Łańcuszki obok Lidla...

25.03.08, 17:23
Już nie chcę pisać źle o człowieku, który postawił tam światła. Już nie chcę pisać źle o durniu, który tak je ustawił, że o trzeciej w nocy na pustej drodze zapala się czerwone światło na 11 Listopada i niejako zmusza kierowców do przklinania i łamania przepisów. Ale słupki z łańcuszkami to już jest nie byle co. To jest mistrzostwo świata. Takie śliczne, biało czerwone. Czy to miasto ma jednego włodarza, czy każda ulica ma swojego? Na każdej ulicy inne barierki, toż to kpina. Te cholerne łańcuszki byłyby absolutnie zbędne gdyby ktoś w tym miejscu przeprowadził solidne badania ruchu ulicznego. A swoją drogą, to przejście jest niezwykłe, bo z ulicy prowadzi wprost na .... trawnik. No cóż, trawnik należy do innego włodarza.
    • reivena Re: Łańcuszki obok Lidla... 27.03.08, 12:42
      Takie podobne łańcuszki są jeszcze na skrzyżowaniu ul.Dąbrowskiego i
      3 Maja.
      • baja88 Re: Łańcuszki obok Lidla... 27.03.08, 16:15
        o jakie łańcuszki chodzi, co???
        • kelo Re: Łańcuszki obok Lidla... 27.03.08, 20:27
          Idzie o łańcuszki. Takie dwa, rozwieszone między słupkami. Jak za komuny na skrzyżowaniu Al. Jerozolimskich i Marszałkowskiej. Dobrze, że kiboli wkoło mało.
Pełna wersja