Dodaj do ulubionych

zalany laptop

IP: *.net.autocom.pl 31.10.11, 12:48
Witam serdecznie,
Mam mały problem i potrzebuje w miarę fachowej porady, niestety ja nie za bardzo orientuje się co i jak a zostałam postawiona przez pewną niezręczną sytuacją. 1,5 roku temu będąc u koleżanki na imprezie przez przypadek wylałam jej drinka na laptopa, powiedziałam jej w tedy że jeśli będzie go oddawać do czyszczenia/naprawy to zwrócę jej koszty serwisu, ewidentnie moja wina jeśli nie działałby w tedy. Koleżanka nie oddała go nigdzie, nie czyściła, komputer normalnie działał i nic z nim się nie działo. 2 dni temu dzwoni do mnie, że laptop się zepsuł oddała go do serwisu i wycenili naprawę na kwotę 570zł no i mam oddać jej pieniądze, ponieważ jest to efektem mojego zalania z przed 1,5 roku temu. Już pomijam fakt, że sytuacja dość niezręczna, ale moje pytanie jak mam się w tej chwili zachować, zwrócić jej te pieniądze i czy faktycznie ona ma prawo tego ode mnie wymagać po takim czasie?
Obserwuj wątek
    • Gość: mufi Re: zalany laptop IP: *.home.isko.net.pl 31.10.11, 14:13
      Zmusić to Cię raczej nie może do zapłacenia tego rachunku. Ale skoro jej obiecywałaś, że zwrócisz koszty to kwestia czy słowa dotrzymasz :)
      Jeśli pytasz czy ta obecna awaria mogła być spowodowana tamtym zalaniem? Tak, mogła.
      Mogła być również spowodowana milionem innych przyczyn.
    • Gość: lajosz Re: zalany laptop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.11, 14:17
      Jeśli rzeczywiście piszesz prawdę, to NICZEGO NIE ZWRACAJ.

      Poza tym, aż dziw bierze, że ta "koleżanka" nadal śmie się nazywać Twoją koleżanką oraz, że Ty uważasz ją nadal za koleżankę po takim zachowaniu.
      Oczywiście powyższe tylko wtedy, kiedy (przypomnę) piszesz prawdę.
    • Gość: a Re: zalany laptop IP: *.home.aster.pl 31.10.11, 18:53
      Myślę, że powinnaś oddać koleżance pieniądze. Można spekulować co czego było przyczyną. Po takim drinku w urządzeniu pozostaje kleista maź do której lepi się kurz, więc tak czy inaczej jakaś szkoda powstała i kasa się należy.
    • wariant_b Re: zalany laptop 31.10.11, 19:20
      Zapytaj mailem serwis ile kosztuje wyczyszczenie notebooka po zalaniu:
      "Dwa tygodnie temu wylała mi się herbata na klawiaturę. Wytarłam, niby wszystko działa,
      żadnych problemów nie zauważyłam, ale kolega zasugerował mi, żeby sprawdzić
      w serwisie i wyczyścić. Czy konieczne, skoro działa i ile będzie kosztowała taka usługa?"

      Wtedy będzie można ustalić ile kosztowało zalanie, a ile niefrasobliwość.
    • Gość: aqq Re: zalany laptop IP: *.dynamic.chello.pl 31.10.11, 20:34
      na mój gust, to koleżanka postępuje mało fer - zaoferowałaś pokrycie kosztów czyszczenia i ew. usterek, które wynikłyby z tego feralnego zalania
      koleżanka nie skorzystała z twojej oferty wtedy, gdy koszt takiej usługi byłby dużo niższy, bo skoro laptop działał bezawaryjnie przez kolejne 1,5 roku, to wtedy skończyłoby się tylko na oczyszczeniu/osuszeniu i ew. przetarciu styków
      obecnie popsuło się COŚ...
      a konkretnie CO?
      i dlaczego ona twierdzi, że to wynik tamtego zalania?
      np. złamał się zawias?
      przecież po 1,5 roku potrafią się psuć nawet laptopy niezalewane i ostrożnie użytkowane
      nie bez przyczyny laptopy mają 2 lata gwarancji

      na mój gust - gdyby ta sytuacja miała miejsce max. 2-3 po zalaniu, to mogłabyś poczuwać się do winy i zapłacić, ale biorąc pod uwagę fakt, że koleżanka nie zadbała o niego i dopiero po 1,5 roku dzwoni do ciebie powołując się na tamto zdarzenie - to już jest bezczelność z jej strony
      nie wiem na ile ci zależy na tej znajomości, ale nawet jeśli bardzo ci na niej zależy, to wydaje się, iż tej twojej koleżance nie zależy na znajomości z tobą

      • wariant_b Re: zalany laptop 31.10.11, 21:06
        Innym sensownym wyjściem jest udać się wspólnie do serwisu, przedstawić sytuację
        i poprosić o rozłączną wycenę czyszczenia po zalaniu i innych kosztów naprawy.

        Niestety, mamy tylko jednostronną wersję wydarzeń, więc nie wiemy czy powiedziane
        nie było coś więcej, czy laptop był użytkowany czy leżał sobie w torbie i czekał na naprawę,
        czy koszt dotyczył wymiany nierozbieralnej klawiatury (drogo, można kupić taniej) itd.
        • Gość: aqq Re: zalany laptop IP: *.dynamic.chello.pl 31.10.11, 21:41
          po półtora roku może w każdym laptopie paść dokładnie WSZYSTKO

          moim zdaniem - pomiędzy zalaniem a awarią nie ma bezpośredniego związku przyczynowo-skutkowego
          i to bez względu na rodzaj awarii
          może być co najwyżej HIPOTETYCZNY, PRZYPUSZCZALNY związek pośredni

          natomiast ISTNIEJE BEZPOŚREDNI ZWIĄZEK PRZYCZYNOWO-SKUTKOWY pomiędzy zaniechaniami właścicielki odnośnie dbałości o sprzęt, a awarią

          nieserwisowany i nieczyszczony komputer po 1,5 roku ma prawo się zepsuć
          i jest to efekt wyraźnego życzenia/zaniechania właściciela



          • wariant_b Re: zalany laptop 31.10.11, 22:24
            Gość portalu: aqq napisał(a):
            > po półtora roku może w każdym laptopie paść dokładnie WSZYSTKO...

            Dokładnie.

            Ale jeśli jest to zbójecki koszt wymiany w autoryzowanym serwisie samej klawiatury?
            Klawiatura została zalana i temu nie można zaprzeczyć. Gwarancja tego nie obejmuje.
            Wypada zapłacić. Po prostu za mało znamy szczegółów i trzeba dowiedzieć się więcej.
    • Gość: dajciekielicha Re: zalany laptop IP: *.net.autocom.pl 01.11.11, 12:18
      Witam,
      Dziękuje za odzew.
      Prześledziłam cały wątek, zatem uzupełniam kilka faktów, które może pozwolą na dalszą ocenę sytuacji:
      - koleżanka koleżanką była to czasu wyniknięcia tej sytuacji, a ściślej mówiąc do telefonu jaki wykonała do mnie 2 dni temu z tonem głosu roszczeniowym,
      - znam ją bardzo dobrze i wiem, że raczej nie należy do osób które szanują swoje rzeczy,
      - kiedyś rozmawiając przez telefon stwierdziła, że musi kończyć bo syn jej skacze po ów laptopie,
      - wiem również, że nie zna się na sprzęcie. Nie wie, że trzeba go konserwować itd.,
      - laptop oddała do czyszczenia tydzień temu, ponieważ jej coś szwankował. Zakomunikowała mi ten fakt, ale oddała go po znajomości (pracuje w dziale reklamacji dużego sklepu ze sprzętem elektronicznym),
      - niestety Panowie z serwisu nie naprawili/nie przeczyścili go do końca i padł,
      - oddała go do autoryzowanego serwisu i tam wycenili naprawę na tą kwotę. Naprawa nie obejmuje gwarancji (która kończy się w grudniu) ze względu na wcześniejsze zalanie,
      - do tej pory nie uzyskałam informacji od niej co konkretnie padło,

      W tej chwili ona oczekuje, że ja po prostu wyciągnę z portfela pieniądze i jej dam, nie badając całej sprawy co i jak, bez zbędnych pytań. Rozpatruję w tej chwili zapłatę równowartości czyszczenia laptopa po zalaniu bo nie poczuwam się do odpowiedzialności za płacenie za jakąkolwiek część, która w tym momencie padła po takim czasie użytkowania.
      Dodam jeszcze, że jestem już cała sytuacją zmęczona i sfrustrowana, ponieważ do niej nie docierają żadne argumenty z mojej strony, i tak uważa mnie w tym momencie za oszustkę.
      • Gość: aqq Re: zalany laptop IP: *.dynamic.chello.pl 01.11.11, 12:30
        dziewczyno!
        nie powinnaś poczuwać się do czegokolwiek!
        przyjmij do wiadomości, że twoje zalanie nie spowodowało uszkodzeń
        to, co jest po 1,5 roku nie ma związku
        ona mogła jeszcze parę razy zalać go sama lub jej dzieciaki
        a zgłoszenie się po takim czasie, to już bezczelna próba wyłudzenia kasy

        nie dawaj ani grosza, bo tym nie zaspokoisz roszeń tej małpy, a tylko potwierdzisz, że poczuwasz się do winy, co będzie powodem do dalszych roszczeń i oskarżeń

        autoryzowany serwis odmówił jej naprawy w ramach gwarancji pewnie z tego powodu, że przedtem grzebał w laptopie serwis nieautoryzowany
        niewykluczone, że to właśnie było główną przyczyną uszkodzenia

        nie daj się naciągnąć

      • Gość: lajosz Re: zalany laptop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.11, 12:55
        Wypowiedziałem się już w temacie, ale z tego co piszesz, to tylko mogę powtórzyć to co już napisałem, czyli DAJ SOBIE SPOKÓJ z tą "koleżanką" , a już NA PEWNO nie oddawaj żadnej kasy.

        Moim zdaniem, to zalanie o którym piszesz, nie było w żadnym wypadku powodem uszkodzenia tego lapka.
        Jeśli zalejesz laptopa (tudzież inny sprzęt elektroniczny) , to najczęściej (90 % przypadków) nie działa on od razu po zalaniu bo płyn powoduje zwarcie układów i tyle.
        W przypadku o którym piszesz, płyn najwidoczniej w ogóle nie dotarł do elektroniki i po prostu wysechł.
      • Gość: a Re: zalany laptop IP: *.home.aster.pl 01.11.11, 20:45
        W serwisie nie chcą uznać gwarancji ze względu na fakt zalania laptopa, który miał miejsce z Twojej przyczyny. Moim zdaniem powinnaś ustalić, czy gwarancja ustaje po zalaniu/czyszczeniu laptopa. Jeśli nie, to zapłać jej za czyszczenie, jeśli tak to to z prawnego punktu widzenia winna jej jesteś również równowartość naprawy gwarancyjnej.
    • lled Re: zalany laptop 04.11.11, 22:03
      za nic jej nie plac. poltora roku? nawet jak bys wylala miod pitny to problem wyszedl by na jaw nie pozniej niz kilka dni po rozlaniu. a po poltora roku to powiedz jej zeby sobie kupila nowy laptop.
    • Gość: 2011 Re: zalany laptop IP: *.20.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 06.12.13, 13:05
      Nie podniecajcie się! To starocie z 2011 roku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka