Dodaj do ulubionych

mam taki maly a moze duzy problem.

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.06.02, 14:31
Mam 1000zl i prosbe do was czy za te pieniadze mozna zlozyc jaliegos kompa.
Potrzebny jest mi do grzebania w internecie( tania siec osiedlowa),i pisania.
Czy mozna za tak male pieniadze zbudowac cos takiego .
pomozcie bo wiecie jakia kase chca w sklepach.
z gory dzieki
Obserwuj wątek
    • stratoos Re: mam taki maly a moze duzy problem. 02.06.02, 15:54
      jesli ma byc to komp nowy i z monitorem to moze byc maly problem, napisz cos
      wiecej
      • Gość: zyta Re: mam taki maly a moze duzy problem. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.06.02, 19:22
        Bez monitora, ale tylko do pracy tzn internet i pisanie w word. Mpze byc tez
        jakis sprzet uzywany.
        dzieki za reakcje.
        • Gość: Scan Re: mam taki maly a moze duzy problem. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.06.02, 19:35
          Mam dla Ciebie coś czego szukasz za 300-400PLN. Nic specjalnego, ale do Inetu i
          Worda wystarczy.
    • stratoos Re: mam taki maly a moze duzy problem. 02.06.02, 21:55
      Mysle, ze w Twoim przypadku odpowiedni bedzie uzywany komp. Zajrzyj na allegro.
      Zestaw z jakims celeronem i dyskiem kilku (kilkunasto) gigowym mozna juz kupic
      za kilkaset zlotych.
    • Gość: zyta Re: mam taki maly a moze duzy problem. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.06.02, 22:31
      Problem polega na tym ze nie wiem co taki komp powinien zawierac(jaka plyte
      procesor i ile pamieci , karta graficzna i co tam jeszcze zawiera.) :
      1 w miare szybko szukac w necie
      2 mam troche pisania
      Do gier nie jest mi potrzebny. Jak byscie mogli odpowiedziec na te pytania to
      bylam by wdzieczna. dzisiaj mam mozliwosc korzystania z kompa u kuzynki.
      • stratoos Re: mam taki maly a moze duzy problem. 03.06.02, 01:56
        Nie znam cen uzywanego sprzetu komputerowego ale sadze, ze spokojnie zmiescisz
        sie w cenie 1000zl w ponizszej konfiguracji:

        - procesor Celeron (366-500MHz)
        - 128MB RAM
        - k. graficzna S3 lub jakas Riva Vanta (to sa proste i tanie karty i do 3D
        praktycznie sie nie nadaja ale za to bardzo dobrze wspomagaja grafike 2D)
        - k. sieciowa (nowa, prosta karta sieciowa kosztuje ok. 45 zl) jesli Twoja siec
        oparta jest o Ethernet
        - HDD im wiekszy tym lepszy :) (mozna sie spodziewac w takim zestawie 6-10GB)
        - k. muzyczna, praktycznie jakakolwiek dzialajaca, w sumie wydatek niewielki a
        zawsze sie przyda chocby do posluchania mp3 w czasie pisania w Wordzie,

        Nie pisze tu o plycie glownej bo najlepsza bedzie taka, na ktorej Twoj caly
        nowy komputer bedzie po prostu dzialal bez problemu... Abit, PCchips, Clayton,
        Shuttle... to popularne plyty pod celerona. Reszta jak CD rom, flop, klawiatura
        i myszka to kwestia gustu.

        Aha.. jeszcze jedno, fajnie by bylo aby plyta byla w standardzie zasilania ATX,
        czyli np. sama wylaczy sie przy zamykaniu windowsa,

        powodzenia, s.
        • makryba Re: mam taki maly a moze duzy problem. 03.06.02, 10:35
          oczywiście zapomnieliśćie dodać że za 1000PLN nie kupi się ani Windowsa, ani
          Worda. Nie lepiej po prostu wejśc do sklepu i ukraść od razu całość??
          • stratoos Re: mam taki maly a moze duzy problem. 03.06.02, 12:40
            oczywiscie kazdego studenta stac na kupno Windowsa, Offica, StatGrapha,
            PSpice'a, Matlaba, AutoCAD'a i temu podobnych programow. Bo jak narazie wszyscy
            wymagaja prac zaliczeniowych wlasnie w tych programach a laboratoria sa
            przewaznie niedostepne poza zajeciami.

            Oczywiscie mozna uzywac darmowego oprogramowania, Linux (przeciez kazdy to
            potrafi), OpenOffice'a lub StarOffice'a ale gdy dochodzimy do specjalizowanych
            programow typu PSpice lub Matlab, Mathematica to zaczynaja sie niestety schody.
            Tylko nieliczne z tych programow wystepuja w wersji demo lub dla studenta
            (zreszta nawet wtedy ceny sa niczym z kosmosu).

            Z drugiej jednak strony do internetu i pisania tekstu Linux bylby bardzo dobry,
            jednak nie kazdy potrafi go bezproblemowo skonfigurowac.... bledne kolko,

            stratoos
            • makryba Re: mam taki maly a moze duzy problem. [offtopic] 04.06.02, 09:42
              stratoos napisał(a):

              > oczywiscie kazdego studenta stac na kupno Windowsa, Offica, StatGrapha,
              > PSpice'a, Matlaba, AutoCAD'a i temu podobnych programow.

              to zastanów się czy potrzeba Ci akurat tych programów - a jeżeli
              wykładowcy "zmuszają" coś do pracy w określonym sofcie to chyba powinieneś coś z
              tym zrobić. dla siebie przedewszsytkim.
              nakłanianie studentów do pracy na określonym sofcie (szczególnie komercyjnym)
              wykształaca nawyki, i jest wielce prawdopodobnie ze prędzej czy później kupisz
              włąśnie ten sof na którym się uczyłeś. a nie ma programów niezastąpionych.
              >
              > Oczywiscie mozna uzywac darmowego oprogramowania, Linux (przeciez kazdy to
              > potrafi),
              tak każdy to potrafi - to tylko kwestia zmiany przyzwyczajeń. tak samo jak
              przesiadka na maca, czy z fiata na renault...
              > Tylko nieliczne z tych programow wystepuja w wersji demo lub dla studenta
              np MS Office za 499 PLN
              na całym świecie programy specjalistyczne można kupić w wersjach edu i są
              naprawdę po przystępnej cenie (np. cały pakiet Microstation za 100 funtów w GB)
              jednak w polsce nikomu się to nie opłaca - bo ludzie i tak kradną soft, nawet do
              pracy zawodowej.
              > Z drugiej jednak strony do internetu i pisania tekstu Linux bylby bardzo dobry,
              nie tylko linux - nawet dla windows jest cała masa darmowego oprogramowania -
              wspomniany przez Ciebie OpenOffice.org, czy znakomity AbiWord - który w
              zupełności wystarcza do domowego użytku.
              >
              > jednak nie kazdy potrafi go bezproblemowo skonfigurowac.... bledne kolko,
              a próbowałeś???
              >
              > stratoos

              • stratoos Re: mam taki maly a moze duzy problem. [offtopic] 04.06.02, 11:47
                > to zastanów się czy potrzeba Ci akurat tych programów - a jeżeli
                > wykładowcy "zmuszają" coś do pracy w określonym sofcie to chyba powinieneś coś
                > z tym zrobić. dla siebie przedewszsytkim.
                > nakłanianie studentów do pracy na określonym sofcie (szczególnie komercyjnym)
                > wykształaca nawyki, i jest wielce prawdopodobnie ze prędzej czy później kupisz
                > włąśnie ten sof na którym się uczyłeś. a nie ma programów niezastąpionych.

                Masz tu czesciowo racje... jednak nasze polskie uczelnie maja takie do tego
                podejscie i nic tu sie narazie nie zmieni skoro sami wykladowcy czasto korzystaja
                z pirackich programow. Nawet te zainstalowane na niektorych uczelniach w
                niektorych laboratoriach oprogramowanie jest nadal bez licencji badz tez z
                licencja jednostanowiskowa. Po prostu nadal sa zbyt drogie. Sprobuj kupic wersje
                edukacyjna pakietu Matlab z toolboxami do RT z licencja na kilka stanowisk.
                Ostatnio uslyszalem wersje, ze lepiej jest za te pieniadze kupic nowe komputery i
                wymienic stare, ktore sie juz wlekly nawet pod Excelem. Na zachodzie jest
                zupelnie inne podejscie do legalnosci oprogramowania.... podobnie jak do zarobkow.

                > tak każdy to potrafi - to tylko kwestia zmiany przyzwyczajeń. tak samo jak
                > przesiadka na maca, czy z fiata na renault...

                Obawiam sie, ze nie kazdy bezproblemowo bedzie obslugiwal linux'a. I nie chodzi
                mi tu juz o instalacje, ktora jest ostatnio uproszczona niczym w windows ale o
                sama konfiguracje czasem wydawalo by sie prosty rzeczy. Kiedys dostalem jakas k.
                graficzna na ktorej w zaden sposob nie chcialy wystartowac X. Meczylem sie blisko
                tydzien.

                > nie tylko linux - nawet dla windows jest cała masa darmowego oprogramowania -
                > wspomniany przez Ciebie OpenOffice.org, czy znakomity AbiWord - który w
                > zupełności wystarcza do domowego użytku.

                jak najbardziej sie zgadzam, sam dosc dlugo uzywales StarOffice'a dla Windowsa.

                > > jednak nie kazdy potrafi go bezproblemowo skonfigurowac.... bledne kolko,
                > a próbowałeś???

                probowalem i zainstalowalem wiele roznych dystrubucji. Najwiecej problemow mialem
                z Debianem ale ostatecznie tez dzialal. Aktualnie bawie sie jednodyskietkowa
                dystrybucja Freesco (router) i tez mi sie podoba.

                pozdrawiam, stratoos

                ps. nie przeksztalcajmy tej dyskusji w wojne windows-linux, zarowno jeden jak i
                drugi ma zalety i wady.... ;)
                • makryba Re: mam taki maly a moze duzy problem. [offtopic] 04.06.02, 12:43
                  > ps. nie przeksztalcajmy tej dyskusji w wojne windows-linux, zarowno jeden jak i
                  >
                  > drugi ma zalety i wady.... ;)
                  absolutnie nie to miałem na celu. chodzi mi tylko o konsekwencje bo męczą mnie
                  posty w stylu "muszę zainstalować W2K pro... skąd mogę to sciągnąć??"
                  większości ludzi w domu nie potrzeba Excela, Accesa bo są to programy o
                  gigantycznych mozliwośćiach i ich wykozystanie żadko sięga 50%. Ale są
                  instalowane "bo to standard".
                  Tak samo w szkole i na tak zwanych "kursach" uczy się obsługi Worda (a nie edycji
                  tekstu) Excela (a nie posługiwania się arkuszem kalkulacyjnym)

                  nie zgodzę się z Tobą tylko co do jednego.
                  Linux JEST naprawdę prosty w obsłudze. Pamiętam u mnie na uczelni była pracownia
                  z komputerami "dual boot" na początku wszyscy boczyli się na Linuxa, bo to
                  brzydnie, nie ma "mIrca" "Explorera"... a potem jak się okazało że nie krzaczy
                  się to jak windowsy non-stop rozkonfigurowywane przed nieodpowiedzialnych współ
                  uzytkownków nawet wydziałowe blondynki ircowały pod BitchX'em.
                  Tak samo ja w domu - miałem komputer dual-boot i zacząłem uzywać Linuxa bo w domu
                  nie miałem powodu by uzywac "nie-do-końca-legalnego" windowsa.
                  W pracy mam windę i nie ja za nią płacę - mam idealne porównanie łatwości obługi.

                  pozdrawiam
          • Gość: wojtek Re: mam taki maly a moze duzy problem. IP: *.pradnik-czerwony.sdi.tpnet.pl 03.06.02, 20:40
            makryba napisał(a):

            > oczywiście zapomnieliśćie dodać że za 1000PLN nie kupi się ani Windowsa, ani
            > Worda. Nie lepiej po prostu wejśc do sklepu i ukraść od razu całość??


            Czyli najlepiej się powiesić bo kasy starczy tylko na sprzęt?
            Nie ,to nie jest kradzież,nawet zabicie człowieka w obronie własnej nie jest
            karane.
            Sam sobie kup tego windowsa i worda ,Polska to nie jest bogaty kraj żeby każdego
            było stać na finansowanie imperium The Billa
        • Gość: zyta Re: mam taki maly a moze duzy problem. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.06.02, 23:26
          Halo prosze panstwa,wy sie klocicie a dla mie jest to naprawde bardzo wazna
          sprawa.
          Myslalam ze na tym forum moge liczyc na wiecej tak waznych dla mie informacji.A
          odezwal sie wlasciwie tak na powaznie tylko stratoos. I jeden kolega ale z
          Warszawy co jest dlamnie stanowczo za daleko. Czy taki zestaw jak opisal
          stratoos moge w przyszlosci np; rozbudowac.
          odpiszcie HELP
          • stratoos Re: mam taki maly a moze duzy problem. 04.06.02, 02:04
            Jesli chodzi o rozbudowe takiego zestawu to moze byc ciezko. Oczywiscie mozna
            wymienic procesor ale na maksymalnie ok. 800MHz i dolozyc RAM'u. I na tym
            niestety koncza sie mozliwosci (sensowne) rozbudowy.

            Inny pomysl to kupno kompa opartego na jednym z pierwszych procesorow Duron,
            czyli 600-650MHz. Niestety nie znam cen ale sadze, ze zestaw plyta gl, procesor
            i pamiec nie powinien byc zbyt drogi. Reszta praktycznie pozostaje taka sama
            jak wczesniej z wyjatkiem karty muzycznej, ktora w przypadku Duronow jest
            prawie zawsze zintegrowana na plycie glownej. Aha... jeszcze pamiec powinna byc
            133MHz a nie 100MHz jak mozna trafic z zestawami Celeron.

            Roznica w wydajnosci pomiedzy Celeronem np. 500MHz a Duronem 600MHz jest dosc
            duza i warto zainwestowac kilka zlotych wiecej na korzyc Durona,

            powodzenia, stratoos

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka