Dodaj do ulubionych

30-dniowy PIRAT

19.03.06, 18:11
Sytuacja jest fikcyjna instaluje system programy itp wszystko w wersjach
30-dniowych lub wiecej (zalezy od licencji) po tych umownych 30-dniach format c:
instaluje znowu na 30 dni i tak w koło Wojtus.Jestem piratem czy nie?
Obserwuj wątek
    • r0ger Re: 30-dniowy PIRAT 19.03.06, 18:18
      Jesteś
      • Gość: JK Re: 30-dniowy PIRAT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 22:15
        Nie jestes.
        • r0ger Re: 30-dniowy PIRAT 19.03.06, 22:20
          Gość portalu: JK napisał(a):

          > Nie jestes.

          Jesteś. W tej sytuacji co prawda nikt nie jest w stanie ci udowodnić że
          korzystasz z programów dłużej niż okres próbny, ale fakt pozostaje faktem.
    • senten Re: 30-dniowy PIRAT 19.03.06, 22:22
      jestes / nie jestes ?! :/ nie wszystko jest czarne i biale :P

      Teoretycznie nie jestes. Przy kontroli nikt by Ci zlego slowa nie powiedzial.
      Jesli licencja mowi ze mozesz uzywac legalnie oprogramowania przez 30 dni to
      jest to legalne.

      Druga strona medalu jest taka (teoretycznie oczywiscie),ze nie postepujesz fair
      naduzywajac licencji.

      -------------
      ocipialbym reinstalujac OS i caly soft raz w miesiacu no ale jest to jakis sposob :P
    • neder Re: 30-dniowy PIRAT 19.03.06, 22:25
      > Jestem piratem czy nie?

      Idiotą

      (fikcyjnym oczywiście)

      PS. w licencji jest 30 dni a nie 30 dni x n...
      • Gość: JK Re: 30-dniowy PIRAT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 22:35
        Jak w licencji nie ma,ze nie mozna uzywac 30dni razy x to znaczy,ze mozna to
        robic.To co nie jest zakazane jest dozwolone.
        • neder Re: 30-dniowy PIRAT 19.03.06, 22:41
          IMHO bzdura bo chyba jest tam, że po takim a takim czasie, albo odinstalować
          albo wykupić?
          • r0ger Re: 30-dniowy PIRAT 19.03.06, 22:46
            Zostaw, Neder. Skąd on ma wiedzieć? Na 100% nigdy żadnej licencji nie doczytał
            do końca (o ile w ogóle zaczął).
          • Gość: lorb Re: 30-dniowy PIRAT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 22:49
            Instaluje sytsem z 30 dniowa licencja. Instaluje mase oprogramowania z licencja 30 dniowa i przy pomocy darmowego lub z licencja na 30 dni programu robie backup calej partycji. I tak przywracam backup co 28 dni. W takim wypadku 30 dzien uzywania nigdy nie nadchodzi, nigdy niczego 2 raz nie instaluje. W tym wypadku jak jest ?

            Oczywiscie rozumiem, ze programy sobie jakos z tym radza pamietajac date instalacji z data obecna w systemie dlatego chyba trzeba ja przestawiac z biosie. Tak mysle, moze sie myle.
    • gastovski Re: 30-dniowy PIRAT 19.03.06, 22:49
      Moim zdaniem nie jesteś.

      Czy się jest piratem czy nie jest można stwierdzić tylko odnosząc się do
      problemu od strony prawa a nie moralności. Skoro od strony prawnej nie można
      nic zarzucić to w czym problem?

      Do tych piszących, że jest: a gdy ktoś instaluje program jako 30dniowa wersja
      próbna, używa raz, wyjeżdża na wczasy, po powrocie formatuje dysk i istaluje
      ponownie. Ma prawo używać przez 29 dni? Moim zdaniem ma. Co innego jeśli
      użytkownik próbuje obejść ograniczenie grzebiąc w plikach, rejestrze krakując
      itp (do niedawna wystarczyło cofnąć kalendarz;) - wtedy jest to użytkowanie
      niezgode z licencją.

      Cała dyskusja na ww. temat ma sens oczywiście tylko jako łamigłówka. W innym
      wypadku mamy do czynienia nie z piratem a desperatem.
      • neder Re: 30-dniowy PIRAT 19.03.06, 22:53
        > Co innego jeśli
        > użytkownik próbuje obejść ograniczenie grzebiąc w plikach, rejestrze

        A czym to się różni od formatowania dysku, w celu dalszej możliwości korzystania
        z programu (nie chodzi mi tu o naturę techniczną). Tu cwaniactwo i tam cwaniactwo.
        • gastovski Re: 30-dniowy PIRAT 19.03.06, 22:59
          Czy powinienem sobie w zeszycie ołówkiem wpisywać wszystkie nazwy i wersje
          programów które wykorzystyałem w trialu? hmmm... a może jak inna wersja tego
          samego programu to mogę ponownie zainstalować jakąś wersję próbną?
          Nie sprowadzajmy rzeczy do absurdu ;)
          • r0ger Re: 30-dniowy PIRAT 19.03.06, 23:07
            gastovski napisał:

            > a może jak inna wersja tego
            > samego programu to mogę ponownie zainstalować jakąś wersję próbną?
            > Nie sprowadzajmy rzeczy do absurdu ;)

            W tym przypadku jasne że tak. Inna wersja = nowa licencja. Starej wersji nie
            kupiłem bo mi nie pasowała. Teraz chce wypróbować nową, może wprowadzili
            interesujące mnie zmiany? Prosty przykład - próbne wersje programów Symantec'a.
            Po upływie 14 dni od pierwszej instalacji np. antywirusa 2005 nie ma możliwości
            zainstalowania ponownie, nawet gdy tą próbną wersje usunąłeś z komputera po
            dwóch dniach (zgodnie z Twoim tokiem rozumowania miałbys jeszcze 12 dni).
            Natomiast wersję 2006 możesz zainstalować bez problemu.
      • r0ger Re: 30-dniowy PIRAT 19.03.06, 22:59
        gastovski napisał:

        > Moim zdaniem nie jesteś.
        >
        > Czy się jest piratem czy nie jest można stwierdzić tylko odnosząc się do
        > problemu od strony prawa a nie moralności. Skoro od strony prawnej nie można
        > nic zarzucić to w czym problem?

        Chyba raczej nie można nic udowodnić? "Zbrodnia" doskonała? Złodziej pozostaje
        złodziejem nawet jak mu się uda nie wpaść.

        > Do tych piszących, że jest: a gdy ktoś instaluje program jako 30dniowa wersja
        > próbna, używa raz, wyjeżdża na wczasy, po powrocie formatuje dysk i istaluje
        > ponownie. Ma prawo używać przez 29 dni? Moim zdaniem ma.

        W licencjach raczej nie jest napisane [30 dni, chyba że nie będzie używany].
        Jest wyraźnie "od dnia instalacji". To znaczy, że licencjodawcę guzik obchodzi
        czy ktoś w okresie próbnym korzystał z aplikacji raz, czy codziennie. Poza tym
        są licencje nie na dni, a ilość uruchomień, ale to już inny temat.

        > Cała dyskusja na ww. temat ma sens oczywiście tylko jako łamigłówka. W innym
        > wypadku mamy do czynienia nie z piratem a desperatem.

        Wariatem! Nie bójmy się tego słowa.
        • gastovski Re: 30-dniowy PIRAT 19.03.06, 23:03
          > Chyba raczej nie można nic udowodnić? "Zbrodnia" doskonała? Złodziej pozostaje
          > złodziejem nawet jak mu się uda nie wpaść.

          Nie, złodziej jest złodziejem dlatego, że złamał prawo.
          Właśnie o tym piszę - nie chodzi o możliwość udowodnienia/zatajenia winy tylko
          o to czy wina jest czy nie ma.
          • gastovski Re: 30-dniowy PIRAT 19.03.06, 23:04
            Prościej: nie jest piratem dlatego, że nie złamał prawa a nie dlatego, że nie
            wpadł.
            • r0ger Re: 30-dniowy PIRAT 19.03.06, 23:13
              Właśnie chodzi o to, że złamał prawo. Licencja pozwala [Korzystac za darmo z
              aplikacji w okresie 30 (14, 60, 180?) dni od dnia instalacji. Czyli:
              zainstalował program = nastąpiło zdarzenie rozpoczynające bieg okresu próbnego.
              Od tego momentu liczy sie te umowne 30 dni. Nawet gdyby w tym czasie zrobił 30
              formatów.
          • Gość: ja Re: 30-dniowy PIRAT IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 19.03.06, 23:08
            > > Chyba raczej nie można nic udowodnić? "Zbrodnia" doskonała? Złodziej pozo
            > staje
            > > złodziejem nawet jak mu się uda nie wpaść.
            >
            > Nie, złodziej jest złodziejem dlatego, że złamał prawo.
            > Właśnie o tym piszę - nie chodzi o możliwość udowodnienia/zatajenia winy tylko
            > o to czy wina jest czy nie ma.
            Złamanie licencji na której udstępnainy jest program która nakazuje
            usunięcie/zakup po 30 dniach - jest wina
    • gastovski Re: 30-dniowy PIRAT 19.03.06, 23:44
      Od 30min. nie ma nowych postów, to pozwolę sobie podsumować dyskusję :)

      Tak jak napisała neder - niezależnie od metody obejścia ograniczenia (z
      formatem włącznie)jest to rodzaj cwaniactwa i złamania licencji. Zgoda.

      Jeśli wina jest, musi być również czyjaś strata. Poszkodowanym w tym wypadku
      jest autor programu: za pomocą programu x-3d-studio zrobiłem w czasie 30dni 5
      obrazków na moją stronę, w trakcie następnych 30 dni następne 5 grafik. Za te 5
      autor programu powinien dostać już wynagrodzenie - nie dostał z mojej winy.
      Myślę że w podobny sposób myśleliście, przyznaję Wam rację.

      Jeśli jednak nie używałem program przez ostatnie 15dni i po formacie go
      zainstaluję ponowie nie miałbym wyrzutów sumienia poużywać sobie kolejych 15
      dni mimo iż byłoby to złamanie licecji. W tym wypadku moim zdaniem nie ma mowy
      o czyjejkolwiek stracie; producent programu (jeśli dobry) może tylko się
      cieszyć, że potencjalny nabywca właśnie podejmuje decyzję o zakupie bo mógł go
      dokładnie (przez bite 30 dni) przetestować.
      Gdybyśmy w Polsce mieli do czynienia tylko z cwaniactwem tego kalibru
      mielibyśmy raj na ziemi:) (raj w sensie etycznym, nie ekonomicznym oczywiście)
    • sadjuk Re: 30-dniowy PIRAT 19.03.06, 23:56
      mozna by powiedziec ze trial bo o takim mowa mozna uzywac przez 30dni. ... od
      daty zainstalowania. [?]
      • Gość: JK Re: 30-dniowy PIRAT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 10:46
        No to mam inna idee.Program 30-dniowy dostajemy na gazecie w tych dniach i
        instalujemy go na kompie po ustawieniu w biosie daty 1.stycznia.2010 :)
        Rozpoczecie 30-tu darmowych dni nigdy sie nie zacznie.
        A tak w ogole probowal ktos tego juz?Czy te 30-dniowe chodza wtedy przez pare
        lat?
        • senten Re: 30-dniowy PIRAT 20.03.06, 10:50
          jasne sposobow jest wiele na ominiecie zabezpieczen ale kwestia "moralna"
          zostaje taka sama. Licencja mowi o 30 dniach od instalacji. wiec jesli zadne
          zabezpieczenie nie zadziala i program dalej bedzie dziala to bedzie juz bez
          licencji czyli piracki.
        • Gość: caroll Re: 30-dniowy PIRAT IP: *.toya.net.pl 20.03.06, 12:05
          Gość portalu: JK napisał(a):
          > Rozpoczecie 30-tu darmowych dni nigdy sie nie zacznie.

          Nigdy nie eksperymentowałem w ten sposób, ale wydaje mi się, ze w tym przypadku
          znaczenie ma UPłYW CZASU, a nie zmiana konkretnej daty. Za takim rozumieniem
          przemawia fakt, że dzisiejsze zabezpieczenia działają nawet wówczas, gdy w celu
          ich ominięcia przestawimy datę. Ktoś już powyżej zauważył, że było to kiedyś
          możliwe, ale w tej chwili ta metoda jest nieskuteczna.
    • panpikpok Re: 30-dniowy PIRAT 21.03.06, 02:07
      ogolnie rzecz biorac to 'nie, nie jestes piratem', (i nie zgadzam się z tym co neder mowila)

      sens wersji 30-dniowych, polega na tym ze producenci softu zdaja sobie sprawe
      iz instalowanie programow co 30dni nalezy raczej do uciazliwych czynnosci,
      i taki sposob wykorzystywanie oprogramowania bylby nieefektywny w firmach (jakby
      nie patrzec przewaznie to firmy sa glownymi klientami).

      @neder, mowisz ze licencja pozwala uzytkowanie programu przez 30 dni, ale czy
      jezeli ten program jest zainstalowanyt na komputerze w firmie i w domu, to np w
      firmie juz nie moge go uzywac? (bo w domu uzywalem przez 30dni?). A jezeli jest
      to w takim razie drugi komputer w domu? POsuwajac się dalej, a moze jest to 'pół
      komputera' na którym był zainstalowany trail (w senise ze czesc czesci zostala
      wymieniona). A moze tylko zmienilem konfiguracje sprzetowa komputera? Jest to
      schodzenie do absuru co prawda.. tak.. ale tak to wyglada... Dlatego podtrzymuje
      teze iz takie postepowanie jest raczej legalne.

      Aczkolwiek nie jestem prawnikiem... a takiego chyba nalezaloby spytac o zetelna
      odpowiedz. ;)
      • kell99 Re: 30-dniowy PIRAT 21.03.06, 02:40
        jezeli nie przemowi do ciebie fakt, ze takie dzialanie to piractwo, to ja powiem
        wiecej. takie dzialanie to zlodziejstwo. producent udostepnia tobie komercyjny
        produkt na probe na 30 dni. jezeli po 30 dniach ci sie nie podoba, to po prostu
        go usuwasz z dysku i obie strony sa szczesliwe.
        dziala to na takich samych zasadach jak np 30-dniowa darmowy okres korzystania z
        sieci (po czym mozesz zrezygnowac z uslug), czy 30 dni wybranego programu tv
        etc. takich serwisow jest cala masa. w gruncie rzeczy nie odbiegaja w niczym od
        oprogramowania. roznia jest taka, ze jak to z oprogramowaniem bywa, zlodziejowi
        latwiej niz przy innych serwisach.
        jezeli korzystasz z czyjejs pracy najuczciwszym jest albo zaplacic albo poszukac
        czegos darmowego.
        a tak szukasz dziury w calym.
      • r0ger Re: 30-dniowy PIRAT 21.03.06, 05:40
        Szukanie sposobów na obejście ograniczeń czasowych oprogramowania jest w/g mnie
        takim samym złodziejstwem jak bezpośrednie scrackowanie gry/programu. Jedno i
        drugie ma na celu ominięcie konieczności zapłacenia za licencję. A wymyślanie
        kolejnych "hipotetycznych" sytuacji typu "dwa komputery", "używałem, ale krócej"
        itp, to tylko szukanie usprawiedliwienia dla samego siebie.
        • Gość: JK Re: 30-dniowy PIRAT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 10:29
          Caly watek sprowadza sie do sposobu uzywania wersji 30-dniowej a nie do wersji
          pelnej programu.I nie ma sensu pisanie,czy omijamy placenie licencji, czy nie.
          30-dniowka jest towarem darmowym i nie moze byc uznana za pelnowartosciowy
          towar chcocby z powodu ograniczenia w upgradach,pomocy technicznej itp.
          • gray Re: 30-dniowy PIRAT 21.03.06, 11:03
            Gość portalu: JK napisał(a):

            > 30-dniowka jest towarem darmowym

            przez okres 30 dni od daty instalacji - tyle.
      • gray Re: 30-dniowy PIRAT 21.03.06, 11:01
        panpikpok napisał:

        > licencja pozwala uzytkowanie programu przez 30 dni, ale czy
        > jezeli ten program jest zainstalowanyt na komputerze w firmie i w domu, to np
        > w firmie juz nie moge go uzywac? (bo w domu uzywalem przez 30dni?). A jezeli
        > jest to w takim razie drugi komputer w domu? POsuwajac się dalej, a moze jest
        > to 'pół komputera' na którym był zainstalowany trail (w senise ze czesc czesci
        > zostala wymieniona). A moze tylko zmienilem konfiguracje sprzetowa komputera?

        a może wystarczy przeczytać licencję żeby dowiedzieć się czy jest ona udzielana
        na komputer czy na użytkownika lub do ilu instalacji użytkownik ma prawo?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka