carollcat 01.04.09, 09:26 Link do wątku marcowego: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33434&w=92058549 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nzuri Brian Haig "W matni" 01.04.09, 20:51 Intryga jeszcze się na 100 stronach nie wyklarowała, ale lubię ten ironiczno-bezczelny styl (już nie) majora Drummonda. Odpowiedz Link
kwiecienka1 "Roseanna" M.Sjowall P.Wahloo 01.04.09, 22:58 juz koncze nawet pozdrawiam Kwiecienka z "Roseanna" Odpowiedz Link
elmar43 Polakowa: Wszystko w czekoladzie 03.04.09, 11:44 Moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Odpowiedz Link
opty2 Re: Polakowa: Wszystko w czekoladzie 03.04.09, 12:57 oj, ciekawa jestem Twojego zdania Odpowiedz Link
elmar43 Re: Polakowa: Wszystko w czekoladzie 06.04.09, 09:17 No niestety, to zupełnie nie jest mój klimat. Ani jednej postaci, którą mogłabym jakoś polubić. Może faktycznie rosyjska rzeczywistość tak wygląda, ale w takim razie wolę pozostać pierwszą naiwną. Podobno w kolejnych częściach Olga się rozwija, tak twierdzi recenzent "Polityki", ale jak na razie nie mam ochoty tego sprawdzać. Może za jakiś czas... Na szczęście miałam pod ręką Monikę Szwaję dla odprężenia i przywrócenia wiary w ludzi Odpowiedz Link
opty2 Re: Polakowa: Wszystko w czekoladzie 06.04.09, 09:25 elmar43 napisała: > No niestety, to zupełnie nie jest mój klimat. Ani jednej postaci, > którą mogłabym jakoś polubić. Może faktycznie rosyjska rzeczywistość > tak wygląda, ale w takim razie wolę pozostać pierwszą naiwną. > Podobno w kolejnych częściach Olga się rozwija, tak twierdzi > recenzent "Polityki", ale jak na razie nie mam ochoty tego > sprawdzać. Może za jakiś czas... to akurat w tym się zgadzamy ale niektórym Olga sie bardzo podoba Odpowiedz Link
gunseller Miasto Słońca - David Levien 03.04.09, 14:56 Zacząłem w marcu, ale skończyłem już w kwietniu Rzeczywiście, marcowa część była ciekawsza, co sugerowała Waćpanna Negev. Końcówka okazała się trochę za "hollywoodzka" jak na mój gust, aczkolwiek tego bym za bardzo nie potępiał, bo przy tej tematyce autor mógł albo pójść w stronę finału ekstremalnego, w stylu "Siedem" Finchera, albo zdecydować się na mityczny, amerykański happy end... Choć w tym przypadku mógł wykazać się nieco większą finezją. No i niestety, kiedy Amerykanin bierze się za tłumaczenie filozofii Sokratesa, to nie może to zabrzmieć zbyt wiarygodnie Oczywiście, nie zdradzę w czym rzecz, gdyby ktoś chciał sprawdzić... Niemniej jednak polecam. Myślę, że specyficzna emocjonalność i wątki dramatu rodzinnego spodobają się szczególnie paniom. To taki w zamierzeniu mroczny kryminał, który jednak nie robi zbyt wielkiej krzywdy Odpowiedz Link
siostra_pelagia Camilla Läckberg-The Ice Princess 04.04.09, 08:59 Szybko się czyta, nie przeczę, ale porównywanie tej Pani do Fossum to jednak poważne nadużycie Odpowiedz Link
negev56 Brian Haig - W matni 04.04.09, 11:36 Lubię Seana Drummonda oficera JAG, cynika, i kogoś, kto nie cierpi na brak języka w buzi. Sean z majora awansował na podpułkownika, a przed nim następna zagadka do rozwiązania. Odpowiedz Link
nzuri Re: Brian Haig - W matni 04.04.09, 19:26 Ale cholery można dostać przez niechlujstwo wydawcy. Nie wiem czy zwinił tłumacz czy redaktor, bo na pewno korekta. Otóż oprócz niezliczonych błedów gramatycznych (początek zdania nijak się nie zgadza z końcem), z ksiązki można się dowiedzieć, że ktoś coś zrozumiał "opatrznie". Ale to mały pikuś. Po lekarzu "Harley'u Street'cie" u Priscilli Masters już w zasadzie nic dziwić nie powinno, ale na stronie 321 uHaiga możemy sobie przeczytać o "Dystrybucji Columbii". Cóż to jest owa Dystrybucja? Ano może kontekst trochę wyjaśni: "Ile sklepów w Dystrybucji Columbii sprzedaje drogie peruki?" Jeszcze się nie domyślacie? Kolejna podpowiedź - ta część akcji dzieje się w Waszyngtonie. Naprawdę się wkurzyłam. Odpowiedz Link
negev56 Re: Brian Haig - W matni 04.04.09, 21:40 Wydaje mi się, że nie tłumacza to wina, nie bez kozery nie podają z nazwisk korektorów. Obejrzałam sobie te 5 pozycji, które wydali u nas, i redakcję dwóch ostatnich, czyli Zabić prezydenta i W matni robi ta sama spółka rodzinna (tak mi się wydaje, że rodzinna patrząc po nazwisku), więc... Dystrybucja a Dystrykt to jednak nie to samo, a może... , tak czy siak od redaktorów wiele można się nauczyć. Odpowiedz Link
nzuri Re: Brian Haig - W matni 05.04.09, 16:02 Ja tam jeszcze inne cuda znalazłam - np. piszą, że oglądanie nagiej Bian nie sprzyja "rozwiązaniu" znajomości Drummonda z jej narzeczonym, podczas gdy z kontekstu wynika oczywiście "nawiązanie". Szkoda, że albatros nie ma strony internetowej, poużywałabym sobie. Odpowiedz Link
siostra_pelagia Jo Nesbo-Trzeci klucz 05.04.09, 21:40 Niedziela z komisarzem Hole. Na pewno wyobraźni nie można autorowi odmówić. Odpowiedz Link
negev56 Re: Jo Nesbo-Trzeci klucz 05.04.09, 22:09 Rozumiem, że spodobała Ci się "Trylogia z Oslo" , nie no, musiała, inaczej nie poświęciłabyś niedzieli na Harry'ego H. Odpowiedz Link
siostra_pelagia Re: Jo Nesbo-Trzeci klucz 06.04.09, 08:21 Czytadło niezłe, wieczorem zabieram się za Pentagram Odpowiedz Link
opty2 Laura Lippman - Wzgórze rzeźnika 07.04.09, 12:20 skoro powiedziałam a, to muszę powiedzieć b, czyli czytam dalej panią Lippman - ostatnia szansa na zwiekszenie mojego zainteresowania jej książkami, Odpowiedz Link
siostra_pelagia Re: Laura Lippman - Wzgórze rzeźnika 07.04.09, 16:41 Obawiam się, że chyba nie da rady. Stanowczo przereklamowana autorka. Odpowiedz Link
opty2 Re: Laura Lippman - Wzgórze rzeźnika 08.04.09, 08:46 na okładce książki napisano, ze "Wzgórze .." jest pierwszą z serii o młodej pani detektyw Tess, którą to serią zaskarbiła sobie uznanie czytelników ... he he, chyba amerykańskich na razie to strasznie przegadane, nie lubię takich gaduł co to każdy detal opisują, no ale juz dokończę Odpowiedz Link
januanio sprzedawca broni 08.04.09, 12:38 miałem juz wcześniej czytać, ale miałem inne w kolejce Odpowiedz Link
drfell1 Edward Marston - The Painted Lady 08.04.09, 13:47 Edward Marston - The Painted Lady (2007) Ostatnia (przynajmniej na razie) i chyba najsłabsza część przygód architekta Christophera Redmayne'a londyńskiego architekta z XVII w. Odpowiedz Link
siostra_pelagia Re: Edward Marston - The Painted Lady 08.04.09, 16:37 Tak trochę tłoczno wokół tego tytułu na allegro było. Odpowiedz Link
siostra_pelagia Re: Edward Marston - The Painted Lady 09.04.09, 01:13 drfell1 napisał: > Chyba nie podkupiłem ? Nie. Tylko nigdy o Marstona takiej zawziętej licytacji nie było. Odpowiedz Link
drfell1 Dead Man's Footsteps - Peter James 08.04.09, 22:27 Dead Man's Footsteps (2008)Peter James Roy Grace po raz czwarty. Niespecjalnie udana. Odpowiedz Link
drfell1 A Killing Frost - R D Wingfield 09.04.09, 23:24 A Killing Frost(2008)- R D Wingfield 6 i ostatnia z serii Inspektora Jacka Frosta. Można kręcić nosem na zbiegi okoliczności, nieprawdopodobieństwa i powtórzenia z poprzednich książek to jednak mnie się podobała (tak jak poprzednie). Odpowiedz Link
zorija Re: Cynthia Harrod-Eages "Ognisty anioł" 10.04.09, 08:40 Pierwsza książka ze Sliderem mi się nie podobała i nie miałam zamiaru czytać kontynuacji. Do tego namówili mnie jednak rodzice. I nie żałuję _ książka napisana jest dowcipnie, Irene szczęśliwie nie ma, a inspektor trochę bardziej pewny siebie. Odpowiedz Link
siostra_pelagia Jo Nesbo-Pentagram 10.04.09, 09:30 Po wydumanej Lodowej księżniczce czytam z prawdziwą przyjemnością. Odpowiedz Link
agawa79 Re: Jo Nesbo-Pentagram 10.04.09, 13:41 Czyli nie miałam racji proponując Ci, żebyś się do Nesbo nie zmuszała. Odpowiedz Link
siostra_pelagia Re: Jo Nesbo-Pentagram 10.04.09, 13:55 agawa79 napisała: > Czyli nie miałam racji proponując Ci, żebyś się do Nesbo nie > zmuszała. Widocznie musiał Nesbo swoje odleżeć na półce Odpowiedz Link
januanio patterson - kot i mysz 10.04.09, 11:20 ostatni nieczytany tytuł tego autora :p Odpowiedz Link
judytta Picoult Jak z obrazka 10.04.09, 16:15 Zaczęłam "Jak z obrazka". Narazie nie mam zdania choć czuję jakąś dziwność. Tymbardziej że potrzebuję coś pochłaniającego, lekturę w której można się zatracić choć ta hmm...obawiam się że może tego nie spełnić. Ale narazie jestem zaledwie na 75 stronie. judytta.blog.onet.pl/ Odpowiedz Link
siostra_pelagia Linwood Barclay - Bez śladu 11.04.09, 08:33 Święta świętami a czytać trzeba Odpowiedz Link
negev56 Re: Linwood Barclay - Bez śladu 11.04.09, 10:43 Ano trzeba, Twoje pod znakiem poszukiwań zaginionych bez śladu, moje pewnie ze sztuką grzechu . Odpowiedz Link
siostra_pelagia Re: Linwood Barclay - Bez śladu 11.04.09, 10:49 Zamierzam jeszcze Marininę i Connelly`ego łyknąć. Odpowiedz Link
negev56 Re: Linwood Barclay - Bez śladu 11.04.09, 11:14 Jak dobrze pójdzie, to mam jeszcze w planach McCarthy'ego Dziecię boże lub Schlinka Lektor. A na razie usmażyłam sobie jajecznicę z cebulką, chlebek z masełkiem i pomidorkiem, kubek kawy i delektuję się tym niewyszukanym ale przepysznym śniadankiem, narobiłam apetytu ?. Odpowiedz Link
siostra_pelagia Re: Linwood Barclay - Bez śladu 11.04.09, 11:32 negev56 napisała: > Jak dobrze pójdzie, to mam jeszcze w planach McCarthy'ego Dziecię boże lub > Schlinka Lektor. A na razie usmażyłam sobie jajecznicę z cebulką, chlebek z > masełkiem i pomidorkiem, kubek kawy i delektuję się tym niewyszukanym ale > przepysznym śniadankiem, narobiłam apetytu ?. A ja zjadłam tościka z pasztetem sojowym, piję sobie spokojnie kawę, pykam w klawiaturę, zaraz włączę Poirota. I tak sobie myślę, że jak się sprężę, to jeszcze w święta zdążę Fossum przeczytać Odpowiedz Link
negev56 Arni Thorarinsson - Sztuka grzechu 11.04.09, 21:16 Północna Islandia, dziennikarz Einar po przejściach (co lubimy), Wielki Tydzień - zbieg okoliczności, że, święta i tu i tam . Jestem w czytaniu rozdziału Środa/Wielki Czwartek, i jak dotąd, to skupiam się na zapamiętaniu nazw miast, dolin, ulic, nie wspominając o nazwiskach i imionach bohaterów. Podobno nasz język jest trudny, nie sądzę . Odpowiedz Link
drfell1 Yrsa Sigurdardottir 11.04.09, 23:10 Yrsa Sigurdardottir - Trzeci znak przeczytałem a tera zacząłem Weź moją duszę. Raczej jestem rozczarowany. Po przeczytaniu opinii spodziewałem, że książka (Trzeci znak)albo zdecydowanie mi sie spodoba, albo mnie odrzuci. Tymczasem czytało mi sie nieźle, ale specjalnego wrażenia na nie nie zrobiła. Weź moją duszę na razie nie jest specjalnie interesujące. Odpowiedz Link
zielonamysz Pisarzewska 12.04.09, 08:05 Koncert Lgarzy - podoba mi sie i postanwilam za nia polobbowac Polska wersja Mendozy ale uwazam, ze udana. Naprawde ok. Odpowiedz Link
drfell1 Re: Yrsa Sigurdardottir 14.04.09, 20:17 Weź moją duszę jednak chyba lepsza od pierwszej. W sumie niezły kryminałek, ale w żadnym wypadku mroczny thriller jak gdzieś przeczytałem. lekkie skojarzenia z Chmielewską. Odpowiedz Link
opty2 Karin Fossum - Za podszeptem diabła 12.04.09, 12:57 taak, ledwie zaczęłam czytać zaraz zostałam wciągnięta w opowieść o rodzącym się szaleństwie, pytania i myśli bohaterów są jak żywe, jakby wyciągnięte z własnego umysłu, pani Fossum wie jak dotrzeć do czytelnika, niby nic sie nie dzieje ale czy na pewno??? Odpowiedz Link
chiara76 Re: M. Connelly-Punkt widokowy 13.04.09, 12:34 siostra_pelagia napisała: > Szkoda że takie krótkie o, nam też się podobał Odpowiedz Link
siostra_pelagia Ian Rankin-Memento mori 14.04.09, 08:35 Sporo czasu minęło od mego ostatniego spotkania z Rebusem. Odpowiedz Link
elmar43 P.D.James: Całun dla pielęgniarki 14.04.09, 14:15 Właściwie już przeczytałam. I jeszcze - Margolin: Dowody zbrodni. Wypatrzyłam u rodziny w świąteczną niedzielę Odpowiedz Link
opty2 L. Child - Echo w płomieniach 16.04.09, 09:00 mam nieodparte wrażenie, że już czytałam tę książkę tylko koniec mi umyka, więc lecę przez ten ogromny Teksas razem z Jackiem Odpowiedz Link
elmar43 Fossum: Za podszeptem diabła 16.04.09, 09:28 Nareszcie Merlin zrealizował moje zamówienie... Podoba mi się, jak i poprzednie jej książki. Przeszkadzają mi tylko literówki w druku. Odpowiedz Link
januanio Re: 17.04.09, 13:27 autor: Daniel Suarez tytuł: Demon tytuł oryginału: Daemon język oryginału: angielski liczba stron: 376 miejsce wydania: Warszawa rok wydania: 2009 oprawa: miękka wymiary: 150 x 210 mm wydawca: Amber, Wydawnictwo Sp. z o.o. ISBN: 978-83-241-3290-4 Odpowiedz Link
nzuri Re: Fossum: Za podszeptem diabła 21.04.09, 11:26 Podoba mi się, duży plus za nieschematyczność. Ale musze przyznać, że dla mnie, matki niespełna czteromiesięcznego dziecka, jeden z wątków był trudny do czytania. Odpowiedz Link
siostra_pelagia Ian Rankin-Czarna księga 17.04.09, 18:13 Wczesny Rebus z wątrobą w znacznie lepszym stanie niż w Memento mori. Odpowiedz Link
negev56 Mark Gimenez - Porwanie 18.04.09, 17:03 Po traumach i klimatach skandynawskich, czas na traumy i klimaty amerykańskie. Zaczyna się bardzo przyzwoicie, poznajemy weterana z Wietnamu, 60 letniego Bena Brice, który połowę swych lat przeżył na Jim Beamie . W tle przeszło 1000 kilometrów od Bena poznajemy 10 letnią Gracie, która za chwilę zniknie. Z tyłu okładki pisze, żeby nie zaczynać lektury, jeśli ma się jakiekolwiek plany na najbliższe godziny. Wyrzuciłam plany, zaległam z lekturą w fotelu i czekam na efekty ... Odpowiedz Link