Dodaj do ulubionych

JESTEM ZŁA

21.01.05, 22:34
Czekałam na ten dzień pieniążki na koncie cały dzień wolny ruszam na
łowy.Pierwszy szmateks nic drugi nic trzeci nic dopiero w czwartym kupiłam
bezrekawnik za 5 zł.Dodam że byłam w sprawdzonych szmateksach nawet myślałam
o tym co moge sobie kupić.Czy Wam też zdarzaja się takie marne zakupy troszkę
mi smutno że nic nie upolowałam!!!!!!Wiem że to głupie ale od paru dni mam
zły humor i myślałam że sobie poprawie a tu nic!!!!!
Obserwuj wątek
    • sheep1 Re: JESTEM ZŁA 21.01.05, 22:47
      bo to tak jest gdy człowiek się nastawia,że sobie coś kupi.W efekcie wraca z
      nizym (ale za to z pełnym protfelem) do domu,albo z wymuszonym nie dokońca
      przemyślanym zakupem.Pozatym to koniec tygodnia więc co ciekawsze to poszło.
      • anula36 Re: JESTEM ZŁA 21.01.05, 23:03
        nigdy nei buszuje z nastawieniem"musze cos kupic" laze i ogladam, jak sie trafi
        cos fajnego ok jesli nie-nie zaluje.
    • wojtow Re: JESTEM ZŁA 22.01.05, 08:35
      Ja zazwyczaj z czymś wychodzę, kupuję dla siebie i dla męża :)
      więc jest większe prawdopodobieństwo :)
    • paskuda12 Re: JESTEM ZŁA 22.01.05, 11:49
      zgadzam sie z Toba w 100% u mnie zawsze jest tak samo jesli nic nie kupie to
      jestem zla poniewaz ciezko znalesc mi czas na wedrowki po ciucholandach :)))
      Naszczescie moj maz jezdzi ze mna co daje mi mozliwosci objechania kilku
      lumpeksow np. na ursynowie i w srodmiesciu w miare szybko :))) jesli cos kupie
      to odrazu poprawia mi sie humor :))) Czasami jest tak ze pojade do jedneko i
      odrazu wracam do domu szczesliwa z zakupow a czasami jezdze po 3 lub 6 i nic .
      Pozdrawiam i zycze udanych lowow.
      • anula36 Re: JESTEM ZŁA 22.01.05, 12:58
        nie dziwie sie ze ktos kto specjalnie poszedl na zakupy i nic nei kupil jest
        zawiedziony- ja mam taka prace ze duzo kraze po miescie i po prostu wstepuje.
        Dlatego jak wracam bez zadnej zdobyczy nie meczy mnie poczucie straconego
        czasu.
        • iwka10 Re: JESTEM ZŁA 22.01.05, 13:20
          kurcze wczoraj pol krakowa zeszlam za jakims "cudem"na karnawal dla corki i
          nic.dopiero w drodze do domu wstapilam do jednego ze szmateksow i kupilam istne
          cudo.czyli sukienke z aksamitu i tafty w kolorach wrzosowych za 17zl.mowie wam
          jaka odlotowa.troszke przerobilam bo dziecie 4latka ma a suknia jakas
          wielka.ale ile radosci.wiec nie dajcie za wygrana.szperac...szperac...iw
          • viillemo Re: JESTEM ZŁA 22.01.05, 13:52
            znam ten ból....wybrałam się w czwartek na łowy i... wróciłam z chrupkami, wodą
            mineralną i ciasteczkami:))) i obiecałam sobie, że teraz to idę tylko do mojego
            ciucholandu i to w dzień dostawy...
    • klymenystra Re: JESTEM ZŁA 22.01.05, 14:58
      to juz u mnie zasada- jak ide na ogromne ciuchobranie to wracam z niczym. a jak
      wstepuje-zawsze sie cos znajdzie. co widac po moich ostatnich wpisach w innym
      watku :)
      a po "wyplacie" ide z kumpela na wedrowke. moze stanie sie cud ;)
      • bezsenna Re: JESTEM ZŁA 22.01.05, 20:09
        Ja tez nie lubie wraca bez niczego, ale nic na siłe podobno...To sa specyficzne
        sklepy i trzeba sie z tym liczyc ,ze nie zasze...No chyba, że masz jakis taki,
        ktorego jestes 100% pewna:) Nastepnym razem sobie odbijesz z nawiazka;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka