Dodaj do ulubionych

windykacje

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.06, 18:34
witam jakis czs rozmawialismy o kruku i takich innych dodam ze jestem z gdyni
po tych strasznych perypetiach przysłali ze dług jest umozony w 90% i mamy
zapłacic tylko 150zł a był 3500 i tu pytanie jak zaplace to 150 zł to mogom
to uznać za piersza wplate i dopiero dowalić mi reszte kasy czy nie .
pozdrawiam
Obserwuj wątek
      • mr_pope Re: windykacje 15.12.06, 16:24
        > jezeli dlug jest juz ponad 3 lata to nic nie wplacaj bo tym samym uznasz dlug
        > i przerwiesz tok przedawnienia to jest ich metoda podchwitliwa

        Po pierwsze, jeśli jest przedawnione to nie ma czego przerywać, nieprawdaż? Po
        drugie, w sytuacji przedawnienia mogłoby mieć znaczenie wyłącznie zrzeczenie
        się zarzutu przedawnienia, ale do tego trzeba znacznie więcej niż jednorazowej
        wpłaty na poczet zadłużenia. Owszem, to podchwytliwe, bo potem będą straszyć,
        że zaszło przerwanie, uznanie, etc., ale to będą bajki.
        • Gość: ub Re: windykacje IP: *.chello.pl 15.12.06, 17:41
          pope nie bede sie w tej kwesti upierac bo mozliwe ze masz racje ale ja jednak
          bym nie w placala nic bo mysle ze mogloby to byc przerwanie przedawnienia bo
          pomysl z tak duzego dlugu umazaja 80 procent to nie mozliwe i mysle wlasnie ze
          jest to podchwytliwe podejscie dluznika
        • majkel01 Re: windykacje 15.12.06, 18:37
          nieststy ale uznanie dlugu (poprzez splate czesci) oznacza przerwanie biegu
          przedawnienia (innymi slowy liczy sie on od nowa mimo ze juz minal). Z tym ze w
          powyzszej sytuacji zachodzi jeszcze inna sytuacja. Mianowicie ugoda. Jesli
          zostanie zawarta ugoda to wowczas spelnienie czesci wierzytelnosci uwaza sie za
          jej zaspokojenie w calosci bo na tym to polega. Wowczas wierzyciel na mocy tej
          ugody nie moze dochodzic pozostalej czesci bowiem zgodzil sie tylko na tyle i
          koniec.
          • Gość: ub Re: windykacje IP: *.chello.pl 15.12.06, 19:27
            i tu majkel swietnie napisałes napewno to w duzym stopniu ludziom pomoze bo
            bedą ządac ugody a nie polecą wpłaca częsc bo są nie swidomi ze to podstęp zeby
            przerwac tok przedawnienia ludzie bądzcie w tych sprawach ostrozni brawo majkel
          • mr_pope Re: windykacje 09.01.07, 08:37
            Uznanie długu przez wpłatę tak, ale jeśli zobowiązanie jest przedawnione, to nie
            ma mowy o przerwaniu biegu przedawnienia, bo ten już się skończył.
            • majkel01 Re: windykacje 09.01.07, 11:59
              > Uznanie długu przez wpłatę tak, ale jeśli zobowiązanie jest przedawnione, to ni
              > e
              > ma mowy o przerwaniu biegu przedawnienia, bo ten już się skończył.


              Kodeks cywilny

              Art. 123. § 1. Bieg przedawnienia przerywa się:
              ...
              2) przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje.
              .....

              Art. 124. § 1. Po każdym przerwaniu przedawnienia biegnie ono na nowo.
              ......

              Wiec wszystko jasne. Po uznaniu dlugu termin leci od poczatku.
        • wojciechsobilo Re: windykacje 16.12.06, 16:59

          > Po pierwsze, jeśli jest przedawnione to nie ma czego przerywać, nieprawdaż?

          No właśnie wpłata spowoduje, że roszczenie stanie się znów wymagalne, "od
          początku", skoro nie pasuje (Ci) w tej sytuacji określenie "przerwanie".
        • wojciechsobilo Re: windykacje 16.12.06, 17:02

          > Po drugie, w sytuacji przedawnienia mogłoby mieć znaczenie wyłącznie
          zrzeczenie
          > się zarzutu przedawnienia, ale do tego trzeba znacznie więcej niż
          jednorazowej
          > wpłaty na poczet zadłużenia.

          Pierwsze słyszę. Chyba były jakies nowelizacje niedawno w odnośnych przepisach,
          o których nie wiem.
          • mr_pope Re: windykacje 09.01.07, 08:46
            > Pierwsze słyszę. Chyba były jakies nowelizacje niedawno w odnośnych przepisach,
            > o których nie wiem.

            Nie chodzi o przepisy, ale o ich wykładnię. Znam kilka sytuacji w których wpłata
            na poczet przedawnionego zobowiązania nie była traktowana jako zrzeczenie się
            zarzutu przedawnienia. Choć uściślając muszę dodać, że było to już po rozprawie
            sądowej gdy wcześniej zarzut przedawnienia został podniesiony. Niemniej wpłata w
            sytuacji długu przedawnionego nie przerywa biegu a ustanawia go na nowo.
    • aniol_stroz1 Re: windykacje 13.12.06, 20:01
      Widzisz jak im rura zmiękła :))). Jeżeli w tym piśmie nie dołączyli ugody,
      tylko pismo i formularz zapłaty, to chcą Ciebie zrobić w konia po prostu.
      Mógłbyś napisać do nich pismo, że dopóki nie zobaczysz ugody do podpisania to
      im nie zapłacisz, ale każde własnoręcznie podpisane pismo przerwie również bieg
      przedawnienia. Po prostu przeczekaj ich. Skoro do takich metod uciekają się, to
      masz ich w garści, oni nic nie mogą zrobić Tobie :).
      Napisz jeszcze co było tam napisane bardziej obszernie.

      Pozdrawiam
        • sauber1 Re: windykacje 13.12.06, 23:26
          aniol_stroz1 napisał:

          > Martin, napisz w ogóle jak sprawa sie toczyła od czerwca? Odpuścili sobie
          > szybko widząc Twój opór?
          >
          > Pozdrawiam

          Słuchajcie Wy to tak piszecie sobie dla jaj żeby wku..ać tych z firm
          windykacyjnych i banki, czy tak dzieje się naprawdę że można nabrać i nie
          spłacać czekać aż się przeterminuje. Znam inny trochę wymiar pewnych spraw
          związanych z kredytami i spłacaniem, jeśli mi wolno to zadam pytanie co w takiej
          sytuacji zrobić i jak wytłumaczyć to człowiekowi i co ma uczynić tylko,że on nie
          pracuje na czarno, ma dochody legalne ma z ZUS-u emeryturę, starszy już jest po
          siedemdziesiątce i sam sobie winień bo jest ślepy całkowicie od lat i o kulach
          tylko chodzi, ma potrącaną 1/4 dochodu za niby niespłacany kredyt o którym nie
          ma nawet pojęcia, dogadał się z listonoszem i o dziwo dostał wezwanie do
          spłacania następnych dwóch o których też nie ma pojęcia, zanim pojedzie do
          wariatkowa chciałbym mu pomóc po co ma płacić za coś czego nie uczynił, nie
          zaciągał od wielu lat żadnych kredytów, myślę że w takim przypadku to nie będzie
          takie proste niż w tym opisanym wyżej, może lepiej na forum prawnym byłoby
          zapytać tam fachowcy pewnie siedzą i znają się na takich sprawach ale jak ktoś
          tu wie co w takiej sytuacji zrobić bardzo proszę o podpowiedź, oczywiście że
          ślicznie podziękuję i jak coś da się zrobić to i mi też podziękują, myślę ludzka
          rzeczą takim ludziom jest pomagać?
          • aniol_stroz1 Re: windykacje 13.12.06, 23:49
            Sauber, niestety tak jest, jeżeli wierzyciel nic nie zrobi z długiem w ciągu 2-
            3 lat (w zalezności od rodzaju długu), to sobie jest sam winien. Nie można
            winić dłużnika, że jest takie prawo, on tego nie wymyślił.

            Na pewne pytanie nie odpowiem które zadałeś, bo nie chcę być posądzony o
            sprzedawanie "recept" na przestępstwo zgodne z prawem.

            Jeżeli chodzi o Twojego znajomego, to nie rozumiem jak on nie ma pojęcia o
            kredycie, który spłaca? Ktoś mu coś proponował? Coś podpisał nieświadomie? Bo
            troszkę nie rozumiem jak powstał ten dług.

            Pozdrawiam
            • sauber1 Re: windykacje 14.12.06, 00:58
              aniol_stroz1 napisał:

              >
              > Jeżeli chodzi o Twojego znajomego, to nie rozumiem jak on nie ma pojęcia o
              > kredycie, który spłaca? Ktoś mu coś proponował? Coś podpisał nieświadomie? Bo
              > troszkę nie rozumiem jak powstał ten dług.
              >
              > Pozdrawiam
              Dziękuję. Już wyjaśniam tak masz rację to było dość dawno nie wszyscy jeszcze
              wiedzieli o takich możliwościach, otóż ten znajomy starszy człowiek nie miał
              pojęcia, ale inni mieli i na jego dane zaciągnęli kredyt oczywiście podrobili
              podpisy i też spłacali kilka rat z opóźnieniem i od listonosza "kupowali"
              wszystkie przesyłki do niego adresowane dotycząc kredytów, aż któregoś razu
              wrócił z kilku miesięcznego pobytu rechabilitacyjnego i się zdziwił że w maju
              2004 r. ma emeryturkę mniejszą o 1/4 , okazało się że to był kredyt zaciągnięty
              w sierpniu 2000 r. na ok 3 tyś, na jakiś komputer, nawet telefonu nie ma, żyje
              za tyle ile mu przyniesie listonosz, jest całkowicie ślepy i ledwo porusza się o
              kulach. Jak znam człowieka to ostatni kredyt w życiu brał w 1963r. na budowę
              domu i nigdy po za tym, nawet o czymś takim nie chciałby słyszeć i niczego
              nikomu nie podpisywał, myślę że to jego wina, jest niepełnosprawny niezdolny do
              samodzielnej egzystencji ale wiem że zawsze są dwa wyjścia.
          • Gość: ubasia5... Re: windykacje IP: *.chello.pl 14.12.06, 08:38
            do sauber..sauber nie wiem czy sie orientujesz ale ty piszesz juz o
            potraceniach komorniczych z emerytury to rzeczywiscie jest nie do odkrecenia
            zapadlo w sadzie nakaz zaplaty i tu trzeba placic jak do owego pana
            przychodzily pisma z sadu to wtedy jak bys mu pomogl to moze by sie sytuacje
            uratowalo a tak wszystko nabralo mocy prawnej i juz klamka zapadla a my tu
            piszemy o dlugach ktore sa przedawnione i nie poszly do sadu i jezeli by poszly
            to dluznik powoluje sie na fakt pezedawnienia i pozew zostaje oddalony a
            starszy pan otrzymywal pisma z sadu przyjmowal je z pokora nikt mu w tedy nie
            pomogl i juz nic nie mozna zrobic
            • sauber1 Re: windykacje 14.12.06, 13:40
              Gość portalu: ubasia5... napisał(a):

              > do sauber..sauber nie wiem czy sie orientujesz ale ty piszesz juz o
              > potraceniach komorniczych z emerytury to rzeczywiscie jest nie do odkrecenia
              > zapadlo w sadzie nakaz zaplaty i tu trzeba placic jak do owego pana
              > przychodzily pisma z sadu to wtedy jak bys mu pomogl to moze by sie sytuacje
              > uratowalo a tak wszystko nabralo mocy prawnej i juz klamka zapadla a my tu
              > piszemy o dlugach ktore sa przedawnione i nie poszly do sadu i jezeli by poszly
              >
              > to dluznik powoluje sie na fakt pezedawnienia i pozew zostaje oddalony a
              > starszy pan otrzymywal pisma z sadu przyjmowal je z pokora nikt mu w tedy nie
              > pomogl i juz nic nie mozna zrobic

              Tak o zajęcie komornicze chodzi ale ja już podkreśliłem że poczta do tego pana
              była przejmowana przez osoby uprawiające ten proceder na większą skalę i nie
              otrzymał ani jednego pisma z sądu, ani od komornika (myślę że to można
              sprawdzić?.) Teraz jest wiadomo że był wyrok w sądzie i decyzja komornika
              wysłana do zusu , W tym roku dotarła informacja o kolejnym zadłużeniu i nie z
              poczty tylko przypadkowo. Jeżeli człowiek niczego nie kwitował podpisem i nie
              wiedział o istnieniu korespondencji, to jaka tu jego wina?
              • Gość: ub Re: windykacje IP: *.chello.pl 14.12.06, 14:15
                nie wiem czy temu panu starczy sił aby dochodzic prawdy przed sądem bo to
                naprawda jakas powazna sprawa jakies przekrety kredytowe sprobój temu panu
                pomóc jest w starszym wieku zgłos to na policje niech odwiedza tego pana
                wszystko im opowie i moze oni nadadza tok tej sprawy dalej
                • sauber1 Re: windykacje 14.12.06, 14:51
                  Gość portalu: ub napisał(a):

                  > nie wiem czy temu panu starczy sił aby dochodzic prawdy przed sądem bo to
                  > naprawda jakas powazna sprawa jakies przekrety kredytowe sprobój temu panu
                  > pomóc jest w starszym wieku zgłos to na policje niech odwiedza tego pana
                  > wszystko im opowie i moze oni nadadza tok tej spraw

                  Nadany jest tok sprawie, nawet osoba popełniająca te występki przyznała się
                  postawiono jej zrzuty,(kolejne to już chyba 10 taki kredyt + 2 wyroki po 1 r.i 4
                  mc.w zawieszeniu +plus dozór kuratora) odbyły się dwa posiedzenia w Sądzie
                  Karnym w maju br. ale pozwany nie stawiał się na kolejne rozprawy, zawieszono
                  postępowanie, ten starszy pan w proces karny włączył powództwo cywilne , pozwany
                  ukrywa się jest poszukiwany listem gończym ma nałożony areszt, podaje
                  telefonicznie adres do sadów ale tylko do korespondencji,( wybiórczo) wszystko
                  wisi w powietrzu a ślepy i stary płaci nadal i płacze, może psychiatra mu pomoże
                  da jakieś leki, by był wesoły. Może to pech stary ślepy żyje(wegetuje) z
                  okrojonej emeryturki a pozwany ma kasę i dobre wyszkolenie w tej dziedzinie i
                  ..., całe szczęście że to wszystko zgodnie z prawem i ogólnie przyjętymi
                  zasadami społecznymi się odbywa, ale jak ja mam wytłumaczyć to człowiekowi, że
                  wymiar świata trochę się zmienia i inne mamy teraz wartości w cenie, starsze
                  pokolenie tego nie jest w stanie zrozumieć , on tak dziwnie myśli, że jak
                  niczego nie wyłudził nie ukradł to nie powinien ponosić tego konsekwencji.
                • sauber1 Re: windykacje 16.12.06, 18:17
                  Gość portalu: ub napisał(a):

                  > nie wiem czy temu panu starczy sił aby dochodzic prawdy przed sądem bo to
                  > naprawda jakas powazna sprawa jakies przekrety kredytowe

                  Możliwe, że zabraknie życia by spłacić następne, a swoją drogą to dobry pomysł
                  nabrać na dane ślepego, to taki super sposób na życie, po co pracować jak można
                  mieć praktycznie darmo, czytam te różne przypadki i utwierdzam się w
                  przekonaniu, że drugiego miliona można się jednak dorobić bezpiecznie i uczciwie
            • sauber1 Re: windykacje 14.12.06, 16:42
              Gość portalu: ubasia5... napisał(a):

              > do sauber..sauber nie wiem czy sie orientujesz ale ty piszesz juz o
              > potraceniach komorniczych z emerytury

              Tak ale kolejny wyłudzony kredyt na dane tego ślepego starego człowieka bank
              sprzedał firmie windykacyjnej i dotarła korespondencja i w imieniu człowieka
              odpisałem dołączyłem dokumenty z sądu i tu jest problem, czy przypadkiem
              kolejnych nie będzie zmuszony płacić jako frajerskiego tylko z powodu
              kalectwa?, Ja mu przeczytałem te porady jak nie spłacić zaciągniętych
              zobowiązań, wydaje mi się że czegoś nie pojmuje, to poważny urzędnik na
              emeryturze pokiwał głową i poszedł spać
              • majkel01 Re: windykacje 14.12.06, 19:57
                czlowieku jesli prawda jest to co piszesz to szybko trzeba isc do prokuratury bo
                to czysty przekret. Dziadzio powinien zlozyc doniesienie o popelnieniu
                przestepstwa i starac sie wsztrzymac egzekucje bo w takim przypadku nie powinien
                nic splacac.
                • sauber1 Re: windykacje 14.12.06, 21:00
                  majkel01 napisał:

                  > czlowieku jesli prawda jest to co piszesz to szybko trzeba isc do prokuratury b
                  > o
                  > to czysty przekret. Dziadzio powinien zlozyc doniesienie o popelnieniu
                  > przestepstwa i starac sie wsztrzymac egzekucje bo w takim przypadku nie powinie
                  > n
                  > nic splacac.

                  Tak to prawda!!! wszystko zaczęło się od zgłoszenia do prokuratora o
                  popełnieniu przestępstwa na szkodę tego ślepego człowieka, tak to jeden z wielu
                  przekrętów i sprawa jest w sądzie karnym włączone jest powództwo cywilne i ten
                  starszy człowiek miał tylko na sprawie głównej powiedzieć jedno zdanie, zgodnie
                  z pouczeniem które otrzymał jako pokrzywdzony " proszę wysoki sąd o wstrzymanie
                  potrącenia z mojej emerytury", ale nie zdążył a może zapomniał, po
                  przedefilowaniu kilkuset metrów w godzinę, zrobiło się słabo na sali, dostał
                  szklankę wody , odpowiedział na parę pytań i wszystko , był tez na kolejnym
                  posiedzeniu. Tak to w kraju się dzieje ale na zadupiu tam nawet podjazdów nie ma
                  dla niepełnosprawnych a w maju ciepło strasznie było, postępowanie zostało
                  zawieszone w związku nieobecnością oskarżonego. Pozwany w dniu awizowania
                  wezwania do sądu( oczywiście nie odebrane wezwanie wg instrukcji) jako oskarżony
                  wyjechał i ukrywa się w warszawie, ale to ta osoba dyktuje warunki, podała do
                  sądu adres do korespondencji telefonicznie , może kiedyś zgłosi się łaskawie by
                  wyjaśnić , a sąd zakończyć i wydać mógł wyrok, myślę że skoro stary człowiek
                  niczego nie zaciągał nie podpisywał w sprawie kredytu, z sądu i komornika żdnych
                  zawiadomień nie kwitował o zajęciu z emerytury,to ma prawo myslęć ze niesłusznie
                  płaci za coś czego nie uczynił, ale ostatnio dzwonił i szukał pomocy myślę że
                  olano staruszka, kazano mu do prawnika się udać albo złożyć od nowa papiery do
                  sądu cywilnego, choć napisał wniosek o wstrzymanie potrąceń z emerytury i złożył
                  wniosek o zwolnienie z kosztów sądowych powołując się na sprawę karną , by
                  poprosił pisemnie o przydzielenie prawnika z urzędu i złożył wniosek, że ten
                  kredyt to nie jego, ale czy zdąży???
                  • sauber1 Re: windykacje 22.12.06, 18:12
                    sauber1 napisał:

                    > majkel01 napisał:
                    >
                    > > czlowieku jesli prawda jest to co piszesz to szybko trzeba isc do prokura
                    > tury bo to czysty przekret.

                    Obiecuje że więcej nie będę tu pisał i dalej poruszał tego tematu, bo nie ma
                    sensu, nie mam zamiaru nikogo drażnić i niepokoić, zbliżają się święta.
                    Rozmawiałem dzisiaj z tym starszym panem, dostał z sądu cywilnego postanowienie
                    i tak mieliście rację, wniosek o wstrzymanie potrąceń zajęcia komorniczego z
                    emerytury został zakwalifikowany jako skarga na czynności komornika i odrzucona,
                    w uzasadnieniu podano że nie dotrzymał terminu siedmiodniowego od doręczenia
                    pisma o zajęciu komorniczym i tak, sąd tu miał racje, bo nie dotrzymał tylko dla
                    tego że tego zawiadomienia nigdy nie otrzymał, bo grupa kombinująca łatwy
                    zarobek dopilnowała tego i przestłka pocztowa nigdy nie dotarła do niego,
                    standardowo pokwitował ktoś inny, o czym też informował sąd na na posiedzeniu w
                    sprawie karnej o wyłudzeniu na jego dane kredytu, winny bo ślepy i nie ma
                    intuicji i jasnowidzenia, nie wyczuł pisma nosem. Nie wiedziałem jak mam się
                    zachować powiedziałem, że pięć lat szybko zleci spłaci do końca ten i następne
                    ale on bardzo się boi że może nie wystarczyć jemu na chlebek, jeszcze dowiedział
                    się że na jego żonę, a trochę nie lubi, która mieszka od ponad 15 lat w innym
                    kraju też są zaciągnięte podobne kredyty, a nie ma rozwodu, separacji ani
                    rozdzielczości majątkowej. Tak mnie wychowano, trochę mi jest go żal,
                    wspólczując niedoli podzieliłem się z nim opłatkiem, życzyłem Wesołych świąt i
                    "Dosiego Roku", czego Państwu też życzę. (I już mnie tu nie ma)
                    • majkel01 Re: windykacje 22.12.06, 18:27
                      zupelnie nie rozumiem jak mozna odpuszczac taka sprawe. Jesli ponownie zostal
                      sfalszowany jego podpis powinien po pierwsze zglosic to kierownikowi poczty zeby
                      wszczal postepowanie dyscyplinarne wobec osob za to odpowiedzialnych i do
                      prokuratury. Przeciez to jawne oszustwo.
                      Natomiast co do owej skargi na czynnosci komornicze to mozna zlozyc przeciez
                      wniosek o przywrocenie terminu i w uzasadnieniu podac podeszly wiek, klopoty
                      zdrowotne itd. BYc moze Sad sie do tego przychyli i rozpozna ponownie sprawe.
                      • sauber1 Re: windykacje 22.12.06, 20:03
                        majkel01 napisał:

                        > zupelnie nie rozumiem jak mozna odpuszczac taka sprawe. Jesli ponownie zostal
                        > sfalszowany jego podpis powinien po pierwsze zglosic to kierownikowi poczty zeb
                        > y
                        > wszczal postepowanie dyscyplinarne wobec osob za to odpowiedzialnych i do
                        > prokuratury. Przeciez to jawne oszustwo.
                        > Natomiast co do owej skargi na czynnosci komornicze to mozna zlozyc przeciez
                        > wniosek o przywrocenie terminu i w uzasadnieniu podac podeszly wiek, klopoty
                        > zdrowotne itd. BYc moze Sad sie do tego przychyli i rozpozna ponownie sprawe.

                        Ale tylko warunkowo, tak składając życzenia pocieszałem człowieka że jak dobrze
                        pójdzie to za pięć lat może sobie zacząć odkładać na prawnika, wtedy może go
                        potraktują jak człowieka, myślałem że w związku niewidomych, ktoś mu pomoże
                        ,choć nie można powiedzieć, dostał paczkę na święta dla osłody. A ja nic nie
                        muszę ja tylko mogę ale tez nie chcę z siebie wariata robić, ani nikomu się
                        narażać przeszkadzając..... Tak masz rację, właśnie dla tego "być może" nie mam
                        ochoty w tym dalej uczestniczyć, myślę że i do nas dotrze trochę cywilizacji i
                        kiedyś ktoś szczerze wyciągnie ręką do niepełnosprawnego bez
                        obrzydzenia........., może jeszcze się tu pojawię, Dziękuje było mi miło
                        pogościć, szkoda że z wielką łatwością można pomóc uniknąć uciążliwego spłacania
                        świadomie zaciągniętych długów, a w sprawie kryminalnej "milczenie owiec". Ja
                        też kiedyś pewnych spraw nie rozumiałem ...... ale odpuszczam, taki człowiek nie
                        ma żadnych szans, a cudów nie ma, choć podobno należy w nie wierzyć
                        • majkel01 Re: windykacje 22.12.06, 21:14
                          > Ale tylko warunkowo, tak składając życzenia pocieszałem człowieka że jak dobrze
                          > pójdzie to za pięć lat może sobie zacząć odkładać na prawnika,

                          ale jesli ma niski dochod, a jego stan zdrowia nie pozwala na reprezentowanie
                          sie przed sadem ma szanse dostac pelnomocnika z urzedu. Z tym ze z
                          pelnomocnikami z urzedu ...jakby powiedzial Forest Gump jest jak z pudelkiem
                          czekoladek. Nigdy nie wiadomo na co sie trafi. Sprawa tego czlowieka byc moze
                          moglby sie zajac Rzecznik Praw Obywatelskich. Warto by zglosic mu ten przypadek
                          a byc moze juz on nadal by sprawie dalszy bieg.
                          • sauber1 Re: windykacje 22.12.06, 21:31
                            majkel01 napisał:

                            > > Ale tylko warunkowo, tak składając życzenia pocieszałem człowieka że jak
                            > dobrze
                            > > pójdzie to za pięć lat może sobie zacząć odkładać na prawnika,
                            >
                            > ale jesli ma niski dochod, a jego stan zdrowia nie pozwala na reprezentowanie
                            > sie przed sadem ma szanse dostac pelnomocnika z urzedu. Z tym ze z
                            > pelnomocnikami z urzedu ...jakby powiedzial Forest Gump jest jak z pudelkiem
                            > czekoladek. Nigdy nie wiadomo na co sie trafi. Sprawa tego czlowieka byc moze
                            > moglby sie zajac Rzecznik Praw Obywatelskich. Warto by zglosic mu ten przypadek
                            > a byc moze juz on nadal by sprawie dalszy bieg.


                            "Cokolwiek robisz, staraj się mieć powód" Forrest Gump " Też uważam że warto i
                            myślę że nada sprawie bieg. Ten człowiek nie ma wzroku i możliwości udać się
                            samodzielnie po pomoc, może Bóg go wysłucha??? Myślę że więcej nie da się
                            zrobić bez udziału pomocnej ręki, a czasem wystarczy by zmarszczył ktoś brwi,
                            Dziękuję Ci majkel01, masz pozdrowienia od tego człowieka i pomyśleć że w młodym
                            wieku był nauczycielem, okropna jest czasem starość......
                      • Gość: xymena Re: windykacje IP: *.chello.pl 22.12.06, 22:41
                        cos mi sie wydaje ze tu chyba chodzi o jakąś sciepke kasy na rzecz tego pana
                        starszego i że to podstęp młodego człowieka i chyba to wszystko nie prawda ,
                        troche to podejrzane ,sprawa wygląda na wyłudzenia fałszerstwo podpisu a młody
                        człowiek twirdzi że starszy pan nie zrobił sprzeciwu w ciągu 7 dni .jeżeli to
                        oszustwo to termin w tym wypadku nie jest ważny ,to jest sprawa prokuratury ..
                        myslcie co chcecie ale ja w to nie wierzę
                        • sauber1 Re: windykacje 23.12.06, 00:46
                          Gość portalu: xymena napisał(a):

                          > cos mi sie wydaje ze tu chyba chodzi o jakąś sciepke kasy na rzecz tego pana
                          > starszego i że to podstęp młodego człowieka i chyba to wszystko nie prawda ,
                          > troche to podejrzane ,sprawa wygląda na wyłudzenia fałszerstwo podpisu a młody
                          > człowiek twirdzi że starszy pan nie zrobił sprzeciwu w ciągu 7 dni .jeżeli to
                          > oszustwo to termin w tym wypadku nie jest ważny ,to jest sprawa prokuratury ..
                          >
                          > myslcie co chcecie ale ja w to nie wierzę

                          Otóż człowieku jesteś w wielkim błędzie, (nie musisz w nic wierzyć to Twoja
                          sprawa) ja mam swoją emeryturę wypracowaną i zaznaczam niczego nie chcę, jestem
                          na tyle zdrowy że nie potrzebuję nic poza podaniem mądrego sposobu na
                          rozwiązania problemu tego starszego niewidomego ciągnącego za sobą nogi
                          człowieka, tak masz racje to już problem wymiaru sprawiedliwości ale dlaczego ma
                          potrącane za coś o czym do końca nie wie. Myślę że to nie jest jedyny przypadek
                          w kraju, a fachowcy tą opisywaną wiedzę (wystarczy dobrze tu poczytać
                          przeanalizować) posiedli kilka lat wcześniej. Zaręczam tu o ściepkę nie chodzi,
                          dodam że na wniosek kuratora ten pan otrzymuje pomoc rzeczową z MOPS, ma
                          dostarczane odpłatnie obiady do domu i dzięki temu jeszcze żyje, może powinien
                          dostać jeszcze pomoc, wsparcie psychologa np. z niebieskiej linii???. Tu tylko
                          opisałem co dotyczy tych kredycików i zajęcia 1/4 emeryturki jak na razie.
                          Dziękuje bardzo że mnie tak odmłodziłeś(aś) to też bardzo miłe ale cała sprawa
                          wygląda dość ponuro, zwłaszcza dla tego opisanego człowieka, a że to wszystko
                          się dzieje na zadupiu, to może wygląda dość nie wiarygodnie dla poniektórych,
                          takie dwa światy...... Dodam tylko że ten pan miał bardzo dużo pieniązków chyba
                          na "czarna godzinę", też wcięło nim nadeszła ale to inny rozdział historii....
                          Dziękuję.
                          • sauber1 Re: windykacje 27.12.06, 16:59
                            Xymeno,napiałaś - "myslcie co chcecie ale ja w to nie wierzę"- i widzę że masz
                            wielką siłę perswazji, cóż poszukam innego audytorium, możliwe że ktoś tam już
                            spotkał się z podobnym przypadkiem ale taka malutka prośba: przypomnij sobie
                            kiedyś co tu napisałem.
                            Pozdrawiam
                              • sauber1 Re: windykacje 30.12.06, 15:55
                                Gość portalu: xxx napisał(a):

                                > i jak starszy pan radzi sobie jakos cos sie zmienilo w jego sprawie na lepsze?

                                Starszemu panu wraca pamięć, jest dobrze chyba? Trochę bardziej nerwowy stał
                                się, pewnie ma trudności adaptacyjne, jest jakiś dziwnie uparty, nie potrafi
                                pogodzić się z rzeczywistością. Tak jakoś się dzieje że nic nie chce się zrobić
                                samo, a on biedak ma bariery nie do przeskoczenia i liczyć na zmianę na lepsze
                                było by w tym przypadku naiwnością, myślę ze dzięki temu że jest wierzący
                                łatwiej w tym upokorzeniu będzie mu doczekać dni ostatnich, to tylko pieniądze.
                                Próbowałem mu wytłumaczyć że nie zmieścił się w siedmiodniowym terminie, a on
                                nie może zrozumieć jak miał się zmieścić skoro jeszcze nie otrzymał żadnej
                                informacji od komornika, bo faktycznie takowej nie otrzymał ale ja tego jemu nie
                                potrafię wytłumaczyć, to jest zbyt proste. Zawsze są dwa wyjścia albo ktoś
                                zainteresuje się tym szczegółowo albo i nie, a wtedy dziadzio pojedzie do
                                umieralni na trzy tygodniowy wypoczynek, to są tylko realne opcje ale też
                                doskonale tak wcale byc nie musi i może się to zakończyć heppy enndem,
                                dziadziowi przestaną potrącać za coś o czym dowiaduje się na bieżąco a odbyło
                                się bez jego wiedzy i udziału, "może" będzie miał czym zapłacić resztę za
                                nagrobek i pociągnie zadowolony jeszcze kilka lat???
                                  • sauber1 Re: windykacje 30.12.06, 22:49
                                    Gość portalu: xxx napisał(a):

                                    > saubert dziadzio jeszcze pożyje a ty o jednym [ umieranie ] daj spokój
                                    > ludzie różne tragedie przechodzą

                                    Czasami tak, a czasem bez potrzeby albo ze względu na czyjeś nie okrzesane
                                    chciejstwo i pazerność i często bezkarnie, w myśl zasady co nie jest zabronione
                                    jest dozwolone ale czy zawsze i czy oby na pewno, a dziadzio wiecznie żył też
                                    nie będzie no bo i po co ma się męczyć psychicznie. Ale nie chodzi tu o
                                    statystyki ile dziadzio pociągnie, tylko o coś co nie jest do końca zrozumiałe o
                                    te dwa światy. Tak ja sobie dałem już spokój, to jego cyrk i jego małpa i zrobi
                                    na pewno co uzna za słuszne.........
                                    • Gość: xxx... Re: windykacje IP: *.chello.pl 30.12.06, 23:08
                                      sauber widze ze juz sie troche wycofujesz z pomocy , pieknie to wszystko
                                      pisales bądz do konca ze starszym panem napewno będziesz nie raz mu potrzebny ,
                                      tragicznie to wszystko opisales , wiem ze takie oszustwa bywaja i tu nie
                                      podwazam tego co opisales , ale wedlug mnie to biore pana starszego do
                                      prokuratury przedstawiacie sprawe jasno i ze wzgledu na podeszly wiek pana
                                      ządacie jaknajszybszego zajęcia sie sprawą , pan potrzebuje na leki jest
                                      chory , nie moze tak byc ze prokuratura nic nie robi ,są wyzsze instytucje
                                      gdzie mozna sie poskarzyc .skoro nastąpilo oszustwo i nie slusznie starszy pan
                                      splaca , muszą cos z tym zrobic ,bo moze to nie etyczne ale jezeli bedą sie
                                      ociągac to faktycznie nie zdąza bo starszy pan wieki nie bedzie zył i co umorzą
                                      sledzctwo.. wez sie chlopie za to a bedzie ci wynagrodzone to bo dobre uczynki
                                      są nagradzane ...a panu starszemu zycze 100 lat
                                      • sauber1 Re: windykacje 31.12.06, 05:57
                                        Gość portalu: xxx... napisał(a):

                                        >wez sie chlopie za to a bedzie ci wynagrodzone to bo dobre uczynki
                                        są nagradzane ...

                                        Dla ścisłości, część życia poświeciłem by pomagać właśnie ludziom w potrzebie,
                                        ryzykowałem, oczywiście nie za darmo ale to był mój wybór świadomy i teraz tak
                                        też świadomie, całkowicie wycofuję się z dalszej pomocy i nie opisałem tego
                                        tragicznie tylko kilka "drobiazgów", a z czystej skromności resztę pomijam. Ja
                                        jednak wolę nie ryzykować........, a nagrody i profity niechaj sobie biorą
                                        "inni" bardziej potrzebujący i chciwi, co mogłem to zrobiłem i nie mam zamiaru
                                        "nikomu" w "niczym" przeszkadzać, a teraz chce mieć spokój i w żadne brudy nie
                                        mam ochoty się zagłębiać od tego są prawnicy.
                                        (A moje IP jest znane, pozdrawiam.) Tylko wolno mi się domyślać jaką drogę
                                        zrobią teksty moich wypowiedzi, za czym dołączą od punktu wyjścia..., a może
                                        ktoś znowu srogo zmarszczy brwi, nie ważne.
                                        Nadal uważam że w przypadku sprawy oszustwa tego pana coś nie jest do końca w
                                        porządku i moim zdaniem nie powinien mieć potrącane za coś czego nie zrobił i
                                        nawet nie otrzymał żadnego dokumentu od komornika i z sądu w sprawie zajęcia z
                                        emerytury i myślę że o etyce nie wypada wspominać, pan ów poskarżył by się
                                        chętnie ale komu i jak?(trochę jeszcze krępuje się fleszów i kamer) Dodam tylko
                                        że dla mnie jest to dziwne, a dla starszego pana tragiczne, więcej nie piszę i
                                        tak bym pewnie został zabanowany, takie niewygodne daję treści i podwyższam
                                        poprzeczkę fachowcom.......... Najważniejsze że ludzie starsi i niepełnosprawni
                                        maja daleko idącą wszechstronna pomoc prawie jak w krajach cywilizowanych
                                        wcześniej, mam tu na myśli takie kraje gdzie trzydzieści lat temu były już
                                        podjazdy dla wózków inwalidzkich, tak widziałem na własne oczy mieszkałem trochę
                                        też w Europie Zachodniej..........
                                        • sauber1 Re: Do Wandy 06.01.07, 21:35
                                          tak o tym pisałem, ale tu są schody i nie widomy człowiek o kulach, przed wojna
                                          urodzony, szczerze ja też czegoś tu nie rozumiem............
                                  • sauber1 Re: windykacje 22.01.07, 01:43
                                    Gość portalu: xxx napisał(a):

                                    > saubert dziadzio jeszcze pożyje a ty o jednym [ umieranie ] daj spokój
                                    > ludzie różnetragedie przechodzą

                                    Miałaś racje, dziadziowi trochę się polepszyło i chyba już w lutym dostanie
                                    całą emeryturę ale to nie koniec problemów, nie ma rozwodu ani separacji, ni
                                    rozdzielczości, a jego żona mieszka od 1987 r. za granicami kraju i na jej dane
                                    też są kredyty w podobny sposób zaciągnięte i dowiedział się że ma zajęcie
                                    komornicze i .....
                  • sauber1 Re: windykacje 10.12.07, 04:45
                    sauber1 napisał:


                    > Tak to w kraju się dzieje, ale na zadupiu tam nawet podjazdów nie
                    > ma dla niepełnosprawnych

                    Tu jestem winien wyjaśnienie, już jest podjazd i taki z prawdziwego zdarzenia,
                    zapewne to zasługa pani prezes sądu myślę, że to też czyta, pozdrawiam dziękuję.
            • sauber1 Re: windykacje 11.01.07, 01:46
              Gość portalu: ubasia5... napisał(a):

              > do sauber..sauber nie wiem czy sie orientujesz ale ty piszesz juz o
              > potraceniach komorniczych z emerytury to rzeczywiscie jest nie do odkrecenia
              > zapadlo w sadzie nakaz zaplaty i tu trzeba placic jak do owego pana
              > ("przychodzily pisma z sadu")* to wtedy jak bys mu pomogl to moze by sie
              sytuacje uratowalo a tak wszystko nabralo mocy prawnej i juz klamka zapadla a
              my tu piszemy o dlugach ktore sa przedawnione i nie poszly do sadu i jezeli by
              poszly to dluznik powoluje sie na fakt pezedawnienia i pozew zostaje oddalony a
              > starszy pan ("otrzymywal pisma z sadu przyjmowal je z pokora")* nikt
              mu w tedy nie
              > pomogl i juz nic nie mozna zrobic

              Myślę że można jednak i to też wiele dobrego zrobić ale ciężko jest zwyciężyć
              zło i nikt nie wróci straconego bez potrzeby czyjegoś zdrowia, dobrze będzie jak
              chociaż padnie magiczne słowo PRZEPRASZAM .............
              )* i właśnie dla tego ten pan nie mógł (oże) się z tym pogodzić jak można coś o
              Nas bez Nas i dlaczego jest to tak trudno zrozumieć to innym???
    • ubasia5 Re: windykacje 06.01.07, 22:11
      do martin nic nie wpłacaj jezeli dług ma wiecej jak 3 lata ,to jest chwyt
      ponizej pasa stosowany przez firmy windykacyjne .jezeli wpłacisz 150zloty to
      tym samym uznasz dług za istniejący i przerwiesz tok przedawnienia i wtedy tak
      jak piszesz dowalą ci bo bedą mogli oddac sprawe do sądu bo przedawnienie długu
      od nowa biegnie 3 lata wyrzuc pisemko do kosza i po sprawie dług sie przedawnił
      i koniec .wierzyciel miał prawo 3 lata cie scigac za dług nie zrobił tego to
      prawnie juz nie ma co dlatego oddał do windykacji ,postraszą pognębią a moze
      sie dłuznik na maksa wystraszy i pobiegnie zapłacic moze to nie fer co pisze
      ale nie zawsze jest wina dłuznika ze nie zwrócił kasy nie mozna wszystkich do
      jednego worka wrzucac . zycie jest walką i nieraz trzeba wybierac spłata
      wierzytelnosci albo leczenie dziecka .bo czesto na forum co nie ktorzy piszą ze
      dłuzniku oddaj co pożyczyłes a nie szukaj rady jak nie oddac i tu sie popisują
      swoją niby uczciwoscia a w gruncie rzeczy też mają długi
      • sauber1 Re: windykacje 07.01.07, 00:19
        ubasia5 napisała:

        > bo czesto na forum co nie ktorzy piszą ze
        > dłuzniku oddaj co pożyczyłes a nie szukaj rady jak nie oddac i tu sie popisują
        > swoją niby uczciwoscia a w gruncie rzeczy też mają długi

        Możliwe, ale ta porada jest dobra, (ostatnio byłem po korespondencję na poczcie
        i niefortunnie w skrytce wepchnąłem jakąś swoją przesyłkę, która wpadła do
        nieodbieranej korespondencji innego dłużnika, drobiazg półgodziny trwało
        szukanie dwa kosze pełne ale udało się na szczęście), to jest dobra forma
        zarabiania, czasem dużej kasy i to bez podatku i zusu, pomnożona daje dużo na
        koncie gdzieś za granicą ........
        • sauber1 Re: windykacje 10.01.07, 15:55
          Gość portalu: xxx napisał(a):

          > i jak starszy pan radzi sobie jakos cos sie zmienilo w jego sprawie na lepsze?


          A oczywiście, że w końcu zmieniło się, dziadzio z banku dostał adresowaną też
          do komornika sądowego takiej treści informację: "Wierzyciel wnosi o zawieszenie
          postępowania egzekucyjnego oraz o odstąpienie od zajęcia emerytury dłużnika",
          co dla starszego człowieka nie wiele mówi ale z banku w rozmowie telefonicznej
          dowiedział się że to na wniosek sadu karnego, gdzie od maja ub. r. toczy się
          postępowanie przeciwko osobie dopuszczającej się takiego kolejnego czynu, a
          obecnie jest zawieszone ze względu na "ukrywanie" się sprawcy. Może pomogła
          jakaś "niewidzialna ręka" a może Pani Jaworowicz z programu "sprawa dla
          reportera", ważne że poczuł się trochę lepiej, choć boi się co z resztą, a
          niespodzianek może mieć jeszcze wiele?. Ja z kolei myślę że chyba "nikt" nie
          dokopie mi za to że ośmieliłem się tak brudną sprawę wyciągnąć na światło
          dzienne, choć nie ukrywam że ta cała sprawa ruszyła, dzięki mojej publikacji
          gdzieś tu w necie i droga służbowa dotarła do prokuratury i "nikt" kolejny raz
          już nie nazwie mnie szpiclem. Osobiście uważam że ludzką sprawą jest pomóc
          człowiekowi niepełnosprawnemu w słusznej sprawie.
            • sauber1 Re: windykacje 12.01.07, 17:35
              Gość portalu: xxx napisał(a):

              > i wielkie dzieki ci za to pamietaj ,,,JAKĄ MIARKĄ DAJĄ TAKĄ ODBIERAJĄ,,,

              Co do miarki, bywa różnie, tu jeszcze nie ma się co za bardzo cieszyć starszy
              pan , może dopiero jak będzie miał wyrok sądowy, to będzie mógł spać spokojnie
              ale na razie się nie zanosi, no noże po 11 lutego coś się zmieni i osoba kręcąca
              te lody "ujawni się", o ile kolejny raz "nie skorzysta" z dobrych informacji i
              "pomocnej ręki", by zgodnie z prawem uprawiać bezprawie.
              • sauber1 Re: windykacje 31.01.07, 01:05

                "bardzo proszę o podpowiedź, oczywiście że ślicznie podziękuję i jak coś da się
                zrobić to i mi też podziękują, myślę ludzka rzeczą takim ludziom jest pomagać?"

                A słowo się rzekło, dziadzio dostał od komornika potrącone za styczeń pieniądze
                i decyzję z zusu że od 1 lutego 2007 roku będzie miał naliczoną emeryturkę beż
                potraceń komorniczych, nie umie wyrazić słowem radości starszego człowieka ale
                wobec zaistniałej sytuacji nic innego mi nie pozostaje Jak tylko Ślicznie
                Podziękować Zainteresowanym tym wątkiem, za rzeczowa pomoc w przedmiotowej
                sprawie i wsparcie moralne tak potrzebne kiedy nie wiedząc czemu nagle świat
                się wali, ŚLICZNIE DZIĘKUJĘ )))))))))
                  • sauber1 Re: do.............??? 12.02.07, 03:21
                    Gość portalu: Wanda napisał(a):

                    > Nie Bądź taki skromniś . Największą robotę wykonałes ty. Ale najwazniejsze ,ze
                    >
                    > pomoc okazała sie skuteczna. Wanda

                    Tak Wando zawsze cieszyłem się, że mogłem pomóc ludziom to przyjemne jest i dla
                    mnie też. Dziadzio trochę odżył ale skutki pozostaną, uraz do ludzi nieprawych i
                    nie dziwię się jemu, czytam czasem temu człowiekowi co tu się wypisuje.
                    Skomentował dziwnie "co to się wyprawia z ludźmi?, jak ten świat się stacza w
                    przepaść i dlaczego ludzie staja się niewolnikami pieniądza?" Ale też się
                    zastanawia skoro to było wynikiem przestępstwa, to czy komornik zabrane środki i
                    przekazane do banku nie powinien mu zwrócić w całości?. Ja nie potrafię jemu
                    odpowiedzieć choć wydaje mi się że ma racje, tak myśląc na podstawie tego, co tu
                    na tym forum usłyszał. Wiem że popołudniu będzie prosił bym mu przeczytał te
                    miłe dla niego słowa od Was. Myślę że się ucieszy, jak już się ucieszył z
                    pewnych zmian na szczeblu ministerialnym, a jeszcze niedawno nie mógł uwierzyć w
                    to jak mu opowiadałem, że spotkałem kolegą po latach, mieszka w dużym mieście
                    robi na budowie i sobie dorabia na boku, w bardzo prosty sposób. Bierze
                    codziennie dwie cegły w kieszeń i na skrzyżowaniu na czerwonym świetle czasem
                    wrzuci przez zamknięte okno do samochodu i..., a w innych zawodach bardziej
                    zmyślne są sposoby na osiąganie dodatkowych korzyści. Ok. Teraz liczy na to że
                    osoba, która go skrzywdziła (finansowo), a poszukiwana jest listem gończym sama
                    się zgłosi jak dowiedziała się od policji że jest poszukiwana, a on będzie mógł
                    mieć rozwiązaną sprawę w sądzie. Jak sam często podkreśla że Minister Ziobro
                    czyni dobrze dla ludzi i kraju, a te ostatnie zmiany, mogą mieć korzystny wpływ
                    nawet na jego sprawę (starszy człowiek nie ma się co dziwić, że tak myśli???)i
                    dzięki temu będzie mógł dokończyć rozpoczęta inwestycję ostatnią.
                    • Gość: Wanda Re: do sauber IP: *.net81.citysat.com.pl 12.02.07, 10:58
                      Wiesz Sauber ludzie starej daty nie wiedza co to znaczy kogos oszukać , co to
                      przedawniony dług / żadko wiedzą co to dług/.Ktoś na tym forum juz napisał ,że
                      jezeli juz mają jakies zobowiązania to są najsolidniejszymi płatnikami . Nawet
                      banki preferują -ludzi starej daty- bo wiedzą ,że mozna liczyc na ich
                      uczciwość.Mam nadzieje ,że tak prędko babunią nie zostane ale życie juz mnie
                      nauczylo . Rowniez wyznaje zasade ,że ludziim nalezy pomagać , ale jak to
                      mówia - do pierwszego przygrania w h.... Zawsz pieniądze mnie sie trzymały i
                      potrafię je zarabiać . Zawsz koledzy czy znajomi mogi na mnie liczyc -do
                      czasu .Wyznaje zasadę ,że mnie jest bardzo łatwo zrobić w balona - ale tylko
                      raz. Wielu , ktorym pozyczylem ''do jutra '' parę groszy a o zobowiązaniu
                      zapomnieli - przekonało sie ,że -''szklanki wody nie podam''.Wiesz Sauber ci
                      durnowaci cwaniaczki , którzy nie płacą swoich zobowiązań - uważają ,że kogaś
                      wykręcili . Nie przychodzi im nawet do głowy prosta zalezniść ,że nie spłacając
                      długów sami sobie zakładają pętlę na szyję .Dziś potrzebowali na samochod -
                      pozyczkę dostali / śmieja sie bo nie splacają / , ale zawsze przychodzi jakies
                      jutro i mogą potrzebawać np. na lekarstwa lub cokolwiek naprawdę niezbędnego i
                      co - gdzie zapukaja tam widza ''wskazujący palec''. Gwizdek , który oszukał
                      dziadka -prędzej czy później i tak odpowie i zapłaci co do grosza , tylko to
                      jest jeden z tych dla których , jutro to za 100 lat. Pozdrowienia dla DZIADKA-
                      Wanda
    • Gość: lukasz20072 do wanda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.07, 11:11
      Wanda ty sie nie użalaj nad sobą!!! Dług fakt rzecz swieta ale jak taka firma
      prubuje niezgodnie z prawem odzyskac go bo uzywa nie zgodnych z prawem metod to
      dlaczego ja mam płacić??? Jak by podeszli w ten sposób jak bylo u mnie 500 zl
      miałem zlozylem propozycje po 100 zł nie prztstali to niech sie pierd...lą po
      poł roku sami to zaproponowali podaj mi powód dla którego powinienem sie
      zgodzić??? ja nie widze powodu jak taka firma nie liczy sie z dłuznikiem czemu
      ja mam sie liczyc z nimi???? Bylo by po 100 zł 5 mieiecy i bylo by po sprawie a
      jak chce jest zgoda zeby mi ja dali na pismie i tego nie robia to co ja mam na
      slowo wierzyc was popier..olilo??? Jak wierzyciuel traktuje dluznika tak
      dluznik bedzie traktował wierzyciela. A idioty z sioebie robic nei dam. Potem
      zaczeły sie pogrózki straszenie jakimis inspetkorami itp powiedz mi dalczego w
      takiej sytacji mam płacic skoro traktuja mnie w ten sposób??? Nie chodzi o te
      500 zł bo to moge oddac bez problemu tylko chodzi o zasday a prawda jest taka
      że taka firma nie ma zadnych narzedzi prawnych by muc egzekfować dług
      postepujac w ten sposób zaszkodzili sami sobie przynajmniej w moim przypadku, I
      co ty na to??
      • sauber1 Re: do Wandy 12.02.07, 13:21
        Gość portalu: Wanda napisał(a):

        > Wiesz Sauber ludzie starej daty nie wiedza co to znaczy kogos oszukać

        Tak dokładnie, jaką miarą dajesz taka dostajesz, ale zawsze w razie co, można
        wyciągnąć łapy i dostanie się od państwa, tzn. od Nas.
        Dziadzio ślicznie prosił podziękować DZIĘKUJĘ, zdziwił się że ktoś to dostrzegł
        poza prokuraturą kiedyś na necie i ruszyła sprawa..........
        Boli go bardzo serce, że na niego w przestępczy sposób zaciągnięto jakieś
        grosze, a jemu ściągnięto z uczciwie zapracowanej emerytury ponad 6 tysięcy i
        drugie tyle zawieszono. Dziś mu tłumaczyłem że po części to też wina poczty, że
        do niego adresowane przesyłki polecone ktoś "kupował" od listonosza, dałem mu
        przykłady, że poważne korespondencje polecone pocztowcy potrafią dać za
        pokwitowaniem dziecku, co raczej nie jest zgodne z przepisami i wytycznymi bądź
        co bądź poważnego urzędu. Skwitowałem krótko - "takie życie po polskiemu",
        chyba nie zrozumiał??? (zawsze jest ten pierwszy raz, a czasem kolejny)

        Serdeczne Pozdro
        • Gość: wANDA Re: do sauber IP: *.net81.citysat.com.pl 12.02.07, 13:28
          Gdyby to na mnie trafiło - WZIĄŁBYM DO GALOPU LISTONOSZA. Nie Mozesz
          tłumaczyć ,że Polska jest zła. Źli są ludzie a ze złymi ludźmi trzeba walczyć .
          Jezeli bedziemy odpuszczac to za chwile nie bedzie mozna powiedziec dziadkowi -
          taka jest Polska , bo Polski nie będzie. Wanda
          • sauber1 Re: do Wandy 12.02.07, 14:06
            Gość portalu: wANDA napisał(a):


            >
            > Jezeli bedziemy odpuszczac to za chwile nie bedzie mozna powiedziec dziadkowi -
            > taka jest Polska , bo Polski nie będzie. Wanda

            Ale też nie należy wszystkiego generalizować, opisałem prawdziwy epizod życia
            starego ślepego człowieka, jako łatwej pożywki na pozyskanie grosza z "nieba"
            przez "odważnych". Myślę że wyjątkowa to sprawa albo zbyt wielkie milczenie, a
            może brak dostępności, a czasem odwagi, by sie uzewnętrznić, przyznać do
            przegranej życiowej, a często i poniewierki........
            Polska to kraj piękny, to Nasza Ojczyzna i My mieszkając w nim, gdzie człowiek
            brzmi dumnie z widoczną daleko idącą wielką tolerancję i medialną dbałością o
            ludzi chorych i niepełnosprawnych to też powód do zachwytu, Dziadziowi
            mówię,żeby się tym nie przejmował, że czas goi rany i zapomni szybko, a tylko
            pozytywne myślenie ma przyszłość, myślę że wierzy.......
            • Gość: Wanda Re: do sauber IP: *.net81.citysat.com.pl 12.02.07, 19:25
              Chciałabym w to wierzyć . Jesli chodzi o medialność to w swojej hipokryzji
              jesteśmy chyba mistrzami świata. A pozytywne myślenie- Opisujesz autentyczna
              historie biednego dziadka - kaleki , a juz na tym forum jakas podłota
              podpisująca sie nickiem bankowiec - posądza Cie o reżyserowanie '' wyciskacza
              łez''. I to sa ludzie ? Takie podloty potrafiłyby siegnać dziadkowi do drugiej
              kieszeni. No ale w niedzielę to modlą sie zapewne w pierwszym rzędzie.
              Pozdrawiam PESYMISTKA Wanda
              • sauber1 Re: do Wandy 12.02.07, 19:47
                Gość portalu: Wanda napisał(a):

                > A pozytywne myślenie- Opisujesz autentyczna
                > historie biednego dziadka - kaleki , a juz na tym forum jakas podłota
                > podpisująca sie nickiem bankowiec - posądza Cie o reżyserowanie '' wyciskacza
                > łez''. I to sa ludzie ?

                Ależ Wando, nie należy tak srogo oceniać czy osądzać ludzi, o ile Nam w ogóle
                jest to czynić wolno, często wynika to z małości ducha, cynizmu, zaślepienia i
                niewiedzy. Może to pozornie wyglądać jak gra na emocjach ale nie o to mi chodzi,
                jestem zalogowanym użytkownikiem i przedstawiam na podstawie autentycznego
                zdarzennia wierzchołek góry lodowej problemów i niebezpieczeństw jakie czychają
                na człowieka pozbawionego możliwości obrony przed naleciałościami
                cywilizacyjnymi w czarnym wydaniu, a z departamentu dostałem informacje że ta
                sprawa doczeka się wkrótce finału, tez postaram się w skrócie
                opisać.......(myślę że wielu tylko czytających przyzna mi racje, jak zna
                szczegóły - prawda?)
                  • sauber1 Re: do Wandy 12.02.07, 20:13
                    Gość portalu: Wanda napisał(a):

                    > Tylko dlaczego tej czernej naleciałości jest więcej niż białej .Oczywiscie w
                    > moim odczuciu -ULTRAPESYMISTKI .Koniecznie nap[iszdziadkowy HAPPY END. A moze
                    > Wiesz co dzieje się z tym bandyta ? Wanda

                    Wiem i to bardzo dobrze i wiele ale na razie nie mogę pisać, nie chcę "komuś"
                    psuć interesu, a i prowadzone są czynności operacyjne już na większa skalę (nie
                    wiem która jest godzina???), to nie moja rola. A dlaczego więcej, ot tu z
                    prostej przyczyny, taki stary, ślepy człowiek jest ofiarą i nie ma z niego
                    dodatkowych korzyści, w przeciwieństwie do ........ ale jakie to ma znaczenie?
                    Ja dziadkowi nie ma żadnego prawa pisać finału ale coś chce bym mu napisał,
                    jakieś pismo do sądu, a może i nawet gdzie indziej ale ja .........poczekam na
                    rozwój sytuacji, są granice których zwyczajowo przekraczać nie nada
                    • sauber1 Re: prawdziwa historyjka o starcu co go wykiwali 18.02.07, 18:00
                      sauber1 napisał:

                      > Gość portalu: Wanda napisał(a):

                      > A moze Wiesz co dzieje się z tym bandyta ?

                      Nie można nazwać człowieka bandytą tylko dla dlatego ze tak potrafi sobie
                      zaradzić w życiu, to tylko kasa....
                      Ten pan ma na imię Edward i tak, dokładnie został wykiwany a może i bardziej ale
                      nawet Krysia myśli podobnie, ostatnio słyszałem, że Ci co powinni temu
                      człowiekowi pomóc w myśl prawa, już lekceważą problem starego ślepego człowieka,
                      może i mają racje to pasożyt dla zusu i przeszkadza innym w pacy kiedy maja
                      pełne ręce roboty, doskonale można powiedzieć że sobie wymyśla. A co do
                      człowieka który lubi żyć na wesoło i nie za swoje, ma się całkiem dobrze i myślę
                      wyjątkowo bezpiecznie. Co z tego że nie do końca zgodnie z prawem, ale to
                      wyjątkowa jednostka i potrafi każdego ustrzelić na kasę bez względu na
                      wykształcenie i zasobność portfela i nie ma znaczenia czy w kraju czy za oceanem
                      (xxtyś dolarów pani ZS), a wyroki, czy list gończy, to dla maluczkich niechaj
                      się boją, kto ma kasę ten panisko, podobno to nowa zasada kapitalizmu ale czy
                      oby do końca???




                      • sauber1 Re: prawdziwa historyjka o starcu co go wykiwano 25.02.07, 01:40
                        > Gość portalu: Wanda napisał(a):

                        > A moze Wiesz co dzieje się z tym bandyta ?

                        Nie można nazwać człowieka bandytą tylko dla dlatego, ze tak potrafi sobie
                        zaradzić w życiu, to tylko kasa.... człowiek który lubi żyć na wesoło i nie za
                        swoje, ma się całkiem dobrze i myślę wyjątkowo bezpiecznie. Co z tego że nie do
                        końca zgodnie z prawem, ale to wyjątkowa jednostka i potrafi każdego ustrzelić
                        na kasę bez względu na wykształcenie i zasobność portfela i nie ma znaczenia czy
                        w kraju, a wyroki, czy list gończy, to dla maluczkich niechaj się boją, kto ma
                        "kasę nawet wirtualnie" ten panisko,........
                        I tu chyba miałem rację, zawsze można do Ministra Ziobry się zwrócić i powołać
                        na przepisy, na konwencje, dookoła wszystkich, schizofrenikami zrobić,
                        pooskarżać, wyśmiać sądy i bawić dalej???
                          • Gość: m.kar Re: o starcu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 08:42
                            Ten starszy Pan powinien złożyć doniesienie do prokuratury a do Sądu od razu
                            pozew przeciwegzekucyjny z wnioskiem o zawieszenie postępowania egzekucyjnego.
                            Czytałam gdzieś o takiej sprawie, że pracownik instytucji udzielającej kredyty
                            mając dostęp do czyiś danych i dokumentów wzioł sobie kasę na czyjeś dane i
                            dokumenty a tamtego ścigał komornik i to nie był starszy pan z problemami
                            zdrowotnymi.
                            • sauber1 Re: o starcu 13.03.07, 09:38
                              Gość portalu: m.kar napisał(a):

                              > Ten starszy Pan powinien złożyć doniesienie do prokuratury i do Sądu........

                              Powinien i zrobił tak, ale dopiero jak o następnym się dowiedział takim
                              dziwactwie, a pocztą pantoflową nasłuchał sie gorzkich słów że stary, że w
                              głowie mu się przewraca,że przeszkadza w pracy, że pewnie mu sie wydaje i nie
                              wiadomo czy na finał nie wyrzucone zostaną kwity do kosza, a resztę (to
                              zawieszone ) przyjdzie mu spłacić, nigdy nic nie wiadomo???
                              A to co tu napisałem to tylko dwie przygody starszego pana i stracone zdrowie
                              psychiczne, którego nikt mu nie wróci jak i potrąconych z cienkiej emeryturki
                              tak potrzebnych do godnego (niegłodnego) życia pieniążków, dla niego
                              kilkadziesiąt tysięcy to dużo dla innych to tylko parę groszy. Ważne że
                              człowiek niepełnosprawny w mediach tak ładnie jest "chroniony", tylko przed
                              czym ???
                              Komornik zrobił wszystko prawidłowo, dostał taki wyrok z sadu, tylko ślepy,
                              stary człowiek jest sam sobie winien wg pewnych ludzi pracujących w poważnych
                              instytucjach, że nie posiada takiego zmysłu (nie wiem jak on sie nazywa), że nie
                              potrafi wyczuć korespondencji , która do niego jest adresowana i znika po
                              drodze, ku uciesze rozrzutnie żyjących za cudze, a w razie co? to zawsze można
                              starego oskarżyć, nie ważne za co, może za to że nie chodził do przedszkola w
                              dzieciństwie, że miał piątki na maturze. Zresztą jak nikt nie zabroni, może
                              niebawem opiszę finał, który .............

                              • Gość: m.kar Re: o starcu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 10:11
                                Tylko że w tym kraju takie coś może zdarzyć się nie tylko starszemu Panu, wiem z
                                doświadczenia że w takich wypadkach bardziej skuteczne jest powództwo
                                przeciwegzekucyjne niż skarga na czynności komornika. A swoją drogą to może
                                nagłośnienie takiej sprawy byłoby skuteczne nawet w prasie lokalnej.
                                • sauber1 Re: o starcu 15.03.07, 12:28
                                  Gość portalu: m.kar napisał(a):

                                  > Tylko że w tym kraju takie coś może zdarzyć się nie tylko starszemu Panu, wiem
                                  > z
                                  > doświadczenia że w takich wypadkach bardziej skuteczne jest powództwo
                                  > przeciwegzekucyjne niż skarga na czynności komornika. A swoją drogą to może
                                  > nagłośnienie takiej sprawy byłoby skuteczne nawet w prasie lokalnej.
                                  >

                                  Starzec ma to wszystko praktycznie za sobą, wstrzymane ma potrącanie z
                                  cieniutkiej emeryturki, czeka tylko na werdykt sądu w zależności od wymysłów
                                  osoby dopuszczającej się takich czynów......
                                  Starzec teraz zastanawia się czy nie wnieść do sądu, pozwu o zniesienie
                                  wspólności majątkowej między małżonkami. Ma dość dziwną sytuację, żona jego
                                  mieszka od dwudziestu lat za granicami kraju, jest też zameldowana w kraju i na
                                  jej dane są zaciągane kredyty, a ze spłatą wiadomo jak w takim wypadku wygląda,
                                  ma zajęcie z emeryturki i pełno wezwań do zapłaty. Ja uważam że jak są
                                  małżeństwem to i wspólna jest odpowiedzialność za długi i nie jest ważne gdzie
                                  małżonek mieszka i w jaki sposób zaciąga długi. Myślę też że doświadczył
                                  wiele upokorzeń i wyciągnie prawidłowe wnioski, przedstawiłem jemu taką
                                  możliwość i mogę nawet przygotować dokumenty do sądu, ale to On musi chcieć i
                                  uznać za celowe takie posunięcie. Myślę że się nie mylę, dlatego pytam fachowców
                                  tu na forum.
                                  Z góry dziękuję za podpowiedź
                                  • Gość: sauber1 Re: o starcu IP: 80.51.192.* 22.03.07, 10:51
                                    Starzec wreszcie wniósł do sądu, pozew o zniesienie wspólności majątkowej między
                                    małżonkami. A jutro być może dowie się jaka jest jego "wina", że nabrano na
                                    jego dane kredytów, zależy to od osoby która po roku ukrywania wykorzysta cenne
                                    wskazówki, a mówią że "co się odwlecze to nie uciecze". Stary człowiek ma
                                    nadzieje że zwrócą jemu bezpodstawnie potrącone, brakujące na chlebek
                                    pieniążki. A ja mu mówię, że jeszcze nic nie wiadomo?, że ten panisko, kto ma
                                    kasę i nie ważne w jaki sposób pozyskaną, że nikt biednemu, staremu, ślepemu,
                                    oszukanemu nie poda ręki, że takie czasy, "odwieczna walka o ogień". Zobaczymy???
                                    • Gość: sauber1 Re: o starcu IP: 80.51.192.* 23.03.07, 17:11
                                      Myślałem że na siedemdziesiątym wpisie zakończę swój monolog, ale jednak
                                      przewidziałem i nie jest mi dane, oskarżonemu twarz sędziego się nie
                                      spodobała,a następnym razem myślę że przenieść sobie postępowanie do Konina
                                      zażyczy i dostanie to co zapragnie, tak jak wcześniej napisałem, Stary
                                      schorowany człowiek namęczył się by wdrapać sie po schodach do sądu, gdzie
                                      jeszcze brak wejścia dla niepełnosprawnych, ale cóż poradzić, gonim Europę, byle
                                      w dobrą stronę))))).
                                      może za tydzień będę mógł sie pożegnać podziękować za bytność przez chwilę
          • sauber1 w temacie 11.04.07, 15:34
            Niepełnosprawny starzec dziś to już drugi plan, zwykły pasożyt dla zusu, sądów
            i innych. To był pewien etap by pozyskać praktyczna wiedzę. Ci co między
            innymi na nim zarobili, dziś zajmują się oddłużaniem wielkich firm powołując się
            na konwencje międzynarodowe, zawsze dobre info było i jest w cenie, tacy ludzie
            nie płacąc podatków, zawsze żądają dla siebie więcej i maja rację, twierdząc, że
            bezprawie można uprawiać zgodnie z prawem....., może kiedyś wrócę do tematu???
                • sauber1 Re: w temacie 18.04.07, 07:25
                  zauber07 napisał:

                  > sauber1 napisał:
                  >
                  > > Czy mogę tu jeszcze coś napisać???
                  >
                  >
                  > Nie widzę żadnych przeciw wskazań:)))))
                  ok.dzenks , czekam na faksa
                  • sauber1 Re: w temacie 20.04.07, 12:16
                    sauber1 napisał:


                    > ok.dzenks , czekam na faksa

                    Fax nie zdążył dotrzeć, tylko telefoniczne info o wysłaniu przez oskarżonego,
                    ale to jest bez znaczenia, stary człowiek niecierpliwi się kiedy i kto odda mu
                    pieniądze w przestępczy sposób zagarnięte, czy dopuszczający się tego czynu, czy
                    bank, a może wspólnie ???
                    • sauber1 Re: w temacie 22.05.07, 15:43
                      sauber1 napisał:
                      > sauber1 napisał:

                      > stary człowiek niecierpliwi się kiedy i kto odda mu
                      > pieniądze w przestępczy sposób zagarnięte,

                      kolejne czekanie do 19 czerwca,.......... może za lat kilka? Ślepy starzec jeden
                      cel ma w życiu- pociągnąć jeszcze:)))) To co na wokandzie, chyba nie wypada
                      pisać :))))) a zarazem smutne, niby demokracją, ale żeby na odległość wysoki bał
                      się wyświechtanych sloganów "bez uzasadnionych wątpliwości" i takich tam słów
                      oskarżonego???
      • sauber1 Re: windykacje 17.06.07, 02:26
        Gość portalu: Wanda napisał(a):

        > A reszta szuka pomocy na forum albo w kancelariach prawniczych .Wanda

        Wando, prawnik to jest legalny zawód, a na nerwy są lekarstwa i czasem skuteczne;)
          • sauber1 Re: w temacie cd. 19.06.07, 14:27
            zauber07 napisał:

            > Który tu jest zielony?

            > kolejne czekanie do 19 czerwca,.......... może za lat kilka?
            - Całe szczęście że pokrzywy już przekwitły, ślepemu starcowi pozostaje czekać
            do 4 lipca i to tylko dlatego, że oskarżony pochłonięty oddłużaniem innych,
            dziwnie wymsknął się z pod kontroli dozoru policyjnego ???
            Każdy praktycznie może być zielony :)))
            • sauber1 Re: w temacie cd. 04.07.07, 15:04
              Ja napisałem:

              > Każdy praktycznie może być zielony :)))

              Ale po co? wiedza to potęgi klucz, a ślepy staruszek niedługo od banku dostanie
              zwrot całości w przestępczy sposób zagrabionych wartości. Tak dokładnie moja
              obecność na tym forum się już kończy, tylko poinformuje czy zdążył zrealizować
              ostatni plan życiowy. Dziadzio z radosna łezką w oku prosił, bym jeszcze raz
              podziękował ślicznie za męczące info, może komuś, kiedyś przydatne? Dziękuję
              Bardzo Ślicznie :)))
              • sauber1 Re: wątpię czy będzie cd.??? 21.07.07, 00:58

                > > Każdy praktycznie może być zielony i granice też...

                Niby wszystko proste, są winni zaciągnięcia kredytów na dane ślepego starego
                człowieka, ale oskarżony tez nie jest w ciemię bity, ślizga się, nie odbiera
                korespondencji z sądu mimo dozoru policyjnego, a do czasu kolejnej próby
                publikacji wyroku może być już daleko poza krajem, ciekawe co wtedy, czy ten
                człowiek otrzyma swoje zagrabione??? Jak mu o tym powiedzieć, czy oby wytrzyma,
                ale poczekam to tylko 12 dni i tu wtedy napiszę swój ostatni post, by dłużej nie
                zaciemniać, czasem pozornie niemożliwe okazuje się możliwym.

                • sauber1 Re: Finał 03.08.07, 19:55
                  Często to co wydaje sie proste, wcale prostym być nie musi.
                  Daje się zauważyć jak ważnym jest, by panowały zdrowe zasady weryfikacji przy
                  udzielania kredytów. Szczęśliwa siódemka. Ten wyłudzony w 2000 na dokumenty
                  ślepego, starego człowieka doczekał się finału w sądzie w 2007 A morał z tego
                  taki: bawimy się jak Damy....czasem musisz się bronić, bo inaczej sam możesz
                  zginąć. ale też warto stanąć w obronie dobra innej osoby.
                  Dlatego nie będzie już żadnej litości, tym bardziej, że sprawcy żyjący z tego
                  procederu „robiły sobie po prostu jaja”, a na szczęście nikt umierać nie
                  musiał, znalazły zastosowanie przepisy prawa i normy moralne!
                  • sauber1 ENDE 13.08.07, 13:53
                    Dziękuję za miły udział na forum i cierpliwość. A jak kogoś interesuje oficjalne
                    zakończenie (jak wyrolowano ślepego starego frajera), zapraszam na priv...
                    • sauber1 Re: cd... 10.12.07, 03:54
                      Opisałem fragmentarycznie kwestie wyłudzenia kredytów na dane osobowe starego,
                      ślepego poruszającego się o kulach człowieka, pomyślałem że to osoba
                      niepełnosprawna, chyba i że ma takie same szanse w życiu jak pełnosprawni
                      ludzie. Tak zdecydowanie,już wiem, ma takie same szanse. Pan E.K. otrzymał
                      prawomocny wyrok jakiegoś tam sądu czy czegoś i dla świętego spokoju wysłał do
                      banków i do firmy windykacyjnej informacje z prawomocnym wyrokiem i prośby by
                      wykreślili go z listy dłużników w załączeniu przesłał tez pismo ze sądu
                      wskazujące, kto jest zobowiązany pokryć z tego wynikłe wierzytelności z adresem
                      pobytu włącznie. Zapewne jest taki obieg dokumentacji zgodny z zasadami firmy i
                      przyjętym obyczajem?. Pani mgr Dorota Zalewska kierownik działu windykacji
                      wierzytelności i obsługi klientów, w odpowiedzi przysłała pismo datowane na
                      23.11.2007 r. takiej treści:
                      Niniejszym informujemy iż do best s.a. wpłynęło pismo dotyczące w/w wierzytelności.
                      Obecnie trwają czynności zmierzające do zajęcia przez best s.a. stanowiska wobec
                      poruszonych w piśmie kwestii.
                      Odpowiedź zostanie wystawiona przed upływem 60 dni od dnia otrzymania w/w pisma
                      Ponadto przypominamy, że wszelkie wpłaty na poczet przedmiotowej
                      wierzytelności należy dokonywać na rachunek ... itd
                      Zastanawiam sie tylko czy teraz taka Firma jest nadrzędna nad jakimś tam sądem,
                      choć nie wydaje mi się by to było możliwe, a może coś przeoczyłem i ciekawe czy
                      w innych krajach takie rzeczy tez mają miejsce???
                      Z best, jak już to nie dzwońcie, napiszcie pismo, to tylko cena znaczka
                      pocztowego, to grosze - prawda???


                      • sauber1 Re: cd... 26.04.08, 04:48
                        sauber1 napisał:

                        Słuchajcie Wy to tak piszecie sobie dla jaj żeby wku..ać tych z firm
                        > windykacyjnych i banki, czy tak dzieje się naprawdę że można nabrać i nie
                        > spłacać czekać aż się przeterminuje. Znam inny trochę wymiar pewnych spraw
                        > związanych z kredytami i spłacaniem, jeśli mi wolno to zadam
                        > pytanie co w takiej
                        > sytuacji zrobić i jak wytłumaczyć to człowiekowi i co ma uczynić
                        > tylko,że on nie
                        > pracuje na czarno, ma dochody legalne ma z ZUS-u emeryturę, starszy już jest po
                        > siedemdziesiątce i sam sobie winień bo jest ślepy całkowicie od lat i o kulach
                        > tylko chodzi, ma potrącaną 1/4 dochodu za niby niespłacany kredyt o którym nie
                        > ma nawet pojęcia, dogadał się z listonoszem i o dziwo dostał wezwanie do
                        > spłacania następnych dwóch o których też nie ma pojęcia, zanim pojedzie do
                        > wariatkowa chciałbym mu pomóc po co ma płacić za coś czego nie uczynił, nie
                        > zaciągał od wielu lat żadnych kredytów, myślę że w takim przypadku
                        > to nie będzie
                        > takie proste niż w tym opisanym wyżej, może lepiej na forum prawnym byłoby
                        > zapytać tam fachowcy pewnie siedzą i znają się na takich sprawach ale jak ktoś
                        > tu wie co w takiej sytuacji zrobić bardzo proszę o podpowiedź,
                        > oczywiście że ślicznie podziękuję i jak coś da się zrobić to i mi
                        > też podziękują,
                        > myślę ludzka rzeczą takim ludziom jest pomagać?

                        Nie wiem jeszcze, czy byłoby tu stosownym dalej pociągnąć ten temat ślepego
                        okradzionego człowieka w świetle nowych wydarzeń, czasem info z "Naszej Klasy"
                        jednak pomocnym okazać się zdaje? czy może lepiej do prokuratury to zgłosić,
                        tylko jakiej???, by znowu sprawie łba nie urwano i starego ślepego nie
                        ośmieszono, że coś mu sie w głowie przewraca ??? Życie czasem tragedią wobec
                        bezsilności i "kalecznego" wymiaru prawa, a może tylko ludzi o tym decydujących ???
                        • andreas077 Re: cd... 19.07.08, 03:23
                          sauber1 napisał:

                          >... by znowu sprawie łba nie urwano i starego ślepego nie
                          > ośmieszono, że coś mu się w głowie przewraca ??? Życie czasem
                          > tragedią wobec bezsilności i "kalecznego" wymiaru prawa, a może
                          > tylko ludzi o tym decydujących ???

                          Bywa, że dobrym fachowcom grunt się pod nogami też pali. Czasem też są
                          posunięcia prawidłowe, coby społeczeństwo nabyło przekonania, ze sprawiedliwość
                          na tym świecie jest, a jak jest to co wtedy? Czy "ministrem" można się zasłonić
                          ... ???
    • sauber1 Re: windykacje 23.07.08, 17:00
      Gość portalu: martin do aniola napisał(a):

      > ...to mogom to uznać za piersza wplate i dopiero dowalić mi reszte
      > kasy czy nie .
      > pozdrawiam

      A tego to nikt wie co mogą?? Ale czasem zadanie: "Banda Kilkuset Spekulantów
      Publicznych musi „uklęknąć”, albo Pan x x musi umrzeć. Nie ma innych możliwości!"
      Jako samo w sobie stwierdzenie jest bardzo mocne - prawda?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka