doghouse_reilly
17.05.10, 11:38
i jego powieść sprzed kilku lat - "Uwikłanie"
Sięgnąłem po nią, bo pewne osoby chwaliły tego pisarza na forum i...
Nie zawiodłem się.
W nieciekawym światku polskiej literatury kryminalnej, Miłoszewski i
jego główny bohater, prokurator Teo Szacki, tworzą nową jakość.
Jest to zabawne, przemyślane, żywym językiem napisane, niebanalne.
Są pewne minusy, pewne powracające bolączki polskich twórców (te
ciągłe nawiązania do kryminałów, ta wstrętna kawa pita przez
bohaterów, romans, który jest troche dziwny, ale jednak tłumaczy go
niejako "kryzys wieku średniego"), ale ja jestem za.
Na myśl o przeczytaniu nowego Krajewskiego (a kiedyś jego książki
czytałem z zapartym tchem) chwyta mnie jakas niestrawność, a taki
Miłoszewski, gdyby popełnił kolejne zbrodnie, a Szacki miałby ścigać
ich sprawców, byłby pierwszy do kupienia...