Dodaj do ulubionych

mam takie malutkie pytanie

IP: *.opole.dialup.inetia.pl 21.09.01, 15:03
gosciu w sklepie z komputerami ambitnie stara sie mi sprzedac win me(orginalny za 470zl) , podaje argument ze na piracie moga byc bledy powstale przy przegrywaniu i pozniej caly system zle chodzi(z tego co szlysze to orginalny tez zle chodzi) , czy jest w tym jakas prawda?
Obserwuj wątek
    • macias Re: mam takie malutkie pytanie 21.09.01, 15:12
      Pomijajac wszelkie kwestie techniczne - piraty
      rzeczywiscie czesto przegrywane "na kolanie",
      moze im czegos brakowac - szczegolnie biorac
      pod uwage nieudolnie lamane zabezpieczenia...

      Ale pomijajac - nie razi Cie, ze kupujac pirata
      zwyczajnie kradniesz, czyli jestes zlodziejem?
      • Gość: dryll Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.opole.dialup.inetia.pl 21.09.01, 16:04
        qrwa moze i mam jakies wyrzuty sumienia ale ta cena jest po prostu nieludzka dla mojej kieszeni , gry np. kupoje orginalne , ale taka gra kosztuje 150zl i jest to kilka plytek a nawet jak jest jedna to jednak 150zl to nie 470 , szczegolnie jak sie zarabia 900zl
        • Gość: macias Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 21.09.01, 19:31
          Sluchaj, rozwiazanie jest proste - nie odpowiada Ci cena proponowana przez
          producenta - nie kupujesz. Dlaczego przywlaszczasz sobie prawo do decydowania,
          jaka cena jest odpowiednia za produkt, do ktorego nie dolozyles palca?

          Jest wiele (nawet darmowych) alternatyw.
          • Gość: dryll Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.opole.dialup.inetia.pl 21.09.01, 20:27
            Jest jeszcze jedno rozwiazanie kupoje pirata i zyje z wyrzutami sumienia, Sadze ze jakos to zniose.
            • Gość: macias Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 21.09.01, 21:06
              Jesli jedyny problem zauwazasz w swoich wyrzutach sumienia...

              Szczerze zycze Ci, zeby ktos kiedys pomyslal tak samo, gdy zarzadasz
              wynagrodzenia za swoje dzielo (prace). Zycze Ci, zeby Cie okradl i zyl
              z wyrzutami sumienia. I wszyscy beda szczesliwi.

              Peace :)
            • Gość: Mirko Re: mam takie malutkie pytanie IP: 65.206.44.* 21.09.01, 21:09
              Twoj przyklad pokazuje, jak kosztowna (i wykanczajaca psychicznie - stad ta
              dyskusja!) moze byc prosta, zwykla i piekna ludzka uczciwosc. Uczciwosc
              czlowieka wobec NAJBOGATSZEJ na Swiecie korporacji gdzies w odleglym kraju za
              morzami, za lasami ale takze, przede wszystkim - wobec siebie.

              Jest to mniej wiecej tak:
              Jest upal jak cholera. W pociagu ktos Ci swisnal portfel, wiec juz samo to Cie
              wykancza, pomijajac pogode. Do domu bedziesz musial maszerowac z tego miejsca
              ze 3 godziny przez pola.
              Na parkingu przed dworcem stoi sobie czerwoniutka i lsniaca jak bohaterski
              strazacki woz bojowy ciezarowka z 5-metrowym napisem: "Coca-Cola".
              Na OTWARTEJ pace skrzynki a w nich - doslownie w zasiegu reki OSZRONIONE
              chlodem TYSIACE butelek z napojami. Kapie z nich ta oszroniona wilgoc.
              Wokol - zywej duszy, nawet jakbys chcial spytac, poprosic - nie ma kogo.
              Przyplatala sie tylko skads jakas psina, ktora podstawila wywalony jezor pod
              kapiaca chlodna wilgoc. Nawet muchy nie brzecza.
              Czekasz az ktos przyjdzie - nikt nie przychodzi.
              MASZ 10 groszy i tyle moglbys zostawic w widocznym miejscu w zamian ZA JEDNA
              butelke picia.

              Co robisz?

              P.S. BADZ PEWNY, ZE CI KTORZY ZARABIAJA NIE 900 A 90 TYS.ZL NIE MRUGNELIBY
              NAWET OKIEM NAD DECYZJA, SIEGAJAC JAK PO SWOJE.
              (Jak sie zarabia 90 tys. to wszystko wydaje sie PRAKTYCZNIE Twoje, czyz nie?)
        • Gość: niepirat Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 30.09.01, 23:11
          To nie jest problem wysokiej ceny, tylko twoich niskich zarobków. Znajdź sobie
          dodatkową pracę. Ja nie kupuję piratów, bo mnie na nie nie stać. Nie mam czasu,
          by ciągle w nich grzebać, a straty z powodu utraty danych są o wiele większe
          niż wydatek na oryginalny program.
      • Gość: Jarek Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.chello.pl 27.10.01, 23:54
        macias napisał(a):

        > Pomijajac wszelkie kwestie techniczne - piraty
        > rzeczywiscie czesto przegrywane "na kolanie",
        > moze im czegos brakowac - szczegolnie biorac
        > pod uwage nieudolnie lamane zabezpieczenia...
        >
        > Ale pomijajac - nie razi Cie, ze kupujac pirata
        > zwyczajnie kradniesz, czyli jestes zlodziejem

        Prawdę powiedziawszy, to dla windowsa nie ma alternatywy, bo dla innych systemów
        operacyjnych nie ma aż tylu programów. Microsoft to monopolista, sztucznie
        zawyżający cenę swoich produktów. W USA firma ta ma spore nieprzyjemności. Tak
        więc argumenty, że zwyczajnie kradniemy program nie są aż takie mocne. A zresztą
        windows swoją dominującą pozycję w Polsce zawdzięcza tylko piratom.Gdyby za ten
        system operacyjny każdy musiał rzeczywiście zapłacić, w raczej biednym kraju
        jakim jest Polska tylko nieliczni by go posiadali.

        • otsoa Re: mam takie malutkie pytanie 29.10.01, 17:56
          Gość portalu: Jarek napisał(a):

          > Prawdę powiedziawszy, to dla windowsa nie ma alternatywy, bo dla innych systemó
          > w
          > operacyjnych nie ma aż tylu programów.

          To oczywiście nieprawda. Prawda jest taka, że dla innych systemów nie ma aż tylu
          tak ZNANYCH programów. Mój znajomy ma Word-a, mój sąsiad też, itp. więc chyba nie
          ma innych programów ...

          > Microsoft to monopolista, sztucznie
          > zawyżający cenę swoich produktów. W USA firma ta ma spore nieprzyjemności. Tak
          > więc argumenty, że zwyczajnie kradniemy program nie są aż takie mocne.
          Kradziż jest kradzieżą, nieważne jak bodaty jest ten, którego okradamy, czyż nie?

          > A zresztą
          > windows swoją dominującą pozycję w Polsce zawdzięcza tylko piratom.Gdyby za ten
          >
          > system operacyjny każdy musiał rzeczywiście zapłacić, w raczej biednym kraju
          > jakim jest Polska tylko nieliczni by go posiadali.
          >

          I niby co ma z tego wynikać?

          Pozdrawiam, otsoa
    • Gość: Mirko Malutka odpowiedz. IP: 65.206.44.* 21.09.01, 15:19
      Fajne pytanie. Cieszy, ze sa jeszcze w Polsce ludzie, ktorzy maja takie
      watpliwosci.
      Bledy faktycznie moga powstac. Jest na to jednak powiedzmy kilka (1?, 3?)
      procent szansy - glownie z powodu brakow standardow w kontroli jakosci piratow.
      (Jeden zadba inny nie).
      Dochodzi czynnik moralny, ktory w warunkach polskich ma jeszcze inny wymiar niz
      n.p. amerykanskich czy niemieckich: mowie o tym, ze ponad 400 zl to za jedno
      cienkie CD z "Win Me" - (relatywnie) STRASZNIE drogo.
      Realnie (moja rada): do firmy, gdzie masz koszty, kwity, podatki itd, kup
      legalny "upgrade W.2000", a do domu? XP z zaufanego miejsca.

      Jesli jednak chcesz w 100% i legalnie i tanio - pozostaje tylko Linux, ale to
      juz calkiem nowy temat.
    • Gość: Torbram Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 21.09.01, 22:12
      Dryl,nie bardzo rozumie dlaczego masz placic za cos co bez problemu sciagniesz
      z internetu?Kac moralny taki sam .
      • Gość: Torbram Re: mam takie malutkie pytanie cd. IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 21.09.01, 22:42
        Po warunkiem ze uzywasz wersji angielskiej.
    • Gość: Capone Re: mam takie malutkie pytanie IP: 212.160.238.* 21.09.01, 22:12
      Nie do końca macie tutaj racje. Jeżeli w USA Windows 98SE kosztuje 98$ a lekko
      można zarobić 2000$ (mam na myśli obywatela USA i fachowca) , to taki jegomość
      za miesięczną pensje kupi sobie PONAD 20 SZTUK tego programu.
      Przeliczając zarobki pytającego (900 zł.) to w Polsce kupi sobie zaledwie 2
      sztuki !!!
      -----------------------------------
      Panowie szlachcice !!! o moralności można mówić, jeżeli obie strony są moralne
      i uczciwe. U nas ceny programów są wprost bandyckie ! A moralność ledwie
      dotyka drugiej strony, czyli nas. Strona sprzedająca, wszystko jedno kto to
      jest - ZDZIERA Z NAS SKÓRĘ. I co tu mówić o moralności i uczciwości.
      20 programów WIN98 "po przeliczeniu" amerykańskich wartości to ok. 6-7 tys.
      złotych polskich, czy jak kto woli PLN. Gwarantuję, że gdybyśmy zarabiali te
      pieniądze - nie byłoby tematu którego imię nazywa się "piractwo"
      I jeszcze jedno. Osobiście nie kupuje programów "w sklepie" bo mnie nie stać .
      Tak robi 95% nas wszystkich, tylko nie umiemy się przyznać i rżniemy głupa.
      • Gość: macias Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 21.09.01, 22:27
        Gość portalu: Capone napisał(a):

        > Nie do końca macie tutaj racje. Jeżeli w USA Windows 98SE kosztuje 98$ a lekko
        > można zarobić 2000$ (mam na myśli obywatela USA i fachowca) , to taki jegomość
        > za miesięczną pensje kupi sobie PONAD 20 SZTUK tego programu.
        > Przeliczając zarobki pytającego (900 zł.) to w Polsce kupi sobie zaledwie 2
        > sztuki !!!

        Ehe.
        A Microsoft jako moznowladca powinien regulowac place w Polsce
        i wplywac na stan gospodarki, zeby go ludzie nie okradali, tak?

        > Panowie szlachcice !!! o moralności można mówić, jeżeli obie strony są moralne
        > i uczciwe. U nas ceny programów są wprost bandyckie ! A moralność ledwie
        > dotyka drugiej strony, czyli nas. Strona sprzedająca, wszystko jedno kto to
        > jest - ZDZIERA Z NAS SKÓRĘ.

        Co masz na mysli mowiac "strona sprzedajaca"?
        Wyraz sie konkretniej - chodzi o producenta?

        > I jeszcze jedno. Osobiście nie kupuje programów "w sklepie" bo mnie nie stać .
        > Tak robi 95% nas wszystkich, tylko nie umiemy się przyznać i rżniemy głupa.

        Nie wrzucaj wszystkich (niemal) do jednego worka, a ktorym sam jestes.
      • Gość: dryll Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.opole.dialup.inetia.pl 21.09.01, 23:23
        chodzi mi o polska wersje win a tak swoja droga to ciekawe o ile w polsce wzroslyby zyski microsoftu jakby windows zamiast 470zl kosztowal 150, sadze ze 150zl daloby sporo ludzi,cena programu zlokalizowanego na dany kraj wcale nie musi byc taka sama jak w usa w koncu i tak anglik albo niemiec nie kupi polskiej wersji.
        • Gość: Torbram Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 21.09.01, 23:52
          w cene wyrobu wkalkulowane jest wszystko ze stratami(?) zwiazanymi z piractwem
          wlacznie.
          • Gość: Janosik Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.union1.nj.home.com 22.09.01, 00:35
            Gość portalu: Torbram napisał(a):

            > w cene wyrobu wkalkulowane jest wszystko ze stratami(?) zwiazanymi z piractwem
            > wlacznie.

            Tez mi sie tak wydawalo i liczylem (powiedzmy...), ze w zwiazku z tym n.p. Office
            XP, ktorego w odroznieniu od poprzedniego 2000 nie da sie skutecznie (z punktu
            widzenia przecietnego uzytkownika) zainstalowac na wiecej niz jednym PC bedzie o
            powiedzmy... o (niechby) 25% tanszy niz poprzednik, ktorego mozna bylo instalowac
            dotad az sie sreberko z CD zluszczylo. A gdzietam! Jest o 50% drozszy!
            Kalkulacja wyglada tak:
            "Nalezy wyszarpac za to jedno smutne CD tyle ile tylko sie da wyszarpac".

            Jest to wlasnie polityka wielkich korporacji posiadajacych w gruncie rzeczy
            monopol, ktorym tacy jak my na tym forum lataja i powiewaja.

            Dlatego NIE MAM zadnych oporow i w Ameryce zainstalowalem juz ruskiego pirata
            pewnie z 50 razy Z PRZYJEMNOSCIA moja i obdarowanych.

            Microsoft od tego NA PEWNO NIE ZBIEDNIEJE i niestety szkoda. Przecietny zarobek
            pracownika Microsoft-a to $110 tys./rocznie. Programisty: $230 tys.
            Czesanie Polaka prawie 500 zl. za jedno - pardon - "gowniane CD" jest rabunkiem w
            bialy dzien.


            • Gość: Janosik A ja mam swoja malutka odpowiedz. IP: *.union1.nj.home.com 22.09.01, 00:46
              ...i jest to DOKLADNIE taka sama szopka jak oplata za podejscie do wizy
              amerykanskiej.
              Policzcie: 500 osob pod ambasada w Warszawie i ze 300 DZIENNIE pod konsulatem w
              Krakowie razy 200 zl. (~$50).
              To samo na Ukrainie w Pakistanie, Indiach itd.
              Od bogatego Niemca nie biora centa. On jest friend i razem z Anglikiem i
              wszystkimi innymi najbogatszymi wsadza dupe w samolot i leci a kmiotki Swiata
              dzwonia na telemeleUSA i potem stoja jak ciolki, placa i co? Tam sa drzwi!
              Good By.
              I wiecie co? I ostatnio okazuje sie ze tzw liberalna polityka wizowa wobec
              niektorych zaprzyjaznionych krajow arabskich troszke im tu bokiem wyszla.

              Swiat widocznie nigdy nie mial byc sprawiedliwy, dlatego nie wszystkie prawa sa
              rowne.
            • Gość: dryll Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.opole.dialup.inetia.pl 22.09.01, 13:40
              Nadal twierdze ze ceny oprogramowania powinny byc dostosowane do zarobkow w danym kraju , beda tansze programy to i ludzie je beda kupowac i nie ma sie co dziwic ze wiekszosc polakow leci na piratach. A patrzac na ceny w amerykanskich sklepach wysylkowych to tam sa czesto nizsze ceny niz u nas.
              • Gość: tiges Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.01, 14:23
                ja mam mandrake 8.0 za ktorego zaplacilem 0 zl + open office za ktorego
                zaplacilem 0 zl. wiec nie pieprzyc tu o tym jaki to microsoft niedobry.
                Kradziez to kradziez i tyle. Jak ktos ma watpliwosci to niech zobaczy sobie
                jakie loga sa na dole tego forum. Sun Microsystem rozdaje za darmo Star Offica
                i Open Offica, ktory wcale nie jest gorszy od produktow Microsoftu. Nawet
                kradajac malomiekkeigo dajecie mu do zrozumienia, ze tylko jego system sie
                liczy i tylko on jest najlepszy. Wiec co sie dziwicie? I K**wa mac .. po
                jakiego chu*ja kupywaliscie komputer (srednio po 3000 zl) jak was na system nie
                stac???? Zlodzieje i tyle. I nie chrzanic mi o zarobkach ... komputer tez jest
                kradziony????
                • Gość: tiges Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.01, 14:26
                  aha .. jeszcze idac tym sladem .. to wszyscy kierowcy powinni krasc etyline.
                  przeciez koncerny naftowe sa takie bogate.
                  • Gość: tiges Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.01, 14:30
                    i jeszcze jedno . gry za 150 zl??? boze .. to juz za 30 mozna calkiem rzeskie
                    nupelki kupic (citizen kabutu, traffic giant). A srednia cena to okolo 89zl
                    (taka samam jak w 1993 roku). Spadla wlascie dlatego, ze ludzie zaczeli
                    oryginaly kupowac.
                    • Gość: dryll Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.opole.dialup.inetia.pl 22.09.01, 22:37
                      tiges czlowieku czy Ty aby nie masz zajebistej nerwicy? wez sie troszke wyluzuj , nie ma powodu zebys umieral na zawal albo dostawal wrzodow na zoladku
                      • Gość: krek Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.opole.dialup.inetia.pl 22.09.01, 22:43
                        Sam nie posiadam komputera a te slowa stukam sobie na klawiaturze podlaczonej do konsoli dreamcast.Mam kilka pytan skoro kazdy windows przy instalacji wymaga klucza , jak rozumiem indywidualnego do jazdej kopi , to w jaki sposob piraci to omijaja (tzn.co sie podaje w pirackich kopiach) i drugie pytanie, czy np. kupujac komputer w sklepie a pozniej instalujac na nim piracki program nie traci sie gwarancji?(nie chodzi mi o gry pirackie tylko o system)
                        • Gość: tiges Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 12:50
                          Gość portalu: krek napisał(a):

                          > Sam nie posiadam komputera a te slowa stukam sobie na klawiaturze podlaczonej d
                          > o konsoli dreamcast.Mam kilka pytan skoro kazdy windows przy instalacji wymaga
                          > klucza , jak rozumiem indywidualnego do jazdej kopi , to w jaki sposob piraci t
                          > o omijaja (tzn.co sie podaje w pirackich kopiach) i drugie pytanie, czy np. kup
                          > ujac komputer w sklepie a pozniej instalujac na nim piracki program nie traci s
                          > ie gwarancji?(nie chodzi mi o gry pirackie tylko o system)

                          Klucz to pic na wode .. Nie jest przypisany cd tylko do windows. Wystarczy wiec
                          kupic jeden system i go sprzedawac z wlasnym kluczem. Co najwyzej mozna namierzyc
                          kto kuoil system z takim kluczem (ale i to nie zawszez).

                          Co do gwarancji ... jak sie cos zepsuje to wystarczy gdzies sformatowac hdd i
                          juz ... nie ma systemu.

                          Ale zlodziejstwo pozostahe zlodziejstwem, zwlaczasza ze posiadacze komputerow do
                          biednych nie naleza.

                          • Gość: krek Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.opole.dialup.inetia.pl 23.09.01, 18:35
                            hmm czyli jednak sa klopoty z gwarancja , piszesz ze sie formatuje twardziela i po klopocie , moim zdaniem klopot jest , tracisz wszystkie dane a skoro tak to chyba lepiej dac te 470zl i miec klopot z glowy, a jescze jedno na alegro widzialem windowsy za 250zl.
                            • Gość: tiges Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 20:40
                              nie wiem .. ja nie mam takich problemow .. Byl problem to podalem rozwiazanie.
                    • Gość: ben Re: mam takie malutkie pytanie IP: 100.0.0.* 19.10.01, 17:00
                      Gość portalu: tiges napisał(a):

                      > i jeszcze jedno . gry za 150 zl??? boze .. to juz za 30 mozna calkiem rzeskie
                      > nupelki kupic (citizen kabutu, traffic giant). A srednia cena to okolo 89zl
                      > (taka samam jak w 1993 roku). Spadla wlascie dlatego, ze ludzie zaczeli
                      > oryginaly kupowac.


                      Tu cos nie kapujesz, chyba: najpierw byly Windows za pol sredniej pensji, potem
                      zas piraty jako odpowiedz na cene. Niedawno kupilem Half Life za 80 zl w Media
                      Mart w Budapeszcie na duzej akcji i zrezygnowalem z planow na pirata. Tylko ceny
                      sa odpowiedzia na piractwo! Moze barany z Microsoft lub innych firm naucza sie
                      czegos, chociaz w to watpie.
                • Gość: Janosik Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.union1.nj.home.com 23.09.01, 15:29
                  Gość portalu: tiges napisał (nie wykazujac oryginalnosci a tylko karczemny
                  polot):
                  ....
                  > Wiec co sie dziwicie? I K**wa mac .. po
                  > jakiego chu*ja kupywaliscie komputer (srednio po 3000 zl) jak was na system nie
                  >
                  > stac???? Zlodzieje i tyle. I nie chrzanic mi o zarobkach ... komputer tez jest
                  > kradziony????

                  Widac kolego co soba reprezentujesz: "krysztalowa" uczciwosc prostego polskiego
                  wulgarnego chama. Jest Was tam wiecej?
                  Inaczej spiewalbys o tej swojej etylinie, gdyby litr byl po 50 zl. - jak Windows
                  Me po 500.
                  • Gość: tiges Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 20:36
                    ja mam mandrake 8 za 0 zl oraz Open Office za 0 zl ... jakies pytania????? Jak
                    widzisz jestem taki cwany, ze nie zaplacilem za system i do tego jestem
                    uczciwy ... kawal chama ze mnie ze hoho
                    • Gość: makol Re: mam takie malutkie pytanie IP: 213.25.164.* 25.09.01, 13:49
                      W takie bajki, ze jezeli cos przeznaczone na polski
                      rynek bedzie mialo nizsza cene niz w USA to bedzie sie
                      swietnie sprzedawac to nie wierze. Jesli ktos ma dobra
                      pamiec ( i odpowiedni wiek ) pamieta ze Lotus 1-2-3 tez
                      byl sprzedawany w polskiej wesji relatywnie tanio i co
                      z tego ? Dzieki dobremu marketingowi Microsofu nie ma
                      juz tego produktu , kroluja pirackie i legalne Excele.
                      A tak naprawde to nikomu nie zalezy ( mimo oficjalnych
                      zapewnien ) na wyeliminowaniu piractwa bo napedza ono
                      doskonale koniunkture w branzy. Przeciez Microfot
                      moglby Winde czy tez office'a przy tej wielkosci
                      sprzedazy sprzedawac nie po 150 zl jak ktos sugeruje
                      ale po 15 zl i miec z tego godziwy zysk. Juz nie mowiac
                      ze obroty wzrosly by im wtedy o rzad wielkosci i juz
                      nie byloby napewno zadnego piractwa. A czemu tak nie
                      jest niech mi ktos madry odpowie. Niech mi jeszcez ktos
                      powie jakie oprucz moralnej satysfakcji sa korzysci w
                      legalnej Windy. Czy ktos mial szczescie i cierpliwosc
                      skorzystac z opcji Windows update? Prosze nie zwalac na
                      Tepse , ze ma slabe lacza. Taki gigatnt jak M-soft
                      powinien miec mirrory swojego serwera w kazdym miescie
                      wojewodzkim , a nie odwracac sie dupa do klienta. To
                      tak jakbym zepsuta Toyote musial odholowac na wlasny
                      koszt do Japonii. W gorszej sytuacji od Microsoftu sa
                      producenci gier bo i naklady nie te i oprocz tego jesli
                      od premiery gry minelo wiecej niz 2 lata to nikt juz na
                      niej nie zarobi ( i wtedy sprzedaje sie ja "po
                      kosztach" jak dodatek do czasopisma. Jesli gostek kupi
                      na raty komputer z Geforcem-2 to nie po to aby puszczac
                      sobie gierki sprzed paru lat wiec kupuje pirata
                      jakiegos Diablo-2 ( bo zeby kupic go legalnie ( na raty
                      ;-) to juz go nie stac ) I jest cool bo producenci
                      sprzetu dostali kase i moga juz myslec nad nowym
                      Geforcem , ktory bedzie tak wydajny , ze bedzie mozna
                      do diablo 3,4,5 itd dodac kupe nowych wodotryskow i
                      wcinac to przypalom ktorzy kupuja gry legalnie.
                      Koleczko sie zamyka i interes sie kreci. W przypadku
                      Microsoftu i innych wielkich korporacji piractwo jest
                      zreszta najlesza forma marketingu. Ciekaw jestem ile
                      legalnych uzytkownikow Offica 95 przesiadla sie na 97
                      (i wyzej) z powodu reklamy Microsoftu a ile z powodu
                      tego , ze nie mogli odczytac zalacznikow do maili
                      napisanych w ( pirackim najczesciej ) Office'ie 97.
                      Walka z piractwem ma na celu jedynie nastraszenie i tak
                      juz wystrasznych legalnych uzytkownikow i naklonienie
                      ich aby w calosci zalegalizowali swoje programy.
                      Przeciez wyrywkowe oblawy na gieldzie nic nie daja -
                      straci na tym najwyzej dorwany chlopaczek a nie cala
                      piracka branza. Gdyby ktos zeczywiscie chcial walczyc z
                      piratami to miski z policji powinyy byc na gieldzie co
                      niedziele a nie od wielkiego dzwonu. A kontrole w
                      firmach ? Mysle ze kontroluje sie tych co komus waznemu
                      podpadli. Tak osobiscie nie wieze,ze istnieje gdzies
                      firma na swiecie gdzie na zadnym pececie nie ma
                      nielegalnego softu ( nawet niezarejestrowanego
                      sharewaru ). Czesto po prostu uzytkownicy (nawet swieci
                      i czysci) nie do konca czytaja warunki licencji
                      instaluja sobie w biurze cos co i owszem jest w/g
                      autora free ale do domu a do zastosowan komercyjnych
                      juz nie. Wszystko zalezy od jakosci kontroli (pewnie
                      sami kontrolerzy nie sa 100% czysci).
                      Tak naprawde nawet jezeli ktos pisze wysoce
                      specjalistyczne oprogramowanie , ktore wiadomo ze
                      sprzeda w kilku lub kilkudziesieciu egzemplarzach to i
                      tak kalkuluje on sobie cene na te wlasnie kilka
                      egzemplarzy . Kazdy sprzedany dodatkowo bedzie jego
                      dodatkowym zyskiem , a kazda piracka kopia po prostu
                      brakiem tego zysku a nie strata. Zreszta system
                      wynagrodzen za tworczosc jest wysoce porabany. Ile razy
                      mozna brac wynagrodzenie za raz wykonana prace (
                      napisana piosenke , program komputerowy ). Jezeli ma
                      byc sprawiedliwi to proponuje niech producenci zarowek
                      placa od kazdej sprzedanej zarowki tantiemy
                      spadkobiecom Edisona a nawet pojdzmy dalej niech
                      brukarze zadaja oplat od przechdniow idacych po uloznym
                      przez nich bruku itd. w kraine absurdu.
                      • Gość: Tiges Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.silvershark.com.pl 26.09.01, 13:58
                        Ciekawy wywod :). masz taki przeglad rynku, ze bez problemu zalozysz firme
                        software'owa i jeszcze zarobisz na niej .. zycze powodzenia .. przyda sie :)
                    • koneser Re: mam takie malutkie pytanie 10.10.01, 12:13
                      Mam pytanie. Zeby skonczyc studia musze nauczyc sie powiedzmy autocada (studia zaoczne- na zajeciach mozesz nauczyc sie wlaczac i tyle). Jak to zrobic bez windowsa?
                      pozdrawiam
                      koneser
                    • Gość: Mirko ...czym sie rozni tiges... IP: *.union1.nj.home.com 27.10.01, 23:45
                      Gość portalu: tiges napisał:

                      >... "kawal chama ze mnie ze hoho"

                      Fakt.

    • Gość: Darth Re: mam takie malutkie pytanie IP: 192.168.1.* / *.mgt.pl 03.10.01, 10:11
      G... prawda. Moja qmpela ma w robocie oryginalnego Me, a i tak się wiesza jak
      otworzy za dużo progsów. Co za paskudztwo. Stary, lepiej se instalnij 2000-kę.
      Przynajmniej nie będziesz musiał co pół roku robić format c: i ponownej
      instalacji. Wiem co mówię, bo u nas w sieci kompowej 80% użytkowników siedzi
      tylko i wyłącznie na 2000-kach albo XP.
      • Gość: siw Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.opole.dialup.inetia.pl 04.10.01, 14:01
        Pewnie ze orginalny Me sie wiesza , ale jednak pirat a juz szczegolnie pirat kiepsko nagrany potrafi sie wieszac znacznie skuteczniej, tego doswiadczalem jeszcze niedawno osobiscie , przesiadlem sie na orginal i jest duzo spokojniej.Koles kupil ostatnio komputer w sklepie , nie bral oprogramowanie a dotal razem z kampem piekny pakiet wart lekko liczac jakies 1500zl.Jak widac uczciwosc polskich sprzedawcow zwala z nog:)
    • Gość: Darth Re: mam takie malutkie pytanie IP: 192.168.1.* / *.mgt.pl 03.10.01, 10:29
      Tiges, to nie nasza wina, że Microsoft to złodziejska firma. Tylko mi tu nie
      zaprzeczaj! Za Office'a 97 niedawno chcieli ponad 800 zeta, a za 2000 chcą już
      grubo ponad 2 kawałki!!!! To przecież nie nasza wina, że pazerny i chciwy Gates
      chce zarobić dla siebie kolejne miliardy dolców. Niech obniżą cenę, to
      pogadamy. Jestem w 100% pewien, że niejeden użytkowników Office'a 2000 używa
      pirackiej kopii, bo nikt nie jest na tyle powalony, żeby kupować aplikację za
      ponad 2000 zł!!!
      • Gość: tiges Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.silvershark.com.pl 03.10.01, 11:49
        a co to tylko ms produkuje oprogramowanie? a sun microsystems?

        Co ja poradze ze mercedes dyktuje takie zlodziejscie ceny .. wiec czemu nie
        krasc mercedesow? Ze co? ze mozna kupic auto tansze? gdzie? :D

        Twoj "argument" zwala z nog .. nie uzywam produktow ms tylko suna i jakos zyje
        i za nie nie place :).. bo sa darmowe
        • Gość: lolek Re: mam takie malutkie pytanie IP: 62.233.128.* 06.10.01, 00:17
          Gość portalu: tiges napisał(a):

          > ... nie uzywam produktow ms tylko suna i jakos zyje
          > i za nie nie place :).. bo sa darmowe

          Napisz coś więcej o oprogramowaniu Sun-a,czy są darmowe też jeśli zainstaluję je
          w firmie?
          • Gość: tiges Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.silvershark.com.pl 10.10.01, 13:16
            zobacz na www.sun.com
            obecnie sytuacja wyglada tak
            Jest wersja rozwojowa Open Office i wersja Sygnowana logiem Star Office.
            Obecnie jest chyba wersja 6.0 beta i radzilbym poczekac na wersje finalna PL
            (albo zaistalowac wersje 5.2 PL, ktora jest dosc dobra, ale nie jest podzielona
            na moduly). Aha .. dla firmy radze kupic w sklepie jeden egzemplarz Star Offica
            (50zl) .. mozna go instalowac na dowolnej liczbie komputerow i kosz nabycia nie
            jest zerowy (wazne dla urzedu skarbowego)...

            Oczywiscie zeby sprawdzic jak to wyglada to sciagnuj Open Offica 6.38 (chyba
            najwosza wesja) i Star Offica i zobacz ktory ci pasuje.

            o to linki
            www.sun.com
            www.openoffice.com

            lub kliknij na logo suna na dole forum ;)
    • Gość: olus Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.krynica.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 11:33
      A ja wogule to nie doradzam kupowac Windows me. Najlepszy jest Win98 zawsze
      chodzi i pojdzie nawet na 166mhz i 16 ram wiem to bo u mnie chodzi i to super :)
      • Gość: beldin Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.opole.dialup.inetia.pl 27.10.01, 13:43
        hmmm akurat to co napisales jest dosc cienkim argumentem przeciw me:))) moze napiszesz w czym 98 jest taki wsanialy w odniesieniu do me?
        • Gość: Mirko Czym "98" rozni sie od "Me" ? IP: *.union1.nj.home.com 27.10.01, 16:21
          N.p. sposobem zarzadzania sterownikami. "Me" dopasowuje swoje (co jest wygodne
          przy instalacji) a "98" wymaga dostarczenia. W niektorych konfiguracjach
          wszystko rzeczywiscie pasuje i jest OK. W innych kompletnie nie. W wiekszosci:
          tak roznie. Bycie zmuszonym do uzywania sterownikow producentow urzadzen - choc
          bardziej pracochlonne - nie jest takie zle i dlatego na ogol "98" a
          szczegolnie "98SE" jest stabilniejsze.

          Mam jeden taki starszy PC (Athlon 500, 256MB Ram) z DVD i CDRW (oprogr.
          Adaptec) gdzie pod "Me" wszystko chodzi IDEALNIE. Nie zawiesza sie i robi
          dokladnie to co chce zeby robilo. Zdarzalo sie juz, ze z DVD zgrywalem plyte na
          MP3, CDRW nagrywal inna a ja jeszcze w tym samym czasie ogladalem telewizje z
          Internetu i choc rzeczywiscie dawalo sie zauwazyc drobny spadek sprawnosci
          calosci - nie bylo zadnych problemow. Fakt, ze dbam o poprawki
          windowsupdate.microsoft.com/
          (Products updates), defragmentuje, szukam bledow Nortonem i jestem b. ostrozny
          przy wszelkich instalacjach. Typowymi przykladami na to jest ten rozmaity
          dodatkowy szajs probujacy sie zainstalowac przy rozmaitych i czesto skadinad
          dobrych samych w sobie "Real Player-ach", "WinAmp-ach" czy n.p. ZLE NAPISANYCH
          grach, ktore probuja mi zainstalowac starsze Active X niz to ktore mam - ALBO
          nie beda dzialac. Moja odpowiedz jest: TO NIE! Bez jednej gry moge sie obejsc a
          na reinstalacje systemu potem (w skrajnych przypadkach) - nie mam czasu.

          Mimo, ze moglbym zainstalowac na tym konkretnym PC "XP" i mimo, ze "XP" bardzo
          mi sie podoba, NIE RUSZAM czegos co dziala dobrze, tylko z powodu checi
          posiadania nowosci. Zainstalowalem je ("XP") jednak w notebooku, gdzie "Me"
          zachowywalo sie horrendalnie a teraz pod "XP" wszystko jest super. Bylo cos w
          samej konfiguracji tego notebooka (HP Pavillion) co od czasu do czasu
          dobrowadzalo "Me" do obledu a z czym "XP" teraz a "98SE" przedtem - bez
          problemu sobie radzi.

          P.S. Najlepsze instalacje (przede wszystkim "XP" wlasnie), to tzw "czyste
          instalacje" z tworzeniem partycji, formatowaniem itd a nie "upgrade". Pelna
          instalacje mozna zrobic nawet z dysku "upgrade" (ale "Professional" - o "Home"
          nie wiem), potrzeba jednak miec CD z pelnej wersji poprzedniego systemu.
          • Gość: Mirko ...a czym "2000" i "XP Pro" IP: *.union1.nj.home.com 27.10.01, 17:09
            ...OCZYWISCIE stablinosc "W.2000" jest o niebo lepsza.
            Latwo to sprawdzic (doswiadczyc) w n.p. nastepujacy sposob:
            1.Wlozyc dyskietke z czymkolwiek na niej i przez "moj
            komputer" / "eksplorator" "na nia wejsc".
            2.Wyjac dyskietke i probowac cofnac sie o jeden poziom wyzej (obrazek zoltego
            folderka albo strzalka wstecz).

            "2000" ani sie nie zajaknie. "Me" staje deba (niebieski ekran).

            Problem tylko z rozmaitymi grami, ktorych producenci nie przewidzieli, ze ktos
            bedzie nimi probowal grac nie pod "98/Me" (pokolenie "95") a pod "2000"
            ("pokolenie" NT) a szczegolnie instalowac na "naturalnej" dla "2000" partycji
            NTSF.

            "XP" jest bazowane na "2000" wiec czas pokaze jak to bedzie n.p. z grami i
            sterownikami urzadzen, szczegolnie tych nieco starszych, ktorych producentow
            juz nie ma a Micro$oft nie dal sterownikow.
            • Gość: tiges Re: ...a czym IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 21:23
              Gość portalu: Mirko napisał(a):

              > ...OCZYWISCIE stablinosc "W.2000" jest o niebo lepsza.
              > Latwo to sprawdzic (doswiadczyc) w n.p. nastepujacy sposob:
              > 1.Wlozyc dyskietke z czymkolwiek na niej i przez "moj
              > komputer" / "eksplorator" "na nia wejsc".
              > 2.Wyjac dyskietke i probowac cofnac sie o jeden poziom wyzej (obrazek zoltego
              > folderka albo strzalka wstecz).
              >
              > "2000" ani sie nie zajaknie. "Me" staje deba (niebieski ekran).

              Ty chyba nie wiesz o czym piszesz. ten niebieski ekran jest tylko komunikatem o
              braku w napedzie dyskietki. Podobny sie pokazuje jak wyciagniesz CD. M$ nie
              zrobil ladnego okienka o tej informacji, ale system "deba" nie staje. Co innego
              jest informacja typu "general protection fault", ktora jest rzeczywistym "ekranem
              smierci"

              >
              > Problem tylko z rozmaitymi grami, ktorych producenci nie przewidzieli, ze ktos
              > bedzie nimi probowal grac nie pod "98/Me" (pokolenie "95") a pod "2000"
              > ("pokolenie" NT) a szczegolnie instalowac na "naturalnej" dla "2000" partycji
              > NTSF.
              >
              > "XP" jest bazowane na "2000" wiec czas pokaze jak to bedzie n.p. z grami i
              > sterownikami urzadzen, szczegolnie tych nieco starszych, ktorych producentow
              > juz nie ma a Micro$oft nie dal sterownikow.

              A jak ma byc XP ma byc w wersji pro i home. A pewnie m$ wymusi pisanie gier "XP
              friendly". Ja i tak nie dam im zarobic, bo wole open source.
              • Gość: Mirko ...a czym sie rozni tiges od tigers-a. IP: *.union1.nj.home.com 27.10.01, 23:43
                I oczywiscie jak mozna bylo przewidziec zaraz znalazl sie jakis przemadrzaly
                palant, ktoremu dosowski niebieski ekran w samym srodku Windows "Me" o braku
                dyskietki w niczym nie przeszkadza. Ty sprzedajesz te Windows czy jak?

                OK. Ja nie napisalem ze system sie zawiesza. Ja napisalem ze "staje deba". Nie
                chce zawieszac niczyich systemow i dlatego uzylem przykladu lagodnego. Ja nie
                mam monopolu na wiedze, ale wkurza mnie jak sie ignorant czegos czepi i nie
                wiadomo co udowadnia poza zaprzeczeniem cytatu. Windows "2000" (i "XP") na ta
                sama sytuacje reaguje zupelnie inaczej. Dlaczego? Nie zauwazyles madralo?

                No dobra, kolego tiges a co Ty nam dzisiaj wniesiesz do dyskusji o
                stabilnosci "Me" poza cytowaniem i zaprzeczaniem innych?
                Pochwal sie wiedza. Dla kazdego jest miejsce. Tak bez cytowania. Tak cos od
                siebie.
                Daj przyklad przewagi OpenBSD nad Mandrake czy NT4 a PostrgeSQL nad SQL
                Serverem.
                Popisz sie.
                Voila!
                • Gość: tiges Re: ...a czym sie rozni tiges od tigers-a. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.01, 11:49
                  nie mam zamiaru reagowac na takie zaczepki :). Palnales glupstwo i zamiast sie
                  do niego po prostu przyznac to reagujesz agresja ...
                  • Gość: Mirko Re: ...a czym sie rozni tiges od tigers-a. IP: *.union1.nj.home.com 28.10.01, 14:37
                    Zadalem Ci pytanie: co robi DOS-owski ekran (komunikat) w samym srodku
                    Windows "Me", na ktore po prostu nie potrafisz odpowiedziec ani cytujac go ani
                    nie cytujac.

                    • Gość: tiges Re: ...a czym sie rozni tiges od tigers-a. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.01, 22:17
                      WinME nie korzysta z 32-bitowego trybu chronionego, hybrydy z 16 bitowym trybem
                      (tak jak cala rodzina win9x). Sluzy to podobno aby byla zgodnosc z trybem DOS.
                      I wlasnie te tekstowe okienko to ta 16-bitowa przeszlosc. Niestety nie wiem
                      czemu m$ je zostawil. Jasnowidzem nie jestem. W Me tylko starali sie DOS ukryc,
                      ale kernel16 dalej tam dziala.

                      Mam nadzieje ze te wyjasnienia wystarcza. Jezeli nie to polecam adres
                      billg@microsoft.com . On powinien wiedziec dlaczego cos w win jest tak a nie
                      inaczej.
    • Gość: Capone Re: mam takie malutkie pytanie IP: 212.160.238.* 28.10.01, 19:59
      Panowie ! Powinniście się wstydzić.
      Tematem tego postu jest czy piractwo to grzech. A wy zmieniliście całkowicie
      temat i kłócicie sie o bzdury. Czy wam nie wstyd !!! Polak jak zwykle; byle
      była okazja i już się pieni.
      • Gość: Mirko A ja mam taka malutka odpowiedz. IP: *.union1.nj.home.com 28.10.01, 21:08
        "Klotnia" (kulturalna techniczna dyskusja) jest ostatnio na temat roznych
        Windows i ich stabilnosci a nie piractwa. Od piractwa dawno tem sie zaczelo.
        Taka juz tradycja na forum, ze zaczynamy w Kielcach a konczymy na palmie na
        Madagaskarze. Wszystkie tematy z wiecej niz paroma postami tak jakos
        funkcjonuja. (Dostaja nog i zyja wlasnym zyciem).
        No wiec:
        Ja mowie jedno a kolega mowi, ze sie grubo myle, ale nie mowi dlaczego.
        Jak go sympatycznie zapytalem, to dal noge.

        Jak gapie powiedza, ze nic z tego nie kumaja, albo ze temet jest bez
        przyszlosci bo Micro$soft bedzie od wiosny rozdawal "XP" za friko - to zlaze ze
        skrzynki po owocach, spadam i koncze.
        ("End i out")...
        • beldin Re: A ja mam taka malutka odpowiedz. 29.10.01, 15:05
          Moim skromnym zdaniem takie klotnie wnosza na forum bardzo duzo swiezosci.Tak trzymac panowie:)
    • Gość: Tommy_Spluwa Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.acn.waw.pl 30.08.02, 23:24
      Zadna z wersji windowsa nie byla zabezpieczona przed przegrywaniem !
      Problemy moga wystapic gdy kupisz pirata od np ruskich ktorzy cos grzebali w
      windowsie , ale jesli masz orginal i skopiujesz go sobie bedzie dzialac bez
      zarzutu.
      • Gość: gonzo Re: mam takie malutkie pytanie IP: 24.157.125.* 31.08.02, 15:11
        najbardziej mnie smiesza te wasze rozmowy o UTRACIE DANYCH hahahaha..jakiez to
        DANE wy tam macie ? @ dokumenty w wordzie? Geeez...
        • Gość: beldin Re: mam takie malutkie pytanie IP: *.opole.dialup.inetia.pl 31.08.02, 16:24
          Gonzo Ty na swoim to oczywiscie masz tajne dane trzech wywiadow(wybierz sobie
          dowolnie).Masz tam zapewne tez dane o wysokosci stop procentowych w
          2003r.Stary chron te dane!!!!.My gamonie nie majacy nic co by bylo warto
          przechowac to mamy szczescie.A tak bardziej serio to nawet pliki mp3 chyba sa
          warte uwagi, sam nie tak dawno stracilem 3000 piosenek wiec wiem jak to boli:((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka