Dodaj do ulubionych

Comastri Montanari - czytał ktoś???

26.09.06, 23:28
Jestem ciekawa czy ktoś z Was czytał kryminałki autorki włoskiej o nazwisku
Comastri Montanari, rzecz o starożytnym senatorze rzymskim, który wplatuje
się w różne morderstwa. Mnie się osobiście podoba, bo ja ogólnie lubię tę
epokę, a przy okazji jest dla mnie bardziej wiarygodna i mniej sensacyjna
(mimo wszystko) od kryminałów Saylora (próbowałam, nie przypasowały zbytnio).
Autorka ma niezłe poczucie humoru i zdecydowanie zna się na historii i
realiach starożytnych. Nawet jeśli senator nieco zbyt przypomina Bonda (choć
nie jest tak skoczny i generalnie woli gadać niż walczyć) - rzecz
inteligentna. Jakie jest Wasze zdanie?
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: Comastri Montanari - czytał ktoś??? 27.09.06, 08:52
      nie czytałam, ale do Śmierci na Zatybrzu się przymierzam...
      Czekam na Twoje opinie, które książki już czytałaś?
      • vermetto Re: Comastri Montanari - czytał ktoś??? 27.09.06, 19:50
        Hej, czytałam "Zbrodnię u bram Hades" - i od niej należy rozpocząć czytanie,
        chociaż chronologicznie nie jest pierwszą częścią, jednak wyjaśnia we wstępie
        skąd wziął się senator; "Spojrzeć śmierci w oczy" i teraz "Śmierć na Zatybrzu".
        Nie licząc "Morituri te salutant" w wersji włoskiej (wszystkie tomy mają tytuły
        łacińskie w oryginale). O "Śmierci na Zatybrzu" nie mogę jeszcze się
        wypowiedzieć (30 strona), jak dotąd zdecydowanie najbardziej podobała mi
        się "Zbrodnia u bram Hadesu" i "Morituri..", może dlatego, że obie mówią o
        starożytności w taki sposób, jakiego jeszcze nie znałam (hodowla ryb w 1. i
        gladiatorzy w 2.), tzn. nie przyszło mi do głowy, że to wszystko było tak
        zorganizowane. W "Śmierci..." pojawia się wątek żydowski, też ciekawie
        zarysowany, więc myślę, że będzie OK. Dodamy tylko, że książki są bardzo ładnie
        przetłumaczone i nie napotyka się żadnych byków/ przekręceń/ literówek - a
        ponieważ o wydawnictwie słyszę po raz pierwszy, jest to miłe zaskoczenie. Żeby
        jeszcze tylko okładki były ładniejsze....
        • zorija Re: Comastri Montanari - czytał ktoś??? 29.09.06, 08:39
          świetne, bardzo ciekawe, a przy tym trochę się można dowiedzieć. Co do okładek-
          w tym roku byłam we Włoszech. Tam to są fajne! Wyglądają jak okładki poważnych
          historycznych rozpraw na temat Rzymu i są twarde.
          • vermetto Re: Comastri Montanari - czytał ktoś??? 01.10.06, 11:17
            No, mnie osobiście okładki włoskie się nie podobają, właśnie dlatego, że są
            takie poważne - jak dla mnie udają coś, czym książka nie jest. Te kryminały są
            inteligentne i zgrabnie napisane, ale poważną literaturą nie są... A nie dość,
            że są sprzedawane w kiczowatej, jaskrawej i twardej (nie lubię bardzo) okładce,
            to kosztują troszkę zbyt dużo jak na tego typu literaturę. Wydaje je zresztą we
            Włoszech dziwne wydawnictwo, które wydaje się specjalizować w poradnikach...
            • zettrzy twarde okladki 01.10.06, 17:28
              brzmia w moich uszach jak doslowne tlumaczenie "hard cover"
              czyzby po polsku nie mowilo sie juz "sztywne okladki"?
              • vermetto Re: twarde okladki 01.10.06, 23:52
                Pisząc o "twardej okładkace" nie przyszło mi do głowy tłumaczyć wyrażenia
                amerykańskiego. Ja posługuję się tym wyrażeniem dla odróżnienia od "miękkiej
                okładki" i wydawało mi się, że to wyrażenie jest dość powszechnie używane w
                Polsce, choćby na stronach Merlina... Przyznam szczerze, że zwrotu "sztywna
                okładka" nie znam, słyszałam jedynie o "sztywnej oprawie"...
                Generalnie jednak nie bardzo wiem jak powyższa uwaga ma się do dyskusji
                podjętej w tym wątku?
                • zettrzy Re: twarde okladki 02.10.06, 02:55
                  o wlasnie, sztywna oprawa, to jest to
                  jak to sie ma do dyskusji - "twarda okladka" zabrzmiala w moich wirtualnych
                  uszach nieco falszywie, dlatego zapytalam, bo nie pamietam aby ktokolwiek
                  sposrod moich znajomych poslugiwal sie tym wyrazeniem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka