magash
04.04.06, 19:50
witam na forum
jestem odwieczna bywalczynia sh, ale na forum odzywam sie po raz 1.
kupiłam sobie buty - adidasa pokryte jakby czarną koronką z wyszywanymi
kwiatami (model był w sklepach sportowych rok temu, teraz gdzieniegdzie też
jest, seria chyba limitowana). w kazdym razie wyglądaja naprawde oryginalnie
i nie przypominają typowych adidaskow (poszukam zdjecia,moze gdzies trafie).
zauroczyły mnie te buty.
sedno sprawy jest jednak w tym,ze one są ... używane!(już widze wasze miny
pelne politowania , szydercze uśmiechy i wykrzywione buzie robiące blrrr
bllee)
jak je zobaczylam mylalam,że zemdleje :P
to bylo rankiem w dniu dostawy- balam się,ze ktos mi je czapnie :P
moj problem dotyczy stanu tych butkow
, ponieważ podeszwa w jedym jest na samej piecie
starta... na drugim troszke też ...(starta "do żywego)
dalam za te buty grosze, a szewc sobie zyczy za tą naprawe 30 zł :( ( a i tak
nie mam gwarancji,ze to bedzie dobrze wygladalo- moze mi nakleic jakąś
beznadziejną late)
chodzić tak jak jest?
oddac do szewca?
a moze ktorejs z was kiedykolwiek tak sie starl but i same dalyscie rade
naprawic?(jakąs latke samemu dokleic?)
a moze wyrzucic i dac spokoj?
szewc mi powiedzial,ze butki sA W stanie bdb. gdyby nie ta podeszwa ...