Dodaj do ulubionych

mp3 -> cd -> mp3

05.01.03, 18:35
zrobiłem coś takiego jak w tytule. w teorii kompletnie bez sensu, bo nie da
się idealnie zgrać algorytmu dekompresji i kompresji, a więc mp3 po takiej
operacji będzie po dwukrotnej kompresji ze stratą informacji. powinienem
dostać więc mp3 o bardzo złej jakości. ALE, w rzeczywistości wszystko działa.
Nie słyszę różnicy pomiędzy oryginalnym mp3 a tym nowym, zgranym z cd.
Powinienem się udać do foniatry, czy czegoś tu nie rozumiem ?
Obserwuj wątek
    • franzmaurer Re: mp3 -> cd -> mp3 05.01.03, 22:07
      janek0 napisał:

      > zrobiłem coś takiego jak w tytule. w teorii kompletnie bez sensu, bo nie da
      > się idealnie zgrać algorytmu dekompresji i kompresji, a więc mp3 po takiej
      > operacji będzie po dwukrotnej kompresji ze stratą informacji. powinienem
      > dostać więc mp3 o bardzo złej jakości. ALE, w rzeczywistości wszystko działa.
      > Nie słyszę różnicy pomiędzy oryginalnym mp3 a tym nowym, zgranym z cd.
      > Powinienem się udać do foniatry, czy czegoś tu nie rozumiem ?

      Zrob to kilka razy przy nizszym bitrate (CD > 96kbps > CD-R > 96kbps to
      zobaczysz ze mp3 to rzeczywiscie kompresja stratna :)
      Ucho nie jest tak wrazliwe - ale np. na dobrym edytorze juz zobaczysz roznie
      wygladajace widmo.
      Niedostatki stratnej kompresji (mp3, avi czy nawet .jpg) bardziej widac - jak
      zrobisz taki sam zabieg z obrazkiem - .jpg > .bmp > .jpg to od razu zobaczysz :)

      Ostatnio gdzies przeczytalem ze foniatrzy bija na alarm - ludzie gluchna, i to
      wcale nie dlatego ze sluchaja walkmanow na full (choc to tez of koz).

      Sluchanie tych wszystkich Hi-Tech cudeniek ktore uzywaja kompresji dzwieku
      (glownie mp3, ale tez dzwiek z DVD, albo radiofonia cyfrowa) powoduje ze uchu
      stawia sie mniejsze wymagania przez co traci swoja czulosc.
      Kompresja korzysta glownie z tzw. maskowania czestotliwosci - ucho staje sie
      coraz mniej wrazliwe na sasiadujace dzwieki rozniace sie poziomem.

      Mozna miec nadzieje ze postep w dziedzinie szybkosci przesylu danych i rozwoj
      nosnikow sprawi ze algorytmy kompresji straca swoje znaczenie.

      Juz teraz ludzie sciagaja z netu muzyke w formatach bezstratnych .flac i .ape
      co jeszcze dwa lata temu bylo snobizmem bo stopien kompresji powoduje ze album
      CD ma i tak ok 400 mega :)

      Za jakies 2 lata pewnie powszechne beda nosniki DVD-cos tam gdzie 2-godzinny
      film bedzie zajmowal 10GB z dzwiekiem sorround w kompresji bezstratnej :))
      • janek0 Re: mp3 -> cd -> mp3 05.01.03, 23:09
        franzmaurer napisał:

        > > Powinienem się udać do foniatry, czy czegoś tu nie rozumiem ?
        > Zrob to kilka razy przy nizszym bitrate (CD > 96kbps > CD-R > 96kbps t
        > Ucho nie jest tak wrazliwe - ale np. na dobrym edytorze juz zobaczysz roznie
        > wygladajace widmo.
        no nie... na całkiem dziadowskim sprzęcie (miniwieża) słyszę różnicę między cd
        a mp3, nawet przy 192kbps. tym bardziej powiniem słyszeć różnicę między
        jednokrotną a dwukrotną kompresją. podejrzewam raczej, że program zrzucający
        jest w stanie wykryć, że nie ma co kompresować.

        > Niedostatki stratnej kompresji (mp3, avi czy nawet .jpg) bardziej widac - jak
        > zrobisz taki sam zabieg z obrazkiem - .jpg > .bmp > .jpg to od razu zobac
        > zysz :)
        > Ostatnio gdzies przeczytalem ze foniatrzy bija na alarm - ludzie gluchna, i
        >wcale nie dlatego ze sluchaja walkmanow na full (choc to tez of koz).
        > Sluchanie tych wszystkich Hi-Tech cudeniek ktore uzywaja kompresji dzwieku
        > (glownie mp3, ale tez dzwiek z DVD, albo radiofonia cyfrowa) powoduje ze uchu
        > stawia sie mniejsze wymagania przez co traci swoja czulosc.
        > Kompresja korzysta glownie z tzw. maskowania czestotliwosci - ucho staje sie
        > coraz mniej wrazliwe na sasiadujace dzwieki rozniace sie poziomem.

        dzięki za wykład, ale jego duża część wydaje mi się dość bezsensowna, zwłaszcza
        o wpływie kompresji dźwięku na utratę słuchu. :( gdyby tak było, to każdy
        dźwięk nienaturalny (zwłaszcza próbkowany) byłby szkodliwy.
        • franzmaurer Re: mp3 -> cd -> mp3 05.01.03, 23:56
          janek0 napisał:

          > no nie... na całkiem dziadowskim sprzęcie (miniwieża) słyszę różnicę między
          > cd a mp3, nawet przy 192kbps.

          Jakos ciezko mi w to uwierzyc - nagrywalem plytki testowe zawierajace ten sam
          material zrzucony bezposredion z CD, rozkompresowany z .mp3 i .mpc oraz .ape

          Roznice byly minimalne - ograniczaly sie glownie do 'soczystosci' brzmienia
          co jest odczuciem troche subiektywnym i czesciowo zwiazane jest z
          charakterystyka uzytego presetu i codec'a.
          Mp3 zrobione LAME przy presecie "insane" brzmialo odrobinke inaczej niz
          zrobione tym samym codekiem przy presecie "extreme".
          O ile pamietam chodzilo o brzmienie roznych 'przeszkadzajek' typu szczotka
          perkusyjna, talerze itp.

          Pliki rozkompresowane z .ape i .mpc z presetem 'braindead' byly nieodroznialne
          od .wav zripowanego z CD.
          Siedzialem ze znajomym ktory ma salonik z roznymi NAD'ami i Sherwood'ami i
          sluchalismy przez 2 godziny roznych fragmentow z "Back On The Block" Quincy
          Jonesa :))) Momentami graniczylo to z paranoją :)


          > tym bardziej powiniem słyszeć różnicę między
          > jednokrotną a dwukrotną kompresją. podejrzewam raczej, że program zrzucający
          > jest w stanie wykryć, że nie ma co kompresować.

          Nie program zrzucajacy tylko uzyty codec - mozliwe, trzeba przejrzec dokladnie
          manulal do LAME, moze jest cos takiego ze przy niektorch ustawieniach nie
          kompresuje czegos co juz zostalo skompresowane

          > o wpływie kompresji dźwięku na utratę słuchu. :( gdyby tak było, to każdy
          > dźwięk nienaturalny (zwłaszcza próbkowany) byłby szkodliwy.

          To nie moje wywody tylko naukowców z Hamburga :)
          >> www.informatik.fh-hamburg.de/~windle_c/Logologie/MP3-Gefahr/MP3-risk.html

          Calosc po angielsku pod tytulem:
          Ear damage by MP3, DVD and digital television?
          risks of neuroacoustically datareduced music

          Nawet obrazki są :))

          Poza tym mylisz probkowanie z kompresja - na dobrą sprawe jedno z drugim ma
          mało wspólnego
          • janek0 Re: mp3 -> cd -> mp3 06.01.03, 03:26
            franzmaurer napisał:

            > janek0 napisał:
            >
            > > no nie... na całkiem dziadowskim sprzęcie (miniwieża) słyszę różnicę międz
            > y
            > > cd a mp3, nawet przy 192kbps.
            >
            > Jakos ciezko mi w to uwierzyc - nagrywalem plytki testowe zawierajace ten sam
            > material zrzucony bezposredion z CD, rozkompresowany z .mp3 i .mpc oraz .ape
            >
            > Roznice byly minimalne - ograniczaly sie glownie do 'soczystosci' brzmienia
            > co jest odczuciem troche subiektywnym i czesciowo zwiazane jest z
            > charakterystyka uzytego presetu i codec'a.
            > Mp3 zrobione LAME przy presecie "insane" brzmialo odrobinke inaczej niz
            > zrobione tym samym codekiem przy presecie "extreme".
            > O ile pamietam chodzilo o brzmienie roznych 'przeszkadzajek' typu szczotka
            > perkusyjna, talerze itp.
            >
            > Pliki rozkompresowane z .ape i .mpc z presetem 'braindead' byly
            nieodroznialne
            > od .wav zripowanego z CD.
            > Siedzialem ze znajomym ktory ma salonik z roznymi NAD'ami i Sherwood'ami i
            > sluchalismy przez 2 godziny roznych fragmentow z "Back On The Block" Quincy
            > Jonesa :))) Momentami graniczylo to z paranoją :)
            >
            >
            > > tym bardziej powiniem słyszeć różnicę między
            > > jednokrotną a dwukrotną kompresją. podejrzewam raczej, że program zrzucają
            > cy
            > > jest w stanie wykryć, że nie ma co kompresować.
            >
            > Nie program zrzucajacy tylko uzyty codec - mozliwe, trzeba przejrzec
            dokladnie
            > manulal do LAME, moze jest cos takiego ze przy niektorch ustawieniach nie
            > kompresuje czegos co juz zostalo skompresowane
            >
            > > o wpływie kompresji dźwięku na utratę słuchu. :( gdyby tak było, to każdy
            > > dźwięk nienaturalny (zwłaszcza próbkowany) byłby szkodliwy.
            >
            > To nie moje wywody tylko naukowców z Hamburga :)
            > >> www.informatik.fh-hamburg.de/~windle_c/Logologie/MP3-Gefahr/MP3-risk.h
            > tml
            >
            > Calosc po angielsku pod tytulem:
            > Ear damage by MP3, DVD and digital television?
            > risks of neuroacoustically datareduced music
            >
            > Nawet obrazki są :))
            >
            > Poza tym mylisz probkowanie z kompresja - na dobrą sprawe jedno z drugim ma
            > mało wspólnego
            >
          • janek0 Re: mp3 -> cd -> mp3 06.01.03, 17:33
            franzmaurer napisał:

            coś się skopało z poprzednim postem, więc napiszę jeszcze raz

            > > no nie... na całkiem dziadowskim sprzęcie (miniwieża)
            słyszę różnicę międz
            > > cd a mp3, nawet przy 192kbps.
            > Jakos ciezko mi w to uwierzyc - nagrywalem plytki
            >testowe zawierajace ten sam
            > material zrzucony bezposredion z CD, rozkompresowany z
            >.mp3 i .mpc oraz .ape
            zrobiłem sobie ślepy test... a wcale nie mam słuchu
            absolutnego

            > Roznice byly minimalne - ograniczaly sie glownie do
            >'soczystosci' brzmienia
            > co jest odczuciem troche subiektywnym i czesciowo
            > zwiazane jest z
            > charakterystyka uzytego presetu i codec'a.
            nie, to nie ma nic wspólnego z brzmieniem. kompresję
            słychać jako "kliknięcie" po niektórych dźwiękach, raczej
            w średnich tonach.

            > Pliki rozkompresowane z .ape i .mpc z presetem
            >'braindead' byly nieodroznialne
            > od .wav zripowanego z CD.
            co akurat nie dziwi specjalnie :(

            > > tym bardziej powiniem słyszeć różnicę między
            > > jednokrotną a dwukrotną kompresją. podejrzewam
            > > raczej, że program zrzucają
            > > jest w stanie wykryć, że nie ma co kompresować.

            > Nie program zrzucajacy tylko uzyty codec - mozliwe,
            trzeba przejrzec dokladnie
            > manulal do LAME, moze jest cos takiego ze przy
            niektorch ustawieniach nie
            > kompresuje czegos co juz zostalo skompresowane

            ale zastanów się, w tym nie ma wielkiej filozofii: co się
            dzieje z plikiem skompresowanym podczas nagrywania na cd
            ? przecież nero czy tam czego używasz nic nie dodaje do
            dekompresowanych plików. wystarczy, że przy ponownym
            ripowaniu dasz wyższy bitrate, i nie będzie żadnych
            strat... o ile kodek jest ten sam, oczywiście.


            > > o wpływie kompresji dźwięku na utratę słuchu. :(
            > > gdyby tak było, to każdy
            > > dźwięk nienaturalny (zwłaszcza próbkowany) byłby
            szkodliwy.
            > To nie moje wywody tylko naukowców z Hamburga :)
            > >>
            www.informatik.fh-hamburg.de/~windle_c/Logologie/MP3-Gefahr/MP3-risk.h
            > tml

            bądźmy poważni... to są tacy naukowcy, jak, przepraszam,
            z koziej dupy armata.strona jest pod tytułem "logologia,
            nowa religia cyberprzestrzeni". prawie jak raelianie, nie
            ma co. poza tym, w tym tekscie nie ma ani kawałka dowodu
            empirycznego, nie wspominając już o jakimkolwiek
            rozumowaniu. widziałeś kiedyś jakiś tekst naukowy ?

            > Poza tym mylisz probkowanie z kompresja - na dobrą
            sprawe jedno z drugim ma
            > mało wspólnego
            nic nie mylę :] jeśli słuchanie sygnału dźwiękowego z
            obciętymi pewnymi częstotliwościami jest szkodliwe, to
            słuchanie każdego dźwięku rejestrowanego jest szkodliwe,
            bo jest on ze stratą w stosunku do sygnału naturalnego.
            [hint: czy słychać, że dźwięk cyfrowy jest cyfrowy ?]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka