vermetto
26.09.06, 23:28
Jestem ciekawa czy ktoś z Was czytał kryminałki autorki włoskiej o nazwisku
Comastri Montanari, rzecz o starożytnym senatorze rzymskim, który wplatuje
się w różne morderstwa. Mnie się osobiście podoba, bo ja ogólnie lubię tę
epokę, a przy okazji jest dla mnie bardziej wiarygodna i mniej sensacyjna
(mimo wszystko) od kryminałów Saylora (próbowałam, nie przypasowały zbytnio).
Autorka ma niezłe poczucie humoru i zdecydowanie zna się na historii i
realiach starożytnych. Nawet jeśli senator nieco zbyt przypomina Bonda (choć
nie jest tak skoczny i generalnie woli gadać niż walczyć) - rzecz
inteligentna. Jakie jest Wasze zdanie?