Dodaj do ulubionych

żarty, kawały, anegdoty, przypowieści

    • le_szek Wujek Staszek 28.08.07, 20:36
      Pani kazała na lekcję przygotować dzieciom historyjki z morałem. Historyjki
      mieli dzieciom rodzice opowiedzieć. Następnego dnia dzieci po kolei
      opowiadają:
      Pierwsza jest Małgosia.
      -Moja mamusia i tatuś hodują kury - na mięso. Kiedyś kupiliśmy dużo piskląt,
      rodzice już liczyli ile zarobią, ale większość umarła.
      - Dobrze Małgosiu a jaki z tego morał?
      - Nie licz pieniędzy z kurczaków zanim nie dorosną. - tak powiedzieli
      rodzice
      - Bardzo ładnie.
      Następny Mareczek:
      -Moi rodzice mają wylęgarnie kurcząt. Kiedyś kury zniosły dużo jaj, rodzice
      już liczyli ile zarobią, ale z większości wykluły się koguty.
      - Dobrze Mareczku a jaki z tego morał?
      - Nie z każdego jajka wylęga się kura - tak powiedzieli rodzice.
      - Bardzo ładnie.
      No i wreszcie grande finale czyli prymas Jasio (pani łyka valium):
      - Łociec to mnie tak pedział: Kiedyś dziadek Staszek w czasie wojny był
      cichociemnym. No i zrzucali go na spadochronie nad Polską. Miał przy sobie
      tylko mundur, sten'a, sto nabojow, nóż i butelkę szkockiej whisky. 50 metrów
      nad ziemią zauważył że leci w środek niemieckiego garnizonu. Niemcy już go
      wypatrzyli, więc dziadek Staszek wychlał całą whisky na raz, żeby się nie
      stłukła, odpiął spadochron i spadł z 20. metrów w sam środek niemieckiego
      garnizonu. I tu dawaj! Pandemonium! Dziadek Staszek pruje ze sten'a!
      Niemcy walą się na ziemię jak afgańskie domki! Juchy więcej niż na filmach z
      gubernatorem Arnoldem. Z 80 ubił i jak skończyły mu się pestki wyjął nóż i
      kosi niemrów jak Boryna zboze. Na 30 klinga poszłaaaa, pozostałych dziadek
      zarąbał z buta i uciekł.
      W klasie konsternacja. Pani, mimo valium w spazmach, pyta się :
      - Śliczna historyjka dziecko ale jaki morał?
      - Też się taty pytałem a on na to: "Nie wku..aj dziadka Staszka jak se
      popije"
      • baja88 Re: azjatycki posiłek 29.08.07, 20:21
        www.joemonster.org/pokaz.php?op=showfile&fid=4678&album&pageID=2
        • baja88 Re: z przesłyszenia 14.09.07, 07:44
          Malutki bialy facet wchodzi do windy. Jest juz tam taki
          wieeeeeeeeeeeeeeeeeelki Murzyn. Kiedy winda rusza, Murzyn mowi:

          " 2 metry wzrostu, 200 kg wagi, 30 cm penis, 2 kg lewe jadro, 2 kg
          prawe jadro, Turner Brown."

          Malutki facet mdleje! Murzyn podnosi go z podlogi, cuci uderzeniami
          w twarz, potrzasa nim i pyta "Kurcze facet, cos nie tak?". Malutki
          bialy czlowieczek odpowiada:

          " Przepraszam pana, ale prosze powtorzyc co pan mowil".

          Murzyn patrzy z gory na czlowieczka i mowi:

          " 2 metry wzrostu, 200 kg wagi, 30 cm penis, 2 kg lewe jadro, 2 kg
          prawe jadro, nazywam sie Turner Brown".

          Malutki bialy czlowiek mowi:

          "Dzieki Bogu... Myslalem, ze pan mowi turn around!"
    • kelo Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 20.09.07, 15:43
      Dzisiejszy dowcip z radia:
      Lekarz w szpitalu podchodzi do łóżka pacjenta, który ma być za kilka minut operowany
      -Dzień dobry, nazywam się Jan Nowak, jestem anestezjologiem na oddziale i będę pana usypiał przed operacją. Mam tylko jeszcze jedno małe pytanie. Pan jest ubezpieczony w NFZ czy prywatnie?
      - W NFZ, odpowiada chory.
      - To w porządku, rozpoczynamy usypianie: "aaa kotki dwa, szarobure obydwa..."
      • reivena Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 20.09.07, 16:27
        Dobre :)
        • baja88 Re: dzien ziobry 02.10.07, 10:58
          Jedzie Ziobro samochodem i potrącił 2 pieszych na przejściu.
          Przychodzi do sędziego i się pyta, co z tym zrobimy.
          Sędzia sie zastanowił i odpowiada:
          Myślę, że ten, który głową rozbił przednią szybę może dostać 5 lat za
          uszkodzenie cudzego mienia, a ten drugi, co odleciał w krzaki - 8 lat za próbę
          ucieczki.
    • le_szek Kameleon (z wulgaryzmami) 30.10.07, 12:48
      Zespół naukowców badał kameleona. Postawili zatem zwierzę na czerwonym
      kawałku materiału - w mgnieniu oka kameleon stał się czerwony.
      Następnie, naukowcy postawili kameleona na żółtym kawałku
      materiału - kameleon stał się żółty.
      Podobne testy przeprowadzono dla materiałów o różnych kolorach
      - zielonym, niebieskim, brązowym. Na koniec eksperymentu naukowcy
      rozsypali kolorowe konfetti i postawili na nim kameleona. Ku zdziwieniu
      naukowców kameleon westchnął ciężko, odwrócił łeb w ich
      stronę i powiedział:
      - Weźcie wy się ku.. odpie..ie...
    • le_szek Romantycznie 14.11.07, 21:01
      Pan z panią, romantyczna kolacja we dwoje, świece, nastrojowa
      muzyka...
      wjeżdża szampan... Na ten widok pani oniemiała z zachwytu i wykrzykuje
      z egzaltacją:
      -Proszę pana, pan nawet nie wie, jaką pan mi sprawia przyjemność!! Bo
      ja proszę pana, uwielbiam szampana! Kiedy mogę delektować się tym
      niewysłowionym bukietem smaku, gdy poczuję te bąbelki pieszczące me
      podniebienie, to czuję jakby nagle wszystkie kwiaty zakwitły w zimie!
      Powietrze przesycone jest zmysłowym aromatem, świat skrzy się feerią
      barw,a odgłos musującego szampana jest jak miłosny szept kochanka....
      słyszy pan? To jak liryka miłosna proszę pana, gdy piję szampana czuję
      się piękna, lepsza! Co za poezja smaku... Cóż to za uczta dla
      zmysłów!! Bo po wódce to, wie pan, strasznie mi odpie.....
    • kelo Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 15.11.07, 12:23
      To ja opowiem żart z życia wzięty. Otóż warunkiem wpisania mnie na rok IV jest dostarczenie do dziekanatu zaświadczenia o odbyciu dwytygodniowej praktyki ....w hucie. I nie ma zmiłuj się, że ja w tej hucie pracuję ponad 20 lat a na stanowisku ściśle związanym z kierunkiem, który studiuję od 12. Miałem to zamieścić w kąciku "co mnie wkurza" ale teraz to już się tylko śmieję. Ciekawy kraj.
      • reivena Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 15.11.07, 12:35
        W WSB było to samo , jeszcze jakiś program sobie życzyli :)
    • le_szek Świątecznie 23.12.07, 20:31
      Co by było, gdyby Trzej Królowie okazali się być Trzema Królowymi?
      - Po prostu spytałyby o drogę
      - Dotarłyby w porę
      - Pomogłyby przy porodzie
      - Wysprzątałyby stajenkę
      - Przyniosłyby przydatne prezenty
      - ... i coś do jedzenia
      Ale... co by powiedziałyby w drodze powrotnej? Zaraz po opuszczeniu
      Betlejem...
      - Widziałyście jakie sandały Maryja ubrała do swojej tuniki?
      - Ten mały nic a nic nie jest podobny do Józefa...
      - Jak oni mogą wytrzymać z tyloma zwierzakami?
      - ... a ich osiołek jest już całkiem na wyczerpaniu...
      - Mówią, że Józef jest bezrobotny
      - Chciałabym tylko wiedzieć, kiedy oddadzą nasz garnek, w którym
      przyniosłyśmy łazanki
      - Dziewica, koń by się uśmiał. Ja znam Maryję jeszcze z uczelni.
      • baja88 Re: Świątecznie 23.12.07, 22:37
        łooooo mateńko, ale sie obsmiałam :))))))
        bardzo, bardzo dobre!!!
    • tow.stalin oryginał... 03.01.08, 11:52
      wracałem sobie w jakąś zeszłą niedzielę wieczorkiem z zakupów.
      dochodzę do swojego bloku i słyszę starszą bacię, taką w chuście na
      głowie i gustownych gumiaczkach po kolana jak próbuje znaleźć jakieś
      przejście między zaparkowanymi samochodami i strasznie klnie: ku..,
      kościół na kościele, a przez osiedle przejść się nie da, sku..syny
      ..e!

      padłem :)
      • baja88 Re: z portalu naszaklasa 09.01.08, 12:14
        jestes zakręcony , jak bąk w tulipanie !!!!!!
        • tow.stalin Re: z portalu naszaklasa 10.01.08, 09:34
          jaa? ta babcia raczej :)
          • baja88 Re: z portalu naszaklasa 10.01.08, 12:17
            nie rozumiem
            • tow.stalin Re: z portalu naszaklasa 10.01.08, 12:26

              no ja też. bo tak naprawdę to o co chodzi w tym poście:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=334&w=61583072&a=74177741
              ??????
    • le_szek Kot i wiosna (z wulgaryzmami) 14.03.08, 15:04
      Rudy kocur z trudem przebijający się przez zaspy, z wysiłkiem odrywając swoją
      zmrożoną męskość od lodu krzyczy na całe gardło:
      - No i ku.. gdzie?! Pytam was - gdzie jest ta pie..na wiosna
      do ku.. nędzy? Co za po..y kraj?! Gdzie dziewczyny, przebiśniegi,
      świergolenie skowronków?! Choćby ćwierkanie wróbli, choćby krakanie wron -
      gdzie to ku.. wszystko jest?! A odwilż kiedy wreszcie przyjdzie? Śnieg z nieba
      napie.. jakby ich tam w górze po.....
      Niby ponoć wiosna już jest, ku.. - łgarstwo i oszustwo na każdym kroku, ku.. ...
      A ludzie słysząc kocie krzyki uśmiechają się do siebie i mówią
      łagodnie:
      - Słyszysz jak się drze? Wiosna idzie... Kotów nie oszukasz...
      • le_szek Re: Kot i wiosna (z wulgaryzmami) 14.03.08, 15:05
        No tak, zapomniałem, że i tak wykropkują :)
    • le_szek Grunwald nieco inaczej ;) 02.05.08, 00:37
      Do Ulryka von Jungingen podjechał wielki komtur Zakonu Kuno von
      Lichtenstein
      - Słysz, Ulryku, mój przyjacielu, idzie na nas Jagiełło z wielką
      potęgą. Zginąć przyjdzie, nieszczęsnym...
      - Hast du schon etwas gezgłupieć? - warknął zakuty (także w żelazo)
      Ulryk - Myślisz, że te wsioki będą w stanie pokonać kwiat rycerstwa
      Zachodu, że nam jakkolwiek podskoczą? Ależ, Haaaaaans...
      Kuno von Liechtenstein uśmiechnął się ponuro i wskazał na postać,
      która pokazała się na na wzgórzu łodwigowskiego lasku.
      - Widzisz?
      Postać niosła nad sobą przedmiot sporych rozmarów, obły, jakby beczkę
      żelazną, jakby wieżę na bok przewróconą. Doszedłszy do miejsca, w
      którym wzgórze nieco stromiej opadało, postać zatrzymała się i złożyła
      swój ciężar na ziemi. Widać ją teraz było wyraźnie - był to ogromnego
      wzrostu rycerz, odziany w czarną zbroję, jego nieprzykryte hełmem
      krucze włosy rozwiewał lekki lipcowy wiatr. Rycerz krzyczeć coś począł
      w stronę szeregów zakonnych, jednak wiatr, wiejący ku Polakom, nie
      dozwalał usłyszeć słów. Gesty rycerza jednak były widoczne i
      zrozumiałe - każdy najpodlejszy knecht zrozumiał symbolikę uderzenia
      pięścią w zgięcie łokcia drugiej ręki, aż ta wyprostowała się
      nieprzyzwoicie, klepnięcie się w pośladek czy też jakby daszek
      uczyniony z dłoni nad wypiętym w stronę przeciwnika przyrodzeniem.
      Zawyły wściekle tysiące gardeł krzyżackich, a Wielki Mistrz,
      donnerwetterując zajadle, następować nakazał.
      Ruszyła ze chrzęstem piechota, równymi szeregami depcząc zieloną
      równinę. Niby żelazne mury, niby biało-czarne ściany jednolite, tłumy
      knechtów parły do przodu, kurz wzniecając z lipcowym upałem wysuszonej
      ziemi. Gdy jednak dotarły do środka dolinki między wzgórzami i wspinać
      się poczęły ku Polakom...
      Rycerz w czarnej zbroi schylił się i uniósł obłość żelazną, z głuchym
      stęknięciem podniósł ją nad głowę. Na czoło wystąpiły mu krople potu,
      a żyły na szyi widoczne były nawet z szeregów zakonnych
      - Ach-żeż, psiachmać wasza chrancowata, dyszlem chrzczona!!! - ryknął
      rycerz i cisnął cieżar w dół zbocza... Srebrny walec opadł na trawę i
      toczyć się począł ku wspinającym się coraz wyżej szeregom knechtów.
      Początkowo toczył się wolno, jednak nabierał prędkości, napędzany
      spadkiem wzgórza i własnym ciężarem, pędził coraz chyżej, migotał w
      obrotach, niczym srebrna lawa, wylewająca się z wulkanu, niby fala
      sztormowa, niby wicher... Pierwsi knechtowie nie wytrzymali, złamali
      szyk i pierzchać zaczęli na boki. Nielicznym jednak dane było uciec -
      ciężar ciśnięty przez polskiego rycerza dotarł do szeregów zakonnych i
      miażdżyć je począł turlaniem swym potężnym.
      - Na Boga! Tegom chciał! - krzyknął król Jagiełło i dał sygnał
      jeździe.
      ...
      ...
      ...
      Słońce chyliło się już ku zachodowi, gdy król, objeżdżając
      pobojowisko, zobaczył Zawiszę. Zeskoczył z konia i chwycił rycerza w
      objęcia.
      - Tyżeś to, nie chwaląc cię, sprawił - wykrzyknął i zachwiał się
      niespodziewanie. Zawisza podtrzymał go.
      - Spocznijcie, najjaśnieszy panie, utrudzeni być musicie.
      - Na tym? - król zadrżał nieco, spoglądając na srebrny walec,
      ubrudzony teraz krwią i ziemią - A zresztą, niechże będzie i na tym.
      - Zacna to broń - rozanielił się Zawisza - może niezbyt rycerska, ale
      skuteczna nad podziw, wiela ona nam zwycięstw przysporzy. Kto by
      pomyślał, że postęp naukowy to nie jakaś popierdółka, ale prawdziwe
      wspomożenie rycerstwa w boju.
      Król podrapał się w koronę.
      - Zaiste. Ale wiesz... No, dobrze, wytłumaczę to jeszcze raz. Kiedy
      dotrzemy pod Malbork, nie popisuj się już więcej mięśniami, nie baw
      się w Arnolda z Grazu, tylko zdetonuj "Małe pacholę" jak ojciec
      Leonard z Kirmu przykazali. Wybuchnij. Trachnij. Rozłomotnij. Bumnij.
      Tak naprawdę będzie szybciej i skuteczniej.
    • le_szek Fryzjer 20.05.08, 10:49
      Wpada facet do zakładu fryzjerskiego i pyta:
      - Kiedy mógłby pan mnie ostrzyc?
      Fryzjer rozgląda się po zakładzie, liczy czekających klientów i mówi:
      - Najwcześniej za dwie godziny.
      Klient wychodzi. Na drugi dzień ponownie pojawia się ten sam facet.
      Zagląda do zakładu i pyta:
      - Kiedy najwcześniej mógłbym się ostrzyc?
      Fryzjer kalkuluje, przelicza czekających klientów i odpowiada:
      - Nie wcześniej niż za trzy godziny.
      Facet znika. Tydzień później sytuacja się powtarza.
      Zaniepokojony fryzjer prosi kolegę:
      - Romek, idź za nim i zobacz, co to za jeden i gdzie poszedł?
      Po 10 minutach wraca Roman śmiejąc się do rozpuku.
      Fryzjer pyta:
      - I co, gdzie poszedł?
      - Do twojej żony!
      • kelo Re: Fryzjer 20.05.08, 11:21
        -puk, puk
        -kto tam?
        -sąsiadki
        -nie ma siatek
    • le_szek Dla odreagowania po porażce piłkarzy 11.06.08, 08:10
      Wywiesili flagi. Pomogli naszym. Polak strzelił 2 gole, Brazylijczyk 0.

      **********

      Co za czasy, Polak wygrał niemieckim bolidem, a Niemcy polskim
      napastnikiem...

      **********

      Pomysł na intratny biznes? Czarne wstążki do białoczerwonych flag...
      • baja88 Re: Dla odreagowania po porażce piłkarzy 11.06.08, 09:08
        sie uśmiałam, kiedy na portalu NK, kolega wkleił fotkę swojego wnusia w stroju piłkarza z wpisem pod nią: dziadek, Polacy strzelą dwie bramki, sie nie pomylił z gdybaniem, ten wpis był przed meczem
    • le_szek Talibowie 23.06.08, 09:46
      Wiesz, że jesteś talibem, jeśli...
      - cały dzień produkujesz heroinę, ale masz moralne obiekcje przeciw piciu piwa.
      - masz karabin maszynowy za 3000 i wyrzutnię rakiet za 5000, ale nie stać cię na porządne buty.
      - masz więcej żon niż zębów.
      - podcierasz się lewą ręką (bez papieru!), ale uważasz szynkę za "nieczystą"
      - uważasz, że kamizelki robione są w dwóch fasonach: kuloodporne albo wybuchowe
      - trudno ci znaleźć obcego, przeciw któremu jeszcze nie ogłosiłeś dżihadu
      - uważasz telewizję za niebezpieczną podczas gdy na codzień nosisz bomby po kieszeniach
      - byłeś zdziwiony, gdy usłyszałeś, że komórki służą nie tylko do zdalnego odpalania bomb
      - w gościach mówisz "No pięknie urządziłeś tę jaskinię!"
      - nie masz nic przeciw kobietom, nawet uważasz, że każdy facet powinien mieć przynajmniej jedną
      - kąpiesz się raz na miesiąc, niezależnie od potrzeb.
      - lecisz na kozę sąsiada
    • le_szek Baca 19.07.08, 11:40
      Nowa amerykańska rakieta była testowana na poligonie w Polsce. Niestety,
      zboczyła z kierunku i spadła gdzieś w górach. Ekipa ratownicza wysłała samolot,
      a potem helikopter, żeby znaleźć zagubiony pocisk. Amerykańscy wojskowi
      wysiadają ze śmigłowca w miejscu przypuszczalnego upadku rakiety.
      Widzą bacę siedzącego na kamieniu i palącego fajkę. Jeden z żołnierzy pyta:
      - Baco, a nie widzieliście gdzieś tutaj przelatującego takiego ognistego kija?
      - Ni, nie widziołem...
      Wojskowi zbierają się do odejścia, a baca dodaje:
      - Ale wicie, panocku, tutej coś ciekawego musi się dzioć. Najsampierw
      przelecioł BGM-109 Tomahawk Criuse Missile i spadł za tamto górkom. Potem
      przelecioł F-15E Strike Eagle. Teroz wy wylądowaliście HS-60 Seahawk... ale
      ognisty kij...? Niii..... nie widziołem...
    • le_szek Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 29.07.08, 09:18
      Wchodzi dres do obuwniczego:
      - Adidki najnowsze Pan mi obstaluje! Tylko kur... miguniem!
      Sprzedawca podaje mu jednego:
      - Pan przymierzy!
      Dres przymierza:
      - Kuuu... ee kuuu do ch... ZA CIASNY gościu!!!
      - Język Pan wyjmie!! Tak będzie lepiej...
      - Yyy coo yy dochuaałaaa sieee wyguuuapaszzz... chułuuu wpeeełoddool
      chceeeesz??
      • baja88 Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 01.09.08, 07:29
        bez podawania nowych można sie uśmiać z tego, co zapisane poprzedniego dnia :)))))
        • baja88 Re:komunikatory 19.09.08, 12:21
          Mówi wnuk do dziadka:
          - Kiedyś to mieliście źle. Nie było internetu, komórek, czatu ani gadu-gadu...
          Jak ty w ogóle babcie poznałeś ???
          - No jak nie było? wszystko to było - odpowiada dziadek.
          - Ale jak to?
          - No przecież, babcia mieszkała w internacie, jak wracała ze szkoły to stałem na
          czatach, wychodziłem i z babcia gadu-gadu, a jakby nie komórka to i ciebie i
          twojego ojca by nie było
    • le_szek Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 19.11.08, 11:24
      Nauczycielka oznajmia na początku lekcji:
      - A dzisiaj porozmawiamy o tym, skąd biorą się dzieci...
      Na to Jasiu znudzonym głosem:
      - A ci co już dymali - mogą wyjść na fajkę?
      • reivena Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 04.12.08, 12:21
        Przychodzi baba do lekarza:
        - Panie doktorze ciagle jestem wku..ona, wszyscy mnie wku..aja, a
        najbardziej wku..a mnie to, ze wszystko mnie wku..a, prosze mi
        pomoc!
        - Czy probowala Pani w jakis sposób sie wyciszyc, uspokoic, np.
        spacery w lesie, parku wsród spiewu ptakow, spacerujac boso po
        trawie. Kontakt z
        przyroda bardzo pomaga...
        - E tam, Panie Doktorze - ptaki mnie wku..aja, bo dra ryje, w trawie
        pelno robactwa, pajeczyny, galezie zaczepiaja o ubranie, nie, nie,
        przyroda mnie wku..a!
        - To moze inny sposob, np. kapiel w wannie pelnej piany z
        aromaterapia,
        przy nastrojowej muzyce?
        - E tam, Panie Doktorze, tego tez próbowalam - piana mnie wku..a,
        bo szczypie w oczy, muzyka mnie wku..a, ta nastrojowa najbardziej
        mnie wku..a, a te olejki zapachowe, to dopiero wku..ajace, kleja
        sie, lepia, plamia, nie, nie, olejki najbardziej mnie wku..aja!
        - No dobrze, to moze sex. Jak wyglada Pani zycie seksualne?
        - Sex!? A co to takiego?
        - Nie wie Pani co to sex!? No dobrze, zaraz Pani pokaze, prosze za
        parawan.
        Po chwili na parawanie laduja kolejne czesci garderoby: spodnie,
        spódnica, kitel, bluzka, biustonosz, majtki.
        Po kolejnej chwili slychac sapanie i wzdychania, wreszcie slychac
        glos kobiety:
        - Panie Doktorze, prosze sie zdecydowac:? Pan wklada czy wyciaga, bo
        juz mnie to zaczyna wku..ac!
    • baja88 Re: żarty, kawały, anegdoty, przypowieści 29.03.09, 12:09
      Wpada niemiecka mysz do baru,siada na stołku i się wydziera do barmana:
      Kufel Heinekena proszę!Mogę Ci nalać,ale pod barem śpi kot-rzecze barman myjąc
      kieliszki.To poproszę pół kufelka i znikam-wyszeptała wystraszona mysz.
      Wpada francuska mysz do baru,siada na stołku i wrzeszczy do barmana:lampkę
      szampana proszę!Mogę Ci nalać,ale pod barem śpi kot-rzecze barman myjąc
      kieliszki.To poproszę pół kieliszka i znikam-wyszeptała mysz.Wpada polska mysz
      do baru,siada na stołku i wrzeszczy do barmana:setkę wódki proszę!Mogę Ci
      nalać,ale pod barem śpi kot-rzecze barman myjąc kieliszki.Hmm.. to jeszcze dwie
      setki i budzić sku...ela!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka