Dodaj do ulubionych

Jan Seghers

27.07.09, 10:47
Przeczytalciście juz Zbyt piękną dziewczynę? Autor nazywany
niemieckim Mankellem, a jego bohater niemieckim kuzynem Wallandera...
Trochę racji w tym jest...
Wciągająca akcja, ciekawa intryga, śledztwo prowadzone przez zespół
na czele z nadkomisarzem, który jest w średnim wieku, ma swoje
własne problemy, wlasna historię.. Widac co prawda wiele zapożyczen
od Mankella, ale Seghers przerabia je na swoją modłę, tworząc nową
jakość..
Polecam forumowiczom..
Obserwuj wątek
    • opty2 Re: Jan Seghers 27.07.09, 13:20
      ja równiez polecam smile

      wklejam wczesniejszy post n/t
      Jan Seghers - Zbyt piękna dziewczyna
      opty2 17.05.09,
      akcja dzieje się we Frankfurcie i na pograniczu niemiecko-
      francuskim,
      komisarz Robert Marthaler prowadzi śledztwo w sprawie brutalnego
      zabójstwa,
      Seghers jest trzecim autorem niemieckich kryminałów jakich znam (po
      Ch. Link i O. Bottinim) i muszę przyznać,że dobrze sobie radzi
      nic dziwnego - wzoruje się na Mankellu
      merlin.pl/Zbyt-piekna-dziewczyna_Jan-
      Seghers/browse/product/1,660464.html
      • negev56 Re: Jan Seghers 27.07.09, 21:15
        Czarne w 2010 (styczeń i maj) zapowiada "Panna młoda w śniegu" i "Partytura
        śmierci".
        Mam nadzieję, że Marthaler nie będzie już taki rozbeczany, muszę skończyć
        "Dziewczynę", bo właśnie Robert M. stał się hamulcowym.
        A skoro mówicie, że dobra...
        • taclem Re: Jan Seghers 28.07.09, 08:09
          Mi też przypadło do gustu, więcej na ten temat piszę na Carpe Noctem:
          carpenoctem.pl/pages/zbytpiekna_r.htm
    • es_zet_pe Re: Jan Seghers 08.08.09, 21:37
      Zachęcony tymi opiniami zamówiłem Seghersa, mam nadzieję że się nie zawiodę smile
      • sineloco Re: Jan Seghers 16.08.09, 08:57
        Nic ożywczego.
        Ta sama recepta: zgorzkniały, wyobcowany,trochę staromodny, z nałogami, lubi
        zjeść, słucha oczywiście tylko muzyki klasycznej, rozwiedziony albo wdowiec, itp...
        Sama książka mało wciągająca. Akcja się rwie, zbyt sztuczne i nachalne "nagłe"
        wewnętrzne problemy naszego nadkomisarza.

        Dla osób mających za sobą większość "skandynawów" - nie polecam, ponieważ jest
        to krok wstecz.

        Dla osób, które już przeczytały Seghersa, a nie czytały np.jeszcze Fossum,
        polecam "Oko Ewy" lub "Za podszeptem diabła", żeby zobaczyły różnicę.
        • es_zet_pe Re: Jan Seghers 03.09.09, 20:23
          Moim zdaniem nie jest aż tak źle, nawet jest całkiem dobrze. Właśnie
          przeczytałem "Zbyt piękną dziewczynę" z dużą przyjemnością, nieźle też trzymała
          w napięciu (jechałem kilka godzin pociągiem i miałem jeszcze w rezerwie bardzo
          dobrą eseistyczno-popularnonaukową książkę o Francji XIX w., ale Seghers mnie na
          tyle wciągnął, że najpierw skończyłem "Dziewczynę".
          Owszem, główny bohater jest lekko "staromodny" ale jego sympatia do rowerów i
          antypatia do samochodów, a także wyraźna niechęć do rasizmu i przemocy "narobiły
          mu u mnie plusów". Owszem jest wręcz nawet nieporadny w stosunkach
          męsko-damskich, ale przez to staje się bardziej ludzki. Wszystkie słabości
          Marthalera czynią go ludzką i bliską postacią.
          Dwie główne zalety powieści to:
          1) ciekawie skonstruowana akcja - śledztwo nieustannie podąża w błędnych
          kierunkach, policjanci podejrzewają kilka różnych osób po kolei, jak się
          okazuje błędnie. W zespole są animozje, częściowo zawinione przez samego
          Marthalera, ma on też problemy z szefostwem i prasą. Obraz śledztwa jest więc
          realistyczny, a jednocześnie narracja jest bardzo klarowna.
          2) rozbudowane opisy nawet postaci drugoplanowych i epizodycznych. Każda postać
          ma swoją historię, nawet przypadkowy świadek który widział głównego złoczyńcę
          przez 5 minut.
          Oczywiście pewne zapożyczenia z Mankella są widoczne, są też widoczne pewne
          niedociągnięcia konstrukcyjne i psychologiczne (zwłaszcza w końcówce), z kolei
          nie ma też aż tak rozbudowanych i głębokich obserwacji społecznych jak u Szweda.
          Generalnie jednak mi się podobało i na pewno sięgnę po następne powieści
          Seghersa, kiedy się ukażą.
    • wylinka7 Re: Jan Seghers we Wrocławiu, ale nie tylko... 23.11.09, 10:34
      Seghers będzie gościł na Festiwalu Kryminału we Wrocławiu (3 grudnia) - niestety
      dla mnie to trochę daleko. Bardzo mnie ucieszyła więc wiadomość, że będzie miał
      również spotkanie w Warszawie (4 grudnia). Ciekawe czy padnie pytanie o
      inspiracje Mankellem? wink
      • opty2 Re: Jan Seghers we Wrocławiu, ale nie tylko... 23.11.09, 10:42
        pytanie może paść ale
        my tu go juz rozszyfrowaliśmy smile
        bez jego odpowiedzi

        ależ zazdroszczę wrocławianom
      • siostra_pelagia Re: Jan Seghers we Wrocławiu, ale nie tylko... 25.09.10, 17:47
        No i jakoś na mnie Seghers nie podziałał. Wydumana intryga, histeryczny komisarz i ta tytułowa bohaterka snująca się po kartkach książki jak zombi.
        Ostatnio w modzie są samotni komisarze. Ale są samotni nie dlatego, że żadna ich nie chce, tylko dlatego, że ta którą tak bardzo kochali, nagle i tragicznie zmarła. Dobrze też jest widziana jakaś przewlekła śmiertelna choroba.
    • kazisi Jan Seghers w Polsce - szczegóły 25.11.09, 19:55
      plus kilka zdań od autora:
      zbrodniawbibliotece.pl/kronikakryminalna/1057,jansegherswpolsce-kilkazdanpisarzadlazwb/
      • opty2 Re: Jan Seghers w Polsce - szczegóły 26.11.09, 07:53
        ciekawe jak to książka smile
        pewnie na spotkaniu coś powie,

        no ja tu oczekuję obszernego sprawozdania z wrocławskiego
        Festiwalu smile
    • kazisi niestety 30.11.09, 10:26
      szkoda...
      zbrodniawbibliotece.pl/kronikakryminalna/1070,festiwalbezseghersa/
      • es_zet_pe Panna młoda w śniegu 19.06.10, 12:52
        Druga powieść Seghersa z cyklu o nadkomisarzu Robercie Marthalerze z Frankfurtu
        nad Menem.
        Może to efekt ponad dwumiesięcznego "postu" od kryminałów, ale wciągnęła mnie
        ogromnie. Przeczytałem w 24 h nie mogąc się oderwać, czytałem przy śniadaniu i w
        tramwaju. Myślę że to bardzo dobra powieść obyczajowa skrzyżowana z niezłym,
        choć trochę schematycznym kryminałem. Te same zalety co w pierwszej powieści o
        Marthalerze:
        - realistyczny obraz śledztwa, konflikty w zespole, z zwierzchnikami itd.,
        błędne tropy
        - bardzo żywe postacie nawet drugoplanowe i epizodyczne!!! W kategorii
        "kreowanie postaci epizodycznych" Seghers zasługuje na tytuł mistrzowski
        - dużo obserwacji społecznych, np. spotkanie Marthalera z ojcem i z jego
        robotniczo-emeryckim środowiskiem; para nastolatków Mara i Tobi - ona z
        luksusowej willi, on ze złej dzielnicy; itd.
        Także Marthaler jest żywą barwną postacią - humanista w mundurze policjanta,
        politycznie poprawny itd. - ale potrafi być nieoczekiwanie agresywny.
        Fabuła jest nieco schematyczna - rozwiązanie kto mordował. Ale i tak trzyma w
        napięciu.

        Czekam na kolejnego Seghersa, a by skrócić oczekiwanie chyba przeczytam jeszcze
        raz "Zbyt piękną dziewczynę"...
    • chiara76 Re: Jan Seghers 26.07.10, 15:27
      jestem po lekturze jego książki "Zbyt piękna dziewczyna" i baaardzo mi się
      podobała. Nie podoba mi się porównywanie autora do Mankella, ale ja w ogóle z
      tych, którzy nie lubią takich porównań. Bardzo dobra książka nie tylko ze
      względu na mimo wszystko dość przewidywalną fabułę kryminalną ale spojrzenie
      autora na współczesne Niemcy, świat, ludzi.
      Ja zdecydowanie cieszę się, że tego autora dla siebie odkryłam.
    • kika2705 Re: Jan Seghers 28.07.10, 12:58
      Mankell jest jeden i niestety albo na szczęście jeszcze nikt go nie doścignął...
      i nie ma co porównywać

      Seghers dla mnie jest poprawny, choć bez żadnych fajerwerków (o utratę tchu przy
      czytaniu raczej trudno);
      sama historia w "Zbyt pięknej dziewczynie" lekko naciągana
      • judytta Re: Jan Seghers 28.07.10, 15:41

        Czytałam "Zbyt piękna dziewczyna" i jak najbardziej mi się podobała wiem że z
        chęcią sięgnę po kolejne książki tego autora.
    • wylinka7 Partytura śmierci 10.11.10, 10:42
      Mnie się "Panna młoda..." podobała (znacznie bardziej niż poprzednia). Także w moich oczach autor się rozkręca, a właśnie zobaczyłam, że za chwilę wyjdzie jego kolejna powieść, "Partytura śmierci".

      Z opisu wydawcy:
      "Georg Hofmann przez ponad sześćdziesiąt lat starał się zapomnieć o bolesnych wspomnieniach z dzieciństwa, o tym, jak w jednej chwili stracił dom, rodziców i ojczyznę. Jednak wspomnienia wracają, gdy niewinny wywiad udzielony paryskiej telewizji uruchamia niespodziewaną lawinę wydarzeń..."

      Ciekawe czy tym razem autor przeniesie akcję z Frankfurtu? W sumie samo miasto było tam ważnym elementem...
      • chiara76 Re: Partytura śmierci 10.11.10, 11:15
        ja się na ten nowy kryminał już cieszę, bo mi się podobały jego poprzednie dwa. No i lubię, kiedy w książce miasto gra niemal równorzędną do bohaterów "ludzkich" rolę.
        • jottka Re: Partytura śmierci 10.11.10, 17:21
          eno, wszystkie kryminały seghersa rozgrywają się we frankfurcie ex definitione, ten nie jest wyjątkiemsmile nie śledzę polskich tłumaczeń, ale widzę zapóźnienie, po niemiecku to już dawno czwarta część jest.. znaczy "die akte rosenherz", całkiem fajne, bo z młodą zdolną adeptką dziennikarstwa, która się sama "przydziela" do śledztwa prowadzonego przez marthalera.

          złego słowa nie dam powiedzieć na seghersa, na tle niemieckich kryminałów to on gwiazda i porządny rzemieślnik jestsmile i frankfurt naprawdę ciekawie opisuje, można przyjemnie miasto pozwiedzać wg powieściowych wytycznych, a w końcu nie jest to najbardziej urokliwa metropolia pod słońcemsmile
    • siostra_pelagia Re: Jan Seghers 10.11.10, 18:53
      Czy pozostałe jego książki to są takie jak Zbyt piękna dziewczyna? Wydumana intryga, dłużyzny i wyjątkowo irytujący nadkomisarz?smile
      • es_zet_pe Re: Jan Seghers 16.11.10, 20:56
        Mam nadzieję, że są takie same jak Zbyt piękna dziewczyna! Interesująca fabuła, wciągające opisy, sympatyczny ludzki bohater! smile
    • opty2 Re: Jan Seghers - Partytura śmierci 14.01.11, 15:01
      to trzecia z ksiązek tego autora,
      jak wiadomo akcja dzieje się we Frankfurcie smile
      rozwiązaniem tajemniczego zabójstwa zajmuje się Robert Marthaler,
      ho ho gdzie ono go zaprowadzi, nikt by nawet nie podejrzewał, no chyba że przeczyta streszczenie, co odradzam,
      w każdym razie jest tajemniczo, nerwowa policja biega jak kot z pęcherzem z uczepionymi na karku dziennikarzami śledczymi i wciąż są opóźnieni,
      polecam, daję 4,5/6
      • carollcat Re: Jan Seghers - Partytura śmierci 14.01.11, 16:08
        opty2 napisała:

        > polecam, daję 4,5/6

        Ja daję więcej, muszę przyznać, że książki Seghersa są coraz lepsze, już "Panna..." podobała mi się bardziej niż pierwsza, a"Partytura..." jest chyba jeszcze lepsza. Choć początek mnie nieco zniesmaczył, już myślałam, że będzie kolejny "Cień Dantego", czy jakoś tak smile
        • chiara76 Re: Jan Seghers - Partytura śmierci 14.01.11, 16:10
          mnie się też bardzo podobała "Partytura śmierci", zdecydowanie się facet rozwija. No i ciekawy zabieg, o którym już tu pisałam, czyli oprócz wątku kryminalnego jakaś próba? rozliczeń z przeszłością? nie wiem, tak to odbieram. Ciekawe połączenie.
          • opty2 Re: Jan Seghers - Partytura śmierci 14.01.11, 17:42
            dla mnie calkowitym zaskoczeniem była niewiedza Marthalera,
            jesli wszyscy tak do tego problemu podchodzą, to ja dziękuję
            • carollcat Re: Jan Seghers - Partytura śmierci 14.01.11, 17:53
              opty2 napisała:

              > dla mnie calkowitym zaskoczeniem była niewiedza Marthalera,
              > jesli wszyscy tak do tego problemu podchodzą, to ja dziękuję

              A ja myślę, że to bliskie prawdy.

              My, jako Polacy, byliśmy bombardowani tą wiedzą od najmłodszych lat - szkoła, lektury, babcie.
              Dla nich to temat nieco wstydliwy, nie przypuszczam, żeby babcie wnukom nadawały na własny naród faszystowski czy nie - ale jednak własny. Szkoły pewnie też takiej wagi nie przykładały do tego tematu jak u nas.
              • opty2 Re: Jan Seghers - Partytura śmierci 14.01.11, 18:01
                i to jest dla mnie niepojęte,
                nie mam jakiś uprzedzeń co do różnych narodów
                ale żeby nie znać swojej historii? (albo udawać, że to nic takiego/nie warte zachodu poznawania/chować głowe w piasek?)
                jeszcze bym zrozumiala nastolatki ale ludzie dojrzali?
                to na jakim etapie ta historia sie dla nich kończyła - Bismarcka?
              • chiara76 Re: Jan Seghers - Partytura śmierci 14.01.11, 18:02
                no właśnie, moja znajoma , która mieszka w Niemczech potwierdza. A już mówi, że niewiedza młodego pokolenia jest zatrważająco niska. U nas chyba , niestety, też ku temu zmierzamy. Nie mówię o rzucaniu kamieniami, ale o świadomości, wiedzy itd.
                • chudonoga Re: Jan Seghers - Partytura śmierci 27.01.11, 22:39
                  "Partytury" jeszcze nie czytałam, ale jeśli chodzi o młode pokolenie i historię to nie mogę się zgodzić. Przez semestr studiowałam w Niemczech nauki społeczne (erasmus) i na temat faszyzmu, odpowiedzialności za holocaust i II wojnę światową był wałkowany w każdą stronę z masochistycznym wręcz zacięciem. Gdy byłam w szkole średniej partnerskie szkoły z Niemiec zawsze miały z punkcie wycieczki zwiedzanie obozów koncentracyjnych. Ponoć mają taki obowiązek - każdy uczeń musi zwiedzić co najmniej jeden. Naprawdę nie wydaje mi się, żeby wiedza historyczna młodych Niemców była mniejsza niż młodych Polaków.

                  Natomiast jestem świeżo po "Pannie młodej" i kręcę trochę nosem, bo mi zbytnio Mankellem pośmierduje. Zarówno jeśli chodzi o tło społecznege (oczywiście smętne), jak i postaci. Marthler ze swoim upodobaniem do opery, nadwagą i dziwną relacją z kobietą z dawnego bloku wschodniego jest jak echo Wallandera. Kurka, nawet sekretarka policyjna musi być zaradną, matkującą panią w średnim wieku, jak Ebba. No i sama nie wiem, czy za dużo kryminałów czytam, czy autor nie jest mistrzem świata w prowadzeniu intrygi, ale domyśliłam się, kto jest mordercą. A fałszywe tropy rzucały się mi w oczy jak latarnia w mroku.
                  Ogólnie nie jest źle, ale na kolana tez mnie nie rzuciło.
                  • es_zet_pe Re: Jan Seghers - Partytura śmierci 17.08.11, 21:57
                    Przeczytałem "Partyturę" dopiero teraz, choć leżała na półce od pół roku. Wrażenia podobne jak po poprzednich Seghersach: sympatyczny i ludzki główny bohater, mistrzostwo w tworzeniu postaci epizodycznych, ciekawie przedstawione problemy w pracy zespołu śledczego, jednak nieco wydumana i schematyczna fabuła. Czyta się bardzo dobrze, na końcu jednym tchem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka