ruda-88
28.09.07, 14:39
Sporo rzeczy z mojej szafy wystawiam na allegro. Dość często są to rzeczy
kupione w lumpeksach (bo ostatnio głównie tam się zaopatruję ;). Są to rzeczy
w bardzo dobrym stanie, nigdy nie sprzedaje niczego zmechaconego,
rozciągniętego, tylko w takim stanie, z jakiego sama byłabym zadowolona;
wszystko dokładnie opisuję. Nie zaznaczam jednak, że rzecz pochodzi z
lumpeksu, bo jesli juz ja to nosiłam, to traktuję jako swoje - wszstko jest
czyste, pachnące praniem, nie ma na niczym śladów lumpeksowego zapachu. Czasem
zdarza mi się napisać, że rzecz "pochodzi z Anglii", ale to w ramach zabiegu
marketingowego i raczej nie mijam się z prawdą ;) Niekiedy kupuję w lumpeksie
coś, co od razu przeznaczam na sprzedaż (bo jest na mnie za duże/za małe, a
wygląda idealnie, lepiej, niz rzeczy, które kupuje dla siebie) i jeszcze na
tym zarabiam - w tym wypadku nie wspominam, skąd pochodzi rzecz, bo jest
przeze mnie wyprana, piszę, ze jest używana - czy to ważne, prze kogo?
Co myslicie o takich kupujących? Czy ważna jest dla was informacja, ze rzecz
pochodzi z lumpeksu, a nie zwyklego sklepu?