Dodaj do ulubionych

Linwood Barclay - Bez śladu

03.03.09, 21:33
W styczniu przeczytałam tę książkę, i tak właściwie przeszła bez echa.
A przecież to bardzo dobry thriller, od początku do końca trzymający w
napięciu. Z grubsza chodzi o to, że młoda dziewczyna o imieniu Cynthia, po
nieudanej randce i ciężkiej nocy, budzi się z gigantycznym kacem, i stwierdza,
że jej rodzice i brat zniknęli, zniknęli bez śladu. 25 lat poszukiwań zaczyna
przynosić efekty, ale prawda jest szokująca...
Przypomniałam sobie o tej książce, bo na You Tube trafiłam na świetną filmową
zajawkę tej książki, która mówi wszystko i genialnie zachęca do lektury, do
czego ja również namawiam smile
www.youtube.com/watch?gl=US&v=QqHTyLnwxKM
Obserwuj wątek
    • siostra_pelagia Re: Linwood Barclay - Bez śladu 03.03.09, 22:08
      Chyba raczej bez powiązań rodzinnych z Alex Barclay?
      Zanotowane do przeczytania, chociaż jeszcze zaległości z 2008 nadrabiam.
      • negev56 Re: Linwood Barclay - Bez śladu 03.03.09, 22:18
        To zaległości z 2008 przeplataj nowościami 2009, będzie sprawniej i szybciej smile.
        A książkę naprawdę warto.
    • drfell1 Re: Linwood Barclay - Bez śladu 26.03.09, 15:05
      Niezły thriller klasy B smile smile
      Dobry pomysł, wykonanie gorsze. Najwiekszym minusem są dłużyzny w środkowej
      części książki i mało zaskakujące "drugie dno".
      • negev56 Re: Linwood Barclay - Bez śladu 26.03.09, 19:43
        Mi z kolei zdecydowanie nie przypadł go gustu, ba, był fatalny, finał tego
        dramatu, poza tym dwójka bohaterów drugiego planu tak przerysowana, że aż
        śmieszna. Nie chcę spojlerować, ale motywy jednego z bohaterów zupełnie do mnie
        nie przemówiły. A pomijając te czy inne rzeczy, bez literek alfabetu, całkiem
        przyzwoity thriller smile.
        • drfell1 Re: Linwood Barclay - Bez śladu 26.03.09, 19:56
          Być może mając na myśli drugie dno piszę właśnie o tym samym - mam na myśli
          ostateczny finał, ale faktycznie jestem o krok od spoilera.
          • siostra_pelagia Re: Linwood Barclay - Bez śladu 13.04.09, 10:17
            W trakcie lektury motyw znikania to mi się trochę zbyt natrętnie z Cobenem kojarzył.
            Ale czytało się fajnie, akcja poprowadzona sprawnie, czytałam w nocy póki nie
            skończyłam.
            Wszystko popsuł ten banalny finał, chwilami ocierający się o śmieszność.
            I jeszcze te wstawione dialogi pomiędzy rozdziałami...Można było je sobie
            darować bez szkody dla akcjismile.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka