serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34791,3492309.html
Szkoda pana, bo był chyba ostatnim z żyjacych klasyków noire. Szkoda też, że
w Polsce wyszły chyba cztery z jego książek, które zajmują parę metrów
bieżących regałów. Ale może ktoś go zacznie w końcu wydawać.
Ku pamięci polecam Śmiertelny Pocałunek (trafia sie na allegro, co prawda w
koszmarnym tłumaczeniu, ale zawsze

oraz, jako soundtrack płytę Johna Zorna,
dedykowaną temu autorowi, zatytułowaną po prostu 'Spillane'
P