Dodaj do ulubionych

czy jesteś książkoholikiem?

18.10.07, 08:37
Znalazłam test sprawdzający intensywność naszej choroby. Objawy
bibliofilii

a) cieszysz się na wiadomość o wydaniu książki - nawet jeśli ma to
być dopiero za rok
b) o nadchodzących nowościach wiesz szybciej niż wydawca, a nawet
autor książki
c) nieważne, że lodówka pusta - każdy pieniążek wydajesz na książke
d) wchodzisz do księgarni z mocnym postatnwieniem nie kupowania
niczego, a wychodzisz z mocno wypchaną "nówkami" reklamówką
e) nic to, że półki w pokoju są już maksymalnie obciążone a brzegami
dotykają podłogi - ta jeszcze jedna książka musi się zmieścic
f) jeśli zacząłeś/łaś jakis cykl to musisz mieć wszystkie czesci -
nawet jeśli Ci sie nie podobają
g) w myślach wykonujesz egzekucje na wydawcy, który przerwał
wydawanie danej serii, zmienił o 2 mm wysokość 5 i 6 tomu, po raz
enty przesunął premierę
h) wszystkich swoich gości przed wypuszczeniem z mieszkania
przeszukujezz pod kątem wyprowadzania książek
i) przynajmniej raz w tygodniu - zdejmujesz swoje książki z półki
aby następnie delektować się ich zapachem, dotykiem i wysokością
kolumn, które z nich można zbudować
j) zrywasz ranki, wieczory i randki aby doczytać do końca np kolejne
przygody Drittza i s-ki
k) zabieranie ze sobą książki na drugi kraniec Polski aby ją komuś
pożyczyć
l) wracanie ze spootkań innych bibliofili z jeszcze większą ilością
ksiażek niz się je przywiozło
ł) uleganie forumowej presji tzn pożyczanie lub kupowanie książek,
tylko dlatego, że inni o nich rozmawiają np RAS-a
m) robienie remontu w pokoju/mieszkaniu pod kątem jak by tu jeszcze
więcej książek zmieścić.
Ja mam 7 objawów,
Obserwuj wątek
    • siostra_pelagia Re: czy jesteś książkoholikiem? 18.10.07, 09:14
      Witam na spotkaniu anonimowych książkoholików. Ja siostra_pelagia
      jestem książkoholikiem. Przyznaję się. I cierpię na wszystkie
      wymienione przez Zoriję objawy. Dodałabym jeszcze:

      1. Czytam na przystankach, w autobusach, kolejkach (trochę niepokoi
      to rodzinę, że ulegam powolnemu zdziwaczeniu)

      2. Ja już mieszkania nie remontuję, by wyszarpnąć trochę przestrzeni
      dla moich skarbów, ja je zmieniam na większe.

      3. Przeczytuję mój przystanek (przedostatni) i ląduję często na
      pętli, na końcowym.

      4. Robię się lekko agresywna, jak mi rodzina proponuje wstawienie
      książek na allegro. Burczę wtedy, że niech uważają, co bym ich nie
      wstawiła.

      5. Zaopatruję się w ciuchy w osiedlowym Armanim. I doszło do tego,
      że sprzedająca tam pani, jak kiedyś wyszła na papierosa powitała
      mnie słowami : Witam naszą stałą klientkę. Przy sąsiedzie mi tak
      walnęła, co bryki zmienia co pół roku. No to się złamałam i poszłam
      sobie coś porządnego kupić z metką firmową widoczną z dalekasmile.

      6. Ponadto czuję się dobrze z moim nałogiem i nie zamierzam poddać
      się żadnej terapii. Co więcej, będę czytać coraz więcej i coraz
      więcej kupować.
      To tyle drodzy forumowicze. Proszę o dalsze, intensywne wspieranie
      mnie w kultywowaniu tego nałogusmile.
      • negev56 Re: Pelagio 18.10.07, 21:25
        siostra_pelagia napisała:

        > 2. Ja już mieszkania nie remontuję, by wyszarpnąć trochę przestrzeni
        > dla moich skarbów, ja je zmieniam na większe.

        że zadam niedyskretne pytanie, będzie większe mieszkanie?
        Bo jeśli tak, to pomyśl ile książek można wbić w taki lokalsmile

        • siostra_pelagia Re: Pelagio 19.10.07, 08:31
          Mieszkanie już jestsmile. Przeprowadzka tylko się opóźnia, bo to surowy
          stan developerski i trochę trzeba zainwestować niestety w
          wykończenie. Ale jak na nie patrzę i na nasze zasoby książkowe, to
          sobie myślę, że jeszcze większe by się przydałosmile.
          • negev56 Re: Pelagio 19.10.07, 17:13
            No to gratuluję, i wpraszam się na parapetówkę. Opić trzeba koniecznie, bo
            inaczej ściany się rozeschnąsmile.
            • siostra_pelagia Re: Pelagio 19.10.07, 19:38
              Czuj się wproszonasmile
    • rrooda Re: czy jesteś książkoholikiem? 18.10.07, 09:22
      z testu Zorii (Zoriji?) mam 11 objawów
      z Siostrzanych 4

      do tego -
      1 niechętnie robię prawo jazdy, bo zniknie mi możliwość czytania w
      środkach masowej komunikacji-jako nieliczna lubię korki wink
      2 jestem w stanie zauważyć że ktoś mi 1 księżkę przestawił - mój mąż
      czasem mnie tar "wkręca"
      3 przy kupowaniu czegokolwiek większego, przeliczam ile książek za
      to mogłabym miec
      4 mam spis posiadanych książek - no to dla wygody, bo zdarzyło mi
      się kupować dublety
      5 roczne dziecko, widząc książkę na stoliku dotyka ją jednym
      paluszkiem, mruczy "nienienie" i odchodzi. jak widać dbam o swoje
      książki wink
      • chiara76 moje objawy;) 18.10.07, 09:37
        rrooda napisała:
        > 3 przy kupowaniu czegokolwiek większego, przeliczam ile książek za
        > to mogłabym miec

        kurczę, to jak jawink)

        ja dodam coś innego. Dopiero na FK i tutaj czuję się wreszcie jak u siebie. Nie
        no, ok, moja Druga Połowa czyta, mało tego, sam drań, podsuwa mi pod nos, co
        lepsze kąski, zamawiał w Merlinie (piszę w czasie przeszłym, bo od wczoraj się
        wkurzyliśmy na tę firmę i zaczynami szukać innej wysyłkowej) , ale w innych
        kręgach traktowana jestem jak sądzę, jak niespełna rozumu. Podejrzewam, że dla
        niektórych młodych pań z rodziny z nutką politowania, że biedactwo nie ma
        najnowszych dzidzibutków ale za to pokoje z półkami uginającymi się pod książkami.

        I tak, DOSTAJĘ PIANY NA PYSKU, kiedy ktoś pyta (na ogół na moim blogu) , cytuję
        "KIEDY TY TO WSZYSTKO CZYTASZ"......regularnie powoduje to u mnie pianotok i
        memłam złe słowa pod nosemwink)). Mam ochotę odpowiedzieć coś złośliwego.
        Zauważyliscie, że ludzie nigdy nie pytają się tak tych, którzy przesiadują
        godzinami nad piwkiem, czy przed TV?? JA rozumiem, że można mieć rozmaite formy
        spędzania czasu, ale do cholerki, niech ktoś zrozumie,że niektórzy czytają..

        Ciekawe, czy ktoś jeszcze tak ma.

        Dlatego tu czuje się błogo i jak u siebiewink super...
        • siostra_pelagia Re: moje objawy;) 18.10.07, 10:19
          Tu się z Tobą w pełni zgadzam! Ludzie pół życia przeleżą przed TV,
          znaczną część przychodów przepiją, jak siądą na komputer, to po to
          by głównie opluć, co się da i kogo się da. I to ja mam się czuć
          dziwakiem? Nie dam sobie tego wmówić. I dlatego podonie jak Chiara,
          czuję się tu jak w domusmile
          • big.lupinek Re: moje objawy;) 18.10.07, 20:26
            jestem nowa ale lubię tu być. Dzieki za uwagi o Akuninie
            • siostra_pelagia Re: moje objawy;) 18.10.07, 20:34
              Ależ na nas zawsze można liczyć Wielka Lupinko. My się uwielbiamy tu
              wymądrzaćsmilesmilesmile
        • big.lupinek Re: moje objawy;) 18.10.07, 20:21
          Ja tak mam i z wiekiem mi się tylko nasila wink
      • nzuri Re: czy jesteś książkoholikiem? 18.10.07, 14:40
        rrooda napisała:

        > 5 roczne dziecko, widząc książkę na stoliku dotyka ją jednym
        > paluszkiem, mruczy "nienienie" i odchodzi. jak widać dbam o swoje
        > książki wink

        To mi się podoba. U mnie dziecko przez lata najpierw wysłuchiwało
        czytania przed snem a potem "czytało" "Plusackom - psytulankom na
        doblanoc". Ale czy wśród Was jest ktos kto kupuje pięciolatkowi
        Tomaka Wilmowskiego i Wernica tudzież Harrego Pottera i inne, na
        zapas, nie mając zamiaru mu tego czytać, ale w oczekiwaniu na to, że
        lada rok sam przeczyta?
        • kamkap Re: czy jesteś książkoholikiem? 18.10.07, 14:45
          Moje dziecko ma już całkiem niezłą kolekcję książek kupowanych często na wyrost.
          I książeczki czekają sobie, aż dziecko samo zacznie je czytać. smile))
        • rrooda przebijam 19.10.07, 21:09
          moje dziecko miało biblioteczkę dopiero będąc w planach wink
    • opty2 Re: czy jesteś książkoholikiem? 18.10.07, 09:24
      ekhm....
      ja mam (aż) osiem
      pkt k oraz i zdecydowanie odpada
      najbardziej zabawny pkt f i g
      pkt ł bardzo wymowny, nie uważacie???
    • chiara76 :))) 18.10.07, 09:31
      cudowny testwink
      w sumie po co stwierdzać coś, co się wie??
      Naciągając mam 9 objawówwink lżej licząc 7.
      Ale jakby nałogowiec nie wiedział o tym, że ma nałógwink)
      • siostra_pelagia Re: :))) 18.10.07, 09:55
        Na tym polega nałóg, że nałogowiec się do niego wcale nie przyznaje.
        Jak się, to już pierwszy krok do uzdrowienia ma za sobą. Ja się
        przyznaję, leczyć się nie mam zamiarusmile.
        • chiara76 Re: :))) 18.10.07, 10:02
          siostra_pelagia napisała:

          > Na tym polega nałóg, że nałogowiec się do niego wcale nie przyznaje.
          > Jak się, to już pierwszy krok do uzdrowienia ma za sobą. Ja się
          > przyznaję, leczyć się nie mam zamiarusmile.

          to tak, jak ja, a zobacz wyżej w poscie pod Rroodą, co jeszcze napisałamwink
    • braineater Re: czy jesteś książkoholikiem? 18.10.07, 09:55
      a - tak
      b - tak
      c - tak
      d - tak
      e - tak
      f - nie
      g - nie
      h - nie
      i - nie
      j - tak
      k - nie (wysyłam pocztą)
      l - nie
      ł - tak
      m - tak

      Tak mi wyszło, te które się nie łapią, wiążą się głównie z wychodzeniem z domu i spotykaniem ludzi, co generalnie rzadko mi się ostatnio przytrafia i z czego, jak najbardziej się cieszę, albo ze sprzątaniem książek, bo nigdy mi się nie udało przekonać samego siebie, że4 warto, skoro co parę dni pojawiają się nowe i robi się ten sam bajzel smile

      Psmile
    • a_sjm Re: czy jesteś książkoholikiem? 18.10.07, 13:57
      Najbardziej to mi żal książek, które wyniosłem do piwnicy...
      Więcej komentarza chyba nie trzeba, co?

      pzdr
    • nzuri Re: czy jesteś książkoholikiem? 18.10.07, 14:35
      Ja mam 10. Mam na imię Anna i jestem
      nie_całkiem_anonimowym_książkoholikiem.
      Mam też objaw nieopisany - jeżeli mnie się coś spodoba rodzina musi
      to przeczytać KONIECZNIE. Dzięki temu mam jeszcze miejsce na
      ksiązki. Bo część, nieustająco jest u rodziców/siostry.
      • negev56 Re: czy jesteś książkoholikiem? 18.10.07, 17:39
        Haj dziewczyny i chłopaki, jestem Negev i mam tak samo jak Wy.

        Od a do g na tak
        od h do i na nie
        j na tak
        od k do l nie
        od ł do m na tak

        Trzy nałogi - papierosy, kawa i książki, kolejność dowolna bo i tak są
        nierozerwalnie ze sobą połączone.

        Dziwne, codziennie ląduję w swojej pracy i nie czuję się nałogowcem tejżesmile.
        • siostra_pelagia Re: czy jesteś książkoholikiem? 18.10.07, 21:14
          Ja podobnie. I z wiekiem moja odporność na ten nałóg wzrastasmile.
    • amused.to.death Re: czy jesteś książkoholikiem? 18.10.07, 18:02
      ja nie tyle jestem książkoholikiem co nałogowym czytaczem.

      Objawy mam trzy:
      > a) cieszysz się na wiadomość o wydaniu książki - nawet jeśli ma to
      > być dopiero za rok
      > f) jeśli zacząłeś/łaś jakis cykl to musisz mieć wszystkie czesci -
      > nawet jeśli Ci sie nie podobają
      > j) zrywasz ranki, wieczory i randki aby doczytać do końca np kolejne
      > przygody Drittza i s-ki
    • nchyb jestem, jestem... 18.10.07, 18:54
      > a) tak
      > b) prawie tak
      > c) tak
      > d) tak
      > e) tak
      > f) i tak i nie, zależy od cyklu
      > g) tak
      > h) prawie tak, po prostu nie wpuszczam większości do części
      ieszkania z książami smile
      > i) nie
      > j) tak
      > k) tak
      > l) tak
      > ł) tak, ale nie wiem co to RAS-a, proszę o wyjaśnienie
      > m) tak

      10 odpowiedzi na tak i 3 n prawie tak, zaledwie jedna na nie. Trzeba
      sojrześ prawzie w ocz i powiedzieć wprost, tak, jestem uzależniona i
      dobrze i z tym. Leczyć się nie zamierzam, jedynie dalej brnąć w
      nałogu... Książkoholicy wszystkich krajów - łączcie się!!! smile
    • big.lupinek Re: czy jesteś książkoholikiem? 18.10.07, 20:17
      Wg opisanych objawów jestem 100% książkoholikiem. Oprócz tego jestem
      niewolnikiem każdego słowa pisanego i odruchowo czytam wszystkie
      instrukcje co wiszą albo sa dostarczane. Książki w moim domu są Nr 1
      i leżą wszedzie. Kupuję różne i nie czuję się usatysfakcjonowana
      wypożyczoną książką. Pozyczam tylko rodzeństwu i 1 zaufanej
      przyjaciółce.Nota bene ona też pożycza tylko mnie.Jestem totalnie
      uzalezniona i czytaniem wykańczam stresy życia codziennego.
      Pozdrawiam maniaków wink
    • minkipinki Re: czy jesteś książkoholikiem? 18.10.07, 20:52
      Niestety, oprócz wymienionych wszystkich objawów, posiadam dodatkowe:
      a) oprócz spisu książek mam kajecik, w którym zapisuje wszystkich autorów,
      jakich gdziekolwiek posłyszę, ich utwory oraz oceny z Biblionetki (wielkie
      dzięki dla forum za rozliczne nazwiska)
      b)żyję w ogromnym poczuciu winy, że zaniedbuję sprawy osobiste i zawodowe dla
      czytania
      c) w każdym pomieszczeniu w domu znajduję się inna napoczęta książka (oczywiście
      łącznie z toaletą)
      • ewa9717 Re: czy jesteś książkoholikiem? 18.10.07, 21:02
        Mam większość objawów ankietowych i tych z dodatków. Nie mam
        puchliny kolan smile))
        • chiara76 Re: czy jesteś książkoholikiem? 18.10.07, 21:44
          ewa9717 napisała:

          > Mam większość objawów ankietowych i tych z dodatków. Nie mam
          > puchliny kolan smile))


          smile)
          uwielbiam ten kawałek z "trzech panów" i sama często go cytujęwink))
          • zorija Re: czy jesteś książkoholikiem? 19.10.07, 08:24
            A ja mam takie zdjęcie z wczesnego dzieciństwa (ok. 3 lat):
            przyjęcie urodzinowe jakiejś koleżanki. Wszystkie dzieci stoją w
            kółeczko i bawią się w "Stary niedżwiedż mocno śpi", a ja stoję z
            boczku zatopiona w lekturze jakiejś książki.
            • chiara76 Re: czy jesteś książkoholikiem? 19.10.07, 09:46
              zorija napisała:

              > A ja mam takie zdjęcie z wczesnego dzieciństwa (ok. 3 lat):
              > przyjęcie urodzinowe jakiejś koleżanki. Wszystkie dzieci stoją w
              > kółeczko i bawią się w "Stary niedżwiedż mocno śpi", a ja stoję z
              > boczku zatopiona w lekturze jakiejś książki.


              mocnewink)

              a kto musiał czytać w przedszkolu na głos dzieciom, kiedy panie przedszkolanki
              chciały odpocząć od dzieciątek i wypić w spokoju kawusię?
              No, kto , łapka do góry!wink
              I jeszcze dodam, że wtedy nie traktowałam tego, jak zmory hehe.
              • rrooda Re: czy jesteś książkoholikiem? 19.10.07, 21:11
                mnie mama za kare na podwórko wyganiała
                zgroza
                bez książki!
                • chiara76 Re: czy jesteś książkoholikiem? 19.10.07, 21:18
                  rrooda napisała:

                  > mnie mama za kare na podwórko wyganiała
                  > zgroza
                  > bez książki!

                  no wiesz? a nie miałaś gdzieś u dobrej koleżanki jakiejś na wszelki wypadek
                  przechowywanej??
                  • rrooda Re: czy jesteś książkoholikiem? 20.10.07, 15:51
                    no na to nie wpadłam wink
                • braineater Re: czy jesteś książkoholikiem? 19.10.07, 22:23
                  heh - mnie tez próbowali wyganiać na plac, co się kończyło tym, że brałem Winnetou i szedłem na osiedlowe boisko w pobliżu, że niby w piłkę pograć. smile

                  Psmile
    • minkipinki Re: czy jesteś książkoholikiem? 20.10.07, 08:04
      Do mnie kiedyś koleżanka przyszła z wizytą. Dałam jej książkę, żeby se
      poczytała, bo się od swojej nie mogłam oderwać. Potem już za każdym razem
      dzwoniła z pytaniem, czy nie jestem za bardzo zajęta.
      • ewa9717 Re: czy jesteś książkoholikiem? 20.10.07, 09:25
        A mnie było żal tracić czas na wchodzenie do wanny, więc siadałam na
        jej brzegu z książką i od czasu do czasu wolną ręką robiłam
        chlupiące fale. Detektyw Kwas - mama wyczaił przestępstwo w czas (a
        miałam szansę zostać brudasem mimo codziennych kąpieli) i od tej
        pory czytałam, siedząc w wannie. Czemu od razu nie wpadłam na ten
        pomysł? smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka