Dodaj do ulubionych

link zeby pobierac filmy z internetu (polskie tez)

IP: 5.3.1R* / 62.6.139.* 27.10.04, 16:00
Hej mam stale lacze i jakos malo z niego korzystam bardzo bym chciala sobie
pobierac filmy z internetu a szczegolnie te polskie ale nie wiem jakie strony
je maja i jak to wszystko dziala jak ktos wie cos na ten temat to prosze
dajcie mi znac. Z gory dziekuje
Obserwuj wątek
    • Gość: Reader Podaje: IP: 212.247.232.* 27.10.04, 16:04
      www.empik.com.pl/
      www.merlin.com.pl/
      i jest jeszcze troche innych?

      Moze zagraniczne?

      www.amazon.co.uk
      • Gość: Beny Re: Podaje: IP: 195.127.197.* 27.10.04, 16:11
        Reader, za duzo musztardy, dowcip Ci sie strasznie wyostrzyl ;).
        • Gość: Reader Mi??? IP: 212.247.232.* 27.10.04, 16:21
          Nie sadzisz, ze najlepszym dowcipem jest: dymiacy komputer ze stalym laczem
          ciagnacy z net'u divx'a "Lock, Stock and Two Smoking Barrels" :-)))
        • prawdziwy.tebe Re: Podaje: 27.10.04, 20:39
          Gość portalu: Beny napisał(a):

          > Reader, za duzo musztardy, dowcip Ci sie strasznie wyostrzyl ;).

          a ja mysle, ze przytepil, odgrzewany 10 raz tylko bigos jest dobry.
      • m.gregor Re: Podaje: 27.10.04, 16:28
        To ja podam serwery ftp (login i pass: admin):
        ftp://localhost:1276
        ftp://127.0.0.1:6773
        Duzo oprogramowania, muzyki, filmow. Co dusza zapragnie. Tylko sciagac
        • prawdziwy.tebe Re: Podaje: 27.10.04, 20:41
          m.gregor napisał:

          > To ja podam serwery ftp (login i pass: admin):
          > ftp://localhost:1276"
          > ftp://127.0.0.1:6773"
          > Duzo oprogramowania, muzyki, filmow. Co dusza zapragnie. Tylko sciagac

          a to, to juz chyba 100 raz odgrzewane...
    • maciej-d Re: link zeby pobierac filmy z internetu (polskie 27.10.04, 16:39
      www.emule-project.net serwer razoback2
      • Gość: ass Re: link zeby pobierac filmy z internetu (polskie IP: *.dip.t-dialin.net 27.10.04, 16:41
        www.szorty.pl
    • user0001 Walcz z przemysłem filmowym!!! 27.10.04, 16:50
      www.mpaa.org celem wysłuchania bredni, jak to reżyseży i aktorzy z gażami
      po kilka milionów zielonych, zbiednieją w wyniku Twoich działań, lub
      www.zaiks.org.pl jeśli nie lubisz czytać po angielsku.

      azureus.sourceforge.net aby zaopatrzyć się w narzędzia, jeśli nie masz
      javy, to konieczna będzie wizyta na java.sun.com

      www.torrent.org.pl na dobry początek :)
      tvtorrents.net jeśli oglądasz seriale :)
      • Gość: arek Re: Walcz z przemysłem filmowym!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 19:05
        User0001 !
        Przyślij mi k...wa szybko kluczyki do twojego samochodu i namiary, gdzie stoi.
        Tylko nie pisz mi bredni, jaki to będziesz biedny, jak ci go zabiorę. Mam to w
        dupie. Wprost piszę na forum, że chcę kogoś okraść i się nie wstydzę.

        PS. Zastanów się, co piszesz...
        • user0001 Re: Walcz z przemysłem filmowym!!! 27.10.04, 19:12
          Będzie z tym mały problem, samochodu nie posiadam, za biedny jestem.
          • Gość: arek Re: Walcz z przemysłem filmowym!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 19:18
            ...to pewnie zazdrościsz tym "krwiopijcom" z branży filmowej i muzycznej?
            Ja też nie smierdzę groszem, ale nie kradnę i nie pomagam w złodziejstwie
            jakimś niedouczonym panienkom, które ledwo umieją włączyć komputer (i
            piszą: "jak ściągnąć film z Orlano Bloomem? On jest taki piękny!")
            • Gość: mk Re: Walcz z przemysłem filmowym!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 19:30
              :DD ale mnie ubawiłes a to porównanie do samochodu to sam wymysliłes??? czy
              powtarzasz te brednie za kimś :DD.
            • kell99 Re: Walcz z przemysłem filmowym!!! 27.10.04, 19:34
              Ale przeciez nikt nie chce krasc! To oczywiste, ze z czasem kupisz sobie dana
              pozycje na dvd (zebys widzial jak wielgasna jest moja wish list na amazon;).
              A co powiesz o serialach, ktore maja wielu fanow, ale zadna tv w polsce nie chce
              ich kupic(np biedne jest zycie fana treka, bo za oceanem mozna obejrzec
              praktycznie kazda serie w tv, to w kraju nad wisla nie ma nic), bo taniej
              wychodza durne sit comy, czy inne dno.
              Od siebie dodam jeszcze klasyczne suprnova.org
              • m.gregor Re: Walcz z przemysłem filmowym!!! 27.10.04, 20:01
                To i ja dodam:
                www.link2u.tk/ <- spis stron z torrentami
                members.chello.nl/p.wiersema/ <- spis stron z torrentami
                demonoid.com <- muzyka, soft, filmy, teledyski
                isohunt.com <- wyszukiwarka torrentow (jedna z najwiekszych)

                Ja korzystam glownie z tych 4
                • elsik do m.gregor (OT) 28.10.04, 19:15
                  chodzi mi o cytat z twoje stopki "coś tam było ...." pamietam że to z jakieś
                  piosenki, możesz przypomnieć tytuł?
                  • elsik Re: do m.gregor (OT) 28.10.04, 19:32
                    cały czas mi chodzi po głowie "czarne słońca" Kulty ale nie jestem pewny
                    • m.gregor Re: do m.gregor (OT) 29.10.04, 00:32
                      Tak. To "Czarne słońca" Kultu. A teraz na dole "Ręce do góry" :-D Jak ktoś był
                      kiedyś na koncercie to wie jaka to zabawa :-D A "Sowieci" na koniec Juwenaliów
                      na dziedzińcu UW? Jak całe towarzystwo marszowym krokiem, śpiewając: "...a ja
                      myślalem ze to śmieci, że to g... z nieba leci...a to SOWIECI! Sowieci!..."
                      idzie miażdżąc plastikowe kubeczki :-D Nie ma nic piekniejszego :-D Poszedłbym
                      na koncert...Ale zoftopiczyłem tego posta :-)
                      • elsik Re: do m.gregor (OT) 29.10.04, 08:48
                        dzięki, jednak poszedłem spać :)
                • Gość: Artur Re: Walcz z przemysłem filmowym!!! IP: *.ss.shawcable.net 29.10.04, 16:48
                  Ktos wytlumaczy co znaczy torrent??????
            • user0001 Użekła mnie twoja historia. 27.10.04, 19:53
              Gdy naruszasz prawa autorskie producent nie ponosi bezpośredniej straty (tak jak
              w przypadku kradzieży). To co MPAA nazywa stratami, to tak naprawdę nie
              osiągniente zyski. MPAA pisze o ogromnych stratach, gdyż liczy wszystkich
              którzy ściągneli film, niezależnie od tego czy obejrzeliby go gdyby nie mieli
              możliwości ściągnięcia. Tak naprawdę "stratę" przynoszą jej jedynie te osoby
              które nie poszły do kina dlatego, że miały możliwość obejrzeć ściągnięty film.

              Teraz moja historia:

              Zanim dwa lata temu zacząłem oglądać filmy z płyt, w kinie bywałem raz na rok,
              albo na 2 lata. Potem zachłysnąłem się możliwościami jakie dawała mi
              technologia, nadrobiłem większość zaległości filmowych, filmy zaczęły mnie
              interesować na tyle, że niektóre wolalę obejrzeć na dużym ekranie, z dźwiękiem
              DolbyDigital. Obecnie chodzę do kina nie żadziej niż raz w miesiącu.

              Pytanie: czy korzystniejsze było by dla MPAA nie poniesienie "strat" (obejrzałem
              grubo ponad 200 filmów z płyt), ale i nie uzyskiwanie teraz zysku.
              Czy też sytuacja w której "poniosła straty" (jakie straty, nie poszedłbym na te
              filmy do kina, ani nie wypożyczył kaset, a kopie robiłem na własny koszt), ale
              obecnie uzyskuje zysk?
              • maciej-d ja też 27.10.04, 23:10
                zemną jest tak samo! wcześniej chodziłem do kina raz na kwartał, teraz chodze
                2-3 razy w miesiącu (+cześć oglądam na pc). Poza tym wiele filmów nie jest
                granych w kinach! pzdr
      • Gość: suseł OT: Ubuntu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 19:29
        Naprawdę wybrałeś Ubuntu? Co szczególnego jest dla Ciebie w tej dystrybucji --
        przyznam, że sama nazwa jest przyciągająca... dobra poczytam trochę...
        • kell99 Re: OT: Ubuntu 27.10.04, 19:36
          Eee, nie lepiej czystego debiana?:) Ubuntu pojawi sie, zablysnie (bo jest modne
          i kazdy musi zainstalowac) i zgasnie (jak progeny;)
          Ah te pociagajace nowosci.
          • Gość: suseł Re: OT: Ubuntu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 19:41
            Warto spróbować... mam ochotę próbować... na razie czytam Ubuntu Philosophy i
            zaczyna mi się podobać sam pomysł, tylko jest jeden problem
            • user0001 Re: OT: Ubuntu 27.10.04, 20:07
              Zawartość:
              XFree 4.3.0 i duużo poprawek z X.Org
              Gnome 2.8 (z naszymi pakietami językowymi)
              FireFox 0.9.1 (jest polonizacja)
              OpenOffice 1.1.2 (też jest polonizacja)

              Trzeba dograć:
              odtwarzacz do filmów, gg jeśli chesz używać (gaim się wieszał na gg).

              automonter do cdromów, przyzwoita detekcja sprzętu

              A co do oryginalnego debiana, to jest niezastąpiony na serwery, ale na desktop
              wolę distro które jest na bieżąco z wersjami oprogramowania (tak wiem, że jest
              wersja unstable która jest bardzo stabilna).

              Ubuntu podoba mi się na desktopie, po prostu działa, nie trzeba nic grzebać,
              tego właśnie wymagam od dystrybucji desktop. Jak chcę się poczuć jak prawdziwy
              admin, to za ścianą mam OpenBSD z chodzącym nonstop torrentem :-) tak więc
              wystarczy krótkie ssh i już jestem przy konsoli mając pod ręką jedynie vi'a ;-)
              • kell99 Re: OT: Ubuntu 27.10.04, 20:16
                Po dopisaniu odpowiednich serwerow mozesz miec to samo na testing tez;)
                Zastanawia mnie bardzo po co komu kolejna nic nie wnoszaca dystrybucja, chyba
                tylko wiekszy chaos bedzie, jak pojawia sie pliki *-ubuntu.deb, ktore beda
                kolidowaly z debianowymi i vice versa (tak jak to ma miejsce w swiecie rpmowym),
                brrrr! Zamiast sie laczyc i dazyc do tak bardzo potrzebnej integracji, powstaje
                kolejne distro, bo pewien biznesman ma jakies chore ambicje (zamiast sypnac kasa
                developerom debiana, eh!)
                • Gość: suseł Re: OT: Ubuntu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 20:23
                  Problemy problemami, ale właśnie ta różnorodność podoba mi się bardzo w świecie
                  Open Source. Źródło jest otwarte dzięki różnicy, a różnica jest możliwa dzięki
                  otwartości źródła.
                  • kell99 Re: OT: Ubuntu 27.10.04, 20:31
                    Nie uwazasz, ze czas by wyszedl jeden standardowy format do instalacji
                    oprogramowania? Tego linuksowi jest bardzo potrzeba by przebil sie na biurkach.
                    Producent karty graficznej, komercyjnego softu, gier nie bedzie sie bawil w 1001
                    wersji dla roznych distro, a instalacja za pomoca skryptu pachnie myszka za
                    bardzo. User chce miec mozliwosc klikniecia na ikonke i zainstalowac to co chce
                    i go nie obchodzi, ze ma rpm dla redhata a on uzywa suse. Tak dlugo jak takie
                    cos sie nie pojawi, tak dlugo nawet dosyc obeznane osoby beda miec diabelskie
                    problemy z instalacja np sterownika nvidii.
                    Otwarte zrodla sa super, racja, ale jezeli system dojrzewa juz, to czas spojrzec
                    w strone luserow i zobaczyc jak to sie robi np pod osX (ktory powinien byc
                    idealem prostoty i przykladem do nasladowania, bynajmniej nie jest to windows,
                    za duzo problemow z instalowaniem, bledami, etc).
                    • Gość: suseł Re: OT: Ubuntu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 21:04
                      W pełni się zgadzam, pod jednym warunkiem, ale uwaga, przechodzimy z problemów
                      informatyczno-technicznych na polityczne
                      • kell99 Re: OT: Ubuntu 27.10.04, 21:06
                        Alez nie prawda! Dalej mozesz korzystac ze zrodel, chodzi o programy/gry czy
                        sterowniki ktorych zrodla nigdy nie zostana opublikowane.
                        • prawdziwy.tebe Re: OT: Ubuntu 27.10.04, 21:36
                          kell99 napisał:

                          > Alez nie prawda! Dalej mozesz korzystac ze zrodel, chodzi o programy/gry czy
                          > sterowniki ktorych zrodla nigdy nie zostana opublikowane.

                          zrozum w koncu, ze jesli zrodla sa otwarte, to kazdy w nich grzebie - bo
                          takie sa natoralne skutki waszej filozofii otwierania kazdego zrodla, jakie
                          tylko istnieje.

                          otwieracie puszke pandory, a potem placz i zgrzytanie zebow, ze 95% rynku
                          nalezy do MS Windows. ano nalezy, skoro jest jednolite i poukladane. nie
                          wspominajac o szeregu innych zalet.

                          roznorodnosc jest dobra tylko wtedy, jesli prowadzi do konkurencji.
                          • kell99 Re: OT: Ubuntu 27.10.04, 21:46
                            teraz wiem, po co trzeba sie logowac wchodzac na forum..
                            *plonk*
                          • Gość: suseł Re: OT: Ubuntu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 22:31
                            Różnorodność jest zawsze dobra (dlatego to zdanie jest wadliwe). O filozofii
                            (jakiejkolwiek) raczej nie porozmawiam z prawdziwym.tebe.
                            • prawdziwy.tebe Re: OT: Ubuntu 27.10.04, 22:48
                              Gość portalu: suseł napisał(a):

                              > Różnorodność jest zawsze dobra (dlatego to zdanie jest wadliwe).

                              zeby okreslic zdanie "wadliwym", najpierw by wypadalo udowodnic, dlaczego
                              roznorodnosc jest zawsze dobra. nie zrobiles tego...

                              i jak tu dyskutowac z linuksiarzem?

                              > O filozofii (jakiejkolwiek) raczej nie porozmawiam z prawdziwym.tebe.

                              bo nie masz, rozumiem, argumentow. tak jak kell. tak jak wszyscy linuksiarze.
                              nie macie, bo zeby miec argumenty, to trzeba myslec, a wy nie macie czym
                              myslec. i to jest wasz glowny problem.

                              najpierw wygadujecie rozne ideologiczne teorie (jak np. wasi austriaccy
                              koledzy), a potem jak sie WYKAZUJE, ze to sa brednie, to obrzucacie dyskutanta
                              blotem.

                              zwrocic uwage kellowi, ze jego teoria (jakoby darmowe serwisy netowe nie
                              wiadomo z czego sie utrzymujace byly bardziej wiarygodne od gazet, ktore sie
                              utrzymuja z klientow) jest absurdalna, to udaje, ze nie widzi.

                              no to niech nie patrzy, ale niech sie pogodzi z tym, ze jest intelektoalnym
                              pierwotniakiem.
                              • Gość: suseł Re: OT: Ubuntu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 01:15
                                > > Różnorodność jest zawsze dobra (dlatego to zdanie jest wadliwe).
                                >
                                > zeby okreslic zdanie "wadliwym", najpierw by wypadalo udowodnic, dlaczego
                                > roznorodnosc jest zawsze dobra. nie zrobiles tego...

                                Zdanie 'różnorodność jest zawsze dobra' jest wadliwe z punktu widzenia
                                dwuargumentowej logiki formalnej, ponieważ wpada w performatywną sprzeczność:
                                wielki kwantyfikator 'zawsze' stoi w jawnej sprzeczności z 'różnorodność jest
                                dobra'. Krótko: albo 'zawsze', albo 'różnorodność'.
                                Dlaczego różnorodność jest dobra? Bo nadaje znaczenie, np. umożliwia
                                komunikację. Podam przykład. Język jest systemem różnic; różnica w stopniu
                                dźwięczności spółgłosek 'p' i 'b' pozwala Ci prawidłowo używać słów 'pały' i
                                'bały'. Ktoś dotknięty wadą wymowy, ma problemy z komunikacją. Brak różnic w
                                języku, to milczenie. Można to potraktować jako metaforę, dla wszystkiego, co
                                dotyczy człowieka, także rynku systemów operacyjnych.

                                > i jak tu dyskutowac z linuksiarzem?
                                >
                                > > O filozofii (jakiejkolwiek) raczej nie porozmawiam z prawdziwym.tebe.
                                >
                                > bo nie masz, rozumiem, argumentow. tak jak kell. tak jak wszyscy linuksiarze.
                                > nie macie, bo zeby miec argumenty, to trzeba myslec, a wy nie macie czym
                                > myslec. i to jest wasz glowny problem.

                                Nie jestem linuksiarzem, całe życie używałem produktów firmy Microsoft, od
                                krótkiego czasu używam również linuksa. Nie podoba mi się ta etykieta, zgodnie z
                                regułami polskiego słowotwórstwa jest lekko obraźliwa już przez swoją
                                gramatyczną postać.
                                Zresztą, jeżeli merytoryczną dyskusję podporządkowujesz pieczętowaniu kogoś
                                totalizującymi pseudonimami, trudno z Tobą rozmawiać.
                                Jeżeli uważasz, że: WSZYSCY ludzie którzy:
                                a) noszą białe buty lub
                                b) lubią kajzerki z dwoma nacięciami lub
                                c) lubią kajzerki z trzema nacięciami lub
                                d) używają linuksa lub
                                d) [wstaw dowolną cechę]
                                są idiotami, to nie sposób dyskutować z Tobą, jesteś zamknięty na jakąkolwiek
                                analityczną refleksję, a właśnie coś takiego prezentujesz, niekoniecznie
                                wyłącznie w tym poście, który jak na Twoje możliwości jest wyjątkowo stonowany.

                                Ok, jeżeli nadal chcesz rozmawiać o filozofii, to może podyskutujemy o Kancie?
                                • prawdziwy.tebe Re: OT: Ubuntu 28.10.04, 20:57
                                  Gość portalu: suseł napisał(a):

                                  > Zdanie 'różnorodność jest zawsze dobra' jest wadliwe z punktu widzenia
                                  > dwuargumentowej logiki formalnej, ponieważ wpada w performatywną sprzeczność:
                                  > wielki kwantyfikator 'zawsze' stoi w jawnej sprzeczności z 'różnorodność jest
                                  > dobra'. Krótko: albo 'zawsze', albo 'różnorodność'.

                                  zaraz, zaraz, ja napisalem, ze 'roznorodnosc jest dobra tylko wtedy, kiedy
                                  prowadzi do konkurencji'. nie napisalem, ze zawsze jest dobra.

                                  a co do wykladu z logiki, to nie przekonales mnie, bo reguly logiki formalnej
                                  oparles sie na terminach, ktore nia maja definicji formalnych. sa zdefiniowane
                                  tylko na potrzeby potocznego jezyka, zatem nie mozna niczego formalnie
                                  wykazywac opierajac sie na ich popularnych (niescislych) definicjach.

                                  > Dlaczego różnorodność jest dobra? Bo nadaje znaczenie, np. umożliwia
                                  > komunikację. Podam przykład. Język jest systemem różnic; różnica w stopniu
                                  > dźwięczności spółgłosek 'p' i 'b' pozwala Ci prawidłowo używać słów 'pały' i
                                  > 'bały'. Ktoś dotknięty wadą wymowy, ma problemy z komunikacją. Brak różnic w
                                  > języku, to milczenie. Można to potraktować jako metaforę, dla wszystkiego, co
                                  > dotyczy człowieka, także rynku systemów operacyjnych.

                                  ha! no jasne, oczywiscie, ze tak, bez roznorodnosci nie ma w ogole przekazu
                                  informacji.

                                  w gruncie rzeczy mi chodzilo o cos troszke innego, a mianowcie o laczenie
                                  roznic. trzymajac sie przykladu jezykowego: bardzo dobrze, ze na swiecie jest
                                  wiele jezykow, ale pisanie czegokolwiek w 5 jezykach naraz powoduje, ze tresc
                                  jest niezrozumiala dla nikogo, i nie ma najmniejszej wartosci, byc moze z
                                  wyjatkiem watpliwej wartosci artystycznej.

                                  > Nie jestem linuksiarzem, całe życie używałem produktów firmy Microsoft, od
                                  > krótkiego czasu używam również linuksa. Nie podoba mi się ta etykieta,
                                  > zgodnie z regułami polskiego słowotwórstwa jest lekko obraźliwa już przez
                                  > swoją gramatyczną postać.

                                  wybacz. jak etykietka powinna brzmiec, aby nie miala pejoratywnego wydzwieku?

                                  > Zresztą, jeżeli merytoryczną dyskusję podporządkowujesz pieczętowaniu kogoś
                                  > totalizującymi pseudonimami, trudno z Tobą rozmawiać.

                                  ja ZAWSZE pieczetowanie uzasadniam. byc moze niekiedy jedynie zbyt uogolniam.

                                  > Jeżeli uważasz, że: WSZYSCY ludzie którzy:
                                  > (...)
                                  > d) używają linuksa lub
                                  > (...)
                                  > są idiotami, to nie sposób dyskutować z Tobą, jesteś zamknięty na jakąkolwiek
                                  > analityczną refleksję, a właśnie coś takiego prezentujesz, niekoniecznie
                                  > wyłącznie w tym poście, który jak na Twoje możliwości jest wyjątkowo
                                  > stonowany.

                                  widzisz, ja juz na tym forum troszke czasu przesiedzialem i moj uogolniajacy
                                  osad bierze sie stad, ze zdecydowana wiekszosc linuksiarzy nie potrafila obalic
                                  moich celnych tez.

                                  przykladem jest wlasnie sprawa ideologicznej indoktrynacji linuksiarzy
                                  austriackich. ja wyakazalem, ze ta ideologia ma wiele cech wspolnych z
                                  bolszewicka. ZADEN z forumowych linuksiarzy nawet nie probowal obalic moich
                                  tez, i nie bylo ANI JEDNEGO, ktory by myslal podobnie jak ja. wniosek? z duza
                                  doza prawdopodobienstwa mozna powiedziec, ze linuksiarzom w ogolnosci blisko
                                  do bolszewizmu.

                                  gdzie widzisz blad w tym rozumowaniu?

                                  > Ok, jeżeli nadal chcesz rozmawiać o filozofii, to może podyskutujemy o
                                  > Kancie?

                                  ja wole rozmawiac o filozoficznych problemach, a nie o osobach.
                                  • gray Re: OT: Ubuntu 28.10.04, 21:22
                                    prawdziwy.tebe napisał:

                                    > w gruncie rzeczy mi chodzilo o cos troszke innego, a mianowcie o laczenie
                                    > roznic. trzymajac sie przykladu jezykowego: bardzo dobrze, ze na swiecie jest
                                    > wiele jezykow, ale pisanie czegokolwiek w 5 jezykach naraz powoduje, ze tresc
                                    > jest niezrozumiala dla nikogo, i nie ma najmniejszej wartosci, byc moze z
                                    > wyjatkiem watpliwej wartosci artystycznej.

                                    jak zwykle perfekcyjna niewiedza - kod windowsa jest napisany w kilkunastu
                                    językach programowania. w ilu jest napisany kernel linuksa?

                                    > wybacz. jak etykietka powinna brzmiec, aby nie miala pejoratywnego wydzwieku?

                                    użytkownik linuksa. nie znasz innego określenia na matkę niż 'stara'?

                                    > ja ZAWSZE pieczetowanie uzasadniam. byc moze niekiedy jedynie zbyt uogolniam.

                                    faktycznie, powinieneś podawać łacińskie nazwy chorób, którymi obdzielasz
                                    wszystkich użytkowników, byłoby mniej ogólnie :P

                                    > widzisz, ja juz na tym forum troszke czasu przesiedzialem i moj uogolniajacy
                                    > osad bierze sie stad, ze zdecydowana wiekszosc linuksiarzy nie potrafila
                                    > obalic moich celnych tez.

                                    co za zadęcie :D
                                    niestety obawiam się, że celnie potrafisz ciskać jedynie epitety :/

                                    > przykladem jest wlasnie sprawa ideologicznej indoktrynacji linuksiarzy
                                    > austriackich. ja wyakazalem, ze ta ideologia ma wiele cech wspolnych z
                                    > bolszewicka. ZADEN z forumowych linuksiarzy nawet nie probowal obalic moich
                                    > tez, i nie bylo ANI JEDNEGO, ktory by myslal podobnie jak ja. wniosek? z duza
                                    > doza prawdopodobienstwa mozna powiedziec, ze linuksiarzom w ogolnosci blisko
                                    > do bolszewizmu.

                                    niczego nie wykazałeś ponieważ opierasz się na mylnych podstawach, które biorą
                                    się z twojej kompletnej ignorancji i nieznajomości tematu od OS i GPL począwszy.
                                    co więcej, zostało ci to wielokrotnie udowodnione ale wydajesz się tym za bardzo
                                    nie przejmować :-)

                                    > ja wole rozmawiac o filozoficznych problemach, a nie o osobach.

                                    w takim wypadku ciekawa byłaby dyskusja nad problemem czy byt określa świadomość
                                    ale niestety nie mogę ujawnić twojego miejsca zamieszkania :-)
                                    • prawdziwy.tebe Re: OT: Ubuntu 29.10.04, 21:13

                                      > jak zwykle perfekcyjna niewiedza - kod windowsa jest napisany w kilkunastu
                                      > językach programowania. w ilu jest napisany kernel linuksa?

                                      no coz, pasuja do ciebie takie prostackie porownania - caly grey. jednak nie
                                      pasuja do rozpatrywanej kwestii. nie mowimy bowiem o konstrukcji elementow
                                      systemu, tylko ich wspoldzialaniu (wazne jednolity interface, kazdy z elementow
                                      jest natomiast napisany w JEDNYM jezyku).

                                      > użytkownik linuksa. nie znasz innego określenia na matkę niż 'stara'?

                                      to, ze ty tak mowisz nie znaczy, ze kazdy. 'uzytkownik linuksa' jest za dlugie,
                                      zbyt zalatuje niefunkcjonalnym 'podgardlem dzieciecym' lub 'zwisem meskim'.

                                      > faktycznie, powinieneś podawać łacińskie nazwy chorób, którymi obdzielasz
                                      > wszystkich użytkowników, byłoby mniej ogólnie :P

                                      pewnie masz racje, ale obawiam sie, ze 'uzytkownicy linuksa' nie znaja laciny,
                                      wiec by nie zrozumieli.

                                      > co za zadęcie :D
                                      > niestety obawiam się, że celnie potrafisz ciskać jedynie epitety :/

                                      jestes jak zwykle w bledzie. co za konsekwencja, podziwiam!

                                      > niczego nie wykazałeś ponieważ opierasz się na mylnych podstawach, które
                                      > biorą się z twojej kompletnej ignorancji i nieznajomości tematu od OS i GPL
                                      > począwszy.

                                      nie musze sie wglabiac w chemiczne wzory jadu, zeby stwierdzic, ze jest
                                      toksyczny. wystarczy popatrzec na 'uzytkownikow linuksa'.

                                      > co więcej, zostało ci to wielokrotnie udowodnione ale wydajesz się tym za
                                      > bardzo nie przejmować :-)

                                      jakis link?

                                      > w takim wypadku ciekawa byłaby dyskusja nad problemem czy byt określa
                                      > świadomość ale niestety nie mogę ujawnić twojego miejsca zamieszkania :-)

                                      ja to moge zrobic. mozesz zaczynac dyskusje. prosimy.
                                      • gray Re: OT: Ubuntu 30.10.04, 09:17
                                        prawdziwy.tebe napisał:

                                        > no coz, pasuja do ciebie takie prostackie porownania - caly grey.

                                        gray.

                                        jak można być tak głupim albo złośliwym, żeby wciąż przekręcać mój nick?

                                        > jednak nie
                                        > pasuja do rozpatrywanej kwestii. nie mowimy bowiem o konstrukcji elementow
                                        > systemu, tylko ich wspoldzialaniu (wazne jednolity interface, kazdy z
                                        > elementow jest natomiast napisany w JEDNYM jezyku).

                                        jest dokładnie tak jak mówisz, linuks napisany jest w jednym języku i jego
                                        elementy bardzo dobrze ze sobą współpracują :-)

                                        > > użytkownik linuksa. nie znasz innego określenia na matkę niż 'stara'?
                                        >
                                        > to, ze ty tak mowisz nie znaczy, ze kazdy. 'uzytkownik linuksa' jest za
                                        > dlugie, zbyt zalatuje niefunkcjonalnym 'podgardlem dzieciecym' lub 'zwisem
                                        > meskim'.

                                        zabawne - mnie 'użytkownik linuksa/windowsa/czegokolwiek' przychodzi z
                                        łatwością, widać złemu tancerzowi prącie w tańcu mrowi :-)

                                        > pewnie masz racje, ale obawiam sie, ze 'uzytkownicy linuksa' nie znaja laciny,
                                        > wiec by nie zrozumieli.

                                        skąd to założenie? śledząc twoją karierę na forum możnaby pomyśleć, że ty znasz
                                        jedynie errare humanum est i trzymasz się tego kurczowo...

                                        > > niczego nie wykazałeś ponieważ opierasz się na mylnych podstawach, które
                                        > > biorą się z twojej kompletnej ignorancji i nieznajomości tematu od OS i G
                                        > > PL począwszy.
                                        >
                                        > nie musze sie wglabiac w chemiczne wzory jadu, zeby stwierdzic, ze jest
                                        > toksyczny. wystarczy popatrzec na 'uzytkownikow linuksa'.

                                        rotfl. zatem profesjonalizm twój i twoich dociekań można o kant dupy rozbić. z
                                        drugiej strony nie wiedziałem, że taki romantyk z ciebie, i że czucie i wiara
                                        silniej mówią do ciebie niż mędrca szkiełko i oko :D

                                        > > co więcej, zostało ci to wielokrotnie udowodnione ale wydajesz się tym za
                                        > > bardzo nie przejmować :-)
                                        >
                                        > jakis link?

                                        na pewno pamiętasz, bolesne porażki się pamięta.

                                        no ale przynajmniej nauczyłeś się 'użytkownika linuksa', na moje oko to spory
                                        postęp. może już niedługo dowiesz się co to jest open source itd... :-)
                                        • prawdziwy.tebe Re: OT: Ubuntu 31.10.04, 00:13

                                          > jak można być tak głupim albo złośliwym, żeby wciąż przekręcać mój nick?

                                          jestes przewrazliwiony. nie badzmy aptekarzami. to raptem jedna literka.
                                          zreszta i tak wiadomo o kogo chodzi.

                                          > jest dokładnie tak jak mówisz, linuks napisany jest w jednym języku i jego
                                          > elementy bardzo dobrze ze sobą współpracują :-)

                                          ale sie uparles na ten przyklad... jak goldberg na tartak... chodzi o to, ze
                                          kell kwili ze macie burdel a jednoczesnie chwali dostepnosc kodow ktora jest
                                          oczywista przyczyna tego burdelu.

                                          > zabawne - mnie 'użytkownik linuksa/windowsa/czegokolwiek' przychodzi z
                                          > łatwością, widać złemu tancerzowi prącie w tańcu mrowi :-)

                                          ty pewnie masz slowotok. natomiast lingwisci dowodza, ze terminy krotkie sa
                                          lepsze od dlugich, nie mowiac o wielowyrazowych.

                                          > skąd to założenie?

                                          stad, ze na rozwiazanie najmniejszego problemu z linuksem trzeba poswiecic
                                          tydzien przekopujac sie przez dzisiatki manow, faqow i grup dyskusyjnych, wiec
                                          na inna aktywnosc brakuje czasu. szczegolnie na studiowanie klasycznych dziel.

                                          > śledząc twoją karierę na forum możnaby pomyśleć, że ty znasz
                                          > jedynie errare humanum est i trzymasz się tego kurczowo...

                                          mylisz sie, trzymam sie tego: extremis malis extrema remedia.

                                          > rotfl. zatem profesjonalizm twój i twoich dociekań można o kant dupy rozbić.

                                          moj profesjonalizm nie ma nic do tego. nie przywyklem do muchy z armaty
                                          strzelac.

                                          > z drugiej strony nie wiedziałem, że taki romantyk z ciebie, i że czucie i
                                          > wiara silniej mówią do ciebie niż mędrca szkiełko i oko :D

                                          dla mnie jest wazny i romantyzm, i szkielko.

                                          > na pewno pamiętasz, bolesne porażki się pamięta.

                                          pewnie bym pamietal, gdyby byly.

                                          > no ale przynajmniej nauczyłeś się 'użytkownika linuksa', na moje oko to spory
                                          > postęp. może już niedługo dowiesz się co to jest open source itd... :-)

                                          nie 'nauczylem'. daje ci czas na zaproponowanie innej, mniej klawiaturozernej
                                          wersji. nie bede strzepil klawiatury na slowne ornamenty.
                                          • gray Re: OT: Ubuntu 31.10.04, 07:49
                                            prawdziwy.tebe napisał:

                                            > jestes przewrazliwiony. nie badzmy aptekarzami. to raptem jedna literka.
                                            > zreszta i tak wiadomo o kogo chodzi.

                                            trzeba było od razu tak postawić sprawę, panie srawdziwy.tebe - faktycznie, co
                                            tam jedna literka.

                                            > ale sie uparles na ten przyklad... jak goldberg na tartak... chodzi o to, ze
                                            > kell kwili ze macie burdel a jednoczesnie chwali dostepnosc kodow ktora jest
                                            > oczywista przyczyna tego burdelu.

                                            i prawda i nieprawda panie prawdziwy.jebe. różnorodność pomysłów na pakiety
                                            instalacyjne, podobnie jak na inne rozwiązania w linuksie, to ogromny plus tego
                                            systemu ale faktem jest, że aby linux mógł pewnym krokiem wejść na desktopy
                                            producenci najpopularniejszych dystrybucji powinni zastanowić się nad
                                            ujednoliceniem systemu bezpiecznej i bezawaryjnej instalacji pakietów. co
                                            więcej, sądzę, że prace nad tym trwają już od jakiegoś czasu.

                                            > ty pewnie masz slowotok. natomiast lingwisci dowodza, ze terminy krotkie sa
                                            > lepsze od dlugich, nie mowiac o wielowyrazowych.

                                            masz rację prawdziwy.rebe i właśnie 'użytkownik czegośtam' jest najkrótszym
                                            terminem pozwalającym na wolne od jakichkolwiek negatywnych czy pozytywnych
                                            zabarwień określenie użytkownika czegośtam.

                                            > > skąd to założenie?
                                            >
                                            > stad, ze na rozwiazanie najmniejszego problemu z linuksem trzeba poswiecic
                                            > tydzien przekopujac sie przez dzisiatki manow, faqow i grup dyskusyjnych, wiec
                                            > na inna aktywnosc brakuje czasu. szczegolnie na studiowanie klasycznych dziel.

                                            bzdura, prałdziwy.tebe. poza tym jak możesz mówić o czymś czego nigdy nie robiłeś?

                                            > > śledząc twoją karierę na forum możnaby pomyśleć, że ty znasz
                                            > > jedynie errare humanum est i trzymasz się tego kurczowo...
                                            >
                                            > mylisz sie, trzymam sie tego: extremis malis extrema remedia.

                                            ciekawe jakbyś piał gdybym też zaczął to stosować...

                                            > moj profesjonalizm nie ma nic do tego. nie przywyklem do muchy z armaty
                                            > strzelac.

                                            uahahah :D i co? myślisz prawdzipy.tebe, że jak udasz wielkiego panicza to
                                            zrobisz się jakiś ważniejszy? jedynie się coraz bardziej ośmieszasz a w tym
                                            wypadku było to nawet niesmaczne.

                                            > > z drugiej strony nie wiedziałem, że taki romantyk z ciebie, i że czucie i
                                            > > wiara silniej mówią do ciebie niż mędrca szkiełko i oko :D
                                            >
                                            > dla mnie jest wazny i romantyzm, i szkielko.

                                            no to załóż to szkiełko i poczytaj trochę bo na razie nie wiadomo czy się śmiać
                                            czy litować nad tobą. informatyka ma taką niemiłą dla niektórych właściwość, że
                                            jest nauką ścisłą i samym czuciem to możesz sobie psiej kupy na dywanie szukać
                                            panie phawdziwy.tebe.

                                            > nie 'nauczylem'. daje ci czas na zaproponowanie innej, mniej klawiaturozernej
                                            > wersji. nie bede strzepil klawiatury na slowne ornamenty.

                                            ależ prawdziwy.tube! kupię ci nową jak zużyjesz. zastrzegam, że nie dotyczy to
                                            uszkodzeń związanych z zalaniem klawiatury śliną ;-)
                                            w ramach oszczędzania klawiszy proponuję poczytać i dowiedzieć się czegoś o tym
                                            o czym piszesz.
                                            • prawdziwy.tebe Re: OT: Ubuntu 31.10.04, 22:54

                                              > trzeba było od razu tak postawić sprawę, panie srawdziwy.tebe - faktycznie,
                                              > co tam jedna literka.

                                              roznica jest taka, ze ja nie obrazalem, ale rozumiem, ze takie karaluchy jak ty
                                              nie dostrzegaja roznicy.

                                              > i prawda i nieprawda panie prawdziwy.jebe. różnorodność pomysłów na pakiety
                                              > instalacyjne, podobnie jak na inne rozwiązania w linuksie, to ogromny plus
                                              > tego systemu ale faktem jest, że aby linux mógł pewnym krokiem wejść na
                                              > desktopy producenci najpopularniejszych dystrybucji powinni zastanowić się
                                              > nad ujednoliceniem systemu bezpiecznej i bezawaryjnej instalacji pakietów. co
                                              > więcej, sądzę, że prace nad tym trwają już od jakiegoś czasu.

                                              ewentualne pomysly sa i tak zasypane tonami smieci, wiec mam racje. tak dlugo,
                                              jak kazdy bedzie grzebal w kodzie, nic sie nie zmieni, bo jedno jest skutkiem
                                              drugiego.

                                              > masz rację prawdziwy.rebe i właśnie 'użytkownik czegośtam' jest najkrótszym
                                              > terminem pozwalającym na wolne od jakichkolwiek negatywnych czy pozytywnych
                                              > zabarwień określenie użytkownika czegośtam.

                                              a coz to znowu za absurdalna teoria? sa setki przykladow, ktore jej przecza,
                                              kretynie (chocby pasazer - uzytkownik komunikacji miejskiej).

                                              powinni cie zamknac w sevre, jako wzorzec debilizmu.

                                              no i chamstwa.

                                              > bzdura, prałdziwy.tebe. poza tym jak możesz mówić o czymś czego nigdy nie
                                              > robiłeś?

                                              wystarczy poczytac forum o linuksie i rady dawane przez linuksiarzy (twoj czas
                                              na podanie lepszego okreslenia minal bezpowrotnie).

                                              > ciekawe jakbyś piał gdybym też zaczął to stosować...

                                              bym sie cieszyl, ze nie jestem sam w udowadnianiu linuksiarzom klamstw,
                                              kretact, hipokryzji itp.

                                              > uahahah :D i co? myślisz prawdzipy.tebe, że jak udasz wielkiego panicza to
                                              > zrobisz się jakiś ważniejszy? jedynie się coraz bardziej ośmieszasz a w tym
                                              > wypadku było to nawet niesmaczne.

                                              a to, to juz kompletny belkot, ktorego nie sposob skomentowac...

                                              > no to załóż to szkiełko i poczytaj trochę bo na razie nie wiadomo czy się
                                              > śmiać czy litować nad tobą. informatyka ma taką niemiłą dla niektórych
                                              > właściwość, że jest nauką ścisłą i samym czuciem to możesz sobie psiej kupy
                                              > na dywanie szukać panie phawdziwy.tebe.

                                              szczesliwie, linuksiarskie scierwo poczulem wystarczajaco wczesnie, wiec mojego
                                              szkielka nie bede musial brudzic. ucze sie na bledach innych, linuksiarska
                                              kupo.

                                              > ależ prawdziwy.tube! kupię ci nową jak zużyjesz. zastrzegam, że nie dotyczy
                                              > to uszkodzeń związanych z zalaniem klawiatury śliną ;-)

                                              klawiatura klawiatura, ale zal moich delikatnycj dloni.

                                              > w ramach oszczędzania klawiszy proponuję poczytać i dowiedzieć się czegoś o
                                              > tym o czym piszesz.

                                              przejrzalem wlasnie forum o linuksie. potwierdzily sie wszystkie moje tezy.
                                              • gray Re: OT: Ubuntu 01.11.04, 09:04
                                                prawdziwy.tebe napisał:

                                                > roznica jest taka, ze ja nie obrazalem, ale rozumiem, ze takie karaluchy jak
                                                > ty nie dostrzegaja roznicy.

                                                nie bądźmy aptekarzami, to tylko jedna literka.

                                                > ewentualne pomysly sa i tak zasypane tonami smieci, wiec mam racje. tak dlugo,
                                                > jak kazdy bedzie grzebal w kodzie, nic sie nie zmieni, bo jedno jest skutkiem
                                                > drugiego.

                                                znowu elementarna niewiedza albo celowe wmawianie nieprawdy. każdy może zgłosić
                                                poprawkę do kernela ale nad jego końcowym wyglądem decyduje określona grupa osób
                                                (pamiętasz swoją wpadkę z cathedral? no właśnie).

                                                > a coz to znowu za absurdalna teoria? sa setki przykladow, ktore jej przecza,
                                                > kretynie

                                                hamuj troche bo zaraz się pożegnamy.

                                                > (chocby pasazer - uzytkownik komunikacji miejskiej).

                                                pasażer to zapożyczenie z francuskiego i nie oznacza użytkownika komunikacji
                                                miejskiej tylko ogólnie osobę podróżującą.

                                                > > bzdura, prałdziwy.tebe. poza tym jak możesz mówić o czymś czego nigdy nie
                                                > > robiłeś?
                                                >
                                                > wystarczy poczytac forum o linuksie i rady dawane przez linuksiarzy

                                                i to wystarczy do poznania systemu operacyjnego? bosz, co za hipokryzja...

                                                > (twoj czas na podanie lepszego okreslenia minal bezpowrotnie).

                                                i megalomania :D

                                                > > ciekawe jakbyś piał gdybym też zaczął to stosować...
                                                >
                                                > bym sie cieszyl, ze nie jestem sam w udowadnianiu linuksiarzom klamstw,
                                                > kretact, hipokryzji itp.

                                                mówiłem raczej o tępieniu twojego chamstwa :-)

                                                > szczesliwie, linuksiarskie scierwo poczulem wystarczajaco wczesnie, wiec
                                                > mojego szkielka nie bede musial brudzic. ucze sie na bledach innych,
                                                > linuksiarska kupo.

                                                niezależnie co byś nie napisał i w jak wymyślne słówka byś to wybrał jesteś
                                                tylko małym zaplutym hipokrytą, który nigdy nie widział linuksa ale go
                                                nienawidzi. smutne.
              • Gość: suseł Re: OT: Ubuntu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 20:19
                dzięki, zamawiam już płytkę:)
      • Gość: Beny cenilem twoje wypowiedzi IP: 195.127.197.* 28.10.04, 11:14
        ale musze przyznac jak na wyznawce open source i czlowieka mniema, ze powaza
        prawo, przemawia przez ciebie zwykla obluda.

        Kradnij sobie co chcesz i dodawaj do tego filozofie jaka chcesz, ale nazywaj to
        prosze po imieniu.
        • user0001 Nazywam po imieniu: Naruszenie Prawa Autorskiego! 28.10.04, 19:04
          Nie nazwę tego kradzieżą, gdyż w wyniku kradzieży właściciel zostaje pozbawiony
          przedmiotu kradzieży. Naruszenie prawa autorskiego nie pasuje do definicji. Nie
          użyję zatem słowa które w sposób jednoznacznie negatywny określa wyżej
          wymienioną czynność.

          Jestem jak to nazwałeś "wyznawcą" Open Source, i neguję istnienie wytworu
          nazywanego "własnością intelektualną". Swoje prawa muszę znać, aby inni którzy
          dalecy są od etyki hakerskiej, nie wykorzystali mojej ignorancji przeciwko
          mnie.

          Wiem jak używać narzędzi ogólnego przeznacznia, które mogą znaleść zastosowanie
          w naruszaniu prawa autorskiego. Uważam, że inni mają prawo tą wiedzę posiąść.
          Ostateczna decyzja, jak tą wiedzę wykorzystają należy tylko do nich.
          • Gość: Beny jaka jest kara za lamanie Prawa autorskiego IP: 195.127.197.* 29.10.04, 10:15
            i czy sie jej poddajesz dobrowolnie?

            Czy oburza cie fakt, ze jakas firma nie szanujac GPL wstawi twoj otwarty kod do
            swojego komercyjnego zamknietego softu. Zapewne tak. Mimo ze nie okradli cie z
            niczego, mam wrazenie ze wystepowalbys przeciw nim co najmniej z pretensjami.

            Sprawa z lamaniem praw autorskich jest bardzo prosta. Jesli wlasciciel plytki
            jakim jest jej producent wyraznie sobie nie zyczy zeby kopiowac jej wartosci, to
            jakiekolwiek sprzeczne z tymi warunkami dzialania jest naruszeniem swietego
            prawa wlasciciela. Czy nazwe to kolokwialnie kradzieza czy wystapieniem przeciw
            paragrafowi 23/1 punkt B prawa autorskiego, nie ma znaczenia. Jesli
            usprawiedliwiasz takie lamanie prawa, to musisz usprawiedliwic rowniez kazde
            inne, bowiem twoim tlumaczeniem mozna by latwo usprawiedliwic lapowke, ktora
            nikogo niczego nie pozbawia. I tak poslugujac sie madroscia narodu od rzemyczka
            do koziczka, kreci sie w PL samousprawiedliwiajacy sie proceder nagminnego
            lamania prawa.
            • user0001 Re: jaka jest kara za lamanie Prawa autorskiego 29.10.04, 21:18
              Poddać się doborowolnie karze? zrezygnować z okazji do narobienia szumu? mowy
              nie ma, ja chcę mieć swój (lub o mnie) artykuł na pierwszej stronie slashdota.
              Poza tym, to musieli by w sposób zgodny z prawem zebrać materiał dowodowy
              przeciwko mnie, a to nie musi być wcale takie proste.

              IIRC, za używanie nie licencjonowanego programu w celach komercyjnych grozi
              grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności o 3mcy do lat 5.

              Odpowiedzialności za inne materiałych chronione prawem autorskim nie pamiętam
              (właśnie skończyłem wymianę dysku po padzie, a KK i innych ustaw nie miałem na
              backupie).

              Co do GPL, to oburzam się gdy ktoś włącza objęty nią kod do zamkniętej aplikacji
              (i nawet nie próbuje tego ukryć), ale nie nazywam tego kradzieżą.

              Daruj sobie retorykę, prawo autorskie nie jest takie święte (pokaż mi księgę z
              której wywodzi się kanony świętości, a która zabrania kopiowania (lub
              powtarzania) nauki.

              A co do nazw, to tak samo nie ma znaczenia czy ludzie usłyszą:
              "Żołnierze koalicji przeprowadzili akcję przeciwko terrorystom (nazwa
              organizacji), w trakcie operacji 5 przypadkowych cywilów postrzelono ze skutkiem
              śmiertelnym."
              czy też:
              "Amerykanie z zimną krwią rozstrzelali 5 gości weselny w irackiej wiosce" ??
              Terminologia ma znacznie, użyte słownictwo służy zbudowaniu opini społeczeństwa.
              • Gość: Beny nic nie zrozumiales IP: 195.127.197.* 01.11.04, 10:39
                Ty sie bawisz slowem, a za tym stoja pryncypia postepowania. Twoja postawa to
                taka proba bycia tylko troche w ciazy.
        • Gość: dfg Re: cenilem twoje wypowiedzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 19:21
          User! Doceniam Twoją intelektualną ekwilibrystykę, ale nie masz racji.
          A jak nazwiesz np. pracodawcę, który nie płaci pracowinikom? Dla mnie to
          złodziej. A wg. Twojej definicji nie, bo przecież nic swoim ludziom nie
          zabiera!
          Kradzież to również POZBAWIENIE MOŻLIWOŚCI CZERPANIA KORZYŚCI Z OWOCÓW SWOJEJ
          PRACY.
          • user0001 Re: cenilem twoje wypowiedzi 28.10.04, 19:54
            Zaleganie z wypłatą wynagrodzenia nie jest kradzieżą. Jest przestępstwem, ale
            nie jest kradzieżą. Usiłujesz każde przestępsto związane z finansami nazwać
            kradzieżą, to tak jakby każde przestępsto związane z seksualnością nazywać
            gwałtem.

            Pozbawienie możliwości czerpania korzyści?? Jeśli ktoś miał zamiar iść do kina,
            lub kupić płytę i zrezygnował dlatego, że mógł ściągnąć materiał z sieci, to
            artysta został pozbawiony dochodu. W przeciwnym wypadku: buahaha.
            • Gość: Robert Re: cenilem twoje wypowiedzi IP: *.ss.shawcable.net 29.10.04, 16:54
              Kiedys staralem sie o prace w pewnej nawet dosc duzej firmie. Przedstawilem probke swojej pracy. Niby mieli mnie przyjac, ale sprawa sie odwlekala i w koncu mnie nie przyjeli.
              Wyobrazcie sobie moje zdumienie, kiedy kiedys jakies 3 lata pozniej bylem na prezentacji kogos z tej firmy i patrze a ona uzywa moich wzorow przezroczy. Zrobili sobie z nich tzw firmowki.
              Troche mnie szlag trafil, ze ktos mnie tak wycyckal - uzyli moich wzorow a tylko dodali swoje logo.
              Nie mialbym nic przeciwko, gdyby to zrobil ktos prywatnie np naukowiec prezentujacy swoje dane na zjezdzie. Ale duza firma???
              Szkoda im bylo pieniedzy na wlasny projekt wiec ukradli moj.
              I co ja mam teraz zrobic? Do sadu isc? Przeciez nie mialem patentu na swoj ba wyglad slidow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka