))

                  Uważaj z takimi stwierdzeniami, bo Ci jeszcze ktoś przytaknie ;-)
                  • baja88 Re: ktosiu wolnygooooooo!!!! 01.05.07, 20:25
                    Leszek, dopiero teraz przeczytałam, lecz znów na opak :)))))
                    ..."Uważaj z takimi stwierdzeniami, bo Ci jeszcze ktoś przytaknie ;-)"

                    a że przeczytałam opacznie, przez chwile poczułam sie nieswojo (przy.....li)
                    • zegor Re: ktosiu wolnygooooooo!!!! 01.05.07, 20:33
                      Ale kawał ;-)))))))))))))))))
                    • le_szek Re: ktosiu wolnygooooooo!!!! 01.05.07, 20:45
                      Jak to szło w 'Misiu'?
                      "Trzeba iść do lekarza! Takiego od oczu!"

                      ;-)
                      • zegor Re: ktosiu wolnygooooooo!!!! 01.05.07, 22:08
                        Leszku!
                        Nie jestem z "towarzystwa wzajemnej adoracji"
                        i bez wazeliny powiem,
                        że Twoje kawały mi się podobają ;-)
                        • le_szek Re: ktosiu wolnygooooooo!!!! 01.05.07, 22:11
                          > Nie jestem z "towarzystwa wzajemnej adoracji"

                          Mamy tu jakieś TWA? Dlaczego mi nikt nie powiedział??? Znowu się nie dostałem do
                          TWA!!!

                          ;-)

                          Twoje też są w porzo :-)
                          • baja88 Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 01.05.07, 22:25
                            a ja znów przeczytałam TRWAM :))))))))))))))))))))))
                            • le_szek Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 01.05.07, 22:32
                              Tfu, tfu! Jeszcze za chwilę ryja zobaczysz (radiowego) ;-)
                        • baja88 Re: Zegor :) 01.05.07, 22:38
                          katakumby dzis zamknięte ???????
                          • zegor Re: Zegor :) 01.05.07, 22:54
                            Dlaczego katakumby,Baju?
                            Byłem dzisiaj "na wyjeździe",w rodzinnym mieście.
                            Zaraz coś pomyślę (bo ja staram się pisać to,co kiedyś opowiadałem)
                            • baja88 Re: Zegor :) 01.05.07, 22:57
                              jak to dlaczego???? wszak podziemne masz (forum)
                            • zegor Re: Zegor :) 01.05.07, 23:01
                              Po imprezie pierwszomajowej
                              wracał sobie facet do domu
                              i co kilka kroków pluł
                              głośno powtarzając : PPPfffuuu,ale kurwa grała !!!!!
                              No i trafił na patrol,który grzecznie go pouczył,
                              jak należy zachowywać się na ulicy :)
                              A facet swoje :pfu,ale kurwa grała...!
                              Po kolejnym pouczeniu facet opowiedział :
                              Panie władzo,spotkałem taką ....fajną...
                              no i zaproponowałem jej...
                              A ona na to,że chętnie
                              ale na jej warunkach...
                              Zagramy w pokera
                              jak ja wygram to będę ją miał
                              jak ona wygra,to będę lizał...
                              PPPfffuuuu,ale kurwa grała !!!!!!!!!

                              ;-)
                              • le_szek Re: Zegor :) 01.05.07, 23:02
                                Trochę, jak dowcip o matizie ;-)
                                • le_szek Re: Zegor :) 01.05.07, 23:04
                                  Zima. Do przydroznego baru wchodzi kierowca tira. Siada przy barze i mowi:
                                  - Poprosze setke. Tfu! (spluwa na podłoge) Pieprzony matiz....
                                  Barman sie zdziwił, ale nalał mu setke. Facet wychylił duszkiem i mowi:
                                  - Barman, jeszcze seteczke. Tfu! Pieprzony matiz...
                                  Barman zdziwiony nalał setke. Facet wychylił i mowi:
                                  - Jeszcze jedna setka. Tfu! Pieprzony matiz...
                                  Barman mu nalewa i pyta:
                                  - Ok, niech pan zamawia co pan chce, ale czemu za kazdym razem pan spluwa
                                  i przeklina jakiegos matiza?
                                  - Wie pan co? - mowi kierowca - Zakopałem sie w zaspie 30-tonowa scania
                                  i ni chuja nie moge wyjechac. Podjezdza matiziak, wysiada kierowca i
                                  mowi, ze mnie wyciagnie.
                                  Ja mu na to: "panie, jak mnie pan wyciagniesz tym matizem, to ja panu ze
                                  szczescia laske zrobie!". TFU ! PIEPRZONY MATIZ
                                  • zegor Re: Zegor :) 01.05.07, 23:07
                                    Malina !
                                    Wolę taki kawał,
                                    niż polityczne badziewie !
                                    ;-)
                                    • zegor Jaś i Małgosia 01.05.07, 23:11
                                      Byli sobie Jaś i Małgosia.
                                      Grzeczne to były dzieci...
                                      Jak co niedzielę wybrały się do kościoła,
                                      a daleko było,przez las,nie tak jak teraz,kościół na każdym kroku...
                                      Idą,idą...
                                      Jaś jakiś taki dziwny,zatrzymuje się,zamyśla....
                                      W pewnej chwili pyta :
                                      Małgoś,a do spowiedzi pójdziemy ?????
                                      A coby nie,możemy!
                                      Małgoś,to może zgrzeszymy,jak spowiadać się mamy ?????
                                      Małgosi buzia się uśmiechnęła....
                                      i zboczyli w krzaczki !!!!!!!!!
                                      Oboje uśmiechnięci dotarli do kościoła
                                      gdzie podczas mszy wyspowiadali się ...dokładnie !
                                      I wszystko byłoby w porządku
                                      gdyby ksiądz nie wyskoczył za nimi z konfesjonału !
                                      Jasiek,kłamco bezwstydny,czemu spowiadasz się
                                      z jednego stosunku z Małgosią,
                                      a Małgosia z dwóch !!!!!!!!!!!!!!!
                                      A, bo proszę księdza,
                                      Jasiek zapomniał,
                                      że my jeszcze będziemy do domu wracać
                                      odpowiedziała rezolutna dziewczynka
                                      ;-))
    • le_szek Jeszcze o dentyście 01.05.07, 00:31
      Para w łóżku (w trakcie). Ona mówi:

      -Ty chyba jesteś dentystą?
      -Tak, a skąd wiesz?
      -No, bo: zdjąłeś mi bluzkę - umyłeś ręce, zdjąłeś mi stanik - umyłeś ręce,
      zdjąłeś mi majtki - umyłeś ręce...

      Po wszystkim ona stwierdza:

      -Musisz być świetnym dentystą!
      On, zadowolony:
      -No, tak uważam, ale skąd tak nagle?
      -Bo zupełnie nic nie czułam.

      :)
      • los.super.ktos Re: Jeszcze o dentyście 01.05.07, 00:33
        he he dobre dobre
      • baja88 Re: Jeszcze o dentyście 01.05.07, 00:34
        narzędzie z lekka stępione
    • le_szek Złota rybka 01.05.07, 23:15
      Rybak złapał złotą rybkę, która doń przemówiła:
      - No dobrze, a trzecie życzenie?
      - Chwileczkę - zdziwił się rybak. - Jak to trzecie życzenie? A co z
      pierwszym i drugim?
      - Drugie życzenie tak skutecznie wymazało skutki pierwszego, że nic
      teraz nie pamiętasz. No to jak będzie z tym trzecim życzeniem?
      - Zastanówmy się chwilę - rybak zmarszczył czoło. - Chciałbym, żeby za
      mną szalały kobiety.
      - Niech tak będzie - odparła rybka. - Swoją drogą, to ciekawe.
      Dokładnie takie samo było twoje pierwsze życzenie...
      • baja88 Re: Złota rybka 01.05.07, 23:20
        Wy tak z głowy trzepiecie tymi żartami, czy z jakiejś ściągi netowej???
        bo i poprawna pisownia i charakter stylu pisania tego typu dialogów, nie
        posądzam Was aż o tyle talentów w kupie, znaczy się 2 w 1 :))))))))))
        • le_szek Re: Złota rybka 01.05.07, 23:23
          Część z głowy, niektóre Ctrl+C/Ctrl+V

          A tu jeszcze jeden taki:

          Lata 80-te. Warszawa. Do sklepu spożywczego wchodzi turysta ze Szwecji.
          Wyciąga rozmówki polsko-szwedzkie, dłuższą chwilę przerzuca kartki i w końcu pyta :
          - Szy dostanę pifo?
          - Niestety nie ma - odpowiada sprzedawczyni.
          Szwed znowu zagląda do rozmówek i mówi:
          - Fiedziałem, kurfa, fiedziałem...
          • le_szek Re: Złota rybka 01.05.07, 23:23
            No i tak się kończy wklejanie, powinno być szwedzko-polskie :-)
        • niedobry_duszek Re: Złota rybka 01.05.07, 23:24
          "niewierny Tomasz"
          • zegor Re: Złota rybka 01.05.07, 23:27
            Baja,jak widzisz jeden kawał
            to w 70% jest pisany,
            jeżeli jest 5 w jednym poście,daruj,pomyśl sama ;-)
            • niedobry_duszek Re: Złota rybka 01.05.07, 23:31
              Masz Zegor,z twojego stylu ;-)
              Była sobie Małgosia i Jasiu
              jak w każdej bajce
              Szli sobie jak co niedzielę do
              kościoła przez las....
              Jasio był troszkę starszy
              i już wiedział,po co TO ma ;-)
              Idą,idą...wreszcie Jasiu wymyślił :
              Małgosiu,wystraszyć Cię????
              Ano,wystrasz !
              No to wyyciągnął,dobrze ją wystraszył :)
              Uszli kawałeczek,po tym straszeniu
              a Małgosia mówi :
              Jasiu....a nie wystraszył byś mnie jeszcze raz ????
              No to ją wystraszył i dobrze jej zrobił...;-)
              Wychodzą już z lasu,Małgosi żal się zrobiło
              i pyta :
              Jasiu a nie wystraszył byś mnie jeszcze raz ??????
              A HHHuUUUUUUUU
              ty stara kurwo,wudarł się zmęczony okrutnie Jasiu
              No,dzieci spać ;-)
              • zegor Bajka na środę ;-) 02.05.07, 00:03
                Bajka z morałem, tak mnie naszło...;-)
                Była sobie myszka.Normalna,żadne jakieś cudo ;-)
                I ta myszka kiedyś wybrała się na spacer.
                Kiedy przechodziła przez tory kolejowe
                nadjechał pociąg
                i uciał jej kawałek dupci z ogonkiem.....
                Myszka odbiegła kawałek
                i zatrwożyła się....
                No bo jak ja bez tej dupci z ogonkiem
                będę wyglądać ??????
                Wróciła się po dupcię,
                nadjechał drugi pociąg
                i uciął jej główkę........
                Jaki z tego morał,drogie dzieci ???????
                Nie trać głowy dla dupy !!!!!!!!!!!!!!!
                ;-))
                • niedobry_duszek Re: Bajka na środę ;-) 02.05.07, 00:06
                  Baja,zacznij nowy wątek,
                  bo powyżej stu postów
                  to się już ciulato przegląda ;-)
                  • los.super.ktos dowcip na srode ;) 02.05.07, 00:31
                    nowa, poprawiona deklinacja

                    1. Mianownik - kto? co?

                    2. Dopelniacz - kogo? czego?

                    3. Celownik - komu? czemu?

                    4. Biernik - kogo? co?

                    5. Nadrzednik - z kim? z czym?

                    6. Miejscownik - o kim? o czym?

                    7. Wolacz - o!

                    8. Intymnik - kto z kim?

                    9. Wygrysnik - kto kogo i dlaczego?

                    10. Lapownik - kto komu ile?

                    11. Przy[beeep]nik - komu? w co?

                    12. Przy[beeep]nik materialny - komu? w co? za ile?

                    13. Powodnik - dlaczego ja?

                    14. Dziwnik - he?

                    15. Rzadownik - kwa? kwa?

                    16. ZLodziejnik - komu? gdzie? ile?

                    17. Politycznik - koalicja? z kim? dlaczego? po co?

                    18. Niewinnik - co ja k...wa zrobiLem?
                  • baja88 Re: Bajka na środę ;-) 02.05.07, 06:43
                    niedobry_duszek napisał: Baja,zacznij nowy wątek, bo powyżej stu postów to się
                    już ciulato przegląda ;-)

                    bo przeglądasz od najstarszego, zacznij od najnowszego, nie będzie kijowo :)))
                    • kelo Re: Bajka na środę ;-) 02.05.07, 15:32
                      Bez przesady, są fora gdzie wątki przekraczają liczbe kliku tysięcy (choćby forum humorum). Pamiętam niezwykle ostry wątek na forum Katowice, który dociągneliśmu do ponad tysiąca i nikt nie skarżył się, że pogubił sie z uwagi na ilość postów. Jest tyle możliwości przeglądania. Ja mam forum ustaweione na przeglądanie od najnowszego i nie gubię się w tym co przeczytałem a co nie. Nie wycinam ciasteczek, więc wiem, które przeczytałem. Wątki z dużą cyfra obok robią wrażenie i świadczą o aktywności forumowiczów w danym temacie.
                      • zegor Re: Bajka na środę ;-) 02.05.07, 16:54
                        Wspaniale wyglądają,
                        a tego,że ustawia się na najnowsze,
                        to dla mnie nie nowość,
                        a nie chodzi o gubienie się
                        ale o lekceważenie dyskutantów,
                        bo nie czytać tego,co napisał interlokutor
                        to według mnie właśnie lekceważenie.
                        Nie lekceważę nikogo,z kim rozmawiam
                        ;-)
                        • baja88 Re: 02.05.07, 17:32
                          zbyteczne wg mnie komentarze piszecie panowie do "niedobrego", mój był
                          wystarczający, a to co pisze Zegor - zupełnie bez sensu........
                          • kelo nowa metoda znieczulania u stomatologa.. 02.05.07, 20:19

                            img339.imageshack.us/img339/4189/dentystare8.jpg
                            • le_szek Re: nowa metoda znieczulania u stomatologa.. 02.05.07, 22:48
                              img410.imageshack.us/my.php?image=chezledentisteyf6.jpg
                              • baja88 Re: nowa metoda znieczulania u stomatologa.. 02.05.07, 23:22
                                mam Cię !!!!!!
                                odszczekaj Herbusiową :)))))))
                                a jak pisałam w cyckach,że mam następne w zanadrzu :)))))
                                • le_szek Re: nowa metoda znieczulania u stomatologa.. 02.05.07, 23:34
                                  Ja tez mam: Upadła Madonna z wielkim cycem ;-)

                                  www.thesun.co.uk/article/0,,2-2005570130,00.html
                                • baja88 Re: nowa metoda znieczulania u stomatologa.. 02.05.07, 23:42
                                  "mam Cię" tzn wg mnie, że sie wkopałes dentystką, pisząc w cyckach(wątek),że Ci
                                  sie nie podobają :)
                                  • le_szek Re: nowa metoda znieczulania u stomatologa.. 02.05.07, 23:46
                                    Ja pisałem o cyckach konkretnych, herbusiowych znaczy się. I pudzianowych :-)
                                    • baja88 Re: nowa metoda znieczulania u stomatologa.. 02.05.07, 23:52
                                      noooo wiesz, Herbusiowa i kiepskie !!!!!
                                      ale co ja piszę, jeszcze ktos pomyśli że ja lesba jakaś :))))
                                      • le_szek Re: nowa metoda znieczulania u stomatologa.. 02.05.07, 23:56
                                        Nie pisałem, że kiepskie, pisałem, że mi się nie podobają ;-p
                                        Nie wkładaj mi w usta nie moich słów
                                        • niedobry_duszek Chyba dzisiaj..... 03.05.07, 19:31
                                          Chyba dzisiaj kawały
                                          z głowy nam wywietrzały....
                                          Może Solanna miła
                                          wątek kawałem by podbiła ?
                                          ;-)))))
                                          • baja88 Re: o wiariatach 03.05.07, 21:34
                                            Obok pola truskawek był dom wariatow
                                            Nagle wychyla się wariat i widzi rolnika
                                            Wariat woła
                                            -hej ty . co robisz?
                                            -Ja ? nawożę truskawki
                                            -A co to znaczy?
                                            -To znaczy, że posypuje truskawki gnojem
                                            -Aaaaa, no bo wiesz ja tam posypuje truskawki cukrem.
                                            Ale wiesz, ja tam jestem popierdolony!!
                                            • niedobry_duszek A o krasnoludkach ? 03.05.07, 22:22
                                              Pewnego wieczora krasnoludki wracały z pracy
                                              i zobaczyły w lesie Królewnę Śnieżkę.
                                              Dziewczynka bez celu błąkała się po lesie...
                                              a,że krasnoludki są takie,
                                              że sobie by wyjęły,
                                              a komu włożyły,
                                              zabrały dziewczynkę do domu.
                                              Tam ją nakarmiły,napoiły
                                              aż się panienka senna zrobiła....
                                              Oddały krasnoludki Snieżce jeden pokój i łóżko
                                              i poczekały,aż zniknie w pokoju
                                              A że w płachcie bujane nie były
                                              więc gdy tylko się drzwi zamknły
                                              szybciutko zajęły punkt obserwacyjny ;-))
                                              Najbystrzejszy przy dziurce od klucza
                                              a reszta gęsiego za nim ;-))))
                                              No co robi,co robi ????? dopytywała się kolejka
                                              Zdejmuje sukienkę!
                                              ...zdejmuje sukienkę!
                                              ......zdejmuje sukienkę!-przekazywali sobie kolejkowicze
                                              Zdejmuje biustonosz!
                                              ...zdejmuje biustonosz!
                                              ......zdejmuje biustonosz!
                                              Zdejmuje..majteczki!!!
                                              ...zdejmuje majteczki!!!
                                              ......zdejmuje majteczki!!!
                                              Stoi....
                                              ...mnie też !
                                              .......mnie też !!!

                                              ;-)))
                                              • baja88 Re: A o krasnoludkach ? 03.05.07, 22:33
                                                pogłos super :))
                                                oj maluśki, maluśki
                                                • niedobry_duszek O Snieżce (wklejone) 03.05.07, 22:42
                                                  Zła Królowa raz na ścieżkę
                                                  wywiodła Królewnę Śnieżkę i kazała,
                                                  by gajowy pozbawił dziewczynkę głowy.
                                                  Niestety, leśnik pijany
                                                  zasnął pośrodku polany,
                                                  a królewna po cichutku
                                                  uciekła do krasnoludków
                                                  i w ich grocie [czy też "w dziupli"]
                                                  żyła z garstką tych kurdupli.
                                                  Więc królowa, stara kwoka
                                                  podrzuciła jej jabcoka
                                                  dolawszy tam izotopu.
                                                  No to Śnieżka żlopu - żłopu...
                                                  wyżłopała pięć kwaterek
                                                  i grzmotnęło nią o skwerek.
                                                  Nie dość, że się sama hukła,
                                                  to krasnoludków zatłukła,
                                                  którzy właśnie ze swej groty
                                                  szli na szóstą do roboty,
                                                  a pod ciężarem jej zadka
                                                  została z nich marmoladka.
                                                  Morał: najbardziej są bici mali, trzeźwi, pracowici

                                                  ;-))
                                                  • reivena Re: O Snieżce (wklejone) 07.05.07, 13:28
                                                    Wreszcie przeczytałam, ufff sporo tego. Pośmiałam się trochę :)
                                                  • le_szek Re: O Snieżce (wklejone) 07.05.07, 13:52
                                                    Ty nie czytaj, Ty pisz! Coś nam forum przysnęło po weekendzie :-(
                                                  • reivena Re: O Snieżce (wklejone) 07.05.07, 14:00
                                                    No coś Ty, wiesz ile musiałam nadrobić. I nową szpilkę widzę, tyle zmian. Forum
                                                    tętni życiem. Po łikendzie - toz dopiero pierwszy dzień.
                                                  • reivena Re: O Mikołaju 08.05.07, 09:59
                                                    Ha, przypomniał mi się wierszyk.

                                                    Dziś Mikołaj jest nie w sosie,
                                                    elf wyruchał mu gosposie,
                                                    w zamian za to dziad brodaty,
                                                    ruchał wszystkie inne skrzaty.
                                                    Renifery oburzone,
                                                    bo ich dupy tez ruszone.
                                                  • le_szek O bacy 08.05.07, 10:56
                                                    Raz baca krótkowidz z owieczki korzystał
                                                    Dziwiąc się, ze nie becy tylko cosik śwista
                                                    Dopiero na kolegium mu wytłumaczono
                                                    Że wyryćkał świstaka, co jest pod ochroną


                                                    Copyright by Andrzej Waligórski, mogą być nieścisłości, bo pisane z pamięci
                                                  • baja88 Re: cukierek 08.05.07, 18:50
                                                    Babciu, jak ci smakował cukierek?
                                                    - Bardzo dobry.
                                                    - Dziwne! Ania go wypluła, pies go wypluł, a tobie smakował...
                                                  • zegor Poznałem.... 09.05.07, 13:37
                                                    Poznałem cudowną dziewczynę. Oczy z figlarnymi iskierkami, słodka buźka z
                                                    dołeczkami, płowe włoski ostrzyżone na pazia, smukła szyja, pełne piersi, na
                                                    widok których opuszki palców mnie rozbolały z pragnienia zważenia ich pełni,
                                                    uroczy brzuszek, biodra przy których amfora pękłaby z zazdrości, nogi tak
                                                    strzeliste, że dostawałem przy każdym spojrzeniu na nie zawrotu głowy. Ona
                                                    była jednym wielkim powodem do zawrotu głowy...
                                                    Wieczór razem, kolacja, tańce...
                                                    Naturalną koleją rzeczy tchnąłem jej do ucha:
                                                    - Może przestaniemy tracić czas i przeniesiemy się do mnie?
                                                    - Wybacz, pomyślisz pewnie, że jestem staromodna - wyszeptała zmysłowo - ale
                                                    postanowiłam oddać moje dziewictwo tylko mężczyźnie, którego naprawdę
                                                    kocham... takie mam zasady. Jesteś cudowny, rozpalasz mnie do białości, ale
                                                    nasze pożądanie nie zostanie dziś zaspokojone, znamy się zbyt krótko...
                                                    - Musi ci z tym być ciężko - odpowiedziałem z wyrozumiałością i czułością,
                                                    jak zawsze w takich sytuacjach.
                                                    - Eeee, nieee - odparła - tylko mąż czasami świruje.

                                                    ;-))
                                                  • reivena Re: wierszyk 09.05.07, 21:45
                                                    A to pamiętacie? :) chyba z przedszkola

                                                    Zupa z trupa,
                                                    kotlet z rany,
                                                    chleb śpikami smarowany,
                                                    a na deser pół słoika,
                                                    bitej flegmy z nieboszczyka!

                                                  • le_szek Re: wierszyk 10.05.07, 14:44
                                                    A ja znałem 'szklanka bitej flegmy od gruźlika' :-)
                                                  • baja88 Re: wierszyk 10.05.07, 15:27
                                                    ni to teraz Cię nieeeee lubie, uwaga !odruch wymiotny
                                                  • reivena Re: wierszyk 10.05.07, 16:06
                                                    Może być gruźlik, wszak nieboszczyk już nie ma flegmy... zaschła mu :)))
                                                  • baja88 Re: prof.Miodek 11.05.07, 10:39
                                                    Dzwoni babka do profesora Miodka i pyta:
                                                    Przepraszam, czy ZARACHUJE to poprawna forma wypowiedzi?
                                                    A Miodek na to:
                                                    Wie pani lepiej byloby powiedzieć PANOWIE PROSZĘ POCZEKAĆ...
                                                  • le_szek Re: prof.Miodek 11.05.07, 11:42
                                                    Baja, już drugi raz wpisujesz tu dowcip, który miałem zamiar wpisać :-)
                                                  • baja88 Re: prof.Miodek 11.05.07, 12:28
                                                    a co????? błysnąć nie możesz???????

                                                    hahahahahahahahahahahahahahahahahah
                                                  • le_szek Re: prof.Miodek 11.05.07, 12:30
                                                    Rozszyfrowałaś mnie ;-)
                                                    Teraz już wiesz, czemu jestem sfrustrowany :-D
                                                  • reivena Re: Kupa 11.05.07, 12:40
                                                    Trzymajmy się kupy, kupy nikt nie ruszy :)))) (nawet Olo :DDD)
                                                  • baja88 Re: o zaborczej polowicy :)) 12.05.07, 19:41
                                                    www.hot.jpg.pl/26266
              • baja88 Re: Złota rybka 02.05.07, 13:38
                chciałabym komentarz tu wtrynić, ale nie wiem, czy można ????
    • le_szek Dla odchudzających się 10.05.07, 12:06
      Przychodzi kobieta do lekarza i mówi, że chciałaby schudnąć. Lekarz na to:
      - To bardzo proste, proszę jeść sucharki i popijać je sokiem pomidorowym.
      - Dziękuję bardzo, nie wiedziałam, że to takie proste - odpowiada kobieta. - A
      te sucharki to mam jeść przed posiłkami czy po?
      • le_szek O dietach 10.05.07, 12:09
        Lekarz kazał mi jeść jak małe dziecko. Dzisiaj zjadłem garść gwoździ, kawałek
        kredy, trochę tynku ze ściany i napiłem się atramentu. Jakoś nie czuję się lepiej...
        • reivena Re: O dietach 10.05.07, 12:20
          Coś wisi w powietrzu, burza? nie, to chyba Baja! Aleś w temacie napisał :)
          • baja88 Re: O dietach 10.05.07, 14:31
            a mnie sie te Leszkowe wice podobają :))))
            najgorsze sa popołudnia do godz.ok. 20,oo
    • le_szek Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 12.05.07, 22:40
      Idzie Miś drogą jak zwykle napity, a tu Zając podjeżdża rowerem
      Miś pyta:
      - skąd masz ten rower,
      - no wiesz, nie piję, nie palę więc mam na rower,
      Po tygodniu ta sama sytuacja, z tym ze Zając jedzie motorem.
      Niedźwiedź zdziwiony, ale nic. Po kolejnym tygodniu Zając jedzie
      samochodem, ale ....................ku jego zdziwieniu Misio przeleciał
      nad nim samolotem. Zdziwiony Zając zajeżdża wieczorem do Misia i pyta:
      - ty skąd masz ten samolot,
      A Miś na to: sprzedałem butelki!
    • le_szek O Łosiach 15.05.07, 16:27
      Jak się nazywa łoś morski?
      Łośmiornica.

      A łoś wodny śródlądowy?
      Łosioś.

      Jak się nazywa środkowa cześć łosia?
      Łośrodek.

      8 Łosi?
      Łosiem.

      Uparty łoś?
      Łosioł.

      Jasny łoś?
      Łoświecony.

      Zły łoś?
      zŁość.

      Łoś - ryba (zjedzona)?
      Łości.

      Ulubiona zakąska łosi?
      Łośtrygi.

      Łoś wiszący na ścianie?
      Łościenny.

      Samica łosia?
      Łośka.

      Łoś wysmarowany klejem?
      Łoślepiający

      Łoś kochanki?
      Łośnieżony.

      Łoś po sterydach?
      Łosiłek.

      i na deser mój ulubiony:
      Gdzie zamieszkują łosie?
      Na łosiedlach.
      • los.super.ktos Re: O Łosiach 15.05.07, 20:14
        Dobre, bardzo dobre, ;)
        • le_szek Re: O Łosiach 15.05.07, 21:49
          Wiesz, ja też lubię Łosie i uważam, że biedne zwierzątka niesłusznie
          pejoratywnie się kojarzą. Należy dążyć do tego, by określenie 'Ale z niego Łoś'
          było komplementem, a nie pogardliwym skwitowaniem :-)
          • reivena Re: O Butach 16.05.07, 09:22
            Klapki damskie na małym obcasie, złote, z pięcioma paskami - za jedyne 199,00.
            Ha,ha,ha, ale się wczoraj ubawiłam.
            • baja88 Re: O Butach 16.05.07, 09:32
              ??????
              • le_szek Re: O Butach 16.05.07, 09:46
                Coś te buty prześladują Reivenę w tym roku ;-)
                • reivena Re: O Butach 16.05.07, 09:56
                  Wczoraj podjechałam do Sosnowca do "Świata Ksiązki" i przy okazji przeleciałam
                  przez sklepy obuwnicze. Natknęłam się na parę fajnych okazów, po naprawdę
                  okazyjnych cenach. :))) Takich żydowskich cen klapek nie widziałam, ale cóż to
                  dopiero początek sezonu.
                  • baja88 Re: O Butach 16.05.07, 11:04
                    może tu sobie jakies kupisz :))
                    www.allegro.pl/item188825686_3_kolory_canon_a460_1gb_msd_lad_aku_etui_statyw.html
                    • baja88 Re: O Butach- ups 16.05.07, 11:06
                      www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=6610674
                      • le_szek Re: O Butach- ups 16.05.07, 11:11
                        Koffana, aleś one sią śłodziusie, ciukielećkowe nolmalnie ;-)
                        • reivena Re: O Butach- ups 16.05.07, 13:41
                          Popatrzyła, obejrzała, hę, pięęęękne i baaaardzo gustowne ;D jako że mam
                          torebki w kolorze różu, pomarańczu i wścieklego zielonego, napewno będą mi
                          pasować. Oczywiści gdybym miała kupić, to te od stawi 300 zł w górę. Jestem
                          przeszczęśliwa, że w końcu ktoś trafił w mój gust ;) THX
                          • baja88 Re: O Butach- ups 16.05.07, 13:47
                            YW
    • le_szek Ostatnie słowa 15.05.07, 16:29

      Ostatnie słowa, czyli unikatowy zbiór słów, wypowiedzianych tuż przed
      śmiercią przez ludzi ważnych i nieważnych, zebrany ku pouczeniu i
      przestrodze:

      *To tylko draśnięcie.

      *Jedź, prawa wolna.

      *Do wesela się zagoi.

      *To tylko kot hałasuje w ogródku.

      *Lekarz mówi, że najgorsze już minęło.

      *Ta bomba to robota amatora.

      *Popatrz, zaraz dziadek zrobi fikołka.

      *A co mi tam! Zabije albo wyleczy!

      *To był najlepszy seks w moim życiu.

      *Na pewno nie jest nabity.

      *Nie zastrzelisz człowieka patrząc mu prosto w oczy.

      *Nigdy nie czułem się lepiej.

      *Ten gatunek nie jest jadowity.

      *Nauczyłem się prowadzić jedną ręką.

      *Patrzę, czy lufa jest dobrze wyczyszczona.

      *Nie wiedziałem, że to pańska żona.

      *Oczywiście mam nadzieję, że mimo wszystko zostaniemy przyjaciółmi.

      *Tu nie ma żadnych rekinów.

      *Raz kozie śmierć.

      *Przecież ci mówię, głupia babo, że to nie jest pod prądem.

      *Przepraszam, poplamiłem panu dres
    • kelo Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 17.05.07, 19:28
      Idzie sobie nobliwy profesor prze krakowski rynek, patrzy a tu studencka młodzież kopie gołębi i wydziera się spierdaląc zasrance, spierdalać. Podchodzi pan profesor i zapytuje
      - Droga młodzieży, czemuż tak brzydko się zachowujecie, czemu przeklinaci i kopiecie biedne gołąbki. Przecież można inaczej.
      Wszedł między gołębie, rozłożył ręce i mówi "sio gołąbki sio, sio gołąbki" I do studentów
      - I patrzcie jak ładnie spierdalają.
      • reivena Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 17.05.07, 19:44
        Wnioskuje, że to po barze tak Ci sie język plącze, ups... raczej po piwku,
        zapewne nie jednym :)
    • le_szek Dla Reiveny 18.05.07, 10:37
      Rozmawia dwóch kumpli:
      - Mam już dość mojej starej, od ośmiu miesięcy ciągle zrzędzi mi o tym samym!
      - O czym?
      - Żebym choinkę na śmietnik wyniósł...
      • le_szek Dla Reiveny 2 18.05.07, 10:41
        Facet, mając dość swej wiecznie narzekającej, czepiającej się go o wszystko żony
        wymyślił zbrodnię doskonałą - zaseksi ją na śmierć. Kupił pudło viagry, popił je
        wyciągiem z much hiszpańskich, nasmarował sobie interes wszelkimi maściami,
        jakie znalazł w sex-shopie i wieczorem przystąpił do realizacji planu. Całą noc
        trwała dzika orgia, wreszcie zasnął ostatkiem sił myśląc: "Już się nie obudzi ta
        franca!".

        Rano z trudem się obudził, zwleka się z łóżka, czołga niemal do kuchni i... oczy
        prawie mu wypadły - żona świeża, radosna, podśpiewując robi mu śniadanie, na
        stole czeka już kawa, gazety, piwo, całuje go na powitanie...
        - Skąd ta odmiana? - zachrypiał z trudem.
        - Jak ty do mnie jak człowiek, to ja do ciebie też! - odparła żona.
        • reivena Re: Dla Reiveny 2 18.05.07, 10:57
          :))))))) Życie, życie jest nowelą ... Już mi lepiej, trafiłeś w sedno ;)
          • reivena Re: Dla Reiveny 2 18.05.07, 11:21
            A ja dziś taki słyszałam:

            Żona prosi męża: "Kochanie czy mógłbyś naprawić ten kran, cieknie od miesiąca."
            "A co ja hydraulikiem jestem?!" odpowiada mąż.
            "To może być nasmarował szafkę, ciągle skrzypi?" - prosi żona, "Ślusarzem tez
            nie jestem" - mąż na to.
            Na drugi dzien maż przychodzi z pracy i się dziwi, bo kran nie cieknie i
            szafka nie skrzypi. Pyta sie więc żony: "Jak to zrobiłaś, że wszystko
            naprawione?, "Poprosiłam sąsiada, powiedział, że mi naprawi jak mu dam dupy
            albo zaśpiewam." - mówi żona, "I co , i co zaśpiewalaś?",
            "A co ja śpiewaczka jestem ?!" - odpowiada żona.
            • le_szek Re: Dla Reiveny 2 18.05.07, 11:28
              To jeszcze jeden:

              Leży małżeństwo rolników w łóżku, mąż zaczyna się zastanawiać, jak tu
              zaoszczędzić. Łapie żonę za piersi i mówi: 'Jakby to mleko dawało, moglibyśmy
              krowę sprzedać'. Po chwili łapie ją za tyłek i :'Jakby to jaja znosiło,
              moglibyśmy kury sprzedać'. Wściekła żona łapie go za interes i mówi: 'Jakby to
              działało, moglibyśmy parobka zwolnić!'.
    • le_szek Najczęstsze schorzenie ortopedyczne... 18.05.07, 13:27
      ...faceta po czterdziestce?

      Dupa na boku.
      • niedobry_duszek Po czterdziestce.... 18.05.07, 13:40
        Co facet po czterdziestce nosi w kieszeniach ?
        W jednej prezerwatywę
        a w drugiej tabletkę nitrogliceryny....

        bo nie wiadomo,co mu pierwsze stanie.....
        • le_szek Re: Po czterdziestce.... 18.05.07, 13:44
          A co myśli zawałowiec zakładając prezerwatywę? Co pierwsze pęknie ;-)
          • zegor Fraszka dla Panów ;-) 18.05.07, 19:51
            Gdy Twe dziewczę ma ochotę
            tylko w święta i sobotę,
            trzeba sprawdzić, kto jej krocze
            obsługuje w dni robocze.

            ;-)
            • zegor Fraszka dla Pań ;-) 18.05.07, 19:52
              Gdy mężowi seks nie służy,
              wieczór z Tobą mu się dłuży,
              sprawdź kochanie czy mu kija
              nie czyściła inna żmija

              ;-)
              • baja88 Re: Fraszka dla Pań ;-) 18.05.07, 19:59
                sie znalazł Zegorek :))))
                a jak przywalił na dziendobry :))))
                • baja88 Re: przed wizytą lekarską 18.05.07, 20:03
                  Mąż będąc bardzo w "potrzebie" zaczął dobierać się do swojej małżonki, Email
                  która akurat tej nocy nie miala ochoty na małżeńską powinność
                  Po kilku nieudanych próbach zapytał:
                  - Dlaczego nie?
                  Małżonka wyjaśniła, ze następnego dnia udaje się do lekarza - ginekologa i nie
                  chce przed tym uprawiać seksu, bo musi być czysta, po czym odwróciła sie na
                  drugi bok. Kiedy już zasypiała poczuła, ze mąż puka ją w ramię. Rzuciła:
                  - Co znowu?
                  - Ale do dentysty jutro nie idziesz?
                  • le_szek U dentysty 18.05.07, 20:10
                    Przychodzi kobieta do dentysty, zdejmuje majtki i siada na fotelu w pozycji
                    'ginekologicznej'. Zdziwiony dentysta mówi:
                    - To chyba pomyłka, ginekolog przyjmuje piętro wyżej.
                    Kobieta na to:
                    - Żadna pomyłka. Zakładałeś pan wczoraj staremu sztuczną szczękę? To ją pan
                    teraz wyciągaj!
                    • baja88 Re: u lekarza 18.05.07, 20:30
                      Przychodzi baba do ginekologa.
                      - Proszę się rozebrać!
                      - Kiedy ja się wstydzę, panie doktorze.
                      - To może ja od razu zgaszę światło?
                      • le_szek Re: u lekarza 18.05.07, 20:38
                        Przychodzi baba do lekarza.
                        - Proszę się rozebrać!
                        - A gdzie mam położyć ubranie?
                        - Obok mojego.
                    • baja88 Re: U dentysty 18.05.07, 20:54

                      Dentysta do pacjenta:
                      - A teraz lojalnie uprzedzam pana, ze będzie bolało. Proszę mocno zacisnąć zęby
                      i szeroko otworzyć usta...
                      • zegor U....specjalisty ;-) 18.05.07, 20:58
                        Panie doktorze,moje lewe jądro jest całe niebieskie !
                        O,poważna sprawa!Będzie trzeba amputować!
                        Panie doktorze,no ale jak to...!Jak ja będę żył!
                        Amputujemy,choroba nie przeniesie się,będzie w porządku !
                        Wycięli......
                        Po dwóch tygodniach pacjent wpada do lekarza
                        Panie doktorze!To,co zostało,też jest niebieskie !!!!!!
                        Cóż,amputujemy,nie ma wyjścia...
                        Wycięli....
                        Po dwóch tygodniach pacjent wpada do lekarza
                        Panie doktorze! to straszne,mój penis jest niebieski !!!!!!!
                        Nie,no wie pan..to nie możliwe,niech no pan się rozbierze
                        Lekarz ogląda,ogląda....wreszcie z uśmiechem
                        No,nie było się czym przejmować !!!!
                        Panu po prostu spodnie FARBUJĄ ........!

                        ;-)))))))))))))
                        • le_szek Re: U....specjalisty ;-) 18.05.07, 21:06
                          Przychodzi facet do lekarza i mówi:
                          - Panie doktorze, całego członka mam czerwonego.
                          Lekarz ogląda i mówi:
                          - Proszę wziąć szare mydło, miękką szczoteczkę i dokładnie go wyszorować. Będzie
                          dobrze!

                          Wchodzi następny:
                          - Panie doktorze, całego członka mam zielonego.
                          Lekarz ogląda i mówi:
                          - No niestety, trzeba amputować.
                          Załamany pacjent wychodzi, a zdziwiona pielęgniarka pyta:
                          - Dlaczego pierwszemu powiedział pan, że mycie wystarczy, a temu kazał pan
                          amputować?
                          - Siostro, trzeba odróżniać szminkę od pleśni...
                          • baja88 Re: U....specjalisty ;-) 18.05.07, 21:09
                            Leszek, kiedy ty spoczniesz, a raczej odpoczniesz od kompa???????
                            juz w domu??? podziwiam w takim razie Twoją teleportację :))))
                            • le_szek Re: U....specjalisty ;-) 18.05.07, 21:13
                              Tak, już jestem w domu, od godziny ponad. Mam trochę rzeczy do napisania, więc
                              dla rozrywki co trochę rzucam okiem (a czasem klawiaturą) na forum.
                              • baja88 Re:autograf 30.05.07, 09:16
                                W środę, po meczu Realu, David Beckham rozdając autografy, niespodziewanie
                                podpisał kontrakt z Odrą Wodzisław.
                                • le_szek Re:autograf 30.05.07, 09:33
                                  Piękne :-D
                                  • reivena Re:autograf 30.05.07, 09:35
                                    Szkoda, ze nie podpisał z Zagłębie-Sosnowiec :(
                                    • le_szek Re:autograf 30.05.07, 09:39
                                      Z Unią Ząbkowice ;-D
                                      • baja88 Re: doświadczony pracownik 30.05.07, 22:28
                                        Doświadczony pracownik


                                        Do pracy przyjmują nowego pracownika.

                                        - Jak długo był pan w poprzednim zakładzie?

                                        - Trzy lata.

                                        - Opuścił go pan wskutek wypowiedzenia?

                                        - Nie, dzięki amnestii!
                                        • le_szek Z tego samego zakładu 30.05.07, 23:03
                                          Nowo osadzony w celi drze sie na cały korytarz:
                                          JA JESTEM NIEWINNY!!! NIEWINNY!!!!!
                                          Z sąsiedniej celi odzywa się ochrypły bas:
                                          - Już niedługo, kwiatuszku, już niedługo! Jutro idziemy wszyscy do łaźni.
                                          • baja88 Re: takiemu trzeba wybaczyć 01.06.07, 15:21
                                            video.google.pl/videoplay?docid=-4506853277901840957
                                            • le_szek Re: takiemu trzeba wybaczyć 01.06.07, 16:14
                                              W tym wątku nie wolno dawać linków.

                                              Podpisano: Ja

                                              ;-D
                                              • baja88 Re: takiemu trzeba wybaczyć 01.06.07, 16:53
                                                to gdzie tego pierdzioszka wstaaawić???????
                                                • le_szek Re: takiemu trzeba wybaczyć 01.06.07, 16:55
                                                  'Co nam poprawia humor' może?
                                                  • baja88 Re: napitek 01.06.07, 23:17
                                                    "ziobrówka".......... to adwokat na dwóch kaczych jajach!
                                                  • le_szek Re: napitek 02.06.07, 10:58
                                                    Zwizualizowałem to sobie - błeeeee :-(
                                                  • baja88 Re: trzeba opalic :) 03.06.07, 13:13
                                                    Ogląda się facet w lustrze. Wszystko mu się podoba. Opalony, umięśniony, tylko
                                                    przyrodzenie blade. Zakopał się na plaży w piasku z przyrodzeniem na wierzchu.
                                                    Idą dwie staruszki. Jedna trąca coś wystającego i mówi: życie jest
                                                    niesprawiedliwe! Jak miałam 20 lat-byłam tego ciekawa. 30-uwielbiałam to, 40-
                                                    prosiłam o to, 50-płaciłam za to, 60-modliłam się o to, 70-zapomniałam o tym.
                                                    Teraz mam 80 lat, to rośnie na dziko, a ja kurwa przykucnąć nie mogę!!!!!!
                                                  • los.super.ktos cos na czasie ;) 04.06.07, 02:54
                                                    Przychodzi mama Jasia do biura pośrednictwa pracy, żeby załatwić synowi robotę
                                                    jakąś.

                                                    - Pani, nie byłoby dla Jasia jakieś roboty, bo pije chłopak i pije....

                                                    - A co Jasiu potrafi?

                                                    - No murować umie, podstawówkę skończył...

                                                    - A to mamy: murarz, 4000 na rękę...

                                                    - Pani kochana! Toć przecież Jasiu cały czas będzie chodził pijany, jak tyle
                                                    pieniędzy zarobi...A za mniej coś nie ma?

                                                    - No jest jeszcze - pomocnik murarza, 3000 na rękę....

                                                    - No ale 3000? To przecież będzie pił i pił... A tak za; 600-700 złotych to coś
                                                    by się nie znalazło?

                                                    - 600-700...Hmmm... To by Jasio musiał studia skończyć...
                                                  • le_szek Re: cos na czasie ;) 04.06.07, 11:00
                                                    To wcale nie jest śmieszne, kufa!
                                                  • los.super.ktos cos innego ;) 04.06.07, 02:59
                                                    Siedzi sobie trzech staruszkow i opowiadaja sobie, jak bardzo zepsuta jest ta
                                                    dzisiejsza mlodziez.
                                                    - Panie dzieju, ta młodziez! Nic nie robia tylko pala te papie.r.o.sy i pija
                                                    wodke! za naszych czasow nie tak bywalo!
                                                    - ale, Panie, to jeszcze nic! slyszalem, ze nawet narkotyki biora - pala to
                                                    swinstwo w papierosach, a nawet zastrzyki z tego biora! taka to, panie, ta mlodziez!
                                                    - ee..., Panie, ale co ja powiem! to nic jeszcze! schodze ja wczoraj do piwnicy
                                                    po dzemik i slysze "Romek, wykrec zarowke, to wezme do buzi". Panie! szklo juz
                                                    nawet zra te sku.r.w.y.s.yny!
                                                  • los.super.ktos Re: cos innego ;) 04.06.07, 03:06
                                                    Wiem, że to tylko formalność - mówi młody nowoczesny człowiek do ojca
                                                    swojej dziewczyny - ale chciałbym prosić o rękę pańskiej córki.
                                                    - Kto Ci powiedział, że to jest tylko formalność?! - piekli się jej ojciec.
                                                    - Ginekolog..
                                                    __________________________________________________________________________

                                                    Inspekcja w szpitalu dla psychicznie chorych. Inspektor pyta jednego z
                                                    pensjonariuszy o warunki socjalne. Pacjent chwali personel, stołówkę, dostęp do
                                                    telewizji, sali bilardowej itd., opowiada o radościach z korzystania z basenu:
                                                    - Pływamy, skaczemy na główkę, a jak jesteśmy grzeczni, to dyrektor nawet
                                                    napuszcza wodę.
                                                    ___________________________________________________________________________

                                                    Małe miasteczko w Alabamie. Na środku chodnika leży murzyn z pięcioma kulami w
                                                    głowie i dziesięcioma w brzuchu i klatce piersiowej. Przechodzi szeryf, pochyla
                                                    się nad trupem i mamrocze:
                                                    - Cholera, dwadzieścia lat szeryfowania, ale tak brutalnego samobójstwa jeszcze
                                                    nie widziałem.
                                                    ___________________________________________________________________________

                                                    Politechnika. Egzamin z fizyki. Profesor, który wstał lewą nogą, zaczyna pytać
                                                    pierwszego delikwenta.
                                                    - Jedzie pan autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pan zrobi?
                                                    - Otworzę okno.
                                                    - Bardzo dobrze - mówi profesor - A teraz proszę wyliczyć jakie zmiany w
                                                    aerodynamice autobusu zajdą po otwarciu okna?
                                                    - ???????????????
                                                    - Dziękuję panu. Dwója. Następny proszę!
                                                    Wchodzi drugi student. Dostaje to samo pytanie, ten sam stopień i wychodzi. Po
                                                    godzinie wynik meczu profesor vs studenci brzmi 9 : 0. Jako dziesiąta wchodzi
                                                    śliczna studentka. Profesor pyta:
                                                    - Jedzie pani autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pani robi?
                                                    - Zdejmuję bluzkę. - odpowiada studentka.
                                                    - Pani mnie nie zrozumiała. Jest naprawdę bardzo gorąco.
                                                    - To jeszcze zdejmuję spódnicę.
                                                    - Ale żar jest nie do zniesienia - dalej utrudnia profesor.
                                                    - To zdejmuję stanik.
                                                    Profesor aż oniemiał z wrażenia, a studentka mówi:
                                                    - Panie profesorze mogę jeszcze zdjąć majtki, ale nawet jakby mnie
                                                    mieli przelecieć wszyscy faceci w autobusie, to okna nie otworzę!
                                                    ______________________________________________________________________

                                                    W szpitalnej poczekalni siedzi facet i głośno płacze. Inny postanowił go pocieszyć:
                                                    - Niech pan nie płacze... Wszystko będzie dobrze...
                                                    - Łatwo panu powiedzieć. Przyszedłem oddać krew, a oni przez pomyłkę amputowali
                                                    mi palec!
                                                    Na te słowa niedoszły pocieszyciel zaczął płakać trzy razy głośniej niż jego
                                                    poprzednik.
                                                    - Co się panu stało? Czemu pan teraz płacze? - pyta pacjent bez palca.
                                                    - Bo wie pan... ja tu przyszedłem oddać mocz do analizy...
                                                  • le_szek Jeszcze o badaniach 04.06.07, 11:05
                                                    Poczekalnia w przychodni, kilku mężczyzn oczekuje badania w celu ustalenia
                                                    ojcostwa, ponure miny, napięcie i widoczny strach w oczach, nagle - trach,
                                                    otwierają się drzwi gabinetu, wychodzi rozpromieniony facet i krzyczy do
                                                    czekających:
                                                    -Nie bójta się chłopy! Z palca biorą, z palca!
                                                  • reivena O skojarzeniach 05.06.07, 22:27

                                                    -Proszę pani, czy ludzie mogą mieć stosunki ze zwierzętami? pyta Jaś na lekcji.
                                                    -Oczywiście że nie mogą, a kto ci takich głupot naopowiadał? pyta nauczycielka
                                                    -E, nikt, tylko tata wczoraj wrócił z pracy trochę podrapany i powiedział, że
                                                    na schodach orła wyjebał, to tak sobie skojarzyłem....






















                                                  • reivena Re: O skojarzeniach 05.06.07, 22:28
                                                    O kurcze, ale mi się klikło.
                                                  • reivena O Janie 06.06.07, 08:54
                                                    Hrabina z Janem poszli na spacer do parku. Usiedli na ławeczce. Po chwili
                                                    hrabina mówi:
                                                    - Janie zdejmij okulary, bo mi pończoszki potargasz.

                                                    - Janie załóż okulary, liżesz ławkę.
                          • zegor Re: U....specjalisty ;-) 18.05.07, 21:12
                            Przychodzi facet do lekarza
                            z członkiem zżartym ,jak przez korniki...
                            Lekarz zdziwiony Panie,jakżeś pan tym sikał ?????
                            Zna się te kilka chwytów na flecie !!!!!!!!!!
    • le_szek Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 30.05.07, 09:38
      Hrabina wraz z hrabią wybrali się na przyjęcie, zaś ich wierny kamerdyner Jan
      został w domu, mając wolny wieczór.
      Jednak hrabina nie bawiła się dobrze (w przeciwieństwie do hrabiego) i wróciła
      wcześniej sama do domu. Drzwi otworzył wierny Jan.
      Hrabina spojrzała na niego przeciągle i rzekła:
      - Janie, chodź do sypialni! - sługa wykonał polecenie.
      - Janie, zdejmij moją suknię! - sługa wykonał.
      - Janie, zdejmij moje szpilki - jak wyżej.
      - Janie, zdejmij moje pończochy - i znów Jan był posłuszny
      - Janie, zdejmij mój stanik - zrobione.
      - Janie, zdejmij moje majtki! - z oporami, ale i to polecenie Jan wykonał.
      I wtedy hrabina rzekła:
      - Janie, zapamiętaj sobie raz na zawsze: jeśli jeszcze raz założysz moje ubrania
      - wypierdalasz stąd!
    • le_szek Orzeszki 30.05.07, 22:52
      Wsiada staruszka do autobusu i podaje kierowcy woreczek, mówiąc:
      - Masz synku, orzeszki, dobre, smaczne.
      Zdziwiony kierowca pyta:
      - Babciu, ale dlaczego sami ich nie zjecie?
      - A bo ja, synku, zębów nie mam, nie dam rady, no zjedz.
      Więc wziął od niej orzeszki, zjadł. Następnego dnia historia się powtórzyła,
      kolejnego również. Po kilku dniach kierowca zaciekawiony pyta:
      - Babciu, a skąd bierzecie te orzeszki?
      - Jak to skąd, z Toffifee
      • reivena Re: Orzeszki 30.05.07, 22:57
        Słyszałam go, dobry jest :))))
      • panterkablondi Re: Orzeszki 10.12.14, 16:41
        udany żart ;) a tak na serio to próbowaliście orzeszków felix? www.felixpolska.pl/ jak dla mnie są najlepsze.
    • le_szek Dziewica Orleańska 19.06.07, 21:14
      Tak mi się skojarzyło po wątku kawowym:

      Mały chłopiec przed pomnikiem pyta tatusia:
      - Tatusiu, a co to jest?
      - To jest synku Dziewica Orleańska.
      - A dlaczego Orleańska, tatusiu?
      - Bo pochodziła z Orleanu.
      - A dlaczego dziewica?
      - Bo jest z kamienia...
      • baja88 Re: idąc za ciosem 19.06.07, 21:37
        Pewna kobieta chciała kupić węgorza w sklepie, ale nie może się zdecydować.
        Mówi, że wszystkie takie małe, obmacuje je podejrzliwie i ugniata. Na to
        sprzedawczyni:
        - Proszę pani! Węgorzyki nie kutasiki - w ręku nie urosną!
    • le_szek Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 24.07.07, 12:12
      Pewnego dnia nauczycielka wchodzi do klasy i spostrzega, że ktoś napisał na
      tablicy słowo penis bardzo małymi literami. Odwraca się w poszukiwaniu
      sprawcy, lecz nikogo nie znajduje. Szybko ściera wyraz i rozpoczyna zajęcia.
      Następnego dnia wchodzi do klasy i tym razem zauważa wyraz penis napisany
      większymi literami i znów sytuacja się powtarza, nie znajdując winnych
      rozpoczyna zajęcia. I tak przez około tydzień, zawsze po wejściu do klasy
      znajdowała to okropne słowo napisane coraz większymi literami. W końcu
      pewnego dnia, wchodząc do klasy spodziewała się zostać przywitaną tym samym
      słowem napisanym na tablicy, jednak tym razem zauważyła napis:
      - Im więcej go trzesz, tym większy się staje.
      • reivena Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 24.07.07, 12:46
        :))))) święta prawda hi,hi
    • le_szek Papuga 24.07.07, 12:23
      Kobieta miała papugę w domu, która ciągle powtarzała:- Precz z
      Kaczyńskim! Precz z Kaczyńskimi! Ktoś z sąsiadów podkablował i niedługo
      do kobity puka policja:- Dzień dobry, policja. Dostaliśmy wezwanie, że
      pani papuga obraża naszego prezydenta i premiera. Proszę pokazać papugę.
      Kobieta przynosi klatkę z papugą, a ta już od progu drze się: - "Precz z
      Kaczyńskimi!" Policjant upomina kobietę: - Jeśli to się będzie
      powtarzało to będziemy musieli uśpić papugę, a panią wsadzić do
      więzienia. Kobieta po wyjściu funkcjonariuszy prosi papugę: - Słuchaj
      papużko, nie mów tak więcej proszę, bo mnie zamkną a ciebie uśpią i po
      co nam to. Kilka dni spokoju, ale papuga sobie przypomniała i znowu
      zaczęła swoje: - Precz z Kaczyńskimi! - na całe gardło. Na drugi dzień
      kobieta dostała wezwanie do sądu na rozprawę - papuga jako dowód
      rzeczowy. Kobieta poszła więc do spowiedzi powiedzieć księdzu co jej
      leży na sercu. A ksiądz mówi: - Słuchaj kobieto - ja mam też papugę,
      która mówi i jest podobna. Na czas rozprawy podmienimy papugi i nikt się
      nie skapnie. No i jak uradzili, tak zrobili. Dzień rozprawy, kobiecina z
      księdzem podmienili papugi i babka leci do sądu z kościelną papugą.
      Sędzią mówi: - Proszę wnieść klatkę z papugą. Klatka z papugą wniesiona
      - papuga nic. Nie odzywa sie słowem. Oskarżyciel podpuszcza papugę: -
      Czy papuga mówiła "Precz z Kaczyńskimi!" ? Papuga nic. Sędzia
      podpowiada: - Precz z Kaczyńskimi! - oskarżyciel i oskarżyciel posiłkowy
      też zachęcają: - Precz z Kaczyńskimi! W końcu cała sala skanduje: -
      Precz z Kaczyńskimi! Precz z Kaczyńskimi! A papuga zawodzi kościelnym
      głosem: - Słuuuuchaaaaj Jeeeezuuuuu jak cię błaagaa luuud......
    • le_szek Dżin (wulg) 26.07.07, 10:59
      Wyłowił wędkarz starą butelkę. Widzi w środku siedzi Dżin. Zaczyna więc
      pocierać szkło. Trze, trze i nic. Nagle słyszy przytłumiony głos:
      - Korek wyciągnij głupi chuju.
    • le_szek Jeszcze jeden dżin 26.07.07, 11:01
      Siedzi dwóch pijaczków nad bełtem, jeden z nich pyta:
      - Dlaczego mówicie na mnie dżin? Dlatego, że mogę wszystko załatwić?
      - Nie, dlatego, że wystarczy otworzyć butelkę, a zaraz się zjawiasz...
      • reivena Zajączek i Miś 26.07.07, 14:23
        "Zajączek mówi do misia:
        - Słuchaj, ile razy jesteśmy na imprezie i ty się najebiesz to potem mnie
        bijesz. Obiecaj, że tym razem nie będziesz!
        Miś:
        - Ok, nie ma sprawy, obiecuję.
        Rano zając się budzi cały posiniaczony, we krwi i bez dwóch zębów. Wkurwiony
        biegnie do misia i krzyczy:
        - Kurwa! Obiecałeś, że nie będziesz mnie bić!
        A miś na to:
        - Słuchaj zając, poszliśmy na imprezę, to Ty się najebałeś i zacząłeś szaleć.
        Najpierw, zacząłeś mi bluzgać, że jestem grubym gejem i w ogóle. Już miałem Ci
        jebnąć, ale myślę... Ok, obiecałem... Potem zacząłeś jechać na moją dziewczynę,
        że to kurwa i pruje się z każdym w całym lesie. Ledwo co wytrzymałem, ale Ok
        myślę - jesteś najebany i w ogóle... Potem dojebałeś się do mojej matki...
        Ledwo co mnie ludzie utrzymali, ale nic Ci nie zrobiłem... Ale jak wróciliśmy
        do domu, a Ty nasrałeś mi do łóżka, włożyłeś w to gówno 3 kredki i
        powiedziałeś: "JEŻYK ŚPI DZISIAJ Z NAMI", to nie wytrzymałem... "
        • reivena Z serii o dentystach 26.07.07, 14:33
          "Kobitka poszła do dentysty. Leży na fotelu. W ustach gaziki, pan dentysta
          dłubie jej w zębach. Krew się leje, pot i łzy. Nagle - telefon. Dzwoni i
          dzwoni.
          > Kobitka bezradna. Dentysta w końcu się zlitował. Bierze komórkę:
          > - Halo... Kto mówi?
          > - Jak kto, kto mówi?! MĄŻ!
          > - Aaaa... Mąż... OK., zaraz kończymy. Żona tylko wypluje i natychmiast
          oddzwoni."
          • reivena Pod prysznicem 26.07.07, 14:40
            "Rozmawia dwóch kumpli przy piwie i jeden mówi:
            - Ty słyszałeś o tych badaniach na temat sexualności facetów?
            - Nie.. a o co chodzi?
            - Naukowcy udowodnili, że 90% facetów pod prysznicem się masturbuje, a tylko
            10% śpiewa.
            - No to rzeczywiście ciekawe...
            - No ciekawe, ciekawe, ale ja się zastanawiam, co oni takiego śpiewają pod
            tym prysznicem?
            - Nie wiem... "
          • tow.stalin Re: Z serii o dentystach 02.01.08, 14:16
            hardcore, hehehe :)
      • le_szek I jeszcze jeden dżin 30.07.07, 10:39
        W pewnej popegeerowskiej wsi mieszkał stary Mateusz Kita. Pewnego letniego dnia
        siedział sobie przed domem i spoglądał na świat. Około południa żar lał już się
        z nieba niesamowity i Mateusz podjął decyzję. Wyjął ze skrzyni ostatnie
        pieniądze, które zostały mu z emerytury, poszedł do obory i odnalazł stary
        jeszcze przedwojenny, solidny kanister i poczłapał z tym wszystkim do gospody w
        oddalonym o trzy kilometry miasteczku. Tam kazał sobie nalać pełny kanister
        złotego, pysznego piwa, zapłacił ostatnimi pieniędzmi i mimo ciężaru i ogromnej
        spiekoty wesoło podreptał w stronę domu, myśląc już o tym jak wpuści kanister do
        studni a potem będzie popijał super schłodzone piweczko. Gdy był już niedaleko
        chałupy zobaczył leżącą przy drodze zakorkowaną butelkę. Podniósł ją i wyciągnął
        korek. Wtedy z butelki wyleciał Dżin i odezwał się w te słowa:
        - Za to, że mnie uwolniłeś z niewoli spełnię twoje jedno życzenie.
        Żar już wręcz kapał z nieba. Mateusz Kita zastanowił się, uśmiechnął się do
        siebie i powiedział:
        - Chciałbym aby ten kanister był zawsze pełny piwa tak jak teraz.
        - OK, zrobione - powiedział Dżin i zniknął.

        Właśnie mija siedem lat jak stary Kita wszystkimi możliwymi narzędziami próbuje
        otworzyć ten pierdolony kanister...
        • reivena Re: I jeszcze jeden dżin 30.07.07, 11:01
          Moja koleżanka ma tak na nazwisko, spytam się może to jej dziadek do tej pory
          się mocuje:))
        • baja88 Re: I jeszcze jeden dżin 30.07.07, 20:35
          Leszek :))))))

          Właśnie mija siedem lat jak stary Kita wszystkimi możliwymi narzędziami próbuje
          otworzyć ten pierdolony kanister...


          uśmiałam sie do łezzzzzz, buahahahahahaha !!!!!!!
          • baja88 Re: nie drogo 30.07.07, 22:15
            archi.inos.int.pl/db/item218919426_1.html
            • baja88 Re: nie drogo- ups!!!! 30.07.07, 22:20
              archi.inos.int.pl/db/item218919426_1.html#photo
              czytam dalej uzasadnienie zbiorki, porażajacy prawda ,tekst, winnam z watku go
              raczej usunąć, ups!!!
    • le_szek I znowu trzech mężów... 19.08.07, 20:32
      Do księdza zgłosiła się kobieta, która chciała wyjść za mąż, ale miała
      już trzech mężów...
      - No cóż, proszę pani, w tej sytuacji, w świetle prawa kanonicznego,
      sama pani rozumie, nie mogę udzielić pani ślubu...
      - Ależ, proszę księdza - kobieta na to - mimo to cały czas jestem...
      hm... niewinna.
      - Jak to?
      - To długa historia. Opowiem księdzu. Mój pierwszy mąż... No cóż,
      wyszłam za niego na prośbę mego ojca. Antoni był uroczym człowiekiem,
      bardzo dobrym i poczciwym. Tylko, cóż, miał już 82 lata, już nie był w
      stanie uszczęśliwić mnie inaczej jak tylko swą dobrocią. Dałam biedakowi
      tylko pięć miesięcy szczęścia...
      - Hm, tak, rozumiem. Niezbadane są wyroki Boskie...
      - Drugi mąż z kolei byl młodym, zabójczo przystojnym oficerem policji.
      Wykształcony, wysportowany, znał języki, świetnie sie zapowiadał, awans
      miał w kieszeni. Ale miał pecha. Jako prezent ślubny dostał od kolegów
      motor. Chciał sie przejechać. Mokre liście na drodze, drzewo, złamana
      podstawa czaszki, rozległe obrażenia wewnętrzne. Mój kochany Artur,
      przynajmniej nie cierpiał.
      - Tak, rozumiem. Serdecznie pani współczuję. A trzeci mąż? Jak długo
      trwało pożycie?
      - Och, dziesięć lat.
      - Dziesięć lat?! I mówi pani, że przez cały ten czas...?
      - Ani razu. Wie ksiądz, on był z PIS. Co wtorek wieczorem przychodził do
      mego łózka, siadał na brzegu i przez długie godziny opowiadał, jak
      będzie fantastycznie, kiedy się weźmie do rzeczy...
      • kelo Re: I znowu trzech mężów... 20.08.07, 09:34
        Kawał z kanistrem mnie powalił. Fakt, że przeczytałem go o 3 w nocy przytłumił nieco moją percepcję ale gdy minęła 3:45 zacząłem się śmiać do siebie niezwykle głóśno. Dałem sobie w ten sposób znać, że zrozumiałem. Moim kolegom, zmiennikom poszło dużo szybciej. Kawał najwyższej klasy. Ostatni z tego gatunku, który słyszałem, to słynny hipermarket i klient, który przyszedł po podpaski.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka