Dodaj do ulubionych

bootowanie z pendriva w usb

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.13, 20:15
Chciałem zainstalować windows xp z pendriva, bo podobno szybciej idzie,
no i płyty cd nie potrzeba, a coś mi nagrywarka nawala -
nie czyta płyt, które na niej nagrywałem; niby widać pliki,
ale po próbie wejścia w te katalogi komputer muli i muli, aż cały system wisi,
więc nośnik jest pewnie zrypany, źle nagrany.

No i robię całkiem zgodnie z milionem przeróżnych
porad w necie w tej dziedzinie, pt. instalacja windows z usb.

Mam cd z Win XP sp2 (która oczywiście działa - dobrze się bootuje),
więc aktualizowałem tę wersję do sp3 - zintegrowałem również wg zaleceń,
i potem zapisałem to na plik obrazu iso za pomocą nLite.

I ten obraz jest również dobry, bo sprawdziłem go,
instalując ten XP-SP3 w Virtual PC - poszło bez problemów.

I teraz chcę go zainstalować na drugim PC, więc potrzeba to na czymś zapisać.
Próbowałem zapisać to na Pendrive Transcend 4GB,
i dwoma różnymi programikami:

1. Rufus - ustawiłem Pendriva, oraz ten obraz iso, no i ten przeformatował
pena na NFTS (nie wiem właściwie po co to robił, bo fat32 jest chyba też dobry)
i przerzucił wszystko jak należy - widać plik, można czytać itd.

Pen nie ładuje się - ustawiam w biosie na wszelkie możliwe sposoby,
i tam nawet pokazuje tego pena i jako dwa różne urządzenia: USB jako... właściwie nie wiadomo co, chyba dysk usb, oraz jakieś drugie urządzenie - UNFI, czy cuś koło tego.

Pierwszy niby próbuje startować, ale zawisa i tak wisi - kursor miga na pustym ekranie.
Drugi wchodzi nie wiadomo gdzie i potem kończy się na zwykłym twardym -
startuje zwyczajnie aktualnie zainstalowany system, czyli nie da rady nic zainstalować z tego pena.

Na drugim PC jest tylko jeden raz ten pen w liście urządzeń do bootowania, no i też nie wchodzi.

2. FlashBoot - tym zrobiłem pena z FAT32, i tam wsadził jakieś img 900 MB,
nie widać plików tylko ten byk i jakiś ze dwa inne, pewnie do butowania.
No i gó... - to też nie startuje.

Nie wiem o co tu chodzi... przełączałem również ten tryb sata: ahci na ide, nie ma to znaczenia, pomijając szczegół, że ten instalator z tego starego cd z xp sp2
wywala się na ahci... no czyli przynajmniej to działa prawidłowo,
znaczy nie działa i tak powinno być, hehe!

Obserwuj wątek
    • Gość: gość portalu Re: bootowanie z pendriva w usb IP: *.dynamic.chello.pl 21.05.13, 20:23
      podajdalej.pl/Poradniki/Temat/3426
      • Gość: hd to jest do instalacji win 7 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.13, 20:58

        Na dole napisali że nie zadziała dla xp.

        Podejrzewam, że dysk musi być mniejszy od 4GB,
        bo taki limit był dla dosa - FAT16.

        Widzę teraz że te poradniki i programiki do tworzenia bootowalnych usb tworzą amatorzy.
        I to nawet działa, ale tylko na ich sprzęcie, lub zgodnym,
        a oni nawet nie wiedzą dlaczego, bo robili to metodą prób i błędów.
    • wariant_b Re: bootowanie z pendriva w usb 21.05.13, 21:59
      Ściągnij aktualnego hirena i nagraj go na pendrive'a.
      Jest tam opis i narzędzia do przygotowania pendrive'a.
      Jeśli nie będzie startował, to mamy inny problem i cofkę.

      Jeśli będzie - utwórz na dysku partycję pod Windows XP
      i skorzystaj z WinNTSetup, ale wcześniej skopiuj plik .ISO
      albo zawartość krążka instalacyjnego do karttoteki na pendrive'a.
      Pod prawym klawiszem myszki jest wyszukiwanie plików .ISO,
      pod lewym kartotek. Przegra instalkę na dysk i dalej idzie z dysku.

      Może mało eleganckie, ale nie trzeba zanadto kombinować
      i pasuje do różnych wersji Windows od 2000 do Windows 8.
      A i hiren's na penie może się przydać.

      Uwaga - dyski raczej w trybie IDE, w AHCI, RAID i przy nietypowych
      kontrolerach dyskowych mogą być potrzebne dodatkowe zabiegi.
      • Gość: hd wymęczyłem się z tymi niedoróbkami... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.13, 00:41
        Nie wiem kto to wymyśla i tworzy te różne bootowarki na usb -
        to jakiś straszny szmelc.

        Nie można normalnie odpalić z tego pena - coś w stylu dyskietki
        pod dawnego dosa, która obsługuje dyski i zwyczajnie odpalić
        instalatora xp z twardego... czy czegokolwiek?

        Czyżby XP i nowsze trzymały drivery dyskowe w tym bucie?
        Chyba instalator dopiero to ładuje, więc nie powinno być z tym problemów...
        • Gość: lajosz Re: wymęczyłem się z tymi niedoróbkami... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.13, 01:08
          Gość portalu: hd napisał(a):
          " Czyżby XP i nowsze trzymały drivery dyskowe w tym bucie?
          Chyba instalator dopiero to ładuje, więc nie powinno być z tym problemów..."

          Tyle tylko, że jeśli instalator nie ma potrzebnego drivera, to co ma załadować ?

          To dlatego podczas instalki XP (podobnie jest w nowszych) masz pytanie "czy chcesz załadować sterowniki innej firmy", a jeśli chcesz, to wciskasz chyba F6.
          Instalka idzie dalej jakby nigdy nic, ale w pewnym momencie poprosi o podanie tych sterów z innego nośnika, a że tym innym nośnikiem jest po prostu dyskietka, to albo masz ten archaiczny sprzęt i do niego dyskietkę na której stery, albo musisz skorzystać z Nlite coby te stery sobie zintegrować z płytą instalacyjną tudzież plikem .ISO

          Niestety, ale XP to już wiekowy system i zachowuje się tak a nie inaczej z nowszym sprzętem.
          W czasach kiedy ten system projektowano, nikomu się nie śniło o S-ATA, AHCI i innych takich.

          Mimo wszystko i tak (moim zdaniem) nadal warto go instalować bo jet po prostu user friendly.
          • Gość: hd ahci nie jest problemem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.13, 19:46
            Mogę sobie przestawić w biosie na ide, zainstalować xp, albo i inny,
            i dopiero po tym przestawić tryb dysków na ahci.
            O ile komuś jest to potrzebne, czyli ma wyjście na dysk zewnętrzny eSATA,
            no i używa, bo tylko z ahci można instalować dyski w locie.

            Można wówczas również montować dyski wewnętrzne
            bez wyłączania PC, bo to jest to samo jakby wtykał w eSATA -
            to gniazdo jest podłączone kablem do zwyczajnego SATA.

            Sam dysk działa zwykle nieco wolnej na ahci, niż na ide w typowym komputerze - domowym.
            W sieciowych jest podobno szybciej, ale nieodczuwalnie.

            > W czasach kiedy ten system projektowano, nikomu się nie śniło o S-ATA, AHCI i innych takich.

            Były już wtedy SATA i inne rzeczy, ale MS nie aktualizowali tego nawet w sp3,
            i pewnie celowo - w nowszych windach to było, więc zarabiali więcej na sprzedaży nowych.
        • wariant_b Re: wymęczyłem się z tymi niedoróbkami... 22.05.13, 08:45
          Gość portalu: hd napisał(a):
          > Nie można normalnie odpalić z tego pena...

          A tego nie wiemy. Na jednych komputerach idzie bez problemu, na innych
          wymaga specjalnych ustawień w BIOS-ie czy wręcz nowego BIOS-u.
          Niektóre pendrivy startują na każdym sprzęcie, przy innych sprzęt grymasi.
          Jedne systemy bootowania sprawdzają się tu, a inne tam.
          To samo działo się kiedyś z bootowaniem z krążków CD.

          Coś pan musi odpalić z pena, żebyśmy wiedzieli.
          Dlatego sugestia, żeby zaczął pan od czegoś, co działa w miarę powszechnie.
          • Gość: hd coś tam odpala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.13, 19:59
            Zrobiłem trzecią wersję i odpalał.

            Ale to było jakieś niedorobione... więc bałem się używać.

            Raz że odliczał mi jakiś czas po zabutowaniu: 30, 29, 28, ...
            bo nie zapłaciłem... miałbym kupować takie gówna, hehe!
            Niektórzy mają nieźle poprzewracane w główkach.

            I po tym odczekaniu pojawiały się dwie opcje:
            standardowy fdisk z dosa, który prawie nic nie rozpoznaje, oczywiście,
            i druga: instalacja windows,
            i tam coś pisali, że po wejściu będą formatować,
            i dopiero z tego uruchomi instalatora, a potem w instalatorze
            mam wybrać partycję oznaczoną FAT32, ale ona jest NFTS,
            jedynie windows tego nie wie, i żeby nie pozwalać jemu tego zmieniać...

            Jakieś straszne chore numery.
    • Gość: hd zrobię eksperyment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.13, 05:48
      Mam ten XP+SP3 zainstalowany na wirtualnym PC,
      więc sobie go po prostu przekopiuję na dysk fizyczny!

      Potem odpalę tę naprawiarkę instalacji windows, ale z hosta - win 7.
      On powinien znaleźć XP na drugiej partycji, więc chyba doda to do menu startowego
      (przynajmniej tak xp robił, więc tego chyba nie zmienili).

      No i będę miał dwa systemy do wyboru przy starcie i o to mi chodziło.

      Zadziała taka metoda?
      • wariant_b Re: zrobię eksperyment 23.05.13, 09:26
        Gość portalu: hd napisał(a):
        > Zadziała taka metoda?

        Zadziała, jeśli niczego nie pochrzanisz z przypisaniami liter dla partycji dyskowych.
        Dlatego sugerują odwrotną kolejność: XP na pierwszej partycji, Win 7 na drugiej.
        Bootice ustawisz sobie punkt startowy dla Windows XP i czas wyświetlania menu
        z wyborem systemu. U mnie w każdym razie działa to bez problemów.
        • Gość: hd Re: zrobię eksperyment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.13, 20:40
          > Dlatego sugerują odwrotną kolejność: XP na pierwszej partycji, Win 7 na drugiej.

          Teraz już ma 7 na pierwszej - C.
          W zasadzie chyba na drugiej, bo on tam tworzy jakąś ukrytą o rozmiarze 100MB.

          No, ale można poprzestawiać te partycje - w MBR.

          One są ustawiane w kolejności tworzenia,
          ale potem można poprzekładać, poprzesuwać, nawet zmienić rozmiar.

          Np. na starym PC mam XP na dysku D, ale to jest partycja 3,
          bo pierwsza jest pod C, a druga ma literę E, czyli jest trzecia, hehe!
      • Gość: lajosz Re: zrobię eksperyment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.13, 11:34
        Gość portalu: hd napisał(a):
        " Zadziała taka metoda?"

        Powinno działać, ale:

        Nawet jeśli XP wystartuje, to może się zdarzyć, że w trakcie ładowania się systemu otrzymasz przeuroczy BSOD, a to dlatego, że przeciez stery na wirtualnym PC różnią się od sprzętu fizycznego.
        Oczywiście nie musi tak być, ale zdarza się.
        • Gość: hd Re: zrobię eksperyment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.13, 20:48
          > Nawet jeśli XP wystartuje, to może się zdarzyć, że w trakcie ładowania się syst
          > emu otrzymasz przeuroczy BSOD, a to dlatego, że przeciez stery na wirtualnym PC
          > różnią się od sprzętu fizycznego.

          Na wirtualnym nie ma w zasadzie sprzętu -
          nie instalujemy tam sterowników płyty, grafiki, itd.
          więc on cały jedzie praktycznie na sofcie,
          a taka jazda jest przecież zgodna z każdym sprzętem.

          Przynajmniej teoretycznie... sprawdzę to a wtedy zobaczym.
    • ekiwok Jak zainstalować XP mając .iso 24.05.13, 00:40
      Jak się ma .iso można XP zainstalować na wiele sposobów. Bardzo się z tym męczyłem swego czasu, ale ostatecznie znalazłem wiele rozwiązań.

      Na systemach unix-like (linux, BSD, OS X) można użyć programu dd do skopiowania obrazu płyty (albo bezpośrednio obrazu z nośnika) na pendrive bajt po bajcie w efekcie czego pendrive będzie widoczny tak samo jak nośnik (zostanie nadpisany jego MBR, więc będzie widoczny z takimi samymi flagami, rozmiarem itd. jak nośnik).

      To samo można zrobić na Windowsie, ale nie ma domyślnie programu do kopiowania.

      Na linuksie można też użyć programu multisystem, który ma w swoich pakietach każda porządna dystrybucja. Multisystem automatycznie przygotowuje pendriva, później wystarczy przeciągnąć .iso, a program sam przygotuje bootloadera i zgra dane.

      Bardzo wygodnym sposobem (kiedy dysponuje się obrazem .iso) i nie chce się bawić w używanie pendriva jest posłużenie się np. VirtualBoxem. Tworzymy wirtualną maszynę i jako dysk podpinamy cały twardy dysk, na którym chcemy zainstalować winXP i zwyczajnie jako napęd podłączamy plik .iso Instalacja przebiega tu normalnie.

      Tu oczywiście nie trzeba wykręcać dysku (jeśli mamy drugi system albo można np. podłączyć jakąś dystrybucję linuksową na pendrivie, na niej stworzyć wirtualną maszynę, podpiąć dysk i obraz).

      W przypadku kopiowania systemu z jednego dysku na drugi należy pamiętać o dwóch bardzo ważnych rzeczach:

      1) należy użyć programu, który całkowicie sklonuje partycję (danych nie należy kopiować) takiego jak CloneZilla albo Gparted.
      2) należy pamiętać o tym, że Windowsowy bootloader znajduje się na osobnej ukrytej partycji (około 300 MB) tę partycję oczywiście też trzeba skopiować, ale niektóre programy mogą mieć z tym problemy, bo jest ona domyślnie ukryta
      • Gość: hd nic nie działa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.13, 02:29
        Zainstalowałem XP normalnie - z CD,
        działał normalnie, ale potem nie mogłem wejść do 7.

        Potem nawet próbowałem odzyskać bootsektor za pomocą
        tej 'naprawy instalacji' z wersji 7.
        Nie potrafił tego naprawić.

        Znalazł Win 7 na dysku D (C jest ukryty - Win 7 taki sobie tworzy,
        i potem go nie widać... ale z XP go widać), i naprawił, ale teraz XP poszedł w cholerę...
        ale to mnie nie zaskoczyło, bo tak miało być - potem należy go tylko dodać do listy systemów.

        Próbowałem dodać z win 7, wpisując komendy, i mówił OK, ale XP nadal nie pojawiał się.

        Ostatecznie sformatowałem ten tajny C - z innego PC z Win XP,
        potem zainstalowałem Win 7 ale w wersji 32, w miejsce XP i mam teraz dwa,
        bo on znalazł w czasie instalacji wersję 64 i wrzucił do boota.

        Aha! na początku skopiowałem wirtualny XP, no ale co z tego - nie dało rady go dodać do boot, podobnie jak tego 7 już po tradycyjnej instalacji XP.

        Te różne fikuśne programiki można sobie jedynie wsadzać... razem z tymi pendrajwami... do skarpetki.

        • wariant_b Re: nic nie działa 14.06.13, 07:57
          Stosunkowo najprościej jest tak:
          - Na czystym dysku instalujemy Windows XP tworząc dla niego partycję
          odpowiedniej wielkości. Po instalacji XP działa na dysku C:.
          - Instalujemy Windows 7 na wolnym obszarze dysku. Na partycji XP
          zostanie dopisany folder Boot Windows 7. Windows 7 działa na drugiej
          partycji, którą oznacza jako C: bootując się z partycji Windows XP.
          Windows XP nie uruchamia się.
          - Programem bootice poprawiamy BCD dopisując Windows XP.
          Przy starcie pojawia się menu z wyborem systemu i działają oba systemy.
          - Menedżerem dysków zabieramy litery dysków dla partycji drugiego systemu.
          Jeśli dysk jest duży, możemy również stworzyć trzecią partycję na wspólne
          składowisko plików.
          • Gość: hd Re: nic nie działa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.13, 16:10
            > - Instalujemy Windows 7 na wolnym obszarze dysku. Na partycji XP
            > zostanie dopisany folder Boot Windows 7. Windows 7 działa na drugiej
            > partycji, którą oznacza jako C: bootując się z partycji Windows XP.
            > Windows XP nie uruchamia się.

            Chyba tak nie będzie, ponieważ 7 tworzy sobie dodatkową ukrytą partycję,
            na której umieszcza tylko ten boot.

            Zatem jeśli XP będzie siedział już na pierwszej, to nie wiem co on z tym zrobi.
            Pewnie i tak doda ukrytą i poprzestawia kolejność MBR, żeby ona była pierwsza - tylko pierwsza może być bootowalna.

            Zresztą mi nie działało w ogóle dopisanie XP do listy systemów,
            a konkretnie taka komenda:
            bcdedit /create {ntldr} -d “Windows XP”

            co tu znalazłem:
            www.howtogeek.com/howto/32523/how-to-manually-repair-windows-7-boot-loader-problems/
            wykonywał to i mówił że utworzono..., ale tego wpisu XP nigdzie nie było,
            ani w panelu System, ani tej listy wyboru systemów przy starcie komputera.
            • wariant_b Re: nic nie działa 14.06.13, 18:32
              Gość portalu: hd napisał(a):
              > Chyba tak nie będzie, ponieważ 7 tworzy sobie dodatkową ukrytą partycję,
              > na której umieszcza tylko ten boot.

              Będzie - jeśli na dysku jest już aktywna partycja NTFS założona przez XP to Win 7
              nie utworzy własnej partycji bootującej, a wykorzysta partycję aktywną i w pustym
              obszarze utworzy tylko partycję systemową. Zresztą, gdyby utworzył partycję bootującą
              też nie ma nieszczęścia. W istocie problem polega na tym, że nie chcemy mieć
              Windows na partycji D: (bo często zdarza się, że głupieje) ani nie możemy go instalować
              później, bo będziemy musieli odtwarzać bootowanie Windows 7, co jest troszkę
              bardziej skomplikowane.

              Partycja 100 MB tworzona przez Windows 7 nie jest notabene partycją ukrytą
              i nie ma flagi hidden. Nie jest tylko przymapowana litera dysku dla tej partycji,
              więc jej nie widać, a za to ukryte są kartoteki i zbiory na tej partycji, więc
              po przymapowaniu litery pokaże nam się "pusta" partycja.

              > Zresztą mi nie działało w ogóle dopisanie XP do listy systemów,

              Zamiast bawić się narzędziami Windows i użerać się ze składnią bcdedit czy diskpart
              użyj bootice i będzie po problemie. Jak chyba zauważyłeś narzędzia do automatycznej
              naprawy niestartującego systemu w większości przypadków nie skutkują, a hiren
              z bootice i partition wizardem pozwala zobaczyć, co jest grane i naprawić ręcznie.
              • Gość: hd Re: nic nie działa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.13, 06:52
                > W istocie problem polega na tym, że nie chcemy mieć
                > Windows na partycji D: (bo często zdarza się, że głupieje) ani nie możemy go in
                > stalować później, bo będziemy musieli odtwarzać bootowanie Windows 7,
                > co jest troszkę bardziej skomplikowane.

                Ja właśnie miałem już zainstalowany 7 64bit.

                Ale widzę że 7 w wersji 32bit chyba obsługuje wszystko, podobnie jak XP -
                stare programy 16 bitowe i dosowe, więc nie potrzeba mi XP.

                Virtual PC 2007 też tam chodzi - mogę sobie postawić na tym cokolwiek,
                np. stary DOS, i potem zainstalować np. Win 98 z iso.

                W 7 64 wprowadzili nowy Virtual PC - jakiś ograniczony i popsuty.
                • wariant_b Re: nic nie działa 15.06.13, 09:21
                  Ale w drugą stronę patrząc - system 32-bitowy ma ograniczoną pamięć i trudno
                  na nim uruchomić kilka maszyn wirtualnych jednocześnie. A aplikacje DOS
                  można uruchamiać w DOSBoxie, co czasami jest najlepszym rozwiązaniem.
                  • alsor ograniczenie jest tylko w licencji 17.06.13, 16:57
                    > Ale w drugą stronę patrząc - system 32-bitowy ma ograniczoną pamięć i trudno
                    > na nim uruchomić kilka maszyn wirtualnych jednocześnie. A aplikacje DOS
                    > można uruchamiać w DOSBoxie, co czasami jest najlepszym rozwiązaniem.

                    A co to za ograniczenie 2 - 3 GB RAM?

                    Nie ma programów, które potrzebowałby takiej ilości pamięci,
                    a dziesięciu naraz, takich pamięciożernych, raczej nie ma sensu uruchamiać.

                    A gdyby komuś bardzo zależało to w Win 7 można odblokować limit RAM.
                    Ten limit jest sztuczny - MS blokują powyżej 4GB z premedytacją
                    (to nie jest bariera sprzętowa).

                    Wystarczy podmienić w jednym pliku kilka bitów i masz limit, np. 128 GB,
                    zamiast 4GB, które tam figuruje (w wersjach 32 - poczynając od XP sp2).

                    Ten plik to ntkrnl... czyli podstawowy jądra.
                    Są tam pewne problemy z ochroną ale można to przeskoczyć...

                    [img]https://www.geoffchappell.com/notes/windows/license/_images/system8189.png[/img]
                    www.geoffchappell.com/notes/windows/license/memory.htm
                    • wariant_b Re: ograniczenie jest tylko w licencji 17.06.13, 20:28
                      alsor napisał:
                      > A co to za ograniczenie 2 - 3 GB RAM?

                      Po pierwsze dzięki za link do ciekawego artykułu.

                      A teraz do rzeczy.

                      Typowe zastosowania komputera to w tej chwili przeglądanie internetu i multimedia.
                      Jedno i drugie jest potwornie zasobożerne. Wprawdzie pojedynczy proces nie zbliża
                      się nawet do 1GB, ale takich procesów mamy w komputerze uruchomionych
                      kilkadziesiąt jeśli nie więcej. Oczywiście kwestia nawyków, bo można z zasobów
                      komputera korzystać mniej lub bardziej rozrzutnie, niemniej na dzisiaj 2GB pamięci
                      to rozsądne minimum. Przy 4GB pamięci i systemie 32-bitowym pamięci wystarcza
                      do normalnych zastosowań, ale trudno jest już wygospodarować wystarczającą
                      jej ilość dla dwóch wymagających maszyn wirtualnych np. serwera i klienta.

                      > A gdyby komuś bardzo zależało to w Win 7 można odblokować limit RAM.
                      > Ten limit jest sztuczny - MS blokują powyżej 4GB z premedytacją.

                      Oczywiście - tryb rozszerzonej adresacji PAE jest zawodny i niektóre programy
                      nie działają w nim poprawnie. Większość aplikacji w ogóle nie jest testowana w PAE.
                      Tryb był używany w serwerach i to na ograniczonej liczbie kluczowych programów.
                      Obecnie serwery 32-bitowe odchodzą w przeszłość, a niektóre zasobożerne
                      programy nie mają nawet wersji 32-bitowej (lub mają jedynie dla celów testowych).
                      Poza tym limit 4GB adresów dalej obowiązuje dla pojedynczego procesu.
                      Nie utworzymy maszyny wirtualnej większej niż 4GB (a system 32-bitowy
                      nie wykorzysta więcej niż 3.5 GB, bo ma ograniczenia, jak na maszynie fizycznej).

                      Ograniczenie do 4GB wcale nie wynika z "pazerności" MS, który może sprzedawać
                      wersje rozszerzone, ale jest we wspólnym interesie MS i użytkowników.
                      Żeby się system nie wywalał częściej niż musi.

                      > Wystarczy podmienić w jednym pliku kilka bitów i masz limit, np. 128 GB

                      Mam ominiętą kontrolę ilości pamięci. Nie oznacza to wcale, że mój sprzęt
                      może mieć więcej niż 4GB pamięci (bo na takim obecnie instaluje się wersje
                      64-bitowe systemu), ani że może działać z taką pamięcią (bo część starszych
                      maszyn nie może z uwagi na ograniczenia użytych podzespołów).

                      Jest tylko jeden feler w tej sprawie - systemy 64-bitowe są bardziej "żerne",
                      więc mając około 4GB pamięci nie wiadomo na jaką wersję się zdecydować.
                      Niby system 64-bitowy zobaczy tej pamięci więcej, ale de facto będzie jej
                      miał mniej do dyspozycji, nawet jeśli wszystkie aplikacje będą 32-bitowe.
                      Zostaje ewentualnie ten sam argument jak przy 64-bitowym Windows XP
                      czy 2003 Server - żeby unikać tego, co jest gorzej przetestowane i nietypowe,
                      a trzymać się dominującej platformy, a tą dla Windows 7 są 64-bity.
                      • Gość: hd Re: ograniczenie jest tylko w licencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.13, 17:43
                        > Ograniczenie do 4GB wcale nie wynika z "pazerności" MS, który może sprzedawać
                        > wersje rozszerzone, ale jest we wspólnym interesie MS i użytkowników.
                        > Żeby się system nie wywalał częściej niż musi.

                        Nie, to nie ma znaczenia - aplikacje nic nie wiedzą o trybie adresowania fizycznej pamięci.
                        PAE, czy 64 bit - nie ma to żadnego znaczenia dla procesu 32 bit.

                        Jeden proces ma limit 2GB, co można sobie podnieś do 3GB, wpisując coś tam w boot.

                        Proces nie widzi żadnego PEA, tu system ustawia tylko rejestry
                        segmentowe dla danego procesu, a proces adresuje linearnie -
                        tylko offsetami 32 bit czyli do 4GB.

                        > Poza tym limit 4GB adresów dalej obowiązuje dla pojedynczego procesu.
                        > Nie utworzymy maszyny wirtualnej większej niż 4GB (a system 32-bitowy
                        > nie wykorzysta więcej niż 3.5 GB, bo ma ograniczenia, jak na maszynie fizyczne
                        > j).

                        Wątpię żeby nawet win 64 pozwolił zaalokować jednemu procesowi ponad 4GB.
                        Pewnie tam jest ten sam limit co w 32 bitowych...
                        można spróbować to sprawdzić.

                        > Mam ominiętą kontrolę ilości pamięci. Nie oznacza to wcale, że mój sprzęt
                        > może mieć więcej niż 4GB pamięci (bo na takim obecnie instaluje się wersje
                        > 64-bitowe systemu), ani że może działać z taką pamięcią (bo część starszych
                        > maszyn nie może z uwagi na ograniczenia użytych podzespołów).

                        To nie jest kontrola, lecz limit wpisany na beton, czyli licencja.
                        Możesz mieć 1GB, a ten limit będzie nadal 4GB - to nie jest ilość zainstalowanego ramu.
                        Ilość ramu jest sprawdzana potem i jest używane minimum: min(ram_licenca, ram_fizyczny).

                        Gdy tam wpiszesz: licencja > fizyczny, wtedy ta licencja obejmuje cały fizyczny,
                        a wtedy system używa wszystko co jest zainstalowane.

                        > Jest tylko jeden feler w tej sprawie - systemy 64-bitowe są bardziej "żerne",
                        > więc mając około 4GB pamięci nie wiadomo na jaką wersję się zdecydować.

                        Dla 4GB jest chyba najgorzej, bo 32 bitowe wtedy obcinają całą pamięć kary grafiki,
                        i gdy masz 1GB na grafice, wtedy zostanie już tylko 3GB zwyczajnego RAM,
                        ponieważ on wszystko adresuje 32 bitami.

                        Te 4GB to jest limit przestrzeni adresowej, a nie ilości RAM.
                        4GB + 1GB = 5GB
                        ale ten 1GB z karty on będzie adresował od góry, czyli od 3GB do 4GB,
                        a wtedy ten 1GB z RAM jest niedostępny - te adresy wskazują na pamięć grafiki, która może być na karcie.

                        Tak powinno być, ale tam jest jeszcze gorzej!
                        Ja mam tylko 0.5 GB grafiki, i zostaje zaledwie 2.7 GB z całej kości 4GB które tam siedzi w slocie.
                        4-2.7 = 1.3 - tyle zżarł i nie wiadomo na co...
                        Windowsy 32 chyba rezerwują górne 700MB na system, od 3.3 do 4GB,
                        tam ładują się wszystkie systemowe programy i biblioteki dll.

                        0.7 + 0.5 = 1.3 - dlatego mi obcina aż 1.3, zamiast tylko 0.5
                        • wariant_b Re: ograniczenie jest tylko w licencji 19.06.13, 23:00
                          Gość portalu: hd napisał(a):
                          > Nie, to nie ma znaczenia ...

                          Dopóki programy są dobrze napisane. Nawet nie wszystkie aplikacje 32-bitowe
                          pisane pod Windows 98 czy XP są kompatybilne z nowszymi wersjami Windows.
                          Podobna sytuacja była z extenderami pamięci dla DOS, jeśli jeszcze pamiętasz
                          ten system. Tryb PAE nigdy nie był w Windowsach ustawiany domyślnie.
                          Microsoft w zasadzie rezerwował go dla systemów "pod klucz".
                          Wszystkie aplikacje serwerowe przewidywane kiedyś do pracy w PAE są teraz
                          wyłącznie w wersji 64-bit. Wersja 32-bit nie ma supportu i nie może być
                          stosowana w środowisku produkcyjnym. Jeśli kiedyś stosowałeś PAE,
                          powinieneś wiedzieć, że nie dopuszczano instalowania czego popadnie.

                          > Wątpię żeby nawet win 64 pozwolił zaalokować jednemu procesowi ponad 4GB.
                          > Pewnie tam jest ten sam limit co w 32 bitowych... można spróbować to sprawdzić.

                          Oczywiście - na maszynie wirtualnej MS czy innych producentów można na hoście
                          64-bit przydzielić pamięć powyżej 4 GB i system wirtualny będzie tą pamięć widział.


                          > Te 4GB to jest limit przestrzeni adresowej, a nie ilości RAM.

                          Ależ oczywiście - w tej przestrzeni działa i program i wszystkie elementy systemu
                          do których program może się bezpośrednio odwoływać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka